 |
Nastąpi zmartwychwstanie (Dzieje 24:15). Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Bazgroły
| Napisano | Autor | Tytuł | | 22-02-2009 08:11 | Miłujący prawdę (1541 punktów) | Nastąpi zmartwychwstanie (Dzieje 24:15).
-8 na 8 | Śmierć wydaje się nieuchronna. Żaden człowiek nie znalazł na nią sposobu. Dosięga każdego "Szeol i miejsce zagłady są nienasycone"(Prz. 27:20). Zastanówmy się jednak nad pewną pocieszającą myślą. Słowo Jehowy - Biblia daje nam niezawodną nadzieję na zmartwychwstanie — na to, że zmarli powrócą do życia. Nie jest to mrzonka. Żadna siła we wszechświecie nie powstrzyma Boga przed zrealizowaniem tej obietnicy. Poza tym ogół ludzi nie zdaje sobie sprawy, że niektórzy wcale nie muszą zaznać śmierci. Jak to możliwe? Ale to jeszcze nie wszystko — sama śmierć także ma „zostać unicestwiona”: "Jako ostatni nieprzyjaciel ma zostać unicestwiona śmierć"(1 Kor. 15:26)
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
4 na 4 Jacek Cieslicki (1555 punktów) (zablokowany) | > >Żadna siła we wszechświecie nie powstrzyma Boga przed zrealizowaniem tej obietnicy. Poza tym ogół >ludzi nie zdaje sobie sprawy, że niektórzy wcale nie muszą zaznać śmierci. Jak to możliwe? >
Ja się chyba pochlastam, przed chwilką wyraziłem nadzieję na ciekawą dyskusję, jeżeli już "ochłonąłeś", kliknąłem na powrót do "Wątków" i właśnie się pojawił Twój wątek, jeszcze "zapalczywszy"...
Fcuk...
Pozdrawiam, dziadek Jacek ****** Goje wszystkich krajów, łączmy się!
|
|
 | -3 na 7 | Miłujący prawdę (1541 punktów) | >>>Żadna siła we wszechświecie nie powstrzyma Boga przed zrealizowaniem tej obietnicy. Poza tym ogół >>ludzi nie zdaje sobie sprawy, że niektórzy wcale nie muszą zaznać śmierci. Jak to możliwe? >> >Ja się chyba pochlastam, przed chwilką wyraziłem nadzieję na ciekawą dyskusję, jeżeli już "ochłonąłeś", kliknąłem na powrót do "Wątków" i właśnie się pojawił Twój wątek, jeszcze "zapalczywszy"... > Czy widziałeś naukowca, który coś odkrył i o tym chce mówić? Nie dziw się więc. >Pozdrawiam, >dziadek Jacek > Dziadku nie denerwuj się pogadajmy. Temat wymaga bardzo racjonalnego spojrzenia. Dlaczego? Bo jest przez wielu wypaczony, wykrzywiony, prawda o zmartwychwstaniu wśród ludzi praktycznie nie istnieje. Dominują poglądy filozoficzne, a nie prawda od Boga.
|
|
|  | | MichaQ (1056 punktów) | >Bo jest przez wielu wypaczony, wykrzywiony, prawda o zmartwychwstaniu wśród ludzi praktycznie nie istnieje. Dominują poglądy filozoficzne, a nie prawda od Boga.
Co to jest "prawda od Boga"? Abstrahując od definicji, to wyrażenie już zasługuje na miano bezsensownego (w logicznym sensie).
|
|
| |  | -4 na 4 | Miłujący prawdę (1541 punktów) | >>Bo jest przez wielu wypaczony, wykrzywiony, prawda o zmartwychwstaniu wśród ludzi praktycznie nie istnieje. Dominują poglądy filozoficzne, a nie prawda od Boga. >Co to jest "prawda od Boga"? Abstrahując od definicji, to wyrażenie już zasługuje na miano bezsensownego (w logicznym sensie). > Gdybym powiedział 'prawda od MichaQ to było kłamstwem, bo jaka o może mieć prawdę - raczej to co mu sie zdaje, że jest prawdą. Określenie "prawda od Boga" ma jedyna najbardziej wartościowszą prawdę. A samego najlepszego źródła. Pomyśl.
|
|
| | |  | 1 na 1 | MichaQ (1056 punktów) | >Gdybym powiedział 'prawda od MichaQ to było kłamstwem, bo jaka o może mieć prawdę - raczej to co mu sie zdaje, że jest prawdą. >Określenie "prawda od Boga" ma jedyna najbardziej wartościowszą prawdę. A samego najlepszego źródła. >Pomyśl. >
"Prawda od Boga". To wyrażenie jest bezsensowne i to z bardzo podstawowego powodu. Tym powodem jest słowo "Bóg". Wszelkie zdania, które mówią coś o Bogu nie mają sensu logicznego. Nie jest możliwe przypisanie im prawdy lub fałszu. Co do tej uwagi ad personam, to pomijając, że jest ona zwyczajnie bezczelna, jest ona również nieprawdziwa. Gdybym podał Panu prawo tożsamości (p = p), to dlaczego nie mogłaby to być prawda, skoro to jest taulologia. Przypominam, że tautologia to takie zdanie, które jest prawdziwe w każdym świecie możliwym. Podobnie nie ma czegoś takiego, jak "wartościowa prawda". Zdania są prawdziwe albo fałszywe. Nie ma wielu prawd tyczących się tego samego przedmiotu. Jest tylko wiele opinii, z których jedna dopiero może stać sie prawdziwą. I na koniec definicja: "Zdanie "p" jest prawdziwe wtedy i tylko wtedy, kiedy p".
|
|
| | | |  | | atre (971 punktów) | Cytat:Zdania są prawdziwe albo fałszywe. Nie ma wielu prawd tyczących się tego samego przedmiotu. Jest tylko wiele opinii, z których jedna dopiero może stać sie prawdziwą. Oczywiście zdanie: Bóg istnieje - jest nieprawdziwe. Twoja opinia, że nie istnieje, jest więc prawdziwa. Jako człowiek posługujący się rozumem, tak jak ty, poproszę o poparcie twojej opinii jakimiś dowodami, którą - jako człowiek rozumu, homo sapiens - mógłbym tym samym przyjąć na tej samej zasadzie na jakiej ty sam ją przyjąłeś uznając za słuszną z jakichś powodów, które potrafisz wyjaśnić. W przeciwnym razie powinieneś albo nareszcie się tym zająć zamiast uprawiać tautologię, albo nie torpedować dyskusji z nieznanych ludzkiemu rozumowi powodów.
|
|
| | | | |  | -1 na 1 | Miłujący prawdę (1541 punktów) | > Cytat:Zdania są prawdziwe albo fałszywe. Nie ma wielu prawd tyczących się tego samego przedmiotu. Jest tylko wiele opinii, z których jedna dopiero może stać sie prawdziwą. > Tak to prawda. Jednak z braku dokładnej znajomości prawdy ludzie skłaniają sie do przyjęcia tej lub innej opinii za prawdę. Szczególnie widać to w otoczeniu ateistów i naukowców - którzy nie umieją pogodzić z dziurami w wiedzy. Nauka nie lubi gdy nie ma wytłumaczenia jakiejś sytuacji, zjawiska czy zdarzenia. Szybko w to miejsce wstawia coś, co wydaje im sie właściwe i słuszne. Tak jest z np.: z Bogiem. > Oczywiście zdanie: Bóg istnieje - jest nieprawdziwe.> To Twoja prawda. Ją przedstawiasz jako swoją, chociaż przeczy ona racjonalistycznemu widzeniu świata. Ciemna uliczka wynikająca raczej z przyjętego założenia, które nie ma nic wspólnego z dowodami i doświadczeniem. Jedynie w myślach filozofów. > Twoja opinia, że nie istnieje, jest więc prawdziwa. Jako człowiek posługujący się rozumem, tak jak ty, poproszę o poparcie twojej opinii jakimiś dowodami, którą - jako człowiek rozumu, homo sapiens - mógłbym tym samym przyjąć na tej samej zasadzie na jakiej ty sam ją przyjąłeś uznając za słuszną z jakichś powodów, które potrafisz wyjaśnić. W przeciwnym razie powinieneś albo nareszcie się tym zająć zamiast uprawiać tautologię, albo nie torpedować dyskusji z nieznanych ludzkiemu rozumowi powodów.> Bez Boga życie nie ma sensu! Powiedz, czy byłbyś szczęśliwy, gdyby jedynym celem twego życia było jedzenie, sen i rozmnażanie się? Na taka myśl wzdrygają się nawet zagorzali ewolucjoniści. Zaprzeczając istnieniu Stwórcy, człowiek przecież nie przybliża się do kresu swych poszukiwań sensu życia. Szuka go nadal. I zasadnicze pytania na temat natury ludzkiej, naszego pochodzenia i duchowości wciąż pozostają bez odpowiedzi. Dlaczego? Bo człowieka od zwierząt dzieli ogromna przepaść. Ewolucjoniści i nie tylko przyznają: "Istnieje zastanawiający brak ciągłości między ludźmi a innymi naczelnymi"; "Mózg ludzki to jedyny organ w znanym nam wszechświecie, który stara się zrozumieć sam siebie". "Dla naukowców świadomość to dylemat, w opinii wielu z nich, niemożliwy do rozwiązania". "Samoświadomość, której każdy z nas doświadcza, olśniewa i rozświetla to wszystko, co myślimy i czynimy". "Umiejętność artykulacji językowej jest istotnie rzeką oddzielającą Homo sapiens [ludzi] od pozostałej części świata przyrody". "Skłonność do przejawiania wiary religijnej to najbardziej skomplikowana i najpotężniejsza siła ludzkiego umysłu i zapewne nieodłączna część natury człowieka". "Pragnienie życia wiecznego" "Dążenie do zaspokajania potrzeb duchowych widać w każdej chwili ludzkiego życia i działania" "Moralność i sumienie to dla ewolucjonistów zagadka nie do rozwiązania" "śmierć głęboko zasmuca ludzi". Nigdy ludzie sie z jej istnieniem nie pogodzili, maja wszczepione pragnienie życia wiecznego, chociaż są grupy ludzi uznający zmartwychwstanie i mówienie o nim za - niedorzeczność. To tylko część. Czy te wszystkie cechy masz i czy je posiadasz? Odpowiesz: Tak! Więc masz najlepsze dowody na istnienie Boga.
