Racjonalista - Strona głównaDo treści
Fundamenty racjonalnej polityki

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
02-10-2007 12:24dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
Fundamenty racjonalnej polityki
Ośmielony życzliwym przyjęciem wątku krytykującego apolityczność pozwalam sobie zaproponować dyskusję na temat racjonalnej polityki. Na wstępie, pytanie podstawowe: Czy w ogóle istnieją racjonalne poglądy polityczne? Spotkałem na tym forum opinię, że racjonalista może mieć dowolne poglądy polityczne, tak samo, jak może być wyznawcą dowolnej religii. Osobiście nie zgadzam się z tym poglądem. Sądzę, że racjonalista jest osobą niereligijną i ma ograniczone przez racjonalne myślenie możliwości wyboru poglądów politycznych. Dlatego od razu stawiam drugie pytanie, które jest tematem tego wątku:

Jakie są podstawy racjonalnych poglądów politycznych? Spróbujmy sformułować jakiś program minimum, który mógłby liczyć na poparcie każdego racjonalisty. Każdy punkt sformułuję alternatywnie, żeby niczego nie sugerować. Proponuję zacząć od prawdy i nauki, gdyż są to podstawy racjonalizmu.

1. Czy racjonlny polityk powinien mówić prawdę, czy powinien dotrzymywać obietnic wyborczych, czy powinien realizować program swojej partii? Stabilna i przewidywalna rzeczywistość pozwala firmom (i nie tylko) trafniej inwestować i planować. A może powinien jak najdłużej kłamać i ukrywać swoje zamiary, aby nie dać opozycji czasu na przygotowanie jakiegoś sabotażu, który mógłby zaszkodzić skutecznemu rządzeniu i działaniu?

2. Czy racjonalny polityk powinien popierać rozwój nauki? Nauka wspiera gospodarkę, dostarcza wynalazków i podnosi kwalifikacje pracowników. A może powinien być przeciwko naukowcom, ponieważ naukowcy są zbyt mądrzy i zbyt łatwo im rozszyfrować i sabotować plany polityków u władzy i w ogóle trudniej jest rądzić ludźmi mądrymi, przez co zmniejsza się skuteczność rządów.

(kolejne tematy

3. Czy racjonalny polityk powinien wspierać ochronę przyrody? Czysta woda i świeże powietrze są najlepszą gwarancją zdrowia naszego, naszych dzieci i wnuków. A może powinien być przeciwko ochronie przyrody, gdyż jest ona zbyt kosztowna, hamuje inwestycje i rozwój gospodarczy, który dostarczając cennych dóbr i zwiększając zamożność obywateli pozwala im lepiej żyć i skutecznie troszczyć się o zdrowie.

4. Czy racjonalny polityk powinien wspierać swobodę praktykowania religii wszędzie tam, gdzie religijni chcą to robić? Wolność wyznania wydaje się ważną wartością, dlatego należy tej wolności bronić, nawet jeśli miałaby on polegać na wspólnych modlitwach, ceremoniach religijnych i działalności misjonarskiej w parlamencie, urzędach i miejscach pracy. A może powinien popierać politykę rozdział państwa od kościoła, aby władcy, urzędnicy i pracownicy mogli skupić się na wydajnej realizacji swoich zadań i dobrej współpracy mimo różnic wyznaniowych. A może powinien w ogóle zakazać działalności religijnej jako ogłupiającej i demoralizującej obywateli?

5. Czy racjonalny polityk powinien być zwolennikiem wzrostu kontroli władzy nad różnymi dziedzinami życia i gospodarki? Mądry władca, jeśli ma możliwości, może uchronić swoich obywateli przed błędami, może wspierać swoje rządy wieloma mądrymi doradcami z różnych dziedzin, aby skuteczniej kontrolować wszystkie działania obywateli, którzy nie mogą być kompentni we wszystkim co robią. A może powinien popierać wolność obywateli i swobodę ich działania, w tym prawo do popełniania błędów, ponieważ nawet mądrzy doradcy czasem się mylą, szczególnie wtedy, gdy nie znają wszystkich okoliczności w jakich każdy obywatel działa; a może wartoć wolności samej w sobie jest tak wielka, że ludzie wolą być wolni i popełniać błędy niż być bierni, pozwalać sobą kierować przez władców i ufać w dobre intencje kierujących.

