 |
Tusk za atomem, Pawlak za kukurydzą Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Gospodarka i ekonomia
| Napisano | Autor | Tytuł | | 20-03-2009 09:49 | Szumi (111 punktów) | Tusk za atomem, Pawlak za kukurydzą
3 na 3 | wyborcza.p(*)e_zwarcie_Tuska_i_Pawlaka.htmlTragedia. Nasz "ukochany" wicepremier Pawlak znowu chce dołożyć do kieszeni rolnikom i chce pozyskiwać energie z biogazu, który jak wiadomo jest strasznie nieekologiczny. Jak według was powinnyśmy pozyskiwać energię?Osobiście jestem za energią geotermalną i atomową , a wy? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
6 na 6 | Zawecki (4718 punktów) | Należy znaleźć źródło energii zdolne do efektywnej wydajności w chwilach największego niedoboru - czyli w zimny, bezwietrzny i ciemny wieczór/ranek. Wszelkie szlachetne źródła mające wtedy małą aktywność możemy traktować wyłącznie jako uzupełniające, więc mało istotne.
1. Węgiel jest naszym naturalnym i energetycznie dobrym wyborem. Niestety, fobia ekologiczna odbiera nam nasze główne źródło energii.
2. Energia atomowa w najlepszym stopniu wypełnia wymagania. Ma największą mobilność wobec potrzeb. Koszty eksploatacji są dość niskie, choć sama inwestycja jest dość droga.
3. Energia geotermalna jest ciekawym rozwiązaniem. Jednak raczej w odniesieniu do ogrzewania, a nie do produkcji energii elektrycznej (stosunkowo małe moce). Wiele lat temu brałem niewielki udział w powstawaniu Geotermii Pyrzyce. Było to ciekawe i nowe, nikt tego za bardzo nie rozumiał, a Duńczycy głównie zajmowali się gapieniem w wielkie monitory. Ciężko było wyjść poza eksploatację eksperymentalną - koszt tej energii był za wysoki i mieszkańcy nie chcieli z niej korzystać. Próbowano ich na różne sposoby zmuszać, ale koniec końców nie wiem czym to się skończyło...
4. Mam już alergię na biopomysły strażaka Pawlaka i spółki. Precz z nachalnym lobbingiem PSL!
|
|
7 na 7 kanik (3636 punktów) (zablokowany) | Wydaję się, że atom chyba na dzień dzisiejszy najlepsze rozwiązanie. Wydajność,niskie koszty i wbrew pozorom ochrona środowiska. Odpady co prawda są ale przynajmniej w beczkach, a nie w ulatujące do atmosfery poprzez kominy  . Beczki z odpadami można zakopać w lesie, wysłać na Marsa lub na Księżyc (będzie bardziej świecić w nocy  )
|
|
6 na 6 | diogenes (42753 punktów) | >Jak według was powinnyśmy pozyskiwać energię?
Przede wszystkim jednak - nie trwonić. Np.:wchodzę do sklepu RTV. Włączonych jest kilkadziesiąt telewizorów. Kilku ciemniakom wydaje się, że światła reklamy to oświecenie. Pomnóżmy to przez glob.
|
|
 | 1 na 1 kanik (3636 punktów) (zablokowany) | Bo ja wiem czy opcja oszczędzania ma jakiś sens większy. Przecież nie o to w życiu chodzi żeby oszczędzać i liczyć każdą złotówkę. Po prostu zamiast oszczędzać to trzeba zarabiać  . Zużywamy energii zatem trzeba jej więcej produkować. Poza tym Ci którzy jej zużywają nawet mało racjonalnie to za nią płacą, także ja tu nie widzę problemu. Jak to w Biblii napisano, pan bóg dał nam zwierzyne i zasoby coby z nich korzystać i wziąć we władanie  .
|
|
|  | 5 na 5 | diogenes (42753 punktów) | >Poza tym Ci którzy jej zużywają nawet mało racjonalnie to za nią płacą...
