 |
Kremacja a powtórne narodziny Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Religie
| Napisano | Autor | Tytuł | | 29-12-2008 14:12 | Robcia (181 punktów) | Kremacja a powtórne narodziny | Jeśli w momencie śmierci moja psyche uwolni się od ciała, które zostanie poddane kremacji, to jest możliwe ponowne zmartwychwstanie. Biorąc pod uwagę obieg genów, czy ponowne narodziny naszego Wszechświata (wg naukowców rozciągnie się do pewnego stopnia, a potem zacznie się kurczyć, aż skończy się wszystko i cykl znowu zostanie powtórzony jako Big Bang)jeśli ktoś raz jest na liśie w planie stworzenia to z każdym cyklem nrodzi się na nowo? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
6 na 6 siarkofrut (2125 punktów) (zablokowany) | > Jeśli w momencie śmierci moja psyche uwolni się od ciała, które zostanie poddane kremacji, to jest> możliwe ponowne zmartwychwstanie. Biorąc pod uwagę obieg genów, czy ponowne narodziny naszego> Wszechświata (wg naukowców rozciągnie się do pewnego stopnia, a potem zacznie się kurczyć, aż> skończy się wszystko i cykl znowu zostanie powtórzony jako Big Bang)jeśli ktoś raz jest na liśie w> planie stworzenia to z każdym cyklem nrodzi się na nowo?Przepraszam, Twoje co się uwolni? Chyba czas Cię uświadomić. Dusza nie istnieje, tak samo jak święty Mikołaj. Przykro mi, nie ma Cię na liście w żadnym planie stworzenia, nie czeka Cię żadna reinkarnacja. Nauczysz się z tym żyć, nie martw się 
"Nigdy się nie spełniamy. Jesteśmy dwiema otchłaniami - studnią wpatrzoną w niebo."
|
|
 | | Robcia (181 punktów) | > Przepraszam, Twoje co się uwolni?> Chyba czas Cię uświadomić. Dusza nie istnieje, tak samo jak święty Mikołaj. Przykro mi, nie ma Cię na liście w żadnym planie stworzenia, nie czeka Cię żadna reinkarnacja. Nauczysz się z tym żyć, nie martw się  Żle to ujęłam - chodziło mi o to, że rodzaj pochówku nie ma znaczenia. Bo jeśli wszystko powtarza się cyklicznie, to jakie jest prawdopodobieństwo, że nie zaisniejemy znowu? W innej epoce?
|
|
|  | 1 na 1 siarkofrut (2125 punktów) (zablokowany) | Wszystko powtarza się cyklicznie? Obawiam się, że wiem, o co Ci chodzi. Ale nie, nawet jeśli wszechświat skurczy się i nastąpi kolejny wielki wybuch, nie zreinkarnujesz się, nie narodzisz się ponownie w żadnej epoce. Niby jak to sobie wyobrażasz?
"Nigdy się nie spełniamy. Jesteśmy dwiema otchłaniami - studnią wpatrzoną w niebo."
|
|
10 na 10 | Adamiak (36436 punktów) | >Jeśli w momencie śmierci moja psyche uwolni się od ciała...>
Dobrze jej tak...?
>...które zostanie poddane kremacji, to jest...>
ciepło, ciepło...
>możliwe ponowne zmartwychwstanie.>
Do diagnozy potrzebne są daty poprzednich zmartwychwstań.
>Biorąc pod uwagę obieg genów...>
Raczej gonitwę myśli.
>czy ponowne narodziny naszego Wszechświata [...] jeśli ktoś raz jest na liśie w planie stworzenia to z każdym cyklem nrodzi się na nowo? >
Jasne, lecz trzeba się śpieszyć ze składaniem CV do "Planu". Zalecane wyraźne foto psyche, profil do wyboru.
|
|
1 na 1 | Kuri23 (183 punktów) | >Jeśli w momencie śmierci moja psyche uwolni się od ciała, które zostanie poddane kremacji, to jest >możliwe ponowne zmartwychwstanie. Biorąc pod uwagę obieg genów, czy ponowne narodziny naszego >Wszechświata (wg naukowców rozciągnie się do pewnego stopnia, a potem zacznie się kurczyć, aż >skończy się wszystko i cykl znowu zostanie powtórzony jako Big Bang)jeśli ktoś raz jest na liśie w >planie stworzenia to z każdym cyklem nrodzi się na nowo? Ja bym radził o tym nie myśleć raczej zostan dawczynią organów wtedy masz szanse że część z ciebie przetrwa cię w innym człowieku prawda ja np. mam deklaracje woli jakbym coś nie przeżył to mogą sobie wyciąć ze mnie co chcą i wziąć co im pasuje o ile sie im przyda to jest dla mnie satysfakcja w momencie jak będe umierał a nie to co będzie dalej bo nie wiem.
|
|
 | 1 na 1 | Wojtek (3465 punktów) | >Ja bym radził o tym nie myśleć raczej zostan dawczynią organów wtedy masz szanse że część z ciebie przetrwa cię w innym człowieku prawda ja np. mam deklaracje woli jakbym coś nie przeżył to mogą sobie wyciąć ze mnie co chcą i wziąć co im pasuje o ile sie im przyda to jest dla mnie satysfakcja w momencie jak będe umierał a nie to co będzie dalej bo nie wiem. Ja bym radził nauczyć się pierwej poprawnej polszczyzny w wersji pisanej, a dopiero potem produkowania się na tym forum. Pogrubieniem zaznaczyłem słowa bez ogonków. Ponadto, post w tym stylu marnie się czyta - brak kropek i przecinków, "jakbym coś nie przeżył" i tym podobne kwiatki. Podobne w stylu posty będę w przyszłości kasował. Jeśli nie będzie poprawy - będę sukcesywnie blokował dostęp do forum aż do momentu, w którym nauczy się Pan tych podstawowych zasad naszego języka.
