Racjonalista - Strona głównaDo treści
Czym się różni Mikołaj?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
16-12-2008 12:57dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
Czym się różni Mikołaj?
Ocena 1 na 1
Od dziecka wmawiali nam różne bzdury i to się nie zmieniło, nadal dzieciom opowiadają bajki. Niektóre są sympatyczne i dobre dla dzieci, inne - zwane religiami - są paskudne i szkodliwe... ale nie w całości. Nawet w religiach istnieją wątki dobre, przypominające baśnie. Byłoby nierzetelnością potępiać w czambuł wszystkie religijne opowieści.

Nie opowiadaliśmy z żoną dzieciom żadnych religijnych bzdur, za wyjątkiem jednej, pewnie się domyślacie, o czym piszę (oczywiście o Mikołaju). Nagle przyszło mi do głowy, że bajka o aniele-gorylu (słowo "stróż" pewnie już niewielu młodych ludzi rozumie) też brzmi dość sympatycznie, a mimo to nie wmawiałem nigdy dzieciom, że istnieją tacy opiekunowie.

Religijni traktują Mikołaja podobnie wyjątkowo jak ja, tylko odwrotnie. Jest to jedyny element religii, który jawnie przedstawia się dzieciom jako kłamstwo. Dlaczego np. nie mówi się dzieciom, że anioły nie istnieją, że to tylko kłamstwo dla dzieci, takie jak Mikołaj przynoszący prezenty? Dlaczego religijni nie mówią dzieciom, że Mikołaj jest kimś w rodzaju anioła, który istnieje i w którego trzeba wierzyć nawet będąc dorosłym?

Skąd się bierze ta wyjątkowa uczciwość w odniesieniu do bajki o Mikołaju? Cała religia jest taka obłudna! Religijni upierają się różnych bzdurach, o wiele bardziej idiotycznych niż anioł zakradający się z prezentami do dzieci. Ksiądz podczas mszy wlewa do kielicha wodę i wino, robi czary-mary i wyciąga z niego suchy opłatek (chyba że coś źle pamiętam, zresztą zwykle nie mogłem tego obserwować, bo musiałem kulić się ze śmiechu, bo to był zawsze dla mnie najśmieszniejszy moment mszy - po prostu nie mogłem się opanować widząc księdza w roli prestidigitatora). Upierają się przy cudach, zmartwychwstaniu, niepokalanym poczęciu przez Ducha Świętego... dlaczego Mikołaj jest wyjątkiem? Dlaczego Mikołaj nie może być kimś w rodzaju Ducha Świętego czy anioła, który jest natchnieniem i wzorem dla rodziców, który uczy ich, jak dawać dziecku szczęście?

Dlaczego tylko Mikołaj jest jedynym, uczciwym, jawnym kłamstwem?

A może właśnie dlatego? Może celem jest uwiarygodnienie wszystkich innych bzdur? "Patrzcie! Jeżeli coś jest bajką, to otwarcie przyznajemy się do kłamstwa. Tak naprawdę, wierzymy tylko w to, co jest prawdą".
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Turquise (27 punktów)
Na początek chciałabym tylko lekko sprostować - Mikołaj według religii, o ile dobrze pamiętam, nie jest aniołem, tylko świętym - a więc człowiekiem, nie istotą nadprzyrodzoną. Czytając Twojego posta, przyszło mi natychmiast na myśl inne porównanie. Św. Franciszek rozmawiający ze zwierzętami - postać równie baśniowa, a jednak nie uważana przez chrześcijan za bajkę dla dzieci, ale prawdziwą postać naprawdę obdarzoną mową zwierząt... Niczym Tarzan, chce się powiedzieć.
Mikołaj jest pięknym marzeniem - czyż nie każdy chciałby za darmo dostawać prezenty? Ale przecież służy tylko jako narzędzie do wpajania religijnych wartości. Bądź dobry, a przyjedzie Mikołaj - czytaj: zmawiaj paciorek, chodź do kościoła, nie pyskuj. Nie stosuj się do tych nakazów - a dostaniesz rózgę i będziesz smutny. Ja patrzę na to raczej z tej strony.
Według mnie nie zmienia to jednak faktu, że "Mikołaj" jako symbol tradycji, obdarowywania siebie nawzajem i pewnego rodzaju pokoju, wart jest kultywowania bez względu na poglądy religijne człowieka.
Scorp (5381 punktów)
> Ksiądz podczas mszy wlewa do kielicha wodę i wino, robi
>czary-mary i wyciąga z niego suchy opłatek (chyba że coś źle pamiętam, zresztą zwykle nie mogłem
>tego obserwować, bo musiałem kulić się ze śmiechu, bo to był zawsze dla mnie najśmieszniejszy moment
>mszy - po prostu nie mogłem się opanować widząc księdza w roli prestidigitatora).

