Racjonalista - Strona głównaDo treści
PSR Wrocław 1.III wykład "Współczesne wizje przyszłości"

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Zaproszenia, imprezy, ogłoszenia
NapisanoAutorTytuł
28-02-2012 09:32Jacek Tabisz (30006 punktów)PSR Wrocław 1.III wykład "Współczesne wizje przyszłości"
Ocena 2 na 2
Dolnośląski Oddział Polskiego Stowarzyszenia Racjonalistów zaprasza na wykład
Michała Moroza
Współczesne wizje przyszłości


1 marca (czwartek), godz. 18:00

Instytut Niezłych Sztuk
"Ram Pam Pam Pam"
Rynek 48 (I piętro)

Wstęp wolny.

Wykład będzie dotyczył przyszłości człowieka w przestrzeni kosmicznej oraz rozwoju technologicznego w różnych jego aspektach - w szczególności wykładniczo rosnącego progresu cywilizacji oraz teorii osobliwości. Będzie mowa o szansach oraz zagrożeniach, jakie niosą z sobą nowe technologie. Prowadzący opowie także o tym, jak mogłaby wyglądać cywilizacja z elementami trans- i post-humanistycznymi, przez niektórych postrzegana jako realnie zbliżająca się przyszłość naszego gatunku.

Wykład jest związany z proponowanymi przez Humanity Plus obchodami Dnia Przyszłości. Michał Moroz, członek PSR Dolny Sląsk, jest współtwórcą portalu www.kosmonauta.net , arabistą, znawcą zagadnień związanych z kosmonautyką, transhumanizmem i laickością na Bliskim Wschodzie.

Ps.: O Dniu Przyszłości piszę i mówię więcej na stronie głównej Racjonalisty - www.racjonalista.pl/kk.php/s,7813 .
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

fiiś (1053 punktów)Odp: PSR Wrocław 1.III wykład "Współczesne wizje przyszłości"
Szkoda, ze we Wrocławiu
Nie mogę doczekać się dyskusji na forum!

a w oczekiwaniu na dyskusję podaję link do ciekawego artykułu
www.asimo.pl/artykuly/robotikon.php
już dosyć starego bo z 2009r. - pierwszy lepszy jaki wyskoczył z wyszukiwarki.
Od tego czasu już dużo się zmieniło i przedstawiona tam wizja, moim zdaniem jest coraz bardziej realna, choć niekoniecznie tak optymistyczna.
ekologik (1240 punktów)
(zablokowany)
>Szkoda, ze we Wrocławiu

Przypadkiem wiem co tam mówiono i byłbyś szczęśliwy!

Wszystkie Twoje koncepcje były omawiane. A nawet bardziej daleko idące!

Z jedną uwagą, która by w Ciebie uderzyła.
Te bardziej odlotowe koncepcje to nie tak szybko jak Ty w Twoim wątku "na siłę" sugerujesz.
Nie doczekasz

Ja owe wizje to tak oceniam:

Inteligentne cyborgi? Na Księżycu! Tam mogą sobie łby urywać jak im coś odbije

Podróże międzygalaktyczne możliwe? Jak najbardziej! Palcem po mapie nieba

Ludzie kształtujący sami siebie w dowolny sposób? G. prawda

Człowiek zbudowany jest z atomów ułożonych w bardzo urozmaicony sposób w skali mikro.
Jakikolwiek by nie był robot układający te atomy w kopii (powiedzmy, że od środka)
musi to robić w jakiejś kolejności. Atomy mają swoje kaprysy - elektrony "czające się" na orbitach,
skłonność do łączenie się w cząsteczki, itd. Budowa tego od zera przez 24 lata (od poczęcia)
jest możliwa. Budowa "na szybko" powoduje
(właśnie z racji innej kolejności lub szybkości dokładania nowych atomow)
zjawiska nieobecne podczas budowy konwencjonalnej.
Czyli potworzą się efekty uboczne! wynikające z innej kolejności
LUB INNEGO TEMPA DOKŁADANIA KOLEJNYCH ATOMÓW
Dlatego racjonalne podejście wyklucza pomysł tworzenia kopii człowieka - jako nie logiczny!
02-03-2012 22:34 
 Ocena 2 na 2
fiiś (1053 punktów)
>Inteligentne cyborgi? Na Księżycu! Tam mogą sobie łby urywać jak im coś odbije
Też tak myślę, dlatego trzeba rozwijać programy kosmiczne, aby gdy powstaną mogły się tam naparzać a nie tutaj

