Racjonalista - Strona głównaDo treści
O tym, jak przepisy nie nadążaja za zmianami społecznymi

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
24-10-2007 11:04rymasz (345 punktów)O tym, jak przepisy nie nadążaja za zmianami społecznymi
"- Przecież ten pan na zdjęciu to nie pani - usłyszała od komisji wyborczej Rafalala, stołeczna poetka, aktorka i transwestyta
W punkcie wyborczym na ul. Karolkowej 56 Rafalala pojawiła się ok. godz. 13 w blond peruce i małej czarnej. Towarzyszyła jej niemiecka telewizja, która chciała uwiecznić przy urnie polską "kobietę z penisem" - tak lubi się nazywać Rafalala. Młody transwestyta to wschodząca gwiazda stołecznej estrady. Zadebiutował ostatnio monodramem "Zabawy nocą" w Teatrze Polonia. Publicznie opowiada o sobie w telewizyjnych talk shows. Nakręcił film dokumentalny, w którym w kobiecym entourage'u przeprowadza sondę uliczną o postrzeganiu transseksualności. Rafalalą czuje się na co dzień, również podczas wyborów.

A może to brat bliźniak?

- Podałam dowód kobiecie w komisji. Konsternacja. Przecież pani to nie ten pan ze zdjęcia - relacjonuje poetka. - Więc jej wysypałam na biurko inne dokumenty: kartę płatniczą, a nawet książeczkę wojskową, ale ona wciąż nie potrafiła stwierdzić, czy 18-letni Rafał na fotografii to naprawdę ja. A przecież podbródek i szczękę mam bardzo charakterystyczne.

Za Rafalalą ustawił się spory ogonek. Wiele osób chętnie zabierało głos w dyskusji.

- Bardzo to było niedyskretne i niesmaczne - wspomina transwestyta. - Chociaż jakaś starsza pani prosiła komisję, żeby już mi pozwolili zagłosować.

Tymczasem identyfikacją Rafalali zajęli się obecni na miejscu policjanci w cywilu. Stwierdzili podobieństwo, ale istniało podejrzenie, że dowód osobisty może należeć do brata bliźniaka.

- Jeden z policjantów udzielał mi złotych rad, żebym szybciutko zrobiła sobie operację, obcięła to, co niepotrzebne, wymieniła dowód i z głowy. Jakby mógł, toby mi jeszcze kobiece imię wymyślił - relacjonuje Rafalala. - Nikomu nie przyszło do głowy, że ja chcę w ten sposób funkcjonować. Chcę być kobietą z penisem.

Kanarzy się nie dziwią

Całe zajście trwało ok. godziny. Niemieccy reporterzy próbowali interweniować, mówiąc, że gdyby Rafał (takie imię figuruje w dowodzie Rafalali) miał brodę, długie włosy i czarny makijaż fana muzyki metalowej, to z pewnością byłby mniej rozpoznawalny niż w sukience. Rafalala tłumaczyła, że jej babcia głosuje z dowodem, w którym zdjęcie pochodzi sprzed 30 lat i nie jest na nim do siebie podobna. Nic nie wskórali. Policjanci poradzili, żeby Rafalala przebrał się w spodnie, zmył makijaż i wrócił oddać głos.

- Nigdy wcześniej nie zdarzyło mi się coś podobnego. Nawet kanarzy w tramwaju nie reagują, widząc mój dowód - śmieje się "kobieta z penisem".

Prawo chyba nie nadąża

- Do identyfikacji wyborcy służy dokument ze zdjęciem. Komisja ma prawo podjąć wszelkie środki umożliwiające rozpoznanie osoby, także pod względem płci - wyjaśnia Anna Lubaczewska dyrektor delegatury krajowego biura wyborczego w Warszawie. - W tej sytuacji prawo nie zostało złamane. Nie uniemożliwiono temu wyborcy oddania głosu.

Rzeczywiście. Wyborca sam zdecydował, że ponownej próby zagłosowania nie podejmie.

- Gdy wróciłam do domu, zrobiło mi się smutno - mówi Rafalala. - Poczułam się przygnębiona i pokonana: mogę głosować, ale na ich warunkach. Zrezygnowałam.

- W kwestii formalnej nie zostały pogwałcone prawa, ale w odczuciu subiektywnym ta osoba pewnie doznała krzywdy. - uważa dr Ryszard Piotrowski z katedry prawa konstytucyjnego UW. - Prawnie wszystko jest w porządku, ale może prawo nie jest w porządku. Przepisy nie nadążają za zmianami społecznymi.

Po wyborczej niedzieli Rafalala napisała na swoim blogu: "Żyję w kraju, w którym, aby oddać głos, muszę na chwilę przestać być sobą"."

Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna



Hyhyhy... Jak bułkę kocham rogala za świadka, dawno się tak nie uśmiałem!!! ;-DDD
„Przepisy nie nadążają za zmianami społecznymi.”
Hehehe... Znakomite!
To co, jak ja uznam, że jestem Zorro i będę paradował dzień w dzień w kostiumie i masce Zorro, i na wybory też w kostiumie przyjdę, i powiem, że ja co prawda jestem Igor, ten facet ze zdjęcia w dowodzie, ale jednocześnie jestem też Zorro, i to właśnie wewnętrzne przekonanie jest na tyle silne, że nie mogę zdjąć maski i pokazać jak bez niej wyglądam, a komisja nie da mi wiary i poprosi o potwierdzenie tego co mówię, i zmusi mnie do tego, bym przestał być Zorro, czyli sobą, to znaczyć to będzie, że „przepisy nie nadążają za zmianami społecznymi."?

Hihihi... No czy to nie jest przekomiczne???
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

@ffe?
No pewnie ,ze prawo nie nadąża! Komisja powinna celem identyfikacji zamaskowańca mieć pozwoleństwo zajrzeć mu w portki czy pod kieckę (co tam akurat dany obywatel na sobie posiada). Na podbródku i szczęce płeć nie jest wypisana.
24-10-2007 11:59 
 Ocena 1 na 1
rymasz (345 punktów)
>No pewnie ,ze prawo nie nadąża! Komisja powinna celem identyfikacji zamaskowańca mieć pozwoleństwo zajrzeć mu w portki czy pod kieckę (co tam akurat dany obywatel na sobie posiada).
Komisja ma to gdzieś. Nie umiesz udowodnić swojej tożsamości - nie głosujesz.
Przebieraniec powinien zmienić zdjęcia w dokumentach i po kłopocie.
No tak, ale wtedy nie byłoby o czym pisać, nie byłoby prowokacji i nie byłoby się na co skarżyć...

To przecież oczywiste, że tylko i wyłącznie o to tutaj chodzi.
JATO (2644 punktów)
Pani w komisji nie jest specjalistką od fizjonomii i porównuje widziane przez siebie obrazy tak jak je rejestruje swoim mózgiem.
Zdjęcie w dokumencie tożsamości jest umieszczane nieprzypadkowo i powinno być przynajmniej z grubsza podobne do osoby, którą identyfikuje. Spróbujcie dać urzędnikowi na granicy do sprawdzenia paszport ze zdjęciem przedstawiającym choćby pozornie kogoś innego. Np. zdjęcie przedstawia twarz gładka a osobnik poddawany kontrolą dokumentów ma twarz brodatą. Równie nieprzypadkowo wprowadzona termin ważności dokumentu jako ograniczony do powiedzmy 10 lat. Twarz ulega zmianie.
Jeżeli Pani (Pan) Rafalala chce wyglądać jak wygląda jest to jej (jego) prywatna sprawa. Powinna (powinien) jednak posiadać dokument ze zdjęciem o aktualnym wyglądzie i tego się trzymać lub dostosować swój wygląd do zdjęcia. A' propos. Jedynymi prawnie akceptowalnymi dokumentami tożsamości w RP (niezależnie od jej wersji) są dowód osobisty i paszport. To, że ktoś ma jeszcze inne dokumenty ze zdjęciem to jego sprawa. Jeżeli ktoś akceptuje jako dokument tożsamości prawo jazdy, to również sprawa pomiędzy nim a osoba identyfikowaną. Pani z komisji nie ma obowiązku znać osobiście Pani (pana) Rafalala i ma prawo zarządać dokumentu odpowiadającego jej zdolnościom percepcji. Ergo. Racja przy Pani z komisji. A Massmedia. No cóż, to zupełnie inna historia...
Pozdrawiam serdecznie
JATO


Zasada wyjaśniania Conrada: Wszystko co powiesz, zostanie ocenione przez innych , zupełnie sprzecznie z twoimi intencjami.
rymasz (345 punktów)
>Jeżeli Pani (Pan) Rafalala chce wyglądać jak wygląda jest to jej (jego) prywatna sprawa.
I Pan, i jego. Taka z niego pani jak ze mnie kulturysta.
Czy jak założę kostium Supermena, to stanę się Supermenem?

A poza tym doskonałe podsumowanie!

Pozdrawiam
elfir (1058 punktów)
>Hihihi... No czy to nie jest przekomiczne???

Ja uwazam, ze Rafalla nie mial/a racaji. Zdjecie w dowodzie musi identyfikować osobe. W przeciwnym wypadku po co dowód TOŻSAMOŚCI?

Np. mocno starsza pani przedstawia się dowodem, w którym zamieszczono zdjęcie młodej kobiety? Czy mozna ją zidentyfikować na tej podstawie?
Albo szczupła długowłosa blondynka po ścięciu włosów, zmianie ich koloru i przytyciu kilkunastu kg bedzie do rozpoznania?

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365