 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Religie
| Napisano | Autor | Tytuł | | 19-03-2009 13:49 | wieczorek (5578 punktów) (zablokowany) | Wiara w boga a moralność
7 na 7 | hej, Czy człowiek wierzący może być istotą moralną ? Ponieważ jego istnienie oscyluje między zbawieniem i potępieniem , wszystkie jego działania są zdeterminowane definitywnie poprzez te właśnie dwa elementy . Tylko one liczą się w podejmowaniu każdej decyzji . Wierzący jest niezdolny do bezinteresowności ponieważ cały poddany i oddany jest we władanie ostatecznych potępień i zbawień . Jego działanie obliczone są wyłącznie na unikanie potępienia i zapracowywania sobie na zbawienie . Nagroda i kara , które występują w każdym systemie wychowawczym w przestrzeni wierzącego nabierają cech patologicznych , monstrualnych albowiem nagroda i kara pojawiają się jako wartości definitywne i bezalternatywne , i jako takie totalnie determinują całą jego osobowość , nie zostawiając mu żadnej wolnej przestrzeni do suwerennych , autonomicznych przemyśleń , refleksji , namysłu . Przykładem całkowitej amoralności są wypowiedzi i przekonania wierzących o tym , że bóg ma prawo do wszystkiego , cokolwiek uczyni bądź czego nie uczyni jest idealnie dobre , moralnie doskonałe i jedynie słuszne Człowiekowi pozostaje tylko bezwarunkowo w to uwierzyć . Ideologia , która zmusza człowieka do przyjęcia takiego myślenia czy raczej Bezmyślności należy do największych zagrożeń i niebezpieczeństw na jakie narażony jest człowiek .
pozdrawiam makuś
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 | Szumi (111 punktów) | Moralność to sposób postępowania jednostki ludzkiej przyjęty pośród większości za normę. Czyli według tej definicji wierzący jest moralny ale tylko w oczach swoich współwyznawców albo ludzi którzy mają takie same pojęcie moralności
|
|
 | 4 na 4 wieczorek (5578 punktów) (zablokowany) | >Moralność to sposób postępowania jednostki ludzkiej przyjęty pośród większości za normę. Czyli według tej definicji wierzący jest moralny ale tylko w oczach swoich współwyznawców albo ludzi którzy mają takie same pojęcie moralności
hej, Powiem tak : Ludziom wierzącym w boga moralność właściwie do niczego nie jest potrzebna , dla nich o wiele istotniejsze jest posłuszeństwo wobec nakazów bóstwa . Owe nakazy są ( jakże błędnie ) z moralnością utożsamiane .Dla wierzących istotna i elementarna jest sama wiara w bóstwo co jest równoznaczne z bezwarunkowym przyjęciem , że bóstwo zawsze ma racje , zawsze wszystko jest słuszne , prawdziwe , sprawiedliwe , piękne i ... bezalternatywnie jedynie ... jedyne ! Jeżeli wierzący przyznaje , że bóg ma prawo do absolutnie wszystkiego tym samym staje się istotą amoralną !
pozdrawiam makuś
|
|
4 na 4 | Szumi (111 punktów) | >Owe nakazy są ( jakże błędnie ) z moralnością utożsamiane
badania dowodzą że człowiek(oraz niektóre naczelne) ma wkodowany w siebie pewien kodeks moralny (nie zabijaj , nie kradnij itp.) a wszystkie wielkie religie (bo nie liczę jakiś sekt i kultów) są zbudowane na podstawie tych zasad. Poza tym człowiek częściej trzyma się tych zasad właśnie nie z tego względu że tak mu każe religia tylko tak że jes to to jego powinność(co nakazuje mu jego psychika). Zresztą wierzący nie słucha boga bo go po prostu nie ma , tylko dogmatów swojej religii
|
|
 | 5 na 5 | jad11 (18783 punktów) | Cytat:Poza tym człowiek częściej trzyma się tych zasad właśnie nie z tego względu że tak mu każe religia tylko tak że jes to to jego powinność(co nakazuje mu jego psychika). Zresztą wierzący nie słucha boga bo go po prostu nie ma , tylko dogmatów swojej religii Ja zrozumiałem autora tak, że te zasady, których każe nam się trzymać psychika bywają łamane przez to, w co każe wierzyć kapłan. Zasady psychiki stają się mniej ważne, gdy do ugrania jest życie wieczne. I to wieczorek (czy makuś) określił jako niebezpieczne.