dokowski, nie bądź taki pospolity!
-
17-12-2008 11:05 
 Ocena 1 na 1
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
>dokowski, nie bądź taki pospolity!

W dzieciństwie byłem tylko dzieckiem, choć zdolnym.

doku
jkl; (5859 punktów)

>W dzieciństwie byłem tylko dzieckiem
Niesamowite!
Plus za szczerość, otwartość i skromność.
18-12-2008 11:15 
 Ocena 2 na 2
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
>Plus za szczerość, otwartość i skromność.

Do tej trzeciej zalety, przez skromność, się nie przyznaję

doku
diogenes (42753 punktów)
>Czym się różni Mikołaj?

W nawiązaniu do kawału o wróbelku, który różnił się tym, że miał jedną nóżkę bardziej, można domniemywać, że Mikołaj ma jeden worek bardziej.
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
>Mikołaj ma jeden worek bardziej.

Wszyscy zauważyli rewers mojego postu, ale nikt nie zwrócił uwagi na awers.

Dlaczego bajka o Mikołaju jest jedynym uczciwym kłamstwem? Dlaczego w innych kwestiach religijni nie wycofują się ze śmiechem, gdy dzieci dorastają - dlaczego nie mówią: "to tylko taka bajka dla małych dzieci, duże dzieci już rozumieją, że (...) nie ma".

Skąd się bierze ta różnica? Jeżeli nie jest jeszcze jasne, o co mi chodzi, to można to sprawdzić pytając dzieci:

"Wierzysz w Mikołaja?"
"Wierzysz w anioły?"
"Wierzysz w czyściec?"
"Wierzysz w duszę"?
"Wierzysz w Chrystusa?"


doku
Władek Lichacz (2050 punktów)
>Wszyscy zauważyli rewers mojego postu, ale nikt nie zwrócił uwagi na awers.
>Dlaczego bajka o Mikołaju jest jedynym uczciwym kłamstwem? Dlaczego w innych kwestiach religijni nie wycofują się ze śmiechem, gdy dzieci dorastają - dlaczego nie mówią: "to tylko taka bajka dla małych dzieci, duże dzieci już rozumieją, że (...) nie ma".
>Skąd się bierze ta różnica? Jeżeli nie jest jeszcze jasne, o co mi chodzi, to można to sprawdzić pytając dzieci:
>"Wierzysz w Mikołaja?"
>"Wierzysz w anioły?"
>"Wierzysz w czyściec?"
>"Wierzysz w duszę"?
>"Wierzysz w Chrystusa?"