I to są najbardziej niebezpieczni durnie.
>Jak to w biblii napisano...
Teraz ważniejsze jest to, o czym Biblia milczy.
|
|
| |  | 1 na 1 kanik (3636 punktów) (zablokowany) | Durniami raczej nazwałbym tych co oszczędzają wszystko. Życie jest krótkie więc niby czemu miałbym cokolwiek oszczędzać i żałować sobie. Tym bardziej, że mój konsumpcjonizm napędza gospodarkę i daję zajęcie innym. Cytat:Przede wszystkim jednak - nie trwonić. Np.:wchodzę do sklepu RTV. Włączonych jest kilkadziesiąt telewizorów. Kilku ciemniakom wydaje się, że światła reklamy to oświecenie. Pomnóżmy to przez glob. Myślę, że wcale im się tak nie wydaje. W miejscu przyjemnym czyt. dobrze oświetlonym, ogrzanym, pachnącym itd przebywa się z chęcią. Przykład z życia z dnia wczorajszego. Byłem w dwóch sklepach meblowych. Jeden w obskórnym magazynie, gdzie było ciemno jak w d... i zimno jak na Syberii i meble stały uwalone jeden na drugim bez sensu i potem pojechaliśmy do drugiego, gdzie było ciepło, miło, ekspozycje z mebli jak się patrzy. Tylko weszliśmy do tego drugiego sklepu pierwsze moje słowa były tu to przynajmniej ciepło. Nie mówiąc już potem, że ilość ekspozycji, które bym chciał przewyższały w wielkim procencie te z poprzedniego sklepu gdzie wszystko było jak w oborze.
|
|
| | |  | 3 na 3 | diogenes (42753 punktów) | >Byłem w dwóch sklepach meblowych. Jeden w obskórnym magazynie, gdzie było ciemno jak w d... i zimno jak na Syberii i meble stały uwalone jeden na drugim bez sensu i potem pojechaliśmy do drugiego, gdzie było ciepło, miło,....
Kiedyś pewien cieśla robił mi łóżko. Lubiałem siedzieć w jego ogrzewanym trociniakiem warsztacie, wąchać żywicę ciętych świerkowych desek, zapach farby. Nie pamiętam, czy było ciepło, czy zimno. Mam teraz wyro jedyne w swoim rodzaju i, zdaje się, że w kosmosie. I jeszcze jedno - co masz do obory?
|
|
| | | |  | kanik (3636 punktów) (zablokowany) | Do obory nic nie mam, wręcz przeciwnie chciałbym mieszkać na wsi i uwielbiam zapach obornika
|
|
| | |  | 2 na 2 | Matix (5786 punktów) | >Durniami raczej nazwałbym tych co oszczędzają wszystko. Życie jest krótkie więc niby czemu miałbym cokolwiek oszczędzać i żałować sobie.
Żebyś mógł zostawić coś dla przyszłych pokoleń.
|
|
| | | |  | | placownik (17853 punktów) |
>Żebyś mógł zostawić coś dla przyszłych pokoleń.
Które też będą chciały coś skonsumować, aby napędzić swoją gospodarkę.
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | | | |  | | Matix (5786 punktów) | Więc jak to się ma do, jakby nie patrzeć, zmniejszającej się ilości zasobów na Ziemi?
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | Zawecki (4718 punktów) | >Więc jak to się ma do, jakby nie patrzeć, zmniejszającej się ilości zasobów na Ziemi? Gdyby tak było, tzn. gdyby ilość zasobów na Ziemi zmniejszała się, to nasza planeta musiałaby się kurczyć, a raczej nie widać takiego zjawiska, zatem jedne zasoby są przekształcane w drugie. Stan niektórych zasobów ulega zmniejszeniu, bowiem są szybciej przetwarzane niż następuje ich odtworzenie. Cykl odtworzenia niektórych zasobów jest krótki, jak w przypadku wody (tygodnie), natomiast innych długi, jak węgla czy ropy (mln lat).