"Fakty to mają do siebie, że racja jest zawsze po ich stronie." Wuch.
|
|
|  | 4 na 4 wieczorek (5578 punktów) (zablokowany) | > Cytat:Poza tym człowiek częściej trzyma się tych zasad właśnie nie z tego względu że tak mu każe religia tylko tak że jes to to jego powinność(co nakazuje mu jego psychika). Zresztą wierzący nie słucha boga bo go po prostu nie ma , tylko dogmatów swojej religii > Ja zrozumiałem autora tak, że te zasady, których każe nam się trzymać psychika bywają łamane przez to, w co każe wierzyć kapłan. Zasady psychiki stają się mniej ważne, gdy do ugrania jest życie wieczne. I to wieczorek (czy makuś) określił jako niebezpieczne.> "Fakty to mają do siebie, że racja jest zawsze po ich stronie." Wuch.hej, Dokładnie tak ! Bóg jest gotów do tego aby wybaczyć człowiekowi każdą zbrodnie , prócz tej jednej ... niewiary w to , że to tylko on jest tym jedynym , najsilniejszym i najpiękniejszym bogiem ... To jest po prostu ARCY - Demoralizujące ! Religie biblijne mówią : Uwierz we mnie a wybaczę ci wszystko a jeśli we mnie nie uwierzysz nic nie pomoże ci to , że przeprowadzałeś babcie na drugą strony ulicy , sprzątałeś jej mieszkanie i przynosiłeś zakupy i tak cię potępię !!! To jest biblijna moralność ! pozdrawiam makuś
|
|
|  | 1 na 1 wieczorek (5578 punktów) (zablokowany) | zasady, których każe nam się trzymać psychika bywają łamane przez to, w co każe wierzyć kapłan.
hej, Nie tylko kapłan ale cała tysiącletnia tradycja a nawet TRADYCJA ! Pamiętacie sprawę Faraona i plag egipskich ? Bóg tak zmanipulował Faraona , że ten zabronił żydom Egipt opuszczać , de facto to sam bóg zabronił żydom opuszczać Egipt , chyba , że czegoś nie zrozumiałem ? Następnie przykładnie ukarał Egipcjan i ich zwierzęta , którzy o całej sprawie nie mieli zielonego pojęcia ! Bóg zresztą jest na tyle uczciwy ( choć "uczciwy" to nie jest odpowiednie pojęcie , którym można by opisywać tego psychopatę ) że sam bez bicia przyznaje : Zatwardziłem jego serce po to aby mogła się na nim ukazać moja potęga i chwała !
Czy wierzący rzeczywiście nie wiedzą co w tej Bredni a nie Biblii jest napisane ?
Kto uwierzy będzie zbawiony ! Kto nie uwierzy będzie potępiony ! Po co marnować tyle papieru ?
pozdrawiam makuś
|
|
| |  | | jad11 (18783 punktów) |
>Czy wierzący rzeczywiście nie wiedzą co w tej Bredni a nie Biblii jest napisane ?
Sądzę, że większość z nich nie wie. Czytanie Biblii nie jest na porządku dziennym wśród wierzących, hm, umiarkowanie. Gdy chodziłem na religię, jeszcze jako dziecko, to księża i katecheci przemilczali ten wpis. Zawsze było to podane w ten sposób, że Faraon był zły a Bóg musiał siłą i szantażem zmusić go do wypuszczenia Narodu Wybranego, przed każdą plagą stawiając mu ultimatum. Jeśli dobrze pamiętam, bo nie dam głowy, to z Biblii wynika, że Faraon w ogóle nie wiedział czemu na Egipt spadają plagi. Dowiedział się dopiero po ostatniej i z wielkim entuzjazmem uwolnił Żydów.
