 |
Jak ustalić, czego człowiek pragnie? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 27-10-2007 13:31 | r4aven (93 punktów) | Jak ustalić, czego człowiek pragnie? | Az mi głupio...Pełno lat na karku, a człowiek mota się jak nastolatek, zadając pytania na które powinien juz chyba znać odpowiedz. Otóż , wiele się w moim zyciu wydarzyło ostanio, wiele spraw udało mi sie zamknąć, spraw, kóre jednoczesnie sa koncem pewnego etapu zycia każdego człowieka. Obeserwuje ludzi z mojego najblizszego otoczenia, powoli wkręcają się pełna gęba w "dorosłe zycie" (kredyty mieszkaniowe na 30 lat, zaciskanie zębów w pracy, której nienawidza tylko po to, zeby dostać umowe na spłate tego kredytu, itd), w sumie robiąc to bardziej małpując wszystkich innych naokoło i z braku innych pomyslów. Gdzieś rodzą się pytania, trzeba ustanowić pewne cele, ale zeby je ustalić własciwie trzeba wiedzieć czego sie tak naprawde pragnie. W związku z tym pytanie: Jak sie dochodzi do tego, czego człowiek pragnie? p.s. gdzies na innym forum, podrzucili mi jeden z pomyslów jak mgoe uzyskać odpowiedz. Jak się komuś chce słuchać oto link www.adamdebowski.pl/mp3/misjazyciowa.mp3 | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| @ffe? | Do tego, czego człowiek pragnie, nauka stara sie dojść od paru tysięcy lat. Na razie ustalono, że zależy to przede wszystkim od tego, który to człowiek. Jeśli sie dokładniej rozejrzysz, zobaczysz, że bynajmniej nie wszyscy ludzie zaciągają kredyty gwoli obstawienia sie gadgetami i nie wszyscy zaciskają zęby dla utrzymania źródeł wysokich dochodów. Widocznie, skoro masz wątpliwości, należysz do tych, którzy wolą być niż mieć. Już realizujesz swoje pragnienia, tylko sobie tego nie uświadamiasz. Zapewne, człowiek zawsze chce więcej niż może. Ale nie da się iść w kilka stron jednocześnie.Zatem trzeba tylko wybrac tak ,żeby ten żal był jak najmniejszy. Skoro jesteś wiecznym nastolatkiem, to taki zostań. Wybrałeś bowiem już dawno, teraz jedynie musisz to zrozumieć.
|
|
3 na 3 | estetka (708 punktów) | W związku z tym pytanie: Jak sie dochodzi do tego, > czego człowiek pragnie?> p.s. gdzies na innym forum, podrzucili mi jeden z pomyslów> jak mgoe uzyskać odpowiedz. Jak się komuś chce słuchać oto> link www.adamdebowski.pl/mp3/misjazyciowa.mp3"misja zyciowa"?? dobre sobie -) tak mowia tylko dzieci , co do ktorych ojcowie mieli wielkie plany... rodza sie z tego jakies frustracje i checi dorownania do idealu, ktorego synek nie jest w stanie nawet sformulowac... "misja zyciowa" - to pulapka... to czego czlowiek pragnie jest dokladnie tym co czlowiek pragnie i nic wiecej i nic mniej... nie chcesz dzisiaj nic, to znaczy, ze nic nie pragniesz... i koniec nie pozyczaj sobie pragnienia innych i nie mimetyzuj rodzicow ani nie staraj sie realizowac ich pragnien. pozwol sobie na brak pragnien, kazdy z nas ma swoja sciezke zycia i rytm wedlug ktorego idzie. jest wiele testow psychologicznych... ktore Ci polecam aby sformulowac swoje checi i marzenia, jezeli je masz.... ech, opowiem o jednym z nich...