Racjonalista - Strona głównaDo treści
Skandaliczny hymn szkoły publicznej !

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
NapisanoAutorTytuł
17-12-2008 22:02pike70 (214 punktów)Skandaliczny hymn szkoły publicznej !
Ocena 13 na 13
Chciałbym poruszyć temat niezwykłego jak na szkołę publiczną hymnu szkolnego. Szkoła nosiła imię Leona Kruczkowskiego, lecz od ubiegłego roku została przemianowana, a jakże, na Jana Pawła II. W związku z tym powstał nowy hymn, napisany przez nauczycielkę muzyki, następującej treści:
1. Gdy się urodził nam w Wadowicach
Nikt nie przypuszczał, że będzie tak
Karol Wojtyła - On z ręki Pańskiej
Został Papieżem, to z nieba znak.

Ref. Papież - nasz wzór
Papież - w nim Święty Duch
Papież - Patron nasz
Ojcze Święty prowadź nas.

2. Grał w piłkę nożną, kajakiem pływał
Jeździł rowerem z młodzieżą w świat
Chodził po górach, aktorem bywał
Z każdym stworzeniem był za pan brat.

Ref. ....

3. Gdy w Watykanie pozostał sobą
Wierny sportowi, poglądom swym
Dał przykład wiary, swoją osoba
Kiedy umierał, a świat wraz z Nim.

Ref. ....

4. Jan Paweł Wielki jest w naszych sercach
Dogląda z nieba nasz wielki świat
Smutków, radości to nasz Powierca,
Chcemy z nim wzrastać przez resztę lat!

Ref. ....

5. Tak, jak Nasz Ojciec służyc dla Plski.
Być jak sportowiec i dobry człek
Nieść bliskim radość, usuwać troski
My przyrzekamy wywiązać się!

Sprawa pierwsza, czy to nie trąci znanym z podręczników kultem jednostki. Po drugie, czy to nie jest jawna indoktrynacja (patrz pogrubienia) w szkole publicznej, która światopoglądowo powinna pozostać neutralna. I po trzecie, co można z tym zrobić?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

pike70 (214 punktów)
Moderatorze, usunąłeś nie tą wersję tematu. Ta nie była edytowana.
17-12-2008 23:12
 Ocena 26 na 28
plodzien (7378 punktów)
> I po trzecie, co można z tym zrobić? >

A dopisać coś jeszcze i wysłać, np.:

Nie było męża w świecie większego
Od Jana Pawła. Tego drugiego.
Mówił tak wiekopomne rzeczy!
Do dziś Jego słowo chorych leczy.

Nawet jak: "Chodź na Turbacz" rzekł
Hutnik to w mosiądz zaraz spiekł.
Napis ten teraz widzą ludziska
Gdy maszerują w stronę schroniska.

Lekarstwem był na smutki wszelkie
Wszystko co robił było wielkie!
Myślę, że nawet kiedy sr.ł
To święte g..no światu dał.
webmaster (moderator)
Wodzowie się zmieniają, potrzeby ludzi nie..
www.bibliotekapiosenki.pl/Kantata_o_Stalinie
18-12-2008 10:12 
 Ocena 4 na 4
plodzien (7378 punktów)
> Wodzowie się zmieniają, potrzeby ludzi nie.. >
> www.bibliotekapiosenki.pl/Kantata_o_Stalinie >

Jestem wzruszony porywającym rytmem.

Na marginesie - pomijając treść - wiersz o Stalinie świadczy o talencie autora. Czego nie można powiedzieć o szanownej nauczycielce muzyki.
W ogóle jakoś tak to jest, że lewicowi poeci i pisarze odznaczaja się większym talentem.
Gdzie tam Miłoszowi do Majakowskiego czy Broniewskiego!

Albo na przykład to, (takie z "ogniem"):

Wiesz, o kim mówię?" "Wiem, o Leninie.
Czy Lenin tutaj mieszkał, tu żył?"
"Tak, na tej ziemi, tu, w Poroninie
Przed żandarmami cara się krył.

Janusz Minkiewicz - "Lenin w Poroninie"

Pozdrawiam
18-12-2008 12:00 
 Ocena 7 na 9
jkl; (5859 punktów)
A teraz cała sala (gimnastyczna) śpiewa:

Gdzie jest ta ulica
Gdzie jest ten dom
A tu w Wadowicach,
nie przeocz go

Znalazłem ulicę,
znalazłem dom
więc pójdę do nieba
bo kocham go!

U ha!
18-12-2008 12:52 
 Ocena 16 na 16
plodzien (7378 punktów)
>A teraz cała sala (gimnastyczna) śpiewa:
> ..... >
>U ha! >

A na zakończenie zaproszona Maryla Rodowicz zaśpiewa pod gitarę:

Jadą księża z Watykanu Passatami
Żeby pożyć tu wygodnie razem z nami.
Może ktoś już teraz zgrabnie im powróży
Czy jak zwykle utarg tutaj będzie duży.
Śladów Waszych żadna mgła nie pozasnuwa
Opowiedzcie mi księżule jak się łby zatruwa.

U nas wiele i niewiele bo w sam raz
ale doić, doić trzeba ciągle nas
u nas krzyże i kościoły, także dole i niedole
ale dobrze z Wami tak, że ja pi.....ole!

Damy wiele, albo więcej, tak w sam raz
damy zamki, damy ziemię, cieni blask,
nasze losy powierzymy, damy buty i koszule
Lecz obrazek Papy cmokać będziem czule.

Tralalala , tralalala
28-12-2008 22:11 
 Ocena 1 na 1
Robcia (181 punktów)
A ja mówię: nie śpiewać! Są ładniejsze piosenki np. "Pretending" Hima.
Kult jdnostki i bałwochwalstwo w jednym z praniem mózgu na czele!
"Pretending" proponuję odtworzyć B16 jako dedykację od Racjonalistów
jarekland (142470 punktów)
>Chciałbym poruszyć temat niezwykłego jak na szkołę publiczną hymnu szkolnego.
Jest to naruszenie zasady państwa neutralnego światopoglądowo.
Uważam że takie fakty należy podać do publicznej wiadomości. Uzupełnij swoją wiadomośc o to gdzie znajduje się ta szkoła (miasto, ulica, etc a także jej nr itp).
Jeżeli np. jesteś uczniem tej szkoły to czy zgłosiłeś sprawę do kuratorium, czy postarałeś się zainteresować prasę - nie bój się , nie rozstrzelają Cię za to.
Pozdrawiam
18-12-2008 07:41 
 Ocena 3 na 3
pike70 (214 punktów)
To Zespół Sportowych Szkół Ogólnokształcących w Skierniewicach nr 5, ul. Konopnickiej 5. Jestem rodzicem, a ten wpis to pierwsze działanie w tej sprawie.
matragon (2557 punktów)
>To Zespół Sportowych Szkół Ogólnokształcących w Skierniewicach nr 5, ul. Konopnickiej 5. Jestem rodzicem, a ten wpis to pierwsze działanie w tej sprawie.>

No to teraz pora na działanie drugie. Pismo do kuratorium !


Michał 'matragon' Worgacz

NON SERViAM
18-12-2008 09:45 
 Ocena 1 na 3
Konowal (6291 punktów)
>Jest to naruszenie zasady państwa neutralnego światopoglądowo.

niby gdzie tu naruszenie zasady? co ma państwo do hymnu? a gdzie samorządność? ostatnio czytałem jak w anglii zabroniono śpiewać kolęd bo były zbyt religijne.....

to jest dobry przyczynek do tego że szkoły powinne być prywatne a nie państwowe z państwowa indoktrynacją zależną od kuratora

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Tronicki (280 punktów)
W hymnie nie ma nic skandalicznego, Wojtyła był wielkim Polakiem, znanym na całym świecie i przyczynił się miedzy innymi do upadku komunizmu w Polsce, jest częścią naszej historii której nie powinniśmy sie wstydzić.

>Jest to naruszenie zasady państwa neutralnego światopoglądowo.

Nie ma czegoś takiego, odgórny zakaz uświęcania pamięci w hymnach, ważnych dla narodu jednostek nie ma nic wspólnego z neutralnością
19-12-2008 16:26 
 Ocena 8 na 8
Vytautas (4394 punktów)
>W hymnie nie ma nic skandalicznego, Wojtyła był wielkim Polakiem, znanym na całym świecie i przyczynił się miedzy innymi do upadku komunizmu w Polsce, jest częścią naszej historii której nie powinniśmy sie wstydzić.

Co do tego, czy Karol Wojtyła był Polakiem, mam niejakie wątpliwości. Czy gdy np. Stefan Batory został królem Polski, to był Węgrem, czy Polakiem? A Zygmunt Waza -- Polakiem, czy Szwedem? A Jogaila Giedyminowicz kim był?
Według mego rozumienia spraw Jan Paweł II był Watykańczykiem polskiego pochodzenia.
Ba, za Watykańczyków uważam wszystkich kapłanów katolickich. Toż w sytuacji konfliktu między krajem pochodzenia, a Watykanem, każdy z nich stanie po stronie swojej ojczyzny z wyboru -- Watykanu.
'Upadek komunizmu' wybaczcie, ja to nazywam inaczej, dla mnie to przejście spod okupacji moskiewskiej pod okupację watykańską.

>Nie ma czegoś takiego, odgórny zakaz uświęcania pamięci w hymnach, ważnych dla narodu jednostek nie ma nic wspólnego z neutralnością.

Ale odgórny nakaz -- ma.
20-12-2008 01:03 
 Ocena 2 na 2
Władek Lichacz (2050 punktów)
>...Wojtyła był wielkim Polakiem, znanym na całym świecie i przyczynił się miedzy innymi do upadku komunizmu w Polsce, jest częścią naszej historii której nie powinniśmy sie wstydzić.

Miałem postawić minus, a dałem plusa - tylko przez pomyłkę, a należy Ci się choćby tylko za "cały świat". Wielu ludzi nigdy o nim nie słyszało i nigdy się nie dowie.

Wojtyła nie przyczynił się nawet do powstrzymania wojny w Iraku, a Ty twierdzisz, że taki człowiek był w stanie przyczynić się do upadku komunizmu. Niby kto się go miał bać - radzieccy generałowie, którzy mieli do dyspozycji głowice atomowe?

Wrócę do Iraku - dlaczego nie zrobił tego co robili jego poprzednicy w takich przypadkach. Wystarczyłoby, żeby tylko rzucił jakąś klątwę czy inną anatemę na tych katolików, którzy wezmę udział w tej "misji stabilizacyjnej". Czy w naszym kraju znalazłby się choć jeden kapelan, który by wówczas tam pojechał, albo jakikolwiek generał-katolik?

Owszem jest częścią naszej historii, ale jeszcze większą Watykanu. Osobiście się wstydzę, choćby dlatego, że w czasach, gdy ludzie byli już na księżycu, to także i Polska przyczyniła się do utwierdzania bajek jakoby człowiek z gliny został zrobiony. I dlatego nie sądzę, żeby dla Twoich wnuków i prawnuków był to powód do dumy.
Bardzozły (3161 punktów)
Cytat:
Sprawa pierwsza, czy to nie trąci znanym z podręczników kultem jednostki.

Owszem, ale za to jakiej jednostki!
Cytat:
Po drugie, czy to nie jest jawna indoktrynacja (patrz pogrubienia) w szkole publicznej, która światopoglądowo powinna pozostać neutralna.

Oczywiście, że jest. Szkoła jest po to, żeby indoktrynować. To tam wciska się dzieciom do głów patriotyzm i że Słowacki wielkim poetą był... Szkoła nigdy nie była i nie będzie neutralna światopoglądowo.
Cytat:
I po trzecie, co można z tym zrobić?

Nic. Skoro szkoła ma za patrona JPII, to i w hymnie może do niego nawiązać. Czemu nie?

Prawo jest jak płot - żmija zawsze się prześliźnie, tygrys zawsze przeskoczy, tylko bydło stoi i czeka.
18-12-2008 14:41 
 Ocena 2 na 2
jkl; (5859 punktów)
>Szkoła jest po to, żeby indoktrynować. To tam wciska się dzieciom do głów patriotyzm i że Słowacki wielkim poetą był...

Bo lekcje polskiego powinny tak wyglądać, że zabiera się dzieci do biblioteki i wpuszcza między regały...
Ojciec Dyrektor (1704 punktów)
A masz jakieś nagranie? Chętnie przerobię to na black metal:D


Nie polemizuj nigdy z idiotą! Najpierw ściągnie Cię na swój poziom, a później zniszczy doświadczeniem.
Satyr (4285 punktów)
>Sprawa pierwsza, czy to nie trąci znanym z podręczników kultem jednostki. Po drugie, czy to nie
>jest jawna indoktrynacja (patrz pogrubienia) w szkole publicznej, która światopoglądowo powinna
>pozostać neutralna.

Nie widzę tu nic skandalicznego. "Skandaliczne" to zbyt duże słowo, jak będziemy na cokolwiek używać takich wyrażeń, to zabraknie słów żeby nazwać coś naprawdę poważnego, jak się wydarzy. Nie widzę też nic złego w uczynieniu JPII patronem - w końcu był to człowiek dużego formatu. Kultem jednostki to faktycznie trąci, niestety w Polsce ów kult jest rozpowszechniony i przyjmowany w większości bezkrytycznie.

Co do indoktrynacji - nie oszukujmy się, że hymn szkoły może kogokolwiek zindoktrynować. Wątpię żeby któryś z dzieciaków w ogóle uczył się tego hymnu. Znów zbyt grube słowo.

Moja mała uwaga co do szkół publicznych - osobiście jestem zwolennikiem prywatnego szkolnictwa, ale jak już mamy publiczne szkoły, to o obecności religii powinna decydować demokratyczna większość. Niech rodzice zadecydują - trudno, żeby ich wola miała być zaprzeczona, bo komuś się uwidziało oddzielenie religii od szkoły lub włączenie religii do szkoły. Jak już jesteśmy demokratami, to proszę nie czynić wyjątków tam, gdzie "nam" jest wygodnie. Uważam, że pomysły lewicy o bezwzględnym oddzieleniu symboliki religijnej od państwa są absurdalne, jeśli większość obywateli chce tej symboliki. Demokracja nie może zadowolić wszystkich, ale nie powinna uciskać większości. Oczywiście nie przesądzam, że większość faktycznie chce tego czy owego, mówię czysto hipotetycznie.

Tak to już jest w sferze publicznej - albo krzywdzisz jednych, albo drugich - taka jest demokracja. Albo skrzywdzisz religijnych wyrzucając im wątki religijne ze szkoły, albo niereligijnych. Dlatego najlepiej zastępować ją w jak największym stopniu sferą prywatną.
18-12-2008 16:34 
 Ocena 19 na 19
diogenes (42753 punktów)
>Co do indoktrynacji - nie oszukujmy się, że hymn szkoły może kogokolwiek zindoktrynować. Wątpię żeby któryś z dzieciaków w ogóle uczył się tego hymnu. Znów zbyt grube słowo.

Właśnie oszukujesz, albo nie wiesz, o czym piszesz. Postaw się w sytuacji uczniów: są świadkami bezkrytycznego kultu JP II. Ulice, place, mosty, budynki, wypowiedzi, szkolne apele, literatura, lekcje religii, języka polskiego - wszędzie jedna, ukierunkowna na kanonizację wersja postaci JPII. Indoktrynacja nie polega na nauczeniu się tego czy innego wierszyka. To świadoma, wielostronna manipulacja człowiekim poprzez odpowiednie filtrowanie informacji, aby osiągnąć cele stawiane przez jakąś instytucję. Wyobraź sobie taką sytuację. Jest rocznica śmierci JPII. Mały Jasio wstaje i ulicą JPII idzie do szkoły im. JPII. Na lekcji religii nic, tylko JPII. Na j.polskim - to samo. Potem jest apel: otwiera go hymn, o którym dyskutujemy. Ze ściany patrzy na niego bohater hymnu. Potem docierają do niego strzępy tekstów z radia, tv, internetu. Wszędzie to samo. Kiedy Jasio podrośnie, nie będzie się ani sobie ani innym dziwił, że oto klęczy przed gipsowym posążkiem JPII i prosił go o wstawiennictwo u królowej Polski teraz i zawsze dziewicy.

Tak więc nie oszukujmy się: taki hymn to "elemencik" gigantycznej, przemyślanej w najdrobniejszych szczegółach akcji pod kryptonimem Święta Ośmiornica.
18-12-2008 17:43 
 0 na 2
Satyr (4285 punktów)
>Właśnie oszukujesz, albo nie wiesz, o czym piszesz. Postaw się w sytuacji uczniów: są świadkami bezkrytycznego kultu JP II. Ulice, place, mosty, budynki, wypowiedzi, szkolne apele, literatura, lekcje religii, języka polskiego - wszędzie jedna, ukierunkowna na kanonizację wersja postaci JPII.

Może jeszcze zaczniesz porównywać to do kultu Stalina? Gdzie Ty widziałeś, żeby powszechnie na lekcjach polskiego obowiązywała jakaś linia ideologiczna? Bezkrytyczny kult - w dobie internetu i rozwrzeszczanych środowisk antyklerykalnych? Ile tych placów, mostów, budynków jest "ukierunkowanych na kanonizację"? To już są Twoje osobiste urojenia. Faktem jest, że JPII jest ciągle obecny jako treść dyskursu, ale jest to w pewnej części usprawiedliwione faktem, że był to człowiek o wybitnych osiągnięciach. Obawiam się, że paranoja antyklerykalna sięga zenitu, ale sami sobie szkodzicie, bo z czymś takim do ludzi się nie da wyjść.
18-12-2008 18:12 
 Ocena 12 na 12
diogenes (42753 punktów)
>Może jeszcze zaczniesz porównywać to do kultu Stalina?

Mniejsza o nazwiska. Wszędzie, gdzie w dyskursie społecznym argumenty zastępuje się nazwiskami, mamy do czynienia z różnym natężeniem tego samego zjawiska: totalitaryzmu.

>Gdzie Ty widziałeś, żeby powszechnie na lekcjach polskiego obowiązywała jakaś linia ideologiczna?

A gdzie ja coś takiego napisałem?

>Ile tych placów, mostów, budynków jest "ukierunkowanych na kanonizację"?

Przeczytaj uważnie to, co napisałem.

>To już są Twoje osobiste urojenia.

Ja z urojeniami dam sobie radę. Gorzej z małolatami.

>Faktem jest, że JPII jest ciągle obecny jako treść dyskursu, ale jest to w pewnej części usprawiedliwione faktem, że był to człowiek o wybitnych osiągnięciach.

I równie "wybitnych" przegięciach. Oficjalne pomijanie jego ciemnej strony świadczy o manipulowaniu informacją, świadczy o indoktrynacji.

>Obawiam się, że paranoja antyklerykalna sięga zenitu...

Paranoja klerykalna wywołuje reakcję, skutek. Ale nie jest to paranoja. To przemyślana koncepcja krytyczna. Zerknij do wyznań świętych: tam znajdziesz coś na temat dewiacji ludzkiej psyche.
19-12-2008 13:09 
 Ocena 2 na 2
matragon (2557 punktów)
>Faktem jest, że JPII jest ciągle obecny jako treść dyskursu, ale jest to w pewnej części usprawiedliwione faktem, że był to człowiek o wybitnych osiągnięciach. >

No to proszę uprzejmie - wymień te wybitne osiągnięcia

Michał 'matragon' Worgacz

NON SERViAM
19-12-2008 13:44 
 Ocena 13 na 13
(Alicja)Duda (25557 punktów)

>Może jeszcze zaczniesz porównywać to do kultu Stalina? Gdzie Ty widziałeś, żeby powszechnie na lekcjach polskiego obowiązywała jakaś linia ideologiczna?

Skoro na lekcjach polskiego przerabia się jego wypociny czy to w postaci sztuk teatralnych czy homilii to co to jest?
Talentu pisarskiego to on nie miał.
Już od dawna usiłuję się dowiedzieć co on takiego "wniósł" i żaden katolik nie potrafi mi nic powiedzieć co najwyżej "dobry był".
Może Ty wreszcie wymienisz jakieś konkrety.
19-12-2008 18:37 
 Ocena 1 na 1
belvedere (5304 punktów)
(zablokowany)
>Już od dawna usiłuję się dowiedzieć co on takiego "wniósł"

   Raczej "wyniósł". Mnóstwo ludzi na ołtarze.
   