>Dlatego racjonalne podejście wyklucza pomysł tworzenia kopii człowieka - jako nie logiczny!
Nie rozumiem po kiego grzyba tworzyć kopie człowieka?
Maszyny będą kopiować siebie, najpierw wg ludzkiego planu, wg którego zostały zbudowane, a potem będą się ulepszać lepiej dopasowując do środowiska - jak programy do sztucznego życia. Technicznie jest już możliwe zbudowanie w pełni zrobotyzowanej fabryki, która będzie zdolna produkować swoje elementy i wytworzyć własną kopię.

Człowiek zaś będzie się zmieniać bo już to robi. Póki co dodaje sobie bioniczne kończyny lub organy wewnętrzne, gdy straci własne. Za chwilę będzie siebie w ten sposób poprawiać.
Będą też modyfikacje genetyczne, wpierw eliminujące choroby i wady wrodzone, a później hulaj dusza.
No i czipy - aktualnie padaczka, ch. parkinsona,implanty słuchowe, a za chwilę np. poprawa pamięci.
Zapewne wiesz, że można już z wykorzystaniem obrazowania mózgu odczytywać proste myśli, także nawigować n.p. pojazdy. Można więc nauczyć się odczytywać myślą cyfry i parę symboli matematycznych. W ten sposób można sobie w głowie założyć kalkulator i liczbową bazę danych. Wyobrażając sobie liczby i działania możemy liczyć w myślach jak na kalkulatorze. Pamiętać i odczytywać kursy akcji. Nie uwierzę, że gdy taka technologia będzie dostępna ludzie, którzy z posługiwania się liczbami żyją, po nią nie sięgną - da im cholerną przewagę konkurencyjną, bez względu na skutki uboczne. Oczywiście taka baza będzie sprężona z siecią, bo nie ma tu już żadnej bariery do pokonania. O jakie spółce, giełdzie pomyślisz masz to w głowie - on line.
03-03-2012 03:00 
 Ocena 1 na 1
Jacek Tabisz (30006 punktów)
Mówiliśmy o samokopiujących się maszynach, oraz o odczytywaniu myśli przez elektronikę
ekologik (1240 punktów)
(zablokowany)
>Mówiliśmy o samokopiujących się maszynach, oraz o odczytywaniu myśli przez elektronikę

Jednak wspomniano i o panowaniu nad całymi galaktykami. Szybkim przemieszczanie się do takowych

"Rzutam na taśmę" wykładowca wspomniał o najodważniejszych wizjach, w których człowiek
może zecydować się na bycie w kilku egzemplarzach, zmieniać sobie całkowicie wygląd, płeć, pamięć i tak dalej.

A wtedy wchodzimy w zdyskredytowane przeze mnie - jako alogiczne - utopie (zbudowanie kopii człowieka lub tego samego rodzaju).

Uczciwie trzeba powiedzieć, że przedstawiano to jako znane/cytowane wizje - czyli w formie spokojnego wykładu.
Z pewnym (mam nadzieję) dystansem.
03-03-2012 19:42 
 Ocena 1 na 1
Jacek Tabisz (30006 punktów)
Moim zdaniem milion lat nieprzerwanego postępu technologicznego cywilizacji może przynieść wydające się dziś szalonymi technologie i możliwości. Nasz wykładowca, Michał Moroz, przedstawił futuryzm Kurtzweika, Michio Kaku etc. - oni takie wizje dalszej przyszłości snuję i nie można zakładać, że za 50 lat będzie koniec świata, albo przez milion lat nie wpadniemy na to, jak przebyć 3 lata świetlne kosmosu! Jeśli prędkości światła nie ta się obejść za pomocą modyfikacji czasoprzestrzeni (której to możliwości nauka wcale nie obaliła, nie wiemy z czego zbudowana jest czasoprzestrzeń, są różne hipotezy), to pomóc może biologia - za milion lat możliwość modyfikacji organizmu ludzkiego będzie, moim zdaniem, przeogromna. Michał sugerował, iż być może za jakiś czas przestaniemy być organiczni, przeniesiemy naszą świadomość do maszyn. Brzmi niezwykle, ale świadomość jest wynikiem pracy materialnego mózgu, równie dobrze może być wynikiem pracy czegoś innego niż "mięsko".
03-03-2012 21:09 
 Ocena 2 na 2
fiiś (1053 punktów)
>Moim zdaniem milion lat nieprzerwanego postępu technologicznego cywilizacji może przynieść wydające się dziś szalonymi technologie i możliwości.

