 |
Homoseksualizm - refleksje etyczne Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 27-09-2007 13:26 | dajmonion (3663 punktów) | Homoseksualizm - refleksje etyczne | Dyskusja na temat orientacji seksualnej wciąż trwa. Zdaniem seksuologów jest ona niezmienna, z kolei osoby czerpiące inspiracje z różnych świętych tekstów dowodzą, że jak najbardziej można ją zmienić, a naukowcom zarzucają poprawność polityczną i złą wolę.
Tego typu rozmowy niewątpliwie bardzo rozwijają umysł i stanowią cenne uzupełnienie dla krzyżówek i rebusów. Są jednakże niewiele warte, jeśli ostatecznie nie sprowadzają się do wzajemnego szacunku. Dlatego właśnie nie wzbudza zaufania człowiek o wielkiej nawet charyzmie, jeśli kogokolwiek określa mianem 'wiedźma'.
Największym zagrożeniem dla moralności jest traktowanie swoich teorii jako usprawiedliwienia pogardliwego odnoszenia się do drugiej osoby. Bez wzgledu na to, jak słuszne wydają mi się moje poglądy na temat pewnych grup spolecznych nie postępuję etycznie, jeśli daję sobie prawo do rzucenia jajkiem albo obelgą w uczestników jakiejś parady.
Każdy chrześcijanin zna słowa Jezusa, który powiedział:" Kto jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci kamieniem". Problem polega jednak na tym, że te kamienie się zdematerializowały i wysubtelniły we współczesnym świecie. Dzisiaj najczęściej są to słowa pełne jadu i niewybredne epitety.
Wielu gejów nie interesują teoretyczne rozważania na temat homoseksualizmu. Ludzie prawdopodobnie zawsze bedą różnili się poglądami na pewne sprawy. Ta cała walka jest tak naprawdę walką o szacunek i normalne życie.
Nie ma większego znaczenia jakie masz zdanie na temat genezy homoseksualizmu: tego czy jest wrodzony czy też nie. Chodzi jedynie o to, aby orientacja seksualna nie była powodem zwolnienia z pracy, czy też nieprzyjęcia do niej. By nie rozbijać zwiazków i nie utrudniać im wizyt w szpitalu, by nie wyśmiewać się i nie wyrażać niewerbalnie swojej pogardy i odrazy.
Tylko tyle i aż tyle, bo ostateczną miarą etyczności postępowania jest konkretny sposób odnoszenia się do konkretnych osób. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 Satanisław (1358 punktów) (zablokowany) | Odp: homoseksualizm - refleksje etyczne | Znowu o trybadyzmie i samcołóżstwie? Ile można? Psychiatria zna wiele innych chorób i zespołów, nie mniej ciekawych niż pederastia i safizm. Może pogadamy o zespołach otępiennych, katatonicznych, paranoidalnych, splątaniowych, maniakalnych, chorobie dwubiegunowej, psychozach reaktywnych, schizofrenii, autyzmie? Czy choćby o zespole niespokojnych nóg, bo dyskutowanie o zespole niespokojnych penisów w męskim odbycie czy niespokojnych damskich języków na łechtaczce są i nadmiernie oklepane, i niezbyt przyjemne do dyskusji.
|
|
 | 1 na 1 | Kelly (2051 punktów) | >bo dyskutowanie o zespole niespokojnych penisów w męskim odbycie czy niespokojnych damskich języków na łechtaczce są i nadmiernie oklepane, i niezbyt przyjemne do dyskusji. Homoseksualizm nie polega tylko na pożądaniu osoby tej samej płci w sensie fizycznym. Dlaczego do coniektórych to nie może dotrzeć? Czy naprawdę jesteście tak ograniczeni, że nie widzicie miłości, która może przybierać różne postaci?
Mademoiselle-Revolte.xx.pl
|
|
|  | 1 na 1 Satanisław (1358 punktów) (zablokowany) | >Czy naprawdę jesteście tak ograniczeni, że nie widzicie miłości, która może przybierać różne postaci<
Widzimy - miłować można dzieci, owieczki, samych siebie, gumową lalę, wibrator, prababcię, brata czy matkę, caryca Katarzyna II podobno miłowała konia, a mityczna Pazyfae byka. Tyle jest obiektów dewiacyjnej miłości - a tu cięgiem, do zanudzenia tylko ci pedryle i lesby. No ile można?
|
|
| |  | 1 na 1 | Kelly (2051 punktów) | Z Twoich wypowiedzi wynika, że albo: a) masz gorszy dzień (oby); b) masz kiepskie doświadczenia związane z homoseksualistami; c) w ogóle nie masz doświadczeń z nimi związanych, nie znasz ich. Nieśmiało zauważę, że być może Autor tego postu nie brał jeszcze udziału w dyskusji o "pedrylach i lesbach". Jak się domyślam, Ty brałeś, i to niemało. Polecam kliknięcie tego ślicznego białego krzyżyka na czerwonym tle, w prawym górnym rogu ekranu.
Mademoiselle-Revolte.xx.pl
|
|
| | |  | 1 na 1 Satanisław (1358 punktów) (zablokowany) | Dziekuję za postawienie diagnozy. Nie mogę ci się nie odwdzięczyć - według mnie masz platfusa i pieprzyk na podbródku
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Kelly (2051 punktów) | > Dziekuję za postawienie diagnozy.Proszę, polecam się na przyszłość. > Nie mogę ci się nie odwdzięczyć - według mnie masz platfusa i pieprzyk na podbródku  Nie żartuj! Gdzie jest moje lusterko?!
Mademoiselle-Revolte.xx.pl
|
|
| |  | 1 na 1 | AnaMilo (27 punktów) |
>Widzimy - miłować można dzieci, owieczki, samych siebie, gumową lalę, wibrator, prababcię, brata czy matkę, caryca Katarzyna II podobno miłowała konia, a mityczna Pazyfae byka. Tyle jest obiektów dewiacyjnej miłości - a tu cięgiem, do zanudzenia tylko ci pedryle i lesby. No ile można?
W logice twój tok rozumowania określa się błędem równi pochyłej. Inni przykład tego błędu: Skoro można zabić kogoś w obronie własnej, gdy ktoś wtargnie do twojego domu, to przecież tak samo dopuszczalne powinno być zabijanie kogoś kto stoi u bramy, gdy wyczuwamy, że ma złe zamiary, nawet osoba spotkana na ulicy może być dla nas zagrożeniem źle się na nas spojrzeć lub rzucić pogróżkę słowną w takim wypadku należy też ją zabić.
|
|
| | |  | 1 na 1 Satanisław (1358 punktów) (zablokowany) | Nie ma żadnej gradacji w moich przykładach, zatem pieprzysz jak potłuczony.
|
|
| |  | | dajmonion (3663 punktów) | > a tu cięgiem, do zanudzenia tylko ci pedryle i lesby. No ile można?
Czy mógłbyś mnie nie obrażać?! Nie życzę sobie, żebyś się wypowiadał w zakładanych przeze mnie wątkach. Mam nadzieję, że masz choć odrobinę honoru i poważnie potraktujesz to życzenie.
dajmonion
|
|
| | |  | 1 na 1 Satanisław (1358 punktów) (zablokowany) | >Mam nadzieję, że masz choć odrobinę honoru i poważnie potraktujesz to życzenie.<
A co ma honor do olewania twojego szantażu?
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Jacek Krysztofik (1390 punktów) | > >Nie życzę sobie, żebyś się wypowiadał w zakładanych przeze mnie wątkach. Mam nadzieję, że masz choć odrobinę honoru i poważnie potraktujesz to życzenie.> A co ma honor do olewania twojego szantażu?Szantaż:Wymuszenie czegoś poprzez wywieranie presji, gróźb, zastraszenia.
Mój jest ten kawałek podłogi, nie mówcie mi więc, co mam robić. Mr Zoob
|
|
| | | | |  | 1 na 1 Satanisław (1358 punktów) (zablokowany) |
>Szantaż >Wymuszenie czegoś poprzez wywieranie presji<
Nie widzi Jacuś wywierania presji?
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | Kelly (2051 punktów) | > >Szantaż> >Wymuszenie czegoś poprzez wywieranie presji<> Nie widzi Jacuś wywierania presji?> Mówiłam, że ma gorszy dzień. Ach, ta kobieca intuicja  .
