Racjonalista - Strona głównaDo treści
Czy uczelnia katolicka moze byc dobra?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
11-01-2008 02:47darlove (2804 punktów)Czy uczelnia katolicka moze byc dobra?
Poniewaz w Polsce istnieja (jeszcze) takie twory jak KUL, czy - ratunku! - WSKSiM, mam zatem do Was pytanie. Czy jest mozliwe, aby takie uczelnie ksztalcily ludzi, ktorzy nie maja po skonczonej tam edukacji "zrytych religia beretow"? Przepraszam za sformulowanie, ale mam nadzieje, ze rozumiecie, o co chodzi. I czy myslicie, a moze macie jakies konkretne dowody, ze ogolnie rzecz biorac ich nauczanie nie jest szkodliwe dla Polski? Tak sobie wyobrazam, bo przeciez nie bylem na tych uczelniach (nie wiem, czy to wlasciwa nazwa), ze nie da sie tam uniknac prania mozgu w temacie religia. Ale - czego sie nie wstydze - byc moze sie myle. Prosze o rzucenie swiatla na ten temat. Tylko bez zlosliwosci. Konkrety.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

@ffe?
Żeby na taką uczelnię udać się w charakterze studenta, trzeba moherowy beret mieć już w plecaku, jak żołnierz buławę marszałkowską, czyli odpowiednią indoktrynację przejść dużo wcześniej. W wiweku lat dwudziestu jest na to raczej za późno.
gurgul (651 punktów)
To oczywiście zależy od uczelni. Jest jasne że po szkole księdza Rydzyka każdy będzie miał zjechany mózg. Ale nie jest to reguła. Studiuję na Papieskiej Akademii Teologicznej w Krakowie i moje doświadczenia przeczą twojeje tezie. Na PAT promuje się samodzielne myślenie, również w kwestiach dogmatów i nie ma tam indoktrynacji religijnej. Zresztą symbolem tej uczelni jest ks Józef Tischner. Nie wydaje mi się też, aby moja uczelnia była szkodliwa dla Polski. Tak więc mylisz się, a twoja pomyłka polega na zbytniej ogólności twojej tezy.
Jan B (383 punktów)
Nie ma związku. Rabelais na przykład uczył się u benedyktynów i franciszkanów.
Maddy (12885 punktów)
(zablokowany)
>Nie ma związku. Rabelais na przykład uczył się u benedyktynów i franciszkanów.

A Stalin w seminarium duchownym. Nieźle go wyszkolili.

"Wizards don't believe in gods in the same way that most people
don't find it necessary to believe in, say, tables."
Terry Pratchett "Reaper Man"
Brzostowski (7067 punktów)
KUL to normalna uczelnia i nie tylko humanistyczna, są kierunki techniczne i ekonomiczne. Owszem jest sporo filozofii, ale to chyba dobrze, nie? Sam nie studiowałem to nie wiem, ale znam dużo ludzi i wszyscy są "cool".
google
Na KUL studiuje trochę ateistów, nie słyszałem aby mieli problemy. Formalnie to zwykła uczelnia, no ale jak kto lubi. Teraz konkurencja o studenta jest za duża aby sobie pozwalać na akcenty religijne na siłę.
Marian (5438 punktów)

   Nie wiem co to znaczy, że uczelnia jest katolicka. Gdybym chciał studiować na jakiejś uczelni, a nie przyjęto by mnie dlatego, że ta uczelnia przeznaczona jest jedynie dla katolików, z pewnością urządziłbym wojnę.
   Swoją drogą, kiedyś zastanawiałem się nad drugim kierunkiem, jakimś lekkim humanistycznym, niezbyt poważnym, a ponieważ był to okres mojego dość intensywnego zainteresowania religioznawstwem, pomyślałem: czemu nie Papieski Wydział Teologiczny (oczywiście, wariant dla osób świeckich, nie kończący się święceniami kapłańskimi)? To z pewnością byłoby ciekawe doświadczenie. Jednakże wymaganych dokumentów z przyczyn zasadniczych nie jestem w stanie dostarczyć:
  • metryka chrztu
  • świadectwo bierzmowania
  • świadectwo moralności od ks. proboszcza parafii zamieszkania

   Ciekaw jestem, co na to polskie prawo. To jak wyraźne stwierdzenie: nasza uczelnia jest przeznaczona wyłącznie dla katolików. Pachnie dyskryminacją.

