Racjonalista - Strona głównaDo treści
Kwestia boga

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
06-01-2003 22:04ArekKwestia boga
Myślę, że kwestia boga jest tak naprawdę prosta. Wystarczy zadać sobie pytanie: Kto kogo bardziej potrzebuje-my boga czy bóg nas? Gdy odpowiesz sobie na to pytanie zrozumiesz kto kogo stworzył.

webmaster
Wow !! gratulujemy tysięcznej (1000) wypowiedzi na Forum Racjonalisty !!
Przy okazji powiało filozofią..
W pewnym sensie masz rację - człowiek stworzył Boga ponieważ go potrzebował. Dziś już nie potrzebuje, więc może go 'zabic'. Protestują tylko uzależnieni.
Mariusz Agnosiewicz
Ja też w tej samej sprawie Aby pogratulowac tak trafnego wątku jako tysięczny. To jeden z najlepiej sformułowanych argumentów na ateizm, moje myśli też kołaczą od pewnego czasu przy tej myśli.
Pozdrawiam
Henryk
>Myślę, że kwestia boga jest tak naprawdę prosta.
Mozna oczywiscie splycic kazdy problem, jesli nie chce sie sobie zadac trudu ,aby szukac prawdy.Jesli myslimy, ze cos jest tak oczywiste i... znamy prawde, zawsze przyjdzie ktos inny i udowodni nam, ze sie mylimy. Bez Kopernika wierzylibysmy, ze Slonce krazy wokol Ziemi - patrzac w niebo , sprawa jest tak prosta.
Dlatego nie mozna poprzestac na takim plytkim rozumowaniu, ale ciagle szukac rozwiazan. Wszyscy madrzy ludzie powiedza, ze badajac "wiem, ze nic nie wiem"
>Wystarczy zadać sobie pytanie: Kto kogo bardziej
>potrzebuje-my boga czy bóg nas? Gdy odpowiesz
>sobie na to pytanie zrozumiesz kto kogo stworzył.
Mozna tez zaczac od konca , ale czy odpowiedz bedzie jednoznaczna?.
Zaraz w I ksiedze Starego Testamentu pisze ,ze to Bog stworzyl czlowieka i... nie tylko.Ale czy to oznacza, ze Bog potrzebuje tylko czlowieka?- co wiec z tymi innymi rzeczami, ktore stworzyl.
Sa wiec logicznie 4 mozliwosci, jesli splycimy ten problem, w sposob jak to zrobil autor, proponujac temat: Kwestia boga.
Mozemy powiedziec ,jak chyba sugeruje autor(na co nie zadnej wzmianki):czlowiek stworzyl Boga, bo go potrzebuje,(lub potrzebowal) albo....czlowiek moze zabic (teraz w sobie) Boga, bo Go nie potrzebuje.
Mozemy tez np twierdzic, za Starym Testamentem, ze Bog stworzyl czlowieka i wszystko o czym pisze Pismo, bo go (czlowieka) potrzebowal, albo ze teraz moze zniszczyc czlowieka, bo go juz nie potrzebuje, np ...poniewaz nie postepuje jak Bog mu przykazal.
Ja wiec nie daje nikomy odpowiedzi, choc ktos moze powiedziec, ze wie co ja mam na mysli.
Kazdy moze sobie odpowiedziec na to pytanie,(wybierajac ktorakolwiek z wersji) bez zastanowienia i wyjsc na glupka,.... lub szukac glebiej prawde i powiedziec jak uczeni .....czym wiecej wiem, tym bardziej wiem, ze nic nie wiem.
Wybierajac ktoras z tych wersji, sami sie zakwalifikujemy albo do kategorii glupkow, albo uczonych.
Aby wiec byc pewnym, ze sie nie wyjdzie na glupka, trzeba, zamiast splycac temat, starac sie go blizej poznac, nawet wiedzac, ze jest to do konca niemozliwe.
-Tak jak naukowcy nie moga zatrzymac badan, poniewaz poznajac nowe rzeczy , widza ze maja coraz to wiecej pytan.
Po reakcji kazdego latwo go bedzie zakwalifikowac do jednej z tych grup.
Ja wiec nie narzucam zadnej odpowiedzi , tylko sugeruje aby byc bardziej tolerancyjnym i tak jak ja, dalej szukac i poglebiac wiedze, nawet jak nie widzimy przyslowiowego "swiatla w tunelu".
Proponuje tez przeczytac moja odpowiedz dana autorowi : obywatel, na temat:Religia.
Arek
Ja spłyciłem problem?
O mojej wypowiedzi można pewnie wiele napisać, ale to że jest płytka...?

Człowiek cytujący stary testament zarzuca mi łatwe rozwiązanie?! Przeoczył pan może 20 wieków rozwoju naszej cywilizacji?

Pan pogłębia wiedzę? Na mój gust to drepcze pan ciągle w odmętach średniowiecza. Kiedy planuje pan dotrzeć w okolice Oświecenia?

Pan uważa się za poszukiwacza prawdy? A sprawdził pan może historyczne aspekty Biblii i jej wiarygodność jako źródła ? Tak chętnie się pan podpiera Pismem, że zakładam iż jako wiecznie wątpiący("wiem, że nic nie wiem") sprawdził pan jego wiarygodność na wylot.

Zaleca pan ciągłe szukanie nowych rozwiązań. Założę się jednak, że od lat ślepo obstaje pan przy swoim. Szukanie innych dróg zaleca pan tylko tym, którzy nie podążają pańską. A sam czerpie pan gotowe rozwiązania z biblijnych bajań. Pozowanie na obiektywnego poszukiwacza prawdy jest w pańskim wydaniu karykaturalne.

Ciekawe do której grupy pan się zaliczył? Do "głupków" czy do "uczonych"? Do uczonych na pewno pana zaliczyć nie można, gdyż uczeni nie wykorzystują bogów do tłumaczenia rzeczy, których jeszcze nie rozumieją. Drogą eliminacji pozostaje nam więc grupa...

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365