 |
PSR Wrocław 3.III Kino Racjonalisty: A.I. Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Zaproszenia, imprezy, ogłoszenia
| Napisano | Autor | Tytuł | | 03-03-2012 03:03 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | PSR Wrocław 3.III Kino Racjonalisty: A.I. | Kino Racjonalisty. A.I. Sztuczna Inteligencja, reżyseria Steven Spielberg. Zapraszamy na projekcję filmu „A.I. Sztuczna Inteligencja” Spielberga, która odbędzie się w ramach Kina Racjonalisty PSR Dolny Śląsk dnia 3 marca w Instytucie Niezłych Sztuk Ram Pam Pam Pam o godzinie 12.30. Film powstał w 2001 roku, według scenariusza Briana Aldissa i Iona Watsona. Sławny reżyser pokusił się w tym wypadku o temat mniej komercyjny, a bardziej filozoficzny. Dzięki połączeniu historii robota pełniącego funkcję zastępczego dziecka i historii Pinokia, którą ów robot w trakcie filmu poznaje i realizuje w futurystycznych realiach, mamy do czynienia w filmie „A.I.” ze znakomicie postawionym pytaniem o człowieczeństwo maszyny. Owo pytanie jest stare, może nie jak świat, ale jak cała literatura SF. Odpowiedzi Aldissa, na bazie którego książki powstał scenariusz, nadaje Spielberg wymiar tajemniczy i epicki. Pomagają mu w tym świetni aktorzy, ale przede wszystkim znakomity kamerzysta, Janusz Kamiński. Czy robot Dawid, wygnany z domu, gdzie wcześniej czuł się dzieckiem, udzieli nam odpowiedzi na to, czym różni się człowiek od maszyny? Pinokio pragnął się zmienić z drewnianego pajaca w prawdziwego chłopca. Podobne pragnienie zawładnie głównym bohaterem A.I.. Czy uda mu się je zrealizować? Czy takie postawienie fabuły jest racjonalne, czy też zasługuje na pewną dozę krytyki? O tym wszystkim będziemy dyskutować po filmie. Czy SI, jeśli powstanie (osobiście sądzę, że kiedyś to nastąpi), będzie posiadać emocje i będzie chciała być „ludzka”? W czym tkwi natura świadomości? Jakie warunki będzie musiało spełnić nasze dzieło, abyśmy uznali je za w pełni świadomą istotę? Czy możliwa jest świadomość bez emocji? A może to właśnie emocje są podstawą świadomości, przynajmniej tej, z której na co dzień korzystamy…? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
Jack Zigeuner (408 punktów) (zablokowany) | Uważasz, że jest możliwe zbudowanie maszyny zdolnej do odczuwania emocji? Ja uważam, że nie i dlatego właśnie żaden sztuczny twór inteligencji posiąść nie może.
|
|
 | | fiiś (1053 punktów) | >Uważasz, że jest możliwe zbudowanie maszyny zdolnej do odczuwania emocji? Ja uważam, że nie i dlatego właśnie żaden sztuczny twór inteligencji posiąść nie może. > Nie wiem czy maszyna może i czy musi odczuwać emocje. Jestem natomiast przekonany, że można i to już na naszym poziomie techniki, zbudować maszynę/automat, która będzie mogła się kopiować, ewoluować czyli doskonalić swe przystosowanie do warunków otoczenia i próbować zasiedlać świat/wszechświat.
|
|
 | 2 na 2 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Emocje nie wzięły się z niebo, są wynikiem materialnych procesów. To motywatory. SI będzie mogła mieć emocje. Cieszyć się z sukcesów i martwić porażkami. Ciężko by było zbudować SI bez emocji - motywatorów. Raz jeszcze powtórzę - emocje są dziełem materialnego procesu, ewolucji naturalnej. Nie ma w nich nic transcendentnego, nie są duszą, odpryskiem boga = da się zrobić. Nie koniecznie szybko.
|
|
|  | 1 na 1 | fiiś (1053 punktów) | >Emocje (...) są dziełem materialnego procesu, ewolucji naturalnej. Nie ma w nich nic transcendentnego, nie są duszą, odpryskiem boga = da się zrobić. Nie koniecznie szybko.
Słusznie, inny aspekt tej kwestii, że człowiek nie jest w swej istocie niczym szczególnym. Owszem, póki co, jako byt świadomy, jest na szczycie drabiny ewolucyjnej na ziemi, ale niedługo może się to zmienić.
