Racjonalista - Strona głównaDo treści
Nieraz Cię Polsko wydymano....

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Gospodarka i ekonomia
NapisanoAutorTytuł
07-01-2009 23:33Matix (5786 punktów)Nieraz Cię Polsko wydymano....
Ocena 2 na 2
...więc może będzie tak i tym razem. Post ten odnosi się do planów budowy elektrowni atomowych w Polsce. Jestem gorącym zwolennikiem owych lecz przedyskutujmy kilka możliwych scenariuszy, które kiedy bliżej się przyjrzeć historii naszego frajerlandu nie są do wykluczenia, szczególnie jeśli nadal będą nami rządzić tacy jak dotychczas.

Otóż cytuję:

Metoda Fischera-Tropscha
Badania nad upłynnianiem węgla prowadzono w latach latach 20. XX wieku w Niemczech, głównie z tego powodu, że kraj ten po I wojnie światowej został odcięty od źródeł ropy naftowej. Pierwszy proces upłynniania został wynaleziony w przez Franza Fischera i Hansa Tropscha z Instytutu Cesarza Wilhelma. W czasie II wojny światowej był on stosowany do produkcji benzyny na potrzeby zbrojeniowe przez Niemcy i Japonię. W szczytowym okresie produkcji w Niemczech wytwarzano 124 000 baryłek benzyny na dobę, co dało łącznie 6,5 miliona ton w 1944.

pl.wikipedia.org/wiki/Benzyna_syntetyczna

Metoda poza paroma wyjątkami (np. RPA) została zarzucona ze względu ma wysoki koszt wytworzenia paliwa, w roku 1995 wynosił ok 45$ za baryłkę przy cenie baryłki ropy pochodzącej z wydobycia ok. 20$.
Myślice wszystko ok. ale jak ma się to do elektrowni. W latach 2005-2006 w mówiono w Polsce o powstaniu elektrowni hybrydy węglowo/atomowej
cytat:
- W Polsce mógłby zostać zbudowany reaktor modularny mogący wytwarzać energię elektryczną oraz ciepło używane do gazyfikacji węgla. W przeciwieństwie do reaktorów dotychczas stosowanych, gdzie ciepło jest marnowane, w nowym reaktorze byłoby ono używane w procesie technologicznym - mówi Seth Grae, prezes Thorium Power, firmy przygotowującej paliwa do reaktorów jądrowych. Proces gazyfikacji węgla wymaga dostarczenia dużych ilości energii. Gazyfikacja węgla do tej pory była stosowana do produkcji paliw płynnych, teraz celem jest produkcja gazu do spalania w turbinach. Mają z tego wynikać korzyści dla środowiska naturalnego w postaci niskiej emisji pyłów, tlenków azotu i dwutlenku siarki.
Grae przyznaje, że Polska jest dla konsorcjum doskonałym rynkiem, ponieważ są tu bogate złoża węgla a firmy Westinghouse i PBMR produkują reaktory mogące być używane do gazyfikacji lub produkcji tworzenia paliw płynnych z węgla. Zdaniem konsorcjum rozwój nowoczesnych technologii daje szansę tym kopalniom, gdzie tradycyjna eksploatacja jest obecnie uważana za nieopłacalną.
www.giph.com.pl/archiwum/135_1.html
Jeszcze jedna uwaga tę metodę można stosować także do pozyskiwania energii z drewna, oczywiście koszty są znacznie większe, wiec raczej może być rozważana w momencie wyczerpania zasobów węgla.

Wydawało by się, że taka elektrownia jest spełnieniem marzeń Polaków i każdego Polskiego polityka. Wprost nieprawdopodobne za jednym razem rozwiązujemy problem górnictwa, zmniejszamy zależność od Rosji jak i innych zewnętrznych dostawców paliw po prostu drugi cud nad Wisłą. Zwróćcie uwagę, na informacje sprzed kilku lat, że kilka koncernów było zainteresowanych budowa takich instalacji w Polsce, a główne inwestycje w ostatnich latach koncernów paliwowych np. Stell idą właśnie w kierunku pozyskiwania paliwa z węgla.
Np. news.auto.com.pl/viewtopic.php?t=1159
Wiec wytłumaczcie mi, dlaczego sprzedaje się nam wizje likwidacji kopalń i przejście jedynie słusznych elektrowni atomowych.
Co powiecie na taki scenariusz:
- likwidacje kopalń
- zakup elektrowni atomowych we Francji
- zachodnie koncerny kupują za bezcen kopalnie, rozpoczynają wydobycie i produkcje paliw z węgla.
- kasa z wydobycia ląduje w kieszeniach koncernów
- my autochtoni przyglądamy się temu jak w innych krajach (Irak, Wenezuela, Iran za szacha)
- lub nawet: Scenariusz podobny do działań Monsanto w Indiach - prywatna korporacja buduje elektrownie , zaniża ceny, aktualni dostawcy i kopalnie bankrutują. Korporacja ich kupuje ze bezcen. Gdy mają monopol na rynku mogą dyktować dowolnie ceny
- wszystko jest zgodne z prawem, a naszym obowiązkiem będzie przestrzeganie prawa własności i trzepanie regułek
mądry polak po szkodzie.

To będzie największy skok na kasę, w Historii Polski.