22-12-2008 14:56 
 Ocena-1 na 1
Konowal (6291 punktów)
>>Może jeszcze zaczniesz porównywać to do kultu Stalina? Gdzie Ty widziałeś, żeby powszechnie na lekcjach polskiego obowiązywała jakaś linia ideologiczna?
>Skoro na lekcjach polskiego przerabia się jego wypociny czy to w postaci sztuk teatralnych czy homilii to co to jest?
>Talentu pisarskiego to on nie miał.
>Już od dawna usiłuję się dowiedzieć co on takiego "wniósł" i żaden katolik nie potrafi mi nic powiedzieć co najwyżej "dobry był".
>Może Ty wreszcie wymienisz jakieś konkrety.
>

"Jan Paweł II nazywany jest często papieżem - pielgrzymem. Ustanowił pierwsze w dziejach kościoła spotkania modlitewne wszystkich wyznań. Nawiązał dialog z Żydami. Odbył blisko 200 podróży zagranicznych, wielokrotnie był w Polsce. Reforma prawa kanonicznego (1984), opracowanie nowego "Katechizmu Kościoła Katolickiego" (1992), reorganizacja Kurii Rzymskiej, liczne encykliki, kanonizacje i beatyfikacje - to istotne osiągnięcia Kościoła pod przewodnictwem papieża Polaka. Ważniejszymi przesłaniami pontyfikatu Jana Pawła II są: respektowanie praw człowieka i prawa do pracy, walka o pokój, sprzeciw wobec totalitaryzmów, nowa ewangelizacja i odnowienie na skalę światową, duszpasterstwa młodzieży."

www.poland.gov.pl/Jan,Pawel,II,2434.html

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
22-12-2008 15:12 
 Ocena 3 na 3
(Alicja)Duda (25557 punktów)
>"Jan Paweł II nazywany jest często papieżem - pielgrzymem. Ustanowił pierwsze w dziejach kościoła spotkania modlitewne wszystkich wyznań.
>Nawiązał dialog z Żydami.

Tyle , ze nic z tego nie wynikło ze względu na twarde stanowisko KK.

>Odbył blisko 200 podróży zagranicznych, wielokrotnie był w Polsce.
I co z tego . też bym po podróżowała na czyjś koszt.

Reforma prawa kanonicznego (1984), opracowanie nowego "Katechizmu Kościoła Katolickiego" (1992), reorganizacja Kurii Rzymskiej, liczne encykliki, kanonizacje i beatyfikacje - to istotne osiągnięcia Kościoła pod przewodnictwem papieża Polaka.

B16 już to odwraca i odwróci resztę

>respektowanie praw człowieka i ???
>prawa do pracy, bez oddźwięku
>walka o pokój, bez oddźwięku
>sprzeciw wobec totalitaryzmów,
Dyskretny i skierowany tam gdzie i tak już upadał
>nowa ewangelizacja i odnowienie na skalę światową, ????
>duszpasterstwa młodzieży."
18-12-2008 21:18 
 Ocena 3 na 3
jarekland (142470 punktów)
>>Jak już jesteśmy demokratami, to proszę nie czynić wyjątków tam, gdzie "nam" jest wygodnie.

Demokratami jesteśmy - a już napewno ja. Ale widzisz, demokracja nie powinna, więcej, nie może obejmować spraw światopoglądowych i nie ma nic do tego sprawa orientacji politycznej np: załóżmy że większość Polaków to katolicy, to czy reszte społeczeństwa też musi wyznawać tę religię? Oczywiście szczerze.
A jeżeli nie to co? Autszwic ( pisownia fonetyczna) przestanie pełnić tylko rolę obiektu muzealnego?
Pozdrawiam
19-12-2008 00:19 
 Ocena-3 na 3
Konowal (6291 punktów)
>>>Jak już jesteśmy demokratami, to proszę nie czynić wyjątków tam, gdzie "nam" jest wygodnie.
>Demokratami jesteśmy - a już napewno ja. Ale widzisz, demokracja nie powinna, więcej, nie może obejmować spraw światopoglądowych i nie ma nic do tego sprawa orientacji politycznej np: załóżmy że większość Polaków to katolicy, to czy reszte społeczeństwa też musi wyznawać tę religię? Oczywiście szczerze.
>A jeżeli nie to co? Autszwic ( pisownia fonetyczna) przestanie pełnić tylko rolę obiektu muzealnego?
>Pozdrawiam
>

alt wo wy ateiści wszystko mieszacie - JPII był wybitnym Polakiem? - był - można nazwać szkołę - można No to chyba ciężko dobrać hymn np. Międzynarodówkę

jak chcecie to nazwijcie szkołę im. jakiegoś ataisty i napiszcie o nim hymn - po co to robić zamieszanie ??!!


Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
19-12-2008 09:27 
 Ocena 2 na 2
jarekland (142470 punktów)

>alt wo wy ateiści wszystko mieszacie - JPII był wybitnym Polakiem? - był - można nazwać szkołę - można No to chyba ciężko dobrać hymn np. Międzynarodówkę

Nie mieszaj pojęć, nie każdy niewierzący to lewicowiec.
19-12-2008 09:37 
 Ocena-2 na 2
Konowal (6291 punktów)
>>alt wo wy ateiści wszystko mieszacie - JPII był wybitnym Polakiem? - był - można nazwać szkołę - można No to chyba ciężko dobrać hymn np. Międzynarodówkę
>Nie mieszaj pojęć, nie każdy niewierzący to lewicowiec.
>
w tym wątku akurat idzie to w parze

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
19-12-2008 09:46 
 Ocena 12 na 12
(Alicja)Duda (25557 punktów)
JPII jest niekwestionowanym idolem tylko katolików. Pozostałe nacje wcale nie uważają go za jakieś bóstwo. Był przywódcą religijnym.
Nic mądrego do religii nie wprowadził.
Miał dobry RP i był medialny.
Jako papież nieomylny w sprawach religii najwyraźniej nie był, bo obecny nieomylny papież odkręca to wszystko to co zrobił.
Czy był wybitnym Polakiem? Był Polakiem, który zrobił karierę w korporacji watykańskiej. Z tego tytułu należy mu się jakiś poklask.

Nadawanie imienia JPII wszystkiemu jak leci od lotniska przez szkoły , uczelnie, ulice, jest dokładnie tym samym co kult jednostki Stalina a potem Lenina.
Wtedy też i zakłady przemysłowe i szkoły i ulice musiały nosić imię Lenina.
W Polsce w przeciwieństwie do innych demoludów nie stawiano pomników Lenina wszędzie w jak leci, w każdej wsi czy miasteczku.
Według sztampy: leninek siedzący, leninek z ręką wyciągniętą, leninek w czapce i leninek bez czapki.
Teraz to nadrabiamy z gorliwością neofity.
Zastawiamy koszmarkami wszystkie możliwe miejsca.
Ile pomników wystarczy by uczcić taką postać? 10 000 czy 100 000 a może 1 000 000
W każdym mieście główna ulica ( dawniej Lenina) ma być JPII obowiązkowo!
dodatkowo jedno rondo i jeden plac. Jeszcze można zamiast JPII - kard.Karol Wojtyła, żeby było więcej.
Szkoła podstawowa , gimnazjum , liceum i jeszcze technikum. I co dalej? Szpitale, zakłady pracy...
To już wszystko prawie jest, a teraz co dalej?
Bajeczki dla przedszkolaków o dobrym papieżu który kochał dzieci, dla uczniów bajeczkę o oknach w których świeciło się światło do późna w nocy bo papież myślał jak im zrobić dobrze. Pieśni i wierszyki.
Albumy produkowane tylko po to by wciskać je jako nagrody zdolnym uczniom, olimpiady z wiedzy o życiu z uwzględnieniem każdego poskrobania się po plecach.
Część z tego już mamy reszta przed nami.
Czy naprawdę musimy tę chorobę przechodzić drugi raz?
Przed 56 rokiem były dość popularne imiona Włodzimierz , Józef była nawet Stalinka.
Jakoś nie zauważam wysypu Karolków i Karolek.
Czyli społeczeństwo nie angażuje się w ten narzucony cyrk. A w każdym razie dużo mniej niż w poprzedni kult.
22-12-2008 11:01 
 Ocena-1 na 1
Konowal (6291 punktów)
>JPII jest niekwestionowanym idolem tylko katolików.
czyli wg demokracji Polaków bo na pewno większości

reszta Twojego tekstu jest żałosna z jednej prostej przyczyny Lenina, Stanika czy innych KAZALI stawiać

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
22-12-2008 11:17 
 Ocena 5 na 5
(Alicja)Duda (25557 punktów)
>reszta Twojego tekstu jest żałosna z jednej prostej przyczyny Lenina, Stanika czy >innych KAZALI stawiać.

Dokładnie tak samo jak teraz. Nikt się ludzi nie pyta. Komitet/plebania decyduje i tak ma być. Oprócz nazw nie ma różnicy.
Konowal (6291 punktów)
>>reszta Twojego tekstu jest żałosna z jednej prostej przyczyny Lenina, Stanika czy >innych KAZALI stawiać.
>Dokładnie tak samo jak teraz. Nikt się ludzi nie pyta. Komitet/plebania decyduje i tak ma być. Oprócz nazw nie ma różnicy.

ale Ciebie nikt nie zmusza do robienia czegokolwiek - naprawdę tak trudno dostrzec różnicę? chyba nawet racjonalista gołym okiem widzi różnicę między czasami stalinowskimi a obecnymi


Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
19-12-2008 08:16 
 Ocena 6 na 6
matragon (2557 punktów)
>Tak to już jest w sferze publicznej - albo krzywdzisz jednych, albo drugich - taka jest demokracja. Albo skrzywdzisz religijnych wyrzucając im wątki religijne ze szkoły, albo niereligijnych . >

Hola, hola !!! Czy Ty naprawdę nie zauważyłeś że w Polsce "religijni" mają do dyspozycji kilka milionów KOŚCiOŁÓW na swoje obrzędy, śpiewy, modły i inne eventy. To jeszcze im mało ??? Muszą się wpieprzać z tym do szkół ??? NiE, NiE i jeszcze raz NiE !!! To jest zwyczajne, nieuprawnione NADUŻYWANiE swojej uprzywilejowanej pozycji !!!

Michał 'matragon' Worgacz

NON SERViAM
19-12-2008 09:36 
 Ocena-4 na 6
Konowal (6291 punktów)
>>Tak to już jest w sferze publicznej - albo krzywdzisz jednych, albo drugich - taka jest demokracja. Albo skrzywdzisz religijnych wyrzucając im wątki religijne ze szkoły, albo niereligijnych . >Hola, hola !!! Czy Ty naprawdę nie zauważyłeś że w Polsce "religijni" mają do dyspozycji kilka milionów KOŚCiOŁÓW na swoje obrzędy, śpiewy, modły i inne eventy. To jeszcze im mało ??? Muszą się wpieprzać z tym do szkół ??? NiE, NiE i jeszcze raz NiE !!! To jest zwyczajne, nieuprawnione NADUŻYWANiE swojej uprzywilejowanej pozycji !!!
>
Michał 'matragon' Worgacz

>NON SERViAM

to sobie zbuduj kilka milionów ateistycznych budynków za własne pieniądze a nie zawłaszczaj budynków wzniesionych za pieniądze podatników katolickich

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
19-12-2008 13:04 
 Ocena 4 na 4
matragon (2557 punktów)
>to sobie zbuduj kilka milionów ateistycznych budynków za własne pieniądze a nie zawłaszczaj budynków wzniesionych za pieniądze podatników katolickich >

Ja też jestem podatnikiem i chcąc nie chcąc dokładam się do wszystkiego co się w tym kraju buduje, również kościołów, mimo iż wcale sobie tego nie życzę. Skoro jednak na to płacę - mam prawo z tego korzystać i domagać się szacunku dla mojego światopoglądu w miejscach użyteczności publicznej.

Twój post za to, jest rasistowsko - faszystowski. Sugerujesz że powinniśmy jako niekatolicka mniejszość zamieszkać w jakimś odizolowanym, własnym gettcie ...
A może od razu obóz ???

Michał 'matragon' Worgacz

NON SERViAM
22-12-2008 14:16 
 Ocena 1 na 1
Konowal (6291 punktów)
>>to sobie zbuduj kilka milionów ateistycznych budynków za własne pieniądze a nie zawłaszczaj budynków wzniesionych za pieniądze podatników katolickich >Ja też jestem podatnikiem i chcąc nie chcąc dokładam się do wszystkiego co się w tym kraju buduje, również kościołów, mimo iż wcale sobie tego nie życzę. Skoro jednak na to płacę - mam prawo z tego korzystać i domagać się szacunku dla mojego światopoglądu w miejscach użyteczności publicznej.

to Ty masz prawo domagać się szacunku dla swojego światopoglądu w miejscach publicznych a np. katolik nie ma prawa ? dla katolika takim szacunkiem dla światopoglądu jest opieka boska w formie np. krzyża wiszącego w sali. Nie rozumiem co Cię w tym razie - jeżeli nie wierzysz w opatrzność boską to dla Ciebie rzyż to jeszcze jeden mebel w sali, który nie ma na Ciebie wpływu.

>Twój post za to, jest rasistowsko - faszystowski. Sugerujesz że powinniśmy jako niekatolicka mniejszość zamieszkać w jakimś odizolowanym, własnym gettcie ...
>A może od razu obóz ???
oczywiście że nie , ale chyba nie chcesz żeby w demokratycznym państwie mniejszość narzucała poglądy i styl zachowania większości - no jak to tak ??

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
23-12-2008 07:56 
 Ocena 6 na 6
matragon (2557 punktów)

>to Ty masz prawo domagać się szacunku dla swojego światopoglądu w miejscach publicznych a np. katolik nie ma prawa ? dla katolika takim szacunkiem dla światopoglądu jest opieka boska w formie np. krzyża wiszącego w sali. Nie rozumiem co Cię w tym razie - jeżeli nie wierzysz w opatrzność boską to dla Ciebie rzyż to jeszcze jeden mebel w sali, który nie ma na Ciebie wpływu.>

Mylisz pojęcia !
Czym innym jest "szacunek dla poglądów" a czym innym "manifestowanie poglądów".

Gdyby chcieć przyjąć Twój tok rozumowania, to przejawem szacunku dla poglądów ludzi mieszkających w Polsce powinno być obwieszenie ścian w szkołach i urzędach krzyżami katolickim, krzyżami prawosławnym, krzyżami św. Piotra, gwiazdami Dawida, półksiężycami, pentagramami, itd.itp. Przyznasz że chyba nie o to chodzi ...

Póki co w Polsce obowiązuje (teoretycznie) rozdział kościoła od państwa. W związku z tym ŻADNA religia nie jest religią państwową - niezależnie od tego jak wielu wyznawców mieszka na tym terenie. Państwo jest i powinno być areligijne. Do umieszczania krzyży, bożków, modlitw i obrzędów służą kościoły i świątynie - i jest ich od cholery.

Zdecydowanie nie w porządku jest epatowanie i molestowanie symboliką i obrzędowością religijną całego społeczeństwa. Można by wręcz powiedzieć że jest to jawne obrażanie uczuć religijnych tych którzy nie są katolikami. A już na pewno świadczy o jakieś chorej (w psychiatrycznym znaczeniu) ambicji tych - którzy te krzyże wieszają. Co to jakieś kompleksy ??? Próba odreagowania 50 lat tzw. "komuny" ? Czy może wiara w "złotego cielca". Wydaje Ci się - że jak nie powiesisz gdzieś krzyża - to Boga tam nie będzie ? To mi przypomina zachowanie psów - obsikujących swój teren.

>>Twój post za to, jest rasistowsko - faszystowski. Sugerujesz że powinniśmy jako niekatolicka mniejszość zamieszkać w jakimś odizolowanym, własnym gettcie ...
>>A może od razu obóz ???
>oczywiście że nie , ale chyba nie chcesz żeby w demokratycznym państwie mniejszość narzucała poglądy i styl zachowania większości - no jak to tak ?

Demokratyczne państwo nie polega na tym, aby większością głosów decydowano, kto w rodzinie jest ojcem.
Poza tym - argument siły nie jest silnym argumentem ...
Przemyśl to, proszę !

Michał 'matragon' Worgacz

NON SERViAM
czes (4083 punktów)
Piękny tekst! Brawo!
Pozdrawiam. Czesiek
Konowal (6291 punktów)
>>to Ty masz prawo domagać się szacunku dla swojego światopoglądu w miejscach publicznych a np. katolik nie ma prawa ? dla katolika takim szacunkiem dla światopoglądu jest opieka boska w formie np. krzyża wiszącego w sali. Nie rozumiem co Cię w tym razie - jeżeli nie wierzysz w opatrzność boską to dla Ciebie rzyż to jeszcze jeden mebel w sali, który nie ma na Ciebie wpływu.>Mylisz pojęcia !
>Czym innym jest "szacunek dla poglądów" a czym innym "manifestowanie poglądów".

zgadza się , ale wynikiem mojego światopoglądu jest np. powieszenie krzyża - to jak szanujesz go czy nie , przecież to nie moja wina że w innym śiatopoglądzie leży walka z wiszącymi krzyżami czy też z tymi którzy je wieszają

>Gdyby chcieć przyjąć Twój tok rozumowania, to przejawem szacunku dla poglądów ludzi mieszkających w Polsce powinno być obwieszenie ścian w szkołach i urzędach krzyżami katolickim, krzyżami prawosławnym, krzyżami św. Piotra, gwiazdami Dawida, półksiężycami, pentagramami, itd.itp. Przyznasz że chyba nie o to chodzi ...

przyznam - ale nie przesadzaj w Polsce dominującą religią jest chrześcijańska, rozumiałbym Twój argument jeżeli by np. tak jak przed wojną były znaczące udziały innych narodowości, tak więc moim zdaniem tam gdzie istnieje taka potrzeba w świadomości lokalnej społeczności w demokratycznym społeczeństwie powinna istnieć możliwość manifestacji symbolicznej

>Póki co w Polsce obowiązuje (teoretycznie) rozdział kościoła od państwa. W związku z tym ŻADNA religia nie jest religią państwową - niezależnie od tego jak wielu wyznawców mieszka na tym terenie. Państwo jest i powinno być areligijne. Do umieszczania krzyży, bożków, modlitw i obrzędów służą kościoły i świątynie - i jest ich od cholery.

mylisz prawo ze zwyczajami - nie wydaje mi się że prawnie jest rozdział kościoła od państwa

>Zdecydowanie nie w porządku jest epatowanie i molestowanie symboliką i obrzędowością religijną całego społeczeństwa.

nie możesz przyrównywać całego społeczeństwa z mniejszością niechrześcijańską

> Można by wręcz powiedzieć że jest to jawne obrażanie uczuć religijnych tych którzy nie są katolikami. A już na pewno świadczy o jakieś chorej (w psychiatrycznym znaczeniu) ambicji tych - którzy te krzyże wieszają. Co to jakieś kompleksy ??? Próba odreagowania 50 lat tzw. "komuny"

częściowo może kompleksy, ale w większości my po prostu chcemy waszego zbawienia do czego przydają się wiszące krzyże Wiesz to jak w rodzinie - rodzic coś czasami wymusza na dzieciach dla ich dobra :-D

? Czy może wiara w "złotego cielca". Wydaje Ci się - że jak nie powiesisz gdzieś krzyża - to Boga tam nie będzie ? To mi przypomina zachowanie psów - obsikujących swój teren.

a to już Twój problem

>>>Twój post za to, jest rasistowsko - faszystowski. Sugerujesz że powinniśmy jako niekatolicka mniejszość zamieszkać w jakimś odizolowanym, własnym gettcie ...
>>>A może od razu obóz ???
>>oczywiście że nie , ale chyba nie chcesz żeby w demokratycznym państwie mniejszość narzucała poglądy i styl zachowania większości - no jak to tak ?
>Demokratyczne państwo nie polega na tym, aby większością głosów decydowano, kto w rodzinie jest ojcem.

oczywiście że nie ale można spokojnie przeprowadzić referendum czy w instytucjach państwowych mogą wisieć krzyże czy nie - jaki przewidujesz wynik ?

