Racjonalista - Strona głównaDo treści
Śmierć prof. Religi... i modlitwy.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
NapisanoAutorTytuł
09-03-2009 22:19Cykman (260 punktów)Śmierć prof. Religi... i modlitwy.
Ocena 14 na 14
Tak jak wiele osób ze smutkiem przyjęłam śmierć wybitnego lekarza, który choć poglądy polityczne miał różne od moich, to swoimi czynami i postawą życiową na szacunek niewątpliwie zasługuje. Szczerze mówiąc nie pamiętałam o tym, że prof. Religa był ateistą, dopóki nie przeczytałam na portalu pewnej ogólnopolskiej gazety, że za prof. można się modlić i można się przyczynić do jego zbawienia....

www.dzienn(*)zemy_sie_modlic_za_Relige.html

Na początku uznałam to za smutny incydent, po zastanowieniu za brak szacunku wobec Jego postawy życiowej, a nawet za bezczelność. Pewnie przesadzam i nie mam racji, ale emocje pozostają... I ja i ten mnich nie należymy do grona rodziny i przyjaciół profesora.... więc czy mam prawo się oburzać, że on się modli?

Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

09-03-2009 22:54
 Ocena 12 na 12
metsys (1088 punktów)
Zaczynają się stwierdzenia, że może jednak był ukrytym katolikiem?
Z całym szacunkiem do prof.Religi, ale szykuje się błazenada w twórczości kleryków, by przerobić go po śmierci na swoją modę.
Dziś właśnie coś podobnego (że niby bardzo skłaniał się ku kościołowi) słyszałem w 1 programie P.R.
Dla mnie jest to brak szacunku do jego przekonań i jawna inwigilacja w kierunku zatuszowania ateizmu profesora.

jestem jednym z miliardów szczęściarzy pośród bilionów pechowców, któremu udało się zobaczyć świat...
webmaster (moderator)
Co dwudziesty Polak to niewierzący - wśród największych to trochę częstsza przypadłość. Mało który jednak się przyzna, szczególnie przed końcem.
Niech sobie gadają co chcą, to reakcja obronna. My postawmy Religię obok Lema i cieszmy się, że niewierzący możne odejść godniej niż papież.

"No, już, wynoście się stąd! Ostatnie słowa są dla głupców, którzy nie powiedzieli wystarczająco wiele" - podobno ostatnie słowa Marksa
10-03-2009 01:30 
 Ocena 4 na 4
Madman (7811 punktów)
>My postawmy Religię obok Lema i cieszmy się, że niewierzący możne odejść godniej niż papież.
A pamiętasz, jak któryś z księży powiedział - "Lem może nie wierzył w Boga, ale za to Bóg wierzył w Lema..." ? I gadaj tu z takimi. Kościół ma takie zapotrzebowanie na autorytety, że już niedługo zacznie wszystkich pośmiertnie przerabiać na swoich, jak mormoni.
stilgar (7322 punktów)
E tam, katolicy non stop (powiedzmy) się modlą o nawrócenie niewierzących czy innowierców. Za ich zbawienie tez. Nie widzę więc, czemu ten konkretny przypadek miałby być jakoś szczególnie oburzający.

Nie wiem też czemu miałyby kogokolwiek oburzać jakieś modlitwy? Niech się modlą, jak nie mają nic innego do roboty. Moja babcia często mi oferuje, że się za mnie pomodli, to tylko grzecznie dziękuję Jeśli ktoś uważa, że w ten sposób komuś pomoże, nie widzę powodu, czemu miałby tego nie robić.

Nie bądźmy faszystami, nie wymuszajmy, żeby wszystko było na naszą, nomen omen, modłę.
10-03-2009 00:27 
 Ocena 7 na 7
metsys (1088 punktów)
>Nie wiem też czemu miałyby kogokolwiek oburzać jakieś modlitwy? Niech się modlą, jak nie mają nic innego do roboty. Moja babcia często mi oferuje, że się za mnie pomodli, to tylko grzecznie dziękuję Jeśli ktoś uważa, że w ten sposób komuś pomoże, nie widzę powodu, czemu miałby tego nie robić.
>Nie bądźmy faszystami, nie wymuszajmy, żeby wszystko było na naszą, nomen omen, modłę.

Ależ nie mam nic przeciwko modlitwom. Jestem jak najbardziej za. Wkurza mnie natomiast, gdy po śmierci człowieka próbuje się na siłę przewartościować jego widzenie świata.
Oto przykład :
"Przecież nikt nie ma prawa odrzucić, że był to człowiek w jakiś sposób wierzący, choć deklarował się jako ateista. Być może to, co działo się w jego sercu, go ku Bogu kierowało." - cytat z artykułu.