Pozdrawiam
P.S. W trakcie pisania postów dostępna jest opcja "Podgląd" podkreślająca na czerwono słowa napisane niepoprawnie. Niestety nie koryguje ona interpunkcji i stylistyki.
ejze kesem lehakic kol boker lecidcha, Jona
|
|
|  | | Kuri23 (183 punktów) | >>Ja bym radził o tym nie myśleć raczej zostan dawczynią organów wtedy masz szanse że część z ciebie przetrwa cię w innym człowieku prawda ja np. mam deklaracje woli jakbym coś nie przeżył to mogą sobie wyciąć ze mnie co chcą i wziąć co im pasuje o ile sie im przyda to jest dla mnie satysfakcja w momencie jak będe umierał a nie to co będzie dalej bo nie wiem. > Ja bym radził nauczyć się pierwej poprawnej polszczyzny w wersji pisanej, a dopiero potem produkowania się na tym forum. Pogrubieniem zaznaczyłem słowa bez ogonków. Ponadto, post w tym stylu marnie się czyta - brak kropek i przecinków, "jakbym coś nie przeżył" i tym podobne kwiatki. Podobne w stylu posty będę w przyszłości kasował. Jeśli nie będzie poprawy - będę sukcesywnie blokował dostęp do forum aż do momentu, w którym nauczy się Pan tych podstawowych zasad naszego języka. >Pozdrawiam >P.S. W trakcie pisania postów dostępna jest opcja "Podgląd" podkreślająca na czerwono słowa napisane niepoprawnie. Niestety nie koryguje ona interpunkcji i stylistyki. > ejze kesem lehakic kol boker lecidcha, Jona Dostosuje się nie ma problemu.
|
|
| |  | | Wojtek (3465 punktów) | >Dostosuje się ,/. nie ma problemu. Proponuję szybko zacząć.
Pozdrawiam
ejze kesem lehakic kol boker lecidcha, Jona
|
|
 | | Robcia (181 punktów) | Mam kartę dawcy
|
|
5 na 5 | diogenes (42753 punktów) | >psyche uwolni się od ciała, które zostanie poddane kremacji...
Psyche niezależna od ciała, podobnie jak wszelka substancja, została już intelektualnie skremowana, i to raz na zawsze. Jeszcze daje o sobie znać, ale wyłącznie jako pojęcie pocieszenia.
|
|
 | | Scorp (5381 punktów) |
>Psyche niezależna od ciała, podobnie jak wszelka substancja, została już intelektualnie skremowana, i to raz na zawsze.
Przepraszam, jaka 'wszelka substancja'? -
|
|
|  | 2 na 2 | diogenes (42753 punktów) | >Przepraszam, jaka 'wszelka substancja'?
Ta, o której prawił Arystoteles w księdze gamma Metafizyki i niezliczone rzesze komentatorów do czasów Huma, Kanta i Darwina.
|
|
| atre (971 punktów) | >Jeśli w momencie śmierci moja psyche uwolni się od ciała, które zostanie poddane kremacji, to jest >możliwe ponowne zmartwychwstanie. Biorąc pod uwagę obieg genów, czy ponowne narodziny naszego >Wszechświata (wg naukowców rozciągnie się do pewnego stopnia, a potem zacznie się kurczyć, aż >skończy się wszystko i cykl znowu zostanie powtórzony jako Big Bang)jeśli ktoś raz jest na liśie w >planie stworzenia to z każdym cyklem nrodzi się na nowo?
Teorię Big Bangu stworzył Nietzsche, a nie naukowcy. Nie nazwał tego Big Bangiem, ale mówił to samo. Patrz jego teoria "wiecznego powrotu". Po drugie naukowcy nie twierdzą iż Big Bang zaczął się od... niczego. Nie potrafią jednak powiedzieć... od czego w takim razie mógłby się zacząć. W ogóle cała ta teoria jest podszyta ideologią, a nie nauką w takim sensie w jakim chcielibyśmy ją rozumieć. Nauka tłumaczy JAK coś się dzieje, a więc JAK dzieje się coś co już istnieje. Jeśli szukasz odpowiedzi na pytanie DLACZEGO to raczej nie znajdziesz jej w teoriach naukowych... bo po prostu nauka sie tym nie zajmuje. Przykro mi. Możesz oczywiście zapytać: JAK COŚ POWSTAJE. Nauka jednak nie odpowiada na takie pytanie. Nauka zajmuje się relacjami pomiędzy rzeczami już istniejącymi. Pytanie JAK COŚ POWSTAJE nie jest pytaniem dla naukowca. Samo pytanie jest absurdalne. Pytając JAK coś powstaje, zakładasz iż to coś, co jest, kiedyś nie istniało. Pytanie JAK zakłada jednak jakieś relacje, których poszukuje właśnie naukowiec. Jakie jednak mogłyby zachodzić relacje pomiędzy istnieniem a nieistnieniem? Pytanie JAK COŚ POWSTAJE z góry takie relacje zakłada... jakby były możliwe. Dlatego też nauka nie szuka odpowiedzi na takie pytania. Ale przede wszystkim dlatego iż takie pytania są nonsensowne. Nauka bada relacje między istniejącymi rzeczami, a pytanie JAK COŚ POWSTAJE zakłada iż to coś nie istniało... następnie pyta JAK. Naukowiec może liczyć tylko na to iż odkryje i sformułuje jakieś relacje MIĘDZY RZECZAMI, które już istnieją i dzięki temu jakieś relacje są możliwe do sformułowania. Dzięki temu naukowiec może odpowiedzieć JAK "powstaje" cząsteczka wody, ponieważ zakłada i ma takie prawo, a nawet obowiązek, iż cząsteczka wody nie "powstała" z niczego. A więc cząsteczka wody składa się z... A więc JAK "powstało" to z czego się składa cząsteczka wody? Pytając JAK "powstało" to z czego się składa cząsteczka wody zakłada iż powstało z czegoś i tego poszukuje. Nie zakłada iż powstało z niczego. Gdyby tak zakładał pytanie JAK traciłoby sens. Traciłaby sens wszelka nauka.