>Poza tym - argument siły nie jest silnym argumentem ...
>Przemyśl to, proszę !

no cóż nie jestem zwolennikiem demokracji, ale tu decyduje większość (teoretycznie) - ostatecznie nawet siłowo

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
04-01-2009 13:48 
 Ocena 1 na 1
Humanożerca (481 punktów)
Jesteście zwyczajnie obłudni, przecież tak samo nie odpowiadało by wam zastąpienie krzyży półksiężycem albo krzyżami prawosławnymi. Ciekawe też, że najgłośniej z powodu określonych symboli religijnych urażeni są niewierzący, zaś ludzie różnych wyznań potrafią wzajemnie zaakceptować swoje manifestowanie się. Zwyczajnie żerujecie na tym, że ateizm jest jedynie negacją, tyle, że negacja nie zawsze jest czymś wygodnym- jest wygodna jako punkt wyjścia w dyskusji ale niekoniecznie jako sposób na kształtowanie kultury i społeczeństwa. Oczywiście, że szacunek dla poglądów oznacza również zgodę na ich manifestowanie się. Można pójść dalej i powiedzieć z agnostycznego punktu widzenia, że ateizm stoi w rozkroku między negacją a oczernianiem, musi bowiem z racji logicznych a nie realnych, doświadczalnych oczerniać to, co przedstawia się jako pozytywne w religii i z tej racji jego argumenty tracą na wiarygodności. Wszelka dostrzeżona pozytywność związana z religią (np: piękna architektura) z góry bowiem jest interpretowana jako złuda, jedno z pośrednich rozwiązań przyjętych przez ludzi w historii. Ponadto zwolennik laicyzmu łudzi się co do tego, iż nie wpływa na pojawienie się postaw obłudnych pośród ludzi wierzących. Przecież jeśli Boga nie ma religia jest autoafirmacją ja albo zbiorowości. Można więc wybrać dalszą autoafirmację bez ujawniania tego wyboru. W formie skrajnej robią to osoby podobne do Raskolnikowa, ich nie obchodzi moralność świecka z zasady, bo ona jest jakąś daleką pochodną racjonalizacji życia potocznego, mitu, religii, obyczaju. Żywią się za to laicka argumentacją wymierzoną w religię, cóż z tego, iż właściwie na niej pasożytują? Działania ludzkie mają również nieoczekiwane skutki rozmijające się z naszymi intencjami.

minds.pl/content/view/222/70/
19-12-2008 13:35 
 Ocena 10 na 10
(Alicja)Duda (25557 punktów)

>to sobie zbuduj kilka milionów ateistycznych budynków za własne pieniądze a nie zawłaszczaj budynków wzniesionych za pieniądze podatników katolickich
Gdzie masz takie zawłaszczenie?
Budżet państwa wydaje corocznie ponad 5 miliardów zł na kościół katolicki. Jest to suma równoważna zadłużeniom szpitali oprócz tego samorządy finansują działalność kościoła na swoim terenie pod postacią płacenia za oświetlenie placów kościelnych odśnieżanie, sprzątanie , dopłaty do remontów nie tylko kościołów ale i plebani.
Osobną pulę ma konserwator zabytków, który gro z przyznanych mu pieniędzy przeznacza na remont zabytków kultu katolickiego.
Finansowane są przez państwo i samorządy stowarzyszenia i fundacje katolickie, mimo że nie przestrzegają obowiązującego prawa i nie prowadzą jawnej księgowości.
Finansowane bez kontroli wydatków przez państwo są szkoły, domy pomocy społecznej, sierocińce,domy opieki prowadzone przez kościół katolicki.
Kościół jak ognia boi się podatku kościelnego bo wtedy wydatki ograniczone byłyby do puli jaka powstałaby z tego podatku a tak mogą doić państwo do woli i okradać niewierzących czy wyznawców innych wiar.
W każdym normalnym kraju finanse kościołów są jawne. Ale kościół ukrywa swoje dochody.
Przez ostatnie lata wielokrotnie dopuszczał się malwersacji, prania brudnych pieniędzy itp.
Ja chcę by katolicy utrzymywali swój kościół z własnych pieniędzy a nie moich.
Ja swoją część chętnie przeznaczę na działalność niezwiązaną z kościołem.
19-12-2008 15:16 
 Ocena 9 na 9
Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów)
>Kościół jak ognia boi się podatku kościelnego bo wtedy wydatki ograniczone byłyby do puli jaka powstałaby z tego podatku a tak mogą doić państwo do woli i okradać niewierzących czy wyznawców innych wiar.

Chciałbym w tym miejscu skorzystać z okazji, że rzecz jest o kościelnych finansach i poddać pod dyskusję jeszcze jeden aspekt tego zagadnienia, o którym nikt nie wspomina.

Kościół rzymsko-katolicki jest organizacją o zasięgu ogólnoświatowym. Jego siedzibą jest Watykan mający status suwerennego państwa i jako takie jest podmiotem prawa międzynarodowego.
Kościoły lokalne (narodowe) są jedynie przedstawicielstwami (filiami) watykańskiej centrali na terenie innych suwerennych (lub nie, ale nie to jest ważne) państw. Kościoły te są zobowiązane do płacenia swojej centrali corocznych danin (mniejsza o ich wysokość).
Tam, gdzie dochodami Kościoła lokalnego są wyłącznie składki wiernych , nie ma problemu. Jest to dobrowolne opodatkowanie się poszczególnych ludzi świadomych tego co robią i na co płacą.
Jeśli jednak, tak jak w Polsce, dominującą część kościelnych dochodów stanowię pieniądze państwowe , to sprawa staje się mniej oczywista. Okazuje się bowiem, że państwo polskie finansuje inne obce państwo!

Jak to wygląda od strony moralno-prawnej?
Duchowieństwo katolickie składa przysięgę na wierność Kościołowi (i tylko jemu!). W sytuacji konfliktu państwa z Kościołem stanie więc murem po stronie Kościoła. Dodatkowo Kościół zagwarantował sobie pełną autonomię w stosunku do władz państwowych z wyłączeniem się spod pańswowej jurysdykcji w sprawach kościelnych. Mamy więc do czynienia z klasycznym przykładem "V Kolumny". I za to jeszcze musimy płacić!

fides ex necessitate esse non debet
19-12-2008 18:30 
 Ocena 4 na 4
Gosia (9452 punktów)

>Duchowieństwo katolickie składa przysięgę na wierność Kościołowi (i tylko jemu!). W sytuacji konfliktu państwa z Kościołem stanie więc murem po stronie Kościoła.

A ordynariat polowy mamy wcale liczny...
Humanożerca (481 punktów)
A mi bardzo odpowiada to, że istnieje jeszcze jedna furtka, aby ewentualnie sprzeciwiać się władzy państwowej. Wielowładztwo jest dobre bo rodzi pluralizm nawet jeśli jest ono niezamierzone.

minds.pl/content/view/222/70/
04-01-2009 19:08 
 Ocena 4 na 4
Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów)
> A mi bardzo odpowiada to, że istnieje jeszcze jedna furtka, aby ewentualnie sprzeciwiać się władzy państwowej.

Choćby kosztem zdrady tegoż państwa, a co za tym idzie - zdrady własnego narodu????

Jest równoległyb wątek o płk. Kuklińskim. O ile jego zachowania można oceniać różnie, o tyle zachowania duchowieństwa w tym względzie są jednoznacznie określone stosownymi przepisami Kościoła i dyskusji żadnej tu być nie może.
Albo jesteś lojalnym sługą Kościoła, albo Polakiem - tertium non datur.
I wszystko jest ok dopóki nie mamy do czynienia z ewidentnym konfliktem obu państw - polskiego z kościelnym (Watykanem). Gdy do takiego konfliktu dojdzie (a bliżej jest niż dalej), zobaczymy po czyjej stronie staną duchowni tak pięknie zapewniający nas o swojej polskości.

Co taki "układ" ma wspólnego z Twoją "furtką"???

fides ex necessitate esse non debet
04-01-2009 19:48 
 Ocena 1 na 1
Humanożerca (481 punktów)
>> A mi bardzo odpowiada to, że istnieje jeszcze jedna furtka, aby ewentualnie sprzeciwiać się władzy państwowej.
>Choćby kosztem zdrady tegoż państwa, a co za tym idzie - zdrady własnego narodu????
Nie jestem nacjonalistą, nie stosuj mi tu argumentacji narodowej bo to broń obusieczna (stereotyp Polaka katolika, Dmowski i te klimaty). Człowiek to przede wszystkim obywatel świata a nie tego czy owego narodu. Zresztą pomijasz dwa fakty księża bywają z bardziej patriotycznych domów niż ja czy ty, po drugie kościół bywa siłą narodowotwórczą, jedna z cech na podstawie której wyodrębnili się Słowacy od Czechów to właśnie katolicyzm.
>Jest równoległyb wątek o płk. Kuklińskim. O ile jego zachowania można oceniać różnie, >o tyle zachowania duchowieństwa w tym względzie są jednoznacznie określone stosownymi >przepisami Kościoła i dyskusji żadnej tu być nie może.
Oceniam pozytywnie jego postawę. Doskonały przykład na to, że czasem trzeba zdradzić a jednostka ma pełne prawo przeciwstawić się grupie.
>Albo jesteś lojalnym sługą Kościoła, albo Polakiem - tertium non datur.
Lub tez jesteś katolikiem albo nie Polakiem.
>I wszystko jest ok dopóki nie mamy do czynienia z ewidentnym konfliktem obu państw ><->jest niż dalej), zobaczymy po czyjej stronie staną duchowni tak pięknie >zapewniający nas o swojej polskości.
>Co taki "układ" ma wspólnego z Twoją "furtką"???
To, że jeszcze dość spora grupa katolików utożsamia się ideologicznie ze swoimi pasterzami, co jest dla mnie całkiem naturalne. Oni również mogą się poczuć zobligowani. A jeśli będą stanowić większość to żadnej zdrady nie będzie. Zaś postawa takich radykałów jak ty, tylko zniechęca do laicyzmu. Tym bardziej, że ateista może dążyć do pożądanego przez niego milczenia o bytach religijnych (ta dążność go definiuje) na dwa sprzeczne sposoby 1. ugoda z ludźmi religijnymi o podłożu pragmatycznym, 2. zniszczenie. Ja znam sporo tych pierwszych. Potrafią oni w tym czy owym zgodzić się z naukami tej lub innej grupy wyznaniowej odnośnie pewnych kwestii obyczajowych czy innych. Szacunku do niewierzących uczą raczej ci pierwsi, drudzy jedynie ideologicznie żerują mając mało dystansu do własnego rozumu.


minds.pl/content/view/222/70/
05-01-2009 13:57 
 Ocena 3 na 3
Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów)
>Nie jestem nacjonalistą, nie stosuj mi tu argumentacji narodowej bo to broń obusieczna (stereotyp Polaka katolika, Dmowski i te klimaty).

Jeśli widzisz tu jakiś nacjonalizm, to gratuluję "sokolego" wzroku.
I na marginesie: broń może być obosieczna, nie obusieczna.

>Człowiek to przede wszystkim obywatel świata a nie tego czy owego narodu.

To Twoja wersja teorii społecznej, nb. rzadko podzielana.

>Zresztą pomijasz dwa fakty księża bywają z bardziej patriotycznych domów niż ja czy ty, [...]

Po pierwsze: skąd wiesz z jakiego domu pochodzę? Nawiedzenie jakieś czy objawienie?
Po drugie: znam osobiście trzech duchownych (nie tylko katolickich) pochodzących z rodzin skrajnie patologicznych; dla tych ludzi wybór takiej, a nie innej drogi życiowej był (oprócz innych motywacji) szansą na wyrwanie się ze swoich środowisk (pewnie nie jedyną, ale istotną).

>[...] po drugie kościół bywa siłą narodowotwórczą, jedna z cech na podstawie której wyodrębnili się Słowacy od Czechów to właśnie katolicyzm.

Czyżby ci, o których piszesz nie byli ludźmi? A jeśli są, to - zgodnie z tym co napisałeś wcześniej - nie są Czechami czy Słowakami lecz obywatelami świata. Trochę konsekwencji, że o logice nie wspomnę. Zatem i narodowotwórcza siła Kościoła działa wbrew ich człowieczeństwu uniemożliwiając samorealizację. Czym więc się tu chwalić?

>Lub tez jesteś katolikiem albo nie Polakiem.

Zepsuło mi się radio, a i moherowy beret też gdzieś się zapodział...

>To, że jeszcze dość spora grupa katolików utożsamia się ideologicznie ze swoimi pasterzami, co jest dla mnie całkiem naturalne. Oni również mogą się poczuć zobligowani. A jeśli będą stanowić większość to żadnej zdrady nie będzie.

Bardzo oryginalny tok myślenia. Logika iście radiomaryjna. Gratulacje.

>Zaś postawa takich radykałów jak ty, tylko zniechęca do laicyzmu.

I znowu wiesz o mnie więcej niż ja sam o sobie.

>Szacunku do niewierzących uczą raczej ci pierwsi, drudzy jedynie ideologicznie żerują mając mało dystansu do własnego rozumu.

Masz rację.
Podobnie jest z wierzącymi. Z tym, że u nich zjawisko szacunku do własnego rozumu nie mieści się nawet w granicy błędu statystycznego.

fides ex necessitate esse non debet
Humanożerca (481 punktów)
>>Nie jestem nacjonalistą, nie stosuj mi tu argumentacji narodowej bo to broń obusieczna (stereotyp Polaka katolika, Dmowski i te klimaty).
>Jeśli widzisz tu jakiś nacjonalizm, to gratuluję "sokolego" wzroku.
Widzę go w podkreślaniu interesu narodowego. Od twojego rozumowania tylko parę kroków do nienawiści pod adresem wszystkich tych, co mają podwójne obywatelstwo albo należą do jakiejś mniejszości narodowej, ponieważ mogą ewentualnie poczuć się
>>Człowiek to przede wszystkim obywatel świata a nie tego czy owego narodu.
>To Twoja wersja teorii społecznej, nb. rzadko podzielana.
Nie wiem czy rzadko ale argument z większości dla takiego logika i mistrza argumentacji jak ty nie powinien wiele znaczyć.
>>Zresztą pomijasz dwa fakty księża bywają z bardziej patriotycznych domów niż ja czy ty, [...]
>Po pierwsze: skąd wiesz z jakiego domu pochodzę?
Można się domyślać, można, jeśli zrodziła cię moherowa babcia to wyprostuj moje schlebiające ci mniemanie o twym rodowodzie.
>Po drugie: znam osobiście trzech duchownych (nie tylko katolickich) pochodzących z >rodzin skrajnie patologicznych; dla tych ludzi wybór takiej, a nie innej drogi >życiowej był (oprócz innych motywacji) szansą na wyrwanie się ze swoich środowisk >(pewnie nie jedyną, ale istotną).
A ja znam sporo z dobrych domów i co z tego? O zaletach i wadach związanych z rozumowaniami indukcyjnymi tacy racjonaliści jak Ty pewnie wiedzą.
>>[...] po drugie kościół bywa siłą narodowotwórczą, jedna z cech na podstawie >której wyodrębnili się Słowacy od Czechów to właśnie katolicyzm.
>Czyżby ci, o których piszesz nie byli ludźmi? A jeśli są, to - zgodnie z tym co >napisałeś wcześniej - nie są Czechami czy Słowakami lecz obywatelami świata.
No bo są, bez tego nie tworzyliby nowych społeczności lecz trwali by od Adama i Ewy lub Noego w swoich narodowych, organicznie pojętych formach.
>Trochę konsekwencji, że o logice nie wspomnę. Zatem i narodowotwórcza siła >Kościoła działa wbrew ich człowieczeństwu uniemożliwiając samorealizację. Czym >więc się tu chwalić?
Nie rozumiem pokrętności Pańskiego wywodu. To, co ogólne poprzedza to, co szczegółowe. Z bycia Czechem wynika bycie człowiekiem ale nie na odwrót.
>>Lub tez jesteś katolikiem albo nie Polakiem.
>Zepsuło mi się radio, a i moherowy beret też gdzieś się zapodział...
Przyznajecie się do korzeni?
>>To, że jeszcze dość spora grupa katolików utożsamia się ideologicznie ze swoimi >pasterzami, co jest dla mnie całkiem naturalne. Oni również mogą się poczuć >zobligowani. A jeśli będą stanowić większość to żadnej zdrady nie będzie.
>Bardzo oryginalny tok myślenia. Logika iście radiomaryjna. Gratulacje.
Pan wybaczy ale posłużył się Pan wyłącznie inwektywą ad personam oraz wyobrażeniem, że jedynym skrajnie katolickim i skrajnie tradycjonalistycznym środowiskiem w Polsce jest R.M.
>>Zaś postawa takich radykałów jak ty, tylko zniechęca do laicyzmu.
>I znowu wiesz o mnie więcej niż ja sam o sobie.
Ja ci mówię jak możesz być odbierany. Walnij swój tekst powiedzmy na jakieś skrajnie prawicowe forum w sieci a się przekonasz.
>>Szacunku do niewierzących uczą raczej ci pierwsi, drudzy jedynie ideologicznie żerują mając mało dystansu do własnego rozumu.
>Masz rację.
>Podobnie jest z wierzącymi. Z tym, że u nich zjawisko szacunku do własnego >rozumu nie mieści się nawet w granicy błędu statystycznego.
Co niestety jest potwierdzeniem pańskiego skrajnie negatywnego podejścia do osób wierzących, którego próbował się Pan zaprzeć.

minds.pl/content/view/222/70/
05-01-2009 21:01 
 Ocena 3 na 3
Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów)
>Pan wybaczy ale posłużył się Pan wyłącznie inwektywą ad personam [...].

Przecież Ty od samego początku posługujesz się wyłącznie inwektywami pod moim adresem - doceń przynajmniej moją cierpliwość, która właśnie się skończyła.


fides ex necessitate esse non debet
Humanożerca (481 punktów)
>>Pan wybaczy ale posłużył się Pan wyłącznie inwektywą ad personam [...].
>Przecież Ty od samego początku posługujesz się wyłącznie inwektywami pod moim >adresem - doceń przynajmniej moją cierpliwość, która właśnie się skończyła.
Macie widać sokoli wzrok.

minds.pl/content/view/222/70/
czes (4083 punktów)
> Macie widać sokoli wzrok.
???????????????????????????

Pozdrowienia dla wszystkich miłych i rozsądnych tak ateistów jak i teistów piszących na tym forum.
Humanożerca (481 punktów)
>> Macie widać sokoli wzrok.
>???????????????????????????

A widzisz gdzieś owe ataki ad personam Sorrki ale stwierdzenie, że jak w holu są dwie ideologiczne tuby sobie przeciwne i jedni opowiedzą się za jedną a drudzy za drugą nie jest żadnym ad personam. To całkiem naturalne w ideologicznych sporach. Podobnie jak to, że część ludzi może z powodów irracjonalnych poprzeć tych, których nie lubimy a część z racjonalnych przyczyn i powodów, których nie znamy lub nie umiemy, nie chcemy dostrzec. Utożsamianie się z daną społecznością. zmiana sposobu utożsamienia się, niekonsekwencja polegająca na tym, że jakaś nowa grupa dąży do emancypacji z większej społeczności a potem stara się utrwalić fakt bycia grupą, są to zdarzenia naturalne. I trzeba być zabobonnym aby jakąś grupę z tego wyłączyć stosować wobec niej dziwaczne i wybiórcze standardy i parametry stosowane w badaniach społecznych. Jeśli jest tu jakieś ad personam to jedynie z winy mojego dyskutanta, który mówił wybitnie od siebie.


minds.pl/content/view/222/70/
07-01-2009 23:11 
 Ocena 3 na 3
czes (4083 punktów)
Nie oczekiwałem wykładu z psychologii ani pouczeń co i jak mam rozumieć. Nie potrzebne mi twe nauki.

Po prostu, zainteresowała mnie twa wypowiedź:

>>> Macie widać sokoli wzrok.
Nie potrafiłem znaleźć związku między tym zdaniem, a przedmiotem dyskusji.

Dlatego też zapytałem:
>>???????????????????????????

A forma mego zapytania odpowiada formie twej wypowiedzi. Innymi słowy; jakie stwierdzenie/akcja, takie pytanie/reakcja.

Z twego przydługiego wykładu zrozumiałem, że to niby trzeba mieć sokoli wzrok aby dostrzec w twych postach jakieś ataki ad personam. Pojmuję, że to był taki skrót myślowy, którego ja ateista nie pojąłem.
Proszę jeszcze o wyjaśnienie formy słowa "Macie ...".
Czy to znaczy:
1. Macie towarzyszu Michale ...
2. Macie racjonaliści/ateiści ...
3. Macie ..............?

Chcesz odpowiedzieć to dobrze, nie chcesz, też dobrze.
I na tym chcę zakończyć naszą wymianę zdań.