Niemniej myślę, że faktycznie nie powinniśmy zniżać się do poziomu hien cmentarnych czyhających na dowody manipulacji kościoła w tak smutnym momencie. Bądźmy ludźmi.
Za uświadomienie mnie powyższego faktu dziękuję przedmówcom, za co rozdzieliłem stosowne plusiki.
Czasami za bardzo emocjonalnie traktuję rzeczywistość. Proszę czasem wziąć na mnie poprawkę, albo w łeb przywalić słowem ciętym.
Pozdrawiam

jestem jednym z miliardów szczęściarzy pośród bilionów pechowców, któremu udało się zobaczyć świat...
kanik (3636 punktów)
(zablokowany)
Zastanawiam się od pewnego czasu czy jedynym problemem portalu Racjonalisty to jest wiara czy też niewiara w boga. Zauważyłem również, że wystarczy, że ktoś w boga nie wierzy i już uważa się za racjonalistę.

Co do zaś Religi to owszem był to zacny człowiek aczkolwiek ostatnimi laty się trochę zagubił. A to, że ktoś chce się pomodlić za niego. No cóż Relidze to nie zaszkodzi już ani nie pomoże. Faktem jednak jest, że na moim pogrzebie jakby ksiądz się znalazł jakimś cudem uznałbym to za policzek . Nie wiem jaką miał wolę Religa co do pochówku ale Ci modlący się chcą po prostu oddać mu cześć tak jak umieją . Nie widzę w tym nic dziwacznego. Każdy orze jak może.
10-03-2009 00:29 
 Ocena 15 na 15
placownik (17853 punktów)

>A to, że ktoś chce się pomodlić za niego. No cóż Relidze to nie zaszkodzi już ani nie pomoże.

Natomiast jedno jest pewne - że mój pogrzeb będzie świecki. Nie będzie żadnych uroczystości kościelnych. To jest moja wola. Nie chcę żadnych tych cudów robić, bo nie wierzę w nie. Poza tym, na koniec życia - ucieczka do Boga? To śmieszne!

   Swoim życiem Pan Profesor dał świadectwo. Świadectwo, że sensu naszemu życiu nie nadaje złudna mrzonka o jakimś dalszym ciągu, ale że sens ten nadajemy mu my sami, tu, na tym świecie. Życiu Pana Profesora żadne modlitwy tego sensu odebrać nie są w stanie.

   Pozdrawiam

Niech strój słów podkreśla urodę myśli
kanik (3636 punktów)
(zablokowany)
To co zabronisz modlenia się w intencji Religi komukolwiek ? Ja tam zawsze jak ktoś w moim otoczeniu idzie do kościoła to zlecam mu modlitwę w mojej intencji. Zaszkodzić nie zaszkodzi . A jeśli bóg istnieje ? To przynajmniej jestem kryty
10-03-2009 01:27 
 Ocena 3 na 3
Madman (7811 punktów)
>A jeśli bóg istnieje ? To przynajmniej jestem kryty
To przecież zakład Pascala w trochę bardziej konformistycznym wydaniu .
kanik (3636 punktów)
(zablokowany)
>>A jeśli bóg istnieje ? To przynajmniej jestem kryty
>To przecież zakład Pascala w trochę bardziej konformistycznym wydaniu .

A może tak po prostu to był żart ?
10-03-2009 16:00 
 Ocena 6 na 6
diogenes (42753 punktów)
>zabronisz modlenia się w intencji Religi komukolwiek ?

Nie. Nie warto też zabraniać komukolwiek trawienia w czyjejś intencji. To to samo.
10-03-2009 22:01 
 Ocena 2 na 2
Totus (1201 punktów)
>>zabronisz modlenia się w intencji Religi komukolwiek ?
>Nie. Nie warto też zabraniać komukolwiek trawienia w czyjejś intencji. To to samo.

Rzeczywiście . Dodam jeszcze, że sama praktyka modlitwy za duszę zmarłego, a więc duszę, której już nie ma, a przez to nie można w niej już niczego uzdrowić wydaje się być nielogiczna. Uznawanie Jezusa za Boga i jego nauk moralnych nakazuje określić taką praktykę jako pogańską i niegodną chrześcijanina.

Pozdrawiam
.
10-03-2009 22:28 
 Ocena 5 na 5
diogenes (42753 punktów)
>sama praktyka modlitwy za duszę zmarłego, a więc duszę, której już nie ma, a przez to nie można w niej już niczego uzdrowić wydaje się być nielogiczna.