|
|
| | | | | |  | | atre (971 punktów) | Cytat:Tak to prawda. Jednak z braku dokładnej znajomości prawdy ludzie skłaniają sie do przyjęcia tej lub innej opinii za prawdę. Szczególnie widać to w otoczeniu ateistów i naukowców - którzy nie umieją pogodzić z dziurami w wiedzy. Nauka nie lubi gdy nie ma wytłumaczenia jakiejś sytuacji, zjawiska czy zdarzenia. Szybko w to miejsce wstawia coś, co wydaje im sie właściwe i słuszne. Tak jest z np.: z Bogiem. Odniosłeś się do wypowiedzi którą ja tylko zacytowałem, mianowicie: "Zdania są prawdziwe albo fałszywe. Nie ma wielu prawd tyczących się tego samego przedmiotu. Jest tylko wiele opinii, z których jedna dopiero może stać sie prawdziwą." Dalej też pomieszałeś trochu, bo zdanie: "Oczywiście zdanie: Bóg istnieje - jest nieprawdziwe." było wprawdzie moje, ale odczytałeś je jako polemikę z twoją wypowiedzią, a było one częścią polemiki z wypowiedzią kogoś innego. To samo dalej: "Twoja opinia, że nie istnieje, jest więc prawdziwa. Jako człowiek posługujący się rozumem, tak jak ty, poproszę o poparcie twojej opinii jakimiś dowodami, którą - jako człowiek rozumu, homo sapiens - mógłbym tym samym przyjąć na tej samej zasadzie na jakiej ty sam ją przyjąłeś uznając za słuszną z jakichś powodów, które potrafisz wyjaśnić. W przeciwnym razie powinieneś albo nareszcie się tym zająć zamiast uprawiać tautologię, albo nie torpedować dyskusji z nieznanych ludzkiemu rozumowi powodów." To była moja odpowiedź ale nie na twoją wypowiedź (nawet się zrymowało). Trochę pomieszałeś. Twoja odpowiedź była ciekawa i większości się zgadzam, ale nie należała się mnie, że tak powiem. Dostałeś ją na pocztę tak jakby była skierowana do ciebie, była jednak skierowana do naszego "wspólnego rozmówcy". Ja też czasem otrzymuje na pocztę wypowiedzi nie będące odpowiedzią bezpośrednio na moje posty.
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów) | > Oczywiście zdanie: Bóg istnieje - jest nieprawdziwe.
Można wiedzieć na jakiej podstawie doszedłeś do takiego wniosku?
>Twoja opinia, że nie istnieje, jest więc prawdziwa.
Na jakiej podstawie "twoja opinia" może podlegać wartościowaniu logicznemu skoro jest zarazem "twoja" jak i "opinią"?
>Jako człowiek posługujący się rozumem, tak jak ty, poproszę o poparcie twojej opinii jakimiś dowodami, którą - jako człowiek rozumu, homo sapiens - mógłbym tym samym przyjąć na tej samej zasadzie na jakiej ty sam ją przyjąłeś uznając za słuszną z jakichś powodów, które potrafisz wyjaśnić.
Jak można dowodzić "opinii"? Pomijam łaskawym milczeniem drobny fakt, że jakoś (jak do tej pory) nikomu jeszcze nie udało się udowodnić istnienia Boga. O jakie dowody więc prosisz? Na to, że Go nie ma? Nie żartuj.
>W przeciwnym razie powinieneś albo nareszcie się tym zająć zamiast uprawiać tautologię, albo nie torpedować dyskusji z nieznanych ludzkiemu rozumowi powodów.
O ile mi wiadomo, to tautologii "uprawiać" się nie da. I w tym akurat zakresie Akademia Rolnicza nie wnosi zbyt wiele do tematu. Mam również zastrzeżenia co do zdolności percepcyjnych ludzkiego umysłu w zakresie wynajdywania powodów. Co się zaś tyczy samej dyskusji, to nie zauważyłem aby ktokolwiek ją torpedował.
fides ex necessitate esse non debet
|
|
| | | | | |  | | atre (971 punktów) | Cytat:> Oczywiście zdanie: Bóg istnieje - jest nieprawdziwe.
Można wiedzieć na jakiej podstawie doszedłeś do takiego wniosku?
A jak ty doszedłeś do wniosku, że ja do takiego wniosku doszedłem? To MichałQ coś mówił o wartości logicznej pewnych zdań. Po drugie, jak sądzę, to ateista tak twierdzi...chyba, że się mylę i to zdanie jest dla niego prawdziwe... czy co. No więc jak do tego doszedłeś? Cytat:>Twoja opinia, że nie istnieje, jest więc prawdziwa.
Na jakiej podstawie "twoja opinia" może podlegać wartościowaniu logicznemu skoro jest zarazem "twoja" jak i "opinią"?
Oczywiście, że można i nawet należy... co prawda nie ma takiego przymusu, ale to zależy od kontekstu do którego stosujemy opinię. Cytat:Pomijam łaskawym milczeniem drobny fakt, że jakoś (jak do tej pory) nikomu jeszcze nie udało się udowodnić istnienia Boga. O jakie dowody więc prosisz? Na twierdzenie iż dowodów na istnienie Boga nie ma, czy też nie udało się tego nikomu udowodnić, zawsze zaznaczam iż najpierw trzeba zrozumieć o nie istnieniu jakich dowodów się mówi . To bardzo istotne... mianowicie: dowód na istnienie Boga absolutnie nie może być dowodem empirycznym tzn. idea kontaktu z Bogiem i tym samym dowiedzenia Jego istnienia na podstawie takiego kontaktu w sensie: Bóg ląduje któregoś dnia na naszej kochanej planecie i tym samym dowodzi swojego istnienia - nie byłby żadnym absolutnie dowodem dla nikogo... dlaczego? Mówiłem już o tym nie raz i musiałeś to czytać skoro "biegunowo" do nich podszedłeś. Będziesz wiedział skoro nie chodziło ci tylko o klakę.
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | MichaQ (1056 punktów) | > Oczywiście zdanie: Bóg istnieje - jest nieprawdziwe. Twoja opinia, że nie istnieje, jest więc prawdziwa. Jako człowiek posługujący się rozumem, tak jak ty, poproszę o poparcie twojej opinii jakimiś dowodami, którą - jako człowiek rozumu, homo sapiens - mógłbym tym samym przyjąć na tej samej zasadzie na jakiej ty sam ją przyjąłeś uznając za słuszną z jakichś powodów, które potrafisz wyjaśnić. W przeciwnym razie powinieneś albo nareszcie się tym zająć zamiast uprawiać tautologię, albo nie torpedować dyskusji z nieznanych ludzkiemu rozumowi powodów.
Pisałem już pare razy, że język zawierający takie zdania opisowe, jak "Bóg istnieje" nie są nieprawdziwe. One po prostu nie mają wartości poznawczej. Nie twierdzę również, że takie zdanie jest prawdziwe. Po prostu problem jest nierozstrzygalny, a zadanie ateisty ogranicza się do: 1) Wykazywania sprzeczności w przedstawianych koncepcjach Boga 2) Stworzeniu takiej ontologii, w której pojęcie Boga nie znajduje zastosowania. Prosiłbym o uważne czytanie tego, co inni napiszą.
Nie można zaprzeczyć możliwości istnienia Boga jako takiego (abstrahując tutaj od jakichkolwiek doktryn religijnych czy też świętych ksiąg). Co do mnie, po prostu nie ma takiej koncepcji Boga, która nie budziłaby żadnych sprzeczności ani wątpliwości. Wszelkie wnioskowania od świata do Boga są niepoprawne, co wykazało już kilku logików (m.in Kant).
