 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Kultura
| Napisano | Autor | Tytuł | | 09-03-2023 16:39 | romaro (25211 punktów) | Bielmo
3 na 3 | "W przeciwieństwie do Wojtyły, który poszukiwał dobrego Boga - szukałem źródła zła i gangreny, która toczyła Kościół za jego pontyfikatu, a której zdawał się nie dostrzegać. Czy brakowało mu odwagi? Czy wprowadzano go w błąd? A może był jedynie doskonałym aktorem? Trudno w to uwierzyć, bo ktokolwiek go słuchał lub czytał, ten wyczuje, że Tryptyk rzymski czy inne teksty, jak choćby urzekająca głębią młodzieńcza Pieśń o Bogu ukrytym, musiały wynikać z dojmującego osobistego doświadczenia. Wracałem do nich, idąc tropem błędów i zaniechań Karola Wojtyły, poszukując sposobu na pogodzenie w obrazie tej postaci wielkich dokonań i głębokiego personalizmu z coraz poważniejszymi zarzutami. Te poszukiwania i mnie zaprowadziły w ciemności, w których nigdy nie chciałbym się znaleźć, nieodwracalnie wpłynęły na mój wewnętrzny kompas i doświadczyły mnie tak boleśnie , że nie da się ich wymazać. I le z tej ciemności mogło być udziałem tak świetlanej postaci? Jakie były motywy jego postępowania? Czy to możliwe, że mógł nie słyszeć ostrzeżeń i wołania o pomoc, które płynęły do Rzymu za jego rządów? A płynęły coraz szerszym strumieniem."
Powyższe to fragment wstępu do "Bielmo. Co wiedział Jan Paweł II" Marcina Gutowskiego - nowa pozycja w mojej bibliotece. Bielmo zostało w formie książkowej wydane blisko pół roku temu 2022-10-26. Być może najciekawsze fragmenty zamieszczę. Być może, bowiem nie wiem jak sprawy się potoczą. W związku z wyemitowanym na TVN reportażem Gutowskiego PIS postanowia właśnie ustawowo bronić dobrego imienia JPII; w języku bardziej zrozumiałym - pracuje nad ustawą zakazujacą krytykowania JPII. Spalą tę książkę na stosie? A co z materiałami znajdującymi się w IPN? Jeśli chcesz znaleźć źródło, musisz iść do góry, pod prąd. Przedzieraj się, szukaj, nie ustępuj, wiesz, że ono musi tu gdzieś być.Słowa z Tryptyku rzymskiego JPII lubimyczytac.pl/ksiazka/52268/tryptyk-rzymski | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
2 na 2 |
 | | Duch Prawdy (14790 punktów) | > Boga nie ma.  ...nie ma początku ani końca... DUCH
(Jedyną i) Absolutną Prawdą jest (Bezinteresowna) Miłość.
|
|
|  | 4 na 4 | Wenancjusz (16441 punktów) | > >Boga nie ma.  > ...nie ma początku ani końca...> DUCHTyle tylko, że nie ma na to żadnego racjonalnego uzasadnienia. Poniekąd stąd, że nie można uzasadnić czegoś co nie istnieje. Powiedzenie: Cytat:...nie ma początku ani końca... jest już dziwne co najmniej. Jeśli coś nie ma początku to w domyśle się nie zaczęło. Skoro się nie zaczęło to nie istnieje, bo tego czegoś nie ma. Coś co nie istnieje nie może mieć końca (paradoksalna logika powiedzenia).. Więc w co się bawimy? To język jest niedoskonały czy też tym językiem operuje się niedoskonale? Mamy więc dysput jakby nie było bezsensowny. Wiemy gdy coś ma początek to zaczyna istnieć. A jeśli nie ma początku? Nadto jeszcze jedna wątpliwość powstaje. Kto wobec tego, to coś stworzył. Bo samorództwo jest odrzucane. Co to za pokiełbaszona retoryka?