Kilka info o benzynie z węgla.

www.gigawa(*)/article/articleview/610/1/58/

gospodarka(*)ospodarka/1,49621,3624628.html
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Andrzej Wendrychowicz (6624 punktów)
Nie mogę poświecić aż tyle czasu, żeby przestudiować temat i zweryfikować Twoje tezy i wnioski. Chciałem jedynie przytoczyć słowa kogoś z licznych komentatorów wojny gazowej, która wyzwoliła potoki nowych słów na temat wszelakich wariantów dywersyfikacji dostaw, bezpieczeństwa energetycznego etc. Ów jegomość powiedział: przestańmy gadać; zróbmy coś wreszcie.
Niech to będzie gazyfikacja węgla; elektrownie atomowe; gazoport i skroplony gaz; zwiększenie własnego wydobycia; elektrownie wiatrowe i wodne; a może wymodlenie gazu, ropy i prądu w niebie u JPII. Martwienie się na zapas,że nas znowu ktoś wyroluje na pewno nie posunie ani o krok do przodu rozwiązania problemu.
09-01-2009 09:23 
 Ocena 1 na 1
Matix (5786 punktów)
Takie niemartwienie szczególnie w latach 90 przyniosło Polsce tłuste lata kiedy to gazety są niemieckie, prawo europejskie wyżej od państwowego, a CIA lata sobie z Afganistanu przemycając herę pod przykrywką "tajnych więzień".
09-01-2009 11:10 
 Ocena 4 na 4
Andrzej Wendrychowicz (6624 punktów)
>Takie niemartwienie szczególnie w latach 90 przyniosło Polsce tłuste lata kiedy to gazety są niemieckie, prawo europejskie wyżej od państwowego, a CIA lata sobie z Afganistanu przemycając herę pod przykrywką "tajnych więzień".
Nie twierdzę, że nie ma powodu do zmartwień. Jestem natomiast przekonany, że lepsze może nie optymalne rozwiązanie tego problemu, niż żadne. Lepsze działanie niż gadanie.
Co do podanych przez Ciebie przykładów, to każdy z nich wymaga obszernej debaty. A tak ogólnie, to lepsza niemiecka fabryka z tysiącem miejsc pracy niż żadna i tysiąc bezrobotnych.
09-01-2009 12:32 
 Ocena 1 na 1
Matix (5786 punktów)
>A tak ogólnie, to lepsza niemiecka fabryka z tysiącem miejsc pracy niż żadna i tysiąc bezrobotnych.

Niestety ale zgadzam się. Co za przeklęta ironia ech...
diogenes (42753 punktów)
>lepsza niemiecka fabryka z tysiącem miejsc pracy niż żadna i tysiąc bezrobotnych.

A co z ministrem gospodarki?
Z ministerstwem?
Premierem wreszcie?
09-01-2009 15:15 
 Ocena 2 na 2
siarkofrut (2125 punktów)
(zablokowany)
>prawo europejskie wyżej od państwowego

Zapomniałeś napisać o prawie watykańskim. Też jest wyższe od państwowego.

"Nigdy się nie spełniamy. Jesteśmy dwiema otchłaniami - studnią wpatrzoną w niebo."
jkl; (5859 punktów)
>Co powiecie na taki scenariusz:
>- likwidacje kopalń
>- zakup elektrowni atomowych we Francji
>- zachodnie koncerny kupują za bezcen kopalnie, rozpoczynają wydobycie i produkcje paliw z węgla.
>- kasa z wydobycia ląduje w kieszeniach koncernów
A co sprawi, że zachodnim koncernom wydobycie się opłaci? Zwłaszcza, że nie będzie elektrowni węglowych.

>- lub nawet: prywatna korporacja buduje elektrownie , zaniża ceny, aktualni dostawcy i kopalnie bankrutują. Korporacja ich kupuje ze bezcen.
>Gdy mają monopol na rynku mogą dyktować dowolnie ceny
Kopalnie bankrutują, bo nie mają komu sprzedawać. Kopalnie wykupione przez korporację nie tylko nagle zyskują odbiorców, ale jeszcze dyktują ceny?

Jedyny nasuwający się wniosek to ten, że zmiana zarządu czyni cuda.
stary (143 punktów)
>>Co powiecie na taki scenariusz:
>>- likwidacje kopalń
>>- zakup elektrowni atomowych we Francji
>>- zachodnie koncerny kupują za bezcen kopalnie, rozpoczynają wydobycie i produkcje paliw z węgla.

> Do tego scenariusza dopisałbym zrujnowane miasta na terenie zagłębia węglowego co już dzisiaj widać na całym Śląsku. Doliczając to do ceny energii z węgla nie jestem pewien czy jest ona opłacalna.
Jestem za energia jądrową i innymi alternatywnymi nie niszczącymi środowiska i tak już mocno zdewastowanego.
kanik (3636 punktów)
(zablokowany)
Jaki naród takie dymanie...
Beatus (2528 punktów)
Słyszałam w radio, że restrukturyzacja linii przesyłowych kosztująca tyle co elektrownia atomowa dałaby jednocześnie większą ilość KW jako produktu finalnego. Przy czym można zrobić to szybciej niż wybudować elektrownie atomową. Czy to prawda?

Wróć do listy wątków działu Gospodarka i ekonomia
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365