Moim zdaniem wybieganie zbyt daleko w przyszłość, spycha całą tematykę przyszłości w sferę SF. Oczywiście wizje roztaczane przez Michio Kaku są bardzo ciekawe, wyjaśnienia przekonujące, ale mało mają wspólnego z codziennym doświadczeniem i co najgorsze, sprawiają, że nikt nie traktuje ich poważnie i wciąż możemy się spokojnie zajmować wojenką Polsko-Polską, grzebać w historii, zajmować Smoleńskiem itp.

Są natomiast technologie przyszłości, które już stoją na progu i czekają na wykorzystanie. Są też nowe zjawiska społeczne i problemy jak choćby freeterzy w Tokio, czy wysyp interwencji chirurgicznych w krajach azjatyckich, które pokazują, że świat już się zmienia.

Mnie bardzo interesuje co nas czeka za rogiem, jak świat zmieni się w ciągu 10, 20 lat, a to jak sądzę można i trzeba przewidywać, bo pewne działania trzeba planować.
Takiego myślenia kompletnie nie widzę u naszych polityków czy publicystów dlatego ktoś powinien ich pobudzić.
04-03-2012 11:46 
 Ocena 1 na 1
ekologik (1240 punktów)
(zablokowany)
>albo przez milion lat nie wpadniemy na to, jak przebyć 3 lata świetlne kosmosu!

3 lata to inny temat. Też uważam, że w najbliższe gwiezdne sasiedztwo Słońca damy radę dolecieć.
Trochę potrwa taka podróż ale ludzkość "da radę".

Natomiast podróże międzygalaktyczne (o których wspominiał Michal - wymieniając te śmiałe wizje)
to MILIONY LAT ŚWIETLNYCH nawet do tych najbliższych co je widzimy na niebie gołym okiem nawet.

O ile z galaktykami z którymi już zerwaliśmy "przyczynowość" bo oddalają sie od nas z prędkoscią większą niż światło (efekt roziciągania przestrzeni) można sobie podywagować o podróży jakimś "tunelem"
o tyle podróż do galaktyki, którą jeszcze widzimy - trawająca mniej niż miliony lat
to czysta, nieracjonalna, magia.

Przypominam, że o ile model standardowy (podstawa mikroświata) może być zdaniem fizyków
zamieniony kiedyś na zncząco inną teorię to Ogólna Teoria Względnosci wydaje się ultra słuszna (Weinberg).

Sądze że nowa toria raczej nie podważy wniosków OTW - nawet jeśli ją zdegraduje w jakiś inny sposób.

Pozdrawiam
Jacek Tabisz (30006 punktów)
Jak mówiłem, na przykład odkrycie ewentualnej korpuskularnej budowy czasoprzestrzeni, powiązane ze znacznie potężniejszymi źródłami energii niż te co dzisiaj mamy i ze znacznie bardziej rozwiniętą technologią, mogą umożliwić podróże do innych galaktyk. Jeśli teoria multiwszechświata okaże się słuszna, może się okazać, że będziemy mogli podróżować między wszechświatami... Może inny wszechświat będzie też drogą na skróty w naszym wszechświecie. Oczywiście, podkreślam jedno wielkie "może". Są różne teorie, nawet taka, że nasz wszechświat jest swego rodzaju samoistnym hologramem (dwuwymiarową imitacją czterowymiarowości). Jeśli tak - tu też odsłaniają się możliwości, których nie znamy. NIe wiemy, z czego składa się czarna materia. Być może nauczymy się kiedyś z niej konstruować obiekty, które być może okarzą się praktyczne w różnych celach. etc. etc. Jeśli mówisz o milionach lat rozwoju, wiele jeszcze może się okazać możliwym.
ekologik (1240 punktów)
(zablokowany)
//Na samym dole tego postu uwaga ogólna co do tego jakie wizje nam (racjonalistom) są najbardziej przydatne (wg mnie)