Niestety - logiczność zależy od przyjętych ram dyskursu. Można logicznie argumentować na każdy temat, również na temat krasnali, diabełków, atrybutów boga. O sensowności dyskursu decyduje rodzaj doświadczenia, na jakie się powołujemy.

>Uznawanie Jezusa za Boga i jego nauk moralnych nakazuje określić taką praktykę jako pogańską i niegodną chrześcijanina.

Jw. Jeśli uznamy Jezusa za Boga....
A jeśli nie uznamy? Jeśli dorzucimy kilka dodatkowych przesłanek, to modlitwa jest równie sensowna, jak jej brak. Wskazuje to tylko na logiczną zbędność całej tzw. chrześcijańskiej problematyki. Podkreślam: logiczną.
10-03-2009 22:50 
 Ocena 1 na 1
Totus (1201 punktów)
>A jeśli nie uznamy?

To wykluczy nas z grona chrześcijan czy katolików więc trudno będzie ustalić kim jesteśmy jeśli nie ateistami.
Może żydami?
.
10-03-2009 23:06 
 Ocena 2 na 2
diogenes (42753 punktów)
>trudno będzie ustalić kim jesteśmy...

Nie jest to konieczne.
10-03-2009 05:34 
 Ocena 3 na 3
Ela Grabarczyk-Ponimasz (5614 punktów)
>>A to, że ktoś chce się pomodlić za niego. No cóż Relidze to nie zaszkodzi już ani nie pomoże.
>Natomiast jedno jest pewne - że mój pogrzeb będzie świecki. Nie będzie żadnych uroczystości kościelnych. To jest moja wola. Nie chcę żadnych tych cudów robić, bo nie wierzę w nie. Poza tym, na koniec życia - ucieczka do Boga? To śmieszne!
>   Swoim życiem Pan Profesor dał świadectwo. Świadectwo, że sensu naszemu życiu nie nadaje złudna mrzonka o jakimś dalszym ciągu, ale że sens ten nadajemy mu my sami, tu, na tym świecie. Życiu Pana Profesora żadne modlitwy tego sensu odebrać nie są w stanie.

Ani też nadać.

postępuj tak, byś mógł chcieć, aby zasada twego postępowania była prawem powszechnym
Madman (7811 punktów)
Przecież nikt nie ma prawa odrzucić, że był to człowiek w jakiś sposób wierzący, choć deklarował się jako ateista. Być może to, co działo się w jego sercu, go ku Bogu kierowało. Nie wiemy, skąd u ludzi niewierzących brała się ta niewiara, czy była ona zawiniona, czy niezawiniona, a może nie mieli oni łaski wiary. Być może w ostatnim przebłysku świadomości nastąpiło nawrócenie osoby konsekwentnie odrzucającej Boga?

Może by trzeba było zrobić w ramach PSR jakiś spis ateistów, na który będziemy wrzucać pośmiertnie zasłużonych katolików? No bo być może tylko udawali, a w ich sercach działo się coś innego? Tego nikt nie wie. Być może w momencie śmierci nastąpiło odwrócenie od Boga?
Żarty żartami, ale podobno kiedyś ekshumowano szczątki jakiegoś kandydata na świętego (chyba chodzi o Piotra Skargę), ale skończyło się fiaskiem, bo się okazało, że się ocknął już po pochówku i zaistniały wątpliwości co do czystości jego myśli przed uduszeniem się w trumnie. A mormoni ochrzcili pośmiertnie Elvisa, Jana Pawła II i Hitlera. Jak nam ochrzczą Latającego Potwora Spaghetti, to się zdenerwuję.
10-03-2009 18:23 
 Ocena 2 na 2
jad11 (18783 punktów)
Cytat:
Przecież nikt nie ma prawa odrzucić, że był to człowiek w jakiś sposób wierzący, choć deklarował się jako ateista. Być może to, co działo się w jego sercu, go ku Bogu kierowało. Nie wiemy, skąd u ludzi niewierzących brała się ta niewiara, czy była ona zawiniona, czy niezawiniona, a może nie mieli oni łaski wiary. Być może w ostatnim przebłysku świadomości nastąpiło nawrócenie osoby konsekwentnie odrzucającej Boga


Nie można wykluczyć również, że w jakiś sposób wszystkich wierzących uważał za skończonych kretynów, choć deklarował, że ich szanuje. Być może w ostatnim przebłysku świadomości nastąpiło odwrócenie osobowości i pożałował, że ratował życie innym.


