 |
Zacznijmy od tego czym jest Bog.. Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Religie
| Napisano | Autor | Tytuł | | 06-02-2009 18:23 | Leśniewski (35 punktów) | Zacznijmy od tego czym jest Bog.. | Bóg to tylko substytut wiary,ponieważ wiara sama w sobie jest malo precyzyjnym sformulowaniem,lub nasze umysly nie rozwinęly się by jej znaczenie pojąc,aż tak  w coś trzeba wierzyć a trudno o wiarę w definicje. Wiec wymyślono slowo w które zaczęto wierzyć,co z biegiem czasu zacieralo jego historie powstania a nakreslalo nowa historie,jego ewolucji. Zaczęto z nim kojarzyć fakty,zbiegi okoliczności,katastrofy aż nabralo wartości emocjonalnej i w końcu zaczęto się bać jego nieokreślonej mocy,ktorej faktycznie nabralo..ale to tylko slowo-Bog!! Bog to takie samo ograniczenie dla aktu wiary,jak czas dla nieskonczonosci...jak pilka nozna dla sportu,jak wiosna dla por roku,to tylko slowa ulatwiaace nam okielznanie zjawisk i sytuacji... Pozdrawiam A.L.  | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| rudyment (3233 punktów) | Zacznijmy od tego, że Boga nie ma, a jeśli uważasz inaczej, to pokaż.
"Człowiek siądzie, pomyśli i wymyśli" (N. Dyzma)
|
|
 | | Leśniewski (35 punktów) | >Zacznijmy od tego, że Boga nie ma, a jeśli uważasz inaczej, to pokaż. > "Człowiek siądzie, pomyśli i wymyśli" (N. Dyzma)
Kolega widze ma silne stany... Jasne ze go nie ma,wlasnie to napisalem a jak uwazasz inaczej to pokaz. Pozdawiam
|
|
| Scorp (5381 punktów) |
> Bóg to tylko substytut wiary, > Bog to takie samo ograniczenie dla aktu wiary...jak pilka nozna dla sportu,
Zacznijmy od tego, że przeczytaj może coś z klasyki: Doświadczenia religijne Wiliama Jamesa, albo z drugiego końca: Teoria religii Rodneya Starka. Możliwe, że po tych lekturach będziesz o Bogu wiedział mniej niż wiesz teraz, ale nie przejmuj się, zawsze można porozmawiać o wyższości piłki ręcznej nad piłką nożną.
-
|
|
 | | Leśniewski (35 punktów) | >> Bóg to tylko substytut wiary, >> Bog to takie samo ograniczenie dla aktu wiary...jak pilka nozna dla sportu, >Zacznijmy od tego, że przeczytaj może coś z klasyki: Doświadczenia religijne Wiliama Jamesa, albo z drugiego końca: Teoria religii Rodneya Starka. Możliwe, że po tych lekturach będziesz o Bogu wiedział mniej niż wiesz teraz, ale nie przejmuj się, zawsze można porozmawiać o wyższości piłki ręcznej nad piłką nożną. >-
Radze,zanim zaczniesz interpretacje kolejnej wypowiedzi podkreśl sobie wyrazy które maja faktyczne dlań znaczenie,które budują jej treść. Widzę teraz powierzchownego czlowieka czepiającego sie wyrazów,nie doszukującego się sensu-przekazu. Masz cięty język,banalne riposty,może powinieneś sprobować na "prawie" i wykażesz się w sadzie jako mecenas,tam z pewnością ktoś cie doceni. Pozdrawiam
|
|
| Antyreligion (101 punktów) | Jest jeszcze coś. Ani wiara przed, ani potem, tylko sama w sobie. Nie miała szans by zaistnieć odkąd człowiek zaczął dzielić się nią z innymi. W końcu znalazł się taki, który otworzył bank wiary. Do dziś wiedzie mu się nieźle.
|
|
 | | Leśniewski (35 punktów) | >Jest jeszcze coś. Ani wiara przed, ani potem, tylko sama w sobie. Nie miała szans by zaistnieć odkąd człowiek zaczął dzielić się nią z innymi. W końcu znalazł się taki, który otworzył bank wiary. Do dziś wiedzie mu się nieźle.
Jasne,ze niezle. Wiara w brew twej opinii ma tym wiekszą moc im więcej ludzisk w niej uczestniczy,wlaśnie dlatego to taki świetny biznes. Pozdrawiam
|
|
|  | | Madman (7811 punktów) | >Jasne,ze niezle. Wiara w brew twej opinii Wiem, że niektórzy wierzą w Boga. Ale żeby wierzyć w brew? To opinia w ogóle ma brew? A jeśli ma, to tylko jedną?
|
|
| |  | | Leśniewski (35 punktów) | > >Jasne,ze niezle. Wiara w brew twej opinii> Wiem, że niektórzy wierzą w Boga. Ale żeby wierzyć w brew? To opinia w ogóle ma brew? A jeśli ma, to tylko jedną?Kolego a wiesz kto wytyka bledy? i po co to robi,tez wiesz? Zawsze trche humoru sie przyda,jednak ten wypadek nie potwierdza reguly. zastanawiam sie teraz skad przyszlo ci do glowy,ze moglem o tym pomyslec a juz nie wspomne o pisaniu tegona na forum... Ale fajnie ze wogole napisales  pozdrawiam
|
|
| | |  | | Madman (7811 punktów) | >Kolego a wiesz kto wytyka bledy? i po co to robi,tez wiesz? A jak napiszę, że nie wiem, to mogę liczyć na oświecenie? >Zawsze trche humoru sie przyda,jednak ten wypadek nie potwierdza reguly. Faktycznie, zamiast robić wyjątki, powinienem spuścić zasłonę milczenia na ten wątek... >zastanawiam sie teraz skad przyszlo ci do glowy,ze moglem o tym pomyslec a juz nie wspomne o pisaniu tegona na forum... Sam udowodniłeś, że na forum różne dziwne rzeczy można pisać...
|
|
| | | |  | | Leśniewski (35 punktów) |
>A jak napiszę, że nie wiem, to mogę liczyć na oświecenie?
