 |
Czy Bóg istnieje? - BBC Knowledge szuka odpowiedzi Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Zaproszenia, imprezy, ogłoszenia
| Napisano | Autor | Tytuł | | 10-01-2012 10:23 | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | Czy Bóg istnieje? - BBC Knowledge szuka odpowiedzi
7 na 7 | 5 marca 2012 BBC Knowledge rozpocznie emisję specjalnego cyklu programów pod hasłem Czy Bóg istnieje?, którego gospodarzem będzie Jacek Żakowski. Pokazane zostaną skłaniające do myślenia dokumenty, dzięki którym widzowie będą mogli poznać argumenty obu stron debaty na temat istnienia Boga, jak również przyjrzeć się różnym aspektom religii.
Po raz pierwszy BBC Knowledge podejmuje współpracę z polskim prezenterem. Znany dziennikarz i publicysta, Jacek Żakowski, pojawi się jako gospodarz cyklu, aby przybliżyć widzom najważniejsze zagadnienia poruszane w programach i opowiedzieć o tym, jak wpasowują się one w całość tego intrygującego sezonu.
Czy Bóg istnieje? to wraz ze styczniowym Zmierzchem Zachodu i zaplanowanym na wiosnę cyklem Człowiek: zdumiewająca wędrówka, kolejny projekt, w którym BBC Knowledge podejmuje i zgłębia ważne, egzystencjalne zagadnienia. Programy nadawane będą na kanale przez trzy kolejne tygodnie, od poniedziałku do środy o 22:00. Pozycje zostały dobrane tak, by w zrównoważony sposób przedstawić argumenty znanych teologów, naukowców i humanistów. Wśród prezenterów zobaczymy Richarda Dawkinsa, Roberta Beckforda oraz profesora Roberta Winstona. To właśnie oni przedstawiać będą argumenty za i przeciw istnieniu Boga. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 | asmodai (2845 punktów) | A wyobrażasz sobie, emisję tego programu np program 1 tvp godzina 17.30? Tak, zamiast plebanii
|
|
 | 2 na 2 | Kamil1838 (521 punktów) | > A wyobrażasz sobie, emisję tego programu np program 1 tvp godzina 17.30?> Tak, zamiast plebanii>  W Polsce wpływ kościoła jest tak duży, że nigdy nie pokazaliby programu z racjonalistycznym podejściem. Katolicy wolą mieć wmawiane bzdury niż chociaż posłuchać prawdy.
|
|
|  | -6 na 6 | Enstein (-5 punktów) | > >A wyobrażasz sobie, emisję tego programu np program 1 tvp godzina 17.30?> >Tak, zamiast plebanii> >  > W Polsce wpływ kościoła jest tak duży, że nigdy nie pokazaliby programu z racjonalistycznym podejściem. Katolicy wolą mieć wmawiane bzdury niż chociaż posłuchać prawdy.Na początek wyjaśnijmy czym jest uczucie współczucia by później niebyło wątpliwości - Uczucie współczucia odczówamy gdy widzimy kogoś kto niema szans przecjwstwić się niszczącej sile np. widok kogoś umirającego. Ponieważ wszyscy z dnia nadzień wjakiejś części umieramy więc rozumiejąc to powiniśmy współczuć sobie wzajemnie. - zrozumienie jak bardzo to jest niesprawiedliwe - Zrozumienie , że jest to gwałt sił nieżywych lub siły świadomej - Zrozumienie, że jest to profanacja - Zrozumienie, że jesto wystawienie matematycznego porządku harmonicznego na niszcząe działanie sił świdomych lub nieożywionych - Hybrydyzacja (łączenie dwóch rożnych gatunków istot żywyh w celu uzyskania potomstwa) zmierzająca do całkowtego zniszczenia matematycznego porządku harmonicznego lub jego uszczuplenia (profanacja) - Prokreacja w obrębie jednego gatunku wynikiem , której powstała nowa istota żywa wystawiona jest na czyniki świadome lub nieświdome niszczące Jej matematyczny porządek harmoniczny (profanacja) Wracając do tematu Moim zdaniem bóg istnieje. Dowodem jego istnieni jest niwiarygodnie skomplikowane życie. wystarczy przyjrzeć się budowie najprostszego wirusa. Prawdopodobieństwo jego samoisnego powstania jest tak małe, że nasz wszechświat nieistnieje nawet ułamka czasu by wypełniły się wszystkie kombinacje, a ma podobno miliardy lat. Skoro mamy dowód istnienia boga to pora zadać sobie pytanie jaki on jest?. przedewszystkim dał nam śmiertelne ciała i za co? za to że pierwsi rodzice chcieli się uczyć? Ale przecierz to stara śpiewka, jego śpiewka. Cytat słów pewnego księdza " kto bawi się liczbami będzi przeklęty na wieki" a więc tym samym jego słowa. Czyli należy rozumieć - nieucz się matmatyki tyko wierz ślepo jaki to jestem dobry, a przecierz fakty mówią coinnego: - Zima ii tragedie miliardów istnień - Ubojnie , które potworzył wmawiając nam , że zwierzęta są nieżywe, w których to dokonuje się masowych rzezi co jest dla nas wstydem i hańbą, tak daleko zaawansowana cywilizacja a zachowujemy się jak by nas dopiero co wypuszczono z jaskiń - Wojny , w których to kazuje nam siebie zabijać przez pielęgnację w nas uczuć zawiści i zazdrości, a zaręczam wam że robi to bardzo sprawni, przycina nasze haraktery jak ogrodnik przycinający krzew tak by rósł w zadany przez nieo