Czy ktoś lepiej znający Pismo może powiedzieć jak to faktycznie było?
"Fakty to mają do siebie, że racja jest zawsze po ich stronie." Wuch.
|
|
1 na 1 | szperacz (2861 punktów) | >Czy człowiek wierzący może być istotą moralną ?
Często zdarza nam się mylić pojęcia wiary i religii. Myślę, że pojęcie wiary jest nadrzędne. Człowiek wierzący wybiera sobie religię lub jest mu ona narzucana od dzieciństwa. Przez religię rozumiem tutaj zespół dogmatów i obrzędów, ustanowionych przez mitycznego boga lub samych ludzi. W samej wierze w boga nie widziałbym niemoralności. To religia ją powoduje. Człowiek żyjący w określonym otoczeniu jest zmuszany do pewnych zachowań. Jeśli z jakimś dogmatem się nie zgadza i nie potrafi go kategorycznie odrzucić, to wówczas pojawia się postawa konformistyczna. Taki ktoś zaczyna udawać członka danej religii dla "świetego spokoju". I to uważam za niemoralne. Bardzo podobnie dzieje się w przypadku zmuszania do uprawiania religii, jak to się dzieje np. w chrzescijaństwie. Niemowlę jest chrzczone czy chce czy nie chce, a ponieważ nie może zaprotestować, religia jest mu narzucona. Tylko niewielu potrafi ją odrzucić jako dorosły człowiek. To prowadzi do automatycznego udziału w obrzędach, braku przeżycia mistycznego, a zatem do udawania wierzącego. To jest moim zdaniem działanie niemoralne. Spotkałem w życiu bardzo niewiele osób, o których powiedziałbym, że są głęboko wierzące. Więkkszość to po prostu osoby religijne.
|
|
 | wieczorek (5578 punktów) (zablokowany) | W samej wierze w boga nie widziałbym niemoralności
hej, Dobrze byłoby ustalić czy rozmawiamy o bogu osobowym czy o jakiejś formie panteizmu . To elementarna różnica , mająca radykalnie różne konsekwencje . pozdrawiam makuś
|
|
| Głąbiński (3538 punktów) | >Czy człowiek wierzący może być istotą moralną ? Nie rozumiem pytania - czy jest w nim jakiś ukryty podtekst? Przecież doświadczenie i historia dowodzą jednoznacznie, że może, że nie wszyscy wierzący postępują nieetycznie, więc pytanie traktowane dosłownie jest pozbawione sensu.
Stach M. G.
|
|
 | wieczorek (5578 punktów) (zablokowany) | > >Czy człowiek wierzący może być istotą moralną ?> Nie rozumiem pytania - czy jest w nim jakiś ukryty podtekst? Przecież doświadczenie i historia dowodzą jednoznacznie, że może, że nie wszyscy wierzący postępują nieetycznie, więc pytanie traktowane dosłownie jest pozbawione sensu.> Stach M. G.hej, Treści w które wierzący zgadza się lub zmuszony jest wierzyć są amoralne . Religijnym przekazem nie jest moralność lecz posłuszeństwo wobec boga ! Posłuszeństwo bezwarunkowe i bezrefleksyjne . W dodatku wierzący co by nie czynił zawsze straszony jest karą lub wabiony nagrodą . Bezinteresowność jest w tym kontekście dla wierzącego nieosiągalna jak i niezrozumiała . Bezinteresowność jest fundamentem empatii i etyki . Natomiast dla wierzącego współczucie czy życzliwość są kompletnie pozbawione sensu i wartości jeśli nie służą mu do pracy nad swym zbawieniem . pozdrawiam makuś www.youtub(*)d=annotation_273563&feature=ivpolecam specjalnej uwadze 7,35-7.55
|
|
|  | | Głąbiński (3538 punktów) | >Treści w które wierzący zgadza się lub zmuszony jest wierzyć są amoralne. ... >Bezinteresowność jest fundamentem empatii i etyki . Wynika stąd, że wg ciebie postępowanie można określić jako moralne jedynie wtedy, gdy jest w najwyższym stopniu bezinteresowne, że nawet jego pozytywna ocena w tak odległej i niejasnej przyszłości jaką jest "życie po życiu" określenie to wyklucza. Przypuszczam, że sam siebie uważasz za spełniającego ten warunek. Jednak jeśli nawet to prawda, to czy oprócz ciebie jest jeszcze ktoś na świecie postępujący etycznie wg tego kryterium? Np. świecka etyka Kotarbińskiego wyraźnie podkreśla korzyści wynikające ze stosowania zasady spolegliwości. Wyobrażenie, że moralny jest tylko ten, kto czyni dobro ponosząc zarazem szkodę w znaczeniu absolutnym, jest bez sensu.
