Racjonalista - Strona głównaDo treści
Św. Augustyn Doktor Kościoła Filozof

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
28-08-2007 11:47braciszek (-11 punktów)Św. Augustyn Doktor Kościoła Filozof
Św. Augustyn zanim został Doktorem Kościoła mocno błądził.

Na Jego nawrócenie duży wpływ miały kazania Biskupa Mediolanu Św. Ambrożego.

Głównym przesłaniem Św. Augustyna było twierdzenie, że każdy odczuwa pragnienie Boga.
To pragnienie jest u każdego człowieka bez wyjątku. I nie można zaznać spokoju wewnętrznego zanim człowiek nie Uwierzy w Boga.
Niewierzący, agnostyk, ateista, antyteista zawsze będzie odczuwał wewnętrzny niepokój.
Pokój i spokój wewnętrzny jest skutkiem pozyskania Światła Bożego.

Przesłanki do Jego filozofii czerpał od Platona (także Wierzącego)

Zanim został Katolikiem był wielkim grzesznikiem. Został Biskupem Hippony.

Wasz głos o Św. Augustynie

www.racjonalista.pl/kk.php/s,1837
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

G.K. (1679 punktów)
>Głównym przesłaniem Św. Augustyna było twierdzenie, że
>każdy odczuwa pragnienie Boga.
>To pragnienie jest u każdego człowieka bez wyjątku. I nie
>można zaznać spokoju wewnętrznego zanim człowiek nie
>Uwierzy w Boga.
>Niewierzący, agnostyk, ateista, antyteista zawsze będzie
>odczuwał wewnętrzny niepokój.
>Pokój i spokój wewnętrzny jest skutkiem pozyskania Światła
>Bożego.

Nic takiego nie czuję. Nie wiem po co mi wiara w boga, wróżki, krasnoludki, czy co tam jeszcze żeby osiągnąć wewnętrzny spokój...


>Przesłanki do Jego filozofii czerpał od Platona (także Wierzącego)

Platon nie wierzył w Twojego boga. Jeszcze go wtedy nawet nie wymyślili, nie powiesz chyba że Jahwe = bóg nowego testamentu ?
Celecrin (11895 punktów)
>Przesłanki do Jego filozofii czerpał od Platona (także
>Wierzącego)
Czesc Frater
Wiekszosc Twoich slow to klamstwa, zdajesz sobie sprawe?
Po pierwsze: jesli ktos tu odczuwa wewnetrzny niepokoj, to TY. Czas katolicyzmu w Polsce powoli mija, trudno sie z tym pogodzic?

Platon byl wierzacy, ale w co?

>To pragnienie jest u każdego człowieka bez wyjątku. I nie można zaznać spokoju >wewnętrznego zanim człowiek nie Uwierzy w Boga.

Ja odczulem dopiero spokoj wewnetrzny uwalniajac sie od religii. Teraz jestem naprawde szczesliwy. Historia katolicyzmu napawa mnie obrzydzeniem, tak jak wasz symbol - szubienica. Jesli cos nie pozwala mi wierzyc w bogow, to wlasnie obrzydzenie...Zbyt kocham ludzi, by wybrac jakis system religijny. Zbyt cenie czlowieka, zbyt mi zalezy. Gardze przemoca. Nie po drodze nam...
frater
Przyjacielu jak przeczytasz min 3 razy odezwij się.
będę w przyszłym tygodniu

Pokój i Dobro
kafir (363 punktów)
:O








Bóg to nałóg, ... a czasu coraz mniej!
unknown (163 punktów)
Mania wyższości czy kompleks niższości? A może jedno i drugie?

ps. Rozumiem, że dla "słusznej" sprawy cel uświęca środki. Ale, żeby tak kłamać i podawać osobiste opinie jako wiarygodne informacje?
Małgorzata Leśniak (3242 punktów)
Św. Augustyn - cyniczny obłudnik, mizoginista, wyrodny ojciec (co zrobił ze swoim synem Adeodatusem?), podrzędny auditor w Kościele Światłości Maniego, homofob...

I to by było na tyle...
Jan B
>co zrobił ze swoim synem Adeodatusem?