A co do pańskiego ostatniego zdania, to prosze nie wprowadzać tutaj łzawych ideologii. Istnieje prosta dysjunkcja: albo logika albo bełkot. Prosze wybierać.
|
|
| | | | | |  | -1 na 1 | Miłujący prawdę (1541 punktów) |
>Pisałem już pare razy, że język zawierający takie zdania opisowe, jak "Bóg istnieje" nie są nieprawdziwe. One po prostu nie mają wartości poznawczej. Nie twierdzę również, że takie zdanie jest prawdziwe. Po prostu problem jest nierozstrzygalny, a zadanie ateisty ogranicza się do: >1) Wykazywania sprzeczności w przedstawianych koncepcjach Boga > Koncepcje dostępne to koncepcje pochodzące od ludzi nie znających Boga, ludzi bez wiary, którym Bóg nie dał zrozumienia i poznania, opierający sie jedynie na wątłej mądrości ludzkiej. >2) Stworzeniu takiej ontologii, w której pojęcie Boga nie znajduje zastosowania. > To jedynie filozofia = 'umiłowanie mądrości ludzkiej' więc bez znaczenia w tej kwestii. O takich niebezpiecznych dla wiary pomysłach jesteśmy ostrzegani. Czytasz: " Strzeżcie się: może się znaleźć ktoś, kto was uprowadzi jako swój łup przez filozofię i puste zwodzenie według tradycji ludzkiej, według rzeczy elementarnych świata, a nie według Chrystusa "(Kolosan 2:8); >Nie można zaprzeczyć możliwości istnienia Boga jako takiego (abstrahując tutaj od jakichkolwiek doktryn religijnych czy też świętych ksiąg). Co do mnie, po prostu nie ma takiej koncepcji Boga, która nie budziłaby żadnych sprzeczności ani wątpliwości. Wszelkie wnioskowania od świata do Boga są niepoprawne, co wykazało już kilku logików (m.in Kant). > Jedynie poznanie prawdy może Ciebie wyzwolić z tych poglądów i wyjaśnić wszelkie sprzeczności. Załóż temat o tych sprzecznościach i pogadamy..
|
|
| | | | | | |  | 2 na 2 | Adam Wojtkiewicz (3958 punktów) | >Czytasz: >" Strzeżcie się: może się znaleźć ktoś, kto was uprowadzi jako swój łup przez filozofię i puste zwodzenie według tradycji ludzkiej, według rzeczy elementarnych świata, a nie według Chrystusa "(Kolosan 2:8);
Przecież to jest o Świadkach Jehowy, o Towarzystwie Strażnica z USA. Wypisz wymaluj!
Adam
Rzeczy nie są takie, jakimi wydają się być. Nie są też inne.
|
|
| | | | | | | |  | -1 na 1 | Miłujący prawdę (1541 punktów) | >>Czytasz: >>" Strzeżcie się: może się znaleźć ktoś, kto was uprowadzi jako swój łup przez filozofię i puste zwodzenie według tradycji ludzkiej, według rzeczy elementarnych świata, a nie według Chrystusa "(Kolosan 2:8); >Przecież to jest o Świadkach Jehowy, o Towarzystwie Strażnica z USA. Wypisz wymaluj! >Adam > No widzisz jak wszysko dobrze chwytasz. Tak trzymaj.
|
|
| | | | | | | | |  | 3 na 3 | Terebint (795 punktów) | >No widzisz jak wszysko dobrze chwytasz. Tak trzymaj.
"Miłujący" szkoda, że Ty tego nie potrafisz "załapać".
|
|
| | | | | | | | |  | 4 na 4 | szperacz (2861 punktów) | >>>" Strzeżcie się: może się znaleźć ktoś, kto was uprowadzi jako swój łup przez filozofię i puste zwodzenie według tradycji ludzkiej, według rzeczy elementarnych świata, a nie według Chrystusa "(Kolosan 2:8); >>Przecież to jest o Świadkach Jehowy, o Towarzystwie Strażnica z USA. Wypisz wymaluj!
Czy Ty przypadkiem nie zapisujesz sobie tej paplaniny jako godzinki spędzone na głoszeniu? A wolno Ci to robić? Przecież Internet to narzędzie Szatana. Ile czasu już tu spędziłeś. Tutaj większość, jeśli nie wszyscy, nie popiera Twoich poglądów. Nie zauważyłeś jeszcze? Strasznica zabrania wdawania się w bezowocne dyskusje. Może gdzieś tam czeka na uratowanie przez Ciebie jakaś owieczka, a Ty zamiast iść do niej prowadzisz niepotrzebne rozmowy. Czy starsi z Twojego zboru o tym wiedzą?
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Zbyszek Bryłowski (7257 punktów) |
> Może gdzieś tam czeka na uratowanie przez Ciebie jakaś owieczka, a Ty zamiast iść do niej prowadzisz niepotrzebne rozmowy. Czy starsi z Twojego zboru o tym wiedzą?Może to taka "prywatna inicjatywa", a może "rozpoznanie bojem"? A owieczek ci u nas dostatek...  Pozdrawiam - Zbyszek 
Prawda jest jedna.
|
|
| | | | | | | | | | |  | -2 na 2 | Miłujący prawdę (1541 punktów) | > >Może gdzieś tam czeka na uratowanie przez Ciebie jakaś owieczka, a Ty zamiast iść do niej prowadzisz niepotrzebne rozmowy. Czy starsi z Twojego zboru o tym wiedzą?> Może to taka "prywatna inicjatywa", a może "rozpoznanie bojem"?> A owieczek ci u nas dostatek...  > Pozdrawiam - Zbyszek  > Prawda jest jedna.> Tu jest wiele ludzi.
|
|
 | 3 na 5 | Adamiak (36436 punktów) | > >>Żadna siła we wszechświecie nie powstrzyma Boga przed zrealizowaniem tej obietnicy. Poza tym ogół> >ludzi nie zdaje sobie sprawy, że niektórzy wcale nie muszą zaznać śmierci. Jak to możliwe?> >> Ja się chyba pochlastam, przed chwilką wyraziłem nadzieję na ciekawą dyskusję, jeżeli już "ochłonąłeś"...Nie słyszałem, by "boski koklusz" był uleczalny przez "ochłonięcie"
|
|
1 na 1 | rudyment (3233 punktów) | >Śmierć wydaje się nieuchronna. Żaden człowiek nie znalazł na nią sposobu. > Dosięga każdego "Szeol i miejsce zagłady są nienasycone"(Prz. 27:20). >Zastanówmy się jednak nad pewną pocieszającą myślą.
Zastanówmy się, co w tym pocieszającego - na przykład pod kątem trzeciej podróży Lemuela Gulliwera, niekiedy Guliwerem zwanego.
"Człowiek siądzie, pomyśli i wymyśli" (N. Dyzma)
|
|
 | 5 na 5 | lukaszewicz (5674 punktów) | Myślę ,że Kartagina powinna zostać zburzona.
|
|
|  | 6 na 6 | Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów) | >Myślę ,że Kartagina powinna zostać zburzona.
Tak. A Balcerowicz musi odejść!
fides ex necessitate esse non debet
|
|
2 na 2 | MichaQ (1056 punktów) | I co z tego, że umrzemy? Przynajmniej ja na razie się nigdzie nie wybieram. Śmierć przyjdzie znienacka, ale wtedy już nas nie będzie. Dopóki my jesteśmy, nie ma śmierci. Na razie żyjmy i korzystajmy z tego w jak najlepszy sposób. Jeszcze taka uwaga. Tylko głupcy boją się śmierci. Bo głupotą jest bać się czegoś, o czym nic się nie wie, twierdzić, że ma się pojęcie o czymś, o czym nie ma się pojęcia. I na koniec moje centrum censeo:
"Co jest szczęściem? - uczucie, że moc rośnie, że przezwycięża sie opór". Fryderyk Nietzsche.
|
|
 | -3 na 3 | Miłujący prawdę (1541 punktów) | >I co z tego, że umrzemy? Przynajmniej ja na razie się nigdzie nie wybieram. Śmierć przyjdzie znienacka, ale wtedy już nas nie będzie. Dopóki my jesteśmy, nie ma śmierci. Na razie żyjmy i korzystajmy z tego w jak najlepszy sposób. > Radość największa ludzi to czynić dobro i być uradowanym patrząc na swe dzieło. Jednak dobro według kryteriów Boga, bo ludzkie kryteria kryją jakichś ich nic nie warty interes.
>Jeszcze taka uwaga. Tylko głupcy boją się śmierci. Bo głupotą jest bać się czegoś, o czym nic się nie wie, twierdzić, że ma się pojęcie o czymś, o czym nie ma się pojęcia. > O śmierci wiemy bardzo dużo. Po niej następuje powrót do prochu ziemi. Może nie trzba bać sie śmierci, ale bać sie tego Który może o nas zapomnieć i nie powołać do życia na nowo. Tak smutnie skończyłoby się nasze zaistnienie na ziemi. Szkoda, bo przecież życie jest piękne, a do tego nie znamy, co Bóg wspaniale przygotował kochającym Go ludziom. Dzisiejsze życie, jego jakość, nie ma nic wspólnego z rzeczywistym życiem. Przecież 'bogiem tego świata jest Szatan Diabeł'.
|
|
|  | 3 na 3 | Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów) | >Radość największa ludzi to czynić dobro i być uradowanym patrząc na swe dzieło.
Już drugi raz napisałeś coś sensownego!
