 |
Dlaczego Kościół? oraz krótkie potępienie pseudoracjonalizmu. Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Religie
| Napisano | Autor | Tytuł | | 29-12-2007 20:04 | Walczący_z_Bogiem | Dlaczego Kościół? oraz krótkie potępienie pseudoracjonalizmu. | Po przejrzeniu tego forum z przykrością muszę stwierdzić, że zdecydowana większość jego uczestników to osoby, które jedynie próbują myśleć w racjonalny sposób w rzeczywistości jednak nie wykraczając poza stosunkowo wąską przestrzeń ograniczeń narzuconych im przez otoczenie. Tutaj dobry byłby do zastosowania pomysł Platona przytoczony w "Państwie"-osoby z brakiem odpowiedniego wykształcenia powinny być objęte zakazem swobodnego myślenia(brzmi to strasznie ale w tym przypadku by się przydało). Ludzie powinni mieć wtłaczaną do głów wiedzę w najczystszej postaci aż do 30-tego roku życia i dopiero potem mogliby swobodnie myśleć i tworzyć własne teorie. W przeciwnym razie mnożą się bezsensowne, głupie i sprzeczne logicznie wypowiedzi. Wydaje się, że nie ma sensu tak katować ludzi tylko dlatego. Niech sobie mówią co chcą. Ale to nie ogranicza się do forów internetowych-to jest choroba pożerająca dzisiejszy świat "bardziej cywilizowany". Mądrych ludzi jest tak mało, że nie są w stanie powstrzymać szerzącej wszelakie herezje fali motłochu, która opanowała już wszystkie dziedziny naszego życia- politykę(tu przykład bezsensownej demokracji), religię(religie protestanckie)itp. Wróćmy jednak do problemu i opiszmy go dokładniej. Nie dość, że w dzisiejszych czasach dopuszczeni są do głosu i działania ludzie kształceni w zbyt krótkim czasie, to na dodatek kształceni w nieodpowiedni sposób(bo motłoch już od pewnego czasu wdarł się w sferę edukacji). Niedobrze mi gdy słyszę o dzieciach z podstawówki, którym wtłacza się te wszystkie brednie o tolerancji(jest bożek zateizowanej hołoty świata zachodniego). Gniew mnie ogarnia, gdy pochwala się kobietę-księdza udzielającą ślubu kościelnego homoseksualnej parze(upadek wyznań protestanckich) i "artystę", który umieścił Święty Krzyż Chrystusa w misce wypełnionej moczem(tolerancja!). Z drugiej jednak strony nie toleruje się zakazu aborcji, nie toleruje się ludzi sprzeciwiających się temu wszystkiemu. Ale znów nieco odbiegłem od tematu. W końcu miałem mówić o Bogu. Otóż te wszystkie działania od pewnego czasu(sądzę, że punktem przełomowym była tu rewolucja francuska-wielkie zwycięstwo prostactwa) są PODSTAWOWYM czynnikiem odciągającym ludzi, w których drzemie olbrzymi potencjał dobra, od Boga, Kościoła, wiary, modlitwy, życia według zasad. Każdy teraz sam wie najlepiej co jest dla niego dobre, unika się natomiast zdawania się na jakiekolwiek autorytety. Posiadanie autorytetu kojarzy się ze zniewoleniem, podczas gdy tak naprawdę zniewoleni jesteśmy kierując się swoim własnym ograniczonym umysłem. Nie mam żalu do tępych mas-wtłoczono im to do głów. Nienawidzę jednak ludzi, którzy o tym wiedzą, a milczą, bo odnoszą z tego różne korzyści. Wniosek: nie dajmy się omamić otaczającemu nas światu, a zdajmy się na autorytet Kościoła, który głosi od wieków niezmienne i proste zasady życia. Módlmy się do Boga i prośmy go o to, by wyrwał nas z ciemnego motłochu. Moc Kościoła Katolickiego polega bowiem na tym, że jest podmiot, który nie dał i nigdy nie da na siebie wpłynąć głupocie dowolnych epok. Zdajmy się zatem w tych trudnych czasach na Kościół, bo jest to nasza jedyna ostoja w całym tym bagnie.
P.S. Proszę o przemyślane komentarze.
|
7 na 7 | gurgul (651 punktów) |
>religię(religie protestanckie)itp.
Jeżeli dla pana największym problemem współczesnych czasów są "religie protestanckie" to musi pan być bardzo szczęśliwym człowiekiem.
> Niedobrze mi gdy >słyszę o dzieciach z podstawówki, którym wtłacza się te >wszystkie brednie o tolerancji(jest bożek zateizowanej >hołoty świata zachodniego).
Lepsze nawet brednie o tolerancji (mam nadzieję że pomylił pan tolerancję ze skrajną poprawnoscią polityczną) niż rzucanie w ludzi kamieniami.
>Gniew mnie ogarnia, gdy >pochwala się kobietę-księdza udzielającą ślubu kościelnego >homoseksualnej parze(upadek wyznań protestanckich)
To jest sprawa tych homoseksualistów i tej kapłanki, a nie pańska.
>"artystę", który umieścił Święty Krzyż Chrystusa w misce >wypełnionej moczem(tolerancja!).
Też mi się coś takiego nie podoba, ale rozwiązaniem problemu jest dyskusja a nie "gniew".
>nie toleruje się zakazu aborcji, nie toleruje się ludzi >sprzeciwiających się temu wszystkiemu.
Nietoleruje się ludzi, którzy sprzeciwiają się "temu wszystkiemu" językiem agresji, tak jak pan to czyni.