|
|
| | | |  | kanik (3636 punktów) (zablokowany) | Przyszłe pokolenia interesują mnie tak jak zeszłoroczny śnieg. Żyję tu i teraz i żyję ja. Będę mieć kaprys to będę się kąpać w wannie jak pół basenu olimpijskiego i grzeje mnie to, że to słabe gospodarowanie zasobami. Stać mnie na te zasoby to sobie będę ich używać ile wlezie.
|
|
 | 6 na 6 | Zawecki (4718 punktów) | >Przede wszystkim jednak - nie trwonić Z oszczędzaniem mediów mamy złe doświadczenia. Swego czasu zamontowaliśmy wodomierze i zaczęliśmy oszczędzać wodę. Co z tego wyszło? Dostawcy podnieśli ceny tak, żeby mieć takie same przychody i cały zysk z oszczędzania szlag trafił.
Sądzisz, że jak zaczniemy mniej zużywać, to producenci i dostawcy prądu nie podniosą cen?
|
|
|  | 1 na 1 kanik (3636 punktów) (zablokowany) | Otóż to , nic dodać nic ująć.
|
|
|  | 6 na 6 | diogenes (42753 punktów) | >Sądzisz, że jak zaczniemy mniej zużywać, to producenci i dostawcy prądu nie podniosą cen?
Oszczędność nie jest kwestią ceny. Nawet gdyby woda była za darmo nie należy jej marnować. Trudno jest też w wielu wypadkach mniej zużywać np. wody. Nie da się spłukać gówna łyżeczką do herbaty. Nie warto też zmarnować cysterny.
|
|
| |  | 2 na 2 | Adamiak (36436 punktów) | >Nie da się spłukać gówna łyżeczką do herbaty.
Nie da się, ale można próbować zdrapać.
|
|
| |  | 1 na 1 kanik (3636 punktów) (zablokowany) | Przypominam jednak, że pojęcia marnotrawstwa użyłeś w kontekście sklepów rtv, gdzie uznałeś za durne marnowanie prądu na marketing. Zatem marnotrawstwo jest pojęciem ekonomicznym i w wymienionym przez Ciebie przypadku nie zaszła opisana przez Ciebie sytuacja, ponieważ "marnotrawstwo to" zwiększa przychody sklepu. Zatem jest to inwestycja.
|
|
| | |  | 4 na 4 | diogenes (42753 punktów) | >"marnotrawstwo to" zwiększa przychody sklepu. Zatem jest to inwestycja.
Jest to problem czasowej perspektywy, jaką uwzględnimy. Sklepikarz, który wieczorem cieszy się z zysku, może być kompletnie nieświadomy, że uczestniczy w procederze, który pośle go w przyszłości z torbami. Krytyka kultury powinna wskazywać na te sprzeczności między doraźną radością a późniejszą tragedią.
|
|
| | | |  | | Zawecki (4718 punktów) | >Jest to problem czasowej perspektywy, jaką uwzględnimy. Sklepikarz, który wieczorem cieszy się z zysku, może być kompletnie nieświadomy, że uczestniczy w procederze, który pośle go w przyszłości z torbami. Krytyka kultury powinna wskazywać na te sprzeczności między doraźną radością a późniejszą tragedią. Jako zatwardziały przeciwnik wszelkich ideologii wykazuję pewne niezrozumienie dla tego typu koncepcji ideowych. Sprawa jest prosta i nie ma potrzeby budowania jakiś zawiłych i niezbyt konkretnych zależności.
Każdy korzysta z zasobów naszej planety, bo bez tego nie mógłby żyć - to oczywiste. Każdy też powinien ponosić pełne koszty tego korzystania, w zakresie umożliwiającym ich odtworzenie.