( zrobilam go zupelnie z tzw nudow i ostatecznei zdziwilam sie wynikami-)... kazano mi wypisac 10 najwazniejszych wartosci jakie sa wazne w moim zyciu ( wyselekcjonowac 10, jezeli mam ich wiecej)... potem kazano mi wypisac 10 elementow sposrod osob, przedmiotow, miejsc (nie musza byc wszystkie te elementy ujete, chodzi o mozliwosc rozleglosci poszukiwan), ktore sa dla mnie niezwykle wazne... potem kazano mi do kazdego z elementu ( osoby, przedmioty, miejsca) napisac wartosc jaki mi dostarczaja.. gdy wypisalam kazano mi dorzucic jeszcze... chodzi naprawde o jak najwiecej wypisanych wartosci.. oczywiscie zgodnych z rzeczywistoscia... potem kazano mi porownac wartosci jakie sa dla mnei wazne i podkreslic czym je realizuje... okazalo sie, ze sa dwie ( na 10! cvzyli 20%) wartosci, ktore nikt i nic nie realizuje... ani osoba, ani przedmiot ani miejsce... i wtedy ksiazka przemowila ludzkim glosem i powiedziala mi ( byla ze mna na "ty" od pierwszej strony-) albo przyznaj, ze te wartosci nie sa dla ciebie wazne albo je zacznij realizowac, bo jak nie, to bedziesz sfrustrowana, i bedzie ci czegos brakowac, i nie bedziesz wiedziala czego. sic! takich testow psychologicznych, konstruktywnych jest wiele. polecam sobie zrobic, gdyz nei wszystkie sa w pisamch kobiecych i nie wszystkie sa beznadziejne. ostatecznie jak chcesz do siebie dotrzec jezeli nie przejdziesz przez siebie? -) p.s. to byla ksiazka "autocoaching" -))) pozdrawiam, zycze sukcesow w poznawaniu siebie -)
"Przestancie zdobywac wiedze a skoncza sie wasze dylematy" Lao Tseu
|
|
2 na 2 | Zyga (1539 punktów) | Obeserwuje ludzi z mojego najblizszego >otoczenia, powoli wkręcają się pełna gęba w "dorosłe zycie" >(kredyty mieszkaniowe na 30 lat, zaciskanie zębów w pracy, >której nienawidza tylko po to, zeby dostać umowe na spłate >tego kredytu, itd
Mało dorosłe i odpowiedzialne wydaje mi się branie kredytu na 30 lat(!) gdzie co miesiąc trzeba "oddać" równowartość średniej polskiej wypłaty, a nie wie się co będzie jutro. A jednak jest wielu którym to odpowiada.
>W związku z tym pytanie: Jak sie dochodzi do tego, >czego człowiek pragnie?
Ma myśl przychodzi mi kapitan Jack Sparrow i jego kompas, który pokazuje to czego najbardziej pragnie w danej chwili i tym samym przez większość czasu kręci się w koło.
Jak się do tego dochodzi? Znasz siebie. Wiesz czy chcesz płacić kredyt 360 miesięcy czy wolisz mieć możliwość powiedzenia w pracy "mam dość". Czy wolisz mieć w domu psa, kota, a może rybki? Chcesz mieszkać w centrum czy na obrzeżach? To proste pytania.
|
|
 | 2 na 2 | J.Szulc (5723 punktów) |
Bardzo dobre odniesienie do Jack'a Sparrowa. To prawda, że w swoich pragnieniach najczęściej kręcimy się w kółko. Jest chyba niewielu ludzi, którzy jasno i precyzyjnie potrafią określić swoje pragnienia - dlatego, że mamy ich na tyle dużo, że wręcz wrą, jak w kotle. I tu kłaniają się priorytety - pisał o tym niedawno bardzo ładnie niejaki Bonzo. Wybacz, nie chce mi się szukać w archiwum odnośnika. Moim zdaniem jest dobrze, jeśli potrafisz ustalić swoje marzenia/pragnienia choćby w zarysie. Wiesz, co jest dla Ciebie najważniejsze, czego pragniesz w pierwszej kolejności - i idziesz tym tropem. To nie jak nawigacja satelitarna - po drodze musisz dokonywać wyborów. Nie kręcisz się jednak jak kot za swoim ogonem - albo J.Sparrow z kompasem  Sztywne ramy pragnień i celów pachną mi fundamentalizmem. Może dlatego, że nie chodzę w życiu "po sznurku". Pozdrawiam.