>są PODSTAWOWYM czynnikiem >odciągającym ludzi, w których drzemie olbrzymi potencjał >dobra, od Boga, Kościoła, wiary, modlitwy, życia według >zasad.
Nie potrzeba ani Boga, ani Koscioła ani wiary żeby miec zasady.
>Każdy teraz sam wie najlepiej co jest dla niego >dobre, unika się natomiast zdawania się na jakiekolwiek >autorytety.
Niprawda. Unika się CAŁKOWITEGO zdawania się na autorytety.
> Módlmy się do Boga i >prośmy go o to, by wyrwał nas z ciemnego motłochu.
Jeżeli po pana przemowie jakiś ateista zacznie sie modlić do Boga, to pomyślę, że własnie do "ciemnego motłochu" dołączył.
>Moc >Kościoła Katolickiego polega bowiem na tym, że jest >podmiot, który nie dał i nigdy nie da na siebie wpłynąć >głupocie dowolnych epok.
Bzdura! A teurgia św. Justyna, przez którą księża zmuszają ludzi do bierzmowania za pomocą łgarstw o "nieudzielaniu przez kosciół ślubu niebierzmowanym"? A neoplatońska idea wyższosci ducha nad ciałem, która doprowadziła kosciół do uznania kąpieli za grzech? A barbaryzacja chrześcijaństwa? Kościół zawsze przejmował ideologie ludzi, których nawracał. A to, że od tak dawna nie dostroił swojego języka idei do nowej Europy, znaczy tylko tyle, że KK głupieje.
|
|
 | 1 na 1 | piątek (1035 punktów) | Gurgul czytać to? Czy to kolejne wypociny natchnionego pisarza?
"Bóg uczynił mnie ateistą. Kim Ty jesteś by kwestionować jego mądrość"
|
|
|  | 2 na 2 | gurgul (651 punktów) | Przez grzeczność można przeczytać, ale rewolucyjny esej w obronie Boga to nie jest...
|
|
 | | Aleksander | > To jest sprawa tych homoseksualistów i tej kapłanki, a nie pańska.Mogę tylko pogratulować myślenia. Załóżmy że ci homoseksualiści przyjdą przypadkiem do pańskiego domu i zachęcą pańskiego syna do homoseksualizmu albo nawet go zgwałcą od tak a potem pan będzie się komuś skarżył z tego powodu i ten ktoś odpowie że to jest sprawa tych homoseksualistów i pańskiego syna a nie pańska. Obyczaje się psują i czy naprawdę nie warto sprzeciwiać się temu? Ratujmy co się da. Imperium Rzymskie też upadło gdy obyczaje się popsuły a mężczyźni zniewieścieli  Z Kościołem to ten gość przesadził, to fakt. Kościół Katolicki uległ na przestrzeni lat takiej ewolucji (dopasowując swoje dogmaty do otoczenia) że dziś władze tej organizacji same nie wiedzą w co wierzą. Pozdrawiam
|
|
|  | 1 na 1 | LEGION. (3161 punktów) | Cytat:Mogę tylko pogratulować myślenia. Załóżmy że ci homoseksualiści przyjdą przypadkiem do pańskiego domu i zachęcą pańskiego syna do homoseksualizmu albo nawet go zgwałcą od tak a potem pan będzie się komuś skarżył z tego powodu i ten ktoś odpowie że to jest sprawa tych homoseksualistów i pańskiego syna a nie pańska. A i ja gratuluję załóżmy, że heteroseksualiści przyjdą po Pańskiego domu i namówią do seksu, albo nawet zgwałcą córkę... To sprawa tych heteryków i córki, nie Pana? cóż to za pomysł, żeby wrzucać gwałt i dobrowolny seks do jednego worka? Cytat:Obyczaje się psują i czy naprawdę nie warto sprzeciwiać się temu? Czy ja wiem? Psują się? Kiedyś z a bycie innowiercą można było stracić majątek i zostać wygnanym. To takie fajne było? Zmieniają się, ale czy zawsze na gorsze? Cytat:Ratujmy co się da. Imperium Rzymskie też upadło gdy obyczaje się popsuły a mężczyźni zniewieścieli  Nie rozumiem, dlaczego pedalstwo tak mocno kojarzy się ludziom ze zniewieściałością. Chyba dawno w pysk od pedała nie dostali...
Jędrzej, Maciej, Roman - Hmmm... Tak! To ewidentnie obala teorię ewolucji
|
|
6 na 6 | Karolina (81 punktów) | Być może nie weźmie Pan mojej opinii pod uwagę, bo do trzydziestki trochę mi daleko, ale mimo to spróbuję wyrazić swoją opinię.
>Po przejrzeniu tego forum z przykrością muszę stwierdzić, że zdecydowana większość >jego uczestników to osoby, które jedynie próbują myśleć w racjonalny sposób w >rzeczywistości jednak nie wykraczając po za stosunkowo wąską przestrzeń ograniczeń >narzuconych im przez otoczenie. Zapewne Pan zalicza siebie do tej niewielkiej grupy osób myślących racjonalnie. Jednak obawiam się, że Pan też ma ograniczenia, vide: >zdajmy się na autorytet Kościoła Myślenie racjonalne to myślenie samodzielne. Nie można być racjonalistą, gdy się myśli tak, jak ktoś nam każe.
>Ludzie powinni mieć wtłaczaną do głów wiedzę w najczystszej postaci aż do 30-tego roku >życia i dopiero potem mogliby swobodnie myśleć i tworzyć własne teorie. Samodzielnego myślenia tez trzeba się nauczyć, a poza tym - nie można człowiekowi zabronić myśleć! To jest jedno z naszych podstawowych praw.