A jeśli korzysta z zasobów i płaci za ich pełne odtworzenie, to w czym problem? Nie wracajmy do czasów komunistycznych kartek na wszystko. To równowaga popytu i podaży ma zapewniać efektywne wykorzystywanie zasobów.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | diogenes (42753 punktów) | > Jako zatwardziały przeciwnik wszelkich ideologii...Z kontekstu wnoszę, że bliska ci jest ideologia konsumpcji. Uświadamiamy ja sobie wtedy, kiedy zaczynamy się dławić wielkim żarciem. A co do wody: wiadomosci(*)i!,wid,10965180,wiadomosc.html
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 | Zawecki (4718 punktów) | > Z kontekstu wnoszę, że bliska ci jest ideologia konsumpcji. Uświadamiamy ja sobie wtedy, kiedy zaczynamy się dławić wielkim żarciem. A co do wody:> wiadomosci(*)i!,wid,10965180,wiadomosc.htmlKonsumpcja jest nierozerwalnie związana z istnieniem człowieka, bowiem człowiek jest biomaszyną. Jakbyś się nie zapierał, to nie dasz rady zrezygnować z konsumpcji tlenu, wody i pożywienia, prawda? Link nie działa, ale powiedz w jaki sposób fakt, że umyję się raz dziennie zamiast dwa razy, zwiększy dostępność wody w Sudanie odległym o tysiące km?
|
|
| | | | | | |  | 2 na 2 | diogenes (42753 punktów) | >...człowiek jest biomaszyną. Jakbyś się nie zapierał, to nie dasz rady zrezygnować z konsumpcji tlenu, wody i pożywienia, prawda?
Człowieczeństwo zaczyna się tam, gdzie człowiek przestaje być maszyną. A co do wody: chodzi o racjonalne jej zużycie. Obecnie używamy jej dziennie kilkadziesiąt razy więcej, niż potrzebujemy do życia. Podejrzewam, że po potrąceniu kilku wiader na kulturę, reszta jest miarą głębi wody w mózgu większości jej konsumentów.
>Link nie działa,...
Nie potrafię wkleić skutecznie długich linków.
>ale powiedz w jaki sposób fakt, że umyję się raz dziennie zamiast dwa razy, zwiększy dostępność wody w Sudanie odległym o tysiące km?
Chodzi o to, aby nie wypłukać z siebie współczucia.
|
|
| | | | | | | |  | 2 na 2 | Zawecki (4718 punktów) | >Człowieczeństwo zaczyna się tam, gdzie człowiek przestaje być maszyną Człowiek nigdy nie przestaje być biomaszyną, bowiem to stanowi biologiczną podstawę jego funkcjonowania. Kiedy biomaszyna przestaje działać człowiek umiera i jego człowieczeństwo zanika.
>A co do wody: chodzi o racjonalne jej zużycie Jestem jak najbardziej za i zawsze kiedy dostaję rachunek za wodę bardzo o tym myślę.
>Obecnie używamy jej dziennie kilkadziesiąt razy więcej, niż potrzebujemy do życia Albowiem nie tylko "do życia" ją zużywamy, ale też do innych celów, w tym higienicznych.
>Chodzi o to, aby nie wypłukać z siebie współczucia Sądzę, że moje współczucie nie będzie zbyt przydatne mieszkańcom Sudanu i nie jest to cynizm. Problemy Sudanu i reszty biednej Afryki są skomplikowane i wymagają dużo większego formatu i postawienia niepoprawnych kwestii: - może rejon Sudanu, to nie jest teraz klimatycznie dobre miejsce do życia? - może ludzi w Afryce jest zwyczajnie za dużo w stosunku do dostępnych tam zasobów? - czy zbrojne obalenie tyrana Sudanu sprawi, że jego następca będzie dbał o społeczeństwo? - itd.
|
|
| | | | | | | | |  | 2 na 2 | jad11 (18783 punktów) |
>Sądzę, że moje współczucie nie będzie zbyt przydatne mieszkańcom Sudanu i nie jest to cynizm. Problemy Sudanu i reszty biednej Afryki są skomplikowane i wymagają dużo większego formatu i postawienia niepoprawnych kwestii: ... >- może ludzi w Afryce jest zwyczajnie za dużo w stosunku do dostępnych tam zasobów?