Tylko, po jaką cholerę dorabiasz do tego jakąś ideologię?
fides ex necessitate esse non debet
|
|
2 na 2 | Ojciec Dyrektor (1704 punktów) | > Śmierć wydaje się nieuchronna. Żaden człowiek nie znalazł na nią sposobu.Śmierć nie wydaje się nieuchronna. Ona tak jest. Jedyne 2 rzeczy pewne na tym świecie, to w końcu śmierć i podatki. > Zastanówmy się jednak nad pewną pocieszającą myślą.> Słowo Jehowy - Biblia daje nam niezawodną nadzieję na zmartwychwstanie - na to, że zmarli> powrócą do życia. Nie jest to mrzonka.A może mrożonka? Człowieku!! Nie wstyd ci tak bredzić? Powiedz mi jak to sobie wyobrażasz, a będę miał świetną zabawę odpisując Ci. Proszę, zrób to jeśli masz jaja  :D > Żadna siła we wszechświecie nie powstrzyma Boga przed zrealizowaniem tej obietnicy.Chcesz się założyć?? Ja to zrobię. Tu i teraz mówię NIE. A teraz pożyjemy, zobaczymy... > Poza tym ogół> ludzi nie zdaje sobie sprawy, że niektórzy wcale nie muszą zaznać śmierci. Jak to możliwe?No właśnie, jak? Odpowiesz, czy jak to macie w zwyczaju będziesz zadawał pytania retoryczne sugerując tym, że znasz na nie odpowiedź, mimo że nie masz zielonego pojęcia o czym mówisz? > Ale to jeszcze nie wszystko - sama śmierć także ma "zostać unicestwiona":Niechaj żyją górnolotne słowa - podstawa manipulacji masami!! Śmierć nie jest bytem, nie może zatem być unicestwiona. Logika jest okrutna, czyż nie? > "Jako ostatni nieprzyjaciel ma zostać unicestwiona śmierć"(1 Kor. 15:26)Kiedy, pytam kiedy skończy się ta szopka z ludźmi, którzy głoszą takie bzdury. Nie znudziło się wam jeszcze? Jedynymi osobami, mającymi kontrolę nad śmiercią (w tym sensie, że potrafią ją powstrzymać, a nie przywołać, bo to drugie to całkiem inna para kaloszy) są ludzie posiadający wykształcenie medyczne bądź każdy człowiek, który to życie w fizyczny sposób ratuje. Przykład: mamy dwoje ludzi ciężko rannych w wypadku. Jednego dostaję ja, drugiego Ty. Ja swojego pacjenta opatrzyłem, zatamowałem krwotok i zabezpieczyłem jego ciało przed ewentualnymi kolejnymi urazami. Ty uklęknąłeś i zacząłeś się modlić o zbawienie jego duszy, która uleciała z niego wraz z krwią. Twój pacjent umarł - mówisz, że bóg tak chciał. Co zatem powiesz na to, że mogłem uratować tego człowieka i przez to wpłynąłbym na boski plan? Zmieniłbym plan boga. Wtedy powiedziałbyś, że bóg chciał, aby ten człowiek żył, więc postawił przy nim mnie. Więcej naciągania rzeczywistości pod swoją bajkę chyba nie muszę przedstawiać, czyż nie? Aha, zapomniałbym - psychiatra, to też lekarz. Nie będzie Ci upuszczał krwi, więc może się zastanów nad jakąś wizytą w piękny poniedziałkowy poranek? Jak długo jeszcze?!
Nie polemizuj nigdy z idiotą! Najpierw ściągnie Cię na swój poziom, a później zniszczy doświadczeniem.
|
|
 | | rudyment (3233 punktów) | > Jak długo jeszcze?!Tak długo, jak długo ludzi  "Śmiej się pan z tego", jak mawiał nieboszczyk Wiech
"Człowiek siądzie, pomyśli i wymyśli" (N. Dyzma)
|
|
 | -3 na 3 | Miłujący prawdę (1541 punktów) | Fantazje racjonalisty pokazujące żeś fantasta. Dlaczego ludzie umierają. Pierwsza biblijna wzmianka o śmierci pojawia się w Rodzaju 2:16, 17, gdzie Bóg pod groźbą śmierci zakazał pierwszemu człowiekowi jedzenia owocu z drzewa poznania dobra i zła. Najwyraźniej jednak już wtedy było czymś naturalnym, że umierają zwierzęta, skoro ich nie uwzględniono w biblijnej relacji o tym, jak śmierć zapanowała nad rodem ludzkim. Adam, człowieczy syn Boży, dobrze rozumiał powagę udzielonego mu ostrzeżenia, że nieposłuszeństwo oznacza śmierć. I właśnie taką karę poniósł za bunt przeciw swemu Stwórcy. Potem grzech i będąca jego konsekwencją śmierć rozprzestrzeniły się na wszystkich ludzi. Ot i cała historia.
|
|
|  | 3 na 3 nabuko (673 punktów) (zablokowany) |
>Dlaczego ludzie umierają. >Pierwsza biblijna wzmianka o śmierci pojawia się w Rodzaju 2:16, 17, gdzie Bóg pod groźbą śmierci zakazał pierwszemu człowiekowi jedzenia owocu z drzewa poznania dobra i zła.(...) >Adam, człowieczy syn Boży, dobrze rozumiał powagę udzielonego mu ostrzeżenia, że nieposłuszeństwo oznacza śmierć. > I właśnie taką karę poniósł za bunt przeciw swemu Stwórcy. > Potem grzech i będąca jego konsekwencją śmierć rozprzestrzeniły się na wszystkich ludzi. >Ot i cała historia.
Z Twojego punktu widzenia, tak to wygląda, zgadzam się. Ale Twój punkt widzenia sprowadza się do tego, że zaufałeś ludziom, którzy w taki, a nie inny sposób zinterpretowali słowa zapisane w Biblii. Zaraz powiesz, że ich interpretacja jest tak klarowna i oczywista, że Ty sam w ten sposób byś zinterpretował, bo przecież czytasz Biblię i wychodzi Ci dokładnie to co Cię nauczają Twoi "przywódcy duchowi".
Teraz zadam Ci moje pytanie: Zakładając, że zakulisowym autorem Biblii jest "Bóg" i słowa tam zapisane, Twoi bracia właściwie zrozumieli, to skąd wiesz, że ów "Bóg" po dwóch tysiącach lat nie zmienił zdania i swoich planów ? Jeżeli jedynymi argumentami potwierdzającymi Jego prawdomówność i stałość obietnic (np. tej o zniszczeniu śmierci)są Jego własne słowa zapisane w Biblii, to czy samodowodząca swej wiarygodności Biblia, nie może być jedynie doskonałym sposobem na manipulowanie ludźmi. Jak pozabiblijnie i zdroworozsądkowo wykazać, że słowa przepowiedziane w Biblii się spełnią - potrafisz? Jak bez cytatów z Biblii pokazać, że człowiek zaprojektowany był do życia wiecznego, a zjawisko śmierci jest tylko przejściowym efektem ubocznym na drodze do doskonałego wiecznego życia istot inteligentnych ?
Skąd wiesz, że po tych tysiącach lat obserwacji postępowania ludzi, nie zrezygnował z planu obdarzenia ich życiem wiecznym ? A ponieważ z góry wiem, że odpowiesz, że dlatego właśnie tylko wybrani zasługują na ten dar, to od razu odpowiedz dlaczego akurat ludzie tacy jak Ty mają żyć wiecznie, a np. ateiści nie. Gdzie sprawiedliwość i prawość tego prawdomównego "Boga". A jeśli nie jest sprawiedliwy i "łaskawy" dla wszystkich, to jaka gwarancja, że jego zapewnienia sprzed tysięcy lat mają dzisiaj jeszcze jakąś wartość.
pozdr. N.