>Otóż te wszystkie działania od pewnego czasu(sądzę, że punktem przełomowym była tu >rewolucja francuska-wielkie zwycięstwo prostactwa) są PODSTAWOWYM czynnikiem >odciągającym ludzi, w których drzemie olbrzymi potencjał dobra, od Boga, Kościoła, >wiary, modlitwy, życia według zasad. Bardziej skłaniam się ku opinii, że Rewolucja Francuska wypromowała hasła Wolności, Równości i Braterstwa, że była sprzeciwem wobec rządów jednostki, i wiele jej zawdzięczamy (oczywiście nie neguję jej okrucieństwa, ale... każda zmiana w tamtych czasach wymagała ofiar).
>Posiadanie autorytetu kojarzy się ze zniewoleniem, podczas gdy tak naprawdę zniewoleni >jesteśmy kierując się swoim własnym ograniczonym umysłem. Ograniczonym? Każdy z nas może być dla kogoś autorytetem. Ale autorytet powinien tylko wskazywać drogę, którą mamy iść, a nie narzucać nam styl życia, bo jego wybór należy do nas. Według Pana wolni jesteśmy NIE kierując się umysłem?
>Módlmy się do Boga i prośmy go o to, by wyrwał nas z ciemnego motłochu. Kiepski pomysł, biorąc pod uwagę fakt, że znaczna większość forumowiczów to ateiści lub agnostycy. Dla racjonalisty motłoch to właśnie ludzie nie potrafiący samodzielnie myśleć, a wyrwanie się z niego oznacza samodzielne myślenie. Dla Pana jest odwrotnie, w tym tkwi problem.
>Moc Kościoła Katolickiego polega bowiem na tym, że jest podmiot, który nie dał i nigdy nie >da na siebie wpłynąć głupocie dowolnych epok. Może kiedyś to była moc - teraz jest tylko słabością, oznaką konserwatyzmu. Czasy się zmieniają, a stanowisko Kościoła w niektórych sprawach (jak np. zapładnianiu in vitro, to ostatnio popularny temat) przynosi więcej szkody niż pożytku.
>P.S. Proszę o przemyślane komentarze. Starałam się.
Pozdrawiam
..::carpe diem::..
|
|
| waldmarc | "Ciemny motłoch, hołota, gniew mnie ogrania, nienawidzę" - u kolejnego wojowniczego prostaczka katolicka "miłość bliźniego" wylewa się uszami.
|
|
1 na 1 | piątek (1035 punktów) | >Po przejrzeniu tego forum z przykrością muszę stwierdzić, >że zdecydowana większość jego uczestników to osoby, które >jedynie próbują myśleć w racjonalny sposób w rzeczywistości >jednak nie wykraczając po za stosunkowo wąską przestrzeń >ograniczeń narzuconych im przez otoczenie. Jeżeli doszedłbym do takich wniosków jak Ty, to też z przykrością bym two stwierdzał, widzisz co jakiś czas taki natchniony pseudo mądry pisarz coś nam tu w podobnym stylu naskrobie, ale ani razu nie udało mu się obronić przed atakiem od którego zaraz będziesz musiał się bronic. >Tutaj dobry byłby do zastosowania pomysł Platona >przytoczony w "Państwie"-osoby z brakiem odpowiedniego >wykształcenia powinny być objęte zakazem swobodnego >myślenia(brzmi to strasznie ale w tym przypadku by się >przydało). Ludzie powinni mieć wtłaczaną do głów wiedzę w >najczystszej postaci aż do 30-tego roku życia i dopiero >potem mogliby swobodnie myśleć i tworzyć własne teorie. Wtłaczanie komuś wiedzy z zakazem myślenia, zabija myślenie, jeżeli potrafiłbyś kogoś nauczyć myśleć abstrakcyjnie to byłbyś pierwszy na tej kuli ziemskiej, słów Platona drogi kolego nie bierze się zawsze dosłownie, ale ty 30 letni mądry człowieku powinieneś to wiedzieć. >W >przeciwnym razie mnożą się bezsensowne, głupie i sprzeczne >logicznie wypowiedzi. Wydaje się, że nie ma sensu tak >katować ludzi tylko dlatego. Niech sobie mówią co chcą. Ale >to nie ogranicza się do forów internetowych-to jest choroba >pożerająca dzisiejszy świat "bardziej cywilizowany". A co my tu to jakieś zwierzęta "bardziej cywilizowany", kultury trochę, a potem się z butami na salony ładować. >Mądrych ludzi jest tak mało, że nie są wstanie powstrzymać >szerzącej wszelakie herezje fali motłochu, która opanowała >już wszystkie dziedziny naszego życia- politykę(tu przykład >bezsensownej demokracji), religię(religie protestanckie)itp. Nie no... Jeżeli ty się uważasz za mądrego to wolałbym żeby głupców było więcej. >Wróćmy jednak do problemu i opiszmy go dokładniej. My? Jakieś zaburzenia osobowości? >Nie >dość, że w dzisiejszych czasach dopuszczeni są do głosu i >działania ludzie kształceni w zbyt krótkim czasie, to na >dodatek kształceni w nieodpowiedni sposób(bo motłoch już od >pewnego czasu wdarł się w sferę edukacji). Niedobrze mi gdy >słyszę o dzieciach z podstawówki, którym wtłacza się te >wszystkie brednie o tolerancji(jest bożek zateizowanej >hołoty świata zachodniego). Gniew mnie ogarnia, gdy >pochwala się kobietę-księdza udzielającą ślubu kościelnego >homoseksualnej parze(upadek wyznań protestanckich) i >"artystę", który umieścił Święty Krzyż Chrystusa w misce a od kiedy dla ateisty dwie prostopadłe kreski są święte? >wypełnionej moczem(tolerancja!). Z drugiej jednak strony >nie toleruje się zakazu aborcji, nie toleruje się ludzi >sprzeciwiających się temu wszystkiemu. >Ale znów nieco odbiegłem od tematu. W końcu miałem mówić o >Bogu. Odbiegłem od tematu? Człowieku tu nie było zdania o bogu. Dalej mi się czytać nie chce.
