 |
Holocaust-tak, babycaust- nie Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
| Napisano | Autor | Tytuł | | 27-12-2008 21:16 | Salamon (124 punktów) | Holocaust-tak, babycaust- nie
6 na 6 | Na temat aborcji napisano tu pewnie już wiele. Przeciwnicy praw człowieka kobiet w Polsce domagają się całkowitego prawnego zakazu przeprowadzania zabiegów przerywania ciąży. Oczywiście powodują nimi pobudki natury religijnej. Wierzą, iż od momentu zapłodnienia nowopowstała zygota jest już człowiekiem i że aborcja to morderstwo z premedytacją na najbardziej niewinnych "ludziach". Wiernym, którzy angażują się w zabiegi przeywania ciąży, Kościół grozi ekskomuniką. Mówi się także o "babycauście", profanując Holocaust.
Mnie interesuje jedno. Czy projektodawcy i wykonawcy "planu ostatecznego rozwiązania kwestii żydowskiej", będący wyznania katolickiego, byli kiedykolwiek obkładani karą ekskomuniki przez Kościół za swoje zbrodnie przeciwko "życiu narodzonemu"? Jeśli nie, to czy oznacza to, że Holocaust był dla Kościoła okay, natomiast realizacja praw człowieka kobiet jest już nie w porządku?! W takim razie, jakim prawem katolicy przyrównują aborcję jako zjawisko o globalnym wymiarze do Holocaustu, bo tego to ja już zupełnie pojąć nie mogę. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| rudyment (3233 punktów) | >jakim prawem katolicy przyrównują aborcję jako zjawisko o globalnym wymiarze do Holocaustu, >bo tego to ja już zupełnie pojąć nie mogę.
Prawem kaduka, rzecz jasna - w drugim znaczeniu.
Głupi mówi, co wie, mądry wie, co mówi
|
|
6 na 6 | jimmy_88gno (1653 punktów) | Oczywiście, że Holocaust był dla kościoła w porządku, w końcu kościół za zbrodniami Hitlera stał. Pisałem o tym już w co najmniej dwóch wątkach, ale może warto raz jeszcze, niech się każdy dowie:
- kościół dał Hitlerowi poparcie i to już na długo przed wojną
- żołnierze Hitlera nosili na swoich mundurach napis: "Gott Mit Uns" ("bóg z nami")
- kościół nigdy nie potępił zbrodni nazistów, starał się oficjalnie o zbrodniach nie mówić, najczęściej albo milczał, albo popierał
- żaden nazista nie został ekskomunikowany
- po wojnie kościół wysyłał nazistów na "watykańskich papierach" z majątkiem w najrozmaitsze części świata, byle tylko uniknęli oni procesów (chowano zbrodniarzy nawet po klasztorach).
Jeśli chodzi o Babycaust - kościół zachęca do rodzenia dzieci, ponieważ nadal, póki co, ma przewagę liczebną w ludziach i z większej ilości owiec powstanie... większa ilość owiec! Zgrabna polityka, nieprawdaż?
|
|
 | 2 na 2 | placownik (17853 punktów) |
>- żołnierze Hitlera nosili na swoich mundurach napis: "Gott Mit Uns" ("bóg z nami")
Międlisz te "Gott mit uns", aż do bólu. A przecież to nie Hitler wprowadził tę dewizę państwa pruskiego na sprzączki wojskowych pasów. Nosili je już uczestnicy I Wojny Światowej. Po I Wojnie nosili je członkowie Reichswehry, zaś po II Wojnie policja zachodnioniemiecka. I czego to dowodzi? Ano tylko tego, że hitlerowski Wehrmacht zaakceptował wcześniejszą pruską tradycję.
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
|  | 7 na 7 | jimmy_88gno (1653 punktów) | I to jest ta nasza szczerość, aż do bólu. Albo nierozwaga - aż po kres. Przeciwnik nazywa Hitlera ateistą, przez co grono ludzi słysząc "ateizm", aż się wzdryga. Pojawia się u nich natychmiast szereg skojarzeń: "ateizm", "Hitler", "zbrodnie", "zło"... A przecież to absurdalne. Mówmy o tym głośno. Żołnierze Hitlera nosili taki napis na mundurach? Nosili. Zbrodniarzy wojennych kościół chował i wysyłał z Europy na inne kontynenty? Wysyłał. Kościół dał poparcie Hitlerowi? Dał. Pełne poparcie. Hitler powoływał się na boga i na opatrzność? Powoływał się. Zbrodnie były popełnianie przez ludzi racjonalnych? Nie, przez wyprodukowaną hołotę; przez maszyny ludzkie; ludzi, których narkotyzowano irracjonalizmami (propaganda, nierówność etniczna, religia...).
