 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » O wszystkim i o niczym
| Napisano | Autor | Tytuł | | 24-12-2011 11:37 | finerbijk (17282 punktów) | Życzenia (tylko)
10 na 10 | Byłem dziś w paru sklepach i w każdym to samo: kasjerka życzy mi wesołych świąt. Skąd one wiedzą, że ja obchodzę jakieś pieprzone święta?  Rozumiem, że to miało być takie życzliwe i ciepłe, że tak im kierownik kazał, itd., ale czy tego typu troska zawsze jest na miejscu? Nie zwracamy się przecież do obcych z życzeniami "szybkiego powrotu do zdrowia", albo "udanego seksu wieczorem", bo po pierwsze zwykle nic nam do tego, a po drugie nic nie wiemy o tych ludziach i ich potrzebach. Jestem jak najdalej od przesadnej poprawności politycznej, jednak czasami irytują mnie takie utarte zachowania sugerujące istnienie jakiegoś monolitu społecznego, albo.. po prostu popadam w świąteczny niesmak, o którym pisali niektórzy w innym wątku. Jednak jako osoba mało konsekwentna i taka, której samopoczucie innych nie spędza snu z powiek, odegram się choć trochę i życzę Wam wszystkim tak wesołych świąt, że się posikacie w majty, przy tym dużo cierpliwości i gładkiego prześlizgnięcia się w Nowy Rok. Eh.. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| Pa1ryk (1539 punktów) | Tu chodzi chyba bardziej o rachunek ekonomiczny, wmawianie ludziom, że TRZEBA każdemu coś kupić i jeść aż do porzygu. To się po prostu wpisuje w atmosferę wciskania klientowi produktów, których nie potrzebuję a święta to tylko takie tło, okazja żeby poprawić utarg.
|
|
 | 1 na 1 | marcin1902 (3438 punktów) | >okazja żeby poprawić utarg.
I wyciąganie kraju z kryzysu. Ludzie ze skarpetek wyjmują mamonę i cisną do sklepów po RTV i AGD.
"W Anglii ludzie starają się być błyskotliwi przy śniadaniu. To straszne. Tylko głupcy są bowiem błyskotliwi o tej porze." Oscar Wilde
|
|
|  | 4 na 4 | Pa1ryk (1539 punktów) | Też ostatnio musiałem wyjąć oszczędności za skarpety, spalił mi się telewizor, taki fajny, kineskopowy, żeby włączyć trzeba było walnąć kilka razy, te LCD to w ogóle klimatu nie mają.
A tak na serio to konsumpcjonizm oczywiście nie jest zły, ale jak się kupuje z głową. Ostatnio widziałem jakie prezenty kupowali sobie moi znajomi, wydali mnóstwo kasy na badziewie, które i tak wyląduje w kącie. A najlepszym tego przykładem jest ilość bezpańskich psów i kotów które pojawiają się zawsze po świętach u mnie na osiedlu. Zatrzymuje się samochód wyskakuje zwierze a auto odjeżdża z piskiem opon, co roku przynajmniej kilku takich się znajdzie.
|
|
| |  | 2 na 2 | marcin1902 (3438 punktów) | >wydali mnóstwo kasy na badziewie, które i tak wyląduje w kącie.
Nie raz widziałem jak dzieci w mojej rodzinie dostawały wymyślne prezenty, a i tak bawiły się tymi skromniejszymi.
"W Anglii ludzie starają się być błyskotliwi przy śniadaniu. To straszne. Tylko głupcy są bowiem błyskotliwi o tej porze." Oscar Wilde
|
|
| | |  | 4 na 4 | astrotaurus (12445 punktów) |
>Nie raz widziałem jak dzieci w mojej rodzinie dostawały wymyślne prezenty, a i tak bawiły się tymi skromniejszymi. To smutne co mówisz. Smutne, ale prawdziwe. A smutne dlatego, że kiedyś te dzieci nauczą się wybierać te z wodotryskami. Na razie jeszcze chcą żyć, chcą się uczyć, chcą działać, chcą fantazjować, ale pacyfikowane przez otoczenie prawie wszystkie wejdą w koleinę głupoty i kiedyś same swoim dzieciom będą kupowały gó..a co same się bawią, do których dziecko nie jest w ogóle potrzebne... no, może do podziwiania i do naciskania jak tresowana małpa guzików kiedy zabawka każe.
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
|
|
| |  | 1 na 1 | finerbijk (17282 punktów) | >Ostatnio widziałem jakie prezenty kupowali sobie moi znajomi, wydali mnóstwo kasy na badziewie, które i tak wyląduje w kącie. Wynika to głównie z tego, że często promuje się produkty już przestarzałe, szczególnie jeśli chodzi o elektronikę. Osoba nie będąca "w temacie" ma małe szanse się dowiedzieć, że kupuje przedrożony staroć, a nie najnowszy krzyk techniki. Reklamy robią swoje.
