 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Religie
| Napisano | Autor | Tytuł | | 08-02-2009 10:50 | Koraszewski (82900 punktów) | Transteism to jest to
1 na 1 |
Elżbieta Binswagner-Stefańska wzbogaciła nas o nowe i moim skromnym zdaniem bardzo ważne pojęcie transteizmu, czyli nie niewiary w Nieistniejącego (a tak jak się wydaje powinniśmy definiować ateizm) ale bycie ponad wiarą, podobne do ewolucyjnego procesu wychodzenia zwierząt na ląd. Transteism pozwala spojrzeć na historię religii i przenikniętej religiami kultury z krytycyzmem, ale i z sympatią, nie czyni z nas bojowników wojny z tym czy tamtym bogiem, pozwala na ekumenizm filozoficzny, czyli skłonności do dyskutowania o wszystkich bogach. Problemem jest jednak, że termin transteism jest już obecny w literaturze ( en.wikipedia.org/wiki/Transtheism). Na nieszczęście w ujęciu jego twórców Paula Tilicha oraz Heinricha Zimmera jest nieco bliższy teizmowi niż ateizmowi i nie jest tak pięknie „ponad” jak u EB-S. Istnieje również pojęcie transdeizmu (wyprowadzone z tradycyjnego panteizmu i wręcz określane jako „Deism upgraded). Tu autorzy poszukują czegoś co określają jako "natural evolutionary theology", używając również drugiej nazwy PanenDeism. Mamy to do czynienia z uduchowionym podejściem do ewolucji, który nie jest „my cup of tea”. Autorzy wyjaśniają proces powstania świata i życia następująco: All matter in the universe can be thought of as existing on higher or lower "levels of Being" (known in PanenDeism as "Evolutionary Strata"). The lower the level (cell, molecule, subatomic particle), the less amount of complete freedom available for self-creation. The higher the level (organism, lifeform, sentient being), the greater degree of creative freedom available. Inherent in all matter is an element of creation, or "spark of Divinity", that can actually be described as spiritual in nature. Until recently, it was thought that physical reality was composed of "solid matter." Quantum Physics now teaches us that matter is now largely considered an antiquated concept. Physical reality is actually not "solid" at all. All matter is composed of energy; but not just energy- intelligent energy! Osobiście wolałbym pozostać transteistą takim jak go definiuje Elżbieta Binswanger-Stefańska. Nawet już myślałem o autobusowej akcji w różnych miastach Polski z napisem :”Transteism to jest to! Prawdopodobnie daje się z uśmiechem wzruszać ramionami”. Jednak w ramach dotychczasowych propozycji autobusowych haseł proponowanych przez małowiernych najbardziej odpowiada mi propozycja Victora Stengera: SCIENCE FLIES YOU TO THE MOON, RELIGION FLIES YOU INTO BUILDINGS. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 | rudyment (3233 punktów) | Do tego wszystkiego "transteizm" brzmi podobnie jak "transhumanizm", co akurat mnie się nie najlepiej kojarzy. Trzeba by może jakieś nowe słówko wynaleźć? Albo sięgnąć do istniejących i "nonteizm" zaadaptować?
"Człowiek siądzie, pomyśli i wymyśli" (N. Dyzma)
|
|
 | 4 na 4 | aenigma (455 punktów) | > Do tego wszystkiego "transteizm" brzmi podobnie jak "transhumanizm", co akurat mnie się nienajlepiej kojarzy. Trzeba by może jakieś nowe słówko wynaleźć? Albo sięgnąć do istniejących i "nonteizm" zaadaptować?Ludzie, litości... Po co mnożyć nazwy bez sensu?
|
|
|  | 2 na 2 | Ojciec Ateusz (9201 punktów) | Postuluję jeszcze "metateizm" oraz "postteizm".