   Pozdrawiam.


A rationalist is simply someone for whom it is more important to learn than to be proved right - Karl Popper
gurgul (651 punktów)
>

    >
  • metryka chrztu
    >
  • świadectwo bierzmowania
    >
  • świadectwo moralności od ks. proboszcza parafii zamieszkania
    >


A jesteś pewnien, że bez owych dokumentów nie zostałbyś przyjęty?
Marian (5438 punktów)
>A jesteś pewnien, że bez owych dokumentów nie zostałbyś przyjęty?
   De facto nie byłem aż tak zdeterminowany, żeby rzeczywiście pójść do dziekanatu i się wypytać, czy w drodze wyjątku, przyjmą ateistę, ale może mi się jeszcze odmieni Krótko po moich rozmyślaniach okazało się, że moje obecne studia są jednak zbyt absorbujące, by starczyło czasu na drugi kierunek (wtedy miałem 14 godzin zajęć tygodniowo, teraz ~34).

   Pozdrawiam.


A rationalist is simply someone for whom it is more important to learn than to be proved right - Karl Popper
Tomasz P. (179 punktów)
Z tego co wiem to uczelnia Rydzyka jest dla nas bardzo nie korzystna. Studenci jak się nie mylę muszą/są nakłaniani chodzić codziennie do kościoła. Trochę to ironiczne, bo niby mają tam się uczyć a nie głupieć.
Co do KUL'u to dokładnie nie wiem ale nie wydaje mi się on jakoś groźny. Raczej jest czymś neutralnym, na pewno nie jest to świecka uczelnia, ale bez większych problemów, tak mi się wydaje.
Co do pytania czy nie jest to groźne dla Polski, to jak na razie może być tylko po części, głównie dla osób myślących. Większość ludzi w Polsce nie uzna tego za zagrożenie, ale może to takowe stanowić nie w sensie zagłady Polski, tylko ogłupienia i "zniewolenia" przez KK.
Porowski (25 punktów)
Wielu słynnych uczonych kształciło sie na uczelniach katolickich jednak
nie sprawiali oni wrażenia"zrytych religia beretów"
Wszystko zależy od podejścia osoby,która odbiera tam nauki a sformułownie"zrytych religia beretów"można zapewne by zastapic czymś bardziej na poziomie.
mimbla (175 punktów)
Studiowałam na UKSW. Podjełam naukę mając postawę sceptyczną co do racji czy tez ogólnie zajęć prowadzonych przez duchownych czy im sprzyjajacych. Jakiekolwiek próby oddziaływania czy manipulacji-jeżeli takowe były wywoływały u mnie jeszce wiecej nieufnosci i dystansu. To były swoiste "szczepionki". Hmmmm... z drugiej strony fakt, ze trochę przypadkiem trafiłam na katolicką uczelnię, gdyby to tylko zalezało ode mnie-nie zdecydowałabym się. Byc może stąd moja postawa.
tajnapolska (154 punktów)
>Studiowałam na UKSW. Podjełam naukę mając postawę sceptyczną co do racji czy tez ogólnie zajęć prowadzonych przez duchownych czy im sprzyjajacych. Jakiekolwiek próby oddziaływania czy manipulacji-jeżeli takowe były wywoływały u mnie jeszce wiecej nieufnosci i dystansu. To były swoiste "szczepionki". Hmmmm... z drugiej strony fakt, ze trochę przypadkiem trafiłam na katolicką uczelnię, gdyby to tylko zalezało ode mnie-nie zdecydowałabym się. Byc może stąd moja postawa.
>

J znam kilka osób, z KUL i UKSW, wszystkie chodzą do kościoła. Trudno wyciągać jakiś wnioski. Za wiele o tych uczelniach nie wiem, ale na pewno nie poszedłbym tam się uczyć.

tajnapolska

Wróć do listy wątków działu Religie

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365