|
|
 | 2 na 2 | Sylwek (15472 punktów) | Mógłbyś uczciwie dodać, że nie tylko nauka ale nikt nie zna odpowiedzi dlaczego jest raczej coś niż nic.
|
|
|  | | atre (971 punktów) | >Mógłbyś uczciwie dodać, że nie tylko nauka ale nikt nie zna odpowiedzi dlaczego jest raczej coś niż nic. >
Naukę jednak interesuję i niektórych z nas jak to się stało iż jest raczej coś niż nic. Nauka jednak nie odpowie na to pytanie nigdy. Nie zachodzą żadne relacje między czymś a niczym, a tylko między czymś a czymś. A więc nauka nie odpowie nigdy na pytanie jak powstało coś, czy też jak powstał wszechświat. O tym mówię.
|
|
| |  | | Sylwek (15472 punktów) | > Naukę jednak interesuję i niektórych z nas jak to się stało iż jest raczej coś niż nic. Nauka jednak nie odpowie na to pytanie nigdy. Nie zachodzą żadne relacje między czymś a niczym, a tylko między czymś a czymś. A więc nauka nie odpowie nigdy na pytanie jak powstało coś, czy też jak powstał wszechświat. O tym mówię. A ja mówię, że ponieważ jak sam zauważyłeś rozważamy niemożliwą do zanalizowania relacje między czymś a niczym, nie tylko nauka ale wszelkie ludzkie poznanie w takim ujęciu sprawy jest bezsilne.
|
|
| |  | 2 na 2 | jkl; (5859 punktów) | >A więc nauka nie odpowie nigdy na pytanie jak powstało coś, czy też jak powstał wszechświat. O tym mówię.
Tradycyjnie ignorujesz możliwość, że wszechświat nie powstał, tylko był od zawsze. Najwyraźniej nie pasuje Ci to do ideologii...
|
|
| | |  | -1 na 1 | atre (971 punktów) | >>A więc nauka nie odpowie nigdy na pytanie jak powstało coś, czy też jak powstał wszechświat. O tym mówię. >Tradycyjnie ignorujesz możliwość, że wszechświat nie powstał, tylko był od zawsze. >Najwyraźniej nie pasuje Ci to do ideologii...
Ja to ignoruję? A twoja nauka nie? Co takiego na tym świecie było od zawsze? Słucham? To jest podstawowe założenie w refleksji! W nauce! Coś ma przyczynę! PRZYCZYNĘ. Kapujesz? Jaka teoria naukowa nie rozpatruje przyczyn? Twoja?????????? I co tu komu nie pasuje do ideologii???
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Wojtek (3465 punktów) | > Ja to ignoruję? A twoja nauka nie? Co takiego na tym świecie było od zawsze? Słucham? > To jest podstawowe założenie w refleksji! W nauce! Coś ma przyczynę! PRZYCZYNĘ. Kapujesz? Jaka teoria naukowa nie rozpatruje przyczyn? Twoja?????????? Mały wtręt. Nauka rozpatruje także takie przypadki, gdzie przyczyna następuje po skutku. W skali kwantowej, ale jednak (jeszcze brak strzałki czasu i tym podobne). Nadto rozpatruje istnienie zjawisk, takich jak fluktuacje próżni, których jedyną przyczyną jest struktura materii. Nauka często otwarcie przyznaje, że przyczyna pojedynczych zjawisk wykracza poza możliwości obserwacji - jeśli nagle, w przestrzeni, pojawi się cząstka, to można będzie powiedzieć, że pojawiła się, bo taka jest natura przestrzeni, nie będziemy jednak w stanie powiedzieć, czemu pojawiła się w tym właśnie miejscu. Naturą rządzi przypadkowość, nie determinizm. I jedynym narzędziem jej badania jest statystyka, ułomnym narzędziem. Przyczyna zatem często jest bardzo mocno niedookreślona.
Pozdrawiam
ejze kesem lehakic kol boker lecidcha, Jona
|
|
| | | |  | 2 na 2 | Sylwek (15472 punktów) | > Ja to ignoruję? A twoja nauka nie? Co takiego na tym świecie było od zawsze? Słucham? > To jest podstawowe założenie w refleksji! W nauce! Coś ma przyczynę! PRZYCZYNĘ. Kapujesz? Jaka teoria naukowa nie rozpatruje przyczyn? Twoja?????????? > I co tu komu nie pasuje do ideologii???