"Fakty to mają do siebie, że racja jest zawsze po ich stronie." Wuch.
Ela Grabarczyk-Ponimasz (5614 punktów)
>Tak jak wiele osób ze smutkiem przyjęłam śmierć wybitnego lekarza, który choć poglądy polityczne
>miał różne od moich, to swoimi czynami i postawą życiową na szacunek niewątpliwie zasługuje.
>Szczerze mówiąc nie pamiętałam o tym, że prof. Religa był ateistą, dopóki nie przeczytałam na
>portalu pewnej ogólnopolskiej gazety, że za prof. można się modlić i można się przyczynić do jego
>zbawienia....
>www.dzienn(*)zemy_sie_modlic_za_Relige.html
>Na początku uznałam to za smutny incydent, po zastanowieniu za brak szacunku wobec Jego postawy
>życiowej, a nawet za bezczelność. Pewnie przesadzam i nie mam racji, ale emocje pozostają... I ja i
>ten mnich nie należymy do grona rodziny i przyjaciół profesora.... więc czy mam prawo się oburzać,
>że on się modli?

a dyż on sobie nie życzył modlitw.


postępuj tak, byś mógł chcieć, aby zasada twego postępowania była prawem powszechnym
10-03-2009 08:11 
 Ocena 3 na 3
Jarek Augustynowicz (542 punktów)
u Tomasza Lisa był wczoraj ostatni wywiad, padło tez pytanie o to co po śmierci, ZReliga o swoim przekonaniu mówił tak: od 2000 lat nikt nie rozmawiał z Bogiem tylko ludzie mówią o Bogu, tak samo ludzie mówią o tym co jest po śmierci, chociaż nikt tego nie wiem, nikt ludziom o tym nie powiedział, śmierć kończy życie... w razie jakbym cos przekręcił to tu wywiad do obejrzenia www.tvp.pl(*)ka/polityka/tomasz-lis-na-zywo
sam wywiad w końcówce programu

a co do modlitw, czyli tematu tego wątku, to żal mi klechów, że tak się boją spojrzeć prawdzie w oczy, że wciskają kit ludziom o swojej religii, to zwykly strach przed zmianą w życiu, postawcie się w ich miejscu, nagle mieliby porzucić wszystko i zacząć wszystko od nowa...
Nie wyobrażam sobie, że można wierzyć w te wszelkie dogmaty katolickie po rozumnym zapoznaniu z Biblia i historia Kosciola, zdaje sie ze na studiach nie tylko odmawiaja zdrowaśki