Ten napis dowodzi, iż łatwo zabijać sądząc, że bóg istnieje.
|
|
| |  | 2 na 2 | Salamon (124 punktów) | Mnie osobiście irytuje fakt, że Kościół katolicki w bezczelny sposób tłumaczy swoje (milczące bądz nie) przyzwolenie dla nazizmu czy ogólniej faszyzmu. Często mówi się o bezsile, o konieczności zapewnienia bezpieczeństwa niemieckich katolików, którzy stanowić mieli rzekomo mniejszość, że Hitler mógłby dokonać istnej rzezi na tej "mniejszości". A co na to fakty?
Choć w II Rzeszy katolicy stanowili "tylko" około 30-40 procent populacji "wilhelmińskiej", to już w III Rzeszy po Anschlussie (przyłączeniu 7-milionowej wówczas, katolickiej Austrii), odsetek katolików wynosił około 40/50 procent. Czy Hitler mógłby sobie pozwolić na luksus eksterminowania blisko połowy własnego narodu i jednoczesnego prowadzenia wojny z najpotężniejszymi państwami ówczesnego świata (Francja, Wielka Brytania, ZSRR, USA)?
Kiedy w latach trzydziestych i czterdziestych XX w. w realnym zagrożeniu znajdowało się życie milionów "narodzonych ludzi", m.in. Żydów, Cyganów, komunistów, innych "dysydentów politycznych", homoseksualistów, ludzi opóznionych w rozwoju psychofizycznym czy chorych umysłowo a także żołnierzy zarówno w samej Rzeszy jak i w krajach zaatakowanych i/lub anektowanych przez nazistowskie Niemcy, żaden nieomylny w sprawach wiary i moralności starzec z Watykanu nie miotał przekleństw pod adresem hitleryzmu a la "cywilizacja śmierci". Zakrawa na hipokryzję fakt, iż tym epitetem uraczył zasiadający na stolcu piotrowym "największy Polak wszechczasów" właśnie Europę Zachodnią w okresie powojennym, Europę, w której przestrzega się powszechnie praw człowieka i swobód obywatelskich, w której od ponad półwiecza nie prowadzi się żadnych (totalnych) wojen.
I jeszcze inny "zastanwiający fakt". Dziwnym "zbiegiem okoliczności" restytucja państwa kościelnego nie mogła zostać wynegocjowana z katolickimi królami Włoch od lat siedemdziesiątych XIX w. do końca lat dwudziestych XXw. Dopiero "zbawienne" dojście do władzy czarnych koszul Mussoliniego było w stanie załagodzić konflikt na linii Kościół-państwo i konkordat zawarto już bez większych problemów.
|
|
| | |  | 4 na 4 | (Alicja)Duda (25557 punktów) | Watykan od niepamiętnych czasów zawsze obstawiał dwie strony konfliktu i w związku z tym zawsze był po stronie zwyciężających. Podobnie jak z Hitleremi opozycji działał z komunistami. Kościół współpracował z SB i pomagał opozycji w zależności która strona wygrywała ta cieszyła się większym poparciem.
|
|
|  | | m_m_r_e (160 punktów) | >Międlisz te "Gott mit uns", aż do bólu. A przecież to nie Hitler wprowadził tę dewizę państwa pruskiego na sprzączki wojskowych pasów. Nosili je już uczestnicy I Wojny Światowej. Po I Wojnie nosili je członkowie Reichswehry, zaś po II Wojnie policja zachodnioniemiecka. I czego to dowodzi? Ano tylko tego, że hitlerowski Wehrmacht zaakceptował wcześniejszą pruską tradycję. Warto też dodać, że władze III Rzeszy propagowały wzór żołnierza jako wierzącego w Boga, ale niewyznającego żadnej religii, tak więc napis ten to raczej ciekawostka niż dowód na cokolwiek.
Zakneblowali usta demokracji, zamknęli ją w willach, obsypali złotem, a potem nazwali to wyborem - tyrania większości.
|
|
| |  | 2 na 2 | placownik (17853 punktów) |
> Warto też dodać, że władze III Rzeszy propagowały wzór żołnierza jako wierzącego w Boga, ale niewyznającego żadnej religii, tak więc napis ten to raczej ciekawostka niż dowód na cokolwiek. Hitler traktował religię instrumentalnie. Widać to było gołym okiem, jednak większość niemieckich chrześcijan (zarówno ewangelików jak i katolików) wolała udawać, że tego nie dostrzega. Stąd takie polowe ołtarzyki jak ten widoczny z tyłu za kapelanem Wehrmachtu: Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|