 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Religie
| Napisano | Autor | Tytuł | | 20-01-2008 17:16 | darlove (2804 punktów) | Takie proste pytanie...
1 na 1 | Czy ktos z Was jest w stanie wyobrazic sobie, aby Bog nieskonczenie dobry i milosierny mogl kogokolwiek skazac na WIECZNE meki? Czuje wielki sprzeciw wobec tego, ze niektorzy pojda do piekla na wiecznosc. Nawet nie wiem, czy wyslalbym tam na wiecznosc panow Hitlera i Stalina... ale moze nie mam racji. Moze moje poczucie sprawiedliwosci i przyzwoitosci nie jest normalne? To jak to jest? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| G.K. (1679 punktów) | >Czy ktos z Was jest w stanie wyobrazic sobie...
Nie jestem w stanie, ponieważ uważam, że bóg nie istnieje. Takie pytania powinieneś zadawać na opoka.pl lub na innych serwisach katolickich.
|
|
 | | darlove (2804 punktów) | Ale gdybys na chwile uwierzyl, chocby dla celow eksperymentu, to co?
Wiem, ze nic nie wiem. - Najmadrzejsze wypowiedziane zdanie w historii swiata.
|
|
|  | | G.K. (1679 punktów) | >Ale gdybys na chwile uwierzyl, chocby dla celow eksperymentu, to co?
To bym stwierdził, że taki byt jest wewnętrznie sprzeczny i albo któreś stwierdzenie jest fałszywe (miłosierny/skazuje na piekło) albo nie może istnieć.
|
|
 | | zlomierz (124 punktów) | >>Czy ktos z Was jest w stanie wyobrazic sobie... >Nie jestem w stanie, ponieważ uważam, że bóg nie istnieje. Takie pytania powinieneś zadawać na opoka.pl lub na innych serwisach katolickich.
otóż wlasnie tu można filozoficznie podejść do takich zagadnien dotyczacej hipotetycznego istnienia boga (tak pisze z małej - jakiegoś boga a nie koniecznie TEGO)
na serwisach katolickich masz jedymnieslusznie okreslone z gory - nie ma dyskusji jest tylko nieznajomosc tego co dyktuje kosciol i odpowiedz
|
|
|  | | moralny "antychryst" | >dotyczacej hipotetycznego istnienia boga (tak pisze z małej - jakiegoś boga a nie koniecznie TEGO) >na serwisach katolickich masz jedymnieslusznie okreslone z gory - nie ma dyskusji jest tylko nieznajomosc tego co dyktuje kosciol i odpowiedz A jeśli "hipotetycznie" założymy, że istnieje wszystko co naprawdę istnieje i jeżeli to wszystko nazwiemy nieskończenie dobrym Bogiem, to bez problemu uwierzymy i w całą resztę. To WSZYSTKO nieskończenie jest dobre dla każdego kto to wszystko kocha i rozumie, a w ogóle nie zwraca uwagi ani na modlitwy, ani zachcianki niewierzących (religijnych). No i oczywiście istnieją ludzie, którzy samych siebie skazują na wieczne potępienie. Zawsze tacy istnieli, bo rodziły się i będą rodzić rozmaite 'hitlery' i 'hitlerki', które jeszcze zanim się urodzą, już skazane są na potępienie i potępiane będą po wsze czasy (na wieczność).
|
|
| piątek (1035 punktów) | Nie dopuszczam istnienia nieba, piekła ani wszechmogącego Boga, więc problem tej natury jest mi kompletnie obcy, tak jak innym użytkownikom tego forum.
"Ja jeden na milion, Ty jeden z miliona"
|
|
 | | darlove (2804 punktów) | >Nie dopuszczam istnienia nieba, piekła ani wszechmogącego Boga, więc problem tej natury jest mi kompletnie obcy, tak jak innym użytkownikom tego forum.
Naprawde wypowiadasz sie w imieniu wszystkich uzytkownikow?
Wiem, ze nic nie wiem. - Najmadrzejsze wypowiedziane zdanie w historii swiata.
|
|
| aenigma (455 punktów) | > Czy ktos z Was jest w stanie wyobrazic sobie, aby Bog> nieskonczenie dobry i milosierny mogl kogokolwiek skazac na> WIECZNE meki?Nie skazać, tylko sami sobie wybrali. Przecież nie będzie ich zmuszał na siłę, by spędzali wieczność w niebie spacerując po ogrodach i śpiewając psalmy... to dopiero byłoby niemiłosierne  skoro do piekła idzie tylu fajnych i mądrych gości i nie ma tam boga, to musi tam być naprawdę lajtowo  kto wbija ze mną do piekła? ale faktycznie złe forum wybrałeś... (chociaż może zacznę wierzyć w piekło  )
Google i Wikipedia to najbardziej łebscy goście na tym forum. Zanim zadasz mi jakieś pytanie, spytaj ich!