pozdrawiam
ingenue (123 punktów)
i tak pewnie niedługo wyjdzie na to, że on był katolikiem tylko sie wstydził do tego przyznać.
Zrobią go chrześcijaninem tak jak Arystotelesa czy innych.
10-03-2009 19:49
 Ocena 10 na 10
Pabloss (4221 punktów)
Skoro poruszamy zagadnienie śmierci osoby niewierzącej to chciałbym Wam powiedzieć, że otoczenie różnie na to patrzy. Każdy człowiek ma różne podejście do życia i tego wszystkiego co się z nim wiąze, ale w obliczu śmierci jakiejś osoby z reguły odkładamy wszystkie złośliwości i skupiamy się na ostatnim pożegnaniu delikwenta. Jest bowiem jakaś taka niepisana zasada, że o zmarłych źle się nie mówi (czy jakos tam).
Na pogrzebach często nie bywałem ale jeden zapadł mi w pamięci - śmierć ciotki ateistki. Jako że mieszkała ona w Bytomiu więc cała jej dalsza i bliższa rodzina z Podkarpacia ruszyła na kilka samochodów na "Bytomską wyprawę". Nie byłoby w tym nic dziwnego, wszak tak sie robi. Ale cyrk zaczął się po przybyciu na miejsce. Rodzina pochodząca z prawdziwej, zabitej dechami wiochy (takie naprawdę jeszcze istnieją) jak tylko dowiedziała się, że nie ma mszy tylko ceremonia świecka na cmentarzu wpadła w totalną furię. Jakoś sytuacje udało się załagodzić i poszli na pogrzeb, a tu kolejny problem - zamiast księdza był świecki mistrz ceremoni (chyba tak się to nazywa), a to już było nie do zniesienia dla podkarpackiej, katolickiej elity - przy zgromadzonych (dodam, że nielicznych - bo była tylko rodzina, przyjaciele i sąsiedzi z bloku) osobach doszło do takich wyzwisk (menele ładniej się wyrażają) kierowanych pod adresem najbliższej rodziny ciotki, mistrza ceremoni i samej zmarłej, jakich w życiu nie spodziewałbym się od osób w wieku 40 i więcej lat. Nie rozwodząc się powiem jedno - pogrzeb zakończył sie prawie rękoczynem, część radykalno-katolickiej rodziny zerwała całkowicie kontakty z tymi, którzy myslą inaczej, a co po upływie kilku dni w wielkiej tajemnicy radykałowie katoliccy zamówili księdza, który odprawił jakies modły, skropił grób i na znak tego że ciotka wróciła na łono katolików został wetknięty w jej grób wielki krzyż.
Oczywiście długo on nie postał, bo w koncu niewierząca część rodziny usunęła coś co do nich w ogóle nie przemawia ale sam fakt co potrafią robić radykałowie katoliccy z osobami niewierzącymi (a w dodatku zmarłymi) zakrawa o totalną paranoję. Osobiście sobie tłumaczę to wiekiem tej katolickiej starszyzny ale mimo wszystko - zepsucie komus ostatniego pożegnania, które zresztą sama zmarła ciotka sobie wyreżyserowała (wiedząc, że umrze zadbała o wszystko jeszcze na kilka miesięcy przed zgonem) jest czynem haniebnym.
Tak o tym wspominam, gdyż w radiu słyszałem już głosy radiosłuchaczy, że jakis biskup powinien byc nad grobem prof. Religi aby móc go poświęcić i odmówic ostatnie modlitwy za duszę zmarłego. Co gorsze w internecie mozna przeczytać, że byłoby to wręcz konieczne, bo niby profesor żył w grzechu i kościół powinien pośmiertnie uznać, że żałował, że był ateistą i dzięki temu ma uzyskac rozgrzeszenie.
Jakos mało prawdopodobne wydaje mi się, żeby ktokolwiek wywołał jakieś rozróby na cmentarzu ale juz sam fakt, że padają głosy, że wypadałoby Religę "zaocznie nawrócić" i modlić się, żeby bóg przebaczył mu że w niego nie wierzył - jest totalnym nieporozumieniem i chamstwem. Tyle z mojej strony i przepraszam za ten monolog
12-03-2009 13:03 
 Ocena 2 na 2
Madman (7811 punktów)
Zgadzam się z Tobą. Brak poszanowania woli zmarłego i pośmiertne przerabianie komuś światopoglądu to zwykłe chamstwo.
Kościołowi najwidoczniej nie mieści się w głowie, że można umrzeć, nie myśląc o Bogu. I ewidentnie drażnią ich wielkie autorytety (jak Lem czy Religa), które pokazują, że jest to możliwe.
Aleksander Głowacki (1725 punktów)
W tym artykule nie wiedze nic specjalnego. Nie ma tu przekłamań - autorzy stwierdzają że Religa był ateistą i że będą się za niego modlić - mają do tego prawo. W akcie desperacji(?) okłamują sami siebie że może w ostatniej chwili się nawrócił i w chwili śmierci stał się tak samo głupi i słaby jak oni sami. Sam jestem wyznawcą krasnoludcyzmu i będę się modlił do Koszałka Opałka o zbawienie jego kiki oraz gugu.
Andrzej Wendrychowicz (6624 punktów)
Już postanowione.
wiadomosci.onet.pl/1931201,11,item.html
Mam nadzieję, że wola Zmarłego i Jego rodziny zostanie uszanowana i nie dojdzie na cmentarzu do żadnych gorszących scen ze strony osób/partii/kościoła usiłujących przynajmniej pośmiertnie przywrócić Profesora Kościołowi .
Chylę czoła przed odwagą cywilną rodziny prof. Religi.
10-03-2009 21:45 
 Ocena 2 na 2
Zbyszek Bryłowski (7257 punktów)

>wiadomosci.onet.pl/1931201,11,item.html
Poczytaj komentarze - już się zaczyna...

Cytat:
ON NIE BYŁ ATEISTĄ!!! [1]
tylko nie praktykującym katolikiem a to wielka różnica...

Oni wiedzą lepiej.

Pozdrawiam - Zbyszek


Prawda jest jedna.
10-03-2009 22:06 
 Ocena 1 na 1
Aleksander Głowacki (1725 punktów)
No fakt, ciężko w to uwierzyć. Wiadomo przecież, że ateiści to pozbawione zasad moralnych degeneraci - specjaliści od aborcji i eutanazji. Z.Religa był tak wspaniałym człowiekiem, że musiał być katolikiem (przecież wiadomo, że katolik=dobry człowiek).
10-03-2009 21:38
 Ocena 10 na 10
Zbyszek Bryłowski (7257 punktów)

Poczekaj, poczekaj - zrobią z niego wierzącego - nie pasuje do schematu. Już oni coś wymyślą. Manipulacje już się rozpoczęły.
Dzisiaj o godzinie 16.00 w wiadomościach programu I Polskiego Radia usłyszałem, że
Cytat:
pogrzeb profesora, który deklarował się jako ateista, będzie miał charakter świecki.