"Lepiej z mądrym nieść kamień, niż z głupcem jeść i pić." - przysłowie armeńskie
|
|
|  | 2 na 2 | r4aven (93 punktów) | >Sztywne ramy pragnień i celów pachną mi fundamentalizmem. >Może dlatego, że nie chodzę w życiu "po sznurku". - kurde, a jakos inaczej nie moge. Musze widzieć, gdzies w przyszłości, ze to co teraz bedzie w jakims stopniu miało wpływ na jakiś dalekosięzny cel. Hmm... np. założmy, ze gdzies w moim zyciorysie swietnie mi szło kierowaniu grupą ludzi (kapitan druzyny w piłce noznej). Fajnie - super zostać kierownikiem/dyrektorem/przywódca w jakijes firmie. Dobra co dalej. Ano tak, odnajduje sobie w bigrafiach ludzi, którzy byli prawdziwie madrymi przywódcami pewnien model, zespół cech, przekonań którymi sie kierowali. Czytam, fajnie czesc z tego ja mam, a część hmm... kurde rozwiinięte, ale jakoś cienko. Czego mi brakuje... np, pewność siebie. Jak budować pewność siebie? Czescia pewności siebie jest nie przejmowanie sie tym co pomysla inni. Hmm... jak to zrobić? Ooo prosze! Jest zestaw misji uszeregowanych trudnością: zagadywanie spontaniczne ludzi na ulicy, podrywanie 5 kobiet naraz, tancznie w walkmanem na srodku ulicy przez 3 minuty itd. Włos się jeży, czy dam rade? Moze być cieżko...Jak sie mozna zmotywować? I juz szukam. Spoko, znajduje Meta Model i Sleight Of Mouth Patterns do podwazania przekonań, albo terapia prowokacyjna Franka Farelly, albo...itd.
Tylko jak okreslić, czy to, ze ja chce być przywódcą, jest moim pragnieniem? A nie np. wynikiem skrzywionym wynikiem ambitnych rodziców, albo chęcia pokazania ma co mnie stać innym, albo próba łatania niskiego poczucie własnej wartości, albo itd.
Ostanio miałem z kims rozmowe na ten temat. Ten ktos ma proste odpowiedzi: 1. Chce pracy i umowy na czas próbny (własciwie juz sie jej dorobił), a pozniej na czs nieokreslony, zeby sie móc wkopac w kredyt na mieszkanie... a juz przychodzi i rzuca mięsem na pracodawcę i pracę 2. Chce samochodu - okreslonego modelu i okreslonej marki.
Kurde proste, nic tylko zęby zaciskasz, tyrasz po godzinach i odkladasz kase na ten samochód - no tak z 5 lat - lekko, jak sie pasa zaciśnie.
I tak większość moich znajomych.
Chyba mnie porąbało, bo ja np bym wolał zwględny spokój ducha, większą pewność siebie, kontrolę nad najbardziej deskruktywnymi swoimi emocjami, umiejętności walki z ograniczającymi przekonaniami, dalekosięznego celu, umiejętności szybkiego przyswajania wiedzy itd., a np W ten weekend uderzam na największe bungy w Europie Srodkowej, zeby zmierzyć sie ze swoim strachem.
Wydawało mi się od zawsze, ze wraz z wewnętrznym uporządkowaniem, cała reszta: tj. udane zycie rodzinne, parnerskie i zawodowe pozniej przyjdzie samo.