Czy nie widzisz ze to dziecinne rozumowanie, że wszechświat nie mógł istnieć od zawsze upada, jeśli tylko weźmiemy pod uwagę, że wszechświat to nie jakiś niezłożony byt który jest skutkiem jakiejś przyczyny, a ogół przyczyn i skutków i uniwersalnych praw regulujących ich zachodzenie? Nauka nie ignoruje przyczyn wszechświata - po prostu z naukowego punktu widzenia (a może po prostu z krytycznego punktu widzenia) pytania o przyczyny wszechświata są źle postawione.
|
|
|  | | Adam Wojtkiewicz (3958 punktów) | > Mógłbyś uczciwie dodać, że nie tylko nauka ale nikt nie zna odpowiedzi dlaczego jest raczej coś niż nic.> A ja tak pół żartem a pół serio napiszę, że nic nie istnieje! Tylko nam się tak wydaje
|
|
 | siarkofrut (2125 punktów) (zablokowany) | > (...)Traciłaby sens wszelka nauka. Jestem totalnym laikiem w tej kwestii, ale może jakiś fizyk wyjaśni nam zagadnienie fluktuacji kwantowych, cząstek wirtualnych czy jak to się tam zwało? Czy to zjawisko nie jest przypadkiem bardzo zbliżone do "czegoś powstającego z niczego"? Atre, może to tylko złudzenie, ale wydaje mi się, że bardzo chciałbyś nam powiedzieć, że religia da nam odpowiedzi na pytania na które nauka nie odpowiada 
"Nigdy się nie spełniamy. Jesteśmy dwiema otchłaniami - studnią wpatrzoną w niebo."
|
|
 | 2 na 2 | diogenes (42753 punktów) | > Możesz oczywiście zapytać: JAK COŚ POWSTAJE. Nauka jednak nie odpowiada na takie pytanie. Nauka zajmuje się relacjami pomiędzy rzeczami już istniejącymi.
A co z teorią ewolucji? Wyjaśnianie genetyczne jest jednym z wielu typów wyjaśnianie funkcjonującym w naukach. Mówienie o nauce w ogóle zawsze stwarza niebezpieczeństwo uproszczeń. Wracając do wyjaśniania genetycznego: jak sobie wyobrażasz np. historię czy psychologię bez odpowiedzi na pytanie: jak do tego doszło? Teorie ewolucji wszechświata, a więc teorie kosmologiczne, też nawiązują do tego typu wyjaśnień.
|
|
|  | | Sylwek (15472 punktów) | >> Możesz oczywiście zapytać: JAK COŚ POWSTAJE. Nauka jednak nie odpowiada na takie pytanie. Nauka zajmuje się relacjami pomiędzy rzeczami już istniejącymi. >A co z teorią ewolucji? Wyjaśnianie genetyczne jest jednym z wielu typów wyjaśnianie funkcjonującym w naukach. Mówienie o nauce w ogóle zawsze stwarza niebezpieczeństwo uproszczeń. Wracając do wyjaśniania genetycznego: jak sobie wyobrażasz np. historię czy psychologię bez odpowiedzi na pytanie: jak do tego doszło? Teorie ewolucji wszechświata, a więc teorie kosmologiczne, też nawiązują do tego typu wyjaśnień.
diogenesie, czy naprawdę sądzisz, że atre zechce zwracać uwagę na zagadnienie powstawania nowości uwidocznione w TE? Czyż nie dostrzegasz że płytka nauka pytając jak do tego doszło wciąż bezsilnie obraca się w kręgu relacji między bytami przygodnymi, nie dającymi ostatecznego wyjaśnienia jak możliwe jest coś miast niczego, co było pierwszą przyczyną?
Pozdrawiam.
|
|
| |  | 3 na 3 | diogenes (42753 punktów) | >płytka nauka...wciąż bezsilnie obraca się w kręgu relacji między bytami przygodnymi,...
Za fundamentalny błąd filozofii uważam wprowadzenie do obiegu idealnych bytów, przypisanie im cechy wiecznego trwania (co zmajstrowali Sokrates, Platon i Arystoteles), a następnie uwikłanie tej teorii w kontekst scholastycznej teologii i filozofii. Tak więc za grube nieporozumienie uważam jakiekolwiek wnioskowanie z idei (np.czerwieni) na cechę (np.czerwony). Nie jest to nic nowego: tu myślę tak, jak średniowieczni (a i obecni) nominaliści. Co zaś do głębi nauki. To jest tak jak z nurkowaniem: zanurzasz się coraz głębiej, ale cała ta głębia to tylko inne doznania zmysłowe. Głębię można więc zdefiniować w terminach powierzchni, a świat w terminach wstęgi Möbiusa: jako czegoś, co ma tylko jedną stronę.
>jak możliwe jest coś miast niczego,
Nic to jedynie brak czegoś. Problem Leibniza można więc przeformułowac tak: Jak możliwe jest jabłko miast braku jabłka? O możliwości jabłka zapytaj ogrodnika. A jego brak wyjaśnia np. konsumpcja. Zbiór cosiów, które możesz podstawiać w problemie Leibniza, trzeba jednak jasno scharakteryzować. W szczególności nie wiem, czy może być nim wszechświat.
>co było pierwszą przyczyną?