>A najlepszym tego przykładem jest ilość bezpańskich psów i kotów które pojawiają się zawsze po świętach u mnie na osiedlu. Zatrzymuje się samochód wyskakuje zwierze a auto odjeżdża z piskiem opon, co roku przynajmniej kilku takich się znajdzie. To już nie jest przykład konsumpcjonizmu, tylko zwykłej głupoty, pozwalającej ze zwierzęcia robić prezent.
|
|
| | |  | 1 na 1 | spellbinder (8577 punktów) | > To już nie jest przykład konsumpcjonizmu, tylko zwykłej głupoty, pozwalającej ze zwierzęcia robić prezent.Oj, ja się nie zgodzę. Dobra, wiejska kiełbasa zawsze jest dla mnie dobrym prezentem
|
|
1 na 1 | Koraszewski (82900 punktów) | Zapytano księdza Bonieckiego czy wierzy w diabła. Odpowiedział, tak, spotykam go codziennie w zwykłej, bezinteresownej ludzkiej złośliwości. Kiedy mi ludzie życzą "wesołych świat" odpowiadam z uśmiechem "nawzajem" i jakoś sympatyczna jest ta bezinteresowna ludzka życzliwość. Ateiści (podobnie jak wierzący) bywają jednak różni. Niedawno mówił o tym Pat Condell: youtu.be/TaUEh8JZlXg>
|
|
 | 2 na 2 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Zgadzam się z panem. Choć studentom od siebie życzyłem tylko Szczęśliwego Nowego Roku (uznałem, iż jest dość laickim zjawiskiem  ).
|
|
 | 3 na 3 | finerbijk (17282 punktów) | > Niedawno mówił o tym Pat Condell: youtu.be/TaUEh8JZlXg>To bardzo rozsądne, jak kto woli racjonalne podejście. Ale jakby mi życzyli obcy ludzie miłego Święta Dziękczynienia, to bym się co najmniej zdziwił, a to święto akurat dla mnie mniej więcej tyle samo znaczy, co Boże Narodzenie.
|
|
2 na 2 | Marian (5438 punktów) | Ha! A mi jak do tej pory nikt nie życzył wesołych świąt  Ale może to tylko Wrocław, a może tak wyglądam, że strach się odezwać. Szczerze miałem nadzieję, że coś się w końcu zmienia... Trochę szkoda, bo miałem przygotowaną odpowiedź: Nie dziękuję; nie jestem wierzący, jestem myślący. Może się komuś przyda  Mnie nie dane było użyć. Pozdrawiam.
|
|
 | 1 na 1 | finerbijk (17282 punktów) | > Ha! A mi jak do tej pory nikt nie życzył wesołych świąt Ale może to tylko Wrocław, a może tak wyglądam, że strach się odezwać.Podejrzewam niestety, że raczej to drugie. Niemniej, specjalnie życzę Ci wesołych, wolnych (być może) dni.
|
|
11 na 11 | Alpha Phoenicis (4607 punktów) | Dla mnie Święta = czas wolny. Jeśli ludzie życzą mi udanego czasu wolnego (bez względu na to co to może oznaczać :>) to co w tym złego?  Równie dobrze może być to udany "opierdaling", a równie dobrze może być udany projekt, nad którym w te "święta" pracować będę. Z drugiej strony - wiele jest w języku nic nieznaczących zwrotów mających za zadanie podtrzymanie rozmowy albo zasygnalizowanie rozpoczęcia nadawania, "Dzień Dobry" od osoby mającej depresję, "Do widzenia" od człowieka, z którym już w życiu się widzieć nie będę... No i chyba lepsze jest "Wesołych Świąt" niż "Radosnego umartwiania się w Chrystusie", nie? xD
|
|
 | | finerbijk (17282 punktów) | > No i chyba lepsze jest "Wesołych Świąt" niż "Radosnego umartwiania się w Chrystusie", nie? xDNo cóż, za ostatnie zdanie plus
|
|
 | | Arystyp z Cyreny (6368 punktów) | Ja mam nadzieję, że już powszechny w anglojęzycznym świecie zwyczaj, życzenia wesołych świąt zamiast świąt bożego narodzenia, będzie praktykowany szerzej. Bo nawet wśród świętujących religijny aspekt zaczyna zanikać.
Jakby nie było celebrowanie większości świąt jest irracjonalne. Ja osobiście uwielbiam świąteczną strawę i obdarowywanie się prezentami. Może głównie dlatego, że w moim przypadku dotyczy to tylko najbliższej rodziny i nie ma w tym religijnego nastroju, i nie są to jakieś sztuczne spotkania z jakimiś dalekimi krewnymi, którzy składają jakieś debilne życzenia.
Ale rozumiem doskonale wszystkich, którym nie udziela się ten nastrój. Przy czym ciekawi mnie, czy to ogólnie u ateistów w domach dominuje całkowite olewanie świąt, czy to raczej tylko na forum jest takie coroczne narzekanie na święta?