|
|
5 na 5 | Miau (116 punktów) | >Czy ktos z Was jest w stanie wyobrazic sobie, aby Bog >nieskonczenie dobry i milosierny mogl kogokolwiek skazac na >WIECZNE meki? Czuje wielki sprzeciw wobec tego, ze niektorzy >pojda do piekla na wiecznosc. Nawet nie wiem, czy wyslalbym >tam na wiecznosc panow Hitlera i Stalina... ale moze nie >mam racji. Moze moje poczucie sprawiedliwosci i >przyzwoitosci nie jest normalne? To jak to jest?
Ja myślę jeszcze inaczej. Nie skazałabym owych panów na żadne męki w ramach zemsty, zadośćuczynienia. Szczególnie gdyby nie mogli wynieść z tego żadnej nauki. Katolicy twierdzą, że człowiek z własnej woli wybiera piekło. Piekło to brak Boga, brak miłości. Nie wiem jednak dlaczego piekło miałoby równać się cierpieniu. Nikt ze zdrową psychiką nie wybierze świadomie cierpienia. Ludzie kradnąc, zabijając, gwałcąc itp. szukają raczej swojej, być może niewłaściwej, drogi ku szczęściu, zadowoleniu, przyjemności. Nie chcą cierpieć. Krzywdzą innych, gdyż brak im miłości, moralności zbudowanej na miłości do drugiego człowieka, na chrześcijańskim Bogu lub wypaczają tą miłość. Później mówi się, że piekło sami wybrali, świadomie. Tymczasem zwyczajnie chcieli własnego dobra. A Bóg w tym momencie ? Bóg nie przychodzi, gdyż zjawia się tylko u tych, którzy Go o to proszą. Dla mnie to błędne koło. Chrześcijanie, którzy głoszą Ewangelię są w pewien sposób godni uznania, gdyż próbują uchronić nas (ateistów, agnostyków, grzeszników) od piekła. Prawdopodobnie ono nie istnieje. Sama postawa jest jednak szlachetna, choć mi ich działanie może wydawać się czymś strasznym, a poglądy chrześcijańskie źródłem dużej części "zła" na tym świecie.
|
|
 | | Undre | Wydaje mi się, że dobrą odpowiedzią na Twoje pytania i wątpliwości jest książka Joao Cesar das Nevesa pt."Pierwszy dzień po śmierci". Ogólnie ciekawa wizja tego co "będzie"  Pozdrawiam
|
|
|  | | Miau (116 punktów) | > Wydaje mi się, że dobrą odpowiedzią na Twoje pytania i wątpliwości jest książka Joao Cesar das Nevesa pt."Pierwszy dzień po śmierci". Ogólnie ciekawa wizja tego co "będzie"  > PozdrawiamSkierowane do mnie? Odpowiedź na jakie pytania? Pozdrawiam
|
|
| |  | | Undre | > Skierowane do mnie? Odpowiedź na jakie pytania?> Pozdrawiam > Na przykład na to  : Nie wiem jednak dlaczego piekło miałoby równać się cierpieniu. > Nikt ze zdrową psychiką nie wybierze świadomie cierpienia.Racja, dlatego wybiorą iluzje dobra, np. pobyt na Wyspach Kanaryjskich. Niby fajnie, sam mógłbym tam pobyć z kilkanaście lat...ale całą wieczność? To nie brzmi już tak dobrze  > Później mówi się, że piekło sami wybrali, świadomie. Tymczasem zwyczajnie chcieli własnego dobra.Tak, o tym mówiłem właśnie  > A Bóg w tym momencie ? Bóg nie przychodzi, gdyż zjawia się tylko u tych, którzy Go o to proszą.Hm, autor książki mówi, że Bóg przed ostatecznym wyborem między pociągiem w lewą lub prawą stronę przychodzi do każdego i pyta się człeka czy jest pewien swojego wyboru  > Dla mnie to błędne koło. Chrześcijanie, którzy głoszą Ewangelię są w pewien sposób godni uznania, gdyż próbują uchronić nas (ateistów, agnostyków, grzeszników) od piekła.Dziękować  Pozdrawiam. Aha, i tak na koniec dopiszę, że nie chce nikogo tu nawracać  Proponuję tylko przeczytanie książki, w której mamy ciekawą wizję pośmiertną
|
|
| Piotrek Karwala (451 punktów) | >Czy ktos z Was jest w stanie wyobrazic sobie, aby Bog >nieskonczenie dobry i milosierny mogl kogokolwiek skazac na >WIECZNE meki?