Poprawcie mnie, bo ja może coś źle kombinuje
|
|
| |  | 2 na 2 | J.Szulc (5723 punktów) |
Babciu ty moja! Ile pytań? Ile wahań! Fakt, ogólnie rzecz biorąc, jest wiele racji w tym, co piszesz. Ze swej perspektywy patrzę trochę inaczej. Nie powiem, żeby zawsze się udawało. Też jestem wplątana w cały szereg zależności. Nie żyję na bezludnej wyspie. Też mam całą masę lęków i ograniczeń. Staram się jednak w tym chaosie pozostać sobą na ile się daje. Żeby chociaż względem siebie samej być w jako takim porządku.
A od "chodzenia po sznurku" właśnie się "leczę". Dla samej siebie.
Pozdrawiam.
"Lepiej z mądrym nieść kamień, niż z głupcem jeść i pić." - przysłowie armeńskie
|
|
| |  | 4 na 4 | Stanisław G. (6811 punktów) | Witaj Warto czasem dopuścić do głosu własną intuicję i powstrzymać się od czytania i działania, dla kilkunastu minut refleksji. Jak będziesz na łożu śmierci podsumowywał swój żywot, to co chciałbyś pomyśleć o sobie? Lub gdy będziesz w grobie, to co chciałbyś aby przyjaciele mówili o Tobie? W zależności od Twojej odpowiedzi na te pytania, możesz określić jakie są Twoje priorytety, a co jest mało istotnym. Dla mnie osobiście jest ważniejszym, aby żyć w zgodzie ze swym system wartości, niż to co uda mi się zdobyć w życiu. A z tych wartości jeden najważniejszą określi rodzinę, inny zbawienie, itd.
>>Sztywne ramy pragnień i celów pachną mi fundamentalizmem. >>Może dlatego, że nie chodzę w życiu "po sznurku". >- kurde, a jakos inaczej nie moge. Więc Ty potrebujesz jasnego określenia dążeń, priorytetu.
. >Musze widzieć, gdzies w przyszłości, ze to co teraz bedzie w jakims stopniu miało wpływ na jakiś dalekosięzny cel. Zadawaj sobie pytanie, czy to czemu teraz poświęcam czas służy w jakiś sposób dalekosiężnym celom?
>Hmm... np. założmy, Jeśli zakładamy to jest to tylko filozofowanie, a nie próba przybliżenia odpowiedzi. Czy rzeczywiście zależy Ci na określeniu pragnienia? Z braku odpowiedzi masz korzyść, możesz nie realizować i nie spotka Cię niepowodzenie. Może wolisz szukać niż ustalić? Więc może masz powołanie do filozofii lub innej nauki czy odkrywania, poznawania?
>ze gdzies w moim zyciorysie swietnie mi szło kierowaniu grupą ludzi (kapitan druzyny w piłce noznej). Fajnie - super zostać kierownikiem/dyrektorem/przywódca w jakijes firmie. Dobra co dalej. Teraz odpowiedz sobie, czy to (działanie) kierowanie grupą, sprawiało Ci przyjemność? Jeżeli tak, to ważną część Twojego życia możesz uznać za ustaloną.
> Ano tak, odnajduje sobie w bigrafiach ludzi, którzy byli prawdziwie madrymi przywódcami pewnien model, zespół cech, przekonań którymi sie kierowali. Te przekonania możesz podzielać lub nie. Czy naśladowanie modela jest Twoim pragnieniem, czy zaprzeczeniem siebie? Może Twój tato miał ambicję uczynić Cię kapitanem, dyrektorem, Przywódcą? A może uznajesz to za fajne, bo tak mówią Twoi koledzy? Jeszcze raz odpowiedz na pytanie, czy wypełnianie obowiązków przywódcy grupy było tym, co chciałbyś robić przez większość czasu w życiu? A może motywem który Cię kręci jest być na świeczniku mieć sławę?
> Czytam, fajnie czesc z tego ja mam, a część hmm... kurde rozwiinięte, ale jakoś cienko. Czego mi brakuje... np, pewność siebie. Jak budować pewność siebie? Czy to znaczy że obrałeś budowanie siebie jako ważny etap w drodze do celu?