6. Czy racjonalny polityk powinien wspierać wszystkich bezrobotnych, żeby głód nie zmuszał ich do przestępstw, żeby nie próbowali szukać pracy, w której będą tylko przeszkadzać, żeby nie cierpieli i nie umierali z biedy? A może powinien zachęcać ich do pracy i podnoczenia kwalifikacji, czyli wspierać tylko tych, którzy podejmują pracę i starają się dobrze pracować? Dzięki temu pieniądze zamiast do bezrobotnych idą na inwestycje w rozwój, co tworzy nowe miejsca pracy dla bezrobotnych chętnych do pracy.

7. Czy racjonalny polski polityk powinien angażować Polskę we wszystkie konflikty, w które uwikłani są sojusznicy i kraje zaprzyjaźnione? Polityka wzajemnej pomocy wg idei "za wolność waszą i naszą" wydaje się gwarancją bezpieczeństwa i liczącej się pozycji na świecie. A może lepiej się w nic nie angażować, gdyż w ten sposób nie robimy sobie wrogów i oszczędzamy na wydatkach wojskowych.

8. Czy racjonalny polski polityk powinien wspierać proces globalizacji i pozwalać Polsce płynąć swobodnie z jej nurtem? Otwarcie na wspólny wolny rynek wolnego świata wydaje się sprzyjać wyrównywaniu poziomów gospodarczego, kulturalnego i cywilizacyjnego, co dla Polski oznacza doganianie krajów zachodnich. A może lepiej jest przeciwstawiać się globalizacji, żeby zachować różnorodność kulturową i cywilizacyjną na świecie, a Polskę zabezpieczy przed zagrożeniami, które wiążą się z możliwością wyzysku słabszych krajów przez wielkie międzynarodowe korporacje i kapitał spekulacyjny?

9. Czy racjonalny polski polityk powinien prowadzić przyjazną (w ocenie Rosji) Rosji politykę? Przecież "pokorne ciele dwie matki ssie", a Rosja jest potężna i ma nas w garści, choćby poprzez uzależnieni Polski od eksportu paliw z Rosji - lepiej Rosji nie drażnić. A może lepiej prowadzić nieprzyjazną politykę wobec Rosji, ponieważ polityka Rosji jest od wieków nieodmiennie polityką imperialną, a my jesteśmy narodem satelickim, przez wieki podporządkownym imperium, więc przyjazność z naszej strony jest tym samym, co ponowne podporządkowanie się imperatorowi - tylko poddaństwo narodu satelickiego impertor ocenia jako "przyjazne", każde działanie suwerenne odbierana jest przez imperatora jako akt wrogi.

To oczywiście tylko przypadkowo wybrane tematy, co do których wcale nie musimy się porozumieć. Ale może uda się nam wszystkim, którzy będą racjonalnie argumentować, zgodzić co do niektórych kwestii.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
Przepraszam za ten bezsensowny emoticon
>(kolejne tematy

ale to nie ja go napisałem


doku
Acid Rain (524 punktów)
(zablokowany)
Odp: Fundamenty racjonalnej polityki
Niezupełnie takim życzliwym.
Apeluję o zaprzestanie umieszczania podobnych wątków na tym forum. Proponuję "Spółeczeństwo i kraj".



HATE ME!
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
>Apeluję o zaprzestanie umieszczania podobnych wątków na tym forum.
>Proponuję "Spółeczeństwo i kraj".

niestety, polityka zagraniczna się tam nie mieści

doku
Acid Rain (524 punktów)
(zablokowany)
Tym bardziej tutaj.

HATE ME!
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
>Tym bardziej tutaj.

Dlaczego? Podstawy poglądów politycznych to integralna część ABC każdego człowieka dorosłego - pasuje więc tutaj