Pozdrowienia dla wszystkich miłych i rozsądnych tak ateistów jak i teistów piszących na tym forum.
Konowal (6291 punktów)

>Albo jesteś lojalnym sługą Kościoła, albo Polakiem - tertium non datur.

podam przykład - są partie i stowarzyszenia. Państwo Watykan (takie stowarzyszenie) do którego mogą przynależeć różni narodowcy (takie partie)

>I wszystko jest ok dopóki nie mamy do czynienia z ewidentnym konfliktem obu państw - polskiego z kościelnym (Watykanem). Gdy do takiego konfliktu dojdzie (a bliżej jest niż dalej), zobaczymy po czyjej stronie staną duchowni tak pięknie zapewniający nas o swojej polskości.
>Co taki "układ" ma wspólnego z Twoją "furtką"???

państwo kościelne to taki byt jak osobowość prawna jakiejś spółki - po to tylko utworzone, żeby miał kto z kim podpisywać umowy międzynarodowe

Twoja wypowiedź jest oparta na fałszywym założeniu


Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
22-12-2008 14:45 
 Ocena 1 na 1
Konowal (6291 punktów)
>>to sobie zbuduj kilka milionów ateistycznych budynków za własne pieniądze a nie zawłaszczaj budynków wzniesionych za pieniądze podatników katolickich
>Gdzie masz takie zawłaszczenie?

no jak widzę to wszędzie, bo katolików jest większość, co jest równoznaczne że większość podatków płacą katolicy, zas z tego wynika że większość państwowych rzeczy jest katolicka

>Osobną pulę ma konserwator zabytków, który gro z przyznanych mu pieniędzy przeznacza na remont zabytków kultu katolickiego.

tu trochę podsadziłaś , bo zabytek to zabytek

co do reszty to w większości nie mam odmiennych poglądów. wszędzie zdarzają się patologie z którymi należy walczyć , mnie zaś jako katolika osobiście interesuje żeby kościół katolicki był od nich czysty. Tyle że ja wychudzę z zasady państwa minimum - ja bym zniósł wszelkie dotacje, zrobił szkolnictwo prywatne itd. i nie byłoby problemu - każdy płaciłby za to co chce. Zaś w obecnej sytuacji jeżeli wychodzę z założenia że państwo to jego obywatele nie mogę się zgodzić na dyktat mniejszości, zaś na państwo jako twór oddzielony od obywateli, jakiś nadrzędny organ niby mądrzejszy od swoich obywateli też nie mogę się zgodzić.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
19-12-2008 16:33 
 Ocena 1 na 1
pike70 (214 punktów)
Tak się składa, że ta szkoła to "Pomnik Tysiąclecia Państwa Polskiego", zbudowana w czasach socrealizmu, który Ty zaraz pewnie nazwiesz komunizmem. A zatem za pieniądze obywateli tego kraju, niezależnie od ich światopoglądu.
Konowal (6291 punktów)
>Tak się składa, że ta szkoła to "Pomnik Tysiąclecia Państwa Polskiego", zbudowana w czasach socrealizmu, który Ty zaraz pewnie nazwiesz komunizmem. A zatem za pieniądze obywateli tego kraju, niezależnie od ich światopoglądu.
>
z tego co wiem tysiąclecie państwa Polskiego było upamiętnieniem chrztu Polski - więc imię JPII i hymn pasuje jak ulał

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
23-12-2008 19:27 
 Ocena 3 na 3
pike70 (214 punktów)

>z tego co wiem tysiąclecie państwa Polskiego było upamiętnieniem chrztu Polski - więc imię JPII i hymn pasuje jak ulał

Umowną datą powstania państwa polskiego rzeczywiście jest data przyjęcia chrztu. Ale nie odwracaj kota ogonem, że tysiąclecie to upamiętnienie chrztu. Zresztą chrzest przyjął władca Mieszko I, a nie państwo jako takie, więc był to li tylko symbol. Państwo rodziło się powoli, by nie powiedzieć ewoluowało, ale warto pamiętać, że pod pręgierzem chrześcijaństwa.
Tysiąc szkół na tysiąclecie, to nie był pomysł kościoła, i on jako taki nie partycypował w kosztach wzniesienia szkoły. A zatem JP II nie bardzo pasuje jako patron szkoły sportowej, ale mniejsza o to. Chodzi o idiotyczny hymn.
gohna (5585 punktów)
No i nie tylko tam dzieją się takie rzeczy..
U nas w szkole jest obraz Karola Wojtyły (w holu) i w rocznicę jego śmierci jest albo apel, albo jakieś wierszyki recytowane przez radiowęzeł, do tego minuta ciszy (w której nie mam ochoty nigdy brać udziału) i znicz pod obrazem... Nie wiem dlaczego w publicznej szkole są takie obrządki.

"Bez bogów można żyć normalnie. BEZ ROZUMU - NIE!" Drobner
Turquise (27 punktów)
JPII może i jest znanym Polakiem, co nie znaczy, że państwo musi narzucać nam jego kult. Dlaczego nie nazywamy połowy naszych rond, szkół, itp. im. Chopina? Nawet Mickiewicz ma mniej swoich ulic... Dlaczego, idąc miastem, muszę iść ulicą JPII, przechodzić koło szkoły JPII, obok ronda JPII, po drodze mijając jego pomnik? W Polsce naprawdę dochodzi do fanatyzmu, porównać go umiem tylko z kultem Piłsudskiego po I wojnie. Co najgorsze, nie można się nawet o naszym idolu negatywnie wypowiedzieć. Jest bohaterem i basta - jeśli nie zgadzasz się z tym, czego nauczał i jakie miał poglądy na niektóre sprawy, to wynocha! Racja (przynajmniej moim zdaniem) jest taka, że był niezłym politykiem, a nie wolno zapominać, że przy okazji głową innego (sic!) państwa - więc czemu nie wystawimy na każdym placu pomników Elżbiecie II?...

A wracając do samego hymnu szkoły - ktoś (przepraszam, nie chcę już wracać i szukać, kto tak powiedział) napisał, że skoro szkoła jest imienia JPII, to można nawiązać do niego w hymnie. Nawiązać, nie uczynić go jedynym bohaterem! Pamiętajmy, że jest postacią związaną ściśle z katolicyzmem, więc nie powinno się go narzucać w aż tak nachalny sposób. Nawet w Preambule konstytucji mamy zastrzeżenie dla niewierzących, ale jak widać, mniejszych rzeczy to nie obowiązuje... A szkoda.
pike70 (214 punktów)
On z ręki Pańskiej
Został Papieżem, to z nieba znak.

Dał przykład wiary, swoją osoba
Kiedy umierał, a świat wraz z Nim.

Jan Paweł Wielki jest w naszych sercach
Dogląda z nieba nasz wielki świat
Smutków, radości to nasz Powierca,
Chcemy z nim wzrastać przez resztę lat!

Tak, jak Nasz Ojciec służyc dla Polski.

Ref.Papież - nasz wzór
Papież - w nim Święty Duch
Papież - Patron nasz
Ojcze Święty prowadź nas.

Jeśli podobne określenia nie są skandaliczne, to z całą pewnością są nadużyciem. Ci, którzy twierdzą, że to nie indoktrynacja niechaj przeczytają słuszną uwagę diogenesa, co prawda karykaturalną, aby uwypuklić to i owo, ale inaczej niekiedy trudno dotrzeć do oponenta. Zresztą dzieci uczą się tego na pamięć i jako ateista nie zgadzam się, aby moje dziecko bezrefleksyjnie uczyło się podobnych historii. Pisanie, że JP2 to "mąż stanu", wielki Polak i jak to dużo zrobił, bez zastosowania zdrowej krytyki, która pojawia się nawet w samym KK, choć dotyczy kwestii religijnych, a ściślej w jego ekstremalnym skrzydle, to wstęp do kultu jednostki. Tymczasem odnoszę wrażenie, że poza dosyć sprawnym politykierstwem, które przyniosło "wolność" głównie jednak dzięki USA ( w cudzysłowie, bo jednak zależność od wschodniego brata przerodziła się w zależność od zachodniego brata, tyle, że swobodniej można rozmawiać) zrobił ten człowiek niewiele. A za to, co zrobił, kazał sobie słono zapłacić umową konkordatową i jej konsekwencjami.
Dzieci w szkole rzeczywiście się indoktrynuje, ale dobrze pojęty patriotyzm to obrona Twojego domu przed "agresorem" tudzież pozytywistyczna "praca od podstaw", a nie nabijanie dzieciakom do głów bzdur o duchu świętym, a zestawienie tych celów działania ma się do siebie nijak.
18-12-2008 22:08 
 Ocena 4 na 4
diogenes (42753 punktów)
>uwagę diogenesa, co prawda karykaturalną,...

Nie wydaje mi się, aby dało się pisać o tych sprawach poza stylistyką groteski. Za każdym słowem, które pisałem, miałem konkretne sytuacje wbudzające sardoniczny wręcz śmiech. Oto np. rada zapyziałego powiatu podejmuje uchwałę o nadaniu jakiejś ulicy nazwy JPII. Nagle radni orientują się, że miasto ma już jedna ulicę JPII. To jest głupota do kwadratu, czyli groteska. Albo jakiś biskup o twarzy ze szkicu Goyi przekonuje zebranych mieszczan, że otrzymał tyle propozycji nazwy mostu, że jedynym wyjściem było nazwanie go ...mostem JPII. Itd, itp, itd.
czes (4083 punktów)
Przeczytałem z ciekawością wszystkie dotychczasowe wpisy w tym wątku.
Należę do grupy tych forumowiczów, którzy nazywają skandalem opisaną sytuację.

Mój syn chodzi do publicznej szkoły podstawowej w Toronto. Dzień lekcyjny zaczyna się odśpiewaniem hymnu Kanady.
I to nazywam normalną sytuacją, w normalnej szkole, w normalnym kraju, w kraju demokratycznym.

Dodatkowa informacja; nigdzie, ale to nigdzie (w miejscach publicznych) nie widzę symboli jakiejkolwiek religii. Oczywiście, wyjątkiem są prywatne sklepiki prowadzone przez Polaków, bez krzyża na ścianie się nie obejdzie!
19-12-2008 09:07 
 Ocena-5 na 7
Konowal (6291 punktów)
>Przeczytałem z ciekawością wszystkie dotychczasowe wpisy w tym wątku.
>Należę do grupy tych forumowiczów, którzy nazywają skandalem opisaną sytuację.
>Mój syn chodzi do publicznej szkoły podstawowej w Toronto. Dzień lekcyjny zaczyna się odśpiewaniem hymnu Kanady.
>I to nazywam normalną sytuacją, w normalnej szkole, w normalnym kraju, w kraju demokratycznym.
>Dodatkowa informacja; nigdzie, ale to nigdzie (w miejscach publicznych) nie widzę symboli jakiejkolwiek religii. Oczywiście, wyjątkiem są prywatne sklepiki prowadzone przez Polaków, bez krzyża na ścianie się nie obejdzie!

podejrzewam że w Kanadyjskiej konstytucji tak jak i w naszej jest prawo do wolności wyznania - to czego u licha ja nie mogę tego manifestować w szkole ??!!

ateiści są jak pies ogrodnika - nie mają symboli to innym zabraniają ich nosić wieszac itp. , właściwie to mają ale wstyd je nosić - Lenin, Mao, Che Gevara, Pol Pot ........

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
19-12-2008 10:06 
 Ocena 5 na 5
jarekland (142470 punktów)

>ateiści są jak pies ogrodnika - nie mają symboli to innym zabraniają ich nosić wieszac itp. , właściwie to mają ale wstyd je nosić - lenin, Mao, Che Gewara, Pol Pot a gdyby nie on to wiele z tych postaci nie miałoby szans zaistnieć (a już z pewnością nie na taką skalę).
>
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie


1. Lenin był przetransportowany do Rosji za pieniądze chrześcijańskiego rządu - cesarskich Niemiec itd
2. Nie utożsamiaj każdego niewierzącego z lewicą, żeby Ci sprawę jeszcze bardziej skomplikować to powiem że nie każdy niewierzący to ateista. Ale wracając do Lenina. Od niego się wszystko zaczęło - gdyby nie on to wiele z postaci które tu wymieniłeś nie miałoby szans zaistnieć - przynajmiej nie na taką skalę. Dodam jeszcze że współpracownikiem Lenina był Stalin - uczył on się przez kilka lat w seminarium duchownym. To że póżniej dokonał strasznych zbrodni świadczy tylko o jakości chrześcijańskiego systemu nauczania.Dlatego uważam że w szkołach nie powinno być indoktrynacji religijnej.
3. Ale wracając do współczesności: w Polsce istnieje ok. 150 kościołów i związków wyznaniowych (wiem, wiem większość z nich posługuje się symbolem krzyża-co pradawda nie zawsze jest to tzw. krzyż łaciński), jeżeli do tej liczby dodamy ateistów, humanistów świeckich etc to powstanie niezłe zamieszanie. A co z miejszościami np. narodowymi?
Dlatego dążę do dosłownego rozdzału Kościołów od Państwa-do państwa neutralnego światopoglądowo (nie myl z państwem ateistycznym).
20-12-2008 05:18 
 Ocena 3 na 5
czes (4083 punktów)
>... Stalin - uczył on się przez kilka lat w seminarium duchownym. ...
A Hitler był katolikiem, przynajmniej nominalnie. Ale nie twierdzę, że jego zbrodnie miały cokolwiek wspólnego z katolicyzmem. I szlag mnie trafia kiedy jakiś pętak łączy humanistyczny ateizm z zbrodniami światowej "sławy" przestępców.

>Dlatego dążę do dosłownego rozdziału Kościołów od Państwa-do państwa neutralnego światopoglądowo (nie myl z państwem ateistycznym).
Za tę wypowiedź dałem Ci plus, plus ujemny , w odróżnieniu od plusa dodatniego (Wałęsa) .

A dlaczego ujemny? Ponieważ naiwnością jest myśl, że Konowal zrozumie różnicę między państwem neutralnym światopoglądowo, a państwem ateistycznym.

Pozdrawiam. Czesiek
jarekland (142470 punktów)
>>... Stalin - uczył on się przez kilka lat w seminarium duchownym. ...
>A Hitler był katolikiem, przynajmniej nominalnie. Ale nie twierdzę, że jego zbrodnie miały cokolwiek wspólnego z katolicyzmem. I szlak mnie trafia kiedy jakiś pętak łączy humanistyczny ateizm z zbrodniami światowej "sławy" przestępców.

Ja po prostu starałem się odbić piłeczkę.

>>(...)do państwa neutralnego światopoglądowo (nie myl z państwem ateistycznym).

Jest możliwość że ktoś z ludzi niepodzielających idei państwa neutralnego światopoglądowo sprawdzi sobie tę różnicę.
Pozdrawiam. Jarek
20-12-2008 14:01 
 Ocena 1 na 3
czes (4083 punktów)
>>>(...)do państwa neutralnego światopoglądowo (nie myl z państwem ateistycznym).
>Jest możliwość że ktoś z ludzi nie podzielających ideii państwa neutralnego światopoglądowo sprawdzi sobie tę różnicę.
Nierealne w przypadku Konowala. On nie rozumie tekstu pisanego.

>Pozdrawiam. Jarek
I ja pozdrawiam Cię Jarku. Czesiek
28-12-2008 18:54 
 Ocena-1 na 1
czes (4083 punktów)
I znowu minus od Konowala.

Informuję cię Konowale, iż na początek, oddam ci te cztery minusy niezwłocznie. A jeżeli się nie odczepisz ode mnie raz na zawsze, to zminusuję wszystkie twoje wypowiedzi (aktualnie 637), a wtedy będziesz bardzo blisko wyeliminowania z forum.
28-12-2008 19:23 
 Ocena 1 na 1
Wojtek (3465 punktów)
Panie Czes,

Pańska wypowiedź nie dotyczy treści wątku. Jest ponadto rodzajem przepychanki słownej z Panem Konowałem. Mógł Pan przekazać tę wiadomość za pośrednictwem maila (opcja "Wyślij wiadomość do użytkownika" w informacjach o użytkowniku). Deklarował Pan, że nie będzie testować mej konsekwencji, niemniej postąpił Pan wbrew swej deklaracji. Niezmiernie mi przykro, ale zgodnie z zapowiedzią w myśl paragrafu 14.1 regulaminu forum blokuję Pańskie konto na 3 dni.

Pozdrawiam




ejze kesem lehakic kol boker lecidcha, Jona
20-12-2008 16:25 
 Ocena 4 na 4
belvedere (5304 punktów)
(zablokowany)
>I szlak mnie trafia kiedy jakiś pętak

   A mnie szlag trafia, gdy ktoś przypisuje komuś brak zrozumienia czytanego tekstu, a sam robi błędy ortograficzne.
Uwagi typu: "jakiś pętak" nie skomentuję. Nie wymagam od ciebie zbyt dużo po tym, jak stwierdziłeś, że od moich postów zalatuje alkoholem. Do uczestnika Konowal zdaje się też skierowałeś taką uwagę.
   
20-12-2008 17:29 
 Ocena 1 na 3
czes (4083 punktów)
>>I szlak mnie trafia kiedy jakiś pętak
>   A mnie szlag trafia, gdy ktoś przypisuje komuś brak zrozumienia czytanego tekstu, a sam robi błędy ortograficzne.
Przeczytaj sobie kilka wypowiedzi tego człowieka to może zrozumiesz o czym mówię.
Brak umiejętności rozumienia tekstu, a robienie błędów ortograficznych to dwie różne rzeczy.
To pierwsze dotyczy Konowala - Polaka nie rozumiejącego polskiego tekstu.
To drugie czyli błędy ortograficzne mogą się przytrafić mnie, człowiekowi od ponad 20 lat piszącemu po polsku tylko karki noworoczne oraz posty na tym forum.
W tym konkretnym przypadku (szlak zamiast szlag) jest tylko zwykłą literówką czyli pomyłką poirytowanego człowieka.
Natomiast twoja uwaga jest efektem twojej namolności, o której już Ci mówiłem.

>Uwagi typu: "jakiś pętak" nie skomentuję. Nie wymagam od ciebie zbyt dużo po tym, jak stwierdziłeś, że od moich postów zalatuje alkoholem. Do uczestnika Konowal zdaje się też skierowałeś taką uwagę.
Nic nie musisz komentować i nikt tego nie oczekuje od Ciebie.
Nie oczekuję też od Ciebie abyś czegokolwiek wymagała ode mnie (rozumiem, że nie zasługuję nawet na to aby "ciebie" napisać z dużej litery). Zresztą, ja też nie wymagam od Ciebie zbyt dużo.
Oczekuję natomiast, że przynajmniej przeczytasz ze zrozumieniem co piszę/pisałem do Ciebie i o co proszę/prosiłem. A pisałem już (i powtarzam), że "nadajemy na innych falach" czyli mamy zupełnie inny tok myślenia i sposób wypowiadania się. Nasza dyskusja jest niemożliwa, nie mówiąc nawet o możliwości zrozumienia się. Dlatego też, jednoznacznie powiedziałem Ci, iż nie chcę z Tobą dyskutować i problemem jest fakt, iż nie można się odczepić od Ciebie.
Mam serdeczną prośbę do Ciebie; wpisz mnie na swą listę ignorowanych forumowiczów. W ten sposób, moje posty będą dla Ciebie niewidoczne i ... oboje będziemy zadowoleni.

Życzę Ci wesołych Świąt oraz wszelkiej pomyślności w Nowym Roku.
20-12-2008 17:55 
 Ocena 3 na 3
belvedere (5304 punktów)
(zablokowany)
>błędy ortograficzne mogą się przytrafić mnie, człowiekowi od ponad 20 lat piszącemu po polsku tylko karki noworoczne oraz posty na tym forum.

   W takim razie bardzo przepraszam i cofam swoją uwagę.

> wpisz mnie na swą listę ignorowanych forumowiczów.

   Nie widziałam do tej pory takiej potrzeby i nadal nie widzę. Przyzwyczaiłeś mnie do ciepłych postów twojego autorstwa i dużym zaskoczeniem dla mnie były te, przynajmniej w mojej ocenie, niemiłe.

>Życzę Ci wesołych Świąt oraz wszelkiej pomyślności w Nowym Roku.

   Bardzo dziękuję Czesie za życzenia. Ja również życzę tobie miłych świąt (jeśli je obchodzisz) oraz wszystkiego najlepszego w Nowym Roku.
Ponownie zwróciłam się do ciebie "małą literą". Nie ma to wymowy lekceważącej i forma jest jak najbardziej prawidłowa. Ponieważ nie nadaję z tobą na jednej fali, zapytaj o tę kwestię Zbysława Śmigielskiego.
Obiecuję również, że nie będę już pisać do ciebie postów.
   
czes (4083 punktów)
>   ... Przyzwyczaiłeś mnie do ciepłych postów twojego autorstwa ...
To zaskakujący komplement w twoich ustach. Dziękuję.
Rozumiem, że rozstajemy się bez urazy.

>Ponownie zwróciłam się do ciebie "małą literą". Nie ma to wymowy lekceważącej i forma jest jak najbardziej prawidłowa. Ponieważ nie nadaję z tobą na jednej fali, zapytaj o tę kwestię Zbysława Śmigielskiego.
Znam stanowisko Zbysława w tej sprawie. Jak dla mnie, kontrowersyjne. Ale nie śmiem podejmować jakiejkolwiek dyskusji. Wreszcie to Zbysław jest autorytetem i wyrocznią odnośnie języka polskiego. Ja, po prostu jestem tradycjonalistą i bez względu na zasady pisowni propagowane przez niego;

Pozdrawiam Cię.
20-12-2008 20:55 
 Ocena 3 na 3
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)

   Wybaczcie, że się z lekka wtrącę.
   Nie wymyślajcie mi od autorytetów i wyroczni, bo chyba aż tak wam nie podpadłem. Czy moje "stanowisko" jest kontrowersyjne? Oczywiście, że jest! Kontrowersyjne stanowisko jest w ogóle jedynym możliwym do przyjęcia, pod warunkiem, że nikt się za nim nie umacnia niby Ordon w reducie, by się z nim razem wysadzić.