|
|
 | | Walczący_z_Bogiem | Rzeczywiście mocny atak-jest tak gwałtowny i nie poparty żadnymi argumentami, że nie będę się do niego zanadto odnosił. Powiem tylko, że jest Pan idealnym wytworem głupiego naukowca, który stworzył miksturę z wolności, równości i braterstwa.
|
|
|  | 1 na 1 | sztejkat (4743 punktów) | > (...)Powiem tylko, że jest Pan idealnym wytworem głupiego naukowca(...)Biedny kolega stał się wytworem naukowca  Był przynajmniej jeden sensowny argument - dwie skrzyżowane kreski nie są święte dla ateisty.
Tomasz Sztejka
|
|
3 na 3 | sztejkat (4743 punktów) | > Po przejrzeniu tego forum z przykrością muszę stwierdzić,> że zdecydowana większość jego uczestników to osoby, które> jedynie próbują myśleć w racjonalny sposób w rzeczywistości> jednak nie wykraczając po za stosunkowo wąską przestrzeń> ograniczeń narzuconych im przez otoczenie. To dobrze, że chociaż próbujemy, prawda? Tylko tyle można robić - próbować myśleć racjonalnie. Walczący_z_Bogiem - tak dla ścisłości : masz na myśli "ramię w ramię" czy "przeciw"? > (...)potem mogliby swobodnie myśleć i tworzyć własne teorie. W> przeciwnym razie mnożą się bezsensowne, głupie i sprzeczne> logicznie wypowiedzi. Piękne ale nierealizowalne. Któż to byłby tym który stwierdza jakaż to wiedza ma być wtłaczana? Kto miałby stwierdzać, kiedy już można zacząć myśleć? To jest odwieczna pułapka reglamentowania praw do czegokolwiek. Głupota dziś nie jest większa niż wczoraj. Tyle że lepiej ją widać - właśnie dzięki internetowi, w którym to każdy, mądry i głupi może się zrzeszyć i wypowiadać. Ja i Ty, na tych samych prawach. Głupoty na przystankach i "na mieście" jest tyle samo ile było. Tylko jest nieco młodsza, niż kiedyś, głównie dlatego, żem dziś starszy  W kwestii tolerancji - rzecz polega na tym, że jemu wolno umieścić krzyż w misce z moczem (*) i Tobie wolno za to wykrzyczeć mu w oczy jego głupotę. Brak tolerancji to sytuacja w której jemu za taki numer obcina się ręce a Tobie wyrywa język. Mnie też przeraża rosnący debilizm - a konkretnie, zacząłem zwracać uwagę na różnego rodzaju religie. I to dopiero mnie przeraża. Nie same religie - o nie - ale to że znajdują się ludzie, którzy w to SZCZERZE WIERZĄ. Z dwojga złego - dyktatu "boskiego dobra" i przegiętej tolerancji wolę tolerancję. Ordynarnie i samolubnie obawiam się bowiem, że dnia pewnego wychynę poza obręb obcego mi "dobra" zostanę przezeń zmielony na krwawą papkę. > (...) nie toleruje się ludzi> sprzeciwiających się temu wszystkiemu. Ah, klasyka! Jak to społeczeństwo nie toleruje kościoła, prawda? Jakże księża lubią o tym mówić. Jakież tłumy żądają zaprzestania procesji, ileż to kobiet zgłasza się do klinik aborcyjnych, ilu ateistów rozdaje ulotki na ulicach. A te tysiące obmierzłych wolnomyślicieli zapytujących każdego raz do roku "czy przyjmujesz dobrodziejską wizytę?". I te już dziesiątki tysięcy krzyży zrywanych ze ścian w warsztatach, domach, sklepach. I nakaz krzewienia wartości ateistycznych w mediach(*). Iście, brak tolerancji absolutny. > (...) unika się natomiast zdawania się na jakiekolwiek> autorytety. Posiadanie autorytetu kojarzy się ze> zniewoleniem,(...) W dobie tak szerokiej komunikacji, tak niesamowicie szybkich zmian w nauce, w technice, i ich wpływie na zmiany w stylu życia klasyczne formy autorytetu faktycznie znikają. Przestają być osobowe - nawet Ty, zważ, nie wspominasz na kogóż autorytet powinniśmy się zdać, jeno proponujesz bezosobową zastępczą instytucję. Instytucje zaś składają się z ludzi. Czyli, jak sam mówisz, masy ciemnej, głupiej i zdebilałej. Jak Ty, tak i my proponujemy nowy autorytet - myślenie. > (...) Nienawidzę jednak ludzi, którzy o tym wiedzą, a milczą, bo odnoszą z> tego różne korzyści. Czuję się po chrześcijańsku znienawidzony. > Wniosek: nie dajmy się omamić otaczającemu nas światu, a> zdajmy się na autorytet Kościoła, który głosi od wieków(...) Zasady te nie są niezmienne ani nie są proste. To znaczy, mówi się że są niezmienne i mówi się że są proste. Jeśli jednak poszukasz w historii, okaże się że niezmienne nie są. Co do prostoty - skąd tematy na cotygodniowe kazania? Czemuż taką prostotę trzeba wciskać w tępe łby co tydzień? Aż tak tępi są ci, którzy przychodzą na mszę? Nie sądzę. Proste zasady to mają sataniści. Ad *) Polecam zapoznanie się ze stanem prawnym "wartości chrześcijańskich" w mediach, w kwestii aborcji i ochrony uczuć religijnych.