Jako rzekłem: błąd Platona.
|
|
-1 na 1 | agag (39 punktów) | > Jeśli w momencie śmierci moja psyche uwolni się od ciała, które zostanie poddane kremacji, to jest> możliwe ponowne zmartwychwstanie. Biorąc pod uwagę obieg genów, czy ponowne narodziny naszego> Wszechświata (wg naukowców rozciągnie się do pewnego stopnia, a potem zacznie się kurczyć, aż> skończy się wszystko i cykl znowu zostanie powtórzony jako Big Bang)jeśli ktoś raz jest na liśie w> planie stworzenia to z każdym cyklem nrodzi się na nowo?Proponuję zgłębić naukę spirytystyczną. To samo ciało nie zmartwychwstanie. To twoja Dusza przyoblecze się w nowe ciało przy kolejnej reinkarnacji - i to jest zmartwychwstanie ciała. Chyba nie sądzisz że twoje rozłożone ciało, które stało się częścią innych organizmów nagle wróci do pierwotnej postaci. Ale to problem wielu ludzi - interpretowanie Biblii dosłowne a nie alegoryczne. Jasne , np. Adam i Ewa zaludnili Ziemię  . Po śmierci zrzucisz ciało jak stary znoszony płaszcz, a po jakimś czasie gdy Bog uzna to za odpowiedni czas przyobleczesz nowe ciało, jeśli będziesz człowiekiem miłosiernym i nadzwyczaj dobrym to na innej wyższej planecie o wyższym rozwoju cywilizacyjnym i moralnym. Polecam Księgę Duchów Allana Kardeca znajdfziesz tam odpowiedz na większość pytań (czytaj tylko wydanie z gałęzią winorości na okładce)
|
|
 | 3 na 3 | Adamiak (36436 punktów) | > Proponuję zgłębić naukę spirytystyczną.>  > To samo ciało nie zmartwychwstanie.> ...a jestem taki śliczny... > To twoja Dusza przyoblecze się w nowe ciało przy kolejnej reinkarnacji...>Ufff... > Po śmierci zrzucisz ciało jak stary znoszony płaszcz...>Mam już dwa stare płaszcze w domu...? > ...a po jakimś czasie gdy Bog uzna to za odpowiedni czas przyobleczesz nowe ciało...>Nie możesz od razu podać adresu magazynu tych, nowych ciał? (Moja Kobita jest zainteresowana) Aha, to nie Adam i Ewa zaludnili Ziemię... wszyscy wiedzą, że to był Pitek z Popitką.
|
|
|  | 1 na 1 | Kuri23 (183 punktów) | > >Proponuję zgłębić naukę spirytystyczną.>  > >To samo ciało nie zmartwychwstanie.> ...a jestem taki śliczny...> >To twoja Dusza przyoblecze się w nowe ciało przy kolejnej reinkarnacji...>Ufff...> >Po śmierci zrzucisz ciało jak stary znoszony płaszcz...>Mam już dwa stare płaszcze w domu...?> >...a po jakimś czasie gdy Bog uzna to za odpowiedni czas przyobleczesz nowe ciało...>Nie możesz od razu podać adresu magazynu tych, nowych ciał?> (Moja Kobita jest zainteresowana)> Aha, to nie Adam i Ewa zaludnili Ziemię... wszyscy wiedzą, że to był Pitek z Popitką.> A nie wiesz czy dałoby się tak wsadzić męską duszę do kobiecego ciała? Zawsze chciałem być taką brunetką 170 z dobrymi warunkami, ależ bym się pieścił wow ja cie. 
|
|
| |  | 1 na 3 | agag (39 punktów) | > A nie wiesz czy dało by się tak wsadzić męską duszę do kobiecego ciała? Zawsze chciałem być taką brunetką 170 z dobrymi warunkami, ależ bym się pieścił wow ja cie.  > Dusza nie ma płci, więc przy następnym wcieleniu taka opcja jest możliwa (wszystko zależy czy do twojego rozwoju moralnego będzie to przydatne - ale jak widać, nie do końca  ).
|
|
| | |  | 3 na 5 | Vytautas (4394 punktów) | > Dusza nie ma płci, więc przy następnym wcieleniu taka opcja jest możliwa (wszystko zależy czy do twojego rozwoju moralnego będzie to przydatne - ale jak widać, nie do końca ).O duszy nieśmiertelnej da się powiedzieć wszystko, jak o każdym pojęciu pustym, więc także to, że nie ma płci. Ta dusza, którą człowiek naprawdę ma, czyli funkcja mózgu zwana psychiką składa się głównie z seksu. Łączenie moralności z seksem to pogląd katolickich zboczeńców.
|
|
| |  | | Adamiak (36436 punktów) | > A nie wiesz czy dałoby się tak wsadzić męską duszę do kobiecego ciała? >Jasne, że tak! Choć nie znam Twojej definicji "duszy"...  > Zawsze chciałem być taką brunetką 170 z dobrymi warunkami...>Byłem taką, już ze trzy razy.