doku
APawłowski (1150 punktów)
Polityk powinien być przede wszystkim wybierany. W przeciwnym razie polityk z niego żaden. I mało istotne jaką polityk będzie uprawiał politykę, byle został wybrany. Niestety racjonalna polityka jest nudna i medialnie mało nośna, wobec tego mało realna. Pozostaje nam jedynie polityka populistyczna.
Nadal przychylam się do losowania składu parlamentu a nie wyborów.
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)
>losowania składu parlamentu
Gdzie znajdę więcej szczegółów tej koncepcji?
APawłowski (1150 punktów)
>>losowania składu parlamentu
>Gdzie znajdę więcej szczegółów tej koncepcji?
Obawiam się że nigdzie. Kiedyś w formie żartu palnąłem że niby znalazłaby się tam średnia statystyczna liczba dupków a nie większość. Ale chyba zaczynam się przyzwyczajać do tego pomysłu.
APawłowski (1150 punktów)
>>>losowania składu parlamentu
>>Gdzie znajdę więcej szczegółów tej koncepcji?
>Obawiam się że nigdzie. Kiedyś w formie żartu palnąłem że niby znalazła by się tam średnia statystyczna liczba dupków a nie większość. Ale chyba zaczynam się przyzwyczajać do tego pomysłu.
Może by nad tym popracować?
pyzalski (427 punktów)
>>>>losowania składu parlamentu
>Może by nad tym popracować?
To od dawna moje marzenie, którego nie chce niestety nikt urealnić. Ale fajnie , że ktoś o tym myśli czasami przed pójściem spać.
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
>Polityk powinien być przede wszystkim wybierany

Właśnie! Kogo więc wybierze racjonalista? Która polityka jest racjonalna? Jakie kryteria musi spełnić program polityczny, aby zasłużyć sobie na miano racjonalnego programu, żebyśmy mogli oddać swój głos na ten program?

O to właśnie mi chodzi w tym wątku. To takie ABC Racjonalisty - kogo wybierać?

doku
APawłowski (1150 punktów)
>>Polityk powinien być przede wszystkim wybierany
>Właśnie! Kogo więc wybierze racjonalista? Która polityka jest racjonalna?
Obawiam się że jedynie mniejsze zło.
Yoshka
Przede wszystkim: Racjonalny polityk może myśleć racjonalnie ale też może myśleć subiektywnie, a poniekąd egoistycznie tzn:
1) Racjonalne myślenie w sprawie rozwoju kraju
albo
2) Racjonalne myślenie w stosunku do chęci utrzymania swojej pozycji

1) Polityk zamiast kłócić się z kim popadnie będzie się starał rozwiązać dany problem z korzyścią dla wszystkich, a jeżeli jest to nie możliwe bez szkód dla biedniejszych (Powinien chronić biednych nie?)

albo

2) Będzie myślał racjonalnie tylko po to żeby sie utrzymać tzn. kombinował innymi słowy: tu postawi kościół, tu da datki, tu coś powie co spodoba się większości elektoratu, i niby o coś walczy (np. Niby chce coś zmienić nie mając takiego zamiaru ale stwarza pozory i nie przejście danej np. ustawy, poprawki itp. zwala na opozycje przez co zyskuje w oczach swego elektoratu)

Starałem się to przedstawić w miarę obiektywnie chociaż co prawda punkt 2) raczej podchodzi pod PiS no ale cóż... to pierwszy przykład jaki przyszedł mi do głowy. Generalnie rzecz biorąc wszystko sprowadza się do intuicyjnej skłonności przetrwania człowieka:

1) Poświęcenia swojego życia komuś bądź czemuś
(np. X ratuje (pomaga i inne wyrazy bliskoznaczne) dla Y chcąc jego dobra,

albo

2) Dążenia do przetrwania poszczególnej jednostki przez nią samą.

Takie jest moje zdanie
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
>Przede wszystkim: Racjonalny polityk może myśleć racjonalnie ale też może myśleć subiektywnie, a poniekąd egoistycznie tzn:
>1) Racjonalne myślenie w sprawie rozwoju kraju
>albo
>2) Racjonalne myślenie w stosunku do chęci utrzymania swojej pozycji

Moją intencją było zainicjowanie dyskusji nad uniwersalnymi zasadami polityki racjonalnej, niezależnie od cech charakteru władcy czy kandydata. Nawet jeśli jest egoistą, jakąś politykę przecież musi reprezentować i uprawiać, choćby dla pozorów. Nie jest polityką racjonalne myślenie np. o zdrowym odżywianiu swoich dzieci, czy o tym jak awansować, żeby mieć więcej pieniędzy na lepsze jedzenie dla dzieci. Punkt 2) nie jest racjonalną polityką, bo w ogóle nie jest polityką.

Punkt 1) ma więcej wspólnego z polityką, ale musi być uzupełniony o myślenie w sprawie rozwoju sąsiadów, sojuszników, Europy, ekonomii światowej i ludzkości - polityka to coś więcej niż sprawy kraju. Mnie chodzi o podstawy racjonalnej polityki, które mogłyby mieć odniesienie do wszystkich zagadnień politycznych.