A co z nim zrobił? Ochrzcił go, uczynił bohaterem dialogu - zapomniałem o czymś?
Jacek Krysztofik (1390 punktów)
>Zanim został Katolikiem był wielkim grzesznikiem. Został biskupem Hippony.
   Katolicyzm — ostatnie stadium grzechu.

Iudicium est iudicium, sed iustitia pro nobis pugnare debet! -- Sami swoi.
olaboga
Problem w tym, że Buddyści już dawno sobie na to pytanie odpowiedzieli i to dużo pełniej..
diogenes (42753 punktów)
>To pragnienie jest u każdego człowieka bez wyjątku. I nie
>można zaznać spokoju wewnętrznego zanim człowiek nie
>Uwierzy w Boga.

jesli masz okazję, odwiedź psychiatryk...zobaczysz ludzi, których głębia wiary jest powalająca...
ktoś już tak cię urobił, że brak wiary utożsamiasz z utratą psychicznej równowagi. wyobraź sobie, że tę równowagę, ten spokój wewnętrzny zapewnić może wiele rzeczy...wódka, prochy, działka, sztuka, nauka, liczenie oddechów itp., itd...
wiara nie jest niczym wyjatkowym. problem tkwi jednak w jej przedmiocie.
Kelly (2051 punktów)
A ja wolę swoje grzeszne życie. Jeśli ceną za rozum jest palenie się żywcem przez nieskończoność, zapłacę ją. Albo nie. Zrobię diabłom awanturę i będzie piekielna rebelia .
JATO (2644 punktów)
Frater.
A gdzie "pokój i dobro"?.
JATO



Zasada wyjaśniania Conrada: Wszystko co powiesz, zostanie ocenione przez innych , zupełnie sprzecznie z twoimi intencjami.
J.Szulc (5723 punktów)

Wiesz, Frater -
- rozumiem, że pewne poglądy być może próbuje się ludziom wdrukować. Ty tym wątkiem, takim jego przedstawieniem, trochę mnie zawiodłeś.
Nie ujmuję Augustynowi, bo coś tam przemyślał, trochę "namieszał" w filozofii, to fakt.
Wiesz jednak doskonale, jak świętość ogłaszało sie światu w tamtych czasach. Powinieneś, w każdym razie, wiedzieć.
Dla mnie "świętość" ma zupełnie inne znaczenie.
Z Augustyna był, czego historia dowodzi, kawał dzwońca - żeby nie powiedzieć inaczej.
Rozumiem, że z czasem, taki styl życia może się znudzić. Człowiek musi utożsamiać się z obrazem, jaki sobą prezentuje.
Postać Augustyna dobitnie pokazuje nam obraz człowieka, który poszukuje. Nie znalazł siebie w tej postawie, znalazł sobie inną.
Dla mnie "świętym" nie może być człowiek, który dla "znalezienia"
swojego "ja" krzywdzi innych. A przecież skrzywdził.
Nie ujmuję mu, mądry w jakimś sensie był, ale nie jestem pewna, czy był dobrym człowiekiem.
Dobry człowiek nie krzywdzi innych, tym bardziej najbliższych!
Czy gdybym dziś zaparła się swojego podejścia do świata, zaczęła żyć ascetycznie, poza realiami tego świata, wyparła sie dzieci, życia doczesnego - nazwałbyś mnie świętą? Weszłabym na ołtarze?
Przecież to oszustwo! Jawne!
Poszukaj kogoś, kto bardziej (według katolicyzmu choćby) zasługuje na miano świętego.
Poza tym, rozumiejąc (powiedzmy) Twoje posłannictwo, czy to miejsce na takie dywagacje?

Pozdrawiam.

"Prawdę swą głoś spokojnie i jasno, słuchając też tego, co mówią inni: nawet głupcy i ignoranci (takoż blondynki), oni też mają swoją opowieść" - parafraza Desideraty
fratris
Jakie Moja Droga występki, jako Biskupa uważasz u Św. Augustyna za niewłaściwe.

Mój Ojciec Duchowy Św. Franciszek także za młodu był rozpustnikiem.