To z pewnością.
>- czy zbrojne obalenie tyrana Sudanu sprawi, że jego następca będzie dbał o społeczeństwo?
A to w jakiś sposób łączy się z tym poprzednim i rodzi kolejne niepoprawne pytanie.
- Co z tego, że tyran zabije mniej ludzi skoro w wyniku tego będzie mniej wody dla innych; i tak ktoś umrze? Tym razem z pragnienia.
"Fakty to mają do siebie, że racja jest zawsze po ich stronie." Wuch.
|
|
| | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Zawecki (4718 punktów) | >A to w jakiś sposób łączy się z tym poprzednim i rodzi kolejne niepoprawne pytanie. Niepoprawne pytania rodzą niepoprawne działania, ale ich zaletą jest rzeczywiste dotykanie problemów.
Natomiast znęceni powabem poprawności politycznej dużo mówią o humanizmie i innych szlachetnych wartościach, ale zamykają oczy na prawdziwe źródła problemów. Aby zagłuszyć wołanie swoich poprawnych sumień wysyłają kilka butelek wody z Polski do Sudanu, wydając na to setki tysięcy dolarów. W ślad za tym, za kolejne tysiące dolarów, jadą przedstawiciele mediów i robią z tego wielkie halo, a tych butelek z wodą to starczy ledwie do jednorazowego napojenia kilku osób. Najważniejsze w tym jest jednak to, że poprawni zyskują dowód na swój wysoki humanizm i poprawią swoje samopoczucie na tyle, by móc na innych patrzeć - z jakże ludzką - wyższością.
Jest w tym wiele goryczy, ale może 1 na 100 "poprawnych" zastanowi się nad istotą problemów i niemożliwością eleganckiego ich rozwiązania. Ku rozwadze...
|
|
| | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | diogenes (42753 punktów) | >zamykają oczy na prawdziwe źródła problemów.
To znaczy?
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Zawecki (4718 punktów) | >To znaczy? To znaczy skąd się bierze bieda, przemoc, głód i śmierć w tamtym regionie. Bo przecież nie z tego powodu, że spalamy w Polsce węgiel i za często się myjemy, prawda?
|
|
| | | | | | | |  | | jad11 (18783 punktów) |
>Nie potrafię wkleić skutecznie długich linków.
Podejrzewam, że przy kopiowaniu nie zaznaczasz całego adresu strony. Sprawdzić czy link działa można z okna podglądu przy pisaniu wiadomości. Jeśli jest ok. to już tam powinien działać jako link.
Pozdrawiam.
"Fakty to mają do siebie, że racja jest zawsze po ich stronie." Wuch.
|
|
| |  | 3 na 3 | jad11 (18783 punktów) |
> Oszczędność nie jest kwestią ceny. Nawet gdyby woda była za darmo nie należy jej marnować. Trudno jest też w wielu wypadkach mniej zużywać np. wody. Nie da się spłukać gówna łyżeczką do herbaty. Nie warto też zmarnować cysterny.To prawda. " Polacy zużywają średnio 140 litrów wody dziennie, z czego zaledwie 2-3 litry stanowi woda do picia. Najwięcej wody jest zużywane do spłukiwania toalet. W polskich mieszkaniach znajduje się ponad 8 milionów toalet. Przeciętna polska rodzina zużywa do spłukania toalety około 1000 litrów wody tygodniowo, co oznacza, że w ciągu 4 tygodni suszy Polacy pociągnięciem za spłuczkę spuścili w toaletach 32 miliardy litrów czystej wody.
