 |
Złotówka, spekulacje i obywatel. Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Gospodarka i ekonomia
| Napisano | Autor | Tytuł | | 08-02-2009 15:19 | Ojciec Dyrektor (1704 punktów) | Złotówka, spekulacje i obywatel. | Ostatnio dość często można było usłyszeć, że słabnąca złotówka to efekt spekulacji i celowych działań wielu ludzi. Owszem, rozumiem i uważam za całkiem oczywiste, że jest to możliwe, bo gdy ktoś traci, ktoś inny musi zyskać. Zastanawia mnie tylko kto za tym wszystkim stoi. Tego już nikt nie chce powiedzieć.
Z góry dziękuję. Pozdrawiam. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| MociumPan (744 punktów) | Cytat:Zastanawia mnie tylko kto za tym wszystkim stoi. Tego już nikt nie chce powiedzieć. Ojciec Dyrektor Tadeusz Rydzyk
|
|
4 na 4 | (Alicja)Duda (25557 punktów) | >Owszem, rozumiem i uważam za całkiem oczywiste, że jest to możliwe, bo gdy ktoś >traci, ktoś inny musi zyskać. Zastanawia mnie tylko kto za tym wszystkim stoi. Tego już nikt nie Słyszałam jakiegoś ekonomistę( nie pamiętam kogo)mówił, że na takie zachowanie złotego wystarczy 50 miliardów dolarów. Taką sumą można spowodować to co mamy teraz. Taka suma to ułamek tego czym dysponują fundusze europejskie. Nie mamy euro więc nasza waluta jest podatna na takie wahania wystarczy, że jakiś fundusz postanowił zlikwidować niezbyt pewne polskie papiery. Nie musiało mieć to na celu sprawienie nam kłopotów. Sami je sobie sprawiliśmy ociągając się z przyjęciem euro. Nasz własny kapitał jest żałośnie mały w stosunku do sum jakimi obracają fundusze europejskie o innych nie wspominając.
|
|
| rudyment (3233 punktów) | >Ostatnio dość często można było usłyszeć, że słabnąca złotówka to efekt spekulacji i celowych >działań wielu ludzi. Owszem, rozumiem i uważam za całkiem oczywiste, że jest to możliwe, bo gdy ktoś >traci, ktoś inny musi zyskać. Zastanawia mnie tylko kto za tym wszystkim stoi. Tego już nikt nie >chce powiedzieć. >Z góry dziękuję. >Pozdrawiam.
To proste jak skręt kiszek: stoją za tym ci, którzy na tym zarabiają. Nazwiska są znane wielu, ale nikt nie chce powiedzieć, bo nikt nie chce posiedzieć.
"Człowiek siądzie, pomyśli i wymyśli" (N. Dyzma)
|
|
 | | Ojciec Dyrektor (1704 punktów) | >To proste jak skręt kiszek: stoją za tym ci, którzy na tym zarabiają. Nazwiska są znane wielu, ale nikt nie chce powiedzieć, bo nikt nie chce posiedzieć.
Tyle, to i ja wiem. Mnie własnie o te nazwiska się rozchodzi.
Nie polemizuj nigdy z idiotą! Najpierw ściągnie Cię na swój poziom, a później zniszczy doświadczeniem.
