Racjonalista - Strona głównaDo treści
Ciąg przyczynowo-skutkowy

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
NapisanoAutorTytuł
05-03-2009 01:54GOŚĆGOŚĆ (12 punktów)Ciąg przyczynowo-skutkowy
Ocena -1 na 3
Przy okazji wątku "Po co" wpadłem na ciekawy pomysł.

Jeśli jakaś rozmowa dojdzie do końca ( przykładowo w wątku "Przetwarzanie danych"), to konkluzja w formie rozwiązania poniższego ciągu, będzie określać zakres wpływów danego pomysłu. Natomiast forma i prostota tej "zagadki" w bardzo przejrzysty sposób ujawnia racjonalność pomysłów.

Uważam że jest to dobry system porządkujący wszystkie dysputy na temat kościoła i antyklerykalizmu.

"Dodaj brakujące człony.

Pisanie artykułów uświadamiających, krytykujących wiarę, prowadzenie niezliczonych dysput na ten temat -> .... -> ograniczenie wpływu kościoła do minimum ->....->likwidacja kościoła->...-> likwidacja wiary.

W miejsce kropek wstaw pomysły dzięki którym pierwsza przyczyna ("Pisanie artykułów uświadamiających, krytykujących wiarę, prowadzenie niezliczonych dysput na ten temat") doprowadzi do jednej z ostatnich. "

Dodatkowo, na "rozgrzewkę" zacytuję bardzo humorystyczne rozwiązanie powyższego problemu. Nie oznacza to jednak że zachęcam do takich zabaw, uważam to za całkiem poważny pomysł.

D.Sprenglewski w wątku "Po co", napisał:

">Pisanie artykułów uświadamiających, krytykujących wiarę, prowadzenie niezliczonych dysput na ten temat ->

Nagle jakiś natchniony osobnik rozpocznie jawny, fizyczny bunt, zacznie palić kościoły i mordować księży. W wyniku znacznego spadku religijnych placówek nastąpi...

>-> ograniczenie wpływu kościoła do minimum ->

Wierzący zobaczą, że można żyć bez boga.

>->likwidacja kościoła->

Wierzący zrozumieją, że boga nie ma.

>-> likwidacja wiary.

Wybacz styl, ale Twój powyższy post bardzo mnie rozbawił.
Pozdrawiam "

Do dzieła!
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
   
W sklepie "Biedronka" każda kasjerka, po podliczeniu cen, pyta klienta "A może dostanę XY groszy?". Większość klientów znajduje tę "końcówkę", co nie zmienia faktu, że następnego klienta czeka takie samo szukanie XY groszy.
Pytanie - dlaczego kasjerki zawsze pytają o "końcówkę", skoro są zawalone groszami od poprzednich klientów?

   
05-03-2009 22:21 
 Ocena 2 na 2
Madman (7811 punktów)
Czasem jeszcze mówią z rozbrajającym uśmiechem: Grosik będę panu dłużna...
06-03-2009 08:21 
 Ocena 2 na 2
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
   
Ale najlepsze jest to:

- 21 zł i 32 grosze. Dostanę może 32 grosze?
- Nie.
- A złoty trzydzieści dwa?

   
06-03-2009 18:04 
 Ocena-3 na 3
GOŚĆGOŚĆ (12 punktów)
>   Ale najlepsze jest to:
>- 21 zł i 32 grosze. Dostanę może 32 grosze?
>- Nie.
>- A złoty trzydzieści dwa?

>   

Beznadzieja, choć muszę przyznać że na to liczyłem - to wasze podejscie i nazwa tej strony, bardzo zabawne haha Nawet nie wiecie ile mi dajecie radości - racjonaliści
06-03-2009 19:31 
 Ocena 2 na 2
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>Beznadzieja, choć muszę przyznać że na to liczyłem - to wasze podejscie i nazwa tej strony, bardzo zabawne haha Nawet nie wiecie ile mi dajecie radości - racjonaliści
Cieszę się, że nie zawiedliśmy twoich oczekiwań, więc się nie rozczarowałeś i cieszę się z twojej radości, bo to dobrze, gdy człowiek jest zadowolony.

Nie wiem jak innych, ale mnie też nie rozczarowałeś, podobnie jak kolega "bockxer", który nie tylko mnie rozbawił, ale nawet zaskoczył!