kształt. Ohydny amator baranków. Jak władze kościelne mogą tego niezauważać? Przecież biblia to księga sprzeczności tak naprawdę napisana przez niego, na jednej stronie jest nieskończonym dobrem a na drugiej namawia do wojen i ofiar całopalnych czyli o zgrozo do zabujstw. Nawet nowy testsmt, który jest przecierz poprawinym prze nego prawem niejest od nich wolny, przykład Jezus zabijający ryby. Gdzie wnas zrozumienie jak bardzo to jest ochydne ! O ironio mam wrarzenie że mamy zrozumienie przeciwne, niedość ,że władze kościelne niepiętnuja tego to jeszcze wznoszą do niego pieśni i hymny pochwalne. Ludze ! miejmy coć odrobinę honoru i nieponiżajmy ię przed nim, my do iego panie panie a on ma nas głęboko tam gdzie słońce niedochodzi, jaki z niego pan? toż to kupe Łajdaka i Hama przyczyna wszelkiej niesprawidliwości ,nierównych szans , cirpienia i śmierci. Należy nim gardzić Należy nim gardzić i wtruć go , tak jak wytrówa się raka po przez pilęgnowanie w sobie pięnych uczuć ,likwidację nie rónych szans po przez nauczanie i wkońcu likwidację śmierci po przez łożnie pieniędzy na badania wtm kierunku. Kiedy pierwszy Bóg doznając cierpienia (przecierz błędów niemoże uniknąć nawet Bóg gdyż jest ograniczony rozmiarami przecierzskończonego wszechświata) , wtedy powstał on jako drugi potężniejszy od pierwszego Ja rozumiem to tak: pierwszy Bóg doznając cierpienia jednocześnie zrozumiał czym jest dobro i zło , na wskutek tych dwóch stanów w umyśle pierwszego Boga wytworzył się energetyczny potencjał między tymi zrozumieniamii ruch energii. Ponieważ wszechświat wiruje na tą poruszającą się energię zadziałała siła Koriolisa powodując rozszczepienie jednego równania matematycznego uniwers na conajmniej dwa równania o przeciwnych znakach. przykładem może być fu prękość którą na wskutek jej wzglęności można rozłożyć na + i - . on wybrał zło które powstaje na wskutek nierównych szans czy to zdrowotnych czy intelektualnych. To on tworzy kaleki , drapirzniki i ich ofiry, zapewnia mu to coraz większy potencjał między dobrem i złem. który przcierz stsnowi samo sedno jego. My Zaś powinniśmy poczuć swoją wartość i głęboko gardzić tym boskm Hamem.
|
|
| |  | 6 na 6 | Meretseger (61860 punktów) | Postaraj się na drugi raz pisać zrozumiale, na temat i ogranicz liczbę błędów.
Komunizm i katolicyzm mają to do siebie, że łączy je pruderia (M. Środa)
|
|
| |  | 1 na 1 | Kamil1838 (521 punktów) | Bóg nie może istnieć. Samo jego istnienie prowadziłoby do sprzeczności. Wystarczy trochę pomyśleć i staje się to oczywiste. Dla mnie mówienie ludziom, że on istnieje jest równoważne z kłamstwem.
|
|
| | |  | | Lizergus (691 punktów) | Jaki bóg nie istnieje? Bóg chrześcijański jest absurdalny, zgoda, ale nawet każdy chrześcijanin ma swoją "wersję" Jahwe, nie mówiąc o tysiącach innych bóstw. O którym/których mówisz?
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Przemek J. (3008 punktów) | Pewnie o wszsytkich, bo niby który z nich miałby istnieć i dalczego akurat ten?
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | Kamil1838 (521 punktów) | Dla mnie samo pojęcie boga jest absurdem.
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | Lizergus (691 punktów) | >Dla mnie samo pojęcie boga jest absurdem. A co pojęcie boga w sobie zawiera (wg. Ciebie) ?
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | Kamil1838 (521 punktów) | >>Dla mnie samo pojęcie boga jest absurdem. >A co pojęcie boga w sobie zawiera (wg. Ciebie) ? Istotę, która potrafi wykonywać absurdalne czynności takie jak przemiana czegoś w co innego, wpływać na czyjeś losy, wiedzieć rzeczy, których nie jest świadkiem, istnieć poza przestrzenią, nie podlegać naturalnym procesom np. choroby, starzenie, powodować, że dochodzi do zdarzeń, które nie są zgodne z podstawowymi prawami fizyki oraz wiele innych rzeczy, które są niemożliwe. Bóg nie może więc istnieć, ponieważ potrafi wykonywać czynności, które nie są zgodne z prawami fizyki i logiki. Podanie pełnej listy dowodów na nie istnienie boga to bardzo obszerny temat i sądzę, że można znaleźć bardzo dużo dowodów. Nie wiem ile dokładnie, ponieważ do tego należałoby czytać wszystkie pisma religijne, biblię itp. i wyszukiwać w nich absurdów, lecz według mnie jest to praca bezsensowna.
|
|
| | | | | | | | | |  | 2 na 2 | rdest (2492 punktów) |
> Piszesz o bogu, który najczęściej występuje w religiach monoteistycznych. Bóg deistyczny czy panteistyczny nie jest już tak bezsensowny.Zgoda. > Jednak ogólnie uważam boga za zbędną hipotezę, do tego skrajnie mało prawdopodobną  Jak mało, Twoim zdaniem? Czy to, że "wszystko powstało z niczego" jest, według Ciebie, bardziej prawdopodobne?