Nie powiedziano po prostu, że był ateistą. Powiedziano, że deklarowal się. Niby żadna różnica. A jednak - jakie pole do manipulacji!
Można powiedzieć, że on tylko tak mówił, że w głębi duszy to był z pewnością osobą wierzącą. Przecież taki dobry człowiek, który uratował tyle osób od śmierci, który nikomu nie zrobił krzywdy - nie mógł być ateistą. To musi być jakieś nieporozumienie. Może inni mieli na niego zły wpływ, może zrobił to dla kogoś, kogo kochał - cała paleta możliwości.
Mój kolega(ŚJ), również starał się wmówić mi, że nie jestem ateistą, bo obchodzę Święta Bożego Narodzenia. Wiedział lepiej ode mnie, jaki mam światopogląd!!!
Zobaczycie, jaki będzie cyrk, jak media będą omijały niewygodne sceny czy słowa. To będzie prawdziwy majstersztyk!
W Zabrzu już przygotowują mszę za jego duszę, pewnie zgromadzą się tłumy w Kościele - górnicy, rozmodlone babcie i pacjenci. Rodzina zostanie zmuszona, by trumnę (urnę) umieścić w Kościele(bo niby, co to szkodzi... ). To taka typowa taktyka Krk.
Ponieważ nie uważam współczucia za jakąś szczególną wartość, nie powiem, że współczuję rodzinie. Powiem, że chciałbym, by rodzina oparła się tym wszystkim ohydnym manipulacjom i naciskom. Chciałbym, by nie wyparła się samych siebie.
To się Profesorowi należy.

Pozdrawiam - Zbyszek

Prawda jest jedna.
Pabloss (4221 punktów)
cholera to boje się już o swój pogrzeb, bo pewno znajdzie sie jakas poczciwa dusza, co będzie chciała ułożyc mnie przed ołtarzem pomimo sprzeciwu żony
06-04-2009 07:22 
 Ocena 7 na 7
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>Cytat:
pogrzeb profesora, który deklarował się jako ateista, będzie miał charakter świecki.

>Nie powiedziano po prostu, że był ateistą. Powiedziano, że deklarowal się.
No proszę, wierzący, a jacy sceptyczni. Ateiści powinni się od nich uczyć - zawsze powinno się podkreślać, że księża i im podobni zdeklarowani religianci jedynie deklarują się jako wierzący.

W imię czego właściwie przyjmujemy religianckie deklaracje na wiarę?
.
Canon (433 punktów)
Kościół upada strasznie nisko tylko po to by być znów na językach.
Totus (1201 punktów)
Ten mnich jak go nazwałaś mówi jeszcze:

Podobnie jest w przypadku Andrzeja Samsona. Nie osądzając go, wydaje się, że człowiek ten może nawet bardziej potrzebuje modlitwy. Miłosierdzie Boże nie zna granic, nawet wobec ludzi, którzy popełnili wielkie zło i wielkie zbrodnie.

Mam pytanie, może ktoś z Państwa wie czy Andrzej Samson też był zdeklarowanym ateistą i dlatego został przywołany ?
.
mptaszek (28 punktów)
Czytając odpowiedzi na forum, zauważyłem, że temat śmierci prof. Religi stał się dla Was pretekstem do dyskusji dotyczącej "rzekomego" ucisku ateistów przez otaczającą nas rzeczywistość. Tak samo jak nie mamy prawa wypowiadania się co do "katolickości" profesora tak samo nie mamy prawa do obrony jego "ateizmu". To zawsze będzie tylko i wyłącznie kwestia samego zainteresowanego i jego najbliższej rodziny. Nie uważam, że wyznanie (ateizm traktuje tu jako wyznanie sui generis) może być przedmiotem jakiejkolwiek debaty publicznej (no chyba, że ktoś był papieżem). Dyskutując na ten temat niestety wpisujecie się w nurt, który wyznacza kościół katolicki.
11-03-2009 09:53 
 Ocena 2 na 2
Agnies (398 punktów)
A czy mamy prawo komentować przywołany przez autorkę artykuł, czy nie?
Dlaczego Religa upublicznił to co było kwestią jego samego?
Po co Religa mówił przed kamerą o swoim ateizmie?
Jaki jest twój stosunek do kwesti braku poszanowania woli zmarłych?