Mademoiselle-Revolte.xx.pl
|
|
| | | |  | | dajmonion (3663 punktów) | >>Mam nadzieję, że masz choć odrobinę honoru i poważnie potraktujesz to życzenie.< >A co ma honor do olewania twojego szantażu? > honor zwiazany jest z poczuciem własnej wartości. Ponieważ nie umiesz się zachować, w zwiazku z tym oczekuję, że przynajmniej na tyle szanujesz siebie, że nie będziesz pojawiał się tam, gdzie twojej obecności sobie ktoś nie życzy.
dajmonion
|
|
| | | | |  | 1 na 1 Satanisław (1358 punktów) (zablokowany) | >honor zwiazany jest z poczuciem własnej wartości.<
O to, to, właśnie to. Mam na tyle silne poczucie własnej wartości, że mam tam, dokładnie tam próby wywarcia na mnie presji przez nieuprawnionego osobnika, bym opuścił miejsce, do którego i i osobnik, i ja mamy jednakowe prawo.
I to poczucie własnej wartości powoduje, że w przypadku takiej próby reaguję najpierw grzeczną odmową, przy próbie połączonej z obrażaniem mnie ("nie umiesz się zachować") dodaję propozycję typu "spieprzaj dziadu", a gdy i to nie skutkuje - skarceniem przy pomocy chwycenia osobnika za kołnierz, obrócenia tyłem i kopniaka tam, dokładnie tam.
|
|
| |  | 1 na 1 | diogenes (42753 punktów) | >Widzimy - miłować można dzieci, owieczki, samych siebie, gumową lalę, wibrator, prababcię, brata czy matkę, caryca Katarzyna II podobno miłowała konia, a mityczna Pazyfae byka.
nie odróżniasz przyjemności od jej źródełka... równie dobrze można drażnić prądem odpowiedni kawałek mózgu...będziesz czuł to samo...kiedy taką możliwość dać szczurowi, to zaonanizuje się na śmierć... seks, i ten homo i ten hetero, jest banalną forma ocieractwa...sprawa poczęcia okazała się już rozwiązana: mozna to zrobić na różne sposoby, wśród których klasyczny wydaje się śmieszny...no cóż, żyjemy w kulturze, która zbyt długo wierzyła w niepokalane poczęcie (które zdaje się jest symbolicznym potępieniem seksualności w ogóle...)
kiedys zmajstrują plastikowy mózg i okaże się, że to wszystko jedno, czym się myśli...lub...co na jedno wychodzi...że jesteśmy tak mądrzy, jak reklamówka wypchana wiatrem...
|
|
| | |  | 1 na 1 Satanisław (1358 punktów) (zablokowany) |
>równie dobrze można drażnić prądem odpowiedni kawałek mózgu...będziesz czuł to samo...kiedy taką możliwość dać szczurowi, to zaonanizuje się na śmierć...<
Tylko po co miałby ten szczur drażnić swego ptaszka przez onanizm, skoro już jest mu dobrze dzięki stymulacji mózgu bez potrzeby pobudzania receptorów zlokalizowanych na ptaszku?
>seks, i ten homo i ten hetero, jest banalną forma ocieractwa...<
Tylko? To czemu ZDROWY facet chce się ocierać o długonogą, cycatą blondynkę, zamiast o gumowa lalę? Z lalą mniej kłopotów - nigdy nie odmawia, nie trzeba z nią łazić do kina, do klubów, knajp, wałęsać się po parku i wzdychać do księżyca, prowadzić gry wstępnej itp..
>sprawa poczęcia okazała się już rozwiązana: mozna to zrobić na różne sposoby, wśród których klasyczny wydaje się śmieszny...<
Śmieszne są te "nieklasyczne" - mnóstwo kłopotów, kosztów, - gdy "klasycznie" zrobi to każda zdrowa para kobiety i mężczyzny. "Nieklasyczne" zatem maja rację bytu tylko wtedy, gdy prosty "klasyczny" zawodzi.
>no cóż, żyjemy w kulturze, która zbyt długo wierzyła w niepokalane poczęcie<
Które jest możliwe. Właśnie na niepokalanym poczęciu bazują wspomniane przez ciebie metody "nieklasyczne"
|
|
| | | |  | 1 na 1 | diogenes (42753 punktów) | >>seks, i ten homo i ten hetero, jest banalną forma ocieractwa... >Tylko?
tylko. myślę o efekcie końcowym...przyjemności. to wszystko jedno, czym ci do domu dowiozą pizzę: mercedesem, hulajnogą, skuterem czy ciężarówką...
>To czemu ZDROWY facet chce się ocierać o długonogą, cycatą blondynkę, zamiast o gumowa lalę?
z takiego samego powodu, z jakiego mówisz: daj mi dwa złote, a nie daj mi jeden złoty plus jeden złoty...efekt ten sam, a to mam tu na myśli...a ponadto z twoimi blondynkami jest jak z kotami w nocy: wszystkie są wtedy czarne. a z facetami często jest jak w wierszu wojaczka: kobiety to ich wychodki. nawet jeśli z miłości wydzielają wiersze. i już całkiem filozoficznie: tak naprawdę to twoi zdrowi faceci ocierają się tylko o siebie. tak więc jeśli rozumiesz mój wywód bez wzwodu - to wszystko jedno, z kim lub czym serwujesz sobie ulotną rozkosz: świadomość i tak nie ma płci (w przeciwieństwie do ciała). cały problem homo czy heteroseksualizmu to żałosne bicie piany: kiedy na jednej ławce migdalą się dwaj faceci, a na drugiej - dwaj panowie lub panie...robią to samo, i cóż innego można żywić do nich poza współczuciem, nawet gdybyś to ty był jednym czy jedną z nich? poza tym, że homoseksualizm świadczy (jak wiele innych sposobów) o niezależności przyjemności seksualnej od płci - nie widzę w nim nic, co wiązałbym z etyką. czy potępiłbyś kogoś tylko dlatego, że woli oddychać nosem a nie ustami? ale ludziska jak zwykle z igły robią widły...
>Śmieszne są te "nieklasyczne" - mnóstwo kłopotów, kosztów, - gdy "klasycznie" zrobi to każda zdrowa para kobiety i mężczyzny.
zrobią to również idioci ku zmartwieniu parafian...
>>no cóż, żyjemy w kulturze, która zbyt długo wierzyła w niepokalane poczęcie< >Które jest możliwe.
miałem na myśli stosunek do seksu, czy też ogólniej - do materii...chyba jej potępienie (platonizm, chrześcijaństwo) zrodziło bajkę o niepokalanym poczęciu...laboratoryjne zapłodnienie nie ma z tym kompletnie nic wspólnego. to raczej forma "stosunku", w twoim języku zdaje się też "chorobliwa"...
|
|
| | | | |  | 1 na 1 Satanisław (1358 punktów) (zablokowany) |
> tylko. myślę o efekcie końcowym...przyjemności. to wszystko jedno, czym ci do domu dowiozą pizzę: mercedesem, hulajnogą, skuterem czy ciężarówką...<I wszystko ci jedno, czy ci pizzę podadzą na porcelanowym talerzu, czy na wyjętej przed chwilą z szaletu publicznego klapie od sedesu? > a ponadto z twoimi blondynkami jest jak z kotami w nocy: wszystkie są wtedy czarne.<Dlatego na randki nie umawia się w kompletnej ciemności. Najpierw blondynę oceniasz wzrokiem, a jak pruderyjna blondyneczka uprze się potem zgasić światło - masz w pamięci jej wizerunek sprzed chwili, gdy mogłeś jej walory ocenić wzrokiem. I po zgaszeniu światła już nie wypuszczasz jej z łapek, by ci jej nie podmieniono. > tak naprawdę to twoi zdrowi faceci ocierają się tylko o siebie. tak więc jeśli rozumiesz mój wywód bez wzwodu<To był w końcu twój wywód, czy wzwód? Brrrr, oby nie to drugie, bo robi mi się nieswojo, gdy pomyślę, że pan diogenes może się ślinić pisząc do mnie > to wszystko jedno, z kim lub czym serwujesz sobie ulotną rozkosz<Jeden warunek - nie jest wszystko jedno, z kim lub czym jestem w stanie ulotną rozkosz osiągnąć. Nie jestem w stanie sobie wyobrazić, bym mógł osiągnąć rozkosz z piłą tarczową czy z Biedroniem i nie mam ochoty tego sprawdzać  > czy potępiłbyś kogoś tylko dlatego, że woli oddychać nosem a nie ustami?<Gdyby moje dziecko nie chciało oddychać nosem, to wierz mi, wziąłbym gówniarza za kołnierz i zaprowadził do laryngologa. > zrobią to również idioci ku zmartwieniu parafian...<No widzisz, jaka to doskonała metoda programowania potomstwa? Potrafi uruchomić program nawet idiota na kompletnej bani, a wychodzi produkt finalny tak zaawansowany technologicznie, że żaden komputer mu nie sprosta..
