Racjonalista - Strona głównaDo treści
"Wielka księga cipek"

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Bazgroły
NapisanoAutorTytuł
22-02-2010 18:37Kowalska (14008 punktów)"Wielka księga cipek"
Ocena 10 na 10
Cytat:
W tym miesiącu ukazała się "Wielka księga cipek", książka edukacyjna, która oswaja tematy trudne dla dojrzewających dziewcząt, ich rodziców i nauczycieli od anatomii poprzez miesiączkę na masturbacji skończywszy. Tytuł publikacji wzbudza jednak wiele kontrowersji. O tym, dlaczego słowo "cipka" jest negatywnie odbierane, jak obecnie wygląda edukacja seksualna w szkołach, a jak powinna wyglądać Wirtualna Polska rozmawia z dr Alicją Długołęcką, seksuolożką i edukatorką seksualną, uczennicą prof. Zbigniewa Lwa-Starowicza.

"Wielka księga cipek" jest kontynuacją "Wielkiej księgi siusiaków" napisanej przez szwedzką autorkę Halinę Thylwe. Tym razem pozycję napisał mężczyzna Dan Hojer. Jej odbiorcami mają być zarówno dziewczęta, jak i ich rodzice. Ma ich wprowadzać w trudną tematykę seksu i seksualności. Trudną, bo zdaniem ekspertów i samych dzieci i młodzieży w edukacji seksualnej w polskich szkołach dzieje się źle. Młodzi mają ograniczony dostęp do wiedzy o ludzkiej cielesności i seksualności, nauczyciele nie są odpowiednio przygotowani do prowadzenia zajęć wychowania seksualnego. Dlaczego?


wiadomosci(*)it,wid,12005975,wiadomosc.html

   Moim zdaniem tytuł jest może i chwytliwy, ale zupełnie nietrafiony.

   Przecież jak nauczyciel powie na lekcji dajmy na to: otwórzcie "Wielką księgę cipek" na stronie 38, to klasa wpadnie pod ławki ze śmiechu. I już tam zostanie, do końca lekcji.

Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Sylwek (15472 punktów)

>    Przecież jak nauczyciel powie na lekcji dajmy na to: otwórzcie "Wielką księgę cipek" na
>stronie 38, to klasa wpadnie pod ławki ze śmiechu. I już tam zostanie, do końca lekcji.

Cudem są nauczyciele, którym przez gardło przejdą bardziej fachowe określenia - doprawdy, nie obawiałbym się, że znajda się chętni do korzystania z tego podręcznika.

dnoterlikowskiego.blogspot.com/
pavvel (8272 punktów)

>stronie 38, to klasa wpadnie pod ławki ze śmiechu. I już tam zostanie, do końca lekcji.

Przez 45 minut będą się tam śmiać, czy znajdą sobie inne zajęcie?
23-02-2010 20:42 
 Ocena 8 na 8
Kowalska (14008 punktów)
>>stronie 38, to klasa wpadnie pod ławki ze śmiechu. I już tam zostanie, do końca lekcji.
>Przez 45 minut będą się tam śmiać, czy znajdą sobie inne zajęcie?

   Nie. Po kilku minutach nauczyciel, bądź katechetka zawoła: No! Dosyć tego śmiania! Wracamy do cipek.

I znowu cała klasa runie pod ławki.
Zella (1321 punktów)
> W tym miesiącu ukazała się "Wielka księga cipek", książka edukacyjna, która oswaja tematy trudne dla dojrzewających dziewcząt, ich rodziców i nauczycieli od anatomii poprzez miesiączkę na masturbacji skończywszy. Tytuł publikacji wzbudza jednak wiele kontrowersji. O tym, dlaczego słowo>"cipka" jest negatywnie odbierane, jak obecnie wygląda edukacja seksualna w szkołach, a jak powinna wyglądać Wirtualna Polska rozmawia z dr Alicją Długołęcką, seksuolożką i edukatorką uczennicą prof. Zbigniewa Lwa-Starowicza.<