Hm, chyba tak. Skoro nauczyciel może uczniowi jednocześnie współczuć i zastosować się do regulaminu, np. dać niedostateczną na koniec roku, to czemu taka przykładowa istota wyższa miałaby nie móc (zwłaszcza, że może wszystko)? Z tym nieskończenie dobrym, to lepiej uważać, bo jeżeli bóg jest zawsze dobry, to znaczy, że to co on robi jest dobre. Nawet wbrew powszechnemu (ludzkiemu) rozumieniu dobra.
|
|
 | 1 na 1 | zlomierz (124 punktów) | >>Czy ktos z Was jest w stanie wyobrazic sobie, aby Bog >>nieskonczenie dobry i milosierny mogl kogokolwiek skazac na >>WIECZNE meki? >Hm, chyba tak. Skoro nauczyciel może uczniowi jednocześnie współczuć i zastosować się do regulaminu, np. dać niedostateczną na koniec roku, to czemu taka przykładowa istota wyższa miałaby nie móc (zwłaszcza, że może wszystko)? Z tym nieskończenie dobrym, to lepiej uważać, bo jeżeli bóg jest zawsze dobry, to znaczy, że to co on robi jest dobre. Nawet wbrew powszechnemu (ludzkiemu) rozumieniu dobra.
mowa o WIECZNYCH mękach
jesli nie mają konca jesli nie ma zmiany tego stanu to jakiekolwiek znaczenie wychowawcze zostaje wykluczone
jedyne znaczenie mogloby byc w swiadomosci nieuchronnosci kary - ale czy mozna wtedy karać nieswiadomych tejże? a jeśli nieswiadomych nie? ktoś kto wie napewno że zostanie skazany na cos tak strasznego nigdy by się nie odważyl postąpic tak żeby na tę karę zasłużyć
|
|
| gurgul (651 punktów) | To bardzo ciekawe pytanie. Uważam, ze stan "piekła" to po prostu brak Boga. Jest to w istocie dość mało ważny element chrześcijaństwa. Zdziwieni? Wizje mąk piekielnych wielu współczesnych katolików uważa za bluźnierstwo - jest to przecież straszenie ludzi Bogiem, który jest Miłością. KRK nie zgadza się z tezami o pustym piekle, które istnieją we współczesnej teologii, natomiast jest coraz bliższy uznania, że bardzo trudno zostać potępionym i trzeba naprawdę chcieć, zarówno na tym świecie, jak i na tamtym.
Daję plusa za wątek.
Pozdrawiam
|
|
 | | darlove (2804 punktów) | Chcialbym przy okazji zauwazyc, ze z tego straszenia Miloscia wielkie majatki koscielne na przeciagu wiekow "powstaly". W gruncie rzeczy byly to zwyczajne wyludzenia.
Skoro czarne rosci sobie dzisiaj w Polsce prawa do jakichs majatkow, nawet potrafia (tak, tak) przedstawiac dokumenty z szesnastego wieku na dowod tego, ze cos im sie nalezy, czarnym darmozjadom, to szybkie sprawdzenie motywow "wrogiego przejecia" byloby tutaj na miejscu. Mysle, ze mina by im szybko zrzedla.
Wystarczyloby wszystkie te "dobrowolne" (w zamian od uwolnienia od mak, ktore zgotowac potrafi Bog zwany Miloscia) zrzeczenia sie majatkow zlustrowac dokladnie, a uczciwie. To tak tylko pisze przy okazji. Nic wielkiego.
Wiem, ze nic nie wiem. - Najmadrzejsze wypowiedziane zdanie w historii swiata.
|
|
 | | sztejkat (4743 punktów) | Napisał do mnie kiedyś pewien człowiek zaczynając list od "A więc ryzyko pójścia do piekła jednak istnieje?" ( list a'propos moich ateistycznych poglądów wyrażanych na tym forum ).
Najpierw chciałem odpisać mu standardowo. No, wiesz, zwykłe blabla ateistów i agnostyków na temat boga.
Ale potem mnie tknęło - zastanowiłem się chwilę, pomyślałem. I odkryłem, że dużo straszniejszym niźli dowolne piekło (w wersji hard-core lub "brak miłości boga") jawi mi się wizja nieba. I nie mam tu na myśli dziecięcego obrazka z chórami aniołków, tylko ciągłą obecność obcego, wszechogarniającego bytu i ludzi, z którymi nie mam ani krztyny wspólnego poglądu na życie, zło, dobro, miłość, rozum i inne ważne sprawy.
Chyba nie muszę pisać, co bym wybrał.
Tak więc straszenie bogiem w wizji mąk piekielnych?! Toż to mały pikuś, bardziej straszy się niebem.
No, przynajmniej niewiernych, takich jak ja.
