Racjonalista - Strona głównaDo treści
7 krów tłustych i 7 krów chudych

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
NapisanoAutorTytuł
12-01-2009 17:07Kornowski (835 punktów)7 krów tłustych i 7 krów chudych
Ocena 3 na 3
Nie napiszę pewnie nic oryginalnego, ale nie mogę oprzeć się wrażeniu, że Kościół Katolicki jest na etapie budowania i zapełniania spichlerzy, które mają mu pomóc przetrwać w chudych latach.

To by tłumaczyło agresywność w działaniach typu "odzyskiwanie" gruntów. A może to jest po prostu klasyczna "woda sodowa"?

Jak myślicie?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Adam Michalik (153 punktów)
>Jak myślicie?

Zobacz, jak wygląda działalność i wpływy Kościoła w państwach zachodniej Europy - są one nieporównywalnie słabsze od tych u nas. Kościół tam po prostu ginie w oczach. Cywilizacja idzie naprzód, a tam nie ma miejsca na taki przeżytek. Polski Krk widzi, że jego też czeka pójście w odstawkę, więc próbuje maksymalnie poszerzać swoje wpływy, póki je ma.
12-01-2009 18:57 
 Ocena 4 na 4
jad11 (18783 punktów)
Cytat:
>>Jak myślicie?
>Zobacz, jak wygląda działalność i wpływy Kościoła w państwach zachodniej Europy - są one nieporównywalnie słabsze od tych u nas. Kościół tam po prostu ginie w oczach. Cywilizacja idzie naprzód, a tam nie ma miejsca na taki przeżytek. Polski Krk widzi, że jego też czeka pójście w odstawkę, więc próbuje maksymalnie poszerzać swoje wpływy, póki je ma.
>


Zgadzam się. Kościół znalazł się w sytuacji bez wyjścia. Ludzie są coraz bardziej świadomi, żądni wygód i rozrywek a nie klęczenia na grochu, umartwiania się w imię jakiejś mglistej obietnicy nie wiadomo czego właściwie. Aby nie zniechęcać do siebie wiernych KK się liberalizuje i powoli traci swoją tożsamość; wtapia się w popkulturę jako sympatyczny folklor. Niedługo nikt nie będzie traktował Kościoła poważnie a może i nie każdy będzie wiedział skąd się to dziwadło w ogóle wzięło.
Kościół może też pójść inną drogą i wrócić do korzeni. Przywrócić nakazy, zakazy i zapomniane obrzędy i tym przyciągnąć niektórych żądnych wrażeń, znudzonych tą popkulturą albo innych, którzy z natury lubią się umartwiać. Ilu jednak takich ludzi może być na świecie? Sądzę, że nie stanowią nawet kilkunastu procent populacji. Czyli ta droga prowadzi do marginalizacji KK.
Jestem przekonany, że wysocy hierarchowie kościelni zdają sobie z tego sprawę i biorą ile mogą póki mogą.
lotrek (14275 punktów)

>To by tłumaczyło agresywność w działaniach typu "odzyskiwanie" gruntów. A może to jest po prostu
>klasyczna "woda sodowa"?
>Jak myślicie?

Jak mówi stare przysłowie "okazja czyni złodziejom". Dzięki pontyfikatowi JP2 polskim kościół się umocnił a po upadku PRLu po prostu korzystał z okazji. Blady strach padł na rządnych (bez względu na opcje) i niczego zachłannym funkcjonariuszom KK nie odmawiają, bo w razie jakiegokolwiek sprzeciwu podnosił wrzask, że jest to zamach na religie, na pana B. i jego człowieka w Watykanie. I katabasy korzystają z okazji.
Jednak jest jakaś nadzieja - w Krakowie prezydent Majchrowski zaskarżył decyzję Komisji Majątkowej przyznającej cystersom kilka działek z doskonałą lokalizacją.
Zaskarżył nie samą decyzję do NSA, tylko sam fakt, że od tej decyzji nie można się odwołać.

Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
12-01-2009 19:52 
 Ocena 1 na 1
Władek Lichacz (2050 punktów)
>Jednak jest jakaś nadzieja - w Krakowie prezydent Majchrowski zaskarżył decyzję Komisji Majątkowej przyznającej Cystersom kilka działek z doskonałą lokalizacją.

Nawet biorąc pod uwagę najlepsze rozwiązanie, że będzie się można odwołać, a następnie wygrać proces, to krk i tak już jest wygrany. Nie sądzę aby zwrócił to co już ma, raczej z pieniędzy podatników zostanie zapłacone.
12-01-2009 20:57 
 Ocena 1 na 1
lotrek (14275 punktów)

>Nawet biorąc pod uwagę najlepsze rozwiązanie, że będzie się można odwołać, a następnie wygrać proces, to krk i tak już jest wygrany. Nie sądzę aby zwrócił to co już ma, raczej z pieniędzy podatników zostanie zapłacone.