Konformizm gwarantem spójności grupy
|
|
| | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Lizergus (691 punktów) | > >Jednak ogólnie uważam boga za zbędną hipotezę, do tego skrajnie mało prawdopodobną  > Jak mało, Twoim zdaniem?> Czy to, że "wszystko powstało z niczego" jest, według Ciebie, bardziej prawdopodobne?Z hipotez "boskiej kreacji" chyba najbliżej mi do tzw. hipotezy symulacji (Nick Bostrom), a i tak traktuję ją bardziej jako ciekawostkę. Powstanie z "niczego" uważam już za bardziej prawdopodobne (chociaż oczywiście technicznych szczegółów nie znam) - przy czym to "nic" na pewno nie jest takim prawdziwym, filozoficznym niebytem.
|
|
| | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Andrzej Bogusławski (52268 punktów) | >Bóg deistyczny czy panteistyczny nie jest już tak bezsensowny. Proszę o definicję boga deistycznego i panteistycznego wraz podaniem sensu ich istnienia?
@@@ .
|
|
| | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Lizergus (691 punktów) | > Proszę o definicję boga deistycznego i panteistycznego wraz podaniem sensu ich istnienia?Najbliżej mi do ignostycyzmu, więc kwestia boga nie jest dla mnie bardzo zajmująca (choć pomyśleć o tym zawsze można). Przyjmując najbanalniejsze definicje: deizm - bóg stworzył świat (po czym udał się na wieczny urlop) panteizm - bóg jest światem mogę powiedzieć, że brzmi to mniej bzdurnie od boga, dla którego istotną sprawą jest to, co jemy w piątki. Czyli generalnie wolę filozoficzne spekulacje od religijnych pierdół
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 5 na 5 | Andrzej Bogusławski (52268 punktów) |
. > >>>Proszę o definicję boga deistycznego i panteistycznego wraz podaniem sensu ich istnienia?> Najbliżej mi do ignostycyzmu, więc kwestia boga nie jest dla mnie bardzo zajmująca (choć pomyśleć o tym zawsze można).Kwestia Boga i bogów jest niezmiernie interesującą. Wierzyło i wierzy w te stwory miliardy ludzi. Powstały przeogromne biblioteki. Stworzono wspaniałe dzieła artystyczne. W imię bogów wymordowano setki milionów ludzi. > Przyjmując najbanalniejsze definicje:> deizm - bóg stworzył świat (po czym udał się na wieczny urlop)Brak sensowności terminu "bóg". Nie mamy żadnych przesłanek dla tego, że świat został stworzony. > panteizm - bóg jest światemNo to po cholerę używać terminu "bóg"? Świat nie wystarczy? > mogę powiedzieć, że brzmi to mniej bzdurnie od boga, dla którego istotną sprawą jest to, co jemy w piątki.A bronią jej (istnienie Boga osobowego) współcześni wybitni filozofowie (gł. katoliccy). > Czyli generalnie wolę filozoficzne spekulacje od religijnych pierdół  Każdy coś tam woli. Pański wybór jest taki i bardzo dobrze. Ja wybrałem naukę i naturalizm ontologiczny. Miłego dnia. @@@ .
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Lizergus (691 punktów) | > >Przyjmując najbanalniejsze definicje:> >deizm - bóg stworzył świat (po czym udał się na wieczny urlop)> Brak sensowności terminu "bóg". Nie mamy żadnych przesłanek dla tego, że świat został stworzony.> >panteizm - bóg jest światem> No to po cholerę używać terminu "bóg"? Świat nie wystarczy?To już jest problem deistów i panteistów, nie mój
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Andrzej Bogusławski (52268 punktów) | . > >>>No to po cholerę używać terminu "bóg"? Świat nie wystarczy?> To już jest problem deistów i panteistów, nie mój  Zgoda, ale mój też nie! @@@ .
|
|
| | | | | | | |  | 4 na 4 | Andrzej Bogusławski (52268 punktów) | >>Dla mnie samo pojęcie boga jest absurdem. >A co pojęcie boga w sobie zawiera (wg. Ciebie) ? Nic! Jest to zupełnie puste pojęcie.
@@@ .
|
|
| | | | | | |  | 3 na 3 | maruda (5550 punktów) | >Boga można zdefiniować np. jako "przyczynę" osobliwości sprzed 13 mld lat.
Przyczyną powstania osobliwości równie dobrze może być niedojedzona kanapka z jajkiem, czy ją też nazwiesz bogiem? Nie wszyscy bogowie byli twórcami świata, większość z nich miała zupełnie inne zadania. Nieodzowną częścią boskiej postaci jest jej kult. Nie można mówić o boskości bez kultu. Jeżeli jakaś rozumna istota stworzyła nasz wszechświat i nie ma jej kultu mówimy o zwyczajnym obcym lub ufoludku.
|
|
| | | | | | |  | 4 na 4 | maceox (6766 punktów) | >Boga można zdefiniować np. jako "przyczynę" osobliwości sprzed 13 mld lat.[/url] Można, tylko po co? Czy nie jest bardziej szczere stwierdzenie, że tej przyczyny (jeszcze) nie znamy?
A ja mam jeszcze lepsze pytanie, niż to o przyczynę WW:
Jak to jest, że w ogóle coś jest, a nie jest tak, że niczego nie ma?
Dla niektórych to wystarcza jako dowód na stworzyciela, dla innych - pozostaje to tylko pytaniem.
Gdy zatrzymujesz uwagę swą na czymś powodujesz utratę wszystkiego
|
|
| | | | | |  | | Andrzej Bogusławski (52268 punktów) | . >Nie można całkowicie odrzucić istnienia logicznie niesprzecznego "boga". Zgoda, ale poproszę o taką definicję.
