>W pierwszej kolejności sąd pracy, a jak to nie pomoże - trybunał w Strassburgu. >To jeszcze nie jest Klechistan
Obawiam się, że osoba wierząca będzie się bała Kościoła i fanatyków Rydzyka, więc nie podejmie walki o swoje prawa. Walka z religijnym bezprawiem jest w Polsce trudna nie dlatego, że mamy teokrację, ale dlatego, że mamy prymitywny i ciemny lud, który sam swoimi kanałami doprowadza do ostracyzmu tych, którzy pragną zachować swoją godność. Politycy PiSu wcale nie chcą teokracji, oni po prostu odruchowo podlizują się Kościołowi, zresztą nie tylko oni - przecież Miller i Kwach zaraz po objęciu władzy jechali do Watykanu złożyć hołd lenny.
Nie zapominajmy, że przez setki lat Polska była lennem Watykanu, potem przez setki lat byliśmy rosyjską kolonią - polskim politykom trudno jest kontrolować te wszczepiane nam przez dziesiątki pokoleń odruchy lenników i pokornych lizusów. Zachowanie polskich polityków w obecności Władzy Wyższej zwykle nie jest racjonalne.
doku
|