Jeśli nawet Twoje materialne (zbudowane z atomów i otoczone powietrzem)
ciało w jakiejś kapsule zacznie poruszać się
w warstwach wyższego wymiaru / "sąsiednim wszechświatem" / czy coś takiego
to
jak zorganizujesz zlądowanie w obcej galaktyce?

Aby nie trafić od razu w czarną dziurę lub w środek planety lub w gwiazdę?

Będziesz musiał strannie wybrać tam pustkę miedzyplanetarną,
a to oznacza konieczność obserwowania przez jakiś spooory czas owego rejonu
"obserwowania" czyli mozolnego łapania cząstek, kwantów, grawitionów lub czegoś podobnego
odnośnie szerooookiej okolicy miejsca lądowania.
Ostatecznie te informacje muszą trafić do Twoich oczu zbudowanych z atomów z tego świata
i w postaci zwykłych kwantów.

To jak się do tego zabierzesz skoro dziś widzimy obraz tej galaktyki sprzed wielu milionów lat;
nawet jej położenie jest "już" bardzo inne.

To gdzie (najpierw) polecisz kapsułą SFF żeby się przygotowywać?

Rozumiem, że nie polecicisz tylko wpiszesz w kapsule wspołrzędne kosmiczne
i ona skoczy tam w try miga jak duch. Tylko gdzie

Czarno to widzę. Wyłażą paradoksy podobnie jak z mitami o rzekomej duszy lub bogusiach.

"Czarna materia" - to kolokwializm - proponuję jednak rozbijanie
tego pojęcia na ciemna materia i ciemna energia.

Moim zdaniem snucie aż tak kontrowersyjnych

(ekstremalnie słabo związanych z nauką - jakim portalem się stajemy? {Ultra Science Fiction?}
{inny widywany przykład - kopiowanie ludzi - czysta bzdura niemożliwa nigdy - jak tu wcześniej pokazałem})

"międzygalaktycznych" wizji może przynosić wiecej szkody niż pożytku robocie racjonalistycznej (i PSR)
bo
celem jest przeciąganie młodzieży do naukowego myślenia o świecie nie wymagającym Boga
i sprzecznym z (infantylną jak wiemy) biblią.

A biblia mówi "zaludniajcie Ziemię"
więc wystarczy jak zwrócimy uwagę na "pewniejsze WIZJE" czyli takie rzeczy:

1. Ziemia za kilka mld lat umrze - wcześniej lub wraz ze Słońcem.

2. Jest oczywista szansa (i wykonalna) na kolonizowanie w miarę bliskich układów planetarnych.
Tym bardziej że czasem przelatują obok - bliżej nas.
A te zaludniać będziemy już pozabiblijnie
Póki co testujmy szklarnie na Marsie i rakiety nieco szybsze niż obecne
(np na silniki jonowe ze sporym zapasem paliwa).


Pozdrawiam
ekologik (1240 punktów)
(zablokowany)
I jeszcze - żeby docenić Michała Moroza
i wyjasnić dlaczego lekko podważam Twój optymizm co do skoków miedzy galaktykami.

My tu działmy pod szyldem "Osrodek Racjonalistyczno-Sceptyczny".

Optymizm jest nam potrzebny żeby osiągać sukcesy
(np zamienić Poland w Holand w kwestiach światopoglądowych => np: wieszajmy plakaty ateistyczne!)

ale - jako ceniący naukę - powinniśmy tez wykazywać sceptycyzm czy coś "fantastycznego" jest możliwe ?
A nawet jak tak - to czy jest osiągalne realną drogą (dojścia do tego w praktyce) ?