|
|
| |  | 1 na 1 Kaniczka (70 punktów) (zablokowany) | Cytat (w prostym tłumaczeniu). Ludzie tłumaczyli sobie swój początek, którego za ch... nie rozumieli wszelakimi religiami. W ten sposób także tłumaczyli sobie swój koniec. "Skąd się wziął świat i my? Bóg stworzył. Co się dzieje jak umrzemy? No przecież nie możemy tak po prostu umierać! Jak ktoś był dobry, idzie do Nieba, jak zły do Piekła, jak "po środku" - do czyśćca"... A dlaczego ludzie niby mają tą duszę, która idzie do tego rzekomego Nieba/Piekła/etc? Bo ludzie jako jedyne stworzenia potrafią myśleć abstrakcyjnie - marzyć, myśleć o sobie i świecie. To ludzie władali Ziemią, więc musieli sobie jakoś tłumaczyć swoją wyższość nad zwierzętami, które od wieków wykorzystywali do własnych celów. Dusza stała się więc zarówno wytłumaczeniem możliwości życia po życiu jak i władzy człowieka nad zwierzęciem. Tylko problem w tym, że absolutnie WSZYSTKO składa się z pierwiastków, a pierwiastki z atomów. Zwierzęta nie myślą abstrakcyjnie, więc nie potrafią sobie czegoś wymyślić. Coś "niematerialnego" nie istnieje. Nawet nasze myśli są cząstkami energii w mózgu. A to właśnie one stworzyły wszystkie religie, boga, sny i marzenia. Czy nam się to podoba czy nie, to właśnie one są sprawcami wszystkiego co uważamy za "niematerialne". Jak to wszystko ma się do "życia po życiu"? Przecież istnieją ludzie, którzy wrócili z "tamtego świata"! Heh... właśnie, dlaczego tamten świat jest "świetlistym tunelem" i są w nim istoty podobne do aniołów itp.? To są właśnie nasze myśli. Każdy sen jest naszą wizją wykreowaną przez nic innego jak poczciwy mózg. Wszystko inne gdy umiera po prostu umiera... krew przestaje się tłoczyć w organizmie, nie dopływa do mózgu, mózg przestaje pracować... zwierzę powoli się rozkłada i staje się przedostatnim ogniwem zżeranym przez destruenty. Atomy jego ciała łączą się z innymi tworząc cząsteczki inne niż poprzednio, lub zostają w tych cząsteczkach co poprzednio i lecą dalej w karuzeli naturalnego obiegu materii w przyrodzie. Mówi się że"przecież niektórzy ludzie umarli a potem ożyli, to są fakty potwierdzone przez lekarzy. I oni mówili, że wiedzą co jest na tamtym świecie". Tak, tak, z medycznego punktu widzenia, umrzeć a po chwili ożyć jest możliwe. Ale wszystko, co ci ludzie rzekomo widzieli "po drugiej stronie życia" było wykreowane przez ich mózg na kilka sekund PRZED śmiercią, kiedy byli nieprzytomni. Gdy krew nie tłoczy się do mózgu, mózg nie pracuje a w konsekwencji ludzie nie mają prawa ani myśleć, ani marzyć, ani śnić... a wszystko, co niematerialne czy religijne, zostało wykreowane właśnie przez nasz mózg, nasze myśli. Czy nam się to podoba, czy nie...
|
|
| | |  | | agag (39 punktów) | > Cytat (w prostym tłumaczeniu). Ludzie tłumaczyli sobie swój początek, którego za ch... nie rozumieli wszelakimi religiami. W ten sposób także tłumaczyli sobie swój koniec. "Skąd się wziął świat i my? Bóg stworzył. Co się dzieje jak umrzemy? No przecież nie możemy tak po prostu umierać! Jak ktoś był dobry, idzie do Nieba, jak zły do Piekła, jak "po środku" - do czyśćca"... A dlaczego ludzie niby mają tą duszę, która idzie do tego rzekomego Nieba/Piekła/etc? Bo ludzie jako jedyne stworzenia potrafią myśleć abstrakcyjnie - marzyć, myśleć o sobie i świecie. To ludzie władali Ziemią, więc musieli sobie jakoś tłumaczyć swoją wyższość nad zwierzętami, które od wieków wykorzystywali do własnych celów. Dusza stała się więc zarówno wytłumaczeniem możliwości życia po życiu jak i władzy człowieka nad zwierzęciem. Tylko problem w tym, że absolutnie WSZYSTKO składa się z pierwiastków, a pierwiastki z atomów. Zwierzęta nie myślą abstrakcyjnie, więc nie potrafią sobie czegoś wymyślić. Coś "niematerialnego" nie istnieje. Nawet nasze myśli są cząstkami energii w mózgu. A to właśnie one stworzyły wszystkie religie, boga, sny i marzenia. Czy nam się to podoba czy nie, to właśnie one są sprawcami wszystkiego co uważamy za "niematerialne".> Człowiek często stawiał siebie w centrum wszechświata. Odkąd pamiętamy współczesna mu nauka była jego największym i jedynym argumentem potwierdzjącym ten fakt i równocześnie brak istnienia Boga. Przykład: Słońce krąży w okół Ziemi - przez pewien czas stanowiło niepodważalny argument bo jakże mogłoby być inaczej - człowiek to wieczny egocentryk. Ludzie chcący obalić istnienie Boga mieli jedno założenie: nauka, którą znają tego niepotwierdza ?! Czy uważasz, że obecnie nauka jest w stanie wytłumaczyć wszystkie prawa żądzące światem ? Tutaj muszę cię rozczarować wychodząc z założenia, że nauka tak naprawdę istnieje nie całe 200 lat, (bo wcześniej była tylko wiedza przekazywana z pokojenia na pokolenie) dooprowadzono do takiego postępu cywilizacyjnego, można sobie wyobrażić, że rożwój ten nadal będzie następował i będzie przybierał na sile. Z czasem istnienie Boga, Duszy, życia po życiu będzie jak byś tego chciała udowodnione naukowo. Już teraz jest dowiedzionym faktem istnienie transkomunikacji tj. komunikacji z osobami nie wcielonymi (Duchami). Dotychczas było to jedynie