>Myślenie przez analogię ma swoje ciemne zaułki i ślepe uliczki, a Tobie nie udało się jednak >ich uniknąć. Berlin u schyłku drugiej dekady XXI w. to nie Warszawa z drugiej połowy XX w., a >Merkel to nie Gierek. Gdzie Rzym, gdzie Krym?
I Merkel i Gierka, łączy - przy podobnych konstruktorskich i dekonstruktorskich ciągątkach budowlanych - brak jakiejkolwiek atencji do monarchizmu, co jest pewną analogią.
>Z powodu powierzchowności Twojego myślenia, które podążą raczej za impulsywnym pobudzeniem niż >faktami.
Na czym polega "powierzchowność" mojego myślenia w tym konkretnym przypadku i jakie są fakty z których wynika renesans idei romantyzmu nad Szprewą? Bo chyba nie wyciąga Pan zbyt pochopnych wniosków na podstawie tak........powierzchownych przesłanek jak odbudowa pałacu królewskiego? Ile miejsc w wyborach do parlamentu niemieckiego zdobyli ostatnio monarchiści??? A ile w wyborach do landtagów???
|