Gratuluję wam obu!


   
07-03-2009 22:31 
 Ocena 1 na 1
Madman (7811 punktów)
>Nawet nie wiecie ile mi dajecie radości - racjonaliści
Przynajmniej tyle jesteśmy w stanie dla Ciebie zrobić...
06-03-2009 18:04 
 Ocena-1 na 3
bockxer (1165 punktów)
>   Ale najlepsze jest to:
>- 21 zł i 32 grosze. Dostanę może 32 grosze?
>- Nie.
>- A złoty trzydzieści dwa?


"Rozkładasz innych na łopatki", a dziwisz się czemuś tak banalnie prostemu?!
Klient zazwyczaj płaci banknotem 50 lub 100 złotowym, więc co łatwiej: wydać 30 czy 80 złotych reszty czy może 28,68 lub 78,68?
Kasjerki ułatwiają sobie robotę i tyle.
06-03-2009 19:25 
 Ocena 4 na 4
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>>   Ale najlepsze jest to:
>>- 21 zł i 32 grosze. Dostanę może 32 grosze?
>>- Nie.
>>- A złoty trzydzieści dwa?

>"Rozkładasz innych na łopatki", a dziwisz się czemuś tak banalnie prostemu?!
>Klient zazwyczaj płaci banknotem 50 lub 100 złotowym, więc co łatwiej: wydać 30 czy 80 złotych reszty czy może 28,68 lub 78,68?
>Kasjerki ułatwiają sobie robotę i tyle.
Ciebie nie trzeba rozkładać na łopatki, sam się zwaliłeś na dechy aż zadudniło.

I nawet nie wiesz dlaczego tak napisałem....

   
07-03-2009 16:31 
 Ocena-1 na 1
GOŚĆGOŚĆ (12 punktów)
>>>   Ale najlepsze jest to:
>>>- 21 zł i 32 grosze. Dostanę może 32 grosze?
>>>- Nie.
>>>- A złoty trzydzieści dwa?

>>"Rozkładasz innych na łopatki", a dziwisz się czemuś tak banalnie prostemu?!
>>Klient zazwyczaj płaci banknotem 50 lub 100 złotowym, więc co łatwiej: wydać 30 czy 80 złotych reszty czy może 28,68 lub 78,68?
>>Kasjerki ułatwiają sobie robotę i tyle.
>Ciebie nie trzeba rozkładać na łopatki, sam się zwaliłeś na dechy aż zadudniło.
>I nawet nie wiesz dlaczego tak napisałem....

>   
kulko na mole, zawołaj swoich towarzyszy, niech dostarczą mi więcej radości i przykładów.
07-03-2009 22:34 
 Ocena 1 na 1
Madman (7811 punktów)
>Ciebie nie trzeba rozkładać na łopatki, sam się zwaliłeś na dechy aż zadudniło.
Ciekawe, czy bockxer zaliczył k.o., czy to tylko knockdown.
GREEN (51 punktów)
"Klient zazwyczaj płaci banknotem 50 lub 100 złotowym, więc co łatwiej: wydać 30 czy 80 złotych reszty czy może 28,68 lub 78,68?"
Najpierw ułatwiają sobie pracę a potem klną przy rozliczeniu, że muszą liczyć te grosiki po raz enty bo nie chciało im się wydawać... Bardzo mądrze.
Tak to jest jak się nie myśli. Czy muszę wspominać, że to w większości katoliczki? ;P
(Wypowiedź była czysto złośliwa wybaczcie od razu)
Alpha Phoenicis (4607 punktów)
>"Klient zazwyczaj płaci banknotem 50 lub 100 złotowym, więc co łatwiej: wydać 30 czy 80 złotych reszty czy może 28,68 lub 78,68?"
>Najpierw ułatwiają sobie pracę a potem klną przy rozliczeniu, że muszą liczyć te grosiki po raz enty bo nie chciało im się wydawać... Bardzo mądrze.
>Tak to jest jak się nie myśli. Czy muszę wspominać, że to w większości katoliczki? ;P
>(Wypowiedź była czysto złośliwa wybaczcie od razu)
Procent katolików jest o wiele większy niż ateistów, więc szansa na trafienie na kasjerkę-katoliczkę również wzrasta

Wróć do listy wątków działu Kościół i antyklerykalizm
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365