@@@ .
|
|
| |  | | rysia (1 punktów) | > >>A wyobrażasz sobie, emisję tego programu np program 1 tvp godzina 17.30?> >>Tak, zamiast plebanii> >>  > >W Polsce wpływ kościoła jest tak duży, że nigdy nie pokazaliby programu z racjonalistycznym podejściem. Katolicy wolą mieć wmawiane bzdury niż chociaż posłuchać prawdy.> Na początek wyjaśnijmy czym jest uczucie współczucia by później niebyło wątpliwości> - Uczucie współczucia odczówamy gdy widzimy kogoś kto niema szans przecjwstwić się niszczącej sile np. widok kogoś umirającego. Ponieważ wszyscy z dnia nadzień wjakiejś części umieramy więc rozumiejąc to powiniśmy współczuć sobie wzajemnie.> - zrozumienie jak bardzo to jest niesprawiedliwe> - Zrozumienie , że jest to gwałt sił nieżywych lub siły świadomej> - Zrozumienie, że jest to profanacja> - Zrozumienie, że jesto wystawienie matematycznego porządku harmonicznego na niszcząe działanie sił świdomych lub nieożywionych> - Hybrydyzacja (łączenie dwóch rożnych gatunków istot żywyh w celu uzyskania potomstwa) zmierzająca do całkowtego zniszczenia matematycznego porządku harmonicznego lub jego uszczuplenia (profanacja)> - Prokreacja w obrębie jednego gatunku wynikiem , której powstała nowa istota żywa wystawiona jest na czyniki świadome lub nieświdome niszczące Jej matematyczny porządek harmoniczny (profanacja)> Wracając do tematu> Moim zdaniem bóg istnieje. Dowodem jego istnieni jest niwiarygodnie skomplikowane życie. wystarczy przyjrzeć się budowie najprostszego wirusa. Prawdopodobieństwo jego samoisnego powstania jest tak małe, że nasz wszechświat nieistnieje nawet ułamka czasu by wypełniły się wszystkie kombinacje, a ma podobno miliardy lat.> Skoro mamy dowód istnienia boga to pora zadać sobie pytanie jaki on jest?.> przedewszystkim dał nam śmiertelne ciała i za co?> za to że pierwsi rodzice chcieli się uczyć?> Ale przecierz to stara śpiewka, jego śpiewka.> Cytat słów pewnego księdza " kto bawi się liczbami będzi przeklęty na wieki" a więc tym samym jego słowa.> Czyli należy rozumieć - nieucz się matmatyki tyko wierz ślepo jaki to jestem dobry, a przecierz fakty mówią coinnego:> - Zima ii tragedie miliardów istnień> - Ubojnie , które potworzył wmawiając nam , że zwierzęta są nieżywe, w których to dokonuje się masowych rzezi co jest dla nas wstydem i hańbą, tak daleko zaawansowana cywilizacja a zachowujemy się jak by nas dopiero co wypuszczono z jaskiń> - Wojny , w których to kazuje nam siebie zabijać przez pielęgnację w nas uczuć zawiści i zazdrości, a zaręczam wam że robi to bardzo sprawni, przycina nasze haraktery jak ogrodnik przycinający krzew tak by rósł w zadany przez nieo kształt.> Ohydny amator baranków. Jak władze kościelne mogą tego niezauważać? Przecież biblia to księga sprzeczności tak naprawdę napisana przez niego, na jednej stronie jest nieskończonym dobrem a na drugiej namawia do wojen i ofiar całopalnych czyli o zgrozo do zabujstw. Nawet nowy testsmt, który jest przecierz poprawinym prze nego prawem niejest od nich wolny, przykład Jezus zabijający ryby.> Gdzie wnas zrozumienie jak bardzo to jest ochydne !> O ironio mam wrarzenie że mamy zrozumienie przeciwne, niedość ,że władze kościelne niepiętnuja tego to jeszcze wznoszą do niego pieśni i hymny pochwalne.> Ludze ! miejmy coć odrobinę honoru i nieponiżajmy ię przed nim, my do iego panie panie a on ma nas głęboko tam gdzie słońce niedochodzi, jaki z niego pan? toż to kupe Łajdaka i Hama> przyczyna wszelkiej niesprawidliwości ,nierównych szans , cirpienia i śmierci.> Należy nim gardzić> Należy nim gardzić i wtruć go , tak jak wytrówa się raka po przez pilęgnowanie w sobie pięnych uczuć ,likwidację nie rónych szans po przez nauczanie i wkońcu likwidację śmierci po przez łożnie pieniędzy na badania wtm kierunku.> Kiedy pierwszy Bóg doznając cierpienia (przecierz błędów niemoże uniknąć nawet Bóg gdyż jest ograniczony rozmiarami przecierzskończonego wszechświata) , wtedy powstał on jako drugi potężniejszy od pierwszego> Ja rozumiem to tak:> pierwszy Bóg doznając cierpienia jednocześnie zrozumiał czym jest dobro i zło , na wskutek tych dwóch stanów w umyśle pierwszego Boga wytworzył się energetyczny potencjał między tymi zrozumieniamii ruch energii. Ponieważ wszechświat wiruje na tą poruszającą się energię zadziałała siła Koriolisa powodując rozszczepienie jednego równania matematycznego uniwers na conajmniej dwa równania o przeciwnych znakach. przykładem może być fu prękość którą na wskutek jej wzglęności można rozłożyć na + i - . on wybrał zło które powstaje na wskutek nierównych szans czy to zdrowotnych czy intelektualnych. To on tworzy kaleki , drapirzniki i ich ofiry, zapewnia mu to coraz większy potencjał między dobrem i złem. który przcierz stsnowi samo sedno jego.> My Zaś powinniśmy poczuć swoją wartość i głęboko gardzić tym boskm Hamem.>    Stary ....ale pojechałeś....!!!!!!!!!
|
|
| | |  | 1 na 1 | Meretseger (61860 punktów) | Kasuj niepotrzebne cytowanie poprzedników.
