A propos kreacjonizmu W związku z ostatnią nieprzyjemną wymianą zdań z kreacjonistą-ufologiem, muszę dodać jeszcze kilka aby usprawiedliwić swoją irytację (która została słusznie potępiona) oraz wykazać dlaczego trudno jest akceptować mędrc(-k)ów obalających podstawy naszej wiedzy, bez poznania jej choćby w zarysie. Pisze Gandamar np.: "manipulacje sa dosc popularne u ewolucjonistow. Zeby nie szukac daleko - wspomniany przez ciebie prof. Jacob rowniez mowi o ewolucji w najmniejszych komorkach [Ślady ewolucji odnajdywane są dzisiaj w każdej z naszych komórek, w każdej naszej cząsteczce]. Nie trudno sie domyslec, ze mowi oczywiscie o mikroewolucji" Nietrudno się domyślić, jeśli coś się wie na ten temat, że Gandamar mówi oczywiście od rzeczy. Jednak recytuje pewne formułki ładnie brzmiące, więc nie każdy mógłby zauważyć, że to w istocie coś takiego jakby pomylić konia z koniakiem. Nie można tego inaczej nazwać jak stekiem bredni, bredni dość karykaturalnych, bo oto historyk zarzuca Nobliście manipulacje w przedmiocie jego specjalizacji i robi to z niezłomną pewnością i uporczywością od pewnego czasu... Dla mnie jest to straszna groteska, do której ciężko jest mi podchodzić wyrozumiale, a miałem "kiepski dzień" i Gandamar "oberwał". Naczytał się gdzieś u "kreacjonistów naukowych", że możliwa jest tylko mikroewolucja. Kiedyś "nie była możliwa". Ale dane dotyczące "bezbożnej teorii" tak się poczęły mnożyć, że wyłoniło się "liberalne" skrzydło kreacjonizmu, które głosi chybiony pogląd, forsowany przez te środowiska jako "naukowy", że jakkolwiek ewolucja jest herezją, to jednak taka tyci tyci nie jest aż taką wielką herezją, czyli wydarzyć się mogła (ewolucja na poziomie gatunku; u "liberałów" makroewolucja pozostaje herezją). Wprawdzie idee te przetrwały przez to, że istnieją ultrakonserwatywne odłamy chrześcijan (np. katolicy nie mają problemu z ewolucją). Brednie te, które w USA mają poważne i niekorzystne konsekwencje społeczne (włącznie z wycofywaniem nauczania o ewolucji w niektórych szkołach na skutek nacisków bigotów; czy też nauczaniem alternatywnym pseudonauki obok nauki), wymarłyby naturalną rzeczy koleją, wraz z dinozaurami chrześcijaństwa, lecz oto teraz zostają adaptowane przez ufologię. Gandamar wyczytawszy te pseudonaukowe teorie, z których zresztą i tak większości nie zrozumiał, już po raz kolejny próbuje to propagować u nas. Oto przykład zastosowania "wiedzy kreacjonistycznej". Tzw. mikroewolucja to po prostu ewolucja z mniejszym rozmachem, że tak to ujmę, w mniejszej skali, natomiast tzw. makroewolucja to ewolucja totalna form zywych. Makroewolucja jest powszechnie akceptowana wśród naukowcow, jest tez dobrze udowodniona. Szczególne znaczenie miały tu właśnie owe "ślady w każdej naszej komórce". Przypuszczam, że tok rozumowania mojego upartego "znawcy" był następujący: komórka to chyba coś niewielkiego, zatem mowa o śladach ewolucji w komórkach tyczy się mikroewolucji, a więc mamy dowód jak na dłoni: noblista manipuluje i wodzi nas na pokuszenie! Jest to oczywiście błędne rozumowanie, a z uwagi na formę: szkalowanie czegoś na czym się nie zna. Ewolucja molekularna, przeciwnie, świadczy właśnie o totalnym charakterze zmian ewolucyjnych zycia. Świadczy, że ewolucja jest po prostu faktem. Rozwój nauki o ewolucji molekularnej dostarczył definitywnego śladu działania ewolucji, którego Darwin poszukiwał, ale którego nigdy nie poznał. W naszych komórkach jest zapisana historia ewolucji, którą się obecnie rozszyfrowuje. "Naukowi kreacjoniści" krzykliwie wieszczą brak dowodów ewolucji, w oparciu o (błędnie lub celowo fałszywie zresztą rozumiane) dane paleontologiczne, a dziś to jest chyba najważniejsze: "Ślady ewolucji odnajdywane są dzisiaj w każdej z naszych komórek, w każdej naszej cząsteczce". Dzięki biologii molekularnej. Nie będę tutaj oczywiście rozwijał tej długiej kwestii, chciałem tylko wskazać, że moją irytację należałoby ukazać w kontekście bardzo irytującej problematyki, której propagowanie w innych częściach cywilizowanego świata przyniosło wiele strat w naukowym wychowaniu, a które to obecnie próbuje się u nas przeszczepiać. Zresztą ktoś kto nie rozumie znaczenia nauki, pewnie nie zrozumie również tej irytacji. |