Masz rację, zapłaci budżet państwa, czyli my wszyscy...
miasta.gazeta.pl/krakow/1,44425,4193540.html


Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
Andrzej Wendrychowicz (6624 punktów)
>Nie napiszę pewnie nic oryginalnego, ale nie mogę oprzeć się wrażeniu, że Kościół Katolicki jest na
>etapie budowania i zapełniania spichlerzy, które mają mu pomóc przetrwać w chudych latach.
>Jak myślicie?
KRK działa jak klasyczna korporacja ponadnarodowa. Skoro akurat na danym rynku, w tym przypadku w RP, można maksymalizować zyski(dobra materialne, wpływy, szkolenie kadry na zagraniczne misje etc), to po prostu to robi. Ponadto Kościół wie, bo zna historię, że "Jak trwoga to do Boga". Kiedy przyjdą (oby nie!) wojny, kryzysy finansowe, pandemie, wielkie katastrofy naturalne, to ludzie znowu napełnią świątynie z irracjonalną wiarą, że tylko Bóg ich uratuje. Wtedy nagromadzone teraz dobra będą potrzebne na obsługę takiego "projektu".
12-01-2009 20:00 
 Ocena 1 na 1
Władek Lichacz (2050 punktów)
>Ponadto Kościół wie, bo zna historię, że "Jak trwoga to do Boga". Kiedy przyjdą (oby nie!) wojny, kryzysy finansowe, pandemie, wielkie katastrofy naturalne, to ludzie znowu napełnią świątynie z irracjonalną wiarą, że tylko Bóg ich uratuje. Wtedy nagromadzone teraz dobra będą potrzebne na obsługę takiego "projektu".

Z twego postu wynika, że oni wtedy wesprą ludzi. Mam na ten temat odmienne zdanie, oni nawet wówczas złupią ich, ile tylko wlezie. Zresztą, nie znam przypadków nawet z ostatniej wojny, aby byli skłonni w takiej sytuacji, do aż tak szczodrego pomagania. Owszem kościoły były pełne, ale to ludzie im dawali zwykle.

Nawet AK wydawało wyroki śmierci na co bardziej pazernych wielebnych i oczywiście na współpracujących z okupantem.
12-01-2009 20:26 
 Ocena 2 na 2
Andrzej Wendrychowicz (6624 punktów)
>
>Z twego postu wynika, że oni wtedy wesprą ludzi. Mam na ten temat odmienne zdanie, oni nawet wówczas złupią ich, ile tylko wlezie. Zresztą, nie znam przypadków nawet z ostatniej wojny, aby byli skłonni w takiej sytuacji, do aż tak szczodrego pomagania. Owszem kościoły były pełne, ale to ludzie im dawali zwykle.
>Nawet AK wydawało wyroki śmierci na co bardziej pazernych wielebnych i oczywiście na współpracujących z okupantem.
>
Nie. Nie wynika, że wesprą ludzi. Oni ich spacyfikują mentalnie. Do tego potrzebna jest wielka infrastruktura (kościoły, biura parafialne, megafony, prasa kościelna) i liczna kadra. A to wszystko kosztuje. Dużo kosztuje, bo wszystko musi być gigantyczne i złote (dosłownie).
12-01-2009 20:45 
 Ocena 2 na 2
Władek Lichacz (2050 punktów)
>Nie. Nie wynika, że wesprą ludzi. Oni ich spacyfikują mentalnie. Do tego potrzebna jest wielka infrastruktura (kościoły, biura parafialne, megafony, prasa kościelna) i liczna kadra. A to wszystko kosztuje. Dużo kosztuje, bo wszystko musi być gigantyczne i złote (dosłownie).

Zasugerowałem się tym zdaniem: Wtedy nagromadzone teraz dobra będą potrzebne na obsługę takiego "projektu".

Gdy zobaczyłem, kto to napisał, to byłem trochę zdziwiony. Można to różnie zrozumieć, ale wszystko już się wyjaśniło.
Andrzej Wendrychowicz (6624 punktów)

>Zasugerowałem się tym zdaniem: Wtedy nagromadzone teraz dobra będą potrzebne na obsługę takiego "projektu". Gdy zobaczyłem, kto to napisał, to byłem trochę zdziwiony. Można to różnie zrozumieć, ale wszystko już się wyjaśniło.
Dzięki. Wniosek dla mnie, żeby czytelniej formułować własne opinie.
12-01-2009 21:49 
 Ocena 1 na 1
Władek Lichacz (2050 punktów)
>Wniosek dla mnie, żeby czytelniej formułować własne opinie.

Dla mnie też, żeby się zastanowić, co znaczy w takim przypadku cudzysłów.
MarcinK (9189 punktów)
>To by tłumaczyło agresywność w działaniach typu "odzyskiwanie" gruntów.

Jak dla mnie jedyne novum to, że to wreszcie jest nagłaśniane. Ich pazerność jest chyba na stałym poziomie.
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
   
Chude lata dla owieczek, to tłuste lata dla pasterzy.
Już pojawiały się informacje, że kryzys napędza biznes kościelny na zasadzie "jak trwoga, to do Boga".

   

Wróć do listy wątków działu Kościół i antyklerykalizm
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365