|
|
| annah (115 punktów) | >5 marca 2012 BBC Knowledge rozpocznie emisję specjalnego cyklu programów pod hasłem Czy Bóg >istnieje?, którego gospodarzem będzie Jacek Żakowski. Pokazane zostaną skłaniające do myślenia >dokumenty, dzięki którym widzowie będą mogli poznać argumenty obu stron debaty na temat istnienia >Boga, jak również przyjrzeć się różnym aspektom religii. >Po raz pierwszy BBC Knowledge podejmuje współpracę z polskim prezenterem. Znany dziennikarz i >publicysta, Jacek Żakowski, pojawi się jako gospodarz cyklu, aby przybliżyć widzom najważniejsze >zagadnienia poruszane w programach i opowiedzieć o tym, jak wpasowują się one w całość tego >intrygującego sezonu. >Czy Bóg istnieje? to wraz ze styczniowym Zmierzchem Zachodu i zaplanowanym na wiosnę cyklem >Człowiek: zdumiewająca wędrówka, kolejny projekt, w którym BBC Knowledge podejmuje i zgłębia ważne, >egzystencjalne zagadnienia. Programy nadawane będą na kanale przez trzy kolejne tygodnie, od >poniedziałku do środy o 22:00. Pozycje zostały dobrane tak, by w zrównoważony sposób przedstawić >argumenty znanych teologów, naukowców i humanistów. Wśród prezenterów zobaczymy Richarda Dawkinsa, >Roberta Beckforda oraz profesora Roberta Winstona. To właśnie oni przedstawiać będą argumenty za i >przeciw istnieniu Boga. Bardzo ciekawe przedsięwzięcie. Szkoda, że naszej telewizji na nie niestać. Tak dużo mówi się współcześnie o wolności słowa i tolerancji... Temat zapewne wyda się kontrowersyjny dla większości społeczeństwa, dla wolnomyślicieli może okazać się czymś ważnym, pewnego rodzaju przełomem. Pytanie, czy założenia zostaną spełnione? Czy dyskusja nie będzie jałowa? Czy rzeczywiście będziemy mieli do czynienia z prawdziwym strumieniem 'wolnej myśli'? Patrząc na nazwiska mam nadzieję, że tak.
|
|
1 na 1 | c3h3n (55 punktów) | Bardzo ciekawy był odcinek 'Ciekawości' na Discovery z udziałem Stephena Hawkinga jako narratora. Bodajże pierwszy lub zerowy odcinek. Polecam. Ciekawe, jak to na BBC im wyjdzie. Chętnie sprawdzę.
|
|
3 na 3 | Rafał Poniecki (7132 punktów) | Kolejna impreza pt. Nie o to chodzi, by zlowic kroliczka, ale by gonic go. Ich Zeus, Sziwa, czy Perun nie interesuja z przyczyn zupelnie oczywistych. Bog deistow jest bogiem filozofow, ktorzy odrzucajac bzdety upowszechniane przez urzednikow koscielnych nie potrafia zdobyc sie na tzw. meska decyzje, zeby odrzucic rowniez to, co im babcia i mama opowiadaly w dziecinstwie. Tego boga tez mozna zatem zdymisjonowac, zwlaszcza ze naukowcy caly czas zajmuja sie wyjasnianiem tego, co deisci przypisuja swojemu bogu. A to co pozostaje opiera sie, jak to urzednicy KRK mowia, na tradycji i objawieniach. Poniewaz u podstaw tejze tradycji zawsze lezy jakies objawienie, to cala ta blazenada moze byc sprowadzona do tego, ze ktos kiedys komus powiedzial, ze mial (przy)widzenie. I jesli z czasem zbierze sie wystarczajaco wielu naiwniakow, ktorzy w to uwierza, to mamy religie. I to by bylo na tyle.
|
|
| Kamczajk (-2 punktów) | Po obejrzeniu pierwszego z cyklu programu BBC "Czy Bóg istnieje&q | Zwykle ignoruję kolorowe banery oblepiające zewsząd odwiedzane przeze mnie strony internetowe. Wczorajszy baner na partalu youtube nie pozwolił się jednak ominąć. "Czy Bóg istnieje? Odpowiedź znajdziesz już dziś na kanale BBC Knowlage." Brzmi dobrze - pomyślałem. Rozsiadłem się wygodnie w fotelu i uważnie obejrzałem program. Jednak zamiast odpowiedzi na to ciekawe pytanie, zobaczyłem jak poważnie wyglądający brytyjski naukowiec wykazał się naiwnością, ignorancją, brakiem profesjonalizmu i populistycznym bełkotem intelektualnym. Kolesie z BBC złapali mnie na marketingową wędkę w postaci kolorowego baneru. Coż, tyle dobrego, że podsunęli przynajmniej temat na blogowy wpis. Religijność to początek drogi do stacji metra z bombą w plecaku. - Błyskotliwe trzeba przyznać. W tej samej jednak mierze błyskotliwe, co nieprawdziwe. Fanatyzm nie jest jedyną postacią religijności. Należało by go nawet uznać za pewne wypaczenie wiary. Chcąc coś rzetelnie krytykować nie wolno krytykować skrajności bądź wypaczenia danego zjawiska i uogólniać wnioski tej krytyki na jego całość. Dewocyjni pielgrzymi do Lourdes, czy skrajnie konserwatywni amerykańscy pastorzy w żadnej mierze nie są reprezentatywną próbką ludzi wierzących. Nie są też partnerami do dyskusji dla uniwersyteckiego profesora. Dlaczego, chcąc znaleźć odpowiedź, nie wybrał się dajmy na to do Papieskiego Uniwersytetu Świętego Tomasza w Rzymie. Jestem przekonany, że spotkałby tam wielu rozmówców (niektórych znam osobiście), którzy potrafiliby przedstawić mu inną wizję religijności i odeprzeć jego ataki. Czy to jest podejście naukowca: Pytanie dziaduszka będącego kustoszem Grobu Pańskiego o historyczne dowody na fakty z życia Jezusa Chrystusa. Ten dziaduszek nie potrzebował nigdy tych dowodów więc ich nie zna, ale to nie znaczy, że ich nie ma. Wybranie się do instytutu historycznego i archeologicznego byłoby lepszym rozwiązaniem. Trzeba jasno określać przedmiot swojej krytyki. Gdyby Dawkins powiedział krytykuję antyintelektualną postawę dewocjonalnej religijności pielgrzymów z Lourdes, lub krytykuję zatwardziałość myślenia niektórych kościołów protestanckich - to zgodziłbym się z nim w najwyższym stopniu. Ale on wyprowadza na tej podstawie krytykę religii jako takiej oraz wygłasza wnioski w stylu "Boga nie ma." To już o krok za dużo. Czy można powiedzieć, że Boga nie ma, bo niektórzy ludzie wierzą w niego głupio bądź niewłaściwie.