Wiem, że temat jest trudny, ale nie poddawajmy się - mamy mózgi i umiemy myśleć.

doku
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
Fundament nr 1 racjonalnej polityki
Przyznam, że jestem rozczarowany. Czy naprawdę sądzicie, że polityka nie może być przedmiotem racjonalnego myślenia? A może sforormułowałem zbyt trudne pytania na początek?

Proponuję więc coś łatwiejszego, coś co napisałem w innym miejscu, a co z pewnością powinno być jednym z fundamentów racjonalnej polityki.

Kto nieco wgłębi się w ducha praw, rozumie różnicę między tzw. "podmiotem prawa", a "pomiotem obowiązku". Są to w prawie pojęcia przeciwstawne. Dobre prawo jest tak sformułowane, że daje się jednoznacznie wskazać, która ze stron jest podmiotem prawa (np. obywatel), a która jest podmiotem obowiązku (np. urzędnik). A czy prawa wyborcze są dobrze sformułowane? Czy jasno z nich wynika, że obywatel jest podmiotem prawa? Czy jasno widać kiedy i w jaki sposób obywatel nabywa to prawo?

Zauważmy, że na listy wyborczów władze wpisują z automatu osoby, które ukończyły 18 lat. Żadna z nich nie potrzebuje upomnieć się o to prawo. Wpisuje się je tak jakby 18-latki stawały się podmiotem obowiązku, a nie podmiotem prawa. Racjonalna demokracja powinna dopuszczać do głosowania tylko te osoby, które wcześniej z własnej woli zarejestrowały się jako osoby zainteresowane - jako podmioty, a nie jak przedmioty. Dla racjonalnej polityki granica 18 lat przestałaby mieć sens - skoro nastolatek jest zainteresowany i przychodzi się zarejstrować, to znaczy, że jest podmiotem, któremu prawa te się należą.

A więc uwaga!

Punkt nr 1. Uniwersalnego Programu wszystkich Racjonalnych Partii Politycznych

Fundamentem polityki racjonalnej jest ustanowienie praw wyborczych tak, żeby były to prawa podmiotowe, a więc takie, które są ustanowieone dla ludzi chcącychkorzystać z tych praw. Należy zlikwidować automatyczną rejestrację wyborców, a zamiast tego wprowadzić zasadę, że prawa wyborcze nabywa się dopiero po oświadczeniu woli złożonym na serio w obecności właściwego urzędnika.

Naturalną konsekwencją tej zasady jest postulat likwidacji arbitralnych liczbowych granic wieku w prawach wyborczych. Wszelkie ograniczenia w prawach wyborczych powinny wynikać z prawnych uregulowań dotyczących zdolności prawnej do skłdania oświadczenia woli

doku
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
Fundament n2 racjonalnej polityki
A oto druga, prosta i racjonalna idea racjonalnej polityki.

Najpierw sformułuję tezę.

Punt nr 2 Uniwersalnego Programu wszystki Racjonalnych Partii Politycznych:

Każde dziecko powinno mieć prawo do rozwoju, które wyrażać się powinno m. in. w zakazie repetowania dziecka do młodszej klasy lub grupy młodszego rocznika we wszystkich publicznych szkołach i innych organizacjach dydaktycznych lub rozwojowych. Jeżeli dziecko swoim słabymi postępami zakłóca w sposób znaczący proces dydaktyczny lub rozwój kolegów lub koleżanek, wtedy można dziecko przenieść do szkoły przeznaczonej dla dzieci wolniej się rozwijających. W uzasadnionych przypadkach, np. łamania prawa przez dziecko, dziecko w takiej szkole może być umieszczone w klasie dzieci od niego STARSZYCH, nigdy w klasie dzieci młodszych.

Czy racjonalista potrzebuje argumentów, żeby podpisać się obiema rękami pod tym fundamentalnym postulatem? Na razie nie będę obrażać argumentacją Waszej inteligencji, ale służę argumentami w razie potrzeby. Na wstępie powiem, że mam dwa źródła argumentów: jeden to problem knajactwa, drugi to problem z dysleksją, dyskalkulią i innymi schorzeniami utrudniającymi rozwój.

doku

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365