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | diogenes (42753 punktów) | > I wszystko ci jedno, czy ci pizzę podadzą na porcelanowym talerzu, czy na wyjętej przed chwilą z szaletu publicznego klapie od sedesu?to zależy od kontekstu...pewien żołnierz napił sie w nocy wody, bo umierał z pragnienia...nad ranem okazało się, że wychylił troche deszczówki z czerepu czaszki...rzygając zrozumiał, że świat to tylko ulotna kwestia myśli i opinii... > Najpierw blondynę oceniasz wzrokiem, a jak pruderyjna blondyneczka uprze się potem zgasić światło - masz w pamięci jej wizerunek sprzed chwili, gdy mogłeś jej walory ocenić wzrokiem. I po zgaszeniu światła już nie wypuszczasz jej z łapek, by ci jej nie podmieniono.he, he...to samo co wyżej...ilu facetów ocknęło sie w łóżku z babsztylem, której tylko flaszka dodała urody...ja nie myślę abstrakcyjnie...wolę analizować konkretne przypadki...a wracając do twego przykładu: zdaje się że nie zadajesz się z kobietami, lecz z jej wizerunkami...cóż to za zboczenie? > Jeden warunek - nie jest wszystko jedno, z kim lub czym jestem w stanie ulotną rozkosz osiągnąć. Nie jestem w stanie sobie wyobrazić, bym mógł osiągnąć rozkosz z piłą tarczową czy z Biedroniem i nie mam ochoty tego sprawdzać sam piszesz, że to kwestia wyobraźni..a świat ma jej więcej niz ja i ty... > >czy potępiłbyś kogoś tylko dlatego, że woli oddychać nosem a nie ustami?<> Gdyby moje dziecko nie chciało oddychać nosem, to wierz mi, wziąłbym gówniarza za kołnierz i zaprowadził do laryngologa.mylisz dzieci z fekaliami...nie o to tu chodzi...powiedzmy, że ma odstające trochę uszy...i nie pisz mi, że zrobiłbyś operację plastyczną....a generalnie...chodzi po prostu o naturalność... > >zrobią to również idioci ku zmartwieniu parafian...<> No widzisz, jaka to doskonała metoda ...rozumiesz mnie tak, jak kobiety, z których wystarcza ci tylko twój ich wizerunek...chodziło o to, że wcale nie muszą to być zdrowi ludzie...stąd wynika tylko tyle, że systemy operacyjne mogą być różne...jedni wolą windowsa, inni linuxa, ...to samo jest z sexem...
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 Satanisław (1358 punktów) (zablokowany) | >chodziło o to, że wcale nie muszą to być zdrowi ludzie...stąd wynika tylko tyle, że systemy operacyjne mogą być różne...jedni wolą windowsa, inni linuxa, ...to samo jest z sexem...<
By było tak samo jak z seksem i homoseksualizmem (dość tego pisania "seks heteroselsualny", seks to seks baby z chłopem), to analogia jest taka: albo windows, albo wirus; albo linux, albo trojan.
|
|
|  | 1 na 1 | Tronicki (280 punktów) | >>bo dyskutowanie o zespole niespokojnych penisów w męskim odbycie czy niespokojnych damskich języków na łechtaczce są i nadmiernie oklepane, i niezbyt przyjemne do dyskusji. >Homoseksualizm nie polega tylko na pożądaniu osoby tej samej płci w sensie fizycznym. >Dlaczego do coniektórych to nie może dotrzeć? Czy naprawdę jesteście tak ograniczeni, że nie widzicie miłości, która może przybierać różne postaci? > Mademoiselle-Revolte.xx.pl
Miłośc w tym przypadku to eufemizm, popęd seksualny odgrywa swą istotna role i jak inne rzeczy może działac prawidłowo czyli słuzyć do dania nowego życia, albo prowadzić w nicość i zwiększac tym samym ryzyko chorób, oczywiste jest że w takiej sytuacji uzywania słowa "miłość" to tylko próba zdemonizowania przeciwników lobby gejowskiego.
|
|
| |  | 1 na 1 | Jacek Krysztofik (1390 punktów) | > zwiększac tym samym ryzyko chorób> lobby gejowskiego To jest demonizowanie.
Mój jest ten kawałek podłogi, nie mówcie mi więc, co mam robić. Mr Zoob
|
|
 | 1 na 1 | lipschitz (1674 punktów) | >Znowu o trybadyzmie i samcołóżstwie?
Według mnie to wątek o szacunku względem inne człowieka.
|
|
|  | 1 na 1 Satanisław (1358 punktów) (zablokowany) |
>Według mnie to wątek o szacunku względem inne człowieka.<
Nie "o szacunku wobec inne człowieka", tylko o konkretne człowieka. O człowieka chore na chorobę homoseksualną. Co prawda tych chorych dyskryminuje się, nie dając im możliwosci leczenia swej choroby przez wykreślenie homoseksualizmu z międzynarodowej klasyfikacji chorób, ale to nie powód, by ciągle i do znudzenia rozprawiać tylko o tej chorobie psychicznej, gdy istnieje mnóstwo innych.
|
|
| |  | 1 na 1 | Kelly (2051 punktów) | Każdy z nas jest chory psychicznie. Nie wiedziałeś, że życie to choroba przenoszona drogą płciową?
Mademoiselle-Revolte.xx.pl
|
|
| | |  | 1 na 1 Satanisław (1358 punktów) (zablokowany) | >Każdy z nas jest chory psychicznie. Nie wiedziałeś, że życie to choroba przenoszona drogą płciową?<
Zdanie pierwsze nie ma żadnego związku ze zdaniem drugim. Bo nawet jak uznasz życie za chorobę, to weneryczną, a nie psychiczną.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Jacek Krysztofik (1390 punktów) | > >Każdy z nas jest chory psychicznie. Nie wiedziałeś, że życie to choroba przenoszona drogą płciową?<> Zdanie pierwsze nie ma żadnego związku ze zdaniem drugim.> Bo nawet jak uznasz życie za chorobę, to weneryczną, a nie psychiczną.Choroby weneryczne:Choroby przenoszone drogą płciową (ang. sexually transmitted diseases, STD i sexually transmitted infection, STI) dawniej zwane także chorobami wenerycznymi - grupa chorób zakaźnych i pasożytniczych, które przenoszone są na drodze kontaktu płciowego. Wyjaśnienie:Choroba weneryczna nie jest jednoznaczna ze schorzeniem narządu płciowego, a oznacz jedynie, że dana choroba jest przenoszona drogą kontaktu płciowego. Choroba weneryczna może więc oznaczać zaburzenie ze strony dowolnego narządu, a jej nazwa stwierdza jedynie drogę zakażenia. Dlatego wirusowe zapalenie wątroby może być uznane za chorobę "weneryczną".
Mój jest ten kawałek podłogi, nie mówcie mi więc, co mam robić. Mr Zoob
|
|
| | | | |  | 1 na 1 Satanisław (1358 punktów) (zablokowany) | >Choroby przenoszone drogą płciową dawniej zwane także chorobami wenerycznymi - grupa chorób zakaźnych i pasożytniczych, które przenoszone są na drodze kontaktu płciowego.<
No i wszystko się zgadza - plemnik "zakaża" jajo, ingerując w jego genotyp i rozwój - na podobnej zasadzie, jak zakaża komórkę wirus.
>Choroba weneryczna nie jest jednoznaczna ze schorzeniem narządu płciowego, a oznacz jedynie, że dana choroba jest przenoszona drogą kontaktu płciowego. Choroba weneryczna może więc oznaczać zaburzenie ze strony dowolnego narządu, a jej nazwa stwierdza jedynie drogę zakażenia. Dlatego wirusowe zapalenie wątroby może być uznane za chorobę "weneryczną".<
I dlatego życie może być uznane za "chorobę weneryczną" - dotyczy nie tylko narządów płciowych. Przecież żołądek, grasica, czy lewa stopa też są żywe...