|
|
| |  | -1 na 1 | Miłujący prawdę (1541 punktów) |
>Z Twojego punktu widzenia, tak to wygląda, zgadzam się. Ale Twój punkt widzenia sprowadza się do tego, że zaufałeś ludziom, którzy w taki, a nie inny sposób zinterpretowali słowa zapisane w Biblii. Zaraz powiesz, że ich interpretacja jest tak klarowna i oczywista, że Ty sam w ten sposób byś zinterpretował, bo przecież czytasz Biblię i wychodzi Ci dokładnie to co Cię nauczają Twoi "przywódcy duchowi". > Myślę, że nie ma innej możliwości jak tylko poznawanie prawdy od ludzi, którzy ja znają, taki wzorzec jest nam dany = Jezus nauczał wybierając dwunastu. Jednak Jehowa dał Biblię i dzisiaj każdy poznając prawdę może sprawdzać " jak się rzeczy mają ". Tu pasuje dobre określenie, iż Biblia interpretuje się sama. A więc werset w jednym miejsc mus być zgodny z wersetem w innym. >Teraz zadam Ci moje pytanie: >Zakładając, że zakulisowym autorem Biblii jest "Bóg" i słowa tam zapisane, Twoi bracia właściwie zrozumieli, to skąd wiesz, że ów "Bóg" po dwóch tysiącach lat nie zmienił zdania i swoich planów ? Jeżeli jedynymi argumentami potwierdzającymi Jego prawdomówność i stałość obietnic (np. tej o zniszczeniu śmierci)są Jego własne słowa zapisane w Biblii, to czy samodowodząca swej wiarygodności Biblia, nie może być jedynie doskonałym sposobem na manipulowanie ludźmi. Jak pozabiblijnie i zdroworozsądkowo wykazać, że słowa przepowiedziane w Biblii się spełnią - potrafisz? > Krótkie życia człowieka przyrównano do cienia, który na skutek ruchu słońca zmienia swe rozmiary, a potem zupełnie znika. Inne określenie, iż czyjeś dni są " jak chylący się cień ", oznacza, że zbliża się jego śmierć. W przeciwieństwie do cienia Jehowa pozostaje niezmienny. Dlatego uczeń Jakub napisał: " U niego nie ma zmienności obracania się cienia " (Jak 1:17). To ma nam uświadomić, że tak jak cień Jehowy sie nie zmienia mimo upływu czasu i innych okoliczności, tak nie zmienia sie Jego podejście do zamierzeń i nie zmienia sie Jego działanie. Sposób postępowania Boga z ludźmi pokazuje nam, że sam bardzo mocno przestrzega ustanowionego prawa, nawet gdyby kosztowałoby to Go bardzo wysoką cenę. >Jak bez cytatów z Biblii pokazać, że człowiek zaprojektowany był do życia wiecznego, a zjawisko śmierci jest tylko przejściowym efektem ubocznym na drodze do doskonałego wiecznego życia istot inteligentnych ? > Można oprzeć się na doniesieniach nauki o tym, że właściwie nie ma żadnych przeszkód, by człowiek nie umierał. Jest jakiś czynnik poza fizjologią - w genach. Biblia zaś pokazuje, że Adam i inni żyli wiele lat powyżej 900. >Skąd wiesz, że po tych tysiącach lat obserwacji postępowania ludzi, nie zrezygnował z planu obdarzenia ich życiem wiecznym ? A ponieważ z góry wiem, że odpowiesz, że dlatego właśnie tylko wybrani zasługują na ten dar, to od razu odpowiedz dlaczego akurat ludzie tacy jak Ty mają żyć wiecznie, a np. ateiści nie. > Już wiadomo, że wiele osób o których mówi Biblia wytrwało w prawości i maja być wzbudzeni z martwych. Chociażby Mojżesz, Jozue, Dawid ale też wszyscy apostołowie i wiele ludzi ochrzczonych przez nich, a również i współcześni przedstawiciele Świadków Boga. Wiadomo o bardzo wielu. Dlaczego nie ateiści? A dlaczego tak? Skoro Boga odrzucają? Atakują Jego świadków, mówią [niektórzy] obelżywie o samym Bogu nauczają rzeczy obrażających Go itp. Zobacz: " Albowiem Bóg tak bardzo umiłował świat, że dał swego jednorodzonego Syna, aby nikt, kto w niego wierzy, nie został zgładzony, lecz miał życie wieczne "(Jana 3:16). Jehowa dał swego Syna na okup - Lecz czy ktoś z ateistów i ludzi tkwiących w fałszywych religiach zna te naukę Boga o okupie? Jeśli jej nawet nie zna, to jak może z niej skorzystać, a przecież to on - okup złożony przez Jezusa - jest podstawa zmartwychwstania. >Gdzie sprawiedliwość i prawość tego prawdomównego "Boga". A jeśli nie jest sprawiedliwy i "łaskawy" dla wszystkich, to jaka gwarancja, że jego zapewnienia z przed tysięcy lat mają dzisiaj jeszcze jakąś wartość. >pozdr. N. > Posyła Jehowa swoich świadków wszędzie tam gdzie są ludzie, by im głosili dobra nowinę. Nikt nie może powiedzieć, że nie zna świadków Jehowy, że ich nie spotkał, że nie wiedział o czym głosili. Jezus powiedział proroctwo na nasze czasy: " Ale kto wytrwa do końca, ten zostanie wybawiony. I ta dobra nowina o królestwie będzie głoszona po całej zamieszkanej ziemi na świadectwo wszystkim narodom ; a potem nadejdzie koniec "(Mateusza 24:14).. Warto nad tym porozmyślać. Pozdrawiam
|
|
| | |  | 1 na 1 nabuko (673 punktów) (zablokowany) | >Myślę, że nie ma innej możliwości jak tylko poznawanie prawdy od ludzi, którzy ja znają,...
Niestety tak nie jest. Tych "prawd" jest zbyt dużo. Dlatego porównując wiele różnych tzw. prawd możesz dojść do przekonania, że któraś ze stron jest tej prawdy bliżej, a któraś dalej. Nigdy nie możesz ustalić, że dana strona "mówi prawdę". Nigdy nie pokładaj ufności w żadnym człowieku, że poznał prawdę i od niego można się już uczyć. Ty podobnie zresztą jak i tutejsi ateiści wybrałeś sobie z "dostępnego bufetu prawd" właśnie tę, która najbardziej Tobie odpowiada. Prawda jest po prostu zjawiskiem względnym i niejednoznacznym. Dlatego musisz pogodzić się z tym, że coś co Tobie wydaje się prawdą, drugiej osobie się prawdą nie wydaje. Ja o tym wiem, wielu ludzi o tym wie, a Ty myślisz, że "Bóg" tego nie wie? Na pewno wie! Jeśli więc przyjąć, że stoi on za spisaniem Biblii, to jego celem nie mogło być pozyskanie wszystkich dla takiej "prawdy" jak Ty ją widzisz, tylko uzyskanie maksymalnej różnorodności "prawd".
Tej głębokiej prawdy, obiektywnej istoty rzeczywistości nie da się poznać ani od jakiegokolwiek człowieka, ani bezpośrednio z Biblii. Ty tylko wybrałeś jedną z "prawd", tę która Ci odpowiadała, masz do tego prawo, ale nie dziw się, że inni ludzie wcale nie gorsi od Ciebie pod jakimkolwiek względem mają inne "prawdy".
>>(...) Jak pozabiblijnie i zdroworozsądkowo wykazać, że słowa przepowiedziane w Biblii się spełnią - potrafisz? [...] >Dlatego uczeń Jakub napisał: " U niego nie ma zmienności obracania się cienia " (Jak 1:17).
No i tylko cytaty i ich interpretacja. Samemu siebie zachwalać jest dość łatwo. Inteligentni kosmici też potrafiliby kierować spisaniem Biblii, znalazłyby się sensowne powody i cele takiego przedsięwzięcia. A z pewnością także techniki i środki, by wywołąć wrażenie cudów i znaków od "Boga". Jak odróżnić "autorstwo boskie", od "pseudo boskich" obcych cywilizacji. Podejrzewam, że się nad tym nie zastanawiałeś.
>>Jak bez cytatów z Biblii pokazać, że człowiek zaprojektowany był do życia wiecznego, a zjawisko śmierci jest tylko przejściowym efektem ubocznym na drodze do doskonałego wiecznego życia istot inteligentnych ? >> >Można oprzeć się na doniesieniach nauki o tym, że właściwie nie ma żadnych przeszkód, by człowiek nie umierał. Jest jakiś czynnik poza fizjologią - w genach. >Biblia zaś pokazuje, że Adam i inni żyli wiele lat powyżej 900.
I znowu Biblia to, Biblia tamto. Naukowcy zrobią wszystko by obraz świata pasował do ich "prawdy". Mają różne odpowiedzi na temat tego dlaczego nasz mózg jest "na wyrost", a "mechanizm odmładzania" nie działa u człowieka.
>>Skąd wiesz, że po tych tysiącach lat obserwacji postępowania ludzi, nie zrezygnował z planu obdarzenia ich życiem wiecznym ?
>... wiadomo, że wiele osób o których mówi Biblia...
Znowu tylko Biblia, a jeśli jej słowa są manipulacją, a obietnice w niej bez pokrycia, po czym byś to poznał?
>>.....od razu odpowiedz dlaczego akurat ludzie tacy jak Ty mają żyć wiecznie, a np. ateiści nie. >>
>Dlaczego nie ateiści? >A dlaczego tak? Skoro Boga odrzucają? Atakują Jego świadków, mówią [niektórzy] obelżywie o samym Bogu nauczają rzeczy obrażających Go itp.
Oni tylko bronią swojej "prawdy". Tak im wychodzi z danych, którym ufają i tak ich nauczają ludzie, których uważają za autorytety. Nie możesz zakładać złej woli u tych ludzi, wielu postępuje uczciwiej i szlachetniej niż przeciętna osoba wierząca, ale nijak nie ma szans, że wyrzekną się "po dobroci" swojej prawdy o nieistnieniu "Boga".
Ateista to taki sam człowiek jak Ty, zagoniony, zatroskany o byt i rodzinę. Na czym niby polega jego wina, jeśli dla niego to jest "prawda". Nie pomyślałeś, że zrobiono Cię w balona wmawiając Ci, że w oczach "Boga" jesteś lepszy od ateistów. Może "Bóg" jak najbardziej chciał by zaistniała teoria ewolucji i rozkwitł na Ziemi ateizm, skąd możesz wiedzieć, że ateizm nie jest częścią jego "planu maksymalnej różnorodności", jaką chce osiągnąć na naszej planecie.
>Zobacz: >" Albowiem Bóg tak bardzo umiłował świat, że dał swego jednorodzonego Syna, aby nikt, kto w niego wierzy, nie został zgładzony, lecz miał życie wieczne "(Jana 3:16).
Znowu Biblia i cytaty. Jak tak to przecież w innym miejscu pisze, że "Bóg nie chce aby ktokolwiek zginął, że chce aby wszyscy doszli do opamiętania."
>Jehowa dał swego Syna na okup - Lecz czy ktoś z ateistów i ludzi tkwiących w fałszywych religiach zna te naukę Boga o okupie? >Jeśli jej nawet nie zna, to jak może z niej skorzystać, a przecież to on - okup złożony przez Jezusa - jest podstawa zmartwychwstania.