pismo automatyczne, gdzie duch kierował ręką medium (jest to niewytłumaczalne dla wielu kręgów naukowych nie dopuszczających istnienia innego wymiaru, gdyż zapisywany tekst często jest w języku którego nie zna medium, bywa zapisywany odwrotnie pismem lustrzanym, często też sposób wysławiania i wiedza przekracza poziom medium) obecnie transkomunikacja następuje za pomocą różnych urządzeń np. magnetofon, radio, telewizor, telefon. Niekwestionowanym autorytetem jest w tej kwesti F. Brune. Środowiska naukowe odrzucające istnienie Boga nie umieją wytłumaczyć tego fenomenu. Na twój motyw budowy świata z atomów odpowiem, że Duchy mówią , że znany nam atom nie jest najmniejszą cząsteczką materii, ta najmniejsza cząsteczka nie została jeszcze odkryta  Mówią też, że nasz świat nie tylko jest światem niskim i zacofanym w ogóle lecz także jest zacofany w stosuku do światów (innych planet) powstałych w podobnym okresie, gdyż przez egoizm zaprzepaściliśmy wiedzę daną nam setki lat wcześniej i teraz odkrywamy ją na nowo - zacofanie dotyczy głównie rozwoju matematyki i nauk ścisłych. Co do istnienia Duszy - zwierzęta też mają duszę. Dusza to "zasada inteligentna" istniejąca w każdym człowieku i zwierzęciu. Na pytanie o różnicę Duchy Wyższe odpowiadają że różnica między duszą człowieka a zwierzęcia jest tak wielka jak między duszą człowieka a Bogiem - różnica nie do przebycia. Zwierzęta są wcielane bezustannie ponieważ Bóg uznaje że są pożyteczne dla człowieka, przy ich wcielaniu nie ma ich woli - a my prymitywni ludzie "zjadacze ciał" potrzebujemy ich. Dusza ludzka wciela się aby się udoskonalić poprzez próby i odkupienie win z wcześniejszego wcielenia - i to jest czyściec. Jesteś właśnie w czyśćcu. Oczyszczasz się i udoskonalasz. Twoim wzorem jest Człowiek-Bóg Jezus Chrystus, a naczelną zasadą czyń innym tak, jakbyś chciał, aby tobie uczyniono. Wszystko co napisałam wyżej pochodzi z nauki przekazanej przez Duchy Wyższe i stanowi postawę nauki o nazwie SPIRYTYZM. A także to, że świat Duchów jest światem pierwotnym w stosunku do świata materialnego tzn. świat duchowy może istnieć bez świata materialnego a ten ostatni nie może istnieć bez duchowego. Jezus wiedział wszystko co dotychczas uzyskała nauka i to co będziemy wiedzieć na ziemi za 1000 lat i póżniej. NIe miał pychy, egoizmu i hipokryzji. Przyszedł do prymitywnych duchów ucząc ich miłości i milosierdzia. Abyśmy mogli stać się światem wyższym, doskonalszym. Jeżeli chcesz pozostać głucha na te DOWODY NAUKOWE twój wybór, jednak aby polemizować zapoznaj się z nauką "wroga" i przeczytaj Księgę Duchów A. Kardeca która nie tylko wyjaśnia powyższe, lecz także jest niesamowicie wciągająca.
|
|
| |  | Kaniczka (70 punktów) (zablokowany) | Ale sama nie wiem ,kiedy pojmę tak do końca ,że jestem tylko zbiorem miliardów atomów. Trochę szkoda...
|
|
| | |  | 1 na 1 | Kuri23 (183 punktów) | > Ale sama nie wiem ,kiedy pojmę tak do końca ,że jestem tylko zbiorem miliardów atomów. Trochę szkoda...  Doskwiera ci brak sacrum, w twoim jestestwie. To właśnie jest powodem tego że, ludzie poszukują bogów, jakichkolwiek nawet najdziwniejszych, a zaraz potem tworzą dusze, raje, piekła i całą tę ideologię.
|
|
| | | |  | | Wojtek (3465 punktów) | Jest już całkiem nieźle. Za wyjątkiem braku przecinka przed "że". Za tym wyrazem zaś, jest on zbędny. Szczegółowe zasady są TUTAJ .
Pozdrawiam
P.S. Jednak można...
ejze kesem lehakic kol boker lecidcha, Jona
|
|
|  | 2 na 2 | agag (39 punktów) | > >Proponuję zgłębić naukę spirytystyczną.>  > >To samo ciało nie zmartwychwstanie.> ...a jestem taki śliczny...> >To twoja Dusza przyoblecze się w nowe ciało przy kolejnej reinkarnacji...>Ufff...> >Po śmierci zrzucisz ciało jak stary znoszony płaszcz...>Mam już dwa stare płaszcze w domu...?> >...a po jakimś czasie gdy Bog uzna to za odpowiedni czas przyobleczesz nowe ciało...>Nie możesz od razu podać adresu magazynu tych, nowych ciał?> (Moja Kobita jest zainteresowana)> Aha, to nie Adam i Ewa zaludnili Ziemię... wszyscy wiedzą, że to był Pitek z Popitką.> Cóż, myślałam, że to forum jest dla ludzi żądnych wiedzy, dyskusji, wymiany poglądów ... ale chyba częściowo dla idiotów, którzy wszędzie się udzielają także i tu, w imię zasady : "wiesz dlaczego dzwon głośny....bo wewnątrz jest próżny"
|
|
| |  | 2 na 2 | Adamiak (36436 punktów) | > Cóż, myślałam, że to forum jest dla ludzi żądnych wiedzy...>Jasne  > ...dyskusji, wymiany poglądów ...>Też. > ...ale chyba częściowo dla idiotów...>Owszem. > ...którzy wszędzie się udzielają także i tu, w imię zasady : "wiesz dlaczego dzwon głośny....bo wewnątrz jest próżny".No widzisz?- już wiesz. Plusik za słuszne wnioski i znajomość ludwisarstwa.
|
|
 | | jkl; (5859 punktów) | >Po śmierci zrzucisz ciało jak stary znoszony płaszcz, a po jakimś czasie gdy Bog uzna to za odpowiedni czas przyobleczesz nowe ciało, jeśli będziesz człowiekiem miłosiernym i nadzwyczaj dobrym to na innej wyższej planecie o wyższym rozwoju cywilizacyjnym i moralnym. Polecam Księgę Duchów Allana Kardeca
A ja polecam "Braci Lwie Serce".