Tego teoretycznie moglbys sie dowiedziec gdybys napisal,ze nie wiesz. Nie chce uciekac od watku i uciekac sie do potyczek slownych. Interesuja mnie rozne punkty widzenia. Takze,skoro juz wiesz o co chodzilo,nie kontynulujmy tych,fonetycznie piszac, "blidzkrigowych" opowiadan. Pozdrawiam
|
|
| Michał Kostaś (2046 punktów) | > Bóg to tylko substytut wiary,ponieważ wiara sama w sobie jest malo precyzyjnym sformulowaniem,lub> nasze umysly nie rozwinęly się by jej znaczenie pojąc,aż tak w coś trzeba wierzyć a trudno o wiarę> w definicje. Wiec wymyślono slowo w które zaczęto wierzyć,co z biegiem czasu zacieralo jego historie> powstania a nakreslalo nowa historie,jego ewolucji. Zaczęto z nim kojarzyć fakty,zbiegi> okoliczności,katastrofy aż nabralo wartości emocjonalnej i w końcu zaczęto się bać jego> nieokreślonej mocy,ktorej faktycznie nabralo..ale to tylko slowo-Bog!!Ja jednak obstawałbym przy tezie, że najpierw pojawił się podmiot wiary, czyli Bóg/bogowie, w którego trzeba było uwierzyć. Ludzie mieli tendencję do tłumaczenia sobie pewnych zjawisk, powstania świata czy sensu życia przez istnienie jakiś sił nadprzyrodzonych. Wiara następnie ewoluowała, ewoluował też jej podmiot. Bogowie politeistyczni byli osobami, bliscy ludziom, o cechach ludzkich z dodatkiem czegoś nadprzyrodzonego. Bóg chrześijański starotestamentowy też ma ludzkie cechy, włącznie ze słabościami (okrutny, mściwy, zazdrosny). Bóg nowotestamentowy już słabości nie miał - stał się "nieskończenie doskonały". Starotestamentowy był jedynie dla Żydów, nowotestamentowy już nagle dla wszystkich. Do tego rozczłonował się na trzy osoby, które razem są jednością (!). Czym jest obecnie Bóg, tzn jak jest pojmowany - chyba to pytanie dla osoby wierzącej nie jest proste. Osoby wierzące żyją w pewnego rodzaju micie: "Bóg isnieje to oczywiste", więc po co im się zastanawiać w co/kogo wierzą? Może jestem w błedzie i ktoś wierzący się wypowie na ten temat? Wg mnie Bóg jest wytworem ludzkim, a wiara w niego ewoluuje razem z ludzmi i zmienia się w czasie.
|
|
 | | Leśniewski (35 punktów) | Boga nie ma. Nigdy nie bylo. A wiara owszem ewolulowala. na szycie drabiny stoi sam rydzyk..
|
|
|  | | Michał Kostaś (2046 punktów) | > A wiara owszem ewolulowala. na szycie drabiny stoi sam rydzyk..Skoro ewoluowała, to nie tworzyła drabiny (ze szczytem w postaci Rydzyka, Watykanu czy Talibów), tylko drzewo  Dlatego mamy dzisiaj wiele różnych "gałęzi": religii oraz ich odłamów. Plus te formy religijności, które wytworzyły się niezależnie.
|
|
 | | Leśniewski (35 punktów) | Bogowie mieli nadane cechy ludzkie poniewaz jesli by ich im nie nadano,zmusilo by to ludzi do wiary w np. kamien polny,lub ocean..
|
|
 | | Leśniewski (35 punktów) |
>Ja jednak obstawałbym przy tezie, że najpierw pojawił się podmiot wiary, czyli Bóg/bogowie, w którego trzeba było uwierzyć. Ludzie mieli tendencję do tłumaczenia sobie pewnych zjawisk, powstania świata czy sensu życia przez istnienie jakiś sił nadprzyrodzonych.
Kiedyś,dawno dawno temu... Tornado było zjawiskiem nadprzyrodzonym.
|
|
|  | | Michał Kostaś (2046 punktów) | >Kiedyś,dawno dawno temu... Tornado było zjawiskiem nadprzyrodzonym.
Nie trzeba daleko wstecz sięgać. Dzisiaj mnóstwo ludzi tłumaczy sobie pożary, klęski żywiołowe albo nawet zwykłe niepowodzenia, jako kary/nagrody/"bo Bóg tak chciał" itp.
|
|
|  | | Gosia (9452 punktów) |
> Kiedyś,dawno dawno temu... Tornado było zjawiskiem nadprzyrodzonym.Zupełnie niedawno, zupełnie blisko, tęcza była znakiem, poprzez który Bóg potwierdzał i wzmacniał papieskie nauczanie.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|