Dubeltówka wisiała obok Gomółki na haku z którego zdjąłem Stalina,a przy tablicy stał leśniczy i opowiadał dzieciom o życiu zwierząt i ptaków w lesie,o borsukach i lisach,o kukułkach i dzięciołach i czarnej czapli w mokradłach która godzinami stai nieruchomo i udaje martwą .mówił tez o piżmowcach i zachęcał do łowienia ich. Siedziałem przy otwartym oknie i patrzyłem na szkolony sad w którym wiosna roztaczała barwne uroki i pachniała rozkoszą jak zona w noc poślubną. Nad kwitnącymi jabłonkami unosiły się pszczoły i srebrno złote motylki. Myślałem o pasiece..Ojcu spółdzielnia produkcyjna wytruła nawozami 256 uli ,chciałem mu to jakoś wynagrodzić. Sad duży,a do niego przylega sześc hektarów ziemi Ojciec ,gdy siedziałem w wiezieniu sprzedawał miód by mieć forsę na mojego adwokata i Chciałem mu się zrewanżować,bez pszczół był przygnębiony Władza zabrała mu warsztat.,ponieważ nie chciał przystąpić do rzemieślniczej spółdzielni. Smutek zaczął gasić wódką..Po lekcjach szedłem z leśniczym po tym polu do jego leśniczówki. Co powiesz-zagaiłem, jak założę szkolna pasiekę?A on na to: kto ma dzieci to ma smród,a kto pszczoły to ma miód. Będziesz więc miał to i to. ,chociaż twoje bachor-ki są wyjątkowo czyste i milutkie Ale mam inny sposób na lepsze życie-odpowiedział..Wieczorem rozpoczniemy we dwoje pierwsze polowanie na dwunożne sarenki. Ulżysz sobie i mnie pomożesz obsłużyć gromadzki harem. W lesie bez pasieki można żyć na medal..To nie ważne ,ze jesteś kierownikiem tej szkółki. Będziesz u mnie drwalem na fikcyjnej umowie. i co miesiąc poleci druga pensyjka podzielona miedzy nami na popalam..Pracę za ciebie wykonają chłopki roztropki za gałęzie i sęki,które im zezwolę żebrać z lasu. A plan wyrębu,przecinki i zalesienia ku czci naszej wiodącej partii muszę wykonać i przekroczyć. Twoje poprzedniczki wszystkiego się bały za wyjątkiem ruchania, a przed duchem wiały na golasa. U ciebie odwrotnie,duch zwiał. Jesteś facet do interesu. Dzieci pomogą wykonać plan zalesienia,a zostaniesz przodownikiem pracy ku chwale władzy ludowej. Trzeba umieć budować socjalizm .. Za dwa dni więc przyślę furmanki po dzieci. Umowa stoi powiedziałem..Nim stanęliśmy na ganku leśniczówki napomknął jeszcze o grze w pokera w jego włościach z udziałem księdza i gości z powiatu . Można niezłe się obłowić jak się ma dobrego wspólnika do tasowania kart. A ty byłbyś dla mnie super..Z torbami pościlibyśmy namiestnika Chrystusa , panów prokuratorów i ginekologa. U mnie grają same tuzy.. Znasz te porzekadła"jedna sprawa,druga sprawa i " samochód "warszawa"Jedna picza,druga picza i samochód masz marki "Moskwicza".Nauczę żyć po partyjne powiedział już przy stole nalewając do szklanic jałowcówkę ..Obiad podawały dwie rozłożyste w biodrach łanie. .To Niemki, bliźniaczki- wyjaśnił. ,Władza uznała ich za Warmiaczki .A naprawdę są córkami niemieckiego leśniczego,który zginął w walkach pod Stalingradem. Fajnie gotują ,a jeszcze lepiej masują to i owo. Możesz sam zresztą przekonać się..Hej Gertrudo,,po kolacji masz być gola i wesoła na fi fen machen z panem kierownikiem ,tak jest -odpowiedziała wypinając biust i pokazując białe zdrowe zęby w uśmiechu od ucha do ucha .A ja -zapytała druga? Będziesz w rezerwie,albo zabawisz się moim Ale najpierw zapolujemy w terenie Te dupy służbowe nie uciekną,są na zawołanie. Bryczką jechaliśmy przez las za tory kolejowe do dziewuch o których opowiadał na pierwszym spotkaniu w szkole .Kwitły konwalie,a sosny upajały aromatem żywicy. Kukułka sygnalizowała ile razy raz po raz będziemy bzykać,a dzięcioł waląc dziobem w korę pokazywał jak powinniśmy ich zadowalać. Sztuki kochania uczy nas przyroda-powiedział leśniczy i machnął biczyskiem gniadą. Wio,wio. Bryczka podskakując na wybojach potoczyła się na skraj lasu. Za torami na wzgórzu stała zagroda,a na łące grabiły siano dwie dorodne dziewuchy. . W rozpiętej bluzce z wystającymi cycami -to moja,a z podkasaną sukienka z majtkami to twoja Adela. Kiedy dostrzegły zbliżającą się bryczkę pobiegły do domu .A leśniczy na to 'myjcie się dziewczyny, nie znacie dnia a nie godziny .Nim dojedziemy to się przebiorą , stół nakryją ,podłogę pozamiatają. Ojciec ich bimbrowniczy i nie żałuje córek piczy,a jego baba jak świnia wciąż na niego kwiczy. Ale po pól litrze to idzie spać. A córki mają oddzielny pokój i dwa rozjebane łózką,podobnie skrzypią jak to co spaliłeś w ogrodzie. Najlepiej dmuchać i w stodole na sianie. Nie słychać chrapania i pierdzenia starych. Bryczka wjechała na podwórko. Prr..stój głośno krzyknął leśniczy i lejce zawiesił na płocie. O , tak dawno pana nie było powiedział gospodarz. Za nim w drzwiach stały przebrane ,uczesane córki. Mniejsza młodsza patrzyła na mnie z tajemniczym jak Mona Liza uśmieszkiem,a jej oczy niebieskie jak magnes ciągnęły ku sobie. I w tych oczach już w tedy na ganku zacząłem się topić. I chociaż mówiono,ze łajdaczy się z żonatymi,a w budce dróżnika ,na przejeździe kolejowym rznie się jak bura suka z kolejarzami Nie wierzyłem,ze te święte oczy anioła potrafią tak przewrotnie kłamać i później tak nikczemnie zdradzać. I nienawidziłem życzliwych mi ludzi łącznie z ojcem,ze utrącali mnie od jej miłości. Czy zaprosić was na wesele? |