 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Religie
| Napisano | Autor | Tytuł | | 23-02-2009 22:46 | wieczorek (5578 punktów) (zablokowany) | Modlitwa
10 na 12 | hej, czym jest modlitwa jeśli nie jedną z form ofiary przebłagalnej ... w modlitwie człowiek ofiarowuje "bogu" swoją suwerenność , autonomie , wolność , niezależność ... oddaje mu się w niewole ... ! czyni z siebie niewolnika i sługę ... rezygnuje ze swej podmiotowości , samoistności ... czy czyni to bezinteresownie .... z miłości szlachetnej ... ? ależ nie ! - modlitwa to handel , to polisa ubezpieczeniowa ... ja oddaje ci moją wolność a ty ... zapewnisz mi to czy tamto , a ty zadbasz o to aby mi się dobrze działo ... zaopiekujesz się mną ...
niestety to nie wszystko ... modlitwa często przypomina wołania o zmiłowanie , łaskę , miłosierdzie ... a to przecież jako żywo sytuacja w której mała dziewczynka lub chłopiec składa rączki i błagalnie woła do pijanego ojca lub rozwścieczonej matki : proszę cię , nie bij , nie bij mnie , zlituj się , już nie będę , nie bij , to boli ... w rzeczy samej ... ojca (czy matkę) który swoje dzieci kocha , który jest delikatny i wrażliwy ... spokojny ,cierpliwy , wyważony , sprawiedliwy , uczciwy ... nikt nie ma potrzeby błagać o zmiłowanie ... błagać o zmiłowanie można bandytę który napada na szczęśliwą rodzinę i chce zgwałcić matkę i zamordować ojca ... kogoś takiego błaga się o zmiłowanie ... widocznie ktoś tak właśnie postrzega boga w którego wierzy ... jeżeli tymi słowami się do niego modli ... pozdrawiam makuś | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 | MociumPan (744 punktów) | Odp: modlitwa | > hej,> czym jest modlitwa jeśli nie jedną z form ofiary przebłagalnej ...> w modlitwie człowiek ofiarowuje "bogu" swoją suwerenność , autonomie , wolność , niezależność ...> oddaje mu się w niewole ... !> czyni z siebie niewolnika i sługę ... rezygnuje ze swej podmiotowości , samoistności ... czy czyni> to bezinteresownie .... z miłości szlachetnej ... ?> ależ nie ! - modlitwa to handel , to polisa ubezpieczeniowa ...> ja oddaje ci moją wolność a ty ... zapewnisz mi to czy tamto , a ty zadbasz o to aby mi się dobrze> działo ... zaopiekujesz się mną ...> niestety to nie wszystko ...> modlitwa często przypomina wołania o zmiłowanie , łaskę , miłosierdzie ...> a to przecież jako żywo sytuacja w której mała dziewczynka lub chłopiec składa rączki i błagalnie> woła do pijanego ojca lub rozwścieczonej matki : proszę cię , nie bij , nie bij mnie , zlituj się ,> już nie będę , nie bij , to boli ...> w rzeczy samej ... ojca (czy matkę) który swoje dzieci kocha , który jest delikatny i wrażliwy ...> spokojny ,cierpliwy , wyważony , sprawiedliwy , uczciwy ... nikt nie ma potrzeby błagać o zmiłowanie> ...> błagać o zmiłowanie można bandytę który napada na szczęśliwą rodzinę i chce zgwałcić matkę i> zamordować ojca ... kogoś takiego błaga się o zmiłowanie ...> widocznie ktoś tak właśnie postrzega boga w którego wierzy ... jeżeli tymi słowami się do niego> modli ...> pozdrawiam> makuś> Ładnie napisane
|
|
4 na 4 | Żywica (20 punktów) | > hej,> czym jest modlitwa jeśli nie jedną z form ofiary przebłagalnej ...> w modlitwie człowiek ofiarowuje "bogu" swoją suwerenność , autonomie , wolność , niezależność ...> oddaje mu się w niewole ... !> czyni z siebie niewolnika i sługę ... rezygnuje ze swej podmiotowości , samoistności ... czy czyni> to bezinteresownie .... z miłości szlachetnej ... ?> ależ nie ! - modlitwa to handel , to polisa ubezpieczeniowa ...> ja oddaje ci moją wolność a ty ... zapewnisz mi to czy tamto , a ty zadbasz o to aby mi się dobrze> działo ... zaopiekujesz się mną ...> niestety to nie wszystko ...> modlitwa często przypomina wołania o zmiłowanie , łaskę , miłosierdzie ...> a to przecież jako żywo sytuacja w której mała dziewczynka lub chłopiec składa rączki i błagalnie> woła do pijanego ojca lub rozwścieczonej matki : proszę cię , nie bij , nie bij mnie , zlituj się ,> już nie będę , nie bij , to boli ...> w rzeczy samej ... ojca (czy matkę) który swoje dzieci kocha , który jest delikatny i wrażliwy ...> spokojny ,cierpliwy , wyważony , sprawiedliwy , uczciwy ... nikt nie ma potrzeby błagać o zmiłowanie> ...> błagać o zmiłowanie można bandytę który napada na szczęśliwą rodzinę i chce zgwałcić matkę i> zamordować ojca ... kogoś takiego błaga się o zmiłowanie ...> widocznie ktoś tak właśnie postrzega boga w którego wierzy ... jeżeli tymi słowami się do niego> modli ...> pozdrawiam> makuś> Wręcz pięknie napisane  . Zabawny jest w ogóle sam fakt, fundamentalny zresztą, komu modlitwy są potrzebne? Skoro Bóg tak dobrze zna swoje owieczki, to czy one muszą go o coś prosić, muszą go chwalić, wielbić?
|
|
 | 5 na 5 | Ojciec Dyrektor (1704 punktów) | >Zabawny jest w ogóle sam fakt, fundamentalny zresztą, komu modlitwy są potrzebne?