Tomasz Sztejka
|
|
 | | Walczący_z_Bogiem | rewolucja francuska- nie miałem ani trochę na myśli okrucieństwa itp.-to jedynie skutki uboczne. Chodzi mi właśnie o wolność, równość i braterstwo, którym to zawdzięczamy zanieczyszczenie ludzkich umysłów bzdurnymi ideami demokratyczno-wolnościowo-tolerancyjnymi. Dodatkowo zostały one jeszcze bardziej zradykalizowane przez prosty lud(to normalne w takich sytuacjach) i mamy teraz niestety to, co mamy, czyli np. ludzi dla których wolność i równość jest najważniejsza, ważniejsza niż Bóg. W zaprzeczaniu i próbie rozpaczliwej obrony tego "ładu" nie pomogą też rozmaite chwyty retoryczne Szanownych Krytyków. A tak w ogóle to ciekawa sprawa, jak wielce retoryka i popisowość wypowiedzi zwiększyły swe znaczenie wobec braku wiedzy wynikającego z obawy przed nią("jestem wolny i boje się wiedzieć, bo to odbiera mi wolność").
|
|
|  | 1 na 1 | sztejkat (4743 punktów) | Udzielasz odpowiedzi na moją wypowiedź, czy tak ogólnie? Jeżeli ogólnie, to kliknij "odpowiedz" pod pierwszą (czyli własną) wypowiedzią w wątku. > (...) ludzi dla których wolność i równość jest najważniejsza, ważniejsza niż Bóg. To ja  Pozostałej części nie zrozumiałem.
Tomasz Sztejka
|
|
| |  | | Walczący_z_Bogiem |
> Pozostałej części nie zrozumiałem .
Właśnie o tym mówiłem.
|
|
| | |  | 1 na 1 | sztejkat (4743 punktów) | > > Pozostałej części nie zrozumiałem . >Właśnie o tym mówiłem.
Wspomożesz ułomnego wyjaśnieniem?
Nie godzi się rzucać hasła do dyskusji i umykać urażonym.
Tomasz Sztejka
|
|
|  | 2 na 2 | gurgul (651 punktów) | >Chodzi mi właśnie o wolność, równość i braterstwo, którym to zawdzięczamy zanieczyszczenie ludzkich umysłów bzdurnymi ideami demokratyczno-wolnościowo-tolerancyjnymi.
A ja myślałem że chrześcijański postulat wolności, równości i braterstwa to taki piękny i dobry pomysł. Alem głupi! Takie zło z tego wynikło : wolność, demokracja, tolerancja...
|
|
 | | Walczący_z_Bogiem |
> Walczący_z_Bogiem - tak dla ścisłości : masz na myśli "ramię w ramię" czy "przeciw"?
Przeczytaj Księgę Rodzaju to się dowiesz.
|
|
|  | 1 na 1 | sztejkat (4743 punktów) | >Przeczytaj Księgę Rodzaju to się dowiesz.
Mienisz się przeto Jakubem, nazwanym "Izraelem", podszywającym się pod Ezawa oszustem?
Co nie zmienia sytuacji, że tłumaczenie na "walczący z Bogiem" jest niejednoznaczne, szczególnie w kontekście forum na jakim się pojawiłeś.
Ponieważ Twoje wypowiedzi są wątpliwe pod względem ich chrześcijańskiej treści, muszę ponownie zapytać: ramię w ramię, czy przeciw?
Tomasz Sztejka
|
|
|  | 1 na 1 | gurgul (651 punktów) |
>Przeczytaj Księgę Rodzaju to się dowiesz.
A czego takiego dowiemy się o wolnosci z tego biblijnego eseju?
|
|
1 na 1 | krzat (123 punktów) | Dosyć zabawne te wszystkie prowokacje. Przypomina mi się onet i te posty zaczynające się od "mam iq 188 i...", antki emigranty i inni durni ludzie.
|
|
 | | Raczej | >Dosyć zabawne te wszystkie prowokacje. Przypomina mi się onet i te posty zaczynające się od "mam iq 188 i...", antki emigranty i inni durni ludzie.
Czyż ta anonimowość nie jest wspaniała?
|
|
|  | 1 na 1 | krutki (1550 punktów) |
> Czyż ta anonimowość nie jest wspaniała? Wspaniała, bo daje satysfakcję i dowód na nieskończoność ludzkiej głupoty?  Pozdrawiam 
"I know you gotta be free, so free yourself I know you gotta be free to kill yourself"
|
|
3 na 3 | Wojtek (3465 punktów) | >Po przejrzeniu tego forum z przykrością muszę stwierdzić, >że zdecydowana większość jego uczestników to osoby, które >jedynie próbują myśleć w racjonalny sposób w rzeczywistości >jednak nie wykraczając poza stosunkowo wąską przestrzeń >ograniczeń narzuconych im przez otoczenie. Muszę przyznać, że w tym co piszesz jest ziarno prawdy. Rzeczywiście, jest tu wielu pseudoracjonalistów, w rzeczywistości będących teistami, próbujących podjąć, skazaną z góry na niepowodzenie, walkę o racjonalne podstawy wiary. Niestety, naturalny brak argumentów powoduje u nich ciągłą frustrację, szczególnie, gdy ktoś obnaży słabość ich rozumowania.