Wiara wymaga odrzucenia krytyki. - Nie wiem skąd pogląd, że naukowcy są sceptyczni, krytyczni i rozsądni, a wiara wymaga przyjęcia postawy bezmózgiego Yeti. Wykosztowałbym się i chętnie kupił panu Dawkinsowi "Summa Theologiae" dzieło z XIII wieku napisane przez św. Tomasza, które podłożyło fundamenty pod wykładnię wiary Kościoła Katolickiego. Jego forma jest prosta i piękna zarazem. To jeden z najpiękniejszych sposobów prowadzenia dyskursu na jaki się natknąłem. Tomasz stawia problem, który podważa wiarę np: "Wydaje się, że Boga nie ma." Następnie przytacza bardzo rzetelnie wszelkie argumenty potwierdzające tą tezę. Argumenty pogańskich wielkich filozofów greckich, myślicieli żydowskich i arabskich. Do każdego poglądu odnosi się z wielkim szacunkiem i naprawdę usiłuje zrozumieć ich stanowisko. Następnie przechodzi do kontrargumentacji odwołując się do każdego argumentu po kolei. Myślę, że tej metody mogliby uczyć się współcześni naukowcy (ci sceptyczni, krytyczni i rozsądni) przy dowodzeniu swoich tez. Inny żyjący w średniowieczu dominikanin Mistrz Eckhart napisał kiedyś do swoich braci, że powinni umiłować prawdę do tego stopnia, że gdyby Bóg się jej wyrzekł to oni winni się wyrzec Boga. To jest według Dawkinsa fanatyczna, niepodatna na krytykę, niedopuszczająca sceptycyzmu postawa wierzących.
Dawkins wielokrotnie w swoim programie powtarzał, że wiara godzi w zdrowy rozsądek, że rozum przeczy wierze. Bardzo interesuje mnie to zagadnienie "wiary i rozumu", naprawdę chciałem więc usłyszeć jego argumentację w tej kwestii - nie usłyszałem. Jest wiele ciekawych stanowisk w tej dziedzinie, wiele godnych uwagi - także tych sprzecznych z moim. Dawkins poprzestał na odwoływaniu się do skrajnych przejawów wypaczonej religijności, do krytyki dewocji i fanatyzmu, kulturowego bardziej i socjologicznego zjawiska religii. Posługiwał się niczym nieuprawnionymi uogólnieniami, uproszczeniami wykazując się przy tym nieznajomością krytykowanych treści. Nie podjął poważnych filozoficznych i teologicznych tematów, nie zaprosił do rozmowy religijnych środowisk uniwersyteckich. Jeśli coś godzi w zdrowy rozsądek to taki sposób dochodzenia do prawdy w kwestiach tak ważnych jak istnienie Boga. Gdybym mógł przekazać jedno zdanie to powiedziałbym: "Niech pan uważa panie profesorze gdyż ateizm może stać się równie antyintelektualny i przeczyć zdrowemu rozsądkowi co wiara w pana interpretacji." Należy szukać każdej prawdy tak rzetelnie jak to się da, to czy odnajdziemy Boga jest rzeczą wtórą. Ale na Boga róbmy to racjonalnie.
zapraszam na swojego bloga: kamilczajkowski.blogspot.com
|
|
 | 6 na 6 | Meretseger (61860 punktów) | Odp: Po obejrzeniu pierwszego z cyklu programu BBC "Czy Bóg istni | >Czy to jest podejście naukowca: Pytanie dziaduszka będącego kustoszem Grobu Pańskiego o historyczne dowody na fakty z życia Jezusa Chrystusa. Ten dziaduszek nie potrzebował nigdy tych dowodów więc ich nie zna, ale to nie znaczy, że ich nie ma. Wybranie się do instytutu historycznego i archeologicznego byłoby lepszym rozwiązaniem. Zapewniam Cię, że tam też dowodów nie znajdziesz. >Posługiwał się niczym nieuprawnionymi uogólnieniami, uproszczeniami wykazując się przy tym nieznajomością krytykowanych treści. Nie podjął poważnych filozoficznych i teologicznych tematów, nie zaprosił do rozmowy religijnych środowisk uniwersyteckich. Czy to była trzydniowa konferencja naukowa czy godzinny filmik? >Należy szukać każdej prawdy tak rzetelnie jak to się da, to czy odnajdziemy Boga jest rzeczą wtórą. Nie odnajdziecie, bo ten Wasz zmyślony przyjaciel nie ma z prawdą naukową nic wspólnego. >Ale na Boga róbmy to racjonalnie. Święte słowa. Róbcie to racjonalnie.
|
|
|  | -2 na 4 | Kamczajk (-2 punktów) | >Zapewniam Cię, że tam też dowodów nie znajdziesz.
Wiesz, można się spierać kim był Jezus Chrystus, ale zaprzeczać jego historycznemu istnieniu jest troszkę nierozsądne.
