Cześć, bardzo spodobał mi się ten film, jest w nim jakiś smutek i melancholia, doskonale podkreślane przez muzykę. > I teraz pytanie - Z jakimi przypadkami wykreślenia z danej grupy społecznej czy napiętnowania z powodu poglądów religijnych się spotkaliście?Co do Twojego pytania, to nie spotkałem się w moim środowisku z takimi przypadkami. Mój kolega jest Świadkiem Jehowy i nadal doskonale się dogadujemy. Przecież on wie, że ja jestem porządnym człowiekiem a ja wiem, że on jest porządnym człowiekiem. Czy to ma jakiekolwiek znaczenie, skąd czerpiemy motywację do bycia takimi ludźmi? Zajrzyj do tych wątków - tam znajdziesz inny przykład... www.racjonalista.pl/forum.php/s,166152#w166354www.racjonalista.pl/forum.php/s,166352#w166687 Pozdrawiam - Zbyszek  P.S: Dlaczego ten wątek znalazł się w dziale "Bazgroły"? Nie sądzę by było to odpowiednie miejsce.
Przewartościowanie wszelkich wartości - oto moja formuła dla aktu najwyższego namysłu ludzkości nad sobą, aktu, który stał się we mnie ciałem i geniuszem. /Friedrich Nietzsche/
|