 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 06-10-2007 12:03 | Gregorias z Pikutkowa | Egoiści do urn | Egoizm jest paskudny, ale jest, idealizm jest piękny, ale go nie ma. Zorganizowany idealizm nieodmiennie okazuje się przykrywką dla zorganizowanej przestępczości. Idealizm zorganizowanej religii, idealizm Lenina, idealizm Hitlera, Mao, czy pomniejszych naciągaczy. Idealizm Jarosława Sierotki (po Gomułce) nie ma granic. Ocieka fałszem, ale klientów nie brakuje. Zawłaszczyć państwo, policzyć się z każdym kto ma inne poglądy. Nic nowego. Budowanie państwa, w którym utrudnia się szkodzenie innym, w którym, polityk jest kontrolowany, w którym załatwienie sprawy w urzędzie nie zależy od uprzejmości urzędnika - to zbyt skomplikowane. Wyborca woli idealizm. Ufa politykom, którzy obiecują uczciwość i mówią o moralności. Czy rzeczywiście? Ja jestem wyborcą, ty jesteś wyborcą. Dlaczego pozwalamy, żeby nas traktowano jak bandę idiotów? Dobre pytanie. Może dlatego, że wolimy gadać niż robić. Zamiast pisać lepiej byłoby zorganizować debatę w Pikutkowie, zająć się demokracją od strony praktycznej. Ktoś pytał, czy politycy interesują się tym co myślą ich wyborcy, czy czytają to, co do nich piszemy, czy wiedzą co chcemy im przekazać? Czytają prasę, uważnie oglądają wynik sondaży socjologicznych, niektórzy każą sobie robić analizy dyskusji internetowych. I co? Nic. Ostatecznie "każda potwora znajdzie swego amatora". Zwycięstwo to tylko minimalna zmiana proporcji. Może nas usłyszeć sąsiad, przyjaciel, znajomy. Kto pójdzie głosować dysponuje dwoma głosami, swoim i tego kto został w domu. Jako wyborcy jesteśmy drobnymi lobbystami, wspieramy zmianę proporcji. Opowiadam się za państwem, które utrudnia egoistom szkodzenie innym egoistom, ale w którym politycy nie wciskają mi kitu, że są dobrymi ludźmi. Przekonaj jednego sąsiada, że warto wykopać Kaczyńskich. Jeśli połowa uprawnionych zgłosi się do urn wyborczych, to razem macie już cztery głosy. Racjonalizm w demokracji, to realizm, odrzucenie oszustów prezentujących się w aureoli świętych.
|
| placownik (17853 punktów) |
>Przekonaj jednego sąsiada, że warto wykopać Kaczyńskich.
Może nawet dwóch. A tym, którzy hamletyzują twierdząc, że nie mają na kogo głosować postaraj się wytłumaczyć, że głosowanie to nie tylko wybór przyszłości, ale także rozliczenie przeszłości. Jeśli będą siedzieć w domu, będzie to znaczyło tyle, że akceptują bez zastrzeżeń dwa lata rządów Kaczyńskich i proszą o jeszcze.
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
 | poinformowany7 (-23 punktów) (zablokowany) | Mogłeś to placuś ująć krócej: Jakem Żyd Głosuję na LiD  Bo z tym "rozliczaniem przeszłości" niczym nie różnisz się hipokryto od Kaczyńskich.
|
|
|  | | kszan (559 punktów) | >poinformowany7 666sław!! To już cie 7 razy zdążyli wybanować??
|
|
| |  | | Jacek Krysztofik (1390 punktów) | Nawet osiem, ale:Bakcyl dżumy nigdy nie umiera ani nie znika. — Albert Camus
|
|
 | | mohawk (2936 punktów) | Bardzo słusznie. Nie tylko ban, ale i metodyczne usuwanie wypowiedzi (bezlitośnie, wraz ze wszystkimi na nie odpowiedziami), zwłaszcza długich. Może mu się znudzi.
|
|
1 na 1 | diogenes (42753 punktów) | >...idealizm jest piękny, >ale go nie ma. Zorganizowany idealizm nieodmiennie okazuje >się przykrywką dla zorganizowanej przestępczości.
no to jak...jest ten idealizm, czy go nie ma? bo wg. ciebie nie ma go, ale sie okazuje być przykrywką...jakąś taką czapką niewidką...ja raczej poszedłbym drogą przekonywania, że tzw. idealizm jest tylko, lub przede wszystkim formą egoizmu, mniej lub bardziej zorganizowaną...