    Zgadzam się z potrzebą edukacji seksualnej dzieci! Właśnie dzieci! Kiedy wyrośnięci chłopscy i dziewczęta, w "świecie",(domach, gronach towarzysko-zabawowych, ,na podwórku, przy słynnych trzepakach i śmietnikach, w bramach i piwnicach)zaczynają interesować się wzajemną budową anatomiczną, różnicami widocznym "na oko", jest to moment przegrania właściwego wychowania seksualnego!
    Mogę mieć na uwadze pisząc "właściwe wychowanie", tylko domy, rodziny inteligenckie. W nich mamy i tatusiowie, z odpowiednio dobranym słownictwem i nazewnictwem , wprowadzą swoje dzieci w właściwie zrozumianą i nazwaną, inność płciową swoich dzieci. Dlaczego ręka , pupa, może być i "dupka, tyłek,a nie znajdują się odpowiednie nazwania części płciowych? A przecież medycyna używająca łaciny w nazewnictwie części ciała, daje nam określenia właściwe, "przyzwoite" i znane! Nie budzą uśmieszków, albo nawet salw śmiechu na lekcji.Wręcz odwrotnie, młodzież słyszy nazwę naukową wie, że ma do czynienia właśnie z nauką zwaną seksuologią.
    Wcześniejsze zetknięcie się młodych ludzi z wulgaryzmami daje te kłopoty z jakimi powszechnie się szkoła spotyka. Sądzę,że prof.Lew Starowicz i dr Pani Alicja Długołęcka powinni zaproponować ich język , nazwy medyczne po łacinie. Zrobi się poważnie i będzie to nauka!! Nawet pięciolatek będzie umiał powtórzyć takie nazwy i będzie , jak to dziecko, dumny,że jest już "taki mądry"!
Zella
23-02-2010 21:18 
 Ocena 6 na 6
lotrek (14275 punktów)
>Sądzę,że prof.Lew Starowicz i dr Pani Alicja Długołęcka powinni zaproponować ich język , nazwy medyczne po łacinie.
A ja nie sądzę, bo jeszcze stary Rej z Nagłowic "przewróci się w grobie" na wspomnienie łaciny. Może i słowo "cipka" na lekcji w szkole brzmi żartobliwie....ale za to ile w nim poezji, tajemnicy, inspiracji by bliżej zgłębić temat metodą organoleptyczną.

>Zrobi się poważnie i będzie to nauka!!
Ale jak to brzmi: srom, wagina, pochwa...ja bym uciekł z lekcji .

Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
23-02-2010 21:52 
 Ocena 7 na 7
Kowalska (14008 punktów)
>Może i słowo "cipka" na lekcji w szkole brzmi żartobliwie....ale za to ile w nim poezji, tajemnicy, inspiracji by bliżej zgłębić temat metodą organoleptyczną.

   O to to! Tak jest.

A teraz wyobraźmy sobie katechetkę, która mówi: Moi drodzy, lizanko, to najlepszy sposób, aby chłopcy poznali swoje dziewczyny organoleptycznie.

Co robi w tym momencie klasa, chyba nie muszę przypominać

>>Zrobi się poważnie i będzie to nauka!!
>Ale jak to brzmi: srom, wagina, pochwa...ja bym uciekł z lekcji .

   A mnie by z takiej lekcji wołami nie wyciągnęli
23-02-2010 22:23 
 Ocena 8 na 8
lotrek (14275 punktów)

>Co robi w tym momencie klasa, chyba nie muszę przypominać
Właśnie....przykłada się solidnie do nauki, co by nie było jak znanej piosence Laskowika:

Z pokoiku wyszedł Zdzisio
Gdzie do Lidki się sposobił
I do Stasia mówi cicho:
''Stachu...! Stachu...!
"Co?!"

"Jak to się robi..."




Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
23-02-2010 22:33 
 Ocena 4 na 4
spray (5875 punktów)

>Ale jak to brzmi: srom, wagina, pochwa...ja bym uciekł z lekcji .
Też bym chyba uciekła. Moje uszy by tego nie zniosły...
Ale zauważ, że z trzech podanych przez Ciebie terminów tylko jeden brzmi pięknie.
Dorzucę jeszcze: łechtaczka , po łacinie clitoris.
Albo jeszcze jeden : macica, po łacinie uterus.
Jeszcze jeden: prącie, po łacinie penis, w stanie pobudzonym fallus.
I jeszcze : stosunek przerywany, po łacinie coitus interruptus.
I jeszcze : stosunek od tyłu, po łacinie coitus a tergo.
Mało ?
Sam stosunek seksualny = actus sexuales.

Toż język polski nie nadaje się do nauczania seksualnego !
Nie ma w nim nazw desygnatów na poziomie zaawansowanej emocjonalności seksu, tylko przaśność.
A to po prostu odrzuca i sprowadza seks tam, gdzie mu miejsce wyznaczono : do tabu i niezdrowych podniet, zawsze brudnych.
Nie ma w tych nazwach muzyki,rytmu i piękna, jest tylko ordynarne ... ekhm.. ruchanie.

Z braku dojmującego wolałabym już dziatwę do łaciny wdrażać.
Dwie pieczenie przy jednym ogniu

Nie, cipki są do dupy.
Brzmi karkołomnie? Bo takie to jest!
23-02-2010 23:05 
 Ocena 3 na 3
lotrek (14275 punktów)

>Nie ma w tych nazwach muzyki,rytmu i piękna,
Nie ma i faktycznie są "przaśne", jak polska rzeczywistość. Nie jest jednak ordynarne i ogólnie przyjęte.

>jest tylko ordynarne ... ekhm.. ruchanie.
To jest ordynarne a właściwie brzmi ordynarnie. To jednak będzie paranoją, gdy każde słowo, które nam się nie podoba zastąpimy łaciną. Mam na swojego psa mówić canis, gdyż w niektórych przypadkach słowo pies bywa obraźliwe? Może "nie dajmy się zwaryjować"?

Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
23-02-2010 23:38 
 Ocena 4 na 4
spray (5875 punktów)
> To jednak będzie paranoją, gdy każde słowo, które nam się nie podoba zastąpimy łaciną. Mam na swojego psa mówić canis, gdyż w niektórych przypadkach słowo pies bywa obraźliwe? Może "nie dajmy się zwaryjować"?
Mówienie o psie "pies" jakoś nikogo nie porusza, nie bulwersuje i na lekcji biologii nikt pod ławkę nie spadnie. Nic też nie powoduje, żebyś na swoją rękę chciał mówić "manus", nawet jeśli dla połowy świata zabrzmi śmiesznie.
Ani pies, ani ręka nie graja roli w tym, o czym mówimy.
Chyba, że w szczególnych okolicznościach, ale to kwestia drugorzędna.

Paranoją jest to, że o rzeczach elementarnych nie umiemy mówić, a jeśli mówimy,czasem narażeni jesteśmy albo na przaśność, albo śmieszność, jeśli nie umiemy z tego wybrnąć za pomocą szyfru zrozumiałego dla dwojga (acz niekoniecznie) wtajemniczonych. To ostatnie wyklucza niezakłóconą dyskusję na forum publicznym, jakim jest lekcja. Też.
Zella (1321 punktów)
> To jednak będzie paranoją, gdy każde słowo, które nam się nie podoba zastąpimy łaciną. Mam na swojego psa mówić canis, gdyż w niektórych przypadkach słowo pies bywa obraźliwe? Może "nie dajmy się zwaryjować"?
Mówienie o psie "pies" jakoś nikogo nie porusza, nie bulwersuje i na lekcji biologii nikt pod ławkę nie spadnie. Nic też nie powoduje, żebyś na swoją rękę chciał mówić "manus", nawet jeśli dla połowy świata zabrzmi śmiesznie.>Ani pies, ani ręka nie graja roli w tym, o czym mówimy.
Chyba, że w szczególnych okolicznościach, ale to kwestia drugorzędna.
Paranoją jest to, że o rzeczach elementarnych nie umiemy mówić, a jeśli mówimy,czasem narażeni jesteśmy albo na przaśność, albo śmieszność, jeśli nie umiemy z tego wybrnąć za pomocą szyfru zrozumiałego dla dwojga (acz niekoniecznie) wtajemniczonych. To ostatnie wyklucza niezakłóconą dyskusję na forum publicznym, jakim jest lekcja. Też.<

Naucz się czytać ze zrozumieniem! Właśnie :
[u[" Paranoją jest to, że o rzeczach elementarnych nie umiemy mówić"[u]
Ty nie umiesz!
Zella
23-02-2010 22:46 
 Ocena 9 na 9
Kowalska (14008 punktów)
>    Mogę mieć na uwadze pisząc "właściwe wychowanie", tylko domy, rodziny inteligenckie. W nich mamy i tatusiowie, z odpowiednio dobranym słownictwem i nazewnictwem , wprowadzą swoje dzieci w właściwie zrozumianą i nazwaną, inność płciową swoich dzieci.

   E, Zella, nie zgodzę się. Rodzina inteligencka nie równa się od razu mądra. I w ogóle co to dziś znaczy, rodzina inteligencka?

   W takich sytuacjach, kiedy trzeba z dzieckiem porozmawiać, o jego najintymniejszych sprawach, dopiero pojawiających się w jego głowie i zacząć wprowadzać je w świat seksu, nie liczą się studia, skończone choćby na najlepszej uczelni na świecie. W takich sytuacjach liczy się tylko i wyłącznie delikatność i życiowa mądrość.
   Ja miałam szczęście, bo moja Mama to mądra Kobieta i dzięki niej w ten cudowny świat seksu i miłości weszłam świadoma i pewna tego co robię.
   Jak stał się ten pierwszy raz, to nie przyjaciółce, ale Mamie powiedziałam, że już. Mama zadała mi tylko jedno pytanie: Wszystko było tak jak pragnęłaś? Odpowiedziałam, że tak. I tyle. I aż tyle.

   Niewiele dziewczyn ma takie mamy, i chyba jeszcze mniej chłopców ma mądrych ojców, z którymi mogliby pogadać. Szkoda. Ogromna szkoda. Bo szkoła może nauczyć techniki, ale miłości, czułości, zrozumienia, szacunku, to tylko rodzice. A ci zwalają na szkołę, a tam nawet jak chcesz zapytać o coś to się wstydzisz, bo klasa rechocze... I tak to się kręci. Ruletka. Albo ktoś ma szczęście i spotka na swojej drodze mądrego dorosłego, albo nie...
23-02-2010 22:56 
 Ocena 6 na 6
J.Szulc (5723 punktów)

W tej kwestii nie będzie nigdy!!! mądrzejszego stwierdzenia!!!
Kowalska, wielki ukłon!
23-02-2010 23:08 
 Ocena 4 na 4
lotrek (14275 punktów)
>Niewiele dziewczyn ma takie mamy,
To plus dla Twojej Mamy....pewnie zasługuję na dużo więcej.

Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
23-02-2010 23:17 
 Ocena 4 na 4
Kowalska (14008 punktów)
>>Niewiele dziewczyn ma takie mamy,
>To plus dla Twojej Mamy....pewnie zasługuj ę na dużo więcej.

   A pewnie lotrek, że zasługujesz na dużo więcej!

   A co do słowa cipka. Ja osobiście je uwielbiam. Można je na tyle cudownych sposobów powiedzieć i użyć w tak różnych sytuacjach...

Ot choćby podczas meczu:

Ja: Jak to spalony?...
Mój chłop:.........................

24-02-2010 00:58 
 Ocena 6 na 6
awitu (7627 punktów)
>Zrobi się poważnie i będzie to nauka!! Nawet pięciolatek będzie umiał powtórzyć takie nazwy i będzie , jak to dziecko, dumny,że jest już "taki mądry"!

Błagam! Łacina jest piękna, łacina odnośnie seksu jest jak poezja, jednakże bombardując dzieci nazwami łacińskimi sprawisz jedynie że sformalizujesz sferę seksualną. Taki sformalizowany seks to się jedynie do pisywania nadaje a nie do uprawiania. Od tych wszystkich clitoris, uterus, coitus a tergo, ovarium, testis, dzieciaki i tak uciekną w swoje nazwy, najczęściej wulgarne. Samo nazewnictwo nic nie zmieni. Trzeba pierw "odczarować" sferę seksu, pozbawić ją stygmatu "nieprzyzwoitości", przesunąć ze sfery wstydliwej do intymnej, a dopiero później bawić się nazwami.

Wszak powszechnie w użyciu są takie nazwy jak: wagina, fellatio, penis, a i tak większość ludzi woli się posługiwać swoimi nazwami od cipek, muszelek, koguciaków po robienie loda itd. Ludzie nie lubią formalizować i nadawać naukowych otoczek zabawie.

PS. Kiedyś chciałam zostać biologiem, nie zostałam, z powodu mojej nauczycielki biologii która wymagała od nas posługiwania się nazwami łacińskimi.
24-02-2010 01:27 
 Ocena 6 na 6
Smith (10069 punktów)
>    Zgadzam się z potrzebą edukacji seksualnej dzieci! Właśnie dzieci!
Tak zgadzam się w stu procentach. W tym względzie nudyzm uważam za bardzo dobre rozwiązanie.
>Kiedy wyrośnięci chłopscy i dziewczęta, w "świecie",(domach, gronach towarzysko-zabawowych, ,na podwórku, przy słynnych trzepakach i śmietnikach, w bramach i piwnicach)zaczynają interesować się wzajemną budową anatomiczną, różnicami widocznym "na oko", jest to moment przegrania właściwego wychowania seksualnego!
Uff. Dobrze, że bawiłem się w doktora zanim koleżankom piersi urosły.
>    Mogę mieć na uwadze pisząc "właściwe wychowanie", tylko domy, rodziny inteligenckie. W nich mamy i tatusiowie, z odpowiednio dobranym słownictwem i nazewnictwem , wprowadzą swoje dzieci w właściwie zrozumianą i nazwaną, inność płciową swoich dzieci.
Pochodzę z rodziny inteligenckiej. Przynajmniej tak w rubrykach o pochodzeniu kazali mi wpisywać. Jakaś wyjątkowa ta moja rodzina najwidoczniej.
>Dlaczego ręka , pupa, może być i "dupka, tyłek,a nie znajdują się odpowiednie nazwania części płciowych?
"cipcia", "cipka", "cipeczka", "cicia", "cipusia", "misia", "mufka","dziurka", "jamka", "muszelka", "jaś" z "małgosią", "jacuś" z "agatką", "gienia z juziem","pisiak", "siurasek", "frędzelek", "kubuś","bąbel", "bacik", "wafelek", "wacuś", "wacek", "wacunio",
>A przecież medycyna używająca łaciny w nazewnictwie części ciała, daje nam określenia właściwe, "przyzwoite" i znane! Nie budzą uśmieszków, albo nawet salw śmiechu na lekcji.Wręcz odwrotnie, młodzież słyszy nazwę naukową wie, że ma do czynienia właśnie z nauką zwaną seksuologią.
Miłość francuska, fellatio, irrumatio, teabagging, cunnilingus, felching, venus butterfly, anilingus, miłość hiszpańska, gichigich, miłość turecka, petting itd.
Czy stosujesz te nazwy?
>     Wcześniejsze zetknięcie się młodych ludzi z wulgaryzmami daje te kłopoty z jakimi powszechnie się szkoła spotyka. Sądzę,że prof.Lew Starowicz i dr Pani Alicja Długołęcka powinni zaproponować ich język , nazwy medyczne po łacinie.
Moja wagino albo mój fallusie super sprawa polecam do sypialni.
Tak a propos, czy Ty zawsze gasisz światło przed uprawianiem miłości, czy tylko tak mi się zdaje?
>Zrobi się poważnie i będzie to nauka!! Nawet pięciolatek będzie umiał powtórzyć takie nazwy i będzie , jak to dziecko, dumny,że jest już "taki mądry"!
Już dumna nie jesteś czy tak Ci może zostało?
>Zella
Smith
24-02-2010 13:08 
 Ocena 1 na 1
Zella (1321 punktów)