I to by było na tyle w kwestii wyższości świąt wielkiej nocy nad świętami bożego narodzenia, jak mawiał pewien profesor mniemanologii stosowanej.
Tomasz Sztejka
|
|
| zlomierz (124 punktów) | >Czy ktos z Was jest w stanie wyobrazic sobie, aby Bog >nieskonczenie dobry i milosierny mogl kogokolwiek skazac na >WIECZNE meki? Czuje wielki sprzeciw wobec tego, ze niektorzy >pojda do piekla na wiecznosc. Nawet nie wiem, czy wyslalbym >tam na wiecznosc panow Hitlera i Stalina... ale moze nie >mam racji. Moze moje poczucie sprawiedliwosci i >przyzwoitosci nie jest normalne? To jak to jest?
może nie skazać może to naturalny mechanizm... ...jesli nie jest wszechmogący
jesli mialby istnieć bóg nieskonczenie dobry to nie moze być rownoczesnie wszechmogacy a wiec istota wyzsza niesknczenie dobra moglaby nie byc wstanie uratowac przed wiecznymi mękami
albo ma mozliwosci wtedy nie moze byc esencją dobroci - wystarczy się rozejrzeć - nawet jesli wszechmogący jako istota nieskoonczenie dobra mialby pozwolić na okrucienstwa wynikle z pozwolenia na wolna wole to co z kataklizmami? bycmoze sa potrzebne - ale czy istota wszechmogaca bedac nieskonczenie dobra nie stworzylaby rozwiazania nie zadajacgo cierpienia?
tak więc wszechmoc wyklucza istotę wyższą jako esencję dobroci istota wyzsza jako esensja dobroci nie jest wszechmocna
a więc istota wyższa, niedoskonały stwórca - może nie byc wstnie uratować przed mękami... choć mimo dobroci ten system moglby byc wynikiem Jego działań
|
|
2 na 2 | A.G. (1725 punktów) | Temat ten można nieco rozszerzyć. Mam następujące pytanie: jakim cudem miłosierny, mądry i sprawiedliwy Bóg: 1) zabił setki niewinnych dzieci w Egipcie (10 plaga) 2) przeprowadzał czystki etniczne w Palestynie 3) kazał składać sobie ofiary z zwierząt 4) wprowadził (ustami Mojżesza) śmierć przez ukamienowanie - sposób uśmiercenia człowieka raczej niezbyt humanitarny (Hitler wykazał sie większym "miłosierdziem" zabijając przy pomocy komór gazowych) Takich przykładów "miłości" jest znacznie więcej. W tym kontekście obraz wiecznych cierpień w piekle nie wydaje sie aż tak abstrakcyjny.
|
|
 | | Wojtek (3465 punktów) | Uwagi moderacyjne: 1) "komór" pisze się przez "ó" a nie "u" - poprawiłem, 2) używamy na tym forum polskich znaków diakrytycznych - skorygowałem w Twoim poście kilkanaście przypadków ich nieużycia, 3) dobry efekt daje używanie Firefoksa - posiada on wygodną funkcję podkreślania źle napisanych wyrazów na czerwono - wtedy wiadomo co poprawić.
Pozdrawiam
|
|
|  | | aenigma (455 punktów) | > dobry efekt daje używanie Firefoksa - posiada on wygodną funkcję podkreślania źle napisanych wyrazów na czerwono - wtedy wiadomo co poprawić.chyba że nie działa słownik i podkreśla wszystko  tyle że potem ludzie nie znają ortografii, bo wychodzą z założenia, że komputer za nich sprawdzi 
Google i Wikipedia to najbardziej łebscy goście na tym forum. Zanim zadasz mi jakieś pytanie, spytaj ich!
|
|
|  | | A.G. (1725 punktów) | Ok mój błąd, często jak pisze na forach nie używam polskich liter (taki brzydki nawyk) - poprawię się. Jeśli chodzi o słowniki to zdecydowanie wolę edytory tekstu typu MS Word (lub jego odpowiedznik w pakiecie Open Office). Nie wiem czemu mam jednak wrażenie, że przypadkiem odeszliśmy od tematu.
|
|
| keymak (3379 punktów) | Jestem w stanie wyobrazić sobie wieczne męki. To jest bardzo łatwe. To miejsce gdzie musiałbym wiecznie obcować z jakimś bogiem. Nie potrafię zaś wyobrazić sobie miejsca gdzie istniałaby wieczna szczęśliwość. Bo jak by na takie miejsce nie spojrzeć to zawsze pozostaje jedno pytanie bez odpowiedzi: co musiałbym zrobić aby w takim miejscu poczuć się przez chwilę nieszczęśliwym ? Takie miejsce byłoby nawet gorsze od wizji piekła we wszelkich religiach ..
Pozdrawiam.
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|