>Tutaj dobry byłby do zastosowania pomysł Platona >przytoczony w "Państwie"-osoby z brakiem odpowiedniego >wykształcenia powinny być objęte zakazem swobodnego >myślenia(brzmi to strasznie ale w tym przypadku by się >przydało). To zaiste piękny pomysł. Niestety, dalej byłbyś w trakcie uczenia się - sporo Ci jeszcze brakuje do momentu, w którym mógłbyś rozpocząć samodzielne myślenie.
>Niedobrze mi gdy >słyszę o dzieciach z podstawówki, którym wtłacza się te >wszystkie brednie o tolerancji(jest bożek zateizowanej >hołoty świata zachodniego). Gniew mnie ogarnia, gdy >pochwala się kobietę-księdza udzielającą ślubu kościelnego >homoseksualnej parze(upadek wyznań protestanckich) i >"artystę", który umieścił Święty Krzyż Chrystusa w misce >wypełnionej moczem(tolerancja!). Z drugiej jednak strony >nie toleruje się zakazu aborcji, nie toleruje się ludzi >sprzeciwiających się temu wszystkiemu. Mnie też się niedobrze robi, gdy czytam, takie jak Twoja, dywagacje. Jednak toleruję Cię, nie odmawiam prawa do wypowiedzi. A jak by było pięknie, gdyby odebrać prawo głosu wszelkim fanatycznym i bezrefleksyjnym wyznawcom różnych bajek. Jednak, czytam czasem takie wypociny i odpowiadam na nie. Robię to nie dlatego by Cię przekonać. Widzę, że to walka z wiatrakami. Liczę tylko na to, że ludzie o racjonalnym sposobie myślenia, po przeczytaniu takiego dyskursu wychwycą dychotomię naszych postaw i będą potrafili określić, którym z nas powoduje logika, a którym dogmatyzm.
>Ale znów nieco odbiegłem od tematu. W końcu miałem mówić o >Bogu. Otóż te wszystkie działania od pewnego czasu(sądzę, >że punktem przełomowym była tu rewolucja francuska-wielkie >zwycięstwo prostactwa) są PODSTAWOWYM czynnikiem >odciągającym ludzi, w których drzemie olbrzymi potencjał >dobra, od Boga, Kościoła, wiary, modlitwy, życia według >zasad. I bardzo dobrze, ludzkość też w pewnym momencie musi zacząć dorośleć. Wiara w bajki pomaga dzieciom, dorosłym szkodzi bo upośledza ich zdolność do oceny sytuacji. Wiara w skuteczność guseł może doprowadzić do sytuacji, gdy człowiek stanie przed wyborem pomiędzy rozwiązaniem magicznym i realnym. Wybierając rozwiązanie magiczne, niczego nie osiągnie co od razu zrzuci na karb niepoznawalności bóstwa. Ludzie myślący magicznie pozbywają się poczucia odpowiedzialności za czyny i myśli.
>Każdy teraz sam wie najlepiej co jest dla niego >dobre, unika się natomiast zdawania się na jakiekolwiek >autorytety. Posiadanie autorytetu kojarzy się ze >zniewoleniem, podczas gdy tak naprawdę zniewoleni jesteśmy >kierując się swoim własnym ograniczonym umysłem. Jak wspomniałem wyżej - autorytet, bóg, religia, zdejmują z człowieka odpowiedzialność. Autorytet pozbawia odpowiedzialności za myślenie, zwalnia z konieczności samodzielnej analizy faktów. Autorytet wie lepiej - nie ma co prawda uzasadnienia, dlaczego tak jest, ale skoro człowiek myśli magicznie, uzasadnienia przestają mu być potrzebne.
>Nie mam żalu do tępych mas-wtłoczono im to do głów. Widzisz źdźbło w oku innych, nie dostrzegasz belki w swoim. Tobie wtłoczono do głowy mnóstwo pseudoprawd. Wziąłeś je za swoje. Nie starcza Ci chęci, możliwości lub motywacji by zanalizować te pseudoprawdy. Ponieważ na wstępie wtłoczono Ci zasadę "nie myśl samodzielnie" to nie ma nawet szans byś zaczął stosować logikę do swych własnych poglądów (pomijając fakt, że wiara bez logiki jest jak ryba bez roweru).
>Nienawidzę >jednak ludzi, którzy o tym wiedzą, a milczą, bo odnoszą z >tego różne korzyści. Miło słyszeć, że nienawidzisz jakiś ludzi. Obawiam się, że indeks znienawidzonych przez Ciebie osób jest dłuższy. To smutne, jak bardzo dogmatyzm zaślepia ludzi i powoduje, że zaczynają segregować innych przydając im etykietki, opierając się tylko i wyłącznie na powtarzanej przez tysiące lat bajce.
>Wniosek: nie dajmy się omamić otaczającemu nas światu, a >zdajmy się na autorytet Kościoła, który głosi od wieków >niezmienne i proste zasady życia. Możesz udowodnić ich niezmienność. Bo ja mogę bez trudu wykazać ich nieustanną zmienność. Biedny gość ukrzyżowany podobno 2 tysiące lat temu, teraz miałby podobnie przechlapane. Jedyny plus, to to, że w tym bardziej cywilizowanym zakątku świata religianci nie mogą już nikogo ukrzyżować.