>Idealizm >zorganizowanej religii, idealizm Lenina, idealizm Hitlera, >Mao, czy pomniejszych naciągaczy. Idealizm Jarosława >Sierotki (po Gomułce)...
patrz poprzednia uwaga; za tym, jak piszesz "idealizmem" kryje się egoizm konkretnych grup interesów: klas, narodów, grup społecznych czy wyborczych...moim zdaniem o wiele gorszy jest egoizm "niewidzialny", np. rodzinny...ale u korzeni wszelkiego egoizmu jest zawsze egoizm konkretnego człowieka
>Ja jestem wyborcą, ty jesteś wyborcą. >Dlaczego pozwalamy, żeby nas traktowano jak bandę idiotów? >Dobre pytanie.
owszem. idiotyczna jest logika demokracji: jakaś anonimowa, statystyczna grupa ludzi, która idzie na wybory, uzurpuje sobie potem prawo do dyktowania sposobu życia całemu społeczeństwu. to typowy błąd logiczny, w którym część zostaje utożsamiona z całością. pomijam fakt, że brany jest pod uwagę tylko aspekt ilościowy tego mechanizmu. idiotyzmem jest również to, że nie widać rozsądnej alternatywy dla takiej formy współżycia społecznego.
>Ktoś pytał, czy politycy interesują się tym co myślą ich >wyborcy, czy czytają to, co do nich piszemy, czy wiedzą co >chcemy im przekazać?
polityk nie widzi człowieka, tylko jego "tak" lub "nie"...karty wyborcze powinny uwzględniać dużą grupę ludzi nie mieszczących się w tych kategoriach. co byś powiedział o rzeczniku (w randze wicepremiera) tych, którzy nie poszli na wybory...?
>Racjonalizm w demokracji, ...
jest zjawiskiem marginalnym. popatrz na kampanię...liderzy partii zachowują się wobec tzw. opinii publicznej jak zaklinacze węży...sukces wyborczy jest raczej zjawiskiem uzależnionym od emocji społecznych, a nie od rzeczowych argumentów natury ekonomicznych czy politycznych...w tej materii większość ludzi nie ma akurat nic do powiedzenia. i tak jest jak w piosence: bawimy się w życie, życie z nami bawi się...
|
|
 | | Brzostowski (7067 punktów) |
Co w tym dziwnego, że "część zostaje utożsamiona z całością". To normalne, nawet rzekłbym racjonalne, a nie błąd logiczny. Tak rozwijamy się jako cywilizacja. Ktoś bada kilka atomów cynku i stwierdza iż elektron zachowuje się w jakiś szczególny sposób, potem podobny eksperyment przeprowadza 10 innych badaczy, którzy stwierdzają to samo. Przyjmujemy zatem, że własność atomu cynku jest "jakaś". Nie sposób zbadać wszystkich atomów cynku! Podobnie w naukach społecznych. Piszesz "pomijam fakt, że brany jest pod uwagę tylko aspekt ilościowy tego mechanizmu". Zaczynam się bać! Cóż to znaczy! Były już takie ideologie i systemy. Kto miałby decydować o jakości? "idiotyzmem jest również to, że nie widać rozsądnej alternatywy dla takiej formy współżycia społecznego." Zgadzam się, chociaż gdy demokracja zawodzi - silne przywództwo jest wówczas dobre, historia zna takie przykłady (nie łączyć z przywództwem JK).
pozdrawiam
|
|
|  | 1 na 1 | diogenes (42753 punktów) | >Co w tym dziwnego, że "część zostaje utożsamiona z całością".
jeśli nie widzisz nic dziwnego w tym, że 2=1, to gratuluję. przyjęcie indukcji (bo mniej wiecej o to tu chodzi) jest zawsze sprawą dziwną.
>Nie sposób zbadać wszystkich atomów cynku! Podobnie w naukach społecznych.
no to sobie kicasz po naukach jak szachowy konik: cynk to mimo wszystko coś innego niż np. rodzinka, elektorat jakiejś partii itp. jesli załatwiasz to słówkiem "podobnie" - róniez gratuluję nonszalancji...
>Piszesz "pomijam fakt, że brany jest pod uwagę tylko aspekt ilościowy tego mechanizmu". Zaczynam się bać! Cóż to znaczy! Były już takie ideologie i systemy. Kto miałby decydować o jakości?
a kto zadecydował o tym, że to ilość (czasem obiektywnie głupsza) rozstrzyga? masz dokładnie ten sam problem...czy to nie dziwne, że samolotem prowadzi wykształcony pilot, a całym państwem np. szef partii (!) w randze premiera lub wicepremiera?
>gdy demokracja zawodzi -
zawodzi zawsze...statystyka w zastosowaniu do ludzi jest kpiną...problem tkwi w tym, że na razie przynajmniej nie widać alternatywy...
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|