Natomiast czy jakaś inna inteligencja będzie się motywowała emocjami, czy może wykształcą się inne rodzaje motywatorów to się okaże.
Osobiście zakładam, że inteligencja od ludzka, czyli taka, która wyewoluuje z ludzkiego pierwiastka będzie mieć jakąś pochodną ludzkich emocji, zaś ta pochodzenia całkiem sztucznego (niebiologicznego) będzie mieć motywatory, ale pewnie dla nas całkiem niepojęte.
Powiedzmy, że robota wyposażymy w impuls "potrzebę" ładowania akumulatorów gdy będą bliskie wyczerpania (są też roboty, które zasilają się przetwarzając biomasę lub na benzynę). Ten impuls będzie coraz silniejszy w miarę wyczerpywania się baterii, aż doprowadzi do przerwania innych czynności w celu szukania "pożywienia". Taki "głód" czy pojawiający się wcześniej "niepokój" objawiający się zaburzaniem wykonywanych czynności coraz silniejszym bodźcem od rozładowanych baterii, możemy nazwać emocją. To może być szybciej niż nam się zdaje.
|
|
|  | Jack Zigeuner (408 punktów) (zablokowany) | Emocje są niezbędne w procesie przetwarzania informacji, ich selekcji itd. Sprowadzanie roli emocji do roli motywatorów to zbytnie uproszczenie. Nie da się skonstruować takiego algorytmu, który mógłby imitować proces emocjonalny gdyż ten jest zbyt złożony. To, co działo się w Odysei kosmicznej 2001 to tylko inteligentne fantazje. Wątpię aby człowiekowi udało się stworzyć maszynę reagującą sraczką na czekający ją trudny egzamin. Bo i po co była by mu potrzebna robiąca w gacie maszyna? Myślę, że zdecydowanie łatwiej zmechanizować człowieka niż uczłowieczyć maszynę. I spodziewajmy się raczej tego pierwszego.
|
|
| |  | | fiiś (1053 punktów) |
>Myślę, że zdecydowanie łatwiej zmechanizować człowieka niż uczłowieczyć maszynę. I spodziewajmy się raczej tego pierwszego.
Też tak sądzę choć zapewne będziemy próbować jednego i drugiego. Osobiście jestem przekonany, że maszyny pójdą swoją ewolucyjna drogą, która wcale nie będzie ludzka.
Kluczowe będzie, czy człowiek zdoła się na tyle szybko i skutecznie zmechanizować aby mógł konkurować z maszynami, mam na myśli przede wszystkim konkurencyjność intelektualną i zdolność do przeżycia w zmiennym środowisku. Organiczna struktura jest cholernie wrażliwa!
|
|
| | |  | Jack Zigeuner (408 punktów) (zablokowany) | >Kluczowe będzie, czy człowiek zdoła się na tyle szybko i skutecznie zmechanizować aby mógł konkurować z maszynami, mam na myśli przede wszystkim konkurencyjność intelektualną i zdolność do przeżycia w zmiennym środowisku. A nie zadałeś sobie pytania po co człowiek ma stwarzać dla siebie kolejne zagrożenie?
|
|
| | | |  | | fiiś (1053 punktów) |
>A nie zadałeś sobie pytania po co człowiek ma stwarzać dla siebie kolejne zagrożenie? >
A myślisz, że człowiek ma władzę, aby tego nie robić? (myślę o władzy przeciwstawienia się ewolucji, nie jakimś demiurgom, żeby była jasność)
|
|
| | | |  | | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Może SI warte jest pomyślenia o możliwościach SI, a nie tylko o Homo sapiens? Bylibyśmy wtedy prawdziwymi rodzicami - zrobilibyśmy coś i to coś cieszyłoby się własnym, niezależnym bytem, dużo przydatniejszym do odkrywania i eksplorowania wszechświata.
|
|
3 na 3 | Marian (5438 punktów) | Pomyślałem, że być może powinienem rozwinąć nieco swoją uwagę o teście Turinga z dyskusji. Na uwagę zasługują dwa programy komputerowe: Eliza i Parry napisane jeszcze w latach 70. Elizę można uznać za pierwszy program, który przeszedł test Turinga, aczkolwiek tylko na podstawie anegdotycznych dowodów (wielu z jej rozmówców dało się nabrać, że rozmawia z człowiekiem). Natomiast Parry jest znacznie ciekawszym przypadkiem: udało mu się oszukać profesjonalnych psychiatrów w skrupulatnie opracowanym eksperymencie. Moim skromnym zdaniem programy te tak na prawdę pokazują słabość testu Turinga, bo z pewnością są zbyt proste, aby można je nazwać rzeczywiście myślącymi. Test Turinga nie przesądza właściwie o inteligencji, a raczej o tym, na ile maszyna może ją wiarygodnie imitować. Pozdrawiam.
