>Czy Sokrates nauczałby przez internet? co o tym sądzicie?
trudno powiedzieć, bowiem nauki sokratesa znamy w przekazie platona. ale z tego co czytamy w jego dialogach podejrzewam, że zarówno sokrates jak i (tym bardziej) platon nie byliby zachwyceni nowym medium, jakim jest internet. zerknij chociażby do fajdrosa, gdzie słowami sokratesa platon wyraża krytykę pisma (w viii w. pne., a więc na trzysta lat przed platonem, grecy wprowadzili alfabet z samogłoskami): "ten wynalazek [chodzi o pismo]niepamięć w duszach ludzkich posieje, bo człowiek, który sie tego wyuczy, przestanie ćwiczyć pamięć; zaufa pismu i będzie sobie przypominał wszystko z zewnątrz...posiądą bowiem [znawcy pisma] wielkie oczytanie bez nauki i będzie się im zdawało, że wiele umieją, a po wiekszej części nie będą umieli nic...to będą medrcy z pozoru, a nie ludzie mądrzy naprawdę..." i dalej "A kiedy się mowę raz napisze, wtedy się ta pisana mowa toczyć zaczyna na wszystkie strony i wpada w ręce zarówno tym, którzy jarozumieją, jak i tym, którym nigdy w ręce wpaść nie powinna, i nie wie, do kogo warto mówić, a do kogo nie. ..." z tych fragmentów widać jasno, że sokrates platona raczej nie poparłby idei internetu. jeśli dorzucisz do tego jego poglądy na państwo, to idea powszechnego dostępu do wiedzy (a tym przecież jest internet) byłaby w jego państwie nie do przyjęcia; a jeśli, to -jak sądzę - udostępniłby internet jedynie władcom, aby lepiej mogli zarządzać "ciemną masą". idea internetu spotyka się z ambiwalentnym przyjęciem we wszystkich tych środowiskach, które w trosce o status quo ograniczyć chcą dostęp do informacji jako początku przemian społecznych (kuba, chiny, korea pln., ale każda władza zerka na internet z obawą, nawet w krajach o pełnej demokracji). na dłuższą metę podejrzewam, że internet rozsadzi wszystkie te struktury, które zbudowane są na zasadzie hierarchii i reglamentacji dostępu do wiedzy. popatrz, jak kościół u nas w obliczu internetu musi szybko zmieniać swoje stetryczałe nawyki... wracając do samego sokratesa należałoby przeanalizować jego metodę dialogu i - niezależnie od tego, co sądził o nowych mediach - możliwości jej adaptacji do internetu...coś z jego ducha jest z pewnością na internetowych forach...ale niewiele dyskusji uzyskuje na nich klarowność dialogów platona...
pozdrawiam
|