Tak jest napisane w Biblii i Ty w to wierzysz, ale to wcale nie znaczy, że tak właśnie będzie. Nie ma sprawiedliwości w dzieleniu ludzi na tych, którzy o czymś słyszeli i na tych co nie słyszeli. To, że ŚJ, każdemu na Ziemi dają możliwość poznania tej "prawdy", to zwykły mit, który już chyba zrozumiałeś. Sposób przekazywania i oprawa "Waszej prawdy", jest dla wielu tak odpychający, że nie dajecie im żadnej szansy poznania nauk o okupie itd. Myślisz, że "Bóg" swoją ocenę jakiegoś człowieka może opierać na Twojej umiejętności głoszenia. Coś chyba jest nie tak, nie widzisz tego. Kto od kogo zależy? Kto kogo potrzebuje? Bóg Was, czy Wy Boga ?
>> >... Nikt nie może powiedzieć, że nie zna świadków Jehowy, że ich nie spotkał, ....
Spotkać, wiedzieć, że istnieją, nawet coś tam znać z ich nauk, to zupełnie co innego niż "przyjąć ich prawdę". Mózg człowieka jest tak zbudowany, a sposób myślenia tak różnorodny iż nie masz żadnego prawa twierdzić, że po reakcji na istnienie ŚJ można osądzić całe życie jakiegoś człowieka.
Twoja prawda, Twoją prawdą i Twoim prawem, ale nie osądzaj tych ludzi, po tym, że będą reagować śmiechem i kpinami, na Twoje posty. Twoją prawdę łatwo jest obalić, i wcale to nie dowodzi, że ktoś jest złym człowiekiem. pozdr.
|
|
|  | | Ojciec Dyrektor (1704 punktów) | >Fantazje racjonalisty pokazujące żeś fantasta.
Masło maślane pokazujące żeś... maślanka?
>Dlaczego ludzie umierają.
Nie sądzisz, że znak zapytania by się tu przydał?? <-->Nie polemizuj nigdy z idiotą! Najpierw ściągnie Cię na swój poziom, a później zniszczy doświadczeniem.
|
|
| |  | -1 na 1 | Ojciec Dyrektor (1704 punktów) | Tak powinno wyglądać to, co jest u góry. Przepraszam wszystkich, ale coś mi się zepsuło podczas edycji, więc musiałem zareagować w ten sposób.
>Fantazje racjonalisty pokazujące żeś fantasta.
Masło maślane pokazujące żeś... maślanka?
>Dlaczego ludzie umierają.
Nie sądzisz, że znak zapytania by się tu przydał?? <-- o, taki.
|
|
| | |  | 3 na 3 | Ojciec Dyrektor (1704 punktów) | A tu druga część wypowiedzi, ponieważ zamieszczając ją razem z poprzednia wychodziły różne cyrki. Pytanie do moderatorów bądź admina: O co chodzi?
>Pierwsza biblijna wzmianka o śmierci pojawia się w Rodzaju 2:16, 17, gdzie Bóg pod groźbą śmierci zakazał pierwszemu człowiekowi jedzenia owocu z drzewa poznania dobra i zła. Najwyraźniej jednak już wtedy było czymś naturalnym, że umierają zwierzęta, skoro ich nie uwzględniono w biblijnej relacji o tym, jak śmierć zapanowała nad rodem ludzkim. >Adam, człowieczy syn Boży, dobrze rozumiał powagę udzielonego mu ostrzeżenia, że nieposłuszeństwo oznacza śmierć. I właśnie taką karę poniósł za bunt przeciw swemu Stwórcy. Potem grzech i będąca jego konsekwencją śmierć rozprzestrzeniły się na wszystkich ludzi. Ot i cała historia.
Ciekawa historyjka, nie powiem. Sęk w tym, że nie o to pytałem. Jak zwykle zadajesz jechowemu jakieś proste pytanie, a ten zamiast udzielić rzeczowej odpowiedzi sadzi jakieś pierdoły o bozi zupełnie nie na temat i zadowolony...
Troll zawsze będzie trollem. Kto się głupkiem urodził Newtonem nie umrze.
Nie polemizuj nigdy z idiotą! Najpierw ściągnie Cię na swój poziom, a później zniszczy doświadczeniem.
|
|
| | | |  | -1 na 1 | Miłujący prawdę (1541 punktów) |
>Ciekawa historyjka, nie powiem. Sęk w tym, że nie o to pytałem. Jak zwykle zadajesz jechowemu jakieś proste pytanie, a ten zamiast udzielić rzeczowej odpowiedzi sadzi jakieś pierdoły o bozi zupełnie nie na temat i zadowolony... > Może po prostu nie nadążasz?! Jesteś na innym kanale i nie rozumiesz?! Są jeszcze jakieś warianty?
|
|
| | | | |  | 3 na 3 | Ojciec Dyrektor (1704 punktów) | >>Ciekawa historyjka, nie powiem. Sęk w tym, że nie o to pytałem. Jak zwykle zadajesz jechowemu jakieś proste pytanie, a ten zamiast udzielić rzeczowej odpowiedzi sadzi jakieś pierdoły o bozi zupełnie nie na temat i zadowolony... >> >Może po prostu nie nadążasz?!
Może mimo wszystko mam rację, a Ty zachowujesz się jak typowy jechowiec?
>Jesteś na innym kanale i nie rozumiesz?!
Tak. Mój kanał nie śnieży.
>Są jeszcze jakieś warianty?
1. Żyjesz w wyimaginowanym świecie obłudy i kłamstwa. 2. Twój mózg został wyprany przez Twych guru (doceń tę wielką literę, naprawdę długo się zastanawiałem nad jej użyciem) i nie przyswajasz logicznych prawd. 3. Masz umysł zamknięty na naukę i niezdolny do analizowania innych poglądów niż te, na które zostałeś zaprogramowany.
Wyliczać dalej?
Nie polemizuj nigdy z idiotą! Najpierw ściągnie Cię na swój poziom, a później zniszczy doświadczeniem.
|
|
| | | | | |  | | Miłujący prawdę (1541 punktów) |
>1. Żyjesz w wyimaginowanym świecie obłudy i kłamstwa. >2. Twój mózg został wyprany przez Twych guru (doceń tę wielką literę, naprawdę długo się zastanawiałem nad jej użyciem) i nie przyswajasz logicznych prawd. >3. Masz umysł zamknięty na naukę i niezdolny do analizowania innych poglądów niż te, na które zostałeś zaprogramowany. >Wyliczać dalej? > Nie musisz mi sie w takich drobiazgach przedstawiać. Ja rozumiem racjonalizm dość dokładnie, ty zaś bujasz w obłokach.
|
|
| | |  | | Miłujący prawdę (1541 punktów) | >Tak powinno wyglądać to, co jest u góry. Przepraszam wszystkich, ale coś mi się zepsuło podczas edycji, więc musiałem zareagować w ten sposób. >>Fantazje racjonalisty pokazujące żeś fantasta. >Masło maślane pokazujące żeś... maślanka? > A Ty serwatka. >>Dlaczego ludzie umierają. >Nie sądzisz, że znak zapytania by się tu przydał?? <-- o, taki. Nie bo ja wiem i nikogo nie pytam.
|
|
| | | |  | | Ojciec Dyrektor (1704 punktów) | >>Tak powinno wyglądać to, co jest u góry. Przepraszam wszystkich, ale coś mi się zepsuło podczas edycji, więc musiałem zareagować w ten sposób. >>>Fantazje racjonalisty pokazujące żeś fantasta. >>Masło maślane pokazujące żeś... maślanka? >> >A Ty serwatka.
Sens tej wypowiedzi zostawiam do oceny czytelnikom.
|
|
|  | 2 na 2 | Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów) | >Adam, człowieczy syn Boży, dobrze rozumiał powagę udzielonego mu ostrzeżenia, że nieposłuszeństwo oznacza śmierć.
I dalej pieprzysz jak potłuczony bez najmniejszej choćby refleksji!
Jak Adam (kto dał mu to imię?) mógł być czyimś synem, skoro nie miał matki (o ojcu chwilowo nie mówię). I, zdecyduj się łaskawie, czyim tym niby synem był - człowieczym czy boskim.
> I właśnie taką karę poniósł za bunt przeciw swemu Stwórcy.
Karę w pełni niezasłużoną. Skoro nie znał pojęć "dobro" i "zło", to jak mógł wiedzieć, że poznanie znaczenia tych pojęć jest właśnie "złem"?
>Ot i cała historia.
Ot i cała bzdura teologicznych wypocin.
fides ex necessitate esse non debet
|
|
| |  | | Miłujący prawdę (1541 punktów) | >>Adam, człowieczy syn Boży, dobrze rozumiał powagę udzielonego mu ostrzeżenia, że nieposłuszeństwo oznacza śmierć. >I dalej pieprzysz jak potłuczony bez najmniejszej choćby refleksji! Jak Adam (kto dał mu to imię?) mógł być czyimś synem, skoro nie miał matki (o ojcu chwilowo nie mówię). > Czytaj Biblię: "I Bóg przystąpił do stworzenia człowieka na swój obraz, na obraz Boży go stworzył"; Jak to zrobił? "I Jehowa Bóg przystąpił do kształtowania człowieka z prochu ziemi, i tchnął w jego nozdrza dech życia, i człowiek stał się duszą żyjącą"; "Toteż Jehowa Bóg zesłał na człowieka głęboki sen, a gdy on spał, wyjął jedno z jego żeber i potem zasklepił ciało nad tym miejscem. 22 I Jehowa Bóg przystąpił do ukształtowania niewiasty z żebra, które wyjął z człowieka, i przyprowadził ją do człowieka. Wtedy człowiek rzekł: "To wreszcie jest kość z moich kości i ciało z mego ciała. Ta będzie zwana Niewiastą, gdyż wzięta została z mężczyzny"."