Byłżeby "ateizm" już passe? Najwyraźniej niektórych mocno uwiera... Za pięknego, staropolskiego "bezbożnika" to pewnie gotowi się obrazić?
|
|
| |  | | aenigma (455 punktów) | > Za pięknego, staropolskiego "bezbożnika" to pewnie gotowi się obrazić?Ja się nie obrażę... Bezbożnicy wszystkich krajów - łączmy się!  A jeśli kogoś uwiera określenie ateista, to moim zdaniem powinien się poważnie nad sobą zastanowić - w końcu jest tym ateistą czy nie? To tak jakby katolikom przeszkadzał katolik/chrześcijanin, a buddystom buddysta...
|
|
| | |  | | Adamiak (36436 punktów) | > >Za pięknego, staropolskiego "bezbożnika" to pewnie gotowi się obrazić?> Ja się nie obrażę... Bezbożnicy wszystkich krajów - łączmy się!  > A jeśli kogoś uwiera określenie ateista, to moim zdaniem powinien się poważnie nad sobą zastanowić - w końcu jest tym ateistą czy nie? To tak jakby katolikom przeszkadzał katolik/chrześcijanin, a buddystom buddysta...> Może Ateusza niepokoi ew. ewolucyjna perspektywa zmian w jego nicku - "Transteusz" mógłby nieść różne konotacje.
|
|
 | siarkofrut (2125 punktów) (zablokowany) | >Do tego wszystkiego "transteizm" brzmi podobnie jak "transhumanizm", co akurat mnie się nienajlepiej kojarzy.
Dlaczego nie najlepiej?
"Nigdy się nie spełniamy. Jesteśmy dwiema otchłaniami - studnią wpatrzoną w niebo."
|
|
|  | | rudyment (3233 punktów) | > >Do tego wszystkiego "transteizm" brzmi podobnie jak "transhumanizm", co akurat mnie się nienajlepiej kojarzy.> Dlaczego nienajlepiej?> "Nigdy się nie spełniamy. Jesteśmy dwiema otchłaniami - studnią wpatrzoną w niebo."Z powodu tego tutaj artykułu: www.racjon(*)/q,Wartosci.transhumanistyczne
"Człowiek siądzie, pomyśli i wymyśli" (N. Dyzma)
|
|
2 na 2 | Vytautas (4394 punktów) | >All matter in the universe can be thought of as existing on higher or lower "levels of Being" >(known in PanenDeism as "Evolutionary Strata"). The lower the level (cell, molecule, subatomic >particle), the less amount of complete freedom available for self-creation. The higher the level >(organism, lifeform, sentient being), the greater degree of creative freedom available. Inherent in >all matter is an element of creation, or "spark of Divinity", that can actually be described as >spiritual in nature. Until recently, it was thought that physical reality was composed of "solid >matter." Quantum Physics now teaches us that matter is now largely considered an antiquated concept. >Physical reality is actually not "solid" at all. All matter is composed of energy; but not j..
> SCIENCE FLIES YOU TO THE MOON, RELIGION FLIES YOU INTO BUILDINGS. > Ajajaj, jaki Ty mundry! Obcego jenzyka posiadasz!
|
|
2 na 2 | jimmy_88gno (1653 punktów) | Dysponujemy już bardzo trafnymi określeniami na ludzi, którzy nie padają na kolana przed swoją imaginacją: racjonalista, nadczłowiek, niewierzący, humanista. Brakuje nam jedynie dobrze funkcjonującego działu marketingu, który by skutecznie walczył o wizerunek. W takiej sytuacji możemy stwarzać dziesiątki tysięcy słów, a i tak będą one spotwarzane przez przeciwnika. Należy zainwestować w reklamę. Przeciwnik promocją ochrania nikczemność, my promocją ochraniajmy - szczerość.
|
|
 | | aradz (87 punktów) | >Brakuje nam jedynie dobrze funkcjonującego działu marketingu, który by skutecznie walczył o wizerunek.
W kontekście tego stwierdzeni użyte w poprzednim zdaniu określenie 'nadczłowiek' dowodzi że PR faktycznie mocno kuleje.
Ale to tylko taka mała uwaga skoro już o słowach dyskutujemy. Z sensem całej wypowiedzi nie sposób się nie zgodzić.
|
|
| Scorp (5381 punktów) |
Wydaje mi się, na ile potrafię to pojąć, że termin transteizmu z Wikipedii i ten wprowadzony przez EB-S oznacza to samo. Tillich znajduje go jako transcendencję idei Boga, co oznacza, że przekracza teizm, jest pomysłem, ideą czy stanem poza czy ponad Bogiem. Zresztą zakres znaczeniowy nie jest ustalony ani trwały; użycie go przez EB-S w sensie światopoglądu akceptującego, rozumiejącego i - tak samo - przekraczającego wszelkie ateistyczno - teistyczne pomysły i przepychanki może (i powinno) przykryć inne jego znaczenia, teistycznej proweniencji.