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| |  | | Duch Prawdy (14790 punktów) | > >...nie ma początku ani końca...> Tyle tylko, że nie ma na to żadnego racjonalnego uzasadnienia.Jest, wystarczy racjonalnie myśleć, żeby to wiedzieć. > Poniekąd stąd, że nie można uzasadnić czegoś co nie istnieje.Jeśli o czymś nie wiemy nie oznacza to, że to coś nie istnieje. > Powiedzenie:> Cytat:...nie ma początku ani końca... jest już dziwne co najmniej. Jeśli coś nie ma początku to w domyśle się nie zaczęło. Skoro się nie zaczęło to nie istnieje, bo tego czegoś nie ma.Błędny wniosek. Prawidłowy jest taki, że skoro się nie zaczęło to nie ma początku, a nie, że nie istnieje. > Coś co nie istnieje nie może mieć końca (paradoksalna logika powiedzenia).. Więc w co się bawimy?W wieczność. > To język jest niedoskonały czy też tym językiem operuje się niedoskonale? Mamy więc dysput jakby nie było bezsensowny. Wiemy gdy coś ma początek to zaczyna istnieć. A jeśli nie ma początku?To istnieje wiecznie. > Nadto jeszcze jedna wątpliwość powstaje. Kto wobec tego, to coś stworzył. Bo samorództwo jest odrzucane. Co to za pokiełbaszona retoryka?Jeśli coś istnieje wiecznie to nikt nie stworzył. To już jest dla ciebie logiczne, czy jeszcze masz trudności to zrozumieć?
(Jedyną i) Absolutną Prawdą jest (Bezinteresowna) Miłość.
|
|
| | |  | 1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | > >>...nie ma początku ani końca...> >Tyle tylko, że nie ma na to żadnego racjonalnego uzasadnienia.> Jest, wystarczy racjonalnie myśleć, żeby to wiedzieć. Racjonalne myślenie nie może się odnosić do czegoś co nie istnieje.> >Poniekąd stąd, że nie można uzasadnić czegoś co nie istnieje.> Jeśli o czymś nie wiemy nie oznacza to, że to coś nie istnieje.Można i nawet trzeba, bo to nie jest racjonalne myślenie. > >Powiedzenie:> >Cytat:...nie ma początku ani końca... jest już dziwne co najmniej. Jeśli coś nie ma początku to w domyśle się nie zaczęło. Skoro się nie zaczęło to nie istnieje, bo tego czegoś nie ma.> Błędny wniosek. Prawidłowy jest taki, że skoro się nie zaczęło to nie ma początku, a nie, że nie istnieje.Człowieku. Wszystko przemija. Nie ma takiej możliwości wszystko co przemija ma swój początek. Ma, bo musi mieć. To przeczy znanym nam prawom fizyki Popatrz na Wszechświat. Czy istnieje coś co nie ma początku? Oczywiście mówimy o materii i energii. O sprawach duchowych nie rozmawiam, bo musiałbyś mi wytłumaczyć co to jest duch (postać którą niektórzy ponoć widzą i słyszą) i jak działa na materię. > >Coś co nie istnieje nie może mieć końca (paradoksalna logika powiedzenia).. Więc w co się bawimy?> W wieczność.A wiesz, że o wieczności nic nie można powiedzieć? Jeśli mówimy o początku to mówimy o materii i energii. Wiesz, że człowiek wie, już obecnie, że Wszechświat nie jest wieczny? W stosunku do skali czasu istnienia ludzkości najbliższego nam otoczenia jest bezsensowny bo porównanie będzie zawsze karykaturalne na niekorzyść okresu życia/istnienia ludzkości. > >To język jest niedoskonały czy też tym językiem operuje się niedoskonale? Mamy więc dysput jakby nie było bezsensowny. Wiemy gdy coś ma początek to zaczyna istnieć. A jeśli nie ma początku?> To istnieje wiecznie.Coś co nie ma początku ma istnieć zawsze? No właśnie wyjaśnij jak stwierdzasz swymi zmysłami (pięć jest ich), że to coś istnieje i trwa w niezmiennej postaci? Masz takie zdolności? > >Nadto jeszcze jedna wątpliwość powstaje. Kto wobec tego i jak, to coś stworzył. Bo samorództwo jest odrzucane. Co to za pokiełbaszona retoryka?> Jeśli coś istnieje wiecznie to nikt nie stworzył. To już jest dla ciebie logiczne, czy jeszcze masz trudności to zrozumieć? No pewnie. Jeśli skończy się znany nam Wszechświat, a tak będzie, To Bóg też skończy czy będzie trwał dalej?Człecze. nie widzisz, że logikę to Ty masz kłopoty przyswoić sobie. Bredzisz i jeszcze obrzucasz inwektywami gdy nie honoruję ich poważnie. Na razie to poważnych argumentów nie zauważyłem, a prowadzenie konwersacji na temat Twoich pomysłów nie jest interesujące. > (Jedyną i) Absolutną Prawdą jest (Bezinteresowna) Miłość.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| | | |  | | Duch Prawdy (14790 punktów) | >>Jeśli o czymś nie wiemy nie oznacza to, że to coś nie istnieje. >Można i nawet trzeba, bo to nie jest racjonalne myślenie. Szkoda czasu na czytanie dalszej części twojej wypowiedzi.