|
|
1 na 1 | czarna owca (54 punktów) | Zastanawia mnie tylko kto za tym wszystkim stoi. Zapewne grupa trzymająca władze  Ale tak poważniej chyba należało by sie zastanowić nad samym źródłem takiego wąchania wartością złotego.Z moich obserwacji kiedy zaczynały docierać do zachodniej części europy pierwsze objawy spowolnienia gospodarczego (Sierpin,wrzesień 2008) polski złoty byl na wyrównanym kursie 3,30 lub 3,50 jednak zawirowania kredytowe w stanach oraz ekperymenty finansowe na zasadzie sprzedazy produktów, ofert finansowych ktorych działania nie dokonca rozumieli sami sprzedający, zaczeła stopniowo z miesiaca na miesiac odbijac sie echem w naszą strone . Teraz przeskok mieśiąc przed nowym rokiem juz wszyscy wiedza(kraje europy zachodniej) ze stoimy przed obliczem recesji i przygotowują plan ratunkowy a polski rząd jest świecie przekonany że jesteśmy krajem tak odległym ze nas to nie dotyczy i zyją wlłasnym życiem myśląc tylko(raczej marzac) jakie to bedzie te PKB w tym 2009r? świecie przekonany że owa "fala recesyjna" rozstąpi sie przed polską jak morze czerwone przed Mojżeszem... I tu juz jest pies pogrzebany. kiedy nasi zachodni sąsiedzi planuja "wpompować" miliardy euro w tamtejsze gospodarki liczac na podtrzymanie przy życiu przedsiebiorstwa bo to wkoncu dzieki nim biznes sie kreci, Polska stopniowo potyka sie o wlasne nogi Panika na rynkach swiatowych doprowadzila do tego ze banki nie pozyczaja sobie pieniedzy (co jest i bylo fundamentem stabilnosci rynku), gdy juz na rynku zachodnim zaczyna brakować głownej waluty jaka jest euro zaczynają przypuszczać zmasowany wykup waluty w krajach poza strefą euro co doprowadza do marginalizacji gospodarczej w tym przypadku panstwa europy wschodniej ktore przestają być wiarygodnym partnerem, poza jedna kraina z jaką Polska sie uosabia(tzw wyspą w morzu recesji), mianowicie Słowacją która znalazla sie z nowym rokiem w strefie euro. Finansiera wie ze polska gospodarka ucierpi, wraz ze spadkiem sprzedazy mieszkan(cen) i wszelakich dóbr konsumenckich na polskim rynku zaczyna brakować waluty euro .Banki i wielkie korporacje zagraniczne wykupuja za zgomadzony kapital w danym kraju ową walute poczym ( co jeszcze nie nastąpilo) w drugim kwartale roku zorietuja sie ze ; a) niema tak zle zaczna normalizowac sytuacje porzez sprzedaz euro wykupujac za bezcen zlotówki i akcje, bogacąc sie przy tym jeszcze bardziej. b) panika potrwa dłuzej, dalej beda gromadzic kapital w stabilnej walucie jaka jest euro, zloty leci na łeb naszyje eksport staje sie nonsensem nastepuje stagnacja w bezndziejnej sytuacji c) to tylko moja teoria spiskowa by żyło sie lepiej
|
|
 | 1 na 1 | Konowal (6291 punktów) | mi to wygląda że chcieli zrobić panikę i zmusić rząd do interwencji - ale im się nie udało - zaś eksport teraz będzie kwitł bo złotówka tania
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
 | 3 na 3 | Andrzej Wendrychowicz (6624 punktów) | > > > Finansiera wie ze polska gospodarka ucierpi, wraz ze spadkiem sprzedazy mieszkan(cen) i wszelakich dóbr konsumenckich na polskim rynku zaczyna brakować waluty euro .Banki i wielkie korporacje zagraniczne wykupuja za zgomadzony kapital w danym kraju ową walute poczym ( co jeszcze nie nastąpilo) w drugim kwartale roku zorietuja sie ze ;> a) niema tak zle zaczna normalizowac sytuacje porzez sprzedaz euro wykupujac za bezcen zlotówki i akcje, bogacąc sie przy tym jeszcze bardziej.> b) panika potrwa dłuzej, dalej beda gromadzic kapital w stabilnej walucie jaka jest euro, zloty leci na łeb naszyje eksport staje sie nonsensem nastepuje stagnacja w bezndziejnej sytuacji> c) to tylko moja teoria spiskowa> by żyło sie lepiej  > Teraz moja teoria, niekoniecznie spiskowa. Raczej biznesowa. Coby ją zilustrować posłużę się okrągłymi liczbami. 1. Czasy przedkryzysowe; kurs dolara: 1 USD = 2 PLN 2. Minister Rostowski zapowiada dużą emisję obligacji skarbu państwa. 3. Wielcy Bankierzy (nazwisk nie znam, ale na pewno nie są to Polacy) przystępują do dzieła: - wysysają z polskich oddziałów swoich banków dolary. Po części po to, żeby podreperować kasy w centralach swoich banków. Ale głównie po to, żeby osłabić złotówkę. Mała podaż = wysoka cena, to uniwersalne prawo podaży i popytu. Mało dolarów na rynku, kurs rośnie. Załóżmy, że do 1 USD = 4 PLN. 4. Teraz Wielcy Bankierzy kupują krótkoterminowe obligacje skarbowe za 4 miliardy PLN i płacą za nie 1 miliard USD (no bo kurs jest teraz 1 USD = 4 PLN). 5. Wielcy Bankierzy zasilają polskie oddziały swoich banków dolarami. 6. Duża podaż (dolara) = niska cena. Kurs wraca do 1 USD = 2 PLN. 7. Wielcy Bankierzy po upływie terminu wykupu sprzedają panu Rostowskiemu obligacje skarbowe warte 4 miliardy PLN i wymieniają złotówki na dolary. Po jakim kursie? Oczywiście po aktualnym, czyli 1 USD = 2 PLN. 8. Ile zatem dostaną dolarów? Ano 2 miliardy. Ile włożyli w ten biznes: jeden miliard. Ile wyjęli: dwa miliardy. Ile zarobili: 1 miliard, czyli 100% Pytanie pomocnicze: czy gdybyśmy w Polsce płacili już "Eurami" to możliwy byłby taki biznes? Na koniec teoria bardzo spiskowa: ile warto dać prowizji, coby nie dopuścić do szybkiego wprowadzenia w Polsce Euro i robić takie biznesy, czyli zarobić miliard ( w naszym przykładzie 100%) np. w pół roku? Jakie ugrupowanie polityczne zażarcie sprzeciwia się rychłemu wprowadzeniu w Polsce Euro? Jakiekolwiek podobieństwo do osób, partii i instytucji w Polsce jest całkowicie przypadkowe.