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Krysztofik (1390 punktów) | >Przecież żołądek, grasica, czy lewa stopa też są żywe... Mózg.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Kelly (2051 punktów) | Subtelne przenoście nie trafiają? Dobrze, przełączam na fale "chłopski rozum": Każdego można się czepiać. Jeśli nie jesteś gejem, to może masz krzywy zgryz, dysleksję, kochankę na boku i parę przekrętów na sumieniu? A może jesteś wredny? Albo po prostu brakuje Ci empatii?
Mademoiselle-Revolte.xx.pl
|
|
| |  | 1 na 1 | lipschitz (1674 punktów) | "Największym zagrożeniem dla moralności jest traktowanie swoich teorii jako usprawiedliwienia pogardliwego odnoszenia się do drugiej osoby."
Zdaje się o tym rozmawiamy, a główny wątek, bez szkody dla niego, łatwo poszerzyć na przykład o zachowania polityków, zachowania względem chorych na schizofrenię, aids itd. Nie jest to na pewno temat dotyczący tego, czy homoseksualizm jest, czy też nie jest chorobą. Padły pewne tezy, z którymi się zgadzamy bądź nie zgadzamy.
Osobiście zgadzam się z autorem tematu, więc nie rozwijałem dyskusji, gdyż tylko bym powielał to, co zostało już wyrażone. Natomiast interesują mnie wypowiedzi innych osób na TEN TEMAT, szczególnie racje strony przeciwnej, między innymi odpowiedź na pytanie - dlaczego bez szkody dla moralności można odnosić się z pogardą do drugiego człowieka?
Według mnie Twoja wypowiedź jest nie na temat.
|
|
| |  | 1 na 1 | Jacek Krysztofik (1390 punktów) | > O człowieka chore na chorobę homoseksualną. Katarynka. > Co prawda tych chorych dyskryminuje się, nie dając im możliwosci leczenia Jeśli chce może iść do seksuologa. Ty też powinieneś.
Mój jest ten kawałek podłogi, nie mówcie mi więc, co mam robić. Mr Zoob
|
|
| | |  | 1 na 1 Satanisław (1358 punktów) (zablokowany) | > Jeśli chce może iść do seksuologa.<Z ciebie taki lekarz, jak z pedalskiej odbytnicy saksofon. Nie może iść do seksuologa w ramach NFZ, by leczyć swą chorobę. Na skierowaniu od lekarza POZ musi być rozpoznanie, a lekarz POZ nie może dać rozpoznania "homoseksualizm", bo takiej choroby oficjalnie nie ma. Specjalista nie może leczyć innej choroby, niż ta na skierowaniu - np. gdy na skierowaniu jest wymieniony tylko czyrak na lewym pośladku, to czyraka prawego pośladka chirurg już naciąć nie może. Nawet nie może iść oficjalnie do seksuologa praktykującego prywatnie, bo taki seksuolog w myśl prawa powinien odmówić leczenia choroby nie uwzględnionej w klasyfikacji ICD-10. Nie pij Jacusiu kolejnego wiadra mleka, bo proteiny przedawkujesz
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Jacek Krysztofik (1390 punktów) | > >Jeśli chce może iść do seksuologa.<> Nie może iść do seksuologa w ramach NFZ, by leczyć swą chorobę. Na skierowaniu od lekarza POZ musi być rozpoznanie, a lekarz POZ nie może dać rozpoznania "homoseksualizm", bo takiej choroby oficjalnie nie ma. Bo ma iść leczyć nie homoseksualizm, tylko jedno z poniższych: F65 Zaburzenia preferencji seksualnych - F65.6 Złożone zaburzenia preferencji seksualnej
- F65.8 Inne zaburzenia preferencji seksualnej
A jeszcze lepiej z tych: F66 Zaburzenia psychiczne i zaburzenia zachowania związane z rozwojem i orientacją seksualną - F66.0 Zaburzenia dojrzewania seksualnego
- F66.1 Orientacja seksualna niezgodna z ego (egodystoniczna)
- F66.8 Inne zaburzenia rozwoju psychoseksualnego
- F66.9 Nie określone zaburzenia rozwoju psychoseksualnego
A jeżeli dobrze mu z własną homoseksualnością, to leczyć się nie musi, bo świadczy to o braku zaburzeń.
Mój jest ten kawałek podłogi, nie mówcie mi więc, co mam robić. Mr Zoob
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Jacek Krysztofik (1390 punktów) | cd. Cele leczenia zaburzeń seksualnych: - doskonalenie jakości relacji partnerskich, reaktywności seksualnej i satysfakcji ze współżycia seksualnego
- pomniejszenie czynników hamujących i blokujących w życiu seksualnym
- przeciwdziałanie mitom i stereotypom
- pomoc w neutralizowaniu lęków i niepokojów
- kreowanie sytuacji, w których partnerzy mogą werbalnie i pozawerbalnie wyrażać swoje doznania i uczucia
> >Nie może iść do seksuologa w ramach NFZ, by leczyć swą chorobę. Na skierowaniu od lekarza POZ musi być rozpoznanie A do seksuologa nie potrzeba skierowania.
Mój jest ten kawałek podłogi, nie mówcie mi więc, co mam robić. Mr Zoob
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 Satanisław (1358 punktów) (zablokowany) | >Cele leczenia (tu wyliczanka)<
Dla lekarza najważniejszym celem, który stara się osiągnąć, jest wyleczenie z choroby. "Przeciwdziałanie mitom i stereotypom" jako "cel leczenia" to jakiś bełkot.
>A do seksuologa nie potrzeba skierowania.<
Skierowanie nie jest wymagane do świadczeń: ginekologa i położnika; stomatologa; dermatologa; wenerologa; onkologa; okulisty; psychiatry; dla osób chorych na gruźlicę; dla osób zakażonych wirusem HIV; dla inwalidów wojennych; dla osób uzależnionych od alkoholu, środków odurzających i substancji psychoaktywnych - w zakresie lecznictwa odwykowego. Seksuologa na tej liście nie ma. Tyle.
P.S. Uprzedzając twoją odpowiedź (znam cię jak zły szeląg) - tylko nie próbuj "wyjaśniać", że seksuolog jest jednocześnie psychiatrą - bo to oddzielna specjalizacja i nic nie ma do rzeczy, że by zostać seksuologiem, trzeba było najpierw zostać psychiatrą. Np. by zostać kardiologiem, trzeba było najpierw zostać internistą, lecz gdy Jacuś napisze skierowanie "do poradni internistycznej" - to wcale nie znaczy, że jego pacjent zostanie przyjęty w poradni kardiologicznej.
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Krysztofik (1390 punktów) | > Dla lekarza najważniejszym celem, który stara się osiągnąć, jest wyleczenie z choroby. Celem leczenia jest trwałe usunięcie przyczyn złego samopoczucia. > "Przeciwdziałanie mitom i stereotypom" jako "cel leczenia" to jakiś bełkot. Mity i stereotypy związane z życiem seksualnym są przyczyną złego samopoczucia pacjenta i związanych z tym zaburzeń, między innymi do zaburzeń preferencji seksualnej. U homoseksualistów będzie się to objawiało wymuszonymi zachowaniami heteroseksualnymi, które nie będą dawały satysfakcji, przez co będą powodowały złe samopoczucie. Przeciwdziałanie mitom i stereotypom jest więc istotnym elementem leczenia zaburzeń preferencji seksualnej osób o orientacji homoseksualnej. > Seksuologa na tej liście nie ma. Masz rację, seksuologa na tej liście nie ma.
Mój jest ten kawałek podłogi, nie mówcie mi więc, co mam robić. Mr Zoob
|
|
| | | | |  | 1 na 1 Satanisław (1358 punktów) (zablokowany) | >Bo ma iść leczyć nie homoseksualizm, tylko<
Chcesz choremu dyktować, co może leczyć, a czego nie może, Jacusiu Mengele?
>A jeżeli dobrze mu z własną homoseksualnością, to leczyć się nie musi, bo świadczy to o braku zaburzeń.<
Jak schizofrenikowi dobrze z własną schizofrenią, albo choremu na gruźlicę dobrze z własną gruźlicą, to według "lekarza" Jacusia świadczy o braku zaburzeń?