Oni też o tym wiedzą bardzo dobrze i dlatego tak zaciekle zwalczają tę bajkę, bo nawet dziecko najbardziej wierzących katolików zrozumie, że prezenty to podrzuca tata, mama itp. I może zechcieć sprawdzić, czy bóg to też tylko bajka - np. jak podał jeden z internautów, gdy był dzieckiem przez miesiąc nie odmawiał pacierza i nic się nie stało - jemu, jednak krk stracił - dawcę na tacę, ślub, chrzciny, pogrzeb, itp.
Kuri22 (183 punktów)

>Skąd się bierze ta różnica? Jeżeli nie jest jeszcze jasne, o co mi chodzi, to można to sprawdzić pytając dzieci:
>"Wierzysz w Mikołaja?"
>"Wierzysz w anioły?"
>"Wierzysz w czyściec?"
>"Wierzysz w duszę"?
>"Wierzysz w Chrystusa?"
O to idzie to jest ta kwintesencja irracjonalizmu, istnieje to wszystko lub nic? tia, a jeśli to dla ciebie brednia to jaki pochówek życzysz sobie po śmierci? Jeśli nie wierzysz? Może koniec jako karma dla rybek?
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
>jaki pochówek życzysz sobie po śmierci?

Chcę pomóc studentom medycyny lub biologii.

doku
Jurek (430 punktów)

>aniele-gorylu (słowo "stróż" pewnie już niewielu młodych ludzi rozumie) też brzmi dość sympatycznie,

A co powiesz na zamianę "anioła stróża" na "anioła ochroniarza"? Z mikrofonem przy anielskich ustach i napisem "security" na niebie(ań)skich plecach między skrzydłami?
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
> A co powiesz na zamianę "anioła stróża" na "anioła ochroniarza"?

Tak się stanie

doku
Kelly (2051 punktów)
Kościół utrzymuje, że owszem, był facet o imieniu Mikołaj (o ile pamiętam był zresztą biskupem), który anonimowo wręczał ubogim podarunki. Został nawet oficjalnie uznany za świętego, czyli prawie na pewno siedzi w niebie przy samym Bogu i wiecznie odpoczywa.
Święty Mikołaj w czerwonym kubraczku, poruszający się saniami zaprzężonymi w renifery (zamiennie z ciężarówkami Coca Coli) i rozdający dzieciom prezenty według oficjalnej wersji jest oparty na historii historycznego świętego; w rzeczywistości natomiast ma mniejszy niż większy związek z religią chrześcijańską i jest wręcz pogański. Zwróć też uwagę na to, że Mikołaj w czerwonym jest bardzo komercyjny, a Kościół potępia komercję.
17-12-2008 09:20 
 Ocena 1 na 1
matragon (2557 punktów)
>Kościół utrzymuje, że owszem, był facet o imieniu Mikołaj (...) Mikołaj w czerwonym jest bardzo komercyjny, a Kościół potępia komercję. >

Mikołaj - to mój najmłodszy synuś, i rzeczywiście czasem jest ubrany na czerwono

Michał 'matragon' Worgacz

NON SERViAM
17-12-2008 19:45 
 Ocena 1 na 1
Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów)
>[...] Kościół potępia komercję.

Z wyjątkiem własnej...

fides ex necessitate esse non debet
jkl; (5859 punktów)

>Skąd się bierze ta wyjątkowa uczciwość w odniesieniu do bajki o Mikołaju?
Bo, wbrew pozorom, jest to bajka z gruntu świecka. To, ze głównym bohaterem bajki uczyniono świętego niczego nie zmienia.
Z punktu widzenia Kościoła bajkowy Mikołaj stoi w jednym rzędzie z zajączkiem wielkanocnym i kwiatem paproci.
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
>Z punktu widzenia Kościoła bajkowy Mikołaj stoi w jednym rzędzie z zajączkiem wielkanocnym i kwiatem paproci.

Dziękuję. Ale bajki o zajączku nie znam.

doku
Mateusz Flis (1 punktów)
>>Z punktu widzenia Kościoła bajkowy Mikołaj stoi w jednym rzędzie z zajączkiem wielkanocnym i kwiatem paproci.
>Dziękuję. Ale bajki o zajączku nie znam.
>
doku


Zajączek to już zachodnia tradycja (czyt. wymysł).

Wróć do listy wątków działu Religie
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365