Standardowe rezerwuary w toaletach mają pojemność 13 - 26 litrów wody. Natomiast wydajne toalety zużywają tylko 6 litrów wody i to z taką samą skutecznością. " Za www.ziemia.org/skad_wziac_wode.phpJuż od jakiegoś czasu zastanawia mnie czemu do klopa lejemy czystą wodę. Autorzy artykułu, którego fragment wyżej, również zwracają na to uwagę: " Do spłukiwania toalet można z powodzeniem wykorzystywać wodę deszczową". Może jeszcze jakąś inną, nieoczyszczoną wodę. Zdaje mi się, że warto się nad tym zastanowić.
"Fakty to mają do siebie, że racja jest zawsze po ich stronie." Wuch.
|
|
| | |  | 1 na 1 | Matix (5786 punktów) | >Już od jakiegoś czasu zastanawia mnie czemu do klopa lejemy czystą wodę. Autorzy artykułu, którego fragment wyżej, również zwracają na to uwagę: "Do spłukiwania toalet można z powodzeniem wykorzystywać wodę deszczową". Może jeszcze jakąś inną, nieoczyszczoną wodę. Zdaje mi się, że warto się nad tym zastanowić.
No ciekawe. Studiuję budownictwo, muszę kiedyś taki mechanizm przemyśleć. Pozdrawiam i dzięki za ciekawy pomysł.
|
|
| | | |  | 2 na 2 | jad11 (18783 punktów) |
> No ciekawe. Studiuję budownictwo, muszę kiedyś taki mechanizm przemyśleć.> Pozdrawiam i dzięki za ciekawy pomysł.Jak już zaprojektujesz i się dobrze sprzeda to podziękuj mi do kieszeni  A poważnie- Nie wierzę, że nikt jeszcze o tym nie pomyślał. Jak choćby autorzy wspomnianego artykułu. Pozdrawiam.
"Fakty to mają do siebie, że racja jest zawsze po ich stronie." Wuch.
|
|
| | | | |  | 3 na 3 | Michał Żelazny (1528 punktów) | > A poważnie- Nie wierzę, że nikt jeszcze o tym nie pomyślał. Jak choćby autorzy wspomnianego artykułu.Moja rodzicielka pomyślała, nawet wody z prania nie wylewa do kanalizacji  Zrobiła własną instalację pralno-sanitarną. Nie powiem, wcale mi nie przeszkadzało spłukiwanie kibelka wodą z prania. Nie rozumiem podejścia typu: mam możliwość to zmarnuję tyle, ile się da. To strasznie niskie jest. Człowiek zachowuje się jak ten "pies ogrodnika" co sam nie skorzysta i drugiemu nie da skorzystać. Ani paliwa kopalne, ani nawet zasoby wody czy żywności nie są nieograniczone. Nie obchodzą Cię przyszłe pokolenia? Żałuję że nie żyjesz w powiedzmy 31 wieku, gdzie z powodu takich jak Ty, ludzie odzyskują wodę z moczu żeby sobie jakąś herbatkę zaparzyć.
|
|
| | | | | |  | 4 na 4 | jad11 (18783 punktów) |
>Nie rozumiem podejścia typu: mam możliwość to zmarnuję tyle, ile się da. To strasznie niskie jest. Człowiek zachowuje się jak ten "pies ogrodnika" co sam nie skorzysta i drugiemu nie da skorzystać. Ani paliwa kopalne, ani nawet zasoby wody czy żywności nie są nieograniczone. Nie obchodzą Cię przyszłe pokolenia? Żałuję że nie żyjesz w powiedzmy 31 wieku, gdzie z powodu takich jak Ty, ludzie odzyskują wodę z moczu żeby sobie jakąś herbatkę zaparzyć.
Brawo dla mamy. Dla niektórych może to być osobliwe zachowanie ale według mnie, jest godne pochwały.