Piękna sprawa. Bóg ma swój boski plan, więc czy jestem kimś na tyle ważnym, aby go zmienił tylko dla mnie, ponieważ się o coś pomodliłem? Co by to był za boski plan, skoro byle cieć z modlitewnikiem w ręku może go zmienić? Jeśli bóg nie spełni prośby, mówią "bóg tak chciał, taki był boski plan". Jeśli ją spełni, to znak, że i tak miał to w zamiarze, bo taki miał plan. W takim razie, skoro bóg i tak zrobi to, co chce, to po jaką cholerę się modlić?
Pozdrawiam.
Nie polemizuj nigdy z idiotą! Najpierw ściągnie Cię na swój poziom, a później zniszczy doświadczeniem.
|
|
16 na 16 | plodzien (7378 punktów) | Odp: Modlitwa | Modlitwa jest natrętną i niebezpieczną ingerencją w ustanowiony przez Boga porządek rzeczy. Prosi się przecież o korektę boskich planów, co może spowodować jego irytację. Napracuje się Najwyższy całą dobę, powysyła dekrety: tu ma wybuchnąć wojna, tam walnąć tsunami, ten autobus ma spaść w przepaść. Pracuje i pracuje. Pot z czoła ociera, a tu mu nad ranem jak upierdliwa mucha jęczy za uchem jakaś staruszka, żeby jej syn nie umarł na gruźlicę. No i jako miłosierny, chociaż się złości - zmienia ustanowiony już plan - zsyłając na syna SM lub raka. Albo planów nie zmieni - co też stawia sens modlitwy pod znakiem zapytania.
Dlatego do próśb zanoszonych do Boga mam stosunek jak chłop do nieprzychylnego mu sąsiada u którego musiał pożyczyć kosiarkę. Zbliża się do domu i myśli: jak zapukam i otworzy mi jego córka - to pożyczy mi tę kosiarkę na pewno. Jak otworzy jego żona - to może mi pożyczy. Ale on - o, ten to mi na pewno nie pożyczy Dzwoni do drzwi i widząc, że otwiera mu sąsiad - odwraca się na pięcie i krzyczy: Twoją kosiarkę to ja pie.rzę!
|
|
4 na 4 | diogenes (42753 punktów) | >czym jest modlitwa ...
To jedna z religijnych iluzji. Osadzona jest na typowym dla mentalności religijnej schemacie myślenia przez analogię. Budowniczy wybudował dom, ergo świat musiał też ktoś zmajstrować. Zwykłe słowo miewa sprawczą moc (np. prośby), ergo zwracam się do wspomnianego boga. I tak mamy tu efekt domina: błąd w myśleniu rodzi wiarę (lub odwrotnie).
|
|
| Ojciec Dyrektor (1704 punktów) | Bardzo ciekawe potraktowanie tematu, tylko błagam, skończ z tymi wielokropkami!
Nie polemizuj nigdy z idiotą! Najpierw ściągnie Cię na swój poziom, a później zniszczy doświadczeniem.
|
|
| kortyzol (422 punktów) | >w modlitwie człowiek ofiarowuje "bogu" swoją suwerenność , autonomie , wolność , niezależność ... oddaje mu się >w niewole ... ! >czyni z siebie niewolnika i sługę ... rezygnuje ze swej podmiotowości , samoistności ... czy czyni to >bezinteresownie .... z miłości szlachetnej ... ?
Z sadomasochistycznej potrzeby uległości.
>niestety to nie wszystko ... >modlitwa często przypomina wołania o zmiłowanie , łaskę , miłosierdzie ...
Straszliwie odkrywcze.
Btw. Spacja po znakach interpunkcyjnych.
Spójrzcie bowiem, oto kot blady, a piekło postępuje za nim.
|
|
3 na 3 | jkl; (5859 punktów) |
>w modlitwie człowiek ofiarowuje "bogu" swoją suwerenność , autonomie , wolność , niezależność ... >oddaje mu się w niewole ... ! >czyni z siebie niewolnika i sługę ...
A całość ma akurat taki sens jak błaganie o liczne łaski Wodnika Szuwarka poprzez odpływ w umywalce.
Umartwianie się i okłamywanie w zamian za odrobinę nadziei i poczucia bezpieczeństwa? Zależy co kto jak wyceni.
|
|
3 na 3 | Droz (54 punktów) | Definicja modlitwy: "...prosić o anulowanie praw wszechświata na rzecz jednego petenta, przyznającego, iż jest tego niegodny." - Ambrose Bierce.
|
|
3 na 3 | Canon (433 punktów) | To może i ja dodam coś od siebie na temat modlitwy? Pewnie to dość oczywiste dla większości, ale warto wspomnieć, że modlitwa ma na celu też autoprzypomnienie wyznawcy, kto tak naprawdę jest tam na górze. Siadasz co dzień wieczorem i klepiesz regułkę, tylko po to by oddać cześć bogu, w którego wierzysz. Gdyby właśnie nie element modlitwy, to człowiek łatwiej zapominałby o wierze, bardziej zajmowałby się doczesnością niżeli chwaleniem boskich tworów. To działa dokładnie na tych samych zasadach jak msza cotygodniowa- trzeba przypomnieć masie kto tak naprawdę jest królem, a przy okazji zainkasować trochę krypto podatku. Idziesz do kościoła nie po to by wielbić, ale by nie zapomnieć.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|