Dzieła żyjącego w pierwszym wieku Rzymianina Tacyta, uznawanego za jednego z najwierniejszych historyków starożytnego świata, mówią o przesądnych "chrześcijanach", nazwanych tak od łacińskiego słowa "Christus", oznaczającego w łacinie Chrystusa, który za panowania Tyberiusza skazany został na śmierć przez prokuratora Poncjusza (Roczniki 15,44).
Swetoniusz, sekretarz Cesarza Hadriana, pisał o człowieku imieniem Chrestus (lub Chrystus), który żył w pierwszym wieku.
Juliusz Afrykańczyk cytuje historyka Tallusa mówiąc o ciemności, która nastąpiła po ukrzyżowaniu Chrystusa (Chronographia 18:1).
Lucjan z Samosat był pisarzem greckim z drugiego wieku, który przyznawał, że Jezus jest czczony przez chrześcijan, że wprowadził On nowe nauki, takie jak braterstwo wiernych, nawrócenie, odrzucenie innych bogów.
Mara Bar-Serapion twierdził, że Jezus był uznawany za mędrca i cnotliwego człowieka. Wielu ludzi uważało Go za króla Izraela, zamordowanego przez Żydów, który zwyciężył śmierć w nauczaniu swoich naśladowców.
Jeśli pisarze w I i II wieku nie podważali istnienia Chrystusa to żaden poważny historyk XXI w tego nie zrobi.
>Czy to była trzydniowa konferencja naukowa czy godzinny filmik?
Tak to prawda, to był godzinny filmik ale traktujący o bardzo poważnej tematyce i prowadzony przez poważnego naukowca wyciągającego na jego podstawie bardzo poważne wnioski - więc przez to domagałbym się poważnej jego formy.
>Nie odnajdziecie, bo ten Wasz zmyślony przyjaciel nie ma z prawdą naukową nic wspólnego.
Wiesz, nawet jeśli nie wierzysz w Boga to przez szacunek dla ludzi wierzących warto unikać słów "Wasz zmyślony przyjaciel". Takimi tekstami wykazujesz się niedojrzałością i aż nie chce się dalej dyskutować. Gdybym wypowiadał się o twojej mamie, choćbym nawet twierdził, że nie istnieje, na pewno byś tego ode mnie wymagał.
A jeśli chodzi o prawdę naukową - to masz zapewne na myśli nauki empiryczne. Owszem Bóg nie jest przedmiotem tych nauk. Ale tym samym one go nie wykluczają. Nie stoi z nimi w sprzeczności. Podaj mi fizyczny dowód na istnienie ludzkiej świadomości. Zjawiska psychiczne nie są przedmiotem fizycznych dowodów. To znaczy, że świadomość nie istnieje? Nie po prostu należy do innego niż fizyczny porządku. Tak jak Bóg należy do innego niż empiryczny.
|
|
| |  | 5 na 5 | Przemek J. (3008 punktów) | > Wiesz, można się spierać kim był Jezus Chrystus, ale zaprzeczać jego historycznemu istnieniu jest troszkę nierozsądne.
Przylazłeś tu, mądrzysz się, a nawet nie raczyłeś sprawdzić o czym piszesz. Temat był już wałkowany na forum. Odpowiem Ci w twoim tonie: wiesz, ignorant jesteś.
Mbielecki, a może to znów ty?
Tonący cynizmu się chwyta. [P. Jarocki]
|
|
| | |  | 9 na 9 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | > Temat był już wałkowany na forum.Żeby to raz...  Może warto byłoby, aby Władze Portalu utworzyły jakiś osobny Katalog Tematów Przewałkowanych do Urzygu, gdzie można byłoby znaleźć wszystkie linki do wątków o np. - historyczności Jezusa - ewolucji - aborcji - itd. itp.??? Nawiedzonym a nawiedzającym dawałoby się do poczytania cały pakiet na dany temat - może to by zniechęciło ich do wrzucania tematu po raz tysięczny? 
...a słodkich pierniczków dla wszystkich nie starczy i tak. (Bułat Okudżawa)
|
|
| |  | 8 na 8 | Meretseger (61860 punktów) | > >Wiesz, nawet jeśli nie wierzysz w Boga to przez szacunek dla ludzi wierzących warto unikać słów "Wasz zmyślony przyjaciel". Udowodnij, że istnieje, to odwołam. Na razie jest zmyślony. >Gdybym wypowiadał się o twojej mamie, poleciałbyś z forum. Tu się takich rzeczy nie robi. Na drugi raz uważaj. Na razie skończyło się na ostrzeżeniu. Za pogardliwe wypowiedzi na temat użytkowników forum - Ośla Ławka. Zasada jest taka: najpierw zapoznajemy się z regulaminem i tematami, potem piszemy. >A jeśli chodzi o prawdę naukową - to masz zapewne na myśli nauki empiryczne. Mam na myśli naukę w ogóle. Dowodem na istnienie ludzkiej świadomości jest chociażby Twoje obrażalstwo. Jako człowiek świadomy kruchości swej wiary obraziłeś się, że ktoś na przedmiot tej wiary mówi "byt nieistniejący". PS. Do dobrego obyczaju należy również sprawdzanie, z kim się rozmawia.
|
|
 | 7 na 7 | TyDraniu (6569 punktów) | > Wykosztowałbym się i chętnie kupił panu Dawkinsowi "Summa Theologiae" dzieło z XIII wieku napisane przez św. Tomasza, które podłożyło fundamenty pod wykładnię wiary Kościoła Katolickiego.Czy chodzi o tego św. Tomasza, który przedstawił dowody na istnienie Boga chrześcijańskiego typu: "musi istnieć pierwszy poruszyciel, tym poruszycielem jest Bóg", "musi istnieć pierwsza przyczyna zaistnienia świata", "musi istnieć jakiś byt konieczny, który jest źródłem bytów przypadkowych", itd? Myślę, że każdy, kto w XXI wieku powtarza te rzekome argumenty po Tomaszu, jest naiwnym i żałosnym głupcem. Nie ma co się oszukiwać, dzieło Tomasza mogło być istotne w średniowieczu, teraz jest ciekawostką, nie mającą nic wspólnego z postawą intelektualną. Kupowanie tej książki Dawkinsowi jest bezzasadne, on ją zna i szczerze ją obśmiał w "Bogu urojonym".
