A ja Tatarkiewicza odradzam. Przeczytałem od deski do deski, i szczerza odradzam. To zabawa dla masochistów. Po pierwsze dzieło to skonstruowane jest na wzór słownika, skrótowe(dużo uproszczeń, czasem nawet przekłamań), do bólu schematyczne. Jeżeli interesuje Cię jedna szkoła - OK. Tatarkiewicz jest w sam raz, ale dla stworzenia sobie ogólnego pojęcia o filozofii zupełnie się nie nadaje. Po drugie, to jest "Historia filozofii" - i to dosyć stara (3 tom ukazał się jakoś na początku lat 40 ubiegłego wieku), a to znaczy, że to co się pojawiło w ciągu ostatnich 60 lat nie jest tam uwzględnione. A pojawiło się sporo.
Jędrzej, Maciej, Roman - Hmmm... Tak! To ewidentnie obala teorię ewolucji
|