>Czescia pewności siebie jest nie przejmowanie sie tym co pomysla inni. Hmm... jak to zrobić? Ooo prosze! Jest zestaw misji uszeregowanych trudnością: zagadywanie spontaniczne ludzi na ulicy, podrywanie 5 kobiet naraz, tancznie w walkmanem na srodku ulicy przez 3 minuty itd. Włos się jeży, czy dam rade? A czy tego chcesz? Stalin był przywódcą pewnym siebie, nie przejmującym się co pomyślą inni, miał misję. Skoro włos się jeży, to może ta misja jest dla Ciebie nieodpowiednia. Nie tylko cel jest ważny, ale także to czy dążąc do niego, chcesz rozpychać się łokciami, deptać innych? Dla niektórych cel uświęca środki, sam określisz czy w Twoim przypadku tak jest.
>Moze być cieżko...Jak sie mozna zmotywować? I juz szukam. Spoko, znajduje Meta Model i Sleight Of Mouth Patterns do podwazania przekonań, albo terapia prowokacyjna Franka Farelly, albo...itd. Podstawową motywacją jest przekonanie o słuszności dążenia. Skoro brak Ci motywacji to może pragnienie które ustaliłeś nie jest dla Ciebie ważne, może w ogóle Ci na nim nie zależy, bo nie jest z Twojej głębi, a zostało Ci podrzucone przez propagatorów konsumpcjonizmu. Przecież te poradniki obiecujące szybki sukces są pisane dla szybkiego zysku i służą wciąganiu w kierat konsumpcjonizmu. Realizacja celu wymaga starań, wysiłku. W miarę czynienia kolejnych kroków, pokonywania przeszkód do dalekosiężnych celów, nabieramy wiary we własną skuteczność, pewności siebie. Działanie nas wzmacnia. Wiara w obietnice szybkiego, łatwego sukcesu to jak marzenie o wygranej w totolotka, czasem rzeczywiście sie spełnia.
>Tylko jak okreslić, czy to, ze ja chce być przywódcą, jest moim pragnieniem? A nie np. wynikiem skrzywionym wynikiem ambitnych rodziców, albo chęcia pokazania ma co mnie stać innym, albo próba łatania niskiego poczucie własnej wartości, albo itd. Przerwij czytanie poradników obiecujących "Sukces", "Szczęście" itp. i przypomnij sobie jakie działania przynosiły przyjemność i warte są zachodu.
>Ostanio miałem z kims rozmowe na ten temat. Ten ktos ma proste odpowiedzi: >1. Chce pracy i umowy na czas próbny (własciwie juz sie jej dorobił), a pozniej na czs nieokreslony, zeby sie móc wkopac w kredyt na mieszkanie... a juz przychodzi i rzuca mięsem na pracodawcę i pracę Więc tak naprawdę nie chce TEJ pracy u tego pracodawcy, chce mieszkania. A może nawet mieszkanie nie jest najważniejsze? Może chodzi o usamodzielnienie się lub wyjście spod kurateli rodziców?
>2. Chce samochodu - okreslonego modelu i okreslonej marki. >Kurde proste, nic tylko zęby zaciskasz, tyrasz po godzinach i odkladasz kase na ten samochód - no tak z 5 lat - lekko, jak sie pasa zaciśnie. Dlaczego tej określonej marki? Może nie samochód jest celem, a to co się z nim kojarzy? Marzenia i wyobrażenia łączone z tym samochodem? A więc chodzi o pieniądze, konsumpcje. Więc może zamiast tej umowy o pracę jakiś inny sposób zdobycia kasy?