|
|
|  | 1 na 1 | Kamczajk (-2 punktów) | >Czy chodzi o tego św. Tomasza, który przedstawił dowody na istnienie Boga chrześcijańskiego typu: "musi istnieć pierwszy poruszyciel, tym poruszycielem jest Bóg", "musi istnieć pierwsza przyczyna zaistnienia świata", "musi istnieć jakiś byt konieczny, który jest źródłem bytów przypadkowych".
Tak chodzi dokładnie o tego samego św. Tomasza z Akwinu. Ale argumenty o których piszesz Tomasz wysuwa w innym dziele. Nie powoływałem się w swojej wypowiedzi na te argumenty tylko na formę w jakiej napisana jest Summa Teologiczna - odpowiadając na zarzut Dawkinsa, że wiara nie uznaje krytyki i nie jest sceptyczna. Tomasz na poważnie rozważył całą krytykę jaką mógł znaleźć znanej w średniowieczu literaturze. To nie jest antyintelektualna postawa.
>Myślę, że każdy, kto w XXI wieku powtarza te rzekome argumenty po Tomaszu, jest naiwnym i żałosnym głupcem. Nie ma co się oszukiwać, dzieło Tomasza mogło być istotne w średniowieczu, teraz jest ciekawostką, nie mającą nic wspólnego z postawą intelektualną.
Wiesz zamiast używać epitetów "żałosny i głupiec" poczytałbym znanych XX wiecznych intelektualistów, którzy traktowali Tomasza na poważnie. Stefan Swieżawski, Mieczysław Albert Krąpiec, Jacques Maritain, Étienne Gilson. Oceń ich postawę intelektualną. Wiesz, można się z kimś nie zgadzać - to jest nawet wskazane w nauce, ale szacunek do poważnych intelektualnych stanowisk mieć trzeba. O Arystotelesie i Platonie też twierdzisz, że to co mówili było istotne w starożytności a teraz jest ciekawostką i nie ma nic wspólnego z intelektualną postawą.
>Kupowanie tej książki Dawkinsowi jest bezzasadne, on ją zna i szczerze ją obśmiał w "Bogu urojonym".
To nie jest książka tylko czteroczęściowe dzieło - wydane w Polsce w 34 tomach. A z poważnymi dziełami się dyskutuje a nie obśmiewa bo wtedy samego siebie tylko wydaje się na pośmiewisko.
I jeszcze jedno: to nie Dawkins obalił argumenty Tomasza - zrobił to już dużo wcześniej Immanuel Kant - ale w dużo bardziej profesjonalny, intelektualny sposób. Można obalać teorie z klasą.
|
|
| |  | 1 na 1 | rysiek (4593 punktów) | >... czteroczęściowe dzieło - wydane w Polsce w 34 tomach. A z poważnymi dziełami się dyskutuje a nie obśmiewa bo wtedy samego siebie tylko wydaje się na pośmiewisko. 34 tomy mniemanologii stosowanej. Imponujące, racja, taki wysiłek nie powinien pójść w zapomnienie.
>... to nie Dawkins obalił argumenty Tomasza - zrobił to już dużo wcześniej Immanuel Kant ... Owszem, ale czy do tego nie wystarczyło jedno zdanie Laplace'a: "Ta hipoteza ..."?
|
|
 | 5 na 5 | maruda (5550 punktów) | > Wiara wymaga odrzucenia krytyki. - Nie wiem skąd pogląd, że naukowcy są sceptyczni, krytyczni i rozsądni, a wiara wymaga przyjęcia postawy bezmózgiego Yeti. To jest według Dawkinsa fanatyczna, niepodatna na krytykę, niedopuszczająca sceptycyzmu postawa wierzących. > Dawkins wielokrotnie w swoim programie powtarzał, że wiara godzi w zdrowy rozsądek, że rozum przeczy wierze.
Jeżeli jesteś katolikiem to nieobce jest ci słowo transsubstancjacja. Tak swoja drogą to jaki kawałek ciała przyjmują wierni, wątróbkę czy móżdżek? Dochodzimy do ciekawego rozdroża, albo wierni są kanibalami, albo nikt z nich nie odróżnia smaku zwyczajnej mąki od mięsa. Prowadzi to nas prostą drogą do Sokółki, tylko proszę nie udawaj że w Sokółce też jest "cud prywatny". Bo to tylko ośmiesza nie tylko wiarę, ale księży i biskupów którzy dopuścili by wiernych mamić jakąś bakterią. Skoro już doszliśmy do tego punktu to wynika mi z tego telegraficznego skrótu, że sami biskupi prokurują oszustwa, czyli cała wiara to jeden wielki pokaz tanich cyrkowych sztuczek dla ciemnego ludu. Wybacz, ale ja takich tanich sztuczek nie kupuję, tu jest ta granica między własnym myśleniem, a bezmózgim przyjmowaniem pewnych "prawd na wiarę".
> Czy można powiedzieć, że Boga nie ma, bo niektórzy ludzie wierzą w niego głupio bądź niewłaściwie.
Wyjaśnij mi jak się wierzy właściwie, czy rycerze biorący udział w wyprawach krzyżowych też błądzili w wierze? Ci dzisiejsi islamscy wojownicy to tacy dzisiejsi krzyżowcy islamscy.
I choose to believe what I was programmed to believe! (Futurama)
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|