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Krysztofik (1390 punktów) | > Chcesz choremu dyktować, co może leczyć, a czego nie może, Jacusiu Mengele? Nie, nie chcę zmuszać zdrowych ludzi do przechodzenia zbędnej "terapii". Złe samopoczucie związane z życiem seksualnym (tego dotyczy ten fragment wątku), może wynikać z jednego z podanych przeze mnie zaburzeń. > Jak schizofrenikowi dobrze z własną schizofrenią Nigdy nie jest mu dobrze z własną schizofrenią. > albo choremu na gruźlicę dobrze z własną gruźlicą Schowaj się, bo wstyd sobie samemu robisz. Nie wolno zmuszać chorego do podejmowania leczenia. Wyjątkiem jest ubezwłasnowolnienie na podstawie orzeczenia psychiatry i dotyczy jedynie kilku schorzeń.
Mój jest ten kawałek podłogi, nie mówcie mi więc, co mam robić. Mr Zoob
|
|
 | 1 na 1 | AnaMilo (27 punktów) | >dyskutowanie o zespole niespokojnych penisów w męskim odbycie czy niespokojnych damskich języków na łechtaczce są i nadmiernie oklepane, i niezbyt przyjemne do dyskusji.
Nikt Cię do niej nie zmusza.
|
|
 | 1 na 1 | Jarek Borzdyński (289 punktów) | >Znowu o trybadyzmie i samcołóżstwie? >Ile można? >Psychiatria zna wiele innych chorób i zespołów, nie mniej ciekawych niż pederastia i safizm.
1. Psychiatra zna choroby inne niż homofobia, a nie inne niż homoseksualizm. 2. Może podyskutyjemy nad CHOROBĄ homofobią.
|
|
|  | 1 na 1 Satanisław (1358 punktów) (zablokowany) |
>1. Psychiatra zna choroby inne niż homofobia, a nie inne niż homoseksualizm.<
Zanim bezmyślnie powtórzysz bzdurę, że homoseksualizm nie jest chorobą - to podaj definicję choroby. I wtedy zobaczysz, że homoseksualizm spełnia wszystkie kryteria choroby.
|
|
| |  | 1 na 1 | Jacek Krysztofik (1390 punktów) | > Zanim bezmyślnie powtórzysz bzdurę, że homoseksualizm nie jest chorobą - to podaj definicję choroby. I wtedy zobaczysz, że homoseksualizm spełnia wszystkie kryteria choroby.Cytat:Zdrowie jest stanem pełnego dobrego samopoczucia ("dobrostanu") fizycznego, psychicznego i społecznego, a nie tylko nieobecnością choroby czy niedomagania. Cytat:Choroba jest takim stanem organizmu, kiedy to czujemy się źle, a owego złego samopoczucia nie można jednak powiązać z krótkotrwałym, przejściowym uwarunkowaniom psychologicznym lub bytowym, lecz z dolegliwościami wywołanymi przez zmiany strukturalne lub zmienioną czynność organizmu. Przez dolegliwości rozumiemy przy tym doznania, które są przejawem nieprawidłowych zmian struktury organizmu lub zaburzeń regulacji funkcji narządów. ...z czego wniosek, że homoseksualizm nie jest, a homofobia jest chorobą.
Mój jest ten kawałek podłogi, nie mówcie mi więc, co mam robić. Mr Zoob
|
|
| | |  | 1 na 1 Satanisław (1358 punktów) (zablokowany) |
>Choroba jest takim stanem organizmu, kiedy to czujemy się źle, a owego złego samopoczucia nie można jednak powiązać z krótkotrwałym, przejściowym uwarunkowaniom psychologicznym lub bytowym, lecz z dolegliwościami wywołanymi przez zmiany strukturalne lub zmienioną czynność organizmu. Przez dolegliwości rozumiemy przy tym doznania, które są przejawem nieprawidłowych zmian struktury organizmu lub zaburzeń regulacji funkcji narządów.<
Do bani definicja. Kiedy schizofrenik nie czuje się żle, to nie znaczy, że nie jest chory na schizofrenię. Kiedy pacjent mający raka in situ na okrężnicy nie czuje się źle, to nie świadczy, że nie jest chory na raka. Kiedy pokiereszowany, nieprzytomny po wypadku samochodowym pacjent nie czuje się źle (bo nic nie czuje), to nie świadczy, że jest zdrowy.
Czemu na studia medyczne przyjmują takich Jacusiów, co przepisać do kajecika potrafią, ale myśleć przy tym już nie? Ja do jasnej cholery myślę i politpoprawne, kretyńskie definicyjki mam W DUPIE. Gdybym stosował się do tej definicyjki, to byłbym już wielokrotnym mordercą, a nie lekarzem.
>...z czego wniosek, że homoseksualizm nie jest, a homofobia jest chorobą.<
Z tej durnej definicyjki nie wynika, że homofobia jest chorobą, gdy homofob czuje sie dobrze.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Jarek Borzdyński (289 punktów) | >Do bani definicja. Bo? Bo nie spełnia Twojego pojęcia choroby? Bo nie potrafisz spojrzećprawdzie w oczy, że jesteś poprostu nietolerancyjny i kierujesz się zabobonami i stereotypami w celu dyskryminacji i segregacji pewnej części ludności? Nie jesteś wcale zaniepokojony czimś stanem zdrowia. To Ty tutaj potrzebujesz psychoanalizy a nie ludzie których bezczelnie lżysz, tylko dlatego, że ich nie znasz. Twoje zdanie na temat "choroby" homoseksualizmu a zdanie ludzi wykształconych, psychologów, specjlistów WHO i UN... Jak myślisz co wybieram? Twoje wypowiedzi są żenujące, oparte na zwykłych stereotypach, przesądach i pseudonaukowych faktach. Tyle...
|
|
| | | | |  | 1 na 1 Satanisław (1358 punktów) (zablokowany) | >>Do bani definicja. >Bo? Bo nie spełnia Twojego pojęcia choroby?<
Bo nie spełnia obiektywnego pojęcia choroby. Czy Jacuś zaprzeczy, że pacjent z rakiem in situ okrężnicy jest chory, mimo, że z tej debilnej "definicji" wynika, że jest zdrowy?
>Bo nie potrafisz spojrzećprawdzie w oczy, że jesteś poprostu nietolerancyjny<
Jestem nietolerancyjny, bo jestem rozsądny. Nie mam zamiaru tolerować patologii. Nie toleruję złodziei wchodzących do mojego samochodu, włamywaczy kręcących się na moim podwórku, obszczymurków sikających na mój płot, pedofili czyhających na zdobycz pod szkołą mojej córki czy pedofilnych homoseksualistów pod przedszkolem mojego syna. Ani tych homoseksualistów, którzy będą usiłowali zrobić z mojego syna homoseksualistę, gdy będzie dorastał - podobnie jak tych, którzy będą usiłowali zrobić z mego syna narkomana.
>kierujesz się zabobonami i stereotypami w celu dyskryminacji i segregacji pewnej części ludności?<
No to Jacusiu nie dyskryminuj nikogo i nie segreguj. Niech zarzygany bezdomny włazi do twojego domu i chla piwo, które postawiłeś znajomym. Przecież nie możesz politpoprawniaczku traktować lepiej kolegi, niż zarzyganego bezdomnego, bo to jest segregacja i dyskryminacja, dla ciebie niedopuszczalna... Ty hipokryto...
>Twoje zdanie na temat "choroby" homoseksualizmu a zdanie ludzi wykształconych, psychologów, specjlistów WHO i UN... Jak myślisz co wybieram?<
Gdybyś był lekarzem, to byś wybrał prawdę.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | Jarek Borzdyński (289 punktów) | >Bo nie spełnia obiektywnego pojęcia choroby. Co to jest obiektywn definicja choroby? Czy Ty tworzysz tę obiektywną definicję czy psychologowie?
>Czy Jacuś zaprzeczy, że pacjent z rakiem in situ okrężnicy jest chory, mimo, że z tej debilnej "definicji" wynika, że jest zdrowy? Nie rozmawiamy o raku tylko o homoseksualizmie, zmieniasz temat, albo nie potrafisz podać podobnego przypadku.
>Jestem nietolerancyjny, bo jestem rozsądny. Nie mam zamiaru tolerować patologii. Rozsądek nakazuje uwierzyć ludziom wykształconym i obiektywnym, nie Tobie. To nie toleruj, ja też jej nie toleruje. Problem w tym, że niesłusznie uważasz homoseksualizm za patologie.