>Módlmy się do Boga i >prośmy go o to, by wyrwał nas z ciemnego motłochu. Moc >Kościoła Katolickiego polega bowiem na tym, że jest >podmiot, który nie dał i nigdy nie da na siebie wpłynąć >głupocie dowolnych epok. Niestety, tu też się mylisz. Głupota niezmiennie wpływała na działania kościoła, przez wszystkie wieki jego istnienia. Najsmutniejsze jest to, że głupota ta odbiła się bardzo boleśnie na egzystencji wielu ludzi, wielu tę egzystencję kończąc nagle.
>P.S. Proszę o przemyślane komentarze. Uwierz mi, komentarz przemyślałem bardzo dokładnie.
Pozdrawiam w duchu miłości bliźniego
|
|
 | 2 na 2 | gurgul (651 punktów) | >Autorytet pozbawia odpowiedzialności za myślenie, zwalnia z konieczności samodzielnej analizy faktów. Autorytet wie lepiej - nie ma co prawda uzasadnienia, dlaczego tak jest, ale skoro człowiek myśli magicznie, uzasadnienia przestają mu być potrzebne.
Czy to był skrót myślowy? Jeżeli nie, to niestety muszę się z tobą nie zgodzić. Bezreflesyjne podążanie za autorytetem to faktycznie głupota, ale branie pod uwagę opinii autorytetów jest nieuniknione. Człowiek nie jest w stanie znać się na wszystkim i musi czasem zaufać /uwierzyć/ atuorytetom.
|
|
|  | 1 na 1 | Wojtek (3465 punktów) | >Czy to był skrót myślowy? >Jeżeli nie, to niestety muszę się z tobą nie zgodzić. Bezreflesyjne podążanie za autorytetem to faktycznie głupota, ale branie pod uwagę opinii autorytetów jest nieuniknione. Człowiek nie jest w stanie znać się na wszystkim i musi czasem zaufać /uwierzyć/ atuorytetom. Branie pod uwagę opinii autorytetów jest czym innym niż bezrefleksyjne ich przyjmowanie za własne. Nie da się wiedzieć wszystkiego. Czasem trzeba zaufać autorytetowi, jednak trzeba brać pod uwagę możliwość, że ten się myli. Cały czas sprawdzać czy wypowiada się spójnie, czy trzyma się logiki. Te podstawowe schematy - logiczne - pozwalają wyeliminować pseudoautorytety.
Pozdrawiam
|
|
| |  | 1 na 1 | gurgul (651 punktów) | >Branie pod uwagę opinii autorytetów jest czym innym niż bezrefleksyjne ich przyjmowanie za własne. Nie da się wiedzieć wszystkiego. Czasem trzeba zaufać autorytetowi, jednak trzeba brać pod uwagę możliwość, że ten się myli. Cały czas sprawdzać czy wypowiada się spójnie, czy trzyma się logiki. Te podstawowe schematy - logiczne - pozwalają wyeliminować pseudoautorytety.
A więc był to skrót myślowy. To dobrze.
Pozdrawiam
|
|
5 na 5 | JATO (Jarosław Tomczyk) (2644 punktów) | > P.S. Proszę o przemyślane komentarze.1. Ataki ad personam - "-"; 2. Pycha i arogancja - "-"; 3. Brak tolerancji - "-"; 4. Nihil novi co do treści - "-".  5. Czyżby kolejny pieniacz? (ergo troll). Pozdrawiam. JATO P.S. Proszę o przemyślane wypowiedzi. JT
Zasada wyjaśniania Conrada: Wszystko co powiesz, zostanie ocenione przez innych , zupełnie sprzecznie z twoimi intencjami.
|
|
1 na 1 | Medarus (32 punktów) | Cóż mam napisać. Z pewnymi treściami się zgadzam,ale niektóre(według mnie) są nie do przyjęcia. Nie opierałbym swego życia i wiary na Kościele. Dzisiejszy Kościół katolicki to instytucja, to zdobywanie "duszyczek" na wszelakie sposoby. Trzeba było kogoś takiego jak Jan Paweł 2 żeby przyznać się publicznie przed ludźmi do czarnych kart historii,do błędów jakich kościół się dopuścił. Kościół to wspólnota,a jak może być wspólnota gdy "rączka rączke myje". Gdy biskupi ukrywają i zatają wszelakie "występki" kolegów po "fachu". Dopiero czyjaś tragedia doprowadza na światło dzienne kim ten ktoś jest. Mam kolege,który poszedł za księdza. Niestety na pierwszym roku odszedł,bo widząc jak są traktowani kandydaci,którzy mają pieniądze a którzy ich nie posiadają to wywołało to szok u Niego. A on... zawierzył kościołowi,był bardzo religijny (normalny) a teraz sam nie wie co robić,gdyż jego autorytet (KUL) tak bardzo go zawiódł. Jak można ufać kościołowi,gdzie (prawie) w każdej parafii są księża,nieraz i proboszczowie,którzy nastawieni są na finanse. Byłem ministrantem przez 8 lat i wiele zwiedziłem parafii i szokowało mnie,że jak nie byłeś liczącą sie osobą to prawie,że pomiatali tobą. To boli. Nie odżucam budowli bo są naprawde piękne i wiary,która jest niepojęta,ale kościół? Tutaj bym uważał. Nawet ludzie,którzy do niego chodzą,chodzą raczej z przyzwyczajenia lub żeby ich ksiądz lub sąsiad zobaczył niż z potrzeby serca. Oczywiście niewszyscy,lecz niestety większa ich część. Zaufać moge Bogu i starać się umacniać swoją wiare i próbować codziennie na nowo odnajdywać Boga w przyrodzie,w ludziach z którymi się spotykam,w pogodzie jaka jest czy w ciszy nocnej tuż przed snem...... ale kościół-według mnie nie jest on instutucją na której można się oprzeć.Spotkałem się z kilkoma księżmi którzy naprawde ciągną za soba tłumy ludzi do kościoła,lecz nie poprzez karteczki czy wywieranie presji lecz służąc im pomocą i swoim przykładem. Niestety kościół nie przepada za nimi. SZOK!!!!! Własnych księży,którzy przyciągają owiczki do owczarni,tak niechetnie sie do nich odnoszą. To jest mój punkt patrzenia. Moge się mylić.