>Już dumna nie jesteś czy tak Ci może zostało?<

    Dumna jestem z tego,że nie jestem wulgarna i nie piszę w Forum m.in.w twoim stylu, czyli" nie rżnę głupa"!
Zella
24-02-2010 13:14 
 Ocena 3 na 3
Smith (10069 punktów)
>     Dumna jestem z tego,że nie jestem wulgarna i nie piszę w Forum m.in.w twoim stylu, czyli" nie rżnę głupa"!
Zabrzmiało co najmniej, jak z ust urażonej dziewicy orleańskiej.
> Zella
Smith
Zella (1321 punktów)

>Zabrzmiało co najmniej, jak z ust urażonej dziewicy orleańskiej. <

Przygotuj stos i spal mnie!
Zella
24-02-2010 17:23 
 Ocena 4 na 4
Smith (10069 punktów)
>>Zabrzmiało co najmniej, jak z ust urażonej dziewicy orleańskiej. <
> Przygotuj stos i spal mnie!
A to, dla odmiany zabrzmiało, jak
> Zella
Smith
24-02-2010 18:18 
 Ocena 4 na 4
awitu (7627 punktów)
>A to, dla odmiany zabrzmiało, jak
Smith ty taki bezpośredni, a ja Ci już mówiłam że trzeba powoli i delikatnie A robi się to tak.*

__________________________
* utwór został wybrany pod kątem tematu wątku. Jest on przykładem, że słowo "cipka" jest słowem, które funkcjonuje zarówno w mowie codziennej jak i w poezji.
24-02-2010 21:07 
 Ocena 2 na 2
Kowalska (14008 punktów)
>>    Zgadzam się z potrzebą edukacji seksualnej dzieci! Właśnie dzieci!

>Tak zgadzam się w stu procentach. W tym względzie nudyzm uważam za bardzo dobre rozwiązanie.

   Zabrałbyś Smith swoje dajmy na to, ośmioletnie dziecko, na plażę nudystów? Kazałbyś mu się rozebrać? I na przykładzie dziesiątek zupełnie nagich ludzi edukowałbyś seksualnie?

No, nie chciałabym być Twoim dzieckiem.
24-02-2010 23:07 
 Ocena 4 na 4
Smith (10069 punktów)
>    Zabrałbyś Smith swoje dajmy na to, ośmioletnie dziecko, na plażę nudystów? Kazałbyś mu się rozebrać? I na przykładzie dziesiątek zupełnie nagich ludzi edukowałbyś seksualnie?
Zacząłbym od tego, żeby od samego urodzenia nie wstydziło się nagości mojej i matki.
Później, widok innych nagich ludzi nie jest dla dziecka czymś nienaturalnym.
>No, nie chciałabym być Twoim dzieckiem.
Spokojnie, nie planuję na razie adopcji.
24-02-2010 23:58 
 Ocena 4 na 4
Kowalska (14008 punktów)
>>    Zabrałbyś Smith swoje dajmy na to, ośmioletnie dziecko, na plażę nudystów? Kazałbyś mu się rozebrać? I na przykładzie dziesiątek zupełnie nagich ludzi edukowałbyś seksualnie?

>Zacząłbym od tego, żeby od samego urodzenia nie wstydziło się nagości mojej i matki.
>Później, widok innych nagich ludzi nie jest dla dziecka czymś nienaturalnym.

   A, już kumam. Rilaks, tejk it izi, czyli: Mama z tatą chodzą po chałupie nadzy, na szyjach mają pacyfki na rzemykach, a z winyla leci non stop kolor The Doors. Kąpią się wszyscy razem i panuje ogólna szczęśliwość. Mały kłopot jest, gdy dziecko idzie do szkoły, ale wyluzowani rodzice tłumaczą mu, że ubrani chodzą tylko świrnięci, a nagość na co dzień jest cool.

Tak jest Smith! Niech żyje nagość! W domu i zagrodzie!

25-02-2010 00:05 
 Ocena 3 na 3
Smith (10069 punktów)
>    A, już kumam. (...) co dzień jest cool.
>
Tak jest Smith! Niech żyje nagość! W domu i zagrodzie!

A ja nie kumam ale tejk it izi, jest cool.
25-02-2010 00:11 
 Ocena 3 na 3
Kowalska (14008 punktów)
>A ja nie kumam ale tejk it izi, jest cool.

   Iiiiiii...... Myślałam, że się pokłócimy Smith, a Ty mi tak? Brakuje tylko, żebyś napisał, że mnie lubisz.