Stach M. G.
|
|
| |  | 1 na 1 wieczorek (5578 punktów) (zablokowany) | >>Treści w które wierzący zgadza się lub zmuszony jest wierzyć są amoralne. >... >>Bezinteresowność jest fundamentem empatii i etyki . >Wynika stąd, że wg ciebie postępowanie można określić jako moralne jedynie wtedy, gdy jest w najwyższym stopniu bezinteresowne, że nawet jego pozytywna ocena w tak odległej i niejasnej przyszłości jaką jest "życie po życiu" określenie to wyklucza. Przypuszczam, że sam siebie uważasz za spełniającego ten warunek. Jednak jeśli nawet to prawda, to czy oprócz ciebie jest jeszcze ktoś na świecie postępujący etycznie wg tego kryterium? Np. świecka etyka Kotarbińskiego wyraźnie podkreśla korzyści wynikające ze stosowania zasady spolegliwości. Wyobrażenie, że moralny jest tylko ten, kto czyni dobro ponosząc zarazem szkodę w znaczeniu absolutnym, jest bez sensu. > Stach M. G.
hej, Wiara w boga polega na posłuszeństwie wobec jego ostatecznych i definitywnych wyroków i nakazów . Nie zajmuje się moralnością , to jest kwestia trzeciorzędna ! Wiara w osobowego boga zasadza się na fundamencie bezalternatywnej konieczności zbawienia poprzez posłuszeństwo i bezwarunkową wiarę w to , że bóg jest jedynym prawdziwym panem i władcą a tym samym uniknięcie wiecznego potępienia jako kary za brak wiary ! Tu nie ma nawet cienia moralności ! Jeżeli religia zajmuje się moralnością to tylko moralnością w posłuszeństwie . Posłuszeństwo w zamian za niebiańskie rozkosze i uniknięcie wiecznego potępienia . Ja tego w żadnym wypadku nie potrafię nazwać moralnym !
Natomiast rzeczywiście etyka polega na , tak jak słusznie piszesz , spolegliwości czyli rozwijając : kompromisie , porozumieniu , partnerskich relacjach , rezygnacji z przemocy i gwałtu - co okazuje się korzystne dla wszystkich zainteresowanych . W tym znaczeniu jest bezinteresowne ponieważ nie zajmuje się tylko swoim osobistym , prywatnym i wyłącznie egoistycznym interesem ale stara się wybierać takie rozwiązania , które mogą okazać się korzystne dla możliwie największej ilości zainteresowanych . Tak rozumiem to co napisałem , i tak potrafię to uzasadnić i wyjaśnić .
Natomiast relacja człowieka z bogiem polega na ustawieniu człowieka na pozycji totalnie , całkowicie , absolutnie , kompletnie zdeterminowanej , w której człowiek nie ma możliwości dokonywania żadnego wyboru . Wiara w osobowego boga to apoteoza fizjologicznej determinacji . Człowiek wierzy w boga ponieważ musi , musi tak samo jak musi oddychać czy oddawać mocz . Nie ma tam miejsca na moralność ! Jeżeli nie oddasz moczu lub przestaniesz oddychać - umierasz ! Musisz być posłuszny boskim nakazom tak jak determinacjom fizjologicznym . Poza tym wiara przekonuje człowieka , że ważniejsze dla niego są relacje jakie nawiąże z bogiem niż z drugim człowiekiem . A takie treści mogą niezwykle łatwo zamienić się w może krwi o czym przekonuje nas historia .
pozdrawiam serdecznie makuś
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|