Michał powiedział mniej więcej tak:

Należy uważać z tymi odległymi wizjami. Bo ich głosiciele zbliżają się do koncepcji człowieka równego bogom.
Człowieka, który panuje nad całymi galaktykami, jest nieśmiertelny, a nawet zmienia cały kosmos jak mu sie spodoba.

Dlatego patrzmy optymistycznie na normalne rakiety ale szukajmy (sceptycznie) logicznych dziur
w całym SF-cznym dziedzictwie typu napędy WARP i błyskawiczne skaknie (jak Bóg lub Anioł) do coraz to innego (kolejnego - jak udowodniłem że trzeba) punktu świata - celem porozglądania się tam przed ostatecznym wylądowaniem w realnym kosmosie z powrotem.

Jak coś jest niemożliwe na 99% to nie przesadzajmy z wiarą, że że kiedyś okaże sie ze rację mieli ci
co wierzyli w ten w 1%; tylko poszukajmy czy może jest to niemożliwe na 100% ! ?

Zwróć uwagę, że ja w tym wątku obaliłem koncepcję S.Lema o kopiowaniu ludzi. Czyli warto myślec sceptycznie.
Ale na jego usprawiedliwenie dodam że (Lem) o tym kopiowaniu napisał w opowiadanach humorystycznych.
Czyli z przymróżeniem oka - bo zapewne tez był racjonalistą czyli umiarkowanym ale sceptykiem

I takim najlepiej bądź-
my

Pozdrawiam
fiiś (1053 punktów)
A to inna wstawka z portalu HotMoney sierpień 2011

"Tak będzie taniej.

W ubiegłym roku o tajwańskiej firmie Foxconn zrobiło się głośno za sprawą samobójstw, jakie popełniło co najmniej 14 pracowników jej chińskich zakładów. Teraz znów podniosła się medialna wrzawa.

Okazuje się, że producent części elektroniki Apple, Sony czy Nokii zamierza zastąpić część swoich pracowników ogromną liczbą robotów - donosi Stooq.com za PAP.

Jak czytamy, już za trzy lata ma ona osiągnąć milion; w przyszłym roku robotów będzie 300 tys. Jak podaje Foxconn, chodzi o poprawę wydajności oraz oszczędności - koszty pracy rosną nawet w Chinach.

Możliwości robotów są duże, lista ich umiejętności jest imponująca. Mają zajmować się m.in. malowaniem oraz spawaniem i składaniem urządzeń - podaje Stooq.com."

Moje nawiązanie do ruchu oburzonych - może pojawią się wkrótce w Chinach - bezrobotni, niepotrzebni....
02-03-2012 10:13 
 Ocena 1 na 1
Jacek Tabisz (30006 punktów)
To samo było w Anglii, gdy wprowadzano urządzenia tkackie. Koniec końców okazało się, iż dzięki temu Anglicy stali się zamożniejsi, zaś wielu z nich zamiast siedzieć w kieracie zajęło się wartościowszymi zajęciami. Na wykładzie Michała dowiedzieliśmy się, że najwięcej startów rakiet odbywa się obecnie w Chinach. Mają cztery kosmodromy. Rozwijają się pod względem naukowym i technologicznym. W Indiach spotkałem studentów z państw ościennych (np. z Nepalu), niekiedy osoby wybitne. Niektóre instytuty technologiczne w Indiach zajmują nader wysokie miejsca w światowych rankingach. Część chętnych jednak rusza do Chin, bowiem tamtejsza edukacja staje się coraz ciekawsza i bardziej perspektywiczna.