>I, zdecyduj się łaskawie, czyim tym niby synem był - człowieczym czy boskim. > Sam wywnioskuj z tych wersetów powyżej. >> I właśnie taką karę poniósł za bunt przeciw swemu Stwórcy. >Karę w pełni niezasłużoną. Skoro nie znał pojęć "dobro" i "zło", to jak mógł wiedzieć, że poznanie znaczenia tych pojęć jest właśnie "złem"? > "Drzewo poznania" było rzeczywiście istniejącym drzewem. Miało jednak symboliczną wymowę - wyobrażało Boskie prawo do orzekania, co dla człowieka jest dobre, a co złe. Zjedzenie owocu było więc nie tylko kradzieżą - przywłaszczeniem sobie czegoś, co należało do Boga - ale również zuchwałą próbą uzyskania niezależności. Kiedy Szatan oszukał Ewę, mówiąc, że po zjedzeniu owocu ‛z całą pewnością nie umrą', zapewnił ją także: " Gdyż Bóg wie, że w tym samym dniu, w którym z niego zjecie, wasze oczy na pewno się otworzą i na pewno staniecie się podobni do Boga, będziecie znali dobro i zło " (Rodzaju 3:4, 5). Jednak zjedzenie owocu nie sprawiło, że pierwsi ludzie posiedli taką wiedzę na temat dobra i zła, jaką ma Bóg. Ewa sama powiedziała: " Wąż - ten mnie zwiódł " (Rodzaju 3:13). Ale przecież doskonale znała Boży nakaz i nawet przytoczyła go wężowi, przez którego przemawiał Szatan (Objawienie 12:9). A zatem okazała nieposłuszeństwo rozmyślnie (Rodzaju 3:1-3). W przeciwieństwie do niej Adam nie został zwiedziony. Zamiast lojalnie opowiedzieć się po stronie Stwórcy, posłuchał żony i tak jak ona obrał drogę niezależności. W ten sposób Adam z Ewą bezpowrotnie zerwali więź z Jehową; grzech wycisnął piętno na ich ciałach, a nawet na ich kodzie genetycznym
Jak więc widzisz odrzucenie tych informacji nie jest właściwe. Dlaczego? Bo odrzucasz wszelkie ostrzeżenia o niebezpiecznym zbuntowanym aniele - Szatanie Diable - przeciwniku i oszczercy Boga, zaciekłym przeciwniku ludzkiej lojalności wobec Jehowy.
|
|
| | |  | 4 na 4 | plodzien (7378 punktów) | > "Toteż Jehowa Bóg zesłał na człowieka.. 1 >Jak powiada inna święta księga 2 - to był mężczyzna. > ..głęboki sen, a gdy on spał, wyjął jedno z jego żeber i potem zasklepił ciało nad tym miejscem. >Ale mężczyzna powinien mieć w takim razie jedno żebro mniej. Ma? > 22 I Jehowa Bóg przystąpił do ukształtowania niewiasty z żebra, które wyjął z człowieka, 1 >Jak powiada inna święta księga 2 : z mężczyzny. > .. i przyprowadził ją do człowieka. 1 >Jak powiada inna święta księga 2 : do mężczyzny. Mamy tutaj do czynienia z różnymi Słowami Bożymi: 1 Biblia Świadków Jehowy: www.watchtower.org/p/biblia/index.htm 2 Biblia Tysiąclecia: online.biblia.pl/rozdzial.php?id=2Dwa Słowa Boże! Które prawdziwe? O mój Ty Boże! > Wtedy człowiek rzekł: "To wreszcie jest kość z moich kości i ciało z mego ciała. >Raczej rzekłby: To wreszcie moja koza będzie tylko od dawania mleka! > Ale przecież doskonale znała Boży nakaz i nawet przytoczyła go wężowi, przez którego przemawiał Szatan (Objawienie 12:9). >Żeby dorosła kobieta gadała z gadami? Zmiłuj się nad Nami. Nadal wierzycie w legendę tę? "Przebudźcie się!"
|
|
5 na 5 | Pandorra (1289 punktów) | Zawsze powtarzam, żeby nie karmić trolli. Bez efektu....
Nie pytaj co rząd może zrobić dla ciebie. Pytaj jak możesz temu zapobiec
|
|
 | 4 na 4 | Terebint (795 punktów) | >Zawsze powtarzam, żeby nie karmić trolli. Bez efektu....
Właśnie... szkoda, że na racjonalnym forum pojawił się ostatnio taki wysyp sztampowych tematów. Ale to jeszcze nic... gdyby chociaż nasz forumowy troll używał choć trochę logiki i raczył odpowiadać na pytania używając rozumu, a nie wykręcał się od nich powołując się na myślicieli z epoki brązu...
Niestety umysł naszego "przyjaciela" został zastąpiony kilogramem makulatury.
|
|
|  | 2 na 2 | Ojciec Dyrektor (1704 punktów) | >Niestety umysł naszego "przyjaciela" został zastąpiony kilogramem makulatury.
... o zacnym tytule "Strażnica", jak mniemam.
Nie polemizuj nigdy z idiotą! Najpierw ściągnie Cię na swój poziom, a później zniszczy doświadczeniem.
|
|
| sceptymucha (moderator, 11470 punktów) | >Śmierć wydaje się nieuchronna. Żaden człowiek nie znalazł na nią sposobu. Ostatnio znaleźli. Mogą sklonować mamuta, to mogą i człowieka. > Dosięga każdego "Szeol i miejsce zagłady są nienasycone"(Prz. 27:20). Jezusa też dosięgła i Czesia z Włatców Móch. Niemniej dali radę to przeżyć. >Zastanówmy się jednak nad pewną pocieszającą myślą. >Słowo Jehowy - Biblia daje nam niezawodną nadzieję na zmartwychwstanie - na to, że zmarli powrócą do życia. Ci daje nadzieję, mi jakoś niezbyt. > Nie jest to mrzonka. Nadzieja, to fizyczny fakt, jakby nie było. >Żadna siła we wszechświecie nie powstrzyma Boga przed zrealizowaniem tej obietnicy. To część tej Twojej tak zwanej nadziei? >Poza tym ogół ludzi nie zdaje sobie sprawy, że niektórzy wcale nie muszą zaznać śmierci. Jak to możliwe? Mieć dużo pieniędzy i dać się sklonować? > Ale to jeszcze nie wszystko - sama śmierć także ma "zostać unicestwiona": Już została. >"Jako ostatni nieprzyjaciel ma zostać unicestwiona śmierć"(1 Kor. 15:26) Ależ ona już unicestwiona jest. Tylko ekonomicznie nie dajemy rady, by wszystkich sklonować. No i jeszcze religianci mają wąty (skrót od wątpliwości), że im się to z ich świętymi pismami kłoci, więc trzeba tego zaprzestać, żeby im uczuć religianckich nie urażać. A zresztą oni się klonować nie będą, bo po co, skoro i tak zmartwychwstaną, więc gdzieś mają takie szatańskie medyczne wynalazki. Zresztą medycyna zawsze była szatańska od pierwszej tabletki. Przecież jak kto chory, to znaczy bóg tak chciał, i leczyć nie trzeba, bo samo przejdzie, jak bóg zechce. A teraz chwilowo na pewne leki pozwalają, bo to żeby nie było, że oni nie dbają o życie wiernych. Dbają, ale o wieczne, czego to wierni pojąć nie mogą. Ale cóż, minęły już te czasy, gdy jak wierny nie słuchał, to ekskomunika groziła i spalenie na stosie. W tym życiu spalenie na stosie, teraz to już tylko w tamtym grozi, więc trzeba pozwalać chcąc nie chcąc, żeby z kościoła nie pouciekali. Pozdrawiam PS. B16 jest na takim pułapie wysokości, że nie widzi ziemi. Dlaczego o tym nie piszesz? O jego wielkiej nieomylności i nieocenionym rozsądku? Toż to prawdziwy Dar Boży dla ateistów jest. W końcu bóg nas docenił i coś nam darował. Nie?
|
|
 | -3 na 3 | Miłujący prawdę (1541 punktów) |
>>Żadna siła we wszechświecie nie powstrzyma Boga przed zrealizowaniem tej obietnicy. >To część tej Twojej tak zwanej nadziei? > Tak mówi Jehowa, zanim pomyślisz, że coś ci przeszkadza, On już działa. >>Poza tym ogół ludzi nie zdaje sobie sprawy, że niektórzy wcale nie muszą zaznać śmierci. Jak to możliwe? >Mieć dużo pieniędzy i dać się sklonować? > klon to inna osoba. >> Ale to jeszcze nie wszystko - sama śmierć także ma "zostać unicestwiona": >Już została. > Racjonalnie czy w fantazji racjonalisty?
|
|
|  | 1 na 1 | Ojciec Dyrektor (1704 punktów) | >Tak mówi Jehowa, zanim pomyślisz, że coś ci przeszkadza, On już działa.