|
|
|  | | Grzegorz (2117 punktów) | >Teraz moja teoria, niekoniecznie spiskowa. Raczej biznesowa. Coby ją zilustrować posłużę się okrągłymi liczbami. ...
Zgadza się - na tym właśnie polega spekulacja. Dodałbym jeszcze tylko, że spekulanci prawdopodobnie liczyli na to, że NBP zacznie w panice ratować złotówkę pod naciskami ze strony społeczeństwa i rządu. Takie działanie spowodowałoby oczywiście znaczny wzrost ich zysków naszym kosztem, całe szczęście, nie wiem czy mając w pamięci casus Bank of Japan czy z własnej inteligencji, nikt nic nie zrobił, co było najlepszym rozwiązaniem.
Pozdrawiam
|
|
| |  | | Andrzej Wendrychowicz (6624 punktów) |
> Dodałbym jeszcze tylko, że spekulanci prawdopodobnie liczyli na to, że NBP zacznie w panice ratować złotówkę pod naciskami ze strony społeczeństwa i rządu. Takie działanie spowodowałoby oczywiście znaczny wzrost ich zysków naszym kosztem, całe szczęście, nie wiem czy mając w pamięci casus Bank of Japan czy z własnej inteligencji, nikt nic nie zrobił, co było najlepszym rozwiązaniem. > Nie przepadam za prezesem Skrzypkiem, ale nie podejmując obrony złotówki zrobił bardzo dobrze. Uratował zapewne sporo miliardów dolarów/złotych. Być może instytucja RPP, z którą Prezes musi uzgadniać swoje stanowisko, okazała się dobrym pomysłem. Tak na marginesie, to dwaj nominaci PiS; prezesi Skrzypek i Stępień wykazali się większą samodzielnością, niż (prawdopodobnie) zakładał prezes J.Kaczyński. I dobrze. Dla NBP, dla TK i dla nas wszystkich.
|
|
| radek (767 punktów) | >Ostatnio dość często można było usłyszeć, że słabnąca złotówka to efekt spekulacji i celowych >działań wielu ludzi. Owszem, rozumiem i uważam za całkiem oczywiste, że jest to możliwe, bo gdy ktoś >traci, ktoś inny musi zyskać. Zastanawia mnie tylko kto za tym wszystkim stoi. Tego już nikt nie >chce powiedzieć. >Z góry dziękuję. >Pozdrawiam.