Stricte ateistyczna rodzina zza ściany zawsze ma choinkę i też kultywuje ten pogański zwyczaj, więc nie jestem bardzo osamotniony w swoim przywiązaniu do końcoworocznej konsumpcji karpia.
"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
|
|
|  | 2 na 2 | astrotaurus (12445 punktów) | > Przy czym ciekawi mnie, czy to ogólnie u ateistów w domach dominuje całkowite olewanie świąt, czy to raczej tylko na forum jest takie coroczne narzekanie na święta?Fiu, fiu, zapewne można na ten temat parę doktoratów strzelić... Ja na ten przykład w ogóle nie lubię świąt naznaczonych. Dla mnie świętem może być każda chwila życia; każdy sukces, porozumienie, krok naprzód, odkrycie. W atmosferze zgody, współpracy jestem chętny do dodatkowego świętowania czegokolwiek i sam mnożę święta na potęgę; w aurze niechęci, zakłamania mam jednako głęboko w kiszce stolcowej Boże Narodzenie, Barbórkę i Dzień Nauczyciela. 
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
|
|
8 na 10 | Piękny Lolo (2082 punktów) | >kasjerka życzy mi wesołych świąt.
Ja również życzę tak tobie, jak i reszcie tu piszących wesołych świąt i smacznej wigilijnej kolacji, do której zasiądziecie z rodzinami. (Jak spędzacie święta, które są wam tak obrzydliwe, będzie można zobaczyć po frekwencji na racjonaliście w tym czasie)
|
|
 | 1 na 1 | marcin1902 (3438 punktów) |
>(Jak spędzacie święta, które są wam tak obrzydliwe, będzie można zobaczyć po frekwencji na racjonaliście w tym czasie)
No właśnie, ciekawe jak będą wyglądały statystyki odwiedzin Racjonalisty w porównaniu do innych dni.
"W Anglii ludzie starają się być błyskotliwi przy śniadaniu. To straszne. Tylko głupcy są bowiem błyskotliwi o tej porze." Oscar Wilde
|
|
1 na 1 | MadameDeVoltaire (1428 punktów) | Mnie rodzinny obiad akurat nie przeszkadza, chociaż ani mnie ani mojej rodzinie w życiu nie przyszło do głowy tego czasu jakoś duchowo przeżywać. Natomiast wnerwiają mnie niemiłosiernie precedensy typu wigilie klasowe, podczas których trzeba XXX razy powtarzać "Zdrowie, szczęścia, pieniędzy, fajnego chłopaka, zdanego prawka..." następny, "Zdrowia, szczęścia, pieniędzy...". Właśnie to jest jeden z głównych powodów dla którego na nie nie chodzę.
Zmieniłam login, bo wszyscy myśleli, że jestem facetem.
|
|
 | 3 na 3 | Trollius (550 punktów) | >mnie niemiłosiernie precedensy typu wigilie klasowe, podczas których trzeba Mnie nie wnerwiały bom po obowiązkowej wigilijnej nalewce bardzom wylewny był a po trawie bardzo życzliwie nastawiony do ludu.
|
|
|  | 1 na 1 | Artur@R (7115 punktów) | > ... bardzom wylewny był a po trawie bardzo życzliwie nastawiony do ludu. <Oooo, i tak Ci pozostało...więc nauczaj nas, nauczaj prosty lud - o Trollinusie! Wszak Ty wiesz "o co Ci chodzi"...chodź...przechadzaj się o Trollinusie po Agorze tego portalu. 
"Jestem w kłopotliwym położeniu; zaplątałem się w życie bez własnej zgody."
|
|
1 na 1 | annah (115 punktów) | Ja nie byłam dzisiaj w sklepach, nie przygotowywałam się do świąt. Ten czas współcześnie nie ma żadnego uroku i znaczenia, no chyba, że mówimy o zarabianiu i wydawaniu pieniędzy, ale czy to urok? Wokół słychać życzenia, ale tej życzliwości nie widać. Zupełnie jakbym widziała dwa światy. Jakoś nigdy nie przywiązywałam wagi do tego czasu, ale ostatnio i ja zauważam, jak bardzo zmienia się wizerunek tego okresu i nie chodzi o brak śniegu... Ludzie ganiają nie wiadomo za czym, próbują być inni, choć trzy dni w roku, ale czy o to chodzi? Ja jestem tym zmęczona...
|
|
1 na 1 daddy (2737 punktów) (zablokowany) | |
|
2 na 2 | Mateusz Tryc (29 punktów) | > Skąd one wiedzą,> że ja obchodzę jakieś pieprzone święta?Może są świadome, iż obchodzenie świąt w tym czasie jest powszechnym zjawiskiem od czasów prehistorycznych?
|
|
| Hubert Koziński (2 punktów) | Żyjemy w kraju gdzie 90% ludzi to katolicy, praktykujący, czy też nie. Więc nie pozostaje nic innego jak: przywyknięcie do tego typu zwrotów.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|