   Poprzestając zaś jedynie na logice, wyszarpanej za włosy z definicji słownikowej, że dużą literą piszemy o kimś, kogo szczególnie szanujemy - przy stosowaniu tej formy jako normy - wyszłoby na to, że szczególnie szanujemy każdego... I to nas od razu ustawia właściwie: jeśli każdego szanujemy szczególnie, to po co zaznaczać to dużą literą?

> Ja, po prostu jestem tradycjonalistą...
   A tu ci się coś pomieszało, Czesiu. Tradycyjnie język polski nie używał dużych liter w formach osobowych, szczególnie w zaimkach. To naleciałość obca, niemiecka i romańska. Jednak - pomijając niemiecki ze swoją specyfiką dużych liter - zwracano się tak początkowo jedynie do wielkich dostojników: cesarza, króla, następnie biskupa etc. W miarę, jak pospolitowały się owe tytuły, a raczej, jak "chamstwo" jęło do nich pretendować, formy także się spospolitowały...
   Szlachecka "równość" skwapliwie przyjęła prawo do szczególnego szacunku, za szlachtą różne takie Dulskie etc. I to się rozlało jako sine morze...

   Osobiście, z pozycji tradycjonalisty właśnie, w ogóle nie używam dużej litery przy zwracaniu się do kogoś. Wyjątkiem jest adres na kopercie: "Szanowny Pan/ Szanowna Pani". W treści pozostaje pan i pani.

   Ukłony dla obojga pokłóconych.
.
20-12-2008 21:51 
 Ocena 2 na 2
czes (4083 punktów)

>   Poprzestając zaś jedynie na logice, wyszarpanej za włosy z definicji słownikowej, że dużą literą piszemy o kimś, kogo szczególnie szanujemy
Tak więc, pisząc o Tobie i do Ciebie z dużej litery, na pewno nie popełnię błędu!

>> Ja, po prostu jestem tradycjonalistą...
>   A tu ci się coś pomieszało, Czesiu. Tradycyjnie język polski nie używał dużych liter w formach osobowych, szczególnie w zaimkach. To naleciałość obca, niemiecka i romańska. ...
Och, miałem na myśli moje tradycje, ewentualnie ludzi mego rocznika. Uczono nas w szkole, że zaimek osobowy pisze się z dużej litery w zdaniu kierowanym do osoby do której się ten zaimek odnosi. "Nasza pani" (do dzisiaj pamiętam; pani mgr Dec, szkoła podstawowa nr 7 w Krakowie przy ul. Szlak) tłumaczyła nam, że w ten sposób oddajemy szacunek osobie o której i do której piszemy, a szacunek ten winniśmy okazać każdej osobie do której piszemy.
Z twego wykładu rozumiem, iż uczono mnie złych zasad pisowni. Tyle, że trochę późno dowiedziałem się o tym (zbyt późno Cię poznałem). Po prostu, nie potrafię już zmienić swych wieloletnich nawyków. Nie chcę również narażać się na nieporozumienia. Szczęśliwie, nikt nie obrazi się gdy napiszę jego/jej zaimek z dużej litery.

>   Ukłony dla obojga pokłóconych.
Dziękuję. Ukłony i serdeczne pozdrowienia dla Ciebie Zbysiu.
21-12-2008 02:48 
 Ocena 1 na 1
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)

>Z twego wykładu rozumiem, iż uczono mnie złych zasad pisowni.
   Nie "złych", lecz - powiedzmy - przesadnych. Też mnie tak uczono.

   PS. Jeśli jeszcze kiedyś będę mijał Martha`s Vineyard (punkt obowiązkowy), to skieruję się na nord, zamiast do Jankee. Zdaje się, że Hudsonem można dopłynąć do Ontario?
.
czes (4083 punktów)
>   PS. Jeśli jeszcze kiedyś będę mijał Martha`s Vineyard (punkt obowiązkowy), to skieruję się na nord, zamiast do Jankee. Zdaje się, że Hudsonem można dopłynąć do Ontario?

Zaciekawiło mnie to. Mam dobry atlas samochodowy i średniej jakości - geograficzny.
Starałem się "płynąć" rzeką Hudson od Martha's Vineyard na północ. Jest pewne, że Hudson nie dociera do Ontario. Dochodzi natomiast (chyba) do Quebeck-u, gdzieś do Montrealu lub w jego pobliże (moje mapy nie są zbyt czytelne). W każdym razie, od M.V. do Montrealu jest ponad 500 km drogą wodną. Z Montrealu do Toronto jest następne ponad 500 km, tym razem ładną autostradą.
Tak czy inaczej, troszkę daleko abym ośmielił się zaprosić Cię/cię na kawę.
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)

   Tak tylko palnąłem... Chociaż, ściśle biorąc, wybór drogi śródlądowej musiałbym zacząć na south od Marcinej Winnicy, niestety w Nowym Jorku lub Yonkers. Stamtąd Hudsonem do Troy, kanałem i rzeką Mohawk do Oswego i jeziora Ontario przez Oneidę. Można by też dalej wzdłuż brzegu Ontario do Rochester, ale dalej nie warto - dalej jest Niagara Falls i nie wiem, czy dałoby się ominąć skok na dół...
   Też nie mam dokładnych map wewnętrznych szlaków wodnych. Ale głowa do góry, Czesiu, mam kogo spytać.
   Jeżeli zajdzie potrzeba.
.
22-12-2008 00:13 
 Ocena 1 na 1
czes (4083 punktów)
To do ... zobaczenia.
28-12-2008 18:32 
 Ocena-1 na 1
czes (4083 punktów)
Ta wypowiedź została "nagrodzona" minusem przez Konowala.
Ciekaw jestem na jakie oceny zasługują jego wypowiedzi?
28-12-2008 18:27 
 Ocena-1 na 1
czes (4083 punktów)
Głos negatywny otrzymałem od Konowala.
(podaję jako informację dla rozsądnych forumowiczów)
Konowal (6291 punktów)
Ad. 1 - bo chrześcijanie miłosierni są
Ad. 2 - wydaje mi się że każdy niewierzący jest ateistą - bo niby kim innym ?

Oczywiście różne są losy i drogi osób, szkoda że nie rozmawia się o świętych KK którzy dają pozytywny przykład wychowania chrześcijańskiego i jestem pewny że jest ich więcej niż tych o negatywnym wydźwięku.

Ad 3. Masz rację z tym zamieszaniem - tyle że jakoś nie słychać że się inne religie czy mniejszości obrażają. Przynajmniej do mnie nie dotarły echa takich spraw, zaś na porządku dziennym jest że jacyś ateiści, lewakowie itp. ciągle maja jakieś zastrzeżenia. Czyli mniejszość chce narzucić wolę większości - gdzie tu sens i logika ?

Co do państwa to mamy całkiem inne podejście do niego. Dla mnie państwo to my - ludzie tu żyjący, którzy mają jakieś poglądy i wyznają jakieś religie. Ja nie chcę Państwa dla samego państwa tylko państwa dla ludzi. Ty jak widzę preferujesz twór oderwany od ludzi, teoretycznie neutralny światopoglądowo - tylko jak to chcesz osiągnąć? Jak rządziła lewica to były programy lewicowe jak Pis to pisowskie itd. Nie ma czegoś takiego jak państwo neutralne- bo państwo tworzą ludzie. Co z tego że Kwach czy Lech oddał legitymacje ?? to co uważasz że byli neutralni ??

Rozwiązanie jest proste - likwidacja MEN - szkolnictwo prywatne i wtedy wybierasz jaką chcesz szkołę - może nawet tam być dyrektorem Dalajlama i nic nikomu do tego.


Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
19-12-2008 10:10 
 Ocena 6 na 6
wojtek (1061 punktów)
>podejrzewam że w Kanadyjskiej konstytucji tak jak i w naszej jest prawo do wolności wyznania - to czego u licha ja nie mogę tego manifestować w szkole ??!!

Ponieważ szkoła jest miejscem publicznym, a wyznanie, prywatną sprawą obywateli.

>ateiści są jak pies ogrodnika - nie mają symboli to innym zabraniają ich nosić wieszac itp.

Ktoś Ci broni w mieszkaniu wieszać sobie krzyże, albo zafundować tapety z wizerunkiem Jana Pawła II itp?

>właściwie to mają ale wstyd je nosić - lenin, Mao, Che Gewara, Pol Pot ........

Nie mógłbyś czegoś nowego wymyślić? Bo ciągłe powtarzanie tego samego, jacy to ateiści są źli, trochę nudnawe się robi. A może najpierw przyjrzyj się z łaski swojej zbrodniarzom Chrześcijańskim? Wypadałoby chyba zacząć od własnego "podwórka".
20-12-2008 04:12 
 Ocena 4 na 4
czes (4083 punktów)
>>właściwie to mają ale wstyd je nosić - lenin, Mao, Che Gewara, Pol Pot ........
>Nie mógłbyś czegoś nowego wymyślić? Bo ciągłe powtarzanie tego samego, jacy to ateiści są źli, trochę nudnawe się robi. A może najpierw przyjrzyj się z łaski swojej zbrodniarzom Chrześcijańskim? Wypadałoby chyba zacząć od własnego "podwórka".

Witaj Wojtek,
Kilka miesięcy temu ostrzegałeś mnie przed wdawaniem się w dyskusję z nieprzyjemnym typem (i miałeś rację).
Teraz ja Cię ostrzegam przed Konowalem. Kliknij na zbiór jego wypowiedzi i przeczytaj kilka. Sam się przekonasz kto zacz. On nie rozumie tekstu pisanego, a jego wariacje myślowe są na poziomie pijaczyny po kilku dużych piwach.
Szkoda czasu!
Jak zwykle, serdecznie pozdrawiam. Czesiek
Konowal (6291 punktów)

>.... a jego wariacje myślowe są na poziomie pijaczyny po kilku dużych piwach.
>Szkoda czasu!
>Jak zwykle, serdecznie pozdrawiam. Czesiek
>
prawdziwa socjalistyczna czujność, jak za starych dobrych czasów - tak trzymać towarzyszu


Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
25-12-2008 17:35 
 Ocena 2 na 2
czes (4083 punktów)
>prawdziwa socjalistyczna czujność, jak za starych dobrych czasów - tak trzymać towarzyszu

Konowale, nie istnieje lekarstwo na twoją głupotę.
Proś Boga aby ci pomógł. A może lepiej zamówić egzorcystę?
22-12-2008 11:57 
 Ocena 1 na 1
Konowal (6291 punktów)
>>podejrzewam że w Kanadyjskiej konstytucji tak jak i w naszej jest prawo do wolności wyznania - to czego u licha ja nie mogę tego manifestować w szkole ??!!
>Ponieważ szkoła jest miejscem publicznym, a wyznanie, prywatną sprawą obywateli.

mam prawo publicznie manifestować swoją religijność , tak jak homosie na ulicach - czyli miejscach publicznych

>>ateiści są jak pies ogrodnika - nie mają symboli to innym zabraniają ich nosić wieszac itp.
>Ktoś Ci broni w mieszkaniu wieszać sobie krzyże, albo zafundować tapety z wizerunkiem Jana Pawła II itp?

a ja jako obywatel z którego pieniędzy się buduje szkoły chce żeby w szkole wisiał krzyż

>>właściwie to mają ale wstyd je nosić - lenin, Mao, Che Gewara, Pol Pot ........
>Nie mógłbyś czegoś nowego wymyślić? Bo ciągłe powtarzanie tego samego, jacy to ateiści są źli, trochę nudnawe się robi. A może najpierw przyjrzyj się z łaski swojej zbrodniarzom Chrześcijańskim? Wypadałoby chyba zacząć od własnego "podwórka".

No to dawaj - wymień katolickich przywódców państw totalitarnych i podaj przy nich liczbę zabitych - dajmy na to w latach 1900-2000 kiedy to byli tacy ludzie jak Stalin, Mao , Pol-pot, Castro, Kim ir sen. Czekam z niecierpliwością na to porównanie


Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
22-12-2008 17:30 
 Ocena 6 na 6
wojtek (1061 punktów)
>mam prawo publicznie manifestować swoją religijność , tak jak homosie na ulicach - czyli miejscach publicznych

Jest spora różnica pomiędzy Twoją sytuacją a sytuacją homoseksualistów. Podejrzewam, że homoseksualiści nie manifestowaliby niczego, gdyby im Twój kościółek nie wpierniczał się na siłę w prywatne życie. Tobie natomiast nikt w prywatne życie się nie wtrąca, problem w tym, że Tobie po prostu nie wystarcza, że zupełnie spokojnie możesz chodzić do kościoła, wyznawać swoją wiarę i być religijnym człowiekiem. Nie, Ty jeszcze koniecznie musisz się z tym obnosić!
Człowieku uświadom sobie wreszcie, że nie żyjesz sam w tym kraju i, że są ludzie którym mogą przeszkadzać Twoje manifestacje, co z kolei może prowadzić do konfliktów . Ale co tam inni, przecież Konował ze swoimi zachciankami jest najważniejszy! Czego Ty chcesz właściwie, państwa wyznaniowego?

>a ja jako obywatel z którego pieniędzy się buduje szkoły chce żeby w szkole wisiał krzyż

Znów te Twoje zachcianki ... Równie dobrze mógłbyś napisać, że skoro z Twoich pieniędzy finansowane są środki komunikacji miejskiej to w każdym autobusie musi siedzieć katabas piejący kazanie, czy ktoś tego chce czy nie, bo Tobie się tak podoba.
Ja też płacę na te same szkoły i nie życzę sobie tam krzyży (stosowne miejsca na krzyże macie gdzie indziej). Ponadto z moich podatków budowane są kościoły i wypłacana jest pensja dla katechetów i plebanów uczących w szkołach religii. Szkoła jest podmiotem publicznym natomiast kościół, prywatnym. Istnieje (teoretyczny) rozdział kościoła od państwa i państwa od kościoła. Więc z jakiej racji ja płacę za coś z czego nie korzystam i na co płacić w ogóle nie powinienem, a Ty jeszcze w klasach szkół publicznych krzyże masz ochotę wieszać?

>No to dawaj - wymień katolickich przywódców państw totalitarnych i podaj przy nich liczbę zabitych - dajmy na to w latach 1900-2000 kiedy to byli tacy ludzie jak Stalin, Mao , Pol-pot, Castro, Kim ir sen. Czekam z niecierpliwością na to porównanie

Hola, hola Panie Konował, dlaczegóż to niby w latach 1900-2000? Bo Tobie tak wygodnie? Czyżby dla Ciebie życie człowieka żyjącego między 1900-2000 było więcej warte niż życie ludzi żyjących wcześniej, a może tych zabitych przez teistów już nie masz ochoty zauważyć, łaskawco? Poza tym jeśli piszesz o zbrodniach ateizmu to dla równowagi należałoby napisać nie tylko o zbrodniach Chrześcijaństwa (co wcześniej zasugerowałem) a raczej o wszystkich zbrodniach teizmu. Jeśli masz ochotę na licytację, na ilość zabitych, to Cię rozczaruje bo to nie mam ochoty się przekrzykiwać. Mam zbyt dużo szacunku dla ludzi których wykończył reżim komunistyczny oraz Tych którzy padli ofiarą prześladowań religijnych. Może dla Ciebie, chorobliwa chęć udowodnienia swoich racji nie wzdraga się przed porównaniami ilości wymordowanych, ale ja "bawić" się w ten sposób nie mam ochoty. Do tego to znajdź sobie kogoś na swoim poziomie. To co napisałem, iż "wypadałoby zacząć od własnego podwórka" nie było spowodowane chęcią tworzenia żadnych, chorych porównań tylko sugestią, iż w historii świata krew przelewali tak teiści jak i ateiści. Trzeba tylko z pokorą umieć na ten fakt popatrzeć zamiast od razu pisać bzdurne teksty w rodzaju: " Ateiści są źli, bo wymordowali więcej osób, a teiści dobrzy, bo wymordowali mniej".

Żegnam.
Konowal (6291 punktów)
>>mam prawo publicznie manifestować swoją religijność , tak jak homosie na ulicach - czyli miejscach publicznych
>Jest spora różnica pomiędzy Twoją sytuacją a sytuacją homoseksualistów. Podejrzewam, że homoseksualiści nie manifestowaliby niczego, gdyby im Twój kościółek nie wpierniczał się na siłę w prywatne życie.

no ale jakieś przykłady - kogoś do kościoła zaciągnęli czy co? Zresztą zmieniasz temat bo chodzi o sytuację w szkole więc trudnoby było znaleźć kogokolwik kto by się zgodził na manifestowanie w jakikolwiek sposób zachowań homoseksualnych w szkole.

>Tobie natomiast nikt w prywatne życie się nie wtrąca, problem w tym, że Tobie po prostu nie wystarcza, że zupełnie spokojnie możesz chodzić do kościoła, wyznawać swoją wiarę i być religijnym człowiekiem. Nie, Ty jeszcze koniecznie musisz się z tym obnosić!

no pewnie że koniecznie - bo przecież mamy głosić nasza wiarę innym , żeby mogli być zbawieni Niemniej nie ma zakazu obnoszenia się ze swoją religijnością - na razie przynajmniej. Nit też nie zabrania obnosić się ateistom ze swoim ateizmem.

>Człowieku uświadom sobie wreszcie, że nie żyjesz sam w tym kraju i, że są ludzie którym mogą przeszkadzać Twoje manifestacje, co z kolei może prowadzić do konfliktów . Ale co tam inni, przecież Konował ze swoimi zachciankami jest najważniejszy! Czego Ty chcesz właściwie, państwa wyznaniowego?

tak samo jak niektóre manifestacje mi przeszkadzają - z tego wniosek płynie prosty - jak najmniej państwa w życiu publicznym i prywatnym - i tego chcę państwa minimum - a niech wtedy każdy u siebie manifestuje co chce

>>a ja jako obywatel z którego pieniędzy się buduje szkoły chce żeby w szkole wisiał krzyż
>Znów te Twoje zachcianki ... Równie dobrze mógłbyś napisać, że skoro z Twoich pieniędzy finansowane są środki komunikacji miejskiej to w każdym autobusie musi siedzieć katabas piejący kazanie, czy ktoś tego chce czy nie, bo Tobie się tak podoba.

to już nadinterpretacja moich zachcianek

>Ja też płacę na te same szkoły i nie życzę sobie tam krzyży (stosowne miejsca na krzyże macie gdzie indziej). Ponadto z moich podatków budowane są kościoły i wypłacana jest pensja dla katechetów i plebanów uczących w szkołach religii. Szkoła jest podmiotem publicznym natomiast kościół, prywatnym. Istnieje (teoretyczny) rozdział kościoła od państwa i państwa od kościoła. Więc z jakiej racji ja płacę za coś z czego nie korzystam i na co płacić w ogóle nie powinienem, a Ty jeszcze w klasach szkół publicznych krzyże masz ochotę wieszać?

płacisz tak samo jak ja prawem kaduka - dlatego szkolnictwo powinno być prywatne i wszystkie te problemy znikną, bo każdy będzie płacił za to co chce

>>No to dawaj - wymień katolickich przywódców państw totalitarnych i podaj przy nich liczbę zabitych - dajmy na to w latach 1900-2000 kiedy to byli tacy ludzie jak Stalin, Mao , Pol-pot, Castro, Kim ir sen. Czekam z niecierpliwością na to porównanie
>Hola, hola Panie Konował, dlaczegóż to niby w latach 1900-2000? Bo Tobie tak wygodnie?

bo mnie włąśnie chodzi o ten okres gdzie niejako państwowo odchodziło się od religii na rzecz modelów państwa bez boga i ci przedstawiciele są przykładami skrajności do czego to prowadziło - analogiczne dyktatury które można uznać za proreligijne spowodowały o wiele mniej ofiar. Wcześniejsze okresy raczej należy rozwarzać w innych kategoriach.