Ostatnio zaglądałam na różne fora i przyznam, że trend "cisza nad tą trumną" działa na mnie jak płachta na byczycę.
11-03-2009 13:21 
 Ocena-1 na 1
mptaszek (28 punktów)
>A czy mamy prawo komentować przywołany przez autorkę artykuł, czy nie?
O ile wiem tytuł nie dotyczy wyznania prof. Religi lecz stosunku społeczeństwa i mediów do jego śmierci.
>Dlaczego Religa upublicznił to co było kwestią jego samego?
Bo miał do tego prawo, ale to nie daje nam prawa do dyskutowania o tym. To tak samo jak z homoseksualizmem - jeśli ktoś wyzna w mediach, że jest lesbijką lub gejem to według mnie temat powinien zostać w tym momencie urwany, bo o czym tu dyskutować - to jest jego prywatna sprawa.
>Po co Religa mówił przed kamerą o swoim ateizmie?
j.w.
>Jaki jest twój stosunek do kwesti braku poszanowania woli zmarłych?
A skąd my możemy wiedzieć jaka była jego ostatnia wola? Czy staliśmy nad jego łóżkiem w tym ważnym momencie. Zarówno my jak i reszta społeczeństwa nie ma o tym zielonego pojęcia. To zawsze będzie prywatna sprawa jego najbliższej rodziny. Polacy mają z naturalną skłonność do narzucania komuś czegoś, co według nas ma być dla danej osoby dobre. Dyskusja z katolikami, którzy pragną zrobić z profesora katolika, według mnie także wpisuje się w tę konwencję.
>Ostatnio zaglądałam na różne fora i przyznam, że trend "cisza nad tą trumną" działa na mnie jak płachta na byczycę.
Nie oczekuj, że każdy będzie na tyle świadomy, racjonalny jak Ty i że będzie miał taki sam stosunek do świata jak Ty. Poza tym bierz poprawkę na to, że to są fora, na którym można wypisywać wszystko co się nam żywnie podoba i nie myśleć o odpowiedzialności za własne stwierdzenia.
12-03-2009 22:19 
 Ocena 3 na 3
Piotr Kostrzewa (307 punktów)
Niestety tak już jest że teiści zawsze z ludzi kojarzących się pozytywnie robią swoich, zaś wszelkie 'negatywy' przebierają w ciuszki ateistów czy innowierców.
Statystyczny obywatel powie Ci że i Lem i Einstain byli bogobojni...

Wielkim sukcesem teistów jest taka tresura podopiecznych, która tworzy w ich umysłach "odpowiednie" wzorce skojarzeniowe.
Pabloss (4221 punktów)
Choć profesor Religa zastrzegał się, że jest ateistą to jednak nie został pochowany jak osoba niewierząca. Oczywiście pogrzeb był świecki, co bardzo ładnie wyglądało ale zadaję pytanie - co robi ten krzyż?


Czyżby przed śmiercią wydał pewne dyspozycje rodzinie żeby postawiła mu krzyż? A może to decyzja wyłącznie rodziny? A moze jednak to kościół katolicki zaczął naciskać na rodzinę i musiała zgodzić sie na ten symbol.
Dziwne jest to i osobiście twierdzę, że zupełnie zniesmaczyło to moją wizję pogrzebu świeckiego. Ten Chrystus wszędzie się wpycha bezpośrednio lub pośrednio i nawet ateista nie może spocząć do grobu, bo ten się trzyma jego niczym rzep psiego ogona. Żenada totalna - niby świeckość a tu w tle wiara.
01-04-2009 15:58 
 Ocena 4 na 4
Pabloss (4221 punktów)
Mało tego - ktos może powiedzieć, że ten krzyż w tle to jakaś podpucha ale na trumnie Profesora też ktoś umieścił ogromny krzyż co możecie zobaczyć na tym filmie (w czasie wkładania trumny do grobu): wiadomosci(*)rofesora_Zbigniewa_Religi.html

Tak więc zmieniam zdanie na temat tego, że był to pogrzeb świecki - niestety nie wyłapałem tego w dniu pochówku.
Pozostaje tylko niesmak taki, że każdego z nas to może czekać - my tu swoje na forum ..... ale jak zamkniemy oczy to krzyże nad naszymi grobami bedą górowały niczym Giewont nad Tatrami.
01-04-2009 16:50 
 Ocena 1 na 1
liliac (147340 punktów)
>Mało tego - ktos może powiedzieć, że ten krzyż w tle to jakaś podpucha ale na trumnie Profesora też ktoś umieścił ogromny krzyż co możecie zobaczyć na tym filmie (w czasie wkładania trumny do grobu): wiadomosci(*)rofesora_Zbigniewa_Religi.html
>Tak więc zmieniam zdanie na temat tego, że był to pogrzeb świecki - niestety nie wyłapałem tego w dniu pochówku.
>Pozostaje tylko niesmak taki, że każdego z nas to może czekać - my tu swoje na forum ..... ale jak zamkniemy oczy to krzyże nad naszymi grobami bedą górowały niczym Giewont nad Tatrami.