Przypominam Ci także Św. Łotra, który współcierpiał z PANEM JEZUSEM.

Podstawą naszej Wiary jest Miłość i Miłosierdzie,
i każdy z nas, nawet gdyby w życiu był najgorszym łotrem i szczerze wyraził skruchę BOGU i prosił o przebaczenie, otrzyma Je.

NIE MA GRZECHU, KTÓREGO BÓG BY NIE WYBACZYŁ. NAWET GRZECH PRZECIW DUCHOWI ŚWIĘTEMU RZADKO, ALE BYWA WYBACZANY.

Pokój i Dobro
Patty Matheson (2087 punktów)
Skoro już o tym mowa... Chciałam zapytać, jakie są różnice między grzechem przeciwko Ojcu, Synowi a Duchowi Świętemu i w jaki sposób rozpoznać klasyfikację danego grzechu?

Pozdrawiam.
Rosi58 (259 punktów)
>Przypominam Ci także Św. Łotra, który współcierpiał z PANEM JEZUSEM.

Fratris, od kiedy łotr jest świętym??? JPII go beatyfikował i kanonizował?

>... NAWET GRZECH PRZECIW DUCHOWI ŚWIĘTEMU RZADKO, ALE BYWA WYBACZANY.

Oj grzeszysz Ty grzeszysz. Nie wolno Ci zmieniać słów Biblii. Wiadomo przecież, że ten grzech nigdy nie będzie wybaczony, bo wybaczony być nie może. A dlaczego? Doucz się.

>Pokój i Dobro

Ying i Yang

"Dla ciebie jestem ateistą, dla Boga - konstruktywną opozycją."
Woody Allen
fratris

>Poszukaj kogoś, kto bardziej (według katolicyzmu choćby) zasługuje na miano świętego.
>Poza tym, rozumiejąc (powiedzmy) Twoje posłannictwo, czy to miejsce na takie dywagacje?

Dział filozoficzny chyba przyjmie doktora filozofii.
A wątek założyłem bodajże w dniu, w którym Kościół nasz obchodzi Jego Święto.

Mamy różnych doktorów i wspomnimy o nich.

Pokój i Dobro
Balkowski (5685 punktów)
>Zanim został Katolikiem był wielkim grzesznikiem. Został
>Biskupem Hippony.
Jesteś nie na czasie. Teraz częstsza jest odwrotna kolejność, przynajmniej naszej IV RP. Trzeba najpierw zostać biskupem, a dopiero potem można robić co dusza zapragnie. Patrz Paetz albo Głódź
Patty Matheson (2087 punktów)
Uważasz, że w przeszłości było inaczej? Wydaje się wręcz, że znacznie gorzej.
Fakt zostania biskupem w przypadku Augustyna mnie nie przekonuje, zważywszy szczególnie na jego skłonności, z których zasłynął wcześniej.

Pozdrawiam.
braciszek (-11 punktów)
>Uważasz, że w przeszłości było inaczej? Wydaje się wręcz, że znacznie gorzej.
>Fakt zostania biskupem w przypadku Augustyna mnie nie przekonuje, zważywszy szczególnie na jego skłonności, z których zasłynął wcześniej.
>Pozdrawiam.
>

I tu masz dowód , że nawet Ty możesz zostać wielką Świętą.
Potrzebne jest do tego Nawrócenie i dążenie do Świętości.


Pokój i Dobro
Patty Matheson (2087 punktów)
> I tu masz dowód , że nawet Ty możesz zostać wielką Świętą.

Aż tak bardzo nie grzeszę, poza tym nie mogę zostać biskupem. Zresztą, po śmierci nic mi ze świętości. No i w sumie szczytem złośliwości byłoby obwołać świętą ateistkę. Wolę być wzorem dla niewierzących

>Potrzebne jest do tego Nawrócenie i dążenie do Świętości.

My tu właśnie rozważamy, że ci biskupi niekoniecznie tak do tej świętości dążyli; może tylko w słowach. Jakkolwiek, żadna siła mnie nie zachęci do "nawrócenia", i jeśli Wasz Bóg istnieje, to dobrze o tym wie

Pozdrawiam.

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365