> Czyżby dla Ciebie życie człowieka żyjącego między 1900-2000 było więcej warte niż życie ludzi żyjących wcześniej, a może tych zabitych przez teistów już nie masz ochoty zauważyć, łaskawco? Poza tym jeśli piszesz o zbrodniach ateizmu to dla równowagi należałoby napisać nie tylko o zbrodniach Chrześcijaństwa (co wcześniej zasugerowałem) a raczej o wszystkich zbrodniach teizmu. Jeśli masz ochotę na licytację, na ilość zabitych, to Cię rozczaruje bo to nie mam ochoty się przekrzykiwać. Mam zbyt dużo szacunku dla ludzi których wykończył reżim komunistyczny oraz Tych którzy padli ofiarą prześladowań religijnych. Może dla Ciebie, chorobliwa chęć udowodnienia swoich racji nie wzdraga się przed porównaniami ilości wymordowanych, ale ja "bawić" się w ten sposób nie mam ochoty. Do tego to znajdź sobie kogoś na swoim poziomie. To co napisałem, iż "wypadałoby zacząć od własnego podwórka" nie było spowodowane chęcią tworzenia żadnych, chorych porównań tylko sugestią, iż w historii świata krew przelewali tak teiści jak i ateiści. Trzeba tylko z pokorą umieć na ten fakt popatrzeć zamiast od razu pisać bzdurne teksty w rodzaju: " Ateiści są źli, bo wymordowali więcej osób, a teiści dobrzy, bo wymordowali mniej".
>Żegnam.

nie pisałem że teiści są dobrzy - niemniej socjalizm/komunizm dla których to ateizm był sztandarowym wyznaniem pchną te systemy w nieciekawą stronę działalności.


Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
22-12-2008 21:45 
 Ocena 4 na 4
Sylwek (15472 punktów)
>mam prawo publicznie manifestować swoją religijność , tak jak homosie na ulicach - czyli miejscach publicznych
"Homosie"jak raczyłeś ich nazwać za publiczną manifestację uczuć prawdopodobnie zostaliby znieważeni i/lub pobici.
W głowie ci się nie mieści ze państwo nie jest od religijnej edukacji dzieci?
Konowal (6291 punktów)
>>mam prawo publicznie manifestować swoją religijność , tak jak homosie na ulicach - czyli miejscach publicznych
>"Homosie"jak raczyłeś ich nazwać za publiczną manifestację uczuć prawdopodobnie zostaliby znieważeni i/lub pobici.

ja nie popieram takich zachowań i z tego co wiem KK też nie popiera przemocy

>W głowie ci się nie mieści ze państwo nie jest od religijnej edukacji dzieci?

oczywiście że mieści tyle że jak na razie państwo zabiera PRZYMUSOWO mi kasę na edukację moich dzieci to chyba mam prawo wymagać żeby edukowało ich tak jak ja bym chciał - czy to tak trudno pojąć ?


Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
22-12-2008 22:01 
 Ocena 4 na 4
pike70 (214 punktów)

>mam prawo publicznie manifestować swoją religijność , tak jak homosie na ulicach - czyli miejscach publicznych

Ależ Wy bez ustanku manifestujecie swoją religijność. Te wszystkie procesje, święta kościelne, gadające głowy kapłanów o tym jak ważne jest każde z tych świąt, i że przydałoby się jeszcze Trzech Króli. Gadanie o tym co mi wolno, a czego nie... I gdzie w tym wszystkim jakiś głos rozsądku? Głos racjonalistów?
Konowal (6291 punktów)
jak to stare przysłowie pszczół mówi - nie samym chlebem człowiek żyje więc może w życiu nie jest najważniejszy racjonalizm


Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
23-12-2008 00:18 
 Ocena 5 na 5
czes (4083 punktów)

>No to dawaj - wymień katolickich przywódców państw totalitarnych i podaj przy nich liczbę zabitych - dajmy na to w latach 1900-2000 kiedy to byli tacy ludzie jak Stalin, Mao , Pol-pot, Castro, Kim ir sen.

Z obrzydzeniem podaję ci informację:
Hitler był katolikiem (a jego przydupasy protestantami lub katolikami), a Stalin nawet absolwentem seminarium duchownego.
Trudno aby Mao był katolikiem gdy jego 1 miliard i 300 milionów podwładnych było/jest niewierzącymi (zakładam, że jakiś ułamek procenta Chińczyków w coś tam wierzy).
Podobnie z innymi przywódcami wymienionymi przez ciebie. A to, że w ogóle byli niewierzącymi, to chyba byłoby ci trudno wykazać na podstawie wiarygodnych dokumentów.
A na zakończenie, musiałbyś udowodnić jaki jest związek między światopoglądem wymienionych przez ciebie, a ich działalnością. A mówiąc językiem bardziej dla ciebie zrozumiałym; udowodnij, że to ateizm tych ludzi zrobił z nich morderców.
Wydaje mi się, że znacznie łatwiej byłoby udowodnić zbrodnie popełnione pod wpływem religii, szczególnie katolickiej. Aby nie szukać daleko (bo co ty możesz wiedzieć o wyprawach krzyżowych czy świętej inkwizycji ?), wspomnę tylko o Jedwabnem i Kielcach.

Podkreślam, powyższe napisałem sprowokowany twymi aroganckimi wypowiedziami, pisałem to ze wstrętem.

My racjonaliści prezentujemy humanistyczny ateizm. Propagujemy wzajemne zrozumienie, szacunek, tolerancję bez względu na światopogląd, preferencje seksualne, płeć, rasę.

Czy ty i tacy jak ty mogą to zrozumieć?
23-12-2008 01:30 
 Ocena 5 na 5
Małgorzata (3242 punktów)
>a ja jako obywatel z którego pieniędzy się buduje szkoły chce żeby w szkole wisiał krzyż

   Sądząc po tym co i jak piszesz, nie wydaje mi się, żebyś wydał choć złotówkę na budowę jakiejkolwiek szkoły w tym kraju. Robisz błędy ortograficzne, stylistyczne i interpunkcyjne. I pomyśleć, że moje pieniądze wydawane są na szkoły, w których wiesza się krzyże i nic poza tym. Pomsta.

>No to dawaj - wymień katolickich przywódców państw totalitarnych i podaj przy nich liczbę zabitych - dajmy na to w latach 1900-2000 kiedy to byli tacy ludzie jak Stalin, Mao , Pol-pot, Castro, Kim ir sen. Czekam z niecierpliwością na to porównanie

   Ja zaś czekam z niecierpliwością na podanie przez Ciebie liczby zabitych (choćby w czasie drugiej wojny światowej) na przykład Żydów, którzy zginęli na rozkaz katolickich przywódców państw totalitarnych. Poradzisz sobie z tym problemem?

   Pozdrawiam


kol jom hu hizdamnut chadasza
Konowal (6291 punktów)
>>a ja jako obywatel z którego pieniędzy się buduje szkoły chce żeby w szkole wisiał krzyż
>   Sądząc po tym co i jak piszesz, nie wydaje mi się, żebyś wydał choć złotówkę na budowę jakiejkolwiek szkoły w tym kraju. Robisz błędy ortograficzne, stylistyczne i interpunkcyjne. I pomyśleć, że moje pieniądze wydawane są na szkoły, w których wiesza się krzyże i nic poza tym. Pomsta.

niestety jako podatnik (a nie pracuje w budżetówce) co miesiąc od paru lat płacę na różne socjały w większości wbrew mej woli.

tak jak Ty nie chcesz wydawać pieniędzy na szkoły gdzie się wiesza krzyże , ja nie chcę wydawać pieniędzy na szkoły gdzie się zabrania wieszać krzyże

>>No to dawaj - wymień katolickich przywódców państw totalitarnych i podaj przy nich liczbę zabitych - dajmy na to w latach 1900-2000 kiedy to byli tacy ludzie jak Stalin, Mao , Pol-pot, Castro, Kim ir sen. Czekam z niecierpliwością na to porównanie
>   Ja zaś czekam z niecierpliwością na podanie przez Ciebie liczby zabitych (choćby w czasie drugiej wojny światowej) na przykład Żydów, którzy zginęli na rozkaz katolickich przywódców państw totalitarnych. Poradzisz sobie z tym problemem?

ależ oczywiście że nie znam takiej liczby jednak na pewno stalin z hitlerem więcej ludzi innych narodowości wybili - ale i tak nie wiem czego to ma dowieść

PS. mam dysortografię, dysleksję, itp. rzeczy które są tak modne w dzisiejszej szkole - niestety w PRL nikt o czymś takim nie słyszał

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
26-12-2008 20:49 
 Ocena 3 na 3
czes (4083 punktów)
>No to dawaj - wymień katolickich przywódców państw totalitarnych i podaj przy nich liczbę zabitych - dajmy na to w latach 1900-2000 kiedy to byli tacy ludzie jak Stalin, Mao , Pol-pot, Castro, Kim ir sen. Czekam z niecierpliwością na to porównanie

To TYpostawiłeś na forum ten obrzydliwy temat. W prostacki sposób próbujesz wiązać zbrodnicze poczynania degeneratów z humanistycznym ateizmem racjonalistów z tego forum.

Podałem ci nazwiska dwóch największych "katolickich" zbrodniarzy w europejskiej historii nowożytnej, wspomniałem o polskich katolikach mordujących innowierców.
Małgorzata zadała ci niezbyt trudne pytanie odnośnie ilości ofiar, tj. ilości Żydów wymordowanych przez katolickich przywódców krajów europejskich.

Ciekawe, że nie próbujesz nawet ustosunkować się do tych poważnych problemów, a w tym samym czasie i w tym samym wątku, umieszczasz bzdurne i niczym nie podparte uwagi odnośnie mej socjalistycznej czujności i nazywasz mnie towarzyszem. Jeżeli masz czas na takie głupoty, to może znajdziesz też chwilę aby poważnie odpowiedzieć na poważne stwierdzenia.

Aby ci się nie nudziło, rozszerzę listę katolickich "herosów":
- Franisco Franco
- ks.Josef Tiso
- Augusto Pinochet
- Manuel Noriega
- o. Miroslav Filipovic
- Ante Pavelic
- Antonio Salazar.
- Mussolini i wielu innych.
Nie zapominaj o chrześcijańskich przywódcach krajów, którzy "zaopiekowali" się Dreznem, Hamburgiem, Hiroszimą, Nagasaki, Wietnamem. Pamiętaj też o bogobojnej mafii sycylijskiej.
Dym i zapach krwi zaczadził ci umysł?
Chcesz się nam dogryźć wykorzystując tanią sztuczkę i wymieniając ateistów, rówieśników swego dziadka?
Ateizm istnieje ponad 3000 lat!
Kompromitujesz się każdym swym słowem.

Ważna uwaga dla innych/rozsądnych katolików czytających powyższy tekst;
Nie twierdzę, że katolicyzm miał jakikolwiek wpływ na zbrodnicze poczynania ww. przywódców . Moja odpowiedź to próba wykazania Konowalowi jak głupie i bezsensowne są jego wypowiedzi. (Zapewne naiwnością z mej strony jest nadzieja, iż może on cokolwiek zrozumieć.)
26-12-2008 21:16 
 Ocena 3 na 3
Wojtek (3465 punktów)
Do Panów: Konowała i Czesa,

Niniejszy wątek traktuje o szkolnym hymnie. Dyskusje na temat socjalizmu, faszyzmu i zbrodniarzy warto może przenieść do oddzielnego wątku. Nadto pragnę nadmienić, że o ile Panów dysputy na powyższe tematy są mi obojętne, o tyle styl niektórych wypowiedzi już nie. Upraszam Panów o wstrzemięźliwość w wypowiadaniu się na temat interlokutora. Już dosyć długo toleruję wzajemne przepychanki, nie zamierzam przedłużać tej sytuacji. Słowa "upraszam" użyłem wyłącznie z wrodzonej grzeczności - jeśli użytkownicy w tym wątku, tak zawzięcie usiłujący się dogadać mimo braku perspektyw na porozumienie, nie zaprzestaną osobistych wycieczek, w myśl regulaminu tego forum udzielę im 3-dniowego urlopu od stukania w klawiaturę. Sugeruję nie sprawdzać mojej konsekwencji w działaniu.

W kwestii zbrodniarzy i ofiar (już niemoderacyjnie). Zbrodniczość, moim zdaniem, nie zależy od wyznania, czy jego braku. Jednak, zbrodniarzy wierzących jest więcej. Z prostej przyczyny - więcej jest osób wierzących. To prawda, że wyznanie determinuje często wybór ofiary. Wiara musi mieć jakiś obiekt, na którym można skupić negatywne emocje wyznawców. Zły, szatan, czy cokolwiek innego, póki jest abstrakcyjnym marnie przemawia do wyobraźni. Co innego Żyd, gej, prostytutka, Indianin. Tych można dotknąć, pociąć na kawałki, podsmażyć na grillu. Wot i cała tajemnica.

Pozdrawiam


ejze kesem lehakic kol boker lecidcha, Jona
26-12-2008 21:52 
 Ocena 1 na 1
czes (4083 punktów)
Witaj Wojtku,
Ani myślę testować twą konsekwencję.
Za twą wypowiedź w sprawie zbrodniarzy, daję Ci plus.
Pozdrawiam. Czesiek
28-12-2008 19:25 
 Ocena 2 na 2
Konowal (6291 punktów)

Ad 1. Właśnie teraz dotarłem do tej wypowiedzi - jeżeli ktoś wskaże moją wypowiedź, z nieuzasadnioną wycieczką osobistą, chętnie przeproszę. Nie dyskutuję sam z sobą więc jeżeli ktoś nie chce ze mną dyskutować, nie musi mnie obrażać, a wystarczy nie odpowiadać na moje posty. Chętnie poddam się ocenie Moderatora, bo po to jesteście, ale nie zamierzam milczeć jeżeli ktoś non stop czyni wycieczki osobiste i to w innych wypowiedziach i tematach.

Ad 2. a ja właśnie z tymi tezami się nie zgadzam, ale to nie ten temat więc nie będę pisał.


Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
28-12-2008 19:41 
 Ocena 2 na 2
Wojtek (3465 punktów)
>Ad 1. Właśnie teraz dotarłem do tej wypowiedzi - jeżeli ktoś wskaże moją wypowiedź, z nieuzasadnioną wycieczką osobistą, chętnie przeproszę. Nie dyskutuję sam z sobą więc jeżeli ktoś nie chce ze mną dyskutować, nie musi mnie obrażać, a wystarczy nie odpowiadać na moje posty. Chętnie poddam się ocenie Moderatora, bo po to jesteście, ale nie zamierzam milczeć jeżeli ktoś non stop czyni wycieczki osobiste i to w innych wypowiedziach i tematach.

Forum nie jest od osobistych wycieczek i odpowiadania na nie. Forum jest od dyskusji. Z tego właśnie powodu obaj Panowie zostaliście zablokowani na 3 dni. Jeśli nie jest Pan w stanie powstrzymać się w odpowiedziach na zaczepki - proszę się liczyć z konsekwencjami. Takie są tego forum zasady. Nie rozstrzygam, kto jest bardziej złośliwy w swych wypowiedziach. Stwierdzam jedynie, że obaj Panowie śmiecą, wpisując treści nie na temat. I wyłącznie to mnie interesuje.

Pozdrawiam


ejze kesem lehakic kol boker lecidcha, Jona
19-12-2008 10:45 
 Ocena 10 na 10
Adam Wojtkiewicz (3958 punktów)
>ateiści są jak pies ogrodnika - nie mają symboli to innym zabraniają ich nosić wieszac itp. , właściwie to mają ale wstyd je nosić - lenin, Mao, Che Gewara, Pol Pot ........

To jest osobista zniewaga.
Jestem ateistą o poglądach liberalno-demokratycznych, i nie jestem jedyny.
20-12-2008 04:02 
 Ocena 2 na 2
czes (4083 punktów)
>>ateiści są jak pies ogrodnika - nie mają symboli to innym zabraniają ich nosić wieszac itp. , właściwie to mają ale wstyd je nosić - lenin, Mao, Che Gewara, Pol Pot ........
>To jest osobista zniewaga.

Powyższą wypowiedź Konowala zgłosiłem moderatorom jako "nadużycie" , tj. "znieważenie osoby".
Sugeruję i proszę abyś zrobił to samo. Jestem zmęczony tym hasaniem bezczelnych typów/gówniarzy po naszym forum.

Pozdrawiam. Czesiek
22-12-2008 12:50 
 Ocena 1 na 3
Konowal (6291 punktów)
> Jestem zmęczony tym hasaniem bezczelnych typów/gówniarzy po naszym forum.

to jest dopiero osobista zniewaga

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
22-12-2008 21:47 
 Ocena 4 na 4
Sylwek (15472 punktów)
>> Jestem zmęczony tym hasaniem bezczelnych typów/gówniarzy po naszym forum.
>to jest dopiero osobista zniewaga

To jest nazywanie rzeczy po imieniu. Twoje posty przesycone są pogardą dla ateistów. Pokazujesz tylko jak wielką mają rację ludzie przekonani o moralnej karłowatości nazbyt często związanej z katolickością.
22-12-2008 12:48 
 Ocena 1 na 1
Konowal (6291 punktów)
>>ateiści są jak pies ogrodnika - nie mają symboli to innym zabraniają ich nosić wieszac itp. , właściwie to mają ale wstyd je nosić - lenin, Mao, Che Gewara, Pol Pot ........
>To jest osobista zniewaga.
>Jestem ateistą o poglądach liberalno-demokratycznych, i nie jestem jedyny.

no bez przesady, osobistych wycieczek nie urządzam - zaś moja wypowiedz opisuje pewną moją obserwację, zaś jakie kto ma poglądy nie ma tu nic do rzeczy,


Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
22-12-2008 13:23 
 Ocena 5 na 5
Adam Wojtkiewicz (3958 punktów)
>>>ateiści są jak pies ogrodnika - nie mają symboli to innym zabraniają ich nosić wieszac itp. , właściwie to mają ale wstyd je nosić - lenin, Mao, Che Gewara, Pol Pot ........
>>To jest osobista zniewaga.
>>Jestem ateistą o poglądach liberalno-demokratycznych, i nie jestem jedyny.
>no bez przesady, osobistych wycieczek nie urządzam - zaś moja wypowiedz opisuje pewną moją obserwację, zaś jakie kto ma poglądy nie ma tu nic do rzeczy,

Jak to nie ma nic do rzeczy. Najpierw piszesz, że ateiści (czyli ludzie o poglądach ateistycznych) mają idoli takich jak Che Quevara, Pol Pot, Lenin. Czyli morderców i bandytów. Tym samym mnie obrażasz. Jeśli ja bym napisał że ludzie o twoich poglądach mają za idoli Pinocheta czy też Szwadrony Śmierci ewentualnie Hitlera, to nie poczułbyś się dotknięty? Skąd ci się wzięła taka debilna obserwacja że ateiści mają takich idoli? I jakim cudem to nie jest na temat czyichś poglądów?

>
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie


Twoim motto powinno być raczej - "myślenie albo zdrowie, wybrałem zdrowie."
23-12-2008 00:35 
 Ocena 2 na 2
czes (4083 punktów)
> ... Skąd ci się wzięła taka debilna obserwacja że ateiści mają takich idoli? I jakim cudem to nie jest na temat czyichś poglądów?
"debilna obserwacja" - zaraz się dowiesz, że to osobista zniewaga.
Ja dodam tylko, że większość jego obserwacji, poglądów, wypowiedzi są debilne.

>>
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie

>Twoim motto powinno być raczej - "myślenie albo zdrowie, wybrałem zdrowie."
Kilka dni temu tłumaczyłem Konowalowi, iż jego motto jest "debilne".
Jesteś bardziej konstruktywny niż ja, podałeś mu projekt lepszego. Brawo dla Ciebie.
To mi się podoba:

"MYŚLENIE ALBO ZDROWIE, WYBRAŁEM ZDROWIE" - KONOWAL
Małgorzata (3242 punktów)
>Ja dodam tylko, że większość jego obserwacji, poglądów, wypowiedzi są debilne.

   Skoro tak uważasz, to z jakiego ważnego dla siebie powodu wymieniasz z nim posty?

>Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
>>Twoim motto powinno być raczej - "myślenie albo zdrowie, wybrałem zdrowie."
>Kilka dni temu tłumaczyłem Konowalowi, iż jego motto jest "debilne".
>Jesteś bardziej konstruktywny niż ja, podałeś mu projekt lepszego. Brawo dla Ciebie.
>To mi się podoba:
>"MYŚLENIE ALBO ZDROWIE, WYBRAŁEM ZDROWIE" - KONOWAL

   Nie jest rzeczą chwalebną wyśmiewanie się z treści cudzej stopki. Podyskutujesz z moją? Kol jom hu hizdamnut chadasza (w polskiej transkrypcji) po hebrajsku znaczy: Każdy dzień to kolejna szansa. Masz coś do powiedzenia w tej sprawie?

   Pozdrawiam


kol jom hu hizdamnut chadasza
23-12-2008 03:06 
 Ocena 2 na 2
czes (4083 punktów)
>>Ja dodam tylko, że większość jego obserwacji, poglądów, wypowiedzi są debilne.
>   Skoro tak uważasz, to z jakiego ważnego dla siebie powodu wymieniasz z nim posty?