JPMorgan, a dokladnie ci z Bournemouth
Pozdrawiam
|
|
1 na 1 | Kocur (65 punktów) | >Ostatnio dość często można było usłyszeć, że słabnąca złotówka to efekt spekulacji i celowych >działań wielu ludzi. Owszem, rozumiem i uważam za całkiem oczywiste, że jest to możliwe, bo gdy ktoś >traci, ktoś inny musi zyskać. Zastanawia mnie tylko kto za tym wszystkim stoi. Tego już nikt nie >chce powiedzieć. >Z góry dziękuję. >Pozdrawiam. Niech Państwo wybaczą mi uproszczenia. Mechanizm kryzysów jest zawsze taki sam - wypuszczono na rynek zbyt wielka ilość "abstrakcyjnego" pieniądza. Pieniędzy "prawdziwych" powinno być mniej więcej tyle ile towarów i usług na rynku. Instytucje finansowe dzięki kredytom i obrotowi bezgotówkowemu, są w stanie wyprodukować pieniądz "abstrakcyjny", ale tak samo skutecznie jak drukarnia papierów wartościowych. po pewnym czasie następuje "godzina prawdy" i jeśli instytucje finansowe były zbyt chciwe, okazuje się, że cała masa "pieniędzy abstrakcyjnych" nie ma pokrycia. W 1929 roku "pieniądz abstrakcyjny" wytwarzała głównie giełda, dzięki mechanizmom "buying on margin" i "selling short". Ukrócono te praktyki wprowadzając odpowiednie przepisy. Teraz pusty pieniądz wyprodukowały banki. Kto zyskuje na spadku kursów? Kredytodawcy, którzy proponowali odpowiednie opcje kredytowe naszym przedsiębiorcom. Upraszczając kredyt był jakby "ubezpieczony". Warunki były takie: jeśli waluta idzie w górę, "ubezpieczenie" płaci bank. Jeśli waluta spada - kredytobiorca. Złoty się umacniał, mnóstwo ludzi wzięło takie kredyty. Kredytobiorcy nie wzięli jednak pod uwagę, ze kredytodawcy maja takie zasoby finansowe, że mogą wpłynąć na kurs naszej waluty. I kiedy ich bieda przycisnęła, nie omieszkali tego uczynić. Złotówką spekulują te instytucje, które najwięcej na tym zarabiają. Jestem przekonany, że nasze służby dysponują statystyką wziętych kredytów, danymi o opcjach i pobranych kredytach i wiedzą, które konkretnie instytucje finansowe trzęsą naszą walutą. Ale co z tego? Są w prawie to robić. Wiemy, że parę lat temu operacje jednego człowieka zatrzęsły nawet funtem brytyjskim. Za obecną sytuację możemy podziękować poprzedniej ekipie, która wiedziała, że waluta jest słaba, ale kochała władzę i nie chciała rezygnować z możliwości manipulowania stopami procentowymi i drukarniami banknotów. Na szczęście dwóch lat nie wystarczyło, by obsadzić swoimi ludźmi cały Bank Narodowy i Radę Polityki Pieniężnej. Miejmy nadzieje, że ich obecne wezwania do wypuszczania na rynek dodatkowego pustego pieniądza (a rząd ma gwarantować, że go kiedyś wypełni) pozostaną bez echa. Na takie kroki może sobie pozwolić rząd USA. Nasz nie. Pozdrowienia Kocur
|
|
 | | Wojciech Lefek (230 punktów) | Ja mam tylko nadzieję, że ktoś sobie żartuje powtarzając głupoty za Panem Kaczyńskim i innymi nie-ekonomistami "ratującymi" polską gospodarkę i uważającymi, że spekulacje na złotówce to gra przeciwko Polsce. Nie wspomnę już o wielkich poszukiwaczach winnych. To jest biznes a waluta jest oczywiście towarem. Towarem, który w obecnych czasach jest niechodliwy, ale nie z uwagi na to, że banki grają na spadki złotego, ale dlatego, że Polska gospodarka chyli się ku najgorszemu. Oczywiście tego się nie mówi. Głównym winowajcą są tutaj politycy, a i Pan Kaczyński jest jednym z liderów. Kto w Polsce słyszał o kryzysie (jakim kryzysie  kilka miesięcy temu? Kto zmarnował lata bumu gospodarczego? Kto w końcu swoimi działaniami (zaniechanie to również działanie) doprowadził do zniechęcenia inwestorów zagranicznych? Moim zdaniem i tak byli wystarczająco cierpliwi. Podkreślę może tylko jedną rzecz. Skutki braku podejmowania jakichkolwiek logicznych z punktu widzenia ekonomii działań doprowadzą naszą gospodarkę do dna, które po pewnym czasie może nie wytrzymać ciężaru kryzysu. Rząd się chwali, że rozpoczął działania. Premier Tusk w wspaniałym stylu pokazał już swoją niekompetencję ogłaszając podjęcie działań wzmocnienia polskiej waluty przez rząd kiedy euro osiągnie 5zł, tym samym ustanawiając linię oporu. Więc kto żyw uciekał  Oczywiście nic nie dadzą takie "działania", które tylko rozhuśtają złotego czyniąc go bardziej spekulacyjną walutą. Tak więc rząd podejmuje najgorsze działania z możliwych, a w mojej ocenie w dłuższej perspektywie złoty i tak będzie spadał. Zadaniem rządu powinno być jak najszybsze ustabilizowanie kursu, a nie próba wywierania wrażenia na wyborcy. Głosy o pomocy dla kredytobiorców to pusty slogan niemożliwy do spełnienia, jednak ma swoje odbicie także w grze przeciwko Polsce: EUR/PLN 4.7678 4.7738 CHF/PLN 3.2294 3.2593 USD/PLN 3.7086 3.7116 Ale co mi tam, wy i tak swoje w posiedzeniach antykryzysowych w cztery oczy.
"Czyń swoją Wolę, niechaj będzie całym Prawem"
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|