>Elżbieta Binswagner-Stefańska wzbogaciła nas o nowe i moim skromnym zdaniem bardzo ważne pojęcie >transteizmu, czyli nie niewiary w Nieistniejącego (a tak jak się wydaje powinniśmy definiować >ateizm) ale bycie ponad wiarą,
Tego właśnie mi brakowało. Takiego pomysłu na stanowisko światopoglądowe.
>Transteism pozwala spojrzeć na historię religii i przenikniętej religiami kultury z krytycyzmem, ale >i z sympatią, nie czyni z nas bojowników wojny z tym czy tamtym bogiem, pozwala na ekumenizm >filozoficzny, czyli skłonności do dyskutowania o wszystkich bogach.
Właśnie!
>Istnieje również pojęcie transdeizmu: >All matter in the universe can be thought of as existing on higher or lower "levels of Being" >(known in PanenDeism as "Evolutionary Strata"). The lower the level (cell, molecule, subatomic >particle), the less amount of complete freedom available for self-creation. The higher the level >(organism, lifeform, sentient being), the greater degree of creative freedom available. Inherent in >all matter is an element of creation, or "spark of Divinity", that can actually be described as >spiritual in nature. Until recently, it was thought that physical reality was composed of "solid >matter." Quantum Physics now teaches us that matter is now largely considered an antiquated concept. >Physical reality is actually not "solid" at all. All matter is composed of energy; but not just >energy- intelligent energy!
Powyższe jest chybionym wyjaśnieniem prostego faktu, że na pewnym (molekularnym) poziomie organizacji materii pojawia się złożoność wystarczająca do powstania tego, co nazywany informacją, zaś cechą informacji jest intencjonalność, dążnośc do powielania się. Zatem: nie 'levels of Being' lecz poziomy organizacji, nie self-creation tylko działanie informacji i nie 'spark of Divinity' tylko intencjonalność informacji, a 'intelligent energy' to w ogóle brednia. Więcej niż materia i informacja nie trzeba do wyjaśnienia życia, a dodając ewolucję otrzymujemy całą jego różnorodność. Zjawiska kwantowe nie mają na tym poziomie nic do rzeczy.
>Transteism to jest to!
Też tak myślę! -
|
|
2 na 2 | diogenes (42753 punktów) | >bycie ponad wiarą, podobne do ewolucyjnego procesu wychodzenia zwierząt na ląd.
Na ląd wyszły chyba tylko komputery: procesor i kości pamięci nie zawierają wody, w przeciwieństwie do naszych mózgów porażonych w 80% wodogłowiem.
|
|
| Przemek Gawlas (209 punktów) | Nie chce się czepiać ale coś mi nie pasuje  Nie niewiara w nieistniejącego (ciekawe dlaczego jest to pisane z dużej litery?) jako definicja ateizmu?! nie niewiara = jako przeciwieństwo niewiary to wiara ateizm zaś to niewiara w nieistniejącego (nieistniejących) boga/ów! błędnym jest pogląd, że ateizm jest przeciwstawny teizmowi; jest opisem poglądu na rzeczywistość!; nasza /moja niewiara w coś nie może być potwierdzeiem istnienia w co nie wierzę! a czy my się określimy jako ponad teizmem z boku, z przodu to nie ma żadnego znaczenia; li tylko może budzić kontrowersję, że chcemy się wywyższać  Przemek
|
|
Jacek Cieslicki (1555 punktów) (zablokowany) | >Elżbieta Binswagner-Stefańska wzbogaciła nas o nowe i moim skromnym zdaniem bardzo ważne pojęcie >transteizmu, czyli nie niewiary w Nieistniejącego (a tak jak się wydaje powinniśmy definiować >ateizm) ale bycie ponad wiarą, podobne do ewolucyjnego procesu wychodzenia zwierząt na ląd. Brawo!!! Za poziom Twojego wątku daję Ci 10 "Jacków"!!!
Pozdrawiam dziadek Jacek ******* Goje wszystkich krajów, łączmy się!
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|