>Nie toleruję złodziei wchodzących do mojego samochodu, włamywaczy kręcących się na moim podwórku, obszczymurków sikających na mój płot, pedofili czyhających na zdobycz pod szkołą mojej córki czy pedofilnych homoseksualistów pod przedszkolem mojego syna. >Znów zmieniasz temat. Nie rozmawiamy tu o złodziejach. A czy tolerujesz pedofilnych hetero?
>Ani tych homoseksualistów, którzy będą usiłowali zrobić z mojego syna homoseksualistę, gdy będzie dorastał - podobnie jak tych, którzy będą usiłowali zrobić z mego syna narkomana. Znów zmiana tematu na narkomanów. A jeśli Twój syn urodził się homoseksualistą?
>No to Jacusiu nie dyskryminuj nikogo i nie segreguj. Niech zarzygany bezdomny włazi do twojego domu i chla piwo, które postawiłeś znajomym. 1. Jarek 2. Znów zmieniasz temat. Jak byś się poczuł gdyby o Tobie ktoś mówiać,ciągle poroównywał do zboczeńców, złodzieji, bezdomnych, narkomanów?
>Przecież nie możesz politpoprawniaczku traktować lepiej kolegi, niż zarzyganego bezdomnego, bo to jest segregacja i dyskryminacja, dla ciebie niedopuszczalna... Ty hipokryto... To nie ja tu jestem hipokrytą, który nie potrafi otworzyć oczków troszkę szerzej i zobaczyć, że się myli... A z moich wypowiedzi wcale nie nie wynika, że muszę traktować lepiej innych, obcych niż znajomych, to już Ty wymyśliłeś...
>Gdybyś był lekarzem, to byś wybrał prawdę. Prawdę taką wg Ciebie czy taką prawdę rzeczywistą, zgodną z faktami?
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Jacek Krysztofik (1390 punktów) | > Do bani definicja. Definicja jest OK, mówi bowiem: - Jeżeli ktoś czuje się źle, jest chory.
- Jeżeli ktoś jest zdrowy, czuje się dobrze.
> Ja do jasnej cholery myślę Niedostatecznie. > Z tej durnej definicyjki nie wynika, że homofobia jest chorobą, gdy homofob czuje sie dobrze. Wynika:[...]złego samopoczucia nie można jednak powiązać z krótkotrwałym, przejściowym uwarunkowaniom psychologicznym[...] Na takiej samej zasadzie osoba z arachnofobią czuje się (względnie) dobrze, jeśli w pobliżu nie ma pająków. Obawia się jednak ich obecności. Podobnie homofob, mający świadomość istnienia osób o orientacji homoseksualnej nigdy nie czuje się całkowicie dobrze. Inaczej: osobie chorej na nowotwór podajesz morfinę i czuje się ona dobrze, ale to nie oznacza wyleczenia choroby.
Mój jest ten kawałek podłogi, nie mówcie mi więc, co mam robić. Mr Zoob
|
|
 | | nieobecny | >Czy choćby o zespole niespokojnych nóg Czy chodzi o przeważnie wieczorne, po położeniu się do łóżka, przemożne pragnienie ruszania nogami? Znam kogoś z taką przypadłością i chętnie dowiedziałbym się czy i jak można się pozbyć tej przypadłości.
PS Oczywiście znane ci są badania, kiedy to mierzono stopień podniecenia seksualnego mężczyzn oglądających pornosy przeznaczone dla gejów. Oczywiście wiesz, że okazało się, iż im bardziej mężczyzna deklarował homofobię, tym bardziej kręciło go oglądanie takich pornosów?
|
|
|  | 1 na 1 Satanisław (1358 punktów) (zablokowany) | > Znam kogoś z taką przypadłością i chętnie dowiedziałbym się czy i jak można się pozbyć tej przypadłości.<www.niespokojnenogi.pl/> PS Oczywiście znane ci są badania, kiedy to mierzono stopień podniecenia seksualnego mężczyzn oglądających pornosy przeznaczone dla gejów. Oczywiście wiesz, że okazało się, iż im bardziej mężczyzna deklarował homofobię, tym bardziej kręciło go oglądanie takich pornosów?<A co to ma do tematu dyskusji, którym jest zmuszanie ludzi do okazywania szacunku domagającym się ekstra przywilejów homoseksualistom?
|
|
1 na 1 | AnaMilo (27 punktów) | Słuszne podejście do tematu, lepiej mówic po prostu o szacunku do drugiego człowieka, bo niestety geneza homoseksualizmu wciąż jest nie do końca znana. Choć nie zmienia to faktu, iż jest to zjawisko fascynujące, mnie osobiście najbardziej ciekawi homoseksualizm wśród zwierząt, który przecież z czysto ewolucyjnego punktu widzenia jest bezużytyczny.
|
|
 | | Gosia (9452 punktów) | > mnie osobiście najbardziej ciekawi homoseksualizm wśród zwierząt, który przecież z czysto ewolucyjnego punktu widzenia jest bezużytyczny.
Niekoniecznie bezużyteczny.Wśród wielu gatunków zwierząt najsilniejsze samce gromadzą wokół siebie haremy samic, zazdrośnie ich strzegąc przed konkurencją.Dla reszty samców, zbyt młodych i niedoświadczonych, po prostu nie ma partnerek, a hormony buzują.Stają się nadpobudliwe i agresywne.Gdyby doszło do walki mogłyby się pozabijać, co dla gatunku jednak byłoby dużą stratą.Nadmiar "pary" rozładowują więc poprzez homoseksualne kopulacje. W tym ewolucyjnym szaleństwie, jest jednak metoda.
Pozdrawiam.
|
|
|  | 1 na 1 | AnaMilo (27 punktów) | No, rzeczywiście. Nie pomyślałam. Też pozdrawiam.
|
|
1 na 1 | pyzalski (427 punktów) |
> Chodzi jedynie o to, aby orientacja seksualna nie była> powodem zwolnienia z pracy, czy też nieprzyjęcia do niej.> By nie rozbijać zwiazków i nie utrudniać im wizyt w> szpitalu, by nie wyśmiewać się i nie wyrażać niewerbalnie> swojej pogardy i odrazy.Nikt nie ma wypisane na czole jaką ma orientację seksualną, lub jaką wyznaje wiarę. Czasem trzeba przemyśleć, czy broniąc swoich poglądów warto " iść po trupach", czy też umiejętnie lawirować tak, aby wyjść na swoje nie zdradzając swoich racji, które większości ludzi z którymi się stykamy w pracy, lub na posiedzeniach rodzinnych w ogóle i tak nie interesują. Nie interesują , ale do czasu kiedy zbytnio się nie różnią od większości. Ateiści również spotykają się z formami pogardy, oraz odrazy, ale to nie przeszkadza czuć się mniej szczęśliwym od tych którzy ową odrazę i pogardę ukazują.
|
|
1 na 1 | Tronicki (280 punktów) | Odp: Homoseksualizm - refleksje etyczne | >Dyskusja na temat orientacji seksualnej wciąż trwa. >Zdaniem seksuologów jest ona niezmienna, z kolei osoby >czerpiące inspiracje z różnych świętych tekstów dowodzą, że >jak najbardziej można ją zmienić, a naukowcom zarzucają >poprawność polityczną i złą wolę. > Tego typu rozmowy niewątpliwie bardzo rozwijają umysł i >stanowią cenne uzupełnienie dla krzyżówek i rebusów. Są >jednakże niewiele warte, jeśli ostatecznie nie sprowadzają >się do wzajemnego szacunku. Dlatego właśnie nie wzbudza >zaufania człowiek o wielkiej nawet charyzmie, jeśli >kogokolwiek określa mianem 'wiedźma'. > Największym zagrożeniem dla moralności jest traktowanie >swoich teorii jako usprawiedliwienia pogardliwego >odnoszenia się do drugiej osoby. Bez wzgledu na to, jak >słuszne wydają mi się moje poglądy na temat pewnych grup >spolecznych nie postępuję etycznie, jeśli daję sobie prawo >do rzucenia jajkiem albo obelgą w uczestników jakiejś >parady. >Każdy chrześcijanin zna słowa Jezusa, który powiedział:" >Kto jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci kamieniem". >Problem polega jednak na tym, że te kamienie się >zdematerializowały i wysubtelniły we współczesnym świecie. >Dzisiaj najczęściej są to słowa pełne jadu i niewybredne >epitety. >Wielu gejów nie interesują teoretyczne rozważania na temat >homoseksualizmu. Ludzie prawdopodobnie zawsze bedą różnili >się poglądami na pewne sprawy. Ta cała walka jest tak >naprawdę walką o szacunek i normalne życie. >Nie ma większego znaczenia jakie masz zdanie na temat >genezy homoseksualizmu: tego czy jest wrodzony czy też nie. >Chodzi jedynie o to, aby orientacja seksualna nie była >powodem zwolnienia z pracy, czy też nieprzyjęcia do niej. >By nie rozbijać zwiazków i nie utrudniać im wizyt w >szpitalu, by nie wyśmiewać się i nie wyrażać niewerbalnie >swojej pogardy i odrazy. >Tylko tyle i aż tyle, bo ostateczną miarą etyczności >postępowania jest konkretny sposób odnoszenia się do >konkretnych osób.