DUCH
(Jedyną i) Absolutną Prawdą jest (Bezinteresowna) Miłość.
|
|
|  | | maurice_ (747 punktów) | > >Boga nie ma.  > ...nie ma początku ani końca...> DUCHMnie tam nie będzie za świętego!
|
|
| |  | | Duch Prawdy (14790 punktów) | > >...nie ma początku ani końca...> Mnie tam nie będzie za świętego! Tam??
(Jedyną i) Absolutną Prawdą jest (Bezinteresowna) Miłość.
|
|
| | |  | | maurice_ (747 punktów) | > >>...nie ma początku ani końca...> >Mnie tam nie będzie za świętego! > Tam??Tam, tam.
|
|
| | | |  | | Duch Prawdy (14790 punktów) | > >>>...nie ma początku ani końca...> >>Mnie tam nie będzie za świętego! > >Tam??> Tam, tam.Czyli gdzie?
(Jedyną i) Absolutną Prawdą jest (Bezinteresowna) Miłość.
|
|
| | | | |  | | maurice_ (747 punktów) |
> >Tam, tam.> Czyli gdzie?No takie tam.
|
|
1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> PIS postanowia właśnie ustawowo bronić dobrego imienia JPII; w języku bardziej zrozumiałym - pracuje nad ustawą zakazujacą krytykowania JPII. Spalą tę książkę na stosie? I uchwała stała się faktem (271 głosów za, 43 przeciw, wstrzymało się 4).
Zaskakujące, że ją przyjęto, bo jak samokrytycznie w owej uchwale zaznaczono, mówiące o zagrożeniu totalitaryzmem "słowa Papieża Polaka, wypowiedziane w gmachu Sejmu w roku 1999 (cyt. "Historia uczy, że demokracja bez wartości łatwo się przemienia w jawny lub zakamuflowany totalitaryzm" - przyp. cr) stają się współcześnie niestety coraz bardziej aktualne".
Czyli aktualna władza w swojej uchwale donosi nam, że właśnie grozi nam totalitaryzm.
Tylko z której strony, oddolny?
cr
|
|
 | 1 na 1 | romaro (25211 punktów) | >I uchwała stała się faktem (271 głosów za, 43 przeciw, wstrzymało się 4).
Co Sejm uchwalił? Jaki rodzaj uchwały? - uchwałę normatywną zawierającą normy prawne (a jeżeli tak, to jakie)? A może - uchwałę samoistną, wydaną bezpośrednio na podstawie Konstytucji?
I tak to zostawię: >Czyli aktualna władza w swojej uchwale donosi nam, że właśnie grozi nam totalitaryzm.
|
|
|  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | |
|
| |  | 1 na 1 | romaro (25211 punktów) | Panteon wielkich ludzi | |
|
| | |  | 3 na 3 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | Odp: Panteon wielkich ludzi |
> Raczej z nimi. Za chwilkę przeczytamy:> "Sejm przyjął uchwałę w sprawie obrony dobrego imienia" obu braci Kaczyńskich.> I tylko pytam na jakiej podstawie?Na takiej, że są identyczni. Gdyby nie byli, potrzebne by były dwie uchwały. 
cr
|
|
| | | |  | 2 na 2 | romaro (25211 punktów) | > > Raczej z nimi. Za chwilkę przeczytamy:> >"Sejm przyjął uchwałę w sprawie obrony dobrego imienia" obu braci Kaczyńskich.> >I tylko pytam na jakiej podstawie?> Na takiej, że są identyczni. Gdyby nie byli, potrzebne by były dwie uchwały. Oj żebyś nie wykrakała. Jeszcze następne dwie kadencję ich rządzenia, a tego typu uchwał - w obronie dobrych imion (już tylko swoich) - zaserwują nam więcej. Światowy poczet ludzi z dobrym imieniem otwiera bodajże Kim Ir Sen, a później jego następcy.
|
|
 | 1 na 1 | maurice_ (747 punktów) | Odp: Bielmo |
>I uchwała stała się faktem (271 głosów za, 43 przeciw, wstrzymało się 4).