Próbowałem zakończyć wymianę postów z Konowalem. Odmówił. Popatrz tutaj www.racjonalista.pl/forum.php/s,172610#w172997
Można powiedzieć, iż jestem niekonsekwentny, a irytacja/złość czasami przyćmiewa mój umysł.
Zasanawiam się "z jakiego ważnego dla siebie powodu wymieniam z nim posty". Dosyć trudne, ciekawe pytanie. A z jakiego ważnego powodu jestem na tym forum? Dlaczego wymieniam posty z kimkolwiek? Dlaczego odpowiadam na twój post? Generalna odpowiedź będzie brzmiała; lubię wymianę poglądów. A jeżeli twoje pytanie ograniczymy tylko do Konowala, odpowiem iż tak irytuje mnie swymi wypowiedziami, że nie potrafię udawać obojętnego (może to nie jest zbyt racjonalne podejście do sprawy ale tak już mam).

>>Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
>>>Twoim motto powinno być raczej - "myślenie albo zdrowie, wybrałem zdrowie."
>>Kilka dni temu tłumaczyłem Konowalowi, iż jego motto jest "debilne".
>>Jesteś bardziej konstruktywny niż ja, podałeś mu projekt lepszego. Brawo dla Ciebie.
>>To mi się podoba:
>>"MYŚLENIE ALBO ZDROWIE, WYBRAŁEM ZDROWIE" - KONOWAL
>   Nie jest rzeczą chwalebną wyśmiewanie się z treści cudzej stopki.

Zgaduję, iż nie czytałaś większej ilości wypowiedzi Konwala. Zapewne nie widziałaś mego postu, w którym to tłumaczyłem mu jak bezsensowne są jego wypowiedzi, a za przykład wziąłem i rozebrałem na czynniki pierwsze właśnie jego stopkę (i nie było to żadne wyśmiewanie, to było coś w rodzaju koleżeńskiej porady). Link do tej wypowiedzi znajduje się we wspomnianym wyżej poście, którym to próbowałem pożegnać się z Konowalem. Dlatego "zaskoczyłem" gdy następna osoba zwróciła uwagę na treść tej stopki.
Niezależnie od wszystkiego, nie rozumiem twego stanowiska, niby dlaczego "nie jest rzeczą chwalebną wyśmiewanie się z treści cudzej stopki". Treść stopki to część postu, a post jest dobry lub zły. A zatem autor jest dobry lub zły. Jeżeli jest tak zły, że aż śmieszny, to można go wyśmiać.

>Podyskutujesz z moją? Kol jom hu hizdamnut chadasza (w polskiej transkrypcji) po hebrajsku znaczy: Każdy dzień to kolejna szansa. Masz coś do powiedzenia w tej sprawie?

Ze stopką, nie. Z Tobą mogę (w miarę swych skromnych możliwości). Pytasz czy mam coś do powiedzenia w sprawie twej stopki. Mam.
"Każdy dzień to kolejna szansa" - dobre, podoba mi się.
Nie podoba mi się, że musiałem czekać tyle miesięcy abyś podała tłumaczenie tej pięknej myśli. Jak myślisz, ilu ludzi w Polsce zna hebrajski? Nawet ludzi żydowskiego pochodzenia?

>   Pozdrawiam
I ja Cię pozdrawiam.

>
kol jom hu hizdamnut chadasza

A może w nawiasie mogłabyś podać tłumaczenie?
Małgorzata (3242 punktów)
>Można powiedzieć, iż jestem niekonsekwentny, a irytacja/złość czasami przyćmiewa mój umysł.

   Trochę mnie to dziwi. Jak to możliwe, żeby tak rozsądny facet jak Ty; autor tych słów:
Cytat:
My racjonaliści prezentujemy humanistyczny ateizm. Propagujemy wzajemne zrozumienie, szacunek, tolerancję bez względu na światopogląd, preferencje seksualne, płeć, rasę.
jednocześnie napisał:
Cytat:
A zatem autor jest dobry lub zły. Jeżeli jest tak zły, że aż śmieszny, to można go wyśmiać
Widzę tu lekki zgrzyt. Nie irytuj się, po prostu. Twoja irytacja jest doskonałą pożywką dla różnej maści Konowałów, którzy czerpią z Twojej irytacji sporo satysfakcji.

>Zgaduję, iż nie czytałaś większej ilości wypowiedzi Konowala.

   Ależ czytałam! Czytam prawie wszystkie wypowiedzi uczestników tego forum. Takie moje moderacyjne zobowiązanie wobec was wszystkich.

>Nie podoba mi się, że musiałem czekać tyle miesięcy abyś podała tłumaczenie tej pięknej myśli. Jak myślisz, ilu ludzi w Polsce zna hebrajski? Nawet ludzi żydowskiego pochodzenia?

   Już kilka miesięcy temu podałam tłumaczenie tej pięknej myśli. Zgaduję, iż nie czytałeś wszystkich moich wypowiedzi na tym forum. Mam rację?

   Pozdrawiam Cię serdecznie

kol jom hu hizdamnut chadasza
24-12-2008 00:37 
 Ocena 1 na 1
czes (4083 punktów)
>... tak rozsądny facet jak Ty; ...
Oooooo! Urosłem dwa centymetry. Dziękuję.

>... Nie irytuj się, po prostu. Twoja irytacja jest doskonałą pożywką dla różnej maści Konowałów, którzy czerpią z Twojej irytacji sporo satysfakcji.
No cóż, nikt nie jest doskonały. Nawet ja. (moja żona "uwielbia" to moje powiedzonko)

>>Zgaduję, iż nie czytałaś większej ilości wypowiedzi Konowala.
>   Ależ czytałam! ...
I jeszcze Ci nie odbiło?! Ależ Ty musisz mieć stalowe nerwy. Podziwiam.

>   Już kilka miesięcy temu podałam tłumaczenie tej pięknej myśli. Zgaduję, iż nie czytałeś wszystkich moich wypowiedzi na tym forum. Mam rację?
Masz rację. Czytałem wiele twych wypowiedzi i zawsze mi się podobały. Wszystkich nie jestem w stanie przeczytać. Jestem zapracowanym, zagonionym człowiekiem. No i mam żonę .

>   Pozdrawiam Cię serdecznie
Ja również serdecznie Cię pozdrawiam.
czes (4083 punktów)
Małgosiu,
Będę pilnie śledził twoją dyskusję z Konowalem. Pali mnie ciekawość.
Pozdrawiam Cię.
Konowal (6291 punktów)
>>>>ateiści są jak pies ogrodnika - nie mają symboli to innym zabraniają ich nosić wieszac itp. , właściwie to mają ale wstyd je nosić - lenin, Mao, Che Gewara, Pol Pot ........
>>>To jest osobista zniewaga.
>>>Jestem ateistą o poglądach liberalno-demokratycznych, i nie jestem jedyny.
>>no bez przesady, osobistych wycieczek nie urządzam - zaś moja wypowiedz opisuje pewną moją obserwację, zaś jakie kto ma poglądy nie ma tu nic do rzeczy,
>Jak to nie ma nic do rzeczy. Najpierw piszesz, że ateiści (czyli ludzie o poglądach ateistycznych) mają idoli takich jak Che Quevara, Pol Pot, Lenin. Czyli morderców i bandytów. Tym samym mnie obrażasz.

pisze ogólnie a nie szczegółowo - zaś chyba nie zaprzeczysz że część ateistów ma takich idoli - Lenin i Che Gevara to po prostu ikony, ja uważam że większość. Może faktycznie do Józka i Pol Pota to obecni ateiści się jakoś odwracają , ale bez dwóch zdań przez spory okres czasu takimi ikonami byli.

> Jeśli ja bym napisał że ludzie o twoich poglądach mają za idoli Pinocheta

no może nie idolem , ale na pewno przywódcą dużego formatu (oczywiście z pewnymi wadami)

> czy też Szwadrony Śmierci ewentualnie Hitlera, to nie poczułbyś się dotknięty?

no wiesz Hitler to narodowy socjalista więc bliżej mu do ateizmu

> Skąd ci się wzięła taka debilna obserwacja że ateiści mają takich idoli? I jakim cudem to nie jest na temat czyichś poglądów?

no po prostu takie mam obserwacje - może Ty masz jakieś inne debilne obserwacje - zaś moje są takie a nie inne

>>
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie

>Twoim motto powinno być raczej - "myślenie albo zdrowie, wybrałem zdrowie."

a po tej wypowiedzi mam inna debilną obserwację jak racjonalistom kończą się argumenty to zaczynają obrażać


Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
01-01-2009 17:55 
 Ocena 2 na 2
Wojtek (3465 punktów)
Do Panów: Adama Wojtkiewicza i Konowała,

Dalsza wymiana uwag na temat "debilnych" poglądów skutkować będzie banem. Generalnie, dalsza dyskusja z użyciem zwrotów ad personam nie spotka się z moją akceptacją. Zbanuję wszystkich uczestników takiej dyskusji. Dalszych upomnień nie będzie.

Pozdrawiam



ejze kesem lehakic kol boker lecidcha, Jona
01-01-2009 18:31 
 Ocena 1 na 1
belvedere (5304 punktów)
(zablokowany)
>dalsza dyskusja z użyciem zwrotów ad personam nie spotka się z moją akceptacją.

   Mam pytanie: czy poniższe wypowiedzi webmastera zaliczają się do uwag typu ad personam ? Jeśli tak, proszę go upomnieć. I koniecznie na czerwono.

   "W tym momencie zniknąłeś z mapy ludzi rozumnych."

   "Gdybyś wiedział, jak małym człowiekiem jest ten oszczerca, wyraziłbyś tylko współczucie dla jego rodziny."

   Oraz sakramentalne: "Czy Pani/Pan się już leczy?" oraz "Tu tylko lekarz może pomóc."

   Z poważaniem

   
Wojtek (3465 punktów)
Cóż... Zaliczają się. I proszę mi wierzyć, upomnę go przy następnym tego typu zwrocie. I to nie tylko dlatego, że są to zwroty ad personam. Także dlatego, że moderator (a webmaster jest moderatorem) nie powinien sobie pozwalać na tego typu wycieczki. Mnie też często korci, by pojechać sobie po kimś jakimś kąśliwym tekstem tyczącym stanu jego umysłu i poziomu inteligencji. Tymczasem muszę kombinować z ironią, tak by explicite nikogo nie obrazić.
Dzięki, uwaga cenna, mam nadzieję, że webmaster wypowie się w tym miejscu.

Pozdrawiam



ejze kesem lehakic kol boker lecidcha, Jona
01-01-2009 20:30 
 Ocena 1 na 1
czes (4083 punktów)
> ... Mnie też często korci, by pojechać sobie po kimś jakimś kąśliwym tekstem tyczącym stanu jego umysłu i poziomu inteligencji. ...

Zgaduję, że karając mnie banem za postępowanie niezgodne z regulaminem forum, przynajmniej rozumiałeś mój stan emocjonalny, a może nawet sekretnie zgadzałeś się z mymi wywodami.

Wszyskiego najlepszego w Nowym 2009 Roku dla Ciebie oraz wszystkich fajnych/rozsądnych tak ateistów jak i teistów piszących na tym forum.
Czesiek
01-01-2009 20:44 
 Ocena 3 na 3
Wojtek (3465 punktów)
>Zgaduję, że karając mnie banem za postępowanie niezgodne z regulaminem forum, przynajmniej rozumiałeś mój stan emocjonalny, a może nawet sekretnie zgadzałeś się z mymi wywodami.
Pozwól, że się do tego akapitu nie odniosę

>Wszyskiego najlepszego w Nowym 2009 Roku dla Ciebie oraz wszystkich fajnych/rozsądnych tak ateistów jak i teistów piszących na tym forum.
Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku Tobie i wszystkim, bez wyjątku, piszącym na tym forum. Czemu mam dobrze nie życzyć nawet tym, którzy nie są fajni, ni rozsądni. Niech im się wiedzie, może zmądrzeją...

Pozdrawiam


ejze kesem lehakic kol boker lecidcha, Jona
webmaster (moderator)
Wpierw odróżnijmy ad personam od zwykłego obrażenia kogoś lub wypowiedzi, która piętnuje. Ad personam byłby wtedy, gdybym twierdził, że ktoś nie ma racji, bo jest taki owaki. Pierwszy cytat do tego się nie zalicza, ale przyznaję, że był zbyt ostry.
Podobnie drugi. Trzeci już podpada pod ad personam - mogę tylko dodać, że moja cierpliwość ma swoje granice i wtedy je przekroczono.
Z drugiej strony, używanie argumentu w rodzaju "a u was Murzynów biją" nic nie pomoże. Naturalnie inny moderator, w tym Wojtek, może wydać mi ostrzeżenia itp. (nie mogą tylko kasować).
Jest dla mnie jasne, że nie da się wytyczyć wyraźnej granicy co tu wolno a co już nie i wszystkiego nie możemy wyłapać. Ale kiedy można, moderatorzy powinni pokazać, co jest a co nie jest akceptowane - nawet w stosunku do innych moderatorów.
01-01-2009 20:12 
 Ocena 1 na 1
belvedere (5304 punktów)
(zablokowany)
>Trzeci już podpada pod ad personam - mogę tylko dodać, że moja cierpliwość ma swoje granice i wtedy je przekroczono.

   Granice twojej cierpliwości g...o mnie obchodzą. Jeśli w związku z moim ponownym zarejestrowaniem się na forum miałbyś ochotę zapytać mnie czy już się leczę, to odpowiedziałabym ci, że tak i że kilkanaście twoich wypowiedzi pokazałam swojemu psychiatrze i że chętnie by cię widział w swoim gabinecie.

>Jest dla mnie jasne, że nie da się wytyczyć wyraźnej granicy co tu wolno a co już nie

   Pozwolisz, że granicę, co ci wolno pisać do mnie ja wytyczę i będę cię konsekwentnie za nią trzymać. To taka uwaga na przyszłość. Każde twoje chamskie zachowanie wobec uczestników będę zgłaszać moderacji jako nadużycie.
   
   Wiadomość wysłana automatycznie - nie odpowiadaj.
   
01-01-2009 20:38 
 Ocena 1 na 1
Wojtek (3465 punktów)
Co do interpretacji Michała dotyczącej argumentum ad personam. Póki się dyskutuje, każdy obraźliwy zwrot jest zwrotem ad personam. Jeśli piszę, że ktoś zniknął z mapy istot rozumnych, to pomimo braku odwołania do jego argumentacji wywołuję wrażenie, że gość jest przygłupem. Nie muszę wcale dodawać, że z tego względu jego argumenty są mało wiarygodne.
Tego typu zagrania stosuje się często w manipulacji dyskusją. Jeśli podważy się zaufanie audytorium do uczestnika dyskusji, obserwujący ją będą podświadomie uprzedzeni do jego sądów. I nie będą ich w miarę obiektywnie interpretować.

>   Granice twojej cierpliwości g...o mnie obchodzą. Jeśli w związku z moim ponownym zarejestrowaniem się na forum miałbyś ochotę zapytać mnie czy już się leczę, to odpowiedziałabym ci, że tak i że kilkanaście twoich wypowiedzi pokazałam swojemu psychiatrze i że chętnie by cię widział w swoim gabinecie.
Pani Belvedere, proszę nie nakręcać siebie i innych. O ile Pani poprzedni post był bardzo cenny, o tyle takie podpuszczanie jest już nie na miejscu.

>   Pozwolisz, że granicę, co ci wolno pisać do mnie ja wytyczę i będę cię konsekwentnie za nią trzymać. To taka uwaga na przyszłość. Każde twoje chamskie zachowanie wobec uczestników będę zgłaszać moderacji jako nadużycie.
Moderacja będzie bez sentymentów te zgłoszenia rozpatrywać. Myślę, że jako zespół, moderatorzy "dotarli" się na tyle, by działać jak najbardziej obiektywnie.

Pozdrawiam noworocznie


ejze kesem lehakic kol boker lecidcha, Jona
webmaster (moderator)
Wojtku, ja z nim nie dyskutowałem. On napisał: "Jeszcze jeden taki tekst, a pożałujesz swoich słów" - i to też nie jest ad personam - to jest zwykła groźba, nie argument.
Co do reszty ok, tylko może skończmy offtopic w tym wątku, bo dajemy zły przykład.
Wojtek (3465 punktów)
Jasne Michale, choć co do interpretacji argumentum ad personam mam nieco inne zdanie. Kończmy zatem, de hoc satis

Pozdrawiam noworocznie


ejze kesem lehakic kol boker lecidcha, Jona
czes (4083 punktów)
>de hoc satis
>ejze kesem lehakic kol boker lecidcha, Jona

A czy mógłbym Cię poprosić o tłumaczenie?
Wojtek (3465 punktów)
>>de hoc satis
>>ejze kesem lehakic kol boker lecidcha, Jona
>A czy mógłbym Cię poprosić o tłumaczenie?
De hoc satis - dość już o tym. To drugie to stopka moich postów

Pozdrawiam



ejze kesem lehakic kol boker lecidcha, Jona
czes (4083 punktów)
>De hoc satis - dość już o tym. To drugie to stopka moich postów
>Pozdrawiam
>
ejze kesem lehakic kol boker lecidcha, Jona


Właśnie o tę stopkę pytam. (Jeżeli można?)
I ja Cię pozdrawiam.
Wojtek (3465 punktów)
>Właśnie o tę stopkę pytam. (Jeżeli można?)
Odpowiedź znajdziesz TUTAJ. Wypowiedź kierowana jest do Jony. Mam nadzieję, że wystarczy.

>I ja Cię pozdrawiam.
I ja takoż.


ejze kesem lehakic kol boker lecidcha, Jona
czes (4083 punktów)
> Mam nadzieję, że wystarczy.

Musi wystarczyć. Dziękuję.
To piękny utwór muzyczny.
Serdecznie pozdrawiam.
Konowal (6291 punktów)
> Do Panów: Adama Wojtkiewicza i Konowała,
>Dalsza wymiana uwag na temat "debilnych" poglądów skutkować będzie banem. Generalnie, dalsza dyskusja z użyciem zwrotów ad personam nie spotka się z moją akceptacją. Zbanuję wszystkich uczestników takiej dyskusji. Dalszych upomnień nie będzie.
>Pozdrawiam

>
ejze kesem lehakic kol boker lecidcha, Jona


yes master :-D

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
20-12-2008 03:33 
 Ocena 8 na 8
czes (4083 punktów)
>podejrzewam że w Kanadyjskiej konstytucji tak jak i w naszej jest prawo do wolności wyznania - to czego u licha ja nie mogę tego manifestować w szkole ??!!
>ateiści są jak pies ogrodnika - nie mają symboli to innym zabraniają ich nosić wieszac itp. , właściwie to mają ale wstyd je nosić - lenin, Mao, Che Gewara, Pol Pot ........
>
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie


Konowale, nie dalej jak kilka dni temu tłumaczyłem Ci jak baca kozie, że twoje wypowiedzi są bez sensu, kompromitujesz się każdym swoim słowem (tutaj: www.racjonalista.pl/forum.php/s,169192#w170969). Podkreślam; nie chodzi o to że masz inne stanowisko w danej sprawie, chodzi o to że piszesz takie brednie, iż nie wiadomo czy śmiać się czy płakać (i strasznie i śmiesznie).

A teraz jeszcze na dodatek, obrażasz mnie ateistę mówiąc iż moim symbolem są Lenin, Mao i inni zbrodniarze.
To ja ci też powiem bez owijania w bawełnę, że jesteś największym DURNIEM jakiego spotkałem na forum.
I odczep się od mnie raz na zawsze, nie odpowiadaj na moje posty. Nie chcę mieć z tobą nic wspólnego.
ŻEGNAM !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
22-12-2008 12:53 
 0 na 2
Konowal (6291 punktów)
wystarczy że przestaniesz pisać poglądy odmienne od moich , a obiecuję Ci że nie będę na nie odpowiadał

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
22-12-2008 23:21 
 Ocena 3 na 3
czes (4083 punktów)
>wystarczy że przestaniesz pisać poglądy odmienne od moich , a obiecuję Ci że nie będę na nie odpowiadał
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie


GDYBY GŁUPOTA MIAŁA SKRZYDŁA ... FRUWAŁBYŚ JAK JASKÓŁKA
28-12-2008 18:48 
 0 na 2
Konowal (6291 punktów)
>>wystarczy że przestaniesz pisać poglądy odmienne od moich , a obiecuję Ci że nie będę na nie odpowiadał
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie

>GDYBY GŁUPOTA MIAŁA SKRZYDŁA ... FRUWAŁBYŚ JAK JASKÓŁKA
ech orle Ty mój


Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
Wojtek (3465 punktów)
Panie Konowale,

Jak rozumiem, nie zamierza Pan dyskutować z Panem Czesem w kwestii poruszonej w temacie wątku. Ja natomiast nie zamierzam tolerować przepychanek i prywatnych dyskusji. Od tego mają Panowie możliwość wysyłania sobie prywatnych powiadomień. Ponieważ nie skorzystał Pan z tej opcji uwalniam Pana, podobnie jak Pana Czesa, od konieczności pisania na forum na 3 dni w myśl paragrafu 14.1 regulaminu forum.