Nuda. Idę szukać zaczepki gdzie indziej
25-02-2010 00:20 
 Ocena 4 na 4
Smith (10069 punktów)
>    Iiiiiii...... Myślałam, że się pokłócimy Smith, a Ty mi tak? Brakuje tylko, żebyś napisał, że mnie lubisz.
Ok. uzupełniam braki: Lubię Cię, pomimo że nie znam, nawet przez ulicę szeroką jak rzeka.
>Nuda. Idę szukać zaczepki gdzie indziej
Jak nuda?
Co Ty Kowalska, jaja sobie robisz czy o drogę pytasz?
25-02-2010 00:38 
 Ocena 3 na 3
Kowalska (14008 punktów)
>>Nuda. Idę szukać zaczepki gdzie indziej

>Jak nuda?
>Co Ty Kowalska, jaja sobie robisz czy o drogę pytasz?

   Ja? Ja jestem jednym z poważniejszych userów na Forum.

   A w ogóle to jako autorka wątku daję ostrzeżenie Kowalskiej za zaśmiecanie i pisanie nie na temat. Drugie ostrzeżenie skończy się trzydniowym banem.
25-02-2010 00:56 
 Ocena 4 na 4
Smith (10069 punktów)
>    Ja? Ja jestem jednym z poważniejszych userów na Forum.
>    A w ogóle to jako autorka wątku daję ostrzeżenie Kowalskiej za zaśmiecanie i pisanie nie na temat. Drugie ostrzeżenie skończy się trzydniowym banem.
Nie udawaj gópiej z wielkiej księgi.
Jak można się nudzić przy cipkach, nawet książkowych?
Nudne to są tylko te co nerwowo ściskają kolana i napinają nerwowo pośladki próbując wyartykułować coś albo niecoś. W dodatku rumieniąc się przy tym jak po butelce rumu.
Kowalska, czy powiedziałabyś, dajmy na to swojej ośmioletniej córeczce po zabawie na plaży: umyj waginę?
Chyba musiałabyś być pingwinem. Znaczy pingwinicą.
25-02-2010 01:16 
 Ocena 2 na 2
spray (5875 punktów)

>Kowalska, czy powiedziała byś, dajmy na to swojej ośmioletniej córeczce po zabawie na plaży: umyj waginę?
>Chyba musiała byś być pingwinem. Znaczy pingwinicą.
Wagina, to jest pochwa.
A Ty chyba wargi sromowe mniejsze i większe masz na myśli ? Czyli tzw. cipkę?
No, i co?
Czy też do przedszkola sie wybierasz?
Nie?
A powinieneś!

W przeciwnym wypadku domniemaną córeczkę Kowalskiej trzeba byłoby nie pod prysznic, a do ginekologa słać.

Ot, jeszcze jeden ...znawca.

A nie mówiłam, że nie ma polskiego języka dla erotyzmu?
Jest tylko polskowaty dla... sami sobie dopowiedzcie dla czego !
25-02-2010 01:26 
 Ocena 5 na 5
Smith (10069 punktów)
>Wagina, to jest pochwa.
>A Ty chyba wargi sromowe mniejsze i większe masz na myśli ? Czyli tzw. cipkę?
A czy Ty w wieku 8 lat miałaś już łechtaczkę? Czy nie? Czy może tylko już zapomniałaś?
>No, i co?
No i nic. Ja z inteligenckiej rodziny, to tylko pochodzę.
>Czy (...) dla czego !
Tak dobrze idzie ten monolog, że chyba niepotrzebnie odpisuję.
25-02-2010 01:31 
 Ocena 8 na 8
awitu (7627 punktów)
>Wagina, to jest pochwa.
>A Ty chyba wargi sromowe mniejsze i większe masz na myśli ? Czyli tzw. cipkę?

Mama: "Aniu idź umyj labia pudendi."
Córka: ?????????????????

Tak, uczmy dzieci łaciny.
25-02-2010 01:50 
 Ocena 3 na 3
Smith (10069 punktów)
>Mama: "Aniu idź umyj labia pudendi."
I pamiętaj załóż gumowe rękawiczki i nie zapalaj światła w łazience.
25-02-2010 02:10 
 Ocena 2 na 2
spray (5875 punktów)
>>Wagina, to jest pochwa.
>>A Ty chyba wargi sromowe mniejsze i większe masz na myśli ? Czyli tzw. cipkę?
>Mama: "Aniu idź umyj labia pudendi."
>Córka: ?????????????????
>Tak, uczmy dzieci łaciny.
Uczmy.
Tak.

