Racjonalista - Strona głównaDo treści
Czy pokoj jest mozliwy?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
06-11-2007 19:00Interek (1162 punktów)Czy pokoj jest mozliwy?
Ocena 1 na 1
Tak sie zastanawiam, dlaczego wszystkie kraje czlonowskie ONZ nie podpisaly dotad wspolnej deklaracji na rzecz stopniowego rozbrajania wszystkich krajow (wg proporcji), tak aby za jakis czas ZADEN kraj na swiecie nie posiadal nawet jednego czolgu. Istnialaby tylko policja strzegaca porzadku oraz sily antyterrorystyczne. Wiem, ze to banalny tok rozumowania, ale dlaczego tak sie dotad nie stalo? Jakie sa tego przyczyny, waszym zdaniem?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Ojciec Dyrektor (1704 punktów)
>(...)dlaczego tak sie dotad nie stalo?
>Jakie sa tego przyczyny, waszym zdaniem?

Ponieważ ONZ też musi się bronić przed innymi krajami. APoza tym wyścig zbrojeń daje za dużo kasy, żeby szanujące się na arenie politycznej państwa mogły go zaniechać.

Pozdrawiam.

Nie polemizuj nigdy z idiotą! Najpierw ściągnie Cię na swój poziom, a później zniszczy doświadczeniem.
Interek (1162 punktów)

>Ponieważ ONZ też musi się bronić przed innymi krajami. <

Co masz na mysli?
J.Szulc (5723 punktów)

Jak to dlaczego?
Przemysł zbrojeniowy, to niesamowicie dochodowa część gospodarki.
Czy może wierzysz naiwnie, że USA na przykład chodzi tylko o pokój?
Jeśli zaczną się rozbrojenia, to skorzysta przede wszystkim ten, kto będzie miał najlepszy element przetargowy, najwyżej rozwinięte technologie - szara strefa już zaciera łapki.
Nie będzie rozbrojenia w takim kształcie, o jakim piszesz.
Nie wierzę.

Pozdrawiam.

"Lepiej z mądrym nieść kamień, niż z głupcem jeść i pić." - przysłowie armeńskie
Interek (1162 punktów)
Czemu jest dochodowa? Przeciez panstwo musi za zakup sprzetu zaplacic. Placi to z podatkow obywateli. Moze rozwiazaniem bedzie zmniejszenie tych podatkow i zaprzestanie kupowania sprzetu? Obywatele moga produkowac inne, ladniejsze rzeczy, by zarobic na chleb.
hiyoshiro (278 punktów)
pokój nie jest mozliwy.odwieczna dychotomia dobra i zla..
alternatywa: antyutopia? nie chce takiego pokoju.

Neurosis
@ffe?
Paradoksalne, ale prawdziwe - im potężniejsze i droższe bronie, tym mniej wojen. Wojny bowiem się już nie opłacają - to, co można w nich złupić, nie pokrywa kosztów. Ponadto globalna gospodarka źle znosi wszelkie zniszczenia towarzyszące wojnom, więc wielkie koncerny nie popierają wojen, a tylko zbrojenia, bo na nich zarabiają. Ponadto produkcja zbrojeniowa daje zatrudnienie wielu ludziom i nakręca koniunkturę gospodarczą. Nadto technika wojskowa jest czołówką - największy postęp techniczny zawdzięczamy zbrojeniom.
J.Szulc (5723 punktów)
Nadto technika wojskowa jest czołówką - największy postęp techniczny zawdzięczamy zbrojeniom.

- a nie wypada również zapominać, że tysiące, co tam - miliony ludzi zostało poświęconych w trakcie badań medycznych w czasie ostatniej wojny.
Jako zdecydowany wróg jakichkolwiek wojen, nawet nie chcę o tym myśleć.

Wracając do meritum, nadal uważam, że pokój, jako taki, nie jest możliwy wśród najbardziej krwiożerczych istot na Ziemi, wśród ludzi.
Zawsze znajdzie się ktoś, komu nie będzie odpowiadał sąsiad, czy to ten z podwórka, czy zza miedzy.
Niestety, tacy jesteśmy.
A że głupimi nie można nas nazwać, będziemy wymyślać, bardziej lub mniej świadomie, coraz to okrutniejsze sposoby zabijania.

I to jest właśnie w nas, ludziach, najbardziej żałosne.

Pozdrawiam na smutno.