Pozdrawiam



ejze kesem lehakic kol boker lecidcha, Jona
Tronicki (280 punktów)
Przecież odśpiewanie to taka sama indoktrynacja i manipulacja, dlaczego mniejszości narodowe są zmuszane do odśpiewywania nie swojego hymnu ? To nie jest śmieszne, bo np we Francji obowiązek nauczania hymnu Francuskiego w szkołach jest porównywalny z FASZYZMEM !!!! uuu powiało grozą...
19-12-2008 10:12 
 Ocena 2 na 2
jarekland (142470 punktów)
>dlaczego mniejszości narodowe są zmuszane do odśpiewywania nie swojego hymnu ? To nie jest śmieszne, bo np we Francji obowiązek nauczania hymnu Francuskiego w szkołach jest porównywalny z FASZYZMEM !!!! uuu powiało grozą...
>
Hymn np. polski jest symbolem państwa Polskiego a nie tylko Polaków. Jeżeli w państwie mieszkają różne narodowości (światopoglądy też)to trzeba je traktować równo a nie wyciągać sprawę faszyzmu.
19-12-2008 10:43 
 Ocena 6 na 6
Adam Wojtkiewicz (3958 punktów)
>Przecież odśpiewanie to taka sama indoktrynacja i manipulacja, dlaczego mniejszości narodowe są zmuszane do odśpiewywania nie swojego hymnu ? To nie jest śmieszne, bo np we Francji obowiązek nauczania hymnu Francuskiego w szkołach jest porównywalny z FASZYZMEM !!!! uuu powiało grozą...
>

Jak to nie swojego hymnu, przecież są obywatelami tego samego państwa. Hymn nasz jest hymnem państwowym a nie hymnem narodowym.
Coś ci się pokręciło.
20-12-2008 05:53 
 Ocena 4 na 6
czes (4083 punktów)
>Jak to nie swojego hymnu, przecież są obywatelami tego samego państwa. Hymn nasz jest hymnem państwowym a nie hymnem narodowym.
>Coś ci się pokręciło.

Po prostu; PLUS dla Ciebie Adamie.
Mieszkasz w danym państwie, jesteś jego obywatelem/mieszkańcem, hymn tego państwa jest twoim hymnem.
Szczególnie jeżeli to państwo jest twoim miejscem urodzenia lub twoim domem z wyboru.

Ja akurat mam dwa hymny.
Gdy śpiewam hymn Kanady, ściska mnie w gardle ze wzruszenia.
Trudniej mi idzie z hymnem Polski. Cztery czy pięć lata temu, w trakcie urlopu w Krakowie, byłem na koncercie orkiestr wojskowych (z różnych państw) na stadionie Wawelu. Zaczęło się od hymnu Polski. Miałem poważne trudności z powstrzymaniem łez, gardło miałem zablokowane, o śpiewaniu mowy nawet nie było.

Zdumiewa mnie informacja o niechęci do nauki i śpiewania hymnu we Francji, ponoć przez mniejszości narodowe.
Jest przecież takie proste rozwiązanie; nie podoba ci się nasz kraj, nasz hymn, nasze zwyczaje, to "spieprzaj dziadu".

Troszkę odjechałem od tematu wątku, przepraszam.

Pozdrawiam. Czesiek
Tronicki (280 punktów)
Tak samo Krzyż jest związany z historią państwa i dlatego widnieje on w parlamencie, a np półksiężyce które nic z tradycją Polskiego państwa nie maja, swego miejsca w parlamencie nie zaznają.

Jestem ateista, ale całe szczęście nie jestem lewakiem który domaga sie aby wszystkie szkoły reprezentowały taki światopogląd jaki ja wyznaje, mimo że nalezę do mniejszości kotę gdyby nie 95% katolików pewnie nawet nie mogłaby dziecka do szkoły posłać. Wole za to prywatny system nauczania i niskie podatki, wtedy posłałbym dziecko do takiej szkoły, jakiej chce.
20-12-2008 06:03 
 Ocena 5 na 7
czes (4083 punktów)
>Tak samo Krzyż jest związany z historią państwa i dlatego widnieje on w parlamencie, ...

A Gwiazda Dawida nie jest związana z historią państwa polskiego?
Parlament to nie muzeum, nie do upamiętniania historii jest powołane. Parlament to ... .
Znowu Ci się coś pokręciło.
20-12-2008 06:29 
 Ocena 7 na 7
(Alicja)Duda (25557 punktów)
>Tak samo Krzyż jest związany z historią państwa i dlatego widnieje on w parlamencie, a np półksiężyce które nic z tradycją Polskiego państwa nie maja, swego miejsca w parlamencie nie zaznają.

Jeżeli już to wolałabym by w sejmie stał Światowid niż obcy nam krzyż.
21-12-2008 19:43 
 0 na 2
czes (4083 punktów)
Alicjo, czy nie tęsknisz czasami za Bożenką? Ja tak.
Pozdrawiam Cię serdecznie. Czesiek
21-12-2008 19:58 
 Ocena 1 na 1
(Alicja)Duda (25557 punktów)
>Alicjo, czy nie tęsknisz czasami za Bożenką? Ja tak.

Nie da się ukryć , że była ciekawsza.
Pozdrawiam
Konowal (6291 punktów)
>>Tak samo Krzyż jest związany z historią państwa i dlatego widnieje on w parlamencie, a np półksiężyce które nic z tradycją Polskiego państwa nie maja, swego miejsca w parlamencie nie zaznają.
>Jeżeli już to wolałabym by w sejmie stał Światowid niż obcy nam krzyż.

nie "nam" bo nam jest Krzyż nieobcy, nam - chrześcijańskiej większości

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
20-12-2008 12:27 
 Ocena 8 na 8
Anarchista (2650 punktów)
(zablokowany)
> półksiężyce które nic z tradycją Polskiego państwa nie maja

A ja myślałem, że 1397 r. muzułmanie (dokładnie Tatarzy Złotej Ordy) osiedlali się na terytorium Rzeczypospolitej Obojga Narodów i od tamtej pory walczyli z jej wrogami, zawsze po naszej stronie. Nawet w II Wojnie Światowej stali u naszego boku. Więc może półksiężyc ma także prawo do bycia w Polsce? Nie wspominając już o tym, że Imperium Osmanów nigdy nie wymazało Polski ze swoich map, upominając się o jej niepodległość.

"Anarchia matką porządku." P. Kropotkin
Konowal (6291 punktów)
>> półksiężyce które nic z tradycją Polskiego państwa nie maja
>A ja myślałem, że 1397 r. muzułmanie (dokładnie Tatarzy Złotej Ordy) osiedlali się na terytorium Rzeczypospolitej Obojga Narodów i od tamtej pory walczyli z jej wrogami, zawsze po naszej stronie. Nawet w II Wojnie Światowej stali u naszego boku. Więc może półksiężyc ma także prawo do bycia w Polsce? Nie wspominając już o tym, że Imperium Osmanów nigdy nie wymazało Polski ze swoich map, upominając się o jej niepodległość.
>
"Anarchia matką porządku." P. Kropotkin


to raczej przyczynek do historii, a nie jej główny element - ale mi by nie przeszkadzało

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
21-12-2008 23:06 
 Ocena 1 na 3
czes (4083 punktów)
>Jestem ateista, ...
Dziwne, bardzo dziwne, trudno w to uwierzyć. Twoje wypowiedzi są wypowiedziami zagubionego w bzdurze i bredni katolika.

> ... gdyby nie 95% katolików pewnie nawet nie mogłaby dziecka do szkoły posłać.
Mężczyzna nigdy nie powiedziałby "mogłaby(m)!!!

Odnoszę wrażenie, że nie jesteś ani ateistą ani mężczyzną.
28-12-2008 18:23 
 Ocena-1 na 1
czes (4083 punktów)
Głos negatywny otrzymałem od Konowala. Dziękuję.
Tronicki (280 punktów)
No cóż, pod Grunwaldem śpiewaliśmy Bogurodzicę, wystarczy tez sięgnąć po literaturę polską, czy zobaczyć jaka była rola Kościołów w walce o niepodległość Polski, jak wspierano ludność pod zaborami i jaka role odegrał Kościół w zwalczaniu komuny a zobaczy się jednak że ten krzyż jest elementem tradycji państwa polskiego. Pokonanie muzułmanów pod Wiedniem i zagorzenie jakie ze sobą niosła ich armia całkowicie nie zezwala na to aby półksiężyc był elementem tradycji państwa.

Eksperyment pseudo neutralności na zachodzie nie wys zeł, zaostrza on tylko konflikty w społeczeństwie(zakaz wystawiania drzewek bożonarodzeniowych, czy śpiewania kolęd to tylko wierzchołek góry lodowej)
Mniejszości kotę przybywają do określonego Władku albo powinny się asymilować albo sami płacić za szkoły swych pociech a nie wymagać tego aby większość im wszystko finansowała

>A Gwiazda Dawida nie jest związana z historią państwa polskiego?

Nie jest

PS Czemu nikt nie odniósł sie do tego że ludzie którzy stanowią 5% obywateli państwa chcą aby 100% szkół reprezentowało Tylko ch światopogląd pomimo tego że ich wkład finansowy jest naprawdę nikły ?
21-12-2008 18:16 
 Ocena 1 na 1
czes (4083 punktów)
>......
>>A Gwiazda Dawida nie jest związana z historią państwa polskiego?
>Nie jest
>PS Czemu nikt nie odniósł sie do tego że ludzie którzy stanowią 5% obywateli państwa chcą aby 100% szkół reprezentowało Tylko ch światopogląd pomimo tego że ich wkład finansowy jest naprawdę nikły ?

Wygrałeś! Wykończyłeś wszystkich dyskutantów - oponentów! Brawo!
21-12-2008 23:13 
 Ocena 1 na 1
czes (4083 punktów)
>Wygrałeś! Wykończyłeś wszystkich dyskutantów - oponentów! Brawo!
Przepraszam, pomyliłem się. Znalazł się jeden (pike70), który ma jeszcze cierpliwość z tobą dyskutować.
21-12-2008 19:35 
 Ocena 7 na 7
pike70 (214 punktów)
>No cóż, pod Grunwaldem śpiewaliśmy Bogurodzicę

Bo nie było alternatywy, rządził kościół, ale znamienne jest, że ta bitwa odbyła się pomiędzy ludźmi wyznającymi tę samą religię miłości w Chrystusie.

>wystarczy tez sięgnąć po literaturę polską, czy zobaczyć jaka była rola Kościołów w walce o niepodległość Polski, jak wspierano ludność pod zaborami i jaka role odegrał Kościół w zwalczaniu komuny

Literatura nie jest najlepszym źródłem wiedzy, za to studiowanie materiałów historycznych nie potwierdza twoich tez. Z całą pewnością KK ma swój wkład w walce z komuną, ale jest on chyba największy na gruncie logistycznym.

>krzyż jest elementem tradycji państwa polskiego.

Raczej "watykańskiego".

>Pokonanie muzułmanów pod Wiedniem i zagorzenie jakie ze sobą niosła ich armia całkowicie nie zezwala na to aby półksiężyc był elementem tradycji państwa.

A uświadomienie sobie zagrożenia ze strony kościelnej nie zezwala na używanie krzyża.

>Eksperyment pseudo neutralności na zachodzie nie wys zeł, zaostrza on tylko konflikty w społeczeństwie(zakaz wystawiania drzewek bożonarodzeniowych, czy śpiewania kolęd to tylko wierzchołek góry lodowej)

Nie wiem skąd masz takie informacje, że to był eksperyment, i że nie wyszedł. Poza tym świętuj sobie jak chcesz w gronie osób o podobnym światopoglądzie, ale szkołę zostaw w spokoju. Moja córka chodziła na zajęcia teatralne w szkole i przez 3 lata tylko raz przedstawienie nie miało wydźwięku religijnego. Jak bym chciał aby tak było, to zapisałbym dziecko do szkoły katolickiej, którą w mieście mamy.

>Mniejszości kotę przybywają do określonego Władku albo powinny się asymilować albo sami płacić za szkoły swych pociech a nie wymagać tego aby większość im wszystko finansowała

Masz widzę gotowe, proste rozwiązania na wszelkie problemy.

>PS Czemu nikt nie odniósł sie do tego że ludzie którzy stanowią 5% obywateli państwa chcą aby 100% szkół reprezentowało Tylko ch światopogląd pomimo tego że ich wkład finansowy jest naprawdę nikły ?

Niniejszym się odnoszę. Ja nie chcę, żeby szkoła publiczna reprezentowała jakikolwiek religijny światopogląd, od tego są kościoły. A jeśli już chcesz mieć to w szkole, to są szkoły katolickie. Jak dla mnie prosto ze szkoły możesz biec do kościoła, nie bronię tego nikomu, ale szkoła powinna skoncentrować się na edukacji, parafrazując znane powiedzenie "najważniejsza jest edukacja, głupcze". Na religijną indoktrynację zostaw sobie domowe zacisze tudzież jeśli jesteś klasycznie po katolicku leniwy oddaj dziecko pod opiekę księdzu, ale za swoje pieniądze.
A o wkładzie finansowym poczytaj choćby i w postach wyżej, bo nie jesteś na bieżąco.
21-12-2008 23:21 
 Ocena 6 na 6
Sylwek (15472 punktów)
>>A Gwiazda Dawida nie jest związana z historią państwa polskiego?
>Nie jest
To co napisałeś jest po prostu obrzydliwe.
>PS Czemu nikt nie odniósł sie do tego że ludzie którzy stanowią 5% obywateli państwa chcą aby 100% szkół reprezentowało Tylko ch światopogląd pomimo tego że ich wkład finansowy jest naprawdę nikły ?
Ach doprawdy? Powiedz mi kto i kiedy żądał na przykład by w klasach powiesić na ścianach hasło:"Boga prawdopodobnie nie ma, przestańcie się przejmować i cieszcie się życiem. I używajcie prezerwatyw, to zdrowe" (jak mniemam mogłoby to prezentować podejście mniejszości o której piszesz)
22-12-2008 00:05 
 Ocena 2 na 2
czes (4083 punktów)
>>>A Gwiazda Dawida nie jest związana z historią państwa polskiego?
>>Nie jest
>To co napisałeś jest po prostu obrzydliwe.

Sylwek, a przeczytałeś wszystkie wypowiedzi tego człowieka (podającego się za ateistę)?
Życzę przyjemnej lektury.

Pozdrawiam.
22-12-2008 00:13 
 Ocena 3 na 3
Sylwek (15472 punktów)
Czytałem wystarczająco żeby dowiedzieć się ze jest ateistą ale Krzyż uznaje za niezbywalny elementy polskości. Nie jest homofobem ale homoseksualiści napawają go odrazą. Tematu gwiazdy Dawida wolę nie drążyć, by go nie sprowokować do wypowiedzi zahaczających o paragrafy w prawie nie tylko polskim.
Pozdrawiam.
22-12-2008 08:55 
 Ocena 6 na 6
(Alicja)Duda (25557 punktów)
Jestem przekonana że to jakiś emerytowany klecha. Dlatego mu wierzę , że w boga nie wierzy ale równocześnie uważa , że pospólstwo ma wierzyć bez dyskusji.
Pozostałe jego twierdzenia tez z tym współgrają sposób argumentacji tez.
Pozdrawiam serdecznie.
23-12-2008 17:53 
 Ocena 2 na 2
siarkofrut (2125 punktów)
(zablokowany)
>Jestem przekonana że to jakiś emerytowany klecha.

Gorzej - to prawdopodobnie UPR-owiec.
Poznam ich zawsze i wszędzie, cuchnie tą pseudologiką w stylu Korwina-Mikke

"Nigdy się nie spełniamy. Jesteśmy dwiema otchłaniami - studnią wpatrzoną w niebo."
26-12-2008 21:36 
 Ocena 2 na 2
czes (4083 punktów)
>No cóż, pod Grunwaldem śpiewaliśmy Bogurodzicę, ...
>>A Gwiazda Dawida nie jest związana z historią państwa polskiego?
>Nie jest

Zosiu (Tronicki),

Widzę, że nie masz pojęcia o historii i kulturze żydowskiej i ich znaczeniu w dziejach Polski. I nie dziwi mnie to, ja też niewiele mogę powiedzieć na te tematy.
Ale chyba słyszałaś, że Żydzi zamieszkiwali Polskę przez setki lat? I większość z nich zostało wymordowanych (przez hitlerowców) w obozach koncentracyjnych zlokalizowanych na terenie Polski?

Ale przyjmijmy twój pokręcony, dziecinny sposób rozumowania. Piszesz, iż śpiewaliśmy Bogurodzicę. Tak, ta pieśń była nawet hymnem Polski przez jakiś czas (szczegóły możesz znaleźć w Wikipedii).
Zapewne wiesz, że pieśń ta zwraca się do Matki Boga czyli Marii, która była Żydówką oraz Jezusa - jej nieślubnego syna, który też był Żydem, tyle że przechrztą (jak katolicy sympatycznie określają Żydów, którzy przeszli na Chrześcijanizm). Tak więc, cokolwiek byś nie powiedziała, Gwiazda Dawida związana jest z historią Polski.

A z najnowszej historii Polski; nasi katolicy podkreślają rolę kościoła katolickiego w politycznej transformacji kraju. A kościół katolicki to sekta religijna założona 2000 lat temu przez Żyda Jezusa.
A jeszcze Wałęsa - najbardziej znany na Świecie Polak, który od dziesięcioleci nosi w klapie obrazek/wizerunek najbardziej znanej na Świecie Żydówki.

Zosiu, życzę ci wesołych świąt narodzenia najbardziej znanego na Świecie Żyda.
jimmy_88gno (1653 punktów)
Masakra.

Szkoła polska to nie szkoła, to "gmach dewastacji".
kanik (3636 punktów)
(zablokowany)
Dlatego szkoły nie powinny być państwowe, a urzędnicy nie powinni się mieszać do szkolnictwa. Ot i wszystko na temat. To samo tyczy się telewizji publicznej. Jakie mamy tam cyrki za naszą kasę. Gdyby nie było tv publicznej nie byłoby cyrków.
Salamon (124 punktów)

>Sprawa pierwsza, czy to nie trąci znanym z podręczników kultem jednostki. Po drugie, czy to nie
>jest jawna indoktrynacja (patrz pogrubienia) w szkole publicznej, która światopoglądowo powinna
>pozostać neutralna. I po trzecie, co można z tym zrobić? </Jak już wyj

Jak już zostanie rozwiązana kwestia hymnu szkoły, proszę się też zająć krucyfiksami, które wiszą w każdej sali lekcyjnej. Ba, zdarzało się w mojej krótkiej wprawdzie karierze pedagogicznej, że w danej sali nie było państwowego godła, ale krucyfiks wisiał obowiązkowo, taki znak, żeby wszyscy wiedzieli, kto w tym kraju rządzi. To też jest jawne pogwałcenie zasady państwa neutralnego światopoglądowo, którym Polska niestety chyba jednak nie jest, skoro ratyfikowała konkordat z Watykanem.
Jak przypominam sobie teraz takie poronione pomysły jak propozycja, żeby modlono się w parlamencie o deszcz czy równie kuriozalny postulat intronizacji Jezusa Chrystusa w Sejmie, włos mi się na głowie jeży. A przecież bez tych wspomnianych wyżej drobnych oznak przyzwolenia (papieski hymn, obowiązkowe krucyfiksy w szkołach), żaden, nawet najbardziej szalony, poseł nie odważyłby się bełkotać czegokolwiek o koronowaniu Jezusa na króla Polski (co byłoby sprzeczne nie tylko z deklaratywną jedynie gwarancją neutralności światopogladowej RP, lecz także z naszym ustrojem republikańskim).
Nie dajmy nikomu szansy, żeby z naszego kraju robiono pośmiewisko na oczach całego cywilizowanego świata!
Gdy wybierano Wojtyłę na papieża, spekulowano, że chodzi o jakiegoś kandydata z Afryki. Zaiste, było to proroctwo. Bliżej nam do animistycznych kultur afrykańskich niż do laickich społeczeństw zachodnioeuropejskich.

Wróć do listy wątków działu Kościół i antyklerykalizm
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365