>I tak większość moich znajomych. >Chyba mnie porąbało, bo ja np bym wolał Nie musisz bezmyślnie podążać za innymi, pójdź tą drogą którą wolisz, inaczej będziesz tylko naśladowcą i nie zaznasz samorealizacji, a przecież nie jesteś klonem lecz oryginałem.
|
|
3 na 3 | Porowski (15 punktów) | Sadze ,iż pragnienie należy rozpatrywać indywidualnie dla każdego człowieka,ponieważ każdy z nas ma inne oczekiwania.Zobrazuje to na prostych przykladach:pragnieniem sportowca jest zdobycie mistrzostwa w danej dziedzinie,pragnieniem bezdomnego jest odnalezienie schronienia oraz zaspokojenia głodu,uczeń chce mieć jak najwyższe stopnie.Przykłady można mnożyć jednak nie o to tu chodzi.Należało by w tym momencie zdefiniować słowo pragnienie.Zamieszczę tu mój opis na ,którym będę opierał moje dalsze rozważania.Pragnienie jest impulsem,który pomaga człowiekowi znaleźć cele w życiu,może być one fizyczne jak i duchowe.Człowiek może decydować o swoich pragnieniach jednak nie może w pełni kontrolować ich pojawiania np:kiedy widzimy w sklepie świetna lodówkę od razu chcemy ja mieć.Sa również pragnienia które możemy kontorlowac np pragnienie związane ze stopniami w szkole to zależy od nas jakie one będą.Tak wiec ustalenie czego pragniemy jest kwestia do rozważenie dla każdego z nas.
|
|
5 na 5 | estetka (708 punktów) | jeszcze tylko cytat z Hill'a do przemyslenia: ( jezeli nie masz nic, mozna zaczac od tego -) Posiej czyn, a zbierzesz nawyk. Posiej nawyk, a zbierzesz charakter. Posiej charakter, a plonem będzie przeznaczenie.
i jeszcze donald'a Każde żyjące stworzenie musi nieprzerwanie poszukiwać rozwoju swego życia, ponieważ życie, samo w sobie, dąży do nieustannego rozwoju.
"Przestancie zdobywac wiedze a skoncza sie wasze dylematy" Lao Tseu
|
|
2 na 2 | nogod (74 punktów) | > Az mi głupio...Pełno lat na karku, a człowiek mota się jak> nastolatek, zadając pytania na które powinien juz chyba> znać odpowiedz. Otóż , wiele się w moim zyciu wydarzyło> ostanio, wiele spraw udało mi sie zamknąć, spraw, kóre> jednoczesnie sa koncem pewnego etapu zycia każdego> człowieka. Obeserwuje ludzi z mojego najblizszego> otoczenia, powoli wkręcają się pełna gęba w "dorosłe zycie"> (kredyty mieszkaniowe na 30 lat, zaciskanie zębów w pracy,> której nienawidza tylko po to, zeby dostać umowe na spłate> tego kredytu, itd), w sumie robiąc to bardziej małpując> wszystkich innych naokoło i z braku innych pomyslów. Gdzieś> rodzą się pytania, trzeba ustanowić pewne cele, ale zeby je> ustalić własciwie trzeba wiedzieć czego sie tak naprawde> pragnie. W związku z tym pytanie: Jak sie dochodzi do tego,> czego człowiek pragnie?> p.s. gdzies na innym forum, podrzucili mi jeden z pomyslów> jak mgoe uzyskać odpowiedz. Jak się komuś chce słuchać oto> link www.adamdebowski.pl/mp3/misjazyciowa.mp3Witam, Takie pytania są całkiem naturalne. Ja je sobie zadaję często i za każdym razem dochodzę do innych odpowiedzi.I nie ma w tym nic dziwnego - cele się zmienieją wraz z wiekiem gdyż, jak mawiał stary filozof, wszystko płynie.Nie sądzę, by udało Ci się ustalić tak na dłużej czego mógłbyś pragnąć - to raczej rodzi się na bieżąco a nasze najbardziej długoplanowe spekulacje biorą często w łeb w obliczu tych własnie bieżących wydarzeń.Ja już to przerabiałem. Choć nie wiem jak bym myślał gdybym miał znów 20 lat,lol
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|