"Lepiej z mądrym nieść kamień, niż z głupcem jeść i pić." - przysłowie armeńskie
@ffe?
Niedobrze, Madame/Mlle, ze jak zdecydowany wróg wojen unikasz myślenia na ten temat, jako też (w konsekwencji) zgłębienia tego problemu. Problem bowiem nie znika przez to, że go zanegujesz.
No i gdybyś pomyślała (a w konsekwencji postudiowała), zauważyłabyś, że wojen na świecie jest coraz mniej.
J.Szulc (5723 punktów)

Źle kombinujesz, i to jeszcze jak bardzo.....

Tak na marginesie, opisane wyżej postępowanie jest objawem pewnego schorzenia. Zapewniam, że nie tylko w swoim mniemaniu, jest ze mną całkiem dobrze.

Pouczający ton w tym miejscu zjeżył mi włosy na plecach.
- dla ścisłości powiem, że to tylko użycie ulubionego tekstu a nie zaburzenia hormonalne bądź atawizm

A o wojnach wiem i myślę swoje.
Mówisz, że jest ich mniej?
Pomyśl i postudiuj - nie tylko swoje podwórko.

Pozdrawiam.

"Lepiej z mądrym nieść kamień, niż z głupcem jeść i pić." - przysłowie armeńskie
nieobecny
Przemysł zbrojeniowy i kosmiczny to nowe technologie i wynalazki, które znajdują zastosowanie w wielu "codziennych" dziedzinach.
Poza tym przemysł zbrojeniowy, to także eksport.
07-11-2007 22:41 
 Ocena 1 na 1
sztejkat (4743 punktów)
Jest jeszcze jeden aspekt wojskowości - to zamówienia wojskowe. I nie mam na myśli korupcji, tylko możliwość kierowania środków finansowych do tych dziedzin gospodarki, które są ważne, rozwojowe ale finansowo niedomagają.

Specyfika produkcji wojskowej (mam na myśli produkcję, nie zlecenia badawcze) jest dość dziwna - niekoniecznie są to produkty "leading edge" - raczej główny nacisk kładzie się na niezawodność, trwałość i doporność. Rezerwa takiej myśli technicznej i takiej technologii jest dziś szczególnie cenna, biorąc pod uwagę pęd dzisiejszej produkcji do budowania przedmiotów rozpadających się po paru latach.

A wojna i pokój?

Moim zdaniem w ostatecznym rozrachunku niewiele ma to wspólnego z rozbrojeniem. Rozbrojenie zmniejsza tylko skutki szaleństwa. Ot, świr z atomówką może wymazać miasto - świr z czołgiem tylko dzielnicę. No, świr z władzą to jeszcze lepsza bombka

Kluczem do pokoju nie jest brak broni, a brak świrów. Innymi słowy edukacja, edukacja i jeszcze sto razy edukacja. Bo moim zdaniem kluczem do pokoju jest umiejętność rozmowy, ale co ważniejsze - tolerancji. Czyli jakże cenna umiejętność życia obok ludzi o skrajnie innych poglądach, o innej hierarchii wartości, bez przeginania ich na swoją modłę. Oczywiście dwustronna tolerancja.

Pozdrawiam.

Tomasz Sztejka
J.Szulc (5723 punktów)

Ty na prawdę wierzysz w to, co piszesz?
To ja Cię przepraszam........

...i pozdrawiam.

"Lepiej z mądrym nieść kamień, niż z głupcem jeść i pić." - przysłowie armeńskie
Interek (1162 punktów)
Ja tylko glosno mysle... Napisz prosze, gdzie tkwi blad w moim naiwnym rozumowaniu.
J.Szulc (5723 punktów)

Na początek muszę wyjaśnić, że nie uważam naiwności za coś złego.

A teraz pomyśl - czy na przykład Stany Zjednoczone pozwolą sobie na całkowite rozbrojenie? Nie ma już ZSRR, ale jest za to wiele państewek (ale śmieszne, skoro te państewka są większe od "ukorzenionych" państw), które mają zadziornych polityków, arsenał jak się patrzy... A kraje z bronią jądrową? Czy pozwolą sobie na zakopanie topora - straszaka? Jesteś gotów w to uwierzyć?
Ludzie lubią czuć się panami, posiadać jakiś element przetargowy, nie cofają się przed użyciem do tego celu strachu.
Zastanawiam się tylko po co.
Przecież wszyscy wiemy, że to tylko jedna błędna decyzja i i tak nie ma wygranych.........
I to jest najbardziej smutne......