Labia jest całkiem, całkiem ... Niekoniecznie pudendi, bo już się robi redundancja , jak z ogonkami
Albo nie uczmy.
Te wszystkie ciamkająco- mlaskąjace onomatopeje, które najzręczniej brzmia w cmokających z uciechy ustach zaniedbanych sexmaniaków, nauczą dzieci wiecej i lepiej.
25-02-2010 02:18 
 Ocena 6 na 6
awitu (7627 punktów)
>Te wszystkie ciamkająco- mlaskąjace onomatopeje, które najzręczniej brzmia w cmokających z uciechy ustach zaniedbanych sexmaniaków, nauczą dzieci wiecej i lepiej.

spray dzieci uczy się na biologii nazw polskich: pochwa, wargi, łechtaczka, prącie, moszna, żołądź itd. Nazwy są ale, ich się w erotycznych sytuacjach nie używa, bo seks to nie medycyna, a zabawa i intymność.

Masz złudzenie że gdy nauczymy dzieci łacińskich odpowiedników to w łóżku będą do siebie po łacinie gadać?

Tu jest ta sama zasada, partnerów nazywamy: kotkami, misiami, słoneczkami itd, tak samo intymne sfery obdarzamy swojskimi nazwami, by podkreślić intymność, emocję itd. Jak ktoś w tej chwili nie potrafi się wysłowić, to łacina mu w tym nie pomoże.
25-02-2010 11:38 
 Ocena 5 na 5
Smith (10069 punktów)
>Albo nie uczmy.
Wprowadźmy do programu, obowiązkowe recytacje np. "Ars amatoria" Owidiusza w oryginale.
>Te wszystkie ciamkająco- mlaskąjace onomatopeje, które najzręczniej brzmia w cmokających z uciechy ustach zaniedbanych sexmaniaków, nauczą dzieci wiecej i lepiej.
"Prędzej na wiosnę zamilkną ptaki, niż kobieta oprze się czułym zalotom młodego mężczyzny" Owidiusz

"Ars est celare artem."
25-02-2010 12:19 
 Ocena 3 na 3
Kowalska (14008 punktów)
>Nie udawaj gópiej z wielkiej księgi.

Dobra, biorę to za kĄplement Smith. Ciężkawy bo ciężkawy, ale jednak.

>Jak można się nudzić przy cipkach, nawet książkowych?

   Mnie cipki nudzą. Co Ci poradzę. Ale za to "Wielką księgę siusiaków" chłonę wzrokiem. Taka jestem gópia.

>Nudne to są tylko te co nerwowo ściskają kolana i napinają nerwowo pośladki próbując wyartykułować coś albo niecoś. W dodatku rumieniąc się przy tym jak po butelce rumu.

   A kto Ci każe szukać cipek pod kościołem?

>Kowalska, czy powiedziała byś, dajmy na to swojej ośmioletniej córeczce po zabawie na plaży: umyj waginę?

   Nie. Powiedziałabym po prostu: Idziemy się umyć. I przy okazji wytłumaczyłabym dlaczego trzeba słoną wodę z siebie zmyć.

>Chyba musiała byś być pingwinem. Znaczy pingwinicą.

   A tego to ja z kolei nie rozumiem, ale ostatnio słyszałam, że zamiast przeklinać i mówić "pieprzyć to" coolowo jest używać zwrotu "funk it".

OSTRZEŻENIE: Kowalska, jeszcze raz napiszesz nie na temat, i trzydniowego bana masz w kieszeni.

Kowalska
TyDraniu (6569 punktów)
>    Mnie cipki nudzą. Co Ci poradzę. Ale za to "Wielką księgę siusiaków" chłonę wzrokiem. Taka jestem gópia.

Najśmieszniejsze, że tytuł "Wielka księga siusiaków" to inwencja twórcza polskiego tłumacza. W oryginale jest "Lilla snopp-boken", czyli "Mała książka o siusiakach" (książka jest niewielkich rozmiarów).
25-02-2010 22:47 
 Ocena 1 na 1
Smith (10069 punktów)
>>Nie udawaj gópiej z wielkiej księgi.
>Dobra, biorę to za kĄplement Smith. Ciężkawy bo ciężkawy, ale jednak.
Napisałem, już, że inteligenckiej rodziny...
>    Mnie cipki nudzą. Co Ci poradzę. Ale za to "Wielką księgę siusiaków" chłonę wzrokiem. Taka jestem gópia.
No tak, księgę to ciężko inaczej a Ty tu już samokrytykę uprawiasz niesłuszną.
>    A kto Ci każe szukać cipek pod kościołem?
Ja tam żebrać jeszcze nie muszę. A, że dewotek dużo to nie moja wina.
>    Nie. Powiedziałabym po prostu: Idziemy się umyć. I przy okazji wytłumaczyłabym dlaczego trzeba słoną wodę z siebie zmyć.
Znaczy po polsku.
>>Chyba musiała byś być pingwinem. Znaczy pingwinicą.
>    A tego to ja z kolei nie rozumiem, ale ostatnio słyszałam, że zamiast przeklinać i mówić "pieprzyć to" coolowo jest używać zwrotu "funk it".
A jak dorośnie to będziesz coolowo mówić: let's go to wash our pussies of this funking salt.
25-02-2010 12:11 
 Ocena 6 na 6
Małgorzata (3242 punktów)
> "cipcia", "cipka", "cipeczka", "cicia", "cipusia", "misia", "mufka","dziurka", "jamka", "muszelka"