Pozdrawiam
|
|
 | 1 na 1 | gurgul (651 punktów) | Moj Ojciec mawiał, że to iż tak skorumpowana, pełna głupoty, obłudy i wszelkiego dziadostwa instytucja jak Kościół Katolicki przetrwała 2000 lat jest największym dowodem na istnienie Boga  Pozdrawiam
|
|
|  | 1 na 1 | darlove (2804 punktów) | > Moj Ojciec mawiał, że to iż tak skorumpowana, pełna głupoty, obłudy i wszelkiego dziadostwa instytucja jak Kościół Katolicki przetrwała 2000 lat jest największym dowodem na istnienie Boga  > PozdrawiamZapomnial tylko dodac, jak sie ten Bog nazywa. Chyba nie musze wymieniac tego imienia???
|
|
2 na 2 | diogenes (42753 punktów) | >Tutaj dobry byłby do zastosowania pomysł Platona...
a może rzucisz waść coś od siebie? czy frustracje platona są również i twoim udziałem, że sięgasz po te faszystowskie brednie?
>...w końcu miałem mówić o Bogu.
dlaczego trzeba go wyręczać?
>Wniosek: nie dajmy się omamić otaczającemu nas światu, a >zdajmy się na autorytet Kościoła, który głosi od wieków >niezmienne i proste zasady życia.
ostatnio podniesiono sutanny okrywające te zasady: widok jest zaiste żałosny...
>Moc Kościoła Katolickiego polega bowiem na tym, że jest >podmiot, który nie dał i nigdy nie da na siebie wpłynąć >głupocie dowolnych epok. ...
kościół przetrwał tylko dlatego, że poddaje się temu, co nazywasz głupotą epok. odcedź z koscioła to, co jest w nim moderną, a zostanie z niego pusty śmiech
|
|
1 na 1 | Stanisław G... (6808 punktów) | >z przykrością muszę stwierdzić, Kto Cię zmusił i w jaki sposób?
Lepiej z mądrym nieść kamień, niż z głupim jeść i pić.
|
|
2 na 2 | Stanisław G... (6808 punktów) | >Ludzie powinni mieć wtłaczaną do głów wiedzę w >najczystszej postaci aż do 30-tego roku życia i dopiero >potem mogliby swobodnie myśleć i tworzyć własne teorie. >zdajmy się na autorytet Kościoła I wierzmy że Ziemia jest płaska.
Lepiej z mądrym nieść kamień, niż z głupim jeść i pić.
|
|
1 na 1 | Stanisław G... (6808 punktów) | >Wróćmy jednak do problemu i opiszmy Z kim opisujesz? to nie napisałeś tego samodzielnie?
Lepiej z mądrym nieść kamień, niż z głupim jeść i pić.
|
|
2 na 2 | Stanisław G... (6808 punktów) | >nie toleruje się zakazu aborcji, Brak zakazu to tolerancja. Wprowadzenie zakazu jest nietolerancją. Nie tolerancja jest dla nietolerancji. Byłeś tak zajęty religią, że na logikę nie starczyło Ci czasu.
Lepiej z mądrym nieść kamień, niż z głupim jeść i pić.
|
|
3 na 3 | Stanisław G... (6808 punktów) | >nie dajmy się omamić otaczającemu nas światu, a >zdajmy się na autorytet Kościoła Podłoże które masz pod butami to omam, pokarm który zjadasz to omam. Słowa głoszone przez kościół to fakty.
>Módlmy się do Boga i prośmy go o to, by wyrwał nas z ciemnego motłochu. To zakamuflowana msza, wygłaszasz homilię. Nie zamierzam dołączać do Twojej modlitwy. Czy Twój Bóg nie zna pragnień, musisz je przekazywać? Czy Twój Bóg nie wie lepiej czy Cię wyrwać, czy zostawić?
>Zdajmy się zatem w tych trudnych czasach na Kościół, bo jest to nasza jedyna ostoja w całym tym bagnie. "Jedyna ostoja"- czujesz się bardzo samotnie ze swoim Kościołem. Jak będziesz prawił ludziom kazania i ich osądzał to Twoje trudności i nienawiść do ludzi będą się utrzymywać. Swoimi potępiającymi kazaniami odpychasz ludzi i "jedyna ostoja" co Ci pozostanie to "Święty" Chrystus na Krzyżu. Artysta o którym pisałeś woli przyciągać ludzi, a Ty ich odpychasz swoim potępiającym, nienawistnym kazaniem. Powtórzyłem się byś był świadomy dlaczego masz tylko "jedyną ostoję", do tego martwą na krzyżu. Trudne czasy to były podczas inkwizycji i wojen.
Mimo wszystko życzę poprawienia relacji z żywymi istotami w otaczającym świecie, tym najbliższym świecie- człowiekiem z sąsiedztwa, lub człowiekiem znającym się na leczeniu ofiar sekt religijnych.
Pozdrawiam Stanisław G...
Lepiej z mądrym nieść kamień, niż z głupim jeść i pić.
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|