I nie jest błędnym Twoje rozumowanie, jest po prostu (wybacz) naiwne i "życzeniowe".

Pozdrawiam.

"Lepiej z mądrym nieść kamień, niż z głupcem jeść i pić." - przysłowie armeńskie
nieobecny
1. Czy wszystkie kraje świata należą do ONZ?
2. Idąc dalej twoim tokiem myślenia (?) proponuję, aby kraje członkowskie ONZ ogłosiły deklarację czynienia dobra plus zakaz czynienia zła.
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
Sądzę, że to jest technicznie niemożliwe. Każdy niemal kraj mógłby potajemnie szybko się uzbroić i zaskoczyć bezbronnego sąsiada. Po drugie, gdyby naprawdę rozbrojenie się powiodło, to kraje o wielkiej liczbie ludności szybko pokonałyby i zlikwidowały mniejszych sąsiadów

doku
ollikm (2038 punktów)
(zablokowany)
Na przykład w Traktacie Wersalskim ogłoszono (prawie) całkowite rozbrojenie Niemiec.
arte moneil
Nie jest to banalny tok rozumowania, lecz trafienie w sedno sprawy i nie ma tu wiele do kombinowania - po prostu tym, którzy rządzą na tym nie zależy. Uwielbiają wojnę, uwielbiają - jak większość z nas - dominowanie na innymi ludźmi, wykazanie siły, władzy, potęgi, uwielbiają być podziwiani. Po prostu musimy zacząć traktować ten nasz odruch dominacji tak, jak na to zasługuje - zwierzęcy, prymitywny, nieludzki. Musimy mu odebrać wszystkie ludzkie przymioty i być w tym konsekwentni, do bólu.
elfir (1058 punktów)
>Jakie sa tego przyczyny, waszym zdaniem?

1. Nie wszystkie państwa są zrzeszone w ONZ
2. Wiele państw które wstąpiły do ONZ są ze sobą wzajemnie skłócone lub w stanie wojny
3. ONZ nie posiada instrumentu nacisku by wyegzekwować ustanowione prawo
4. Czasem w obrębie jednego kraju występuja konflikty miedzy oficjalnym rządem a rebeliantami
Głąbiński (3538 punktów)
>..., dlaczego wszystkie kraje czlonowskie ONZ nie podpisaly dotad wspolnej deklaracji na rzecz stopniowego rozbrajania ...
Sprawa jest skomplikowana. Należałoby poznać historię działań antywojennych po 1945 roku. Jest to dość trudne, gdyż temat jest "niemodny" ze względu m. in. na to, że główną i pozytywną rolę odegrał w tych wydarzeniach ZSRR, a ponieważ to państwo na wielu innych polach "zasłużyło się" paskudnie, u wielu jakiekolwiek pozytywne odniesienie się doń wywołuje reakcję zgoła alergiczną. Zarazem należy pamiętać, że - jak to wspomniał @xxx? (nie zapisałem dokładnie nicka) wojna jest jedynie jedną z form wyładowywania genetycznnie uwarunkowanej skłonności do agresji, uwarunkowaną przy tym względami ekonomicznymi.
Również jest faktem, że z różnych względów (to osobny, obszerny temat!), wojny między państwami są rzadkością. Zastąpiły je krwawe rozprawy dokonywane przez pozbawione formalnej struktury grupy ludności. Z tego względu idea powszechnego rozbrojenia sporo straciła na aktualności. W jej miejsce powstaje pytanie o sposób zapobiegania "prywatnym" wyczynom. Tu z pewnością - jak to wspomniał xx (że też w trakcie pisania nie można sprawdzić, kto i co wyraził w poprzedzających postach!) - dużo można uzyskać przez edukację będącą podstawowym czynnikiem pobudzającym rozwój kulturalny.

Stach M. G.
Kornowski (835 punktów)
A za jakiś czas przyszliby panowie z maczetami i zrobili u nas drugą Koreę Północną, albo Islamską republikę.

Doświadczenie uczy, że... nawet broń atomowa jest OK! Indie i Pakistan choć od lat trwają w stanie wojny, to (oficjalnie) nie prowadzą wobec siebie żadnych działań wojennych właśnie w strachu przed atomowym odwetem.

Ile godzin by wytrzymał Izrael bez swojej armii?

PS oczywiście piękny byłby świat bez takich idiotyzmów jak wojny i miliardów na zbrojenia ale... ludzie musieliby być naprawdę istotami rozumnymi rozumnymi.

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365