Mówiliśmy też o tym, iż w Indiach nawet biedne osoby miewają komórki i dostęp do internetu. Czyli, że póki co, nowoczesne technologie są stosunkowo demokratyczne. Łatwo trafiają pod strzechy, nawet te trzecioświatowe... To budzi optymizm!
02-03-2012 22:52 
 Ocena 1 na 1
fiiś (1053 punktów)
Ok, rzeczywiście tak jest.
I wywołuje to ogromną zmianę cywilizacyjna.
Nie twierdzę, że skutki będą złe, zresztą po co wartościować, w relacji do czego?
Mnie chodzi o to, że będą niewyobrażalne! Dlatego warto się temu przyglądać i patrzeć w jakim kierunku idą te zmiany. Chodzi o to aby umiejętnie płynąć z prądem a nie pod prąd. I aby, kontynuując tę metaforę, zachować sterowność czyli móc kierować własnym losem. Te zmiany nas porwą, ale nie trzeba od razu utonąć.
A tak bardziej przyziemnie, ja się poważnie zastanawiam, jaki rodzaj edukacji, wychowania, czy kulturowego przystosowania będzie dla współczesnych dzieci najbardziej korzystny z tego punktu widzenia. Czy ktoś się nad tym poważnie zastanawia? W jaki kierunku powinniśmy zmieniać gospodarkę, opcje polityczne.
Trywializując trochę, może w tym kontekście moda na tatuaże i piercing wcale nie jest taka zła. A gry komputerowe?
Czy w kontekście tego co piszesz nie powinniśmy się uczyć, a przynajmniej poznawać kultury azjatyckie?
A czego uczy nasza szkoła?
Jacek Tabisz (30006 punktów)
Masz rację, że trudno przewidzieć zmiany. Ale z drugiej strony warto sobie czasem pogdybać. Czasem wychodzą z tego niezłe pomysły i coś rzeczywiście z tego powstaje. W końcu każdy z nas tworzy przyszłość, w drobnym, lub większym zakresie. Jeśli chodzi o Indie i Chiny, Koreę, Taiwan, Japonię, jak i wiele innych miejsc, gdzie żyją twórczy i utalentowani ludzie, z pewnością warto poznawać ich kultury, pomysły etc. Sądzę, że know how może przynieść ogromnie wartościową współpracę, np. między UE i Indiami... Obecnie współpracuję z osobą, która od wielu lat była bardzo otwarta na Japonię i wiele na tym skorzystała w dziedzinie nowoczesnych technik audiowizualnych. Z takich ciekawostek - pomysł na napoje energetyzujące zrodził się w Azji, Hindusi jako pierwsi wprowadzili na szeroką skalę cyfrowe projekcje do kin i opracowali przy tym bardzo tani system, epapierosy to rdzennie chińska technologia etc. etc.
03-03-2012 15:50 
 Ocena 1 na 1
fiiś (1053 punktów)
Liczy się też otwarcie na obcą kulturę i cudze tabu.
To uczy nas też inaczej spojrzeć na nasze uwarunkowania i często umożliwia łatwiejsze wyzwolenie się z nich.
Jednym z lepszych przykładów są tu religie - gdyby były rzetelnie i ciekawie pokazywane w szkołach ludzie mieliby też inny stosunek - bardziej krytyczny - wobec własnej religii, nawet jeśli wciąż potrzebowaliby w coś wierzyć.
Jacek Tabisz (30006 punktów)
Zgadzam się w pełni. PSR ma zamiar wziąć udział w projektach dotyczących propagowania religioznawstwa w szkołach, tak aby dzieci nie były zdanie na "jedyniesłuszną" prawdę katechety. Moim zdaniem ukazanie różnych religii szerzy większy sceptycyzm niż niejedna lekcja etyki, choć etykę w szkołach PSR też oczywiście propaguje.
Jacek Tabisz (30006 punktów)
Szanowni Państwo,

podczas obchodów Dnia Przyszłości 1 marca, nasz prelegent Michał Moroz został poproszony o podanie linków do stron traktujących o transhumanizmie. Właśnie je otrzymałam i przesyłam Państwu.

Oto one:

singularityhub.com/
www.sentientdevelopments.com/
www.acceleratingfuture.com/michael/blog/

oraz

www.wired.com/ (dużo też popkultury)
slashdot.org/ (głównie informatyczne)

Z pozdrowieniami,

Kaja Bryx
(Kaja nie ma niestety czasu, aby wpisywać się na forum (boi się, że za bardzo ją to wciągnie) więc czasem przemawiam w jej imieniu (co nie znaczy, iż rezygnuję z przemawiania w swoim własnym imieniu ).

Wróć do listy wątków działu Zaproszenia, imprezy, ogłoszenia
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365