Za Późno, gdyby organizacje gejowskie nie odbierały rodzicom dzieci i zastraszały ich "homofobia" to nie było by krzyku, niestety coraz czesciej na świecie dochodzi do tego że rodzice są traktowani tlyko jako reproduktory a dzieci moga wychowywac jedyne słusze organizacje. Gdyby nie chciano wszysktim narzucic jednego sposobu myślenia to nie byłoby problemu.
>Nikt nie ma wypisane na czole jaką ma orientację seksualną
I znów polipoprawna "orientacja", to że ktoś ma okreslone skłonnosci do robienia czynów narazających na choroby wcale nie oznacza że robi coś dobrego tylko dlaego że doszło u niego do genetycznej mutacji badź do psychicznego zaburzenia(potrzeba posiadania dzici i popęd seksualny nakierowany na te sama płęc uniemozliwia zrealizowanie potrzeby emocjonalnej)
|
|
 | 1 na 1 | Jacek Krysztofik (1390 punktów) | > gdyby organizacje gejowskie nie odbierały rodzicom dzieci i zastraszały ich "homofobia" to nie było by krzyku Gdyby rodzice nie pozbywali się dzieci... > niestety coraz czesciej na świecie dochodzi do tego że rodzice są traktowani tlyko jako reproduktory Ci "rodzice" sami siebie tak traktują. Homofobiczny LPR też ich tak traktuje: becikowe. > Gdyby nie chciano wszysktim narzucic jednego sposobu myślenia to nie byłoby problemu. No właśnie, spójrz na siebie. > I znów polipoprawna "orientacja" I znów móżdżek wyprany. > skłonnosci do robienia czynów narazających na choroby Zawód lekarza też naraża na choroby. Zakażesz wykonywania? W seksie na choroby naraża rozwiązłość i bezmyślność, występująca częściej wśród heteroseksualistów.
Mój jest ten kawałek podłogi, nie mówcie mi więc, co mam robić. Mr Zoob
|
|
 | | dajmonion (3663 punktów) | >Za Późno, gdyby organizacje gejowskie nie odbierały rodzicom dzieci i zastraszały ich "homofobia" to nie było by krzyku, niestety coraz czesciej na świecie dochodzi do tego że rodzice są traktowani tlyko jako reproduktory a dzieci moga wychowywac jedyne słusze organizacje. Gdyby nie chciano wszysktim narzucic jednego sposobu myślenia to nie byłoby problemu.
Nie jest za późno, wystarczy, że nie bedzie się stosowało odpowiedzialności zbiorowej, że nie będzie się patrzyło na jednych przez pryzmat drugich. Polityka jakichś tam organizacji nie może usprawiedliwiać Twojej pogardy wobec przypadkowo spotkanej lesbijki. Każdy człowiek zasługuje na to, aby starać się poznać, jaki jest naprawdę. Taka postawa wymaga więcej wysiłku, ale jest chyba warta świeczki.
dajmonion
|
|
|  | 1 na 1 Satanisław (1358 punktów) (zablokowany) | >Każdy człowiek zasługuje na to, aby starać się poznać, jaki jest naprawdę. Taka postawa wymaga więcej wysiłku, ale jest chyba warta świeczki.<
Wiesz ty ofermo, jakie bzdury piszesz? Mam starać się poznać każdego z sześciu miliardów ludzi na Ziemi? Nie ma takiej możliwości, zatem potrzebne są klasyfikacje, uproszczenia, stereotypy, uogólnienia. Dzięki temu da się funkcjonować w życiu - jak widzę tłum napranych ryczących, tłukących kijami bejsbolowymi po czym się da kiboli i tłum modlących się zakonnic - to mniej wiecej wiem, czego się po obu grupach mogę spodziewać. A ty co, pewnie uważasz, że od tych zakonnic możesz dostać po pysku z takim samym prawdopodobieństwiem, jak od kiboli? Bo się brzydzisz stereotypami i każdego "chcesz poznać, jaki jest naprawdę"?
|
|
1 na 1 | Brzostowski (7067 punktów) | Jak zwykle za dużo jest emocji w dyskusji. Sądzę iż problem jest złożony i trudny. Znane jest nastawienie polskich katolików czy szerzej chrześcijan w ogóle lub Kościoła do homoseksualizmu. Powoduje do automatyczną reakcję obronna zainteresowanych i konflikt na słowa, obelgi, żarty, itd. Z pewnością nieładnie jest z kogoś stroić żarty i kpić, ale jest to wpisane w życie społeczne. Śmiejemy się z blondynek, policjantów, moherów, prezydenckiej matury, ateistów, katolików, itd, dlaczego homoseksualizm miałby być oszczędzony? Problemem jest dystans do siebie, a ten zależy od człowieka, czyli w naszym wątku, od każdego homoseksualisty indywidualnie. Problemem jest fakt, jak sądzę, pewnej asymetrii, homo jest znacznie mniej niż hetero, a w dodatku "homokatolicy" mają Kościół który rozdwaja im jaźnię, wtedy nawet żart może być dokuczliwy. Jeśli chodzi o prawa związków partnerskich i szacunek do człowieka jako elementu społeczeństwa, to zgadzam się z autorem wątku, homoseksualizm nie powinien być powodem zwolnienia z pracy, niższych zarobków, problemów w szpitalu, itd. To jest oczywiste. Mam jednak ogromne wątpliwości w przypadku pewnych udogodnień społecznych które są ustanowione dla tzw klasycznej rodziny, a już z pewnością jestem przeciwnikiem, na dzień dzisiejszy, adopcji dzieci przez pary homoseksualne. Generalnie środowisko gejowskie i antygejowskie mocno się antagonizuje, a wina leży po dwóch stronach. Dajmonion pisze o szacunku, ale obowiązuje on obie strony. Chciałbym przedstawić własne doświadczenia. Jestem katolikiem, jestem tolerancyjny, nigdy nikomu nie wyrządziłem krzywdy z tego tytułu że jest gejem, znam kilku, są moimi sąsiadami, kolegami z pracy czy znajomymi. Traktuje ich normalnie, tak jak ludzie powinni się traktować, nic nie zmieniło się w relacjach z nimi, po tym gdy dowiedziałem się iż są homo. Jednakże moja przynależność do katolików, powoduje że to właśnie ja jestem obrażany, to o katolikach środowiska gejowskie mówią pogardliwie, poczułem się naprawdę dotknięty gdy kiedyś widziałem w TV jakąś relację z parady w Niemczech, gdzie spalono, skopano i sponiewierano kukłę papieża. Ja zdaje sobie sprawę że mój przypadek jest moim przypadkiem, że jest duża ogólna asymetria w relacjach ze środowiskiem homoseksualistów, ale im więcej widzę pogardliwych wypowiedzi ze strony tego środowiska skierowanych np do ludzi których cenię to nie napawa mnie to optymizmem. Jeszcze jeden aspekt chciałem poruszyć. Niedobra jest daleko posunięta poprawność polityczna, słyszałem (mam nadzieję że to bzdura) że w jakimś kraju, w szkole czy przedszkolu ustalono iż dzieci powinny zwracać się do rodziców nie "mamo", "tato" ale "rodzicu", bo mamo lub tato obraża homoseksualistów.
Szacunek każdemu, ale też zdrowy rozsądek i umiar! pozdrawiam
|
|
 | | dajmonion (3663 punktów) | >Z pewnością nieładnie jest z kogoś stroić żarty i kpić, ale jest to wpisane w życie społeczne. Śmiejemy się z blondynek, policjantów, moherów, prezydenckiej matury, ateistów, katolików, itd, dlaczego homoseksualizm miałby być oszczędzony? Problemem jest dystans do siebie, a ten zależy od człowieka, czyli w naszym wątku, od każdego homoseksualisty indywidualnie.