Ale apostatów chyba tak nie chowają, co?
01-04-2009 18:14 
 Ocena 1 na 1
Alpha Phoenicis (4607 punktów)
>Mało tego - ktos może powiedzieć, że ten krzyż w tle to jakaś podpucha ale na trumnie Profesora też ktoś umieścił ogromny krzyż co możecie zobaczyć na tym filmie (w czasie wkładania trumny do grobu): wiadomosci(*)rofesora_Zbigniewa_Religi.html
>Tak więc zmieniam zdanie na temat tego, że był to pogrzeb świecki - niestety nie wyłapałem tego w dniu pochówku.
>Pozostaje tylko niesmak taki, że każdego z nas to może czekać - my tu swoje na forum ..... ale jak zamkniemy oczy to krzyże nad naszymi grobami bedą górowały niczym Giewont nad Tatrami.
Słyszałam, że w Niemczech (chyba?) niektórzy zamiast nagrobka robią komuś "nad głową" ogródek. W sumie pomysł jest nie najgorszy, bo zamiast widzieć jakieś krzyże i inne duperelki sprawimy zmarłemu prezent w postaci ładnego ogródka. Nie wiem gdzie o tym dokładniej piszą, usłyszałam o tym w telewizji w programie o jakiś ogródkach czy coś... Fajna rzecz, byle by tylko nie dokopać się za głęboko
02-04-2009 07:39 
 Ocena 2 na 2
Pabloss (4221 punktów)
No nieźle - podoba mi sie ten pomysł. Juz to widzę jak takie ogródki warzywno-kwiatowe ścielą się na cmentarzach., co jest bardziej proekologiczne aniżeli sztuczne kwiaty i masa szkła i plastiku. Osobiście preferowałbym uprawę marchewki i kapustę, bo w koncu po śmierci ojca dzieci bedą musiały coś jeść
06-04-2009 08:05 
 Ocena 4 na 4
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>ktos może powiedzieć, że ten krzyż w tle to jakaś podpucha ale na trumnie Profesora też ktoś umieścił ogromny krzyż
Ze względu na deklarowany charakter pogrzebu i zadeklarowany światopogląd zmarłego ateiści mogliby złożyć doniesienie do prokuratury na "zbezczeszczenie świętego symbolu przez użycie go w okolicznościach, w których jego świętość jest jawnie negowana". Dzięki temu, że doniesienia dokonałaby jawnie antyreligijna organizacja, sprzeciw ten zostanie oficjalnie odrzucony. W ten sposób uzyska się oficjalne i udokumentowane stanowisko państwa w sprawie stosunku do obrazy religijnych symboli. A to wcześniej czy później odsłoni kompromitującą państwo prawną sprzeczność.
.
06-04-2009 03:34 
 Ocena 2 na 2
checkmate (1197 punktów)
>Ten Chrystus wszędzie się wpycha bezpośrednio lub pośrednio i nawet ateista nie może >spocząć do grobu, bo ten się trzyma jego niczym rzep psiego ogona.
W pelni popieram, ale gwoli scislosci: To nie Chrystus sie wpycha, wpycha sie ktos inny za plaszczykiem Chrystusa.
jad11 (18783 punktów)
Przy okazji, polecam .


"Fakty to mają do siebie, że racja jest zawsze po ich stronie." Wuch.
01-04-2009 18:01 
 Ocena 1 na 1
liliac (147340 punktów)
>Przy okazji, polecam .
>
"Fakty to mają do siebie, że racja jest zawsze po ich stronie." Wuch.


Dobre, dobre, po trzykroć dobre!
jad11 (18783 punktów)
>>Przy okazji, polecam .
>>
"Fakty to mają do siebie, że racja jest zawsze po ich stronie." Wuch.

>Dobre, dobre, po trzykroć dobre!
Jasne Agnieszka Wołk-Łaniewska to moja ulubiona autorka.

"Fakty to mają do siebie, że racja jest zawsze po ich stronie." Wuch.

Wróć do listy wątków działu Kościół i antyklerykalizm
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365