|
|
 | | fiiś (1053 punktów) |
> Moim skromnym zdaniem programy te tak na prawdę pokazują słabość testu Turinga,Też myślę, że za łatwo to poszło  Natomiast wg mnie pytanie jest inne czym jest ta właściwa inteligencja? Chyba nikt racjonalnie myślący, nie wskaże na element transcendencji. Pytanie zatem o naturę świadomości, (przy okazji polecam książkę Andrzeja Chmieleckiego MIĘDZY MÓZGIEM I ŚWIADOMOŚCIĄ. Próba rozwiązania problemu psychofizycznego). Mam własną koncepcję, gdzie za realne uznaję wielopoziomowe procesy mózgowe i wzajemne relacje pomiędzy pomiędzy receptorami i bodźcami środowiskowymi, zaś świadomość i uświadamiane procesy myślowe są jedynie odbiciem tych procesów. Stąd świadomość sama w sobie nie ma żadnej mocy sprawczej i w tym znaczeniu jest nierealna. Po co ta dygresja, otóż jeśli przeniesiemy to założenie na maszynę, okaże się, że nie ma znaczenia czy jest ona w tym sensie myśląca. Istotniejsze jest czy będzie miała autonomię, czyli czy jej działanie, odpowiedzi będą rzeczywistym efektem uczenia się i przystosowania. Jeśli tak, to w swej istocie nie będzie różniła się od ludzkiego umysłu. Dla mnie ludzki umysł to także w 100% przystosowanie - wysterowanie ewolucyjne i kulturowe, edukacyjne. Tylko niebywała złożoność tych uwarunkowań czyni nas, póki co, tak niezwykłymi.
|
|
|  | | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Inteligencja to nie to samo, co świadomość. Najpewniej ssaki są świadome, niekoniecznie jednak przeszłyby nasze testy na inteligencję. Musimy mieć kilka komponentów - mapę ciała, motywatory - stany emocjonalne, przenikanie informacji z zewnątrz do wewnątrz i w drugą stronę, podejmowanie niezależnych, niekoniecznie złożonych decyzji, do tego pamięć, odpowiednio wybiórczą, blokowanie nadmiaru bodźców, chęć przetrwania... Moim zdaniem inteligentny program działający w określonych ramach łatwiej stworzyć niż świadomość. Choć warto zauważyć, że i świadomość ma swoje dość wąskie niekiedy ramy.
|
|
| |  | | fiiś (1053 punktów) | >Inteligencja to nie to samo, co świadomość. (...) Musimy mieć kilka komponentów - mapę ciała, motywatory - stany emocjonalne, przenikanie informacji z zewnątrz do wewnątrz i w drugą stronę, podejmowanie niezależnych, niekoniecznie złożonych decyzji, do tego pamięć, odpowiednio wybiórczą, blokowanie nadmiaru bodźców, chęć przetrwania...
Oczywiście. Odniosłem się do świadomości bo dla bytów biologicznych jest bardziej pierwotna od inteligencji. W przypadku maszyn niekoniecznie, bo inteligencja maszyny może pochodzić od jej twórcy. To pokazuje, że dużo zależy od przyjętej definicji obu terminów - jak wiemy nie są one ściśle określone, mówi się o różnych ich rodzajach, ale nie o to w tej wypowiedzi chodzi.
Słuszne wyliczenie, w Pańskiej wypowiedzi, różnych czynników pokazuje czego jeszcze brak maszynom, aby można było spodziewać się u nich pojawienia się świadomości. Teoretycznie jednak, nie wydaje się to niemożliwe, a możliwość spełnienia tych warunków odległa. Zakładam, że po ich zaistnieniu, samoświadomość pojawi się spontanicznie, tak jak pojawia się u dziecka na pewnym etapie jego rozwoju (nie pamiętam miesiąca). Wtedy też może wykształcić się analogiczna do ludzkiej inteligencja.
|
|
|  | Jack Zigeuner (408 punktów) (zablokowany) | >Chyba nikt racjonalnie myślący, nie wskaże na element transcendencji. Dlaczego nie? Czyż nie taki jest morał filmu?
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|