Jaki parlament, takie uchwały.
|
|
4 na 4 | Paolo Monstro (6146 punktów) |
>...w związku z wyemitowanym na TVN reportażem Gutowskiego PIS postanowia właśnie ustawowo bronić dobrego >imienia JPII; w języku bardziej zrozumiałym - pracuje nad ustawą zakazujacą krytykowania JPII. Spalą >tę książkę na stosie? A co z materiałami znajdującymi się w IPN?
Trzy sprawy: Rzeczywistość Wg mnie liczba skandali, które toczyły się za czasów JPII, w tym chyba największym w historii cywilizacji skandalem seksualnym związanym z Legionem Chrystusa i jego przywódcą Marcialem Macielem wyłania obraz tej organizacji (KK) i jej przywódcy.
Wiemy (Ci którzy zainteresowani są rzeczywistością) od dawna, że JPII krył pedofili i inne występki KK. Ostatecznie JPII był politykiem Watykanu, którego głównym celem był interes tego państwa i instytucji a nie interes wiernych czy ofiar. JPII po prostu dobrze wypełniał swoje obowiązki.
Postrzeganie tej rzeczywistości przez większość Polaków Warto jednak zauważyć, że wierzący i tak w to nie uwierzą i rozpocznie się process rozmywania prawdy i wypierania - podobnie jak to miało miejsce w przypadku Smoleńska. W każdym przypadku winę i odpowiedzialność można rozwodnić ('dał się nabrać' , 'miał co innego na myśli' , 'myślał co innego, ale zrobił coś przez pomyłkę' , 'wiedział, że w przyszłości sprawy się potoczą lepiej' ...) kościół słynie z takich wyjaśnień i naciąganych interpretacji i przypadek JPII nie będzie dla nich niespecjalnie trudny - przeczytałem kiedyś wydaną przez KK książkę 'nauka i kościół', w której KK tłumaczy zabicie Giordano Bruno tak, że właściwie to wszystko było winą .... Giordano Bruno a KK chciał mu ... pomóc.
Czy warto dyskutować o rzeczywistości w Polsce Dobrze, że reportaż TVN powstał, ale debata na temat reportażu TVN jest, wg mnie, stratą czasu. Facet nie żyje i niczego to nie zmieni. Co czuł, czy robił to z bólem czy z radością, jak mocno był winny ... jakie ma to dzisiaj znaczenie? Polskie społeczeństwo jest aktualnie na tyle zmanipulowane przez KK i PiS, i na tyle potrzebuje super idoli, że debata na temat JPII to mniej więcej debata na temat istnienia bogów/postaci nadprzyrodzonych.
Efektem tej debaty będzie wewnętrzna wojna religijna. PiS właśnie ją 'odpala'. Politycy lewicy również nie przepuszczają okazji do kariery politycznej.
Wg mnie 2gi sort ludzi w tym kraju powinien siedzieć cicho i nie dać PiSowi paliwa do kolejnego, destrukcyjnego dla Polaków podziału. Racjonalni ludzie powinni być ... racjonalni i działać tak by osiągnąć cel a nie tylko po to, by dać upust frustracji, wykrzyczeć prawdę czy dać opór zakłamaniu.
Jeśli chcecie żyć w Polsce, która jest rządzona w oparciu o rzeczywistość, a nie w oparciu o mity typu: 'mamy najlepszą służbę zdrowia' , 'w Polsce inflacja jest pod kontrolą' itd ... to zostawcie temat Wojtyły w spokoju. Debata na temat Wojtyły sprzyja siłom, które chcą zostawić Polskę w zaścianku Europy i zacementować mentalność 'pańszczyźnianego chłopa'. Skupcie się na systemie edukacji, na służbie zdrowia, na gospodarce, na finansach tego kraju a nie na tym 'czy Wojtyła świętym był'
Pozdrawiam Paolo Monstro
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|