Wyższy rozwój cywilizacyjny i moralny to nagroda??
|
|
| Kozak (140 punktów) | >Jeśli w momencie śmierci moja psyche uwolni się od ciała, które zostanie poddane kremacji, to jest >możliwe ponowne zmartwychwstanie. Biorąc pod uwagę obieg genów, czy ponowne narodziny naszego >Wszechświata (wg naukowców rozciągnie się do pewnego stopnia, a potem zacznie się kurczyć, aż >skończy się wszystko i cykl znowu zostanie powtórzony jako Big Bang)jeśli ktoś raz jest na liśie w >planie stworzenia to z każdym cyklem nrodzi się na nowo? Możliwość to 9 do potęgi X, Przy czym x to nieskończoność. Jak cały wszechświat. Masz pewne szanse być w nowym wcieleniu np wirusem lub bakterią, jak będziesz miał farta. Ale do tego potrzebna jest żarliwa modlitwa non sto przez całe doczesne życie. Amen.
|
|
 | |
1 na 1 | diogenes (42753 punktów) | >jest możliwe ponowne zmartwychwstanie.
Przyporządkujmy każdej chwili życia (np. mrugnięciu oka) kolejna cyfrę z rozwinięcia dziesiętnego liczby pi. Powstanie unikalny ciąg liczb. Jeśli udowodnisz, że ciąg ten powtórzy się w szeregu rozwinięcia pi - zmartwychwstaniesz.
|
|
 | 1 na 1 | jkl; (5859 punktów) |
>Przyporządkujmy każdej chwili życia (np. mrugnięciu oka) kolejna cyfrę z rozwinięcia dziesiętnego liczby pi. Powstanie unikalny ciąg liczb. Jeśli udowodnisz, że ciąg ten powtórzy się w szeregu rozwinięcia pi - zmartwychwstaniesz.
Zmartwychwstanie liczy się tylko wtedy, gdy pamięta się poprzednie życie. Musi być ciągłość, a nie powtórka.
|
|
|  | | Kuri23 (183 punktów) | >>Przyporządkujmy każdej chwili życia (np. mrugnięciu oka) kolejna cyfrę z rozwinięcia dziesiętnego liczby pi. Powstanie unikalny ciąg liczb. Jeśli udowodnisz, że ciąg ten powtórzy się w szeregu rozwinięcia pi - zmartwychwstaniesz. >Zmartwychwstanie liczy się tylko wtedy, gdy pamięta się poprzednie życie. Musi być ciągłość, a nie powtórka. A co ze stanem hipnozy, kiedy ludzie opowiadają różne historie, a jak póżniej się ich pyta to mówią że takie fakty nie miały miejsca? I opowiadają rownież wtedy o innych epokach, czy to dowody istnienia reinkarnacji, czy raczej wymysły świadomości, jakieś zaburzeniia?
|
|
| |  | | Adam Michalik (153 punktów) | >A co ze stanem hipnozy, kiedy ludzie opowiadają różne historie, a jak póżniej się ich pyta to mówią że takie fakty nie miały miejsca? I opowiadają rownież wtedy o innych epokach, czy to dowody istnienia reinkarnacji, czy raczej wymysły świadomości, jakieś zaburzeniia?
A jak pisarz tworzy książkę, to czy to są dowody jego poprzednich/przyszłych wcieleń, czy tylko dowody jego wyobraźni?
Ludzie potrafią korzystać z wyobraźni zarówno świadomie, jak i nieświadomie. Schizofrenia jest przykładem tego drugiego zjawiska.
|
|
| | |  | | Kuri23 (183 punktów) | >>A co ze stanem hipnozy, kiedy ludzie opowiadają różne historie, a jak póżniej się ich pyta to mówią że takie fakty nie miały miejsca? I opowiadają rownież wtedy o innych epokach, czy to dowody istnienia reinkarnacji, czy raczej wymysły świadomości, jakieś zaburzeniia? >A jak pisarz tworzy książkę, to czy to są dowody jego poprzednich/przyszłych wcieleń, czy tylko dowody jego wyobraźni? >Ludzie potrafią korzystać z wyobraźni zarówno świadomie, jak i nieświadomie. Schizofrenia jest przykładem tego drugiego zjawiska. Aha, już załapałem, nie myślałem o wyobrażni pisarzy w ten sposób. Całkiem prawdopodobne.
|
|
| Adam Wojtkiewicz (3958 punktów) | >Jeśli w momencie śmierci moja psyche uwolni się od ciała, które zostanie poddane kremacji, to jest >możliwe ponowne zmartwychwstanie. Biorąc pod uwagę obieg genów, czy ponowne narodziny naszego >Wszechświata (wg naukowców rozciągnie się do pewnego stopnia, a potem zacznie się kurczyć, aż >skończy się wszystko i cykl znowu zostanie powtórzony jako Big Bang)jeśli ktoś raz jest na liśie w >planie stworzenia to z każdym cyklem nrodzi się na nowo?
Z takimi pytaniami do do księdza proszę albo do kapłana innej religii. W kwestii reinkarnacji to specami są buddyści i hinduiści wszelkich szkół, dżiniści też bardzo na tym bazują.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|