Nie. tak mówi Ci ktoś, kto wkręca Ci istnienie kogoś takiego, jak "Jehowa".
>klon to inna osoba.
A ilu znasz??
Nie polemizuj nigdy z idiotą! Najpierw ściągnie Cię na swój poziom, a później zniszczy doświadczeniem.
|
|
11 na 11 | plodzien (7378 punktów) | > Zastanówmy się jednak nad pewną pocieszającą myślą. > > Słowo Jehowy - Biblia daje nam niezawodną nadzieję na zmartwychwstanie - na to, że zmarli >powrócą do życia. Nie jest to mrzonka. >
Ty się do nieba nie dostaniesz. Pozbądź się proszę tej ułudy! Na żadne nie masz szans zmartwychwstanie Stąd - że Pan Buczek nie cierpi nudy.
Stąd, że dla Jahwe i Jezu pospołem Znosić te "achy! i ochy!" w swym domu i te modlitwy i bicie czołem.... Horror, którego nie życzę nikomu.
Bóg zamiast zająć się myśleniem Jak świat geniuszem swym ubogacać Miałby Cię wpuścić z tym ględzeniem Żebyś mógł dupę mu zawracać?
|
|
3 na 3 | lotrek (14275 punktów) |
> Słowo Jehowy - Biblia daje nam niezawodną nadzieję na zmartwychwstanie -Uparłeś się z tą Biblią, niestety jest to mało wiarygodna książka, właśnie ciekawy wątek na ten temat założyła Alpha Phoeniciswww.racjonalista.pl/forum.php/s,185262Dlatego też nie ma najmniejszych powodów, by wierzyć we wszystko co tam zostało napisane. Dlatego też, powołując się na Biblie nikogo, przynajmniej na tym forum, nikogo nie przekonasz...
Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
|
|
3 na 3 | Adam Wojtkiewicz (3958 punktów) | Nie wierze Świadkom Jehowy w ani jedno słowo. A dlaczego? A dlatego, że już 3 razy przepowiadali koniec świata i co? i nic. Nie było żadnego  Poza tym wielokrotnie zmieniali swoje nauki. Jeżeli więc zmieniali te nauki już kilka razy to skąd mam mieć gwarancję, że nie zmienią ich znowu za parę lat? W takim razie jak wam nie wstyd coś głosić ludziom skoro sami nie wiecie czy się za parę lat to nie zmieni? Adam
Rzeczy nie są takie, jakimi wydają się być. Nie są też inne.
|
|
 | -1 na 1 | Miłujący prawdę (1541 punktów) | > Nie wierze Świadkom Jehowy w ani jedno słowo. A dlaczego? A dlatego, że już 3 razy przepowiadali koniec świata i co? i nic. Nie było żadnego  > Był już? Nie?! Więc przed nami. Jezus wyraźnie powiedział, że o żadnej dacie nikt nie wie, jedynie Bóg. Ludzie są niedoskonali, a Jehowa nie. > Poza tym wielokrotnie zmieniali swoje nauki. Jeżeli więc zmieniali te nauki już kilka razy to skąd mam mieć gwarancję, że nie zmienią ich znowu za parę lat?> Sprawdzaj każdą natchnioną wypowiedź. Nie uważaj, że ktoś za Ciebie coś załatwi. Gdybyś wiedział więcej nie miałbyś tylu stresów i rozczarowań. > W takim razie jak wam nie wstyd coś głosić ludziom skoro sami nie wiecie czy się za parę lat to nie zmieni?> Poznanie prawdy nie zależy od ludzkiego widzi mi się, a i nic nie zdołasz zrobić na plus dla siebie gdy będziesz wynajdywał powody do niewiary. Poznasz prawdę więc jej się trzymasz. Niczego na pokaz i dla zabawy nie czyń. Musisz wierzyć bez tego wszystko jest nic niewarte. Wiara zaś nie rodzi się automatycznie.
|
|
|  | 4 na 4 | lotrek (14275 punktów) |
>Ludzie są niedoskonali, a Jehowa nie. Jehowa jest niedoskonały, bo gdyby był doskonały to nie stworzył by nas niedoskonałymi. Mówiąc po polsku, wypuścił bubla...partacz jeden.
Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
|
|
| |  | | Miłujący prawdę (1541 punktów) | >>Ludzie są niedoskonali, a Jehowa nie. >Jehowa jest niedoskonały, bo gdyby był doskonały to nie stworzył by nas niedoskonałymi. Mówiąc po polsku, wypuścił bubla...partacz jeden. > Mówiłem już tyle razy, że dla Osoby która kogoś kocha, ważne jest, by ta miłość była wzajemna, bez przymusu, z wyboru. Z drugiej strony osoba kochana nie powinna wypuszczać z ręki sposobności i okazji do dawania dowodów swej miłości. Oczywiście dobrze by było gdyby od razu, od samego początku, ludzie zajęli właściwe miejsce i właściwy stosunek do Boga. Stalo się inaczej, co jednak nie zmienia postanowień i zamiarów Jehowy, co do ludzi i ziemi. Przed ludźmi pojawiła się jeszcze większa okazja do okazania miłości i przewiązania do Boga. Takie zrozumienie i podejście powinien mieć każdy człowiek, do tego został przysposobiony, bo Bóg, który chce dla człowieka wszystkiego co najlepsze stworzył - czytasz: " I przemówił Bóg: " Uczyńmy człowieka na nasz obraz, na nasze podobieństw o ""(Rodzaju 1:26). Powiedział to do Jezusa i tak uczynili. Człowiek musi sie tego jednak nauczyć od podstaw, bo pierwszy rodzic zbłądził. Pozdrawiam
|
|
| | |  | 1 na 1 | lotrek (14275 punktów) | >>>Ludzie są niedoskonali, a Jehowa nie. >>Jehowa jest niedoskonały, bo gdyby był doskonały to nie stworzył by nas niedoskonałymi. Mówiąc po polsku, wypuścił bubla...partacz jeden. >> >Mówiłem już tyle razy, że dla Osoby która kogoś kocha, ważne jest, by ta miłość była wzajemna, bez przymusu, z wyboru.
To nie jest odpowiedz , dlaczego Twoim zdaniem doskonały Jahwe stworzy nas niedoskonałymi !!!
Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
|
|
| | | |  | 6 na 6 | plodzien (7378 punktów) | > To nie jest odpowiedz , dlaczego Twoim zdaniem doskonały Jahwe stworzy nas niedoskonałymi !!! >
Jak to dlaczego? Bo stworzył nas na swój obraz i podobieństwo!
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | lotrek (14275 punktów) | > > To nie jest odpowiedz , dlaczego Twoim zdaniem doskonały Jahwe stworzy nas niedoskonałymi !!! >Jak to dlaczego? Bo stworzył nas na swój obraz i podobieństwoCzyli mam rację, że jest niedoskonały
Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
|
|
| | |  | 2 na 2 | plodzien (7378 punktów) | > " I przemówił Bóg: " Uczyńmy człowieka na nasz obraz, na nasze podobieństw o ""(Rodzaju 1:26). > > Powiedział to do Jezusa i tak uczynili. > W Księdze Rodzaju nic nie ma, żeby to powiedział do Jezusa. Określenie: na nasz obraz.... - to nie - "na mój obraz i jeszcze na Twój obraz synu mój Jezusie". Czytaj księgę dokładnie i nie konfabuluj.
Powiedział to tak sobie, do siebie, ewentualnie do aniołów - jeśli akurat przytomni byli przy jego robocie, by naturalnie mogli rozpływać się z zachwytu. Podczas roboty się mamrocze, aby się nie dłużyło.. (ja np. podczas pracy fizycznej lubię pogwizdywać, mruczeć coś w rodzaju: oo tak, tak! Dobrze, dobrze.. tak se rób!; albo - jak danej pracy nie znoszę - klnę pod nosem).
> Człowiek musi sie tego jednak nauczyć od podstaw, bo pierwszy rodzic zbłądził. >
Chodzi ci o "błąd" Adama, który przystał na szczęście na ciekawość Ewy (niech będzie błogosławiona ta wspaniała kobieta) - czy o błąd Pierwszego Rodzica Jahwe polegający na stworzeniu nas na swoje podobieństwo?
|
|
|  | 1 na 1 | Adam Wojtkiewicz (3958 punktów) | Nie wierzę Ci.
Rzeczy nie są takie, jakimi wydają się być. Nie są też inne.
|
|
| |  | | Miłujący prawdę (1541 punktów) | >Nie wierzę Ci. > Co więc mogę dla Ciebie zrobić?
|
|
| | |  | 1 na 1 | Adam Wojtkiewicz (3958 punktów) | >>Nie wierzę Ci. >> >Co więc mogę dla Ciebie zrobić?
Nic. Dziękuję za chęci, ale nie oczekuję niczego od Ciebie.
Pozdrawiam Adam
Rzeczy nie są takie, jakimi wydają się być. Nie są też inne.
|
|
4 na 4 | diogenes (42753 punktów) | >Śmierć wydaje się nieuchronna. Żaden człowiek nie znalazł na nią sposobu.
Niby po co?
|
|
3 na 3 | diogenes (42753 punktów) | >Zastanówmy się jednak nad pewną pocieszającą myślą.
Powinieneś z radości dobrowolnie podnieść składkę na kościół twoich bonzów.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|