   Ampułka, biedronka, broszka, centrum bermudzkie, chudzineczka, ciałko kosmate, cipulinka, czarniutka, dolina rozkoszy, dziarga, dziwotwór smoczy, ewelinka, gniazdko miłości, gębusia, guldynka, guziczek, hamajda, karolcia, kaśka, kąsek, kieszeń środkowa, kocica, kokoszka, kudłatka, łączka, malutka, mała czarna, niunia, nizyterka, ogród rozkoszy, pani Dżi, pimpunia, pizia, prunelka, psitka, róża, samarka, smutniaczek, szkatułka, tabakierka, telewizorek, ul, wideo, zagajniczek, zakątek, zosia, zwierzątko, żabka, źródło, żarniczka, żarka...

>"pisiak", "siurasek", "frędzelek", "kubuś","bąbel", "bacik", "wafelek", "wacuś", "wacek", "wacunio",

   Antoś, arcychwost, atut, banan, basałyk, bindas, bomsztak, bożek żelazny, chabalbuch, cudo hajducze, diament, dobrodziej, dogadzacz, dyrygent, dyliżans, filutek, fistaszek, franuś, gałązka choiny, gamrat, gryfik, grzechomierz, grzesiek, indeks, instrumencik, jamnik, jaśko, joystick, junaczek, kanarek, kijek, kiść, kita, kozik, krajcar, kudłek, lolek, lis, lutownica, maciek, makówka, marchewka, multanka, nabab, nerus, niebosiężny, ojczulek, opiołka, pekator, pelikan, psipsik, relikwia, różdżka, rusznica, stempel, sterczek, syberyjski z baczkami, śmigło, śpiewak, taktomierz, urodny, wawrzon, wałeczek, wiercimak, winchester, wróbelek, zagłówek, zagończyk, zalotnik, zamerdacz, znak Q, żagielek, żuraw, żymulek...

   Te i wiele innych nazw można znaleźć w Słowniku seksualizmów polskich Jacka Lewinsona (Warszawa 1999).

   Pozdrawiam

kol jom hu hizdamnut chadasza
25-02-2010 12:32 
 Ocena 4 na 4
Kowalska (14008 punktów)
>pani Dżi...

   Nie wiem jakbym zareagowała na pytanie mojego chłopa, czy może wycałować panią Dżi. Chyba najpierw bym zapytała, czy to ta nowa sąsiadka co się niedawno sprowadziła do naszej kamienicy. A w ogóle to skąd on już zna jej nazwisko i co taki gościnny się nagle zrobił!
25-02-2010 12:42 
 Ocena 1 na 1
Psyk (14071 punktów)
>śpiewak, taktomierz, urodny, wawrzon, wałeczek, wiercimak, winchester, wróbelek, zagłówek, zagończyk, zalotnik, zamerdacz, znak Q, żagielek, żuraw, żymulek...

Pan posel Spiewak z PO, tworca pojecia "IV RP", powinien czuc sie co najmiej nieswojo...

Jeśli Jezus rzeczywiście istniał, upadłby na twarz przed odkurzaczem.
webmaster (moderator)
Nie no zaraz, a motylek i korzeń? Jakiś niepełny ten słownik
rexus (2343 punktów)
Słowo "cipka" nie jest ani infantylne ani wulgarne, lecz łechcące.
Kolega mówi "że coś jest w cipkę" gdy jest fajne.
Pewnie dlatego ten rzekomy entuzjazm na salach w szkole.
24-02-2010 13:25 
 Ocena 1 na 1
Zella (1321 punktów)
>Słowo "cipka" nie jest ani infantylne ani wulgarne, lecz łechcące.
Kolega mówi "że coś jest w cipkę" gdy jest fajne.
Pewnie dlatego ten rzekomy entuzjazm na salach w szkole.<

    Mam wrażenie że nie byłeś w porządnej szkole z klasami. "Sala" kojarzy się np.z
takimi miejscami jak sala katechezy, lub salą chorych (na co, masz wybór!)

Zella
24-02-2010 21:54 
 Ocena 3 na 3
spray (5875 punktów)
>Słowo "cipka" nie jest ani infantylne ani wulgarne, lecz łechcące.
Jest łechcące idiotycznie = śmieszność.

Proponuję porównanie:
czy "sraczka/zaparcie", czy "obstrukcja" ?
Nie proponuję constipatio, gdyż to już jest trudne słowo, a dziatwa sie nie zainteresuje i nie zapamięta, bo nic nie ma o seksie.

>Kolega mówi "że coś jest w cipkę" gdy jest fajne.
>Pewnie dlatego ten rzekomy entuzjazm na salach w szkole.
Jeden mój kolega, dawno temu, mówił że "coś jest w deseczkę", gdy było fajne.
Od dawna tak nie mówi. I na "cipkę" nie wymienił. Widocznie uznał, że to i wulgarne, i infantylne...

Wróć do listy wątków działu Bazgroły
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365