Nie do końca o to mi chodziło. Nie mam nic przeciwko temu, aby śmiać się z homoseksualistów. Chodziło mi raczej o podśmiewanie się z konkretnej osoby.
dajmonion
|
|
| Krystyna_Barwiejska57 |
Homoseksualizm to zjawisko antyspołeczne.Szkoda że teraz w imię tzw.politycznej poprawności nie można kierować na leczenie osób cierpiących na tą dewiację. Pan Satanisław ma rację,nasze ciało ma narządy które pełnią pewne typowe dla siebie funkcję,używanie ich w charakterze innym niż naturalne przeznaczenie jest dewiacją. Jako psycholog jeszcze w PRL miałam kilkanaście przypadków homoseksualizmu u pacjentów-wystarczyło przepisać leki ograniczające popęd seksualny,diagnozowałam takie przypadki jako:"fascynacja analna związana z dzieciństwem".
Nie od dziś wiadomo ze odbyt jest silnie unerwionym miejscem,tzw.miłość homoseksualistów to brednie,obrazowo ujmując chodzi o stymulację miejsca przeznaczonego do wydalania kału. więc jest to dewiacja.
............................................... "tylko tchórze i ludzie mali nazywają mądrzejszych trollami"
|
|
 | | webmaster (moderator) | > Homoseksualizm to zjawisko antyspołeczne.Bo przecie to anarchiści, tak? > Szkoda że teraz w imię tzw.politycznej poprawności nie można kierować na leczenie osób cierpiących na tą dewiację.Szkoda, że pseudopsychologów nie można.. > Pan Satanisław ma rację,nasze ciało ma narządy które pełnią pewne typowe dla siebie funkcję,używanie ich w charakterze innym niż naturalne przeznaczenie jest dewiacją.Biada wszystkim cyklistom, sportowcom, że o pracownikach umysłowych i (sic!) naukowcach nie wspomnę.. > Jako psycholog jeszcze w PRL miałam kilkanaście przypadków homoseksualizmu u pacjentów-wystarczyło przepisać leki ograniczające popęd seksualny,diagnozowałam takie przypadki jako:"fascynacja analna związana z dzieciństwem".Zapewne są ci dozgonnie wdzięczni  > Nie od dziś wiadomo ze odbyt jest silnie unerwionym miejscem,tzw.miłość homoseksualistów to brednie,obrazowo ujmując chodzi o stymulację miejsca przeznaczonego do wydalania kału.Identycznie jest ze stymulacją miejsca przeznaczonego do wydalania moczu  > więc jest to dewiacja.A jakże!
|
|
|  | 1 na 1 | Jacek Krysztofik (1390 punktów) | webmaster, dokarmiasz? Sam się przenieś do oślej ławki.  Pozdrawiam.
Mój jest ten kawałek podłogi, nie mówcie mi więc, co mam robić. Mr Zoob
|
|
| |  | | webmaster (moderator) | W sumie racja, ale nie mogłem się powstrzymać..
|
|
| | |  | 1 na 1 | Jacek Krysztofik (1390 punktów) | Mam to samo.
|
|
| | |  | | dajmonion (3663 punktów) | Stanisław napisał:
"a tu cięgiem, do zanudzenia tylko ci pedryle i lesby. No ile można?" "...dodaję propozycję typu "spieprzaj dziadu", a gdy i to nie..."
To kwalifikuje się do procesu o zniesławienie. Mam pytanie: Czy moglibyście zabanować tego Pana. Wydaje mi się, że cienka linia została przekroczona i że z czystym sumieniem można to zrobić. pozdrawiam
dajmonion
|
|
| | | |  | 1 na 1 Satanisław (1358 punktów) (zablokowany) |
> To kwalifikuje się do procesu o zniesławienie.<Nie zdeklarowałeś się jako "pedryl" ani "lesba". Przykład z "dziadem" był ogólnym przykładem, a nie propozycją skierowaną bezpośrednio do ciebie. Zatem wytaczaj mi proces, jak masz za dużo kasy, by płacić koszta sądowe
|
|
|  | | Krystyna_Barwiejska57 |
> Identycznie jest ze stymulacją miejsca przeznaczonego do >wydalania moczu natomiast penis jako całokształt służy do implementacji nasienia w macicy. odbyt potrzebny do rozmnażania?
|
|
| |  | 1 na 1 | Jacek Krysztofik (1390 punktów) | > >Identycznie jest ze stymulacją miejsca przeznaczonego do wydalania moczu > natomiast penis jako całokształt służy do implementacji nasienia w macicy. Inseminacji? Implementacja znaczy zupełnie co innego. A nasienie umieszczane jest w pochwie. > odbyt potrzebny do rozmnażania? Atawizm. Gady miały kloakę, gdzie łączyły się układ rozrodczy, moczowy i odbyt. Co do komentarza webmastera - nie był on polemiką najwyższych lotów i zalatywał prowokacją. Co do twojego komentarza - insynuowanie komuś niskiego poziomu intelektualnego również nie jest kulturalne. Aha... kasuj zbędne >cytowanie.
Mój jest ten kawałek podłogi, nie mówcie mi więc, co mam robić. Mr Zoob
|
|
| | |  | 1 na 1 Satanisław (1358 punktów) (zablokowany) |
> >odbyt potrzebny do rozmnażania?> Atawizm. Gady miały kloakę, gdzie łączyły się układ rozrodczy, moczowy i odbyt.<Czyli chciałeś powiedzieć, że hetero są już zupełnie na poziomie rozwoju ssaków, gdy homo to takie jeszcze częściowo gady?
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Jacek Krysztofik (1390 punktów) | Odczuwanie przyjemności erotycznej podczas biernego stosunku per anum, które występuje u niektórych osób homoseksualnych i heteroseksualnych (także u samic), jest cechą atawistyczną.
|
|
 | 1 na 1 | Brzostowski (7067 punktów) | I w ten sposób z tematu etycznego zrobiłaś kloaczno-odbytniczy. Mimo to "wchodzę" w to. Nazywanie homoseksualizmu dewiacją, zboczeniem itp. jest nieuprawnione. Jeśli rzeczywiście jesteś psychologiem to wiesz o tym bardzo dobrze, chociaż wątpię w twoje kompetencje. Leczenie homoseksualizmu obniżaniem popędu seksualnego, co to jest! A jaką radę dasz kobiecie uprawiającej sex francuski? To też dewiacja? A jedni lubią w biustonoszu, inni w kapciach, inni w kapeluszu na głowie - wszyscy dewianci i zboczeńcy! Jeśli dwoje ludzi robi coś w swoim łóżku, to jak robią, gdzie się dotykają nikogo nie powinno interesować.
|
|
|  | | Krystyna_Barwiejska57 | > I w ten sposób z tematu etycznego zrobiłaś kloaczno-odbytniczy.Zgadzam się z Panem,natomiast etyka ma związek bezpośredni z tematyką kloaczno-odbytniczą > Leczenie homoseksualizmu obniżaniem popędu seksualnego, co to >jest!jest to ochrona przed negatywnymi skutkami praktyk homoseksualnych. oto garść informacji: Zamiast garści informacji był tu wklejony w całości artykuł, o którym pisze Jacek Krzysztofik www.racjonalista.pl/forum.php/s,102994#w103336placownik
|
|
|  | | Krystyna_Barwiejska57 | jeśli chodzi o przypisy to nie mam póki co w zasięgu pozoostałych przypisów,pamięć mi nie służy,uzupełnię pzez szacunek dla Pana w najbliższym czasie.
pozdrawiam serdecznie:
Krystyna Barwiejska
|
|
| |  | 1 na 1 | Jacek Krysztofik (1390 punktów) | > pamięć mi nie służy Z uczciwością też nietęgo: www.piotrskarga.pl/k,11,07.php3> przez szacunek dla Pana w najbliższym czasie. Przez szacunek należałoby podać autora i tytuł tekstu: Cytat:Dr med. John R. Diggs, junior Corporate Resource Council
ZAGROŻENIA ZDROWIA ZWIĄZANE Z SEKSEM HOMOSEKSUALNYM To się nazywa plagiat.
Mój jest ten kawałek podłogi, nie mówcie mi więc, co mam robić. Mr Zoob
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|