Kiedyś mój szef żałował ludziom płynu do mycia naczyń. Niech se każdy przyniesie jak chce myć kubek po kawie czy talerz po śniadaniu. Efekt był taki, że ludzie wypracowali oryginalny i wygodny sposób mycia. Wstawiasz do zlewu naczynia, puszczasz wrzątek i idziesz w pizdu, za przeproszeniem. I tak się ta gorąca woda lała, najczęściej niemal 24 godziny na dobę. Teraz płyn stoi ale stare przyzwyczajenia niektórym zostały. Krew mnie zalewa jak to widzę.
"Fakty to mają do siebie, że racja jest zawsze po ich stronie." Wuch.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | Zawecki (4718 punktów) | > nawet zasoby wody czy żywności nie są nieograniczoneWoda na naszej planecie cyrkuluje w obiegu zamkniętym i raczej nie ulatuje w kosmos, zatem w 31w. dalej będzie, a nawet jest szansa, że będzie w 33w. - patrz tu: www.racjon(*)orum.php/s,192004/i,47#w192190Żywność należy do zasobów odnawialnych - co roku mamy żniwa, co roku zbieramy owoce, co roku rodzą się nowe zwierzęta.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 kanik (3636 punktów) (zablokowany) | Twoja wizja 31 wieku nie wzruszyła mnie. Myślenie typu co po nas zostanie i tak dalej jest bez sensu, bo za parę miliardów lat nic po nas nie zostanie. Nawet śladu nie będzie, że takie coś jak Ziemia istniało. Poza tym po co się wysilać na tworzenie pitnej wody z moczu, mało to efektywne. Oceanów i wody w nich mamy pod dostatkiem. Niewyczerpalne źródło  . Wszystko to tylko kwestia technologii. Nie dalej jak wczoraj (lub coś koło tego) na discovery zdaje się, oglądałem program o wytwarzaniu energii elektrycznej z fal oceanu. Urządzenia już są i robią próby. Nie wiem co z tych prób wynikło, bo przełączyłem na tenis  ale jest to przykład, że przyszłość tkwi w oceanach  . Jest energii do wykorzystania pod dostatkiem, a energia jest tak wielka, że łamała turbiny. Także jedyna kwestia to kiedy, a nie czy.
|
|
| | | | |  | kanik (3636 punktów) (zablokowany) | No nikt nie pomyślał z bardzo prostej przyczyny. Musiałyby być zdublowane rury, zdublowana dystrybucja i wydobycie i przechowywanie itd.  . Zapewne nieopłacalne to by było. Ale mogę się mylić  (co do opłacalności procederu,który proponujesz). Poza tym jeszcze kwestia sanepidu i czystości. No pomysł niewątpliwie nowatorski, choć zapewne w krajach trzeciego świata łapanie deszczówki to normalka  . Trzeba się nad tym zastanowić, przeliczyć, dokonać analizy rynku, ilość deszczówki. Za dużo niewiadomych w tym równaniu
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | jad11 (18783 punktów) | >No nikt nie pomyślał z bardzo prostej przyczyny. Musiałyby być zdublowane rury, zdublowana dystrybucja i wydobycie i przechowywanie itd. . Zapewne nieopłacalne to by było. Ale mogę się mylić (co do opłacalności procederu,który proponujesz).Tak. Niewątpliwie byłoby to utrudnienie (z którego zdaję sobie sprawę) ale czy oszczędzanie bywa wygodne? Chyba gdy oszczędzamy wodę nie myjąc się w ogóle np. Trzeba się nad tym zastanowić, przeliczyć, dokonać analizy rynku, ilość deszczówki. Za dużo niewiadomych w tym równaniu  Niewiadomych póki nikt nie zaczął liczyć. Zakładam, że woda nieuzdatniona do picia a tylko oczyszczona mechanicznie byłaby dużo tańsza więc może to być inwestycja, która się zwróci z naddatkiem. Oczywiście taka woda nadaje się tylko do kibla, bo do mycia ciała już nie. Ta musiałaby być przebadana na obecność syfów powodujących wysypki czy grzybice- nie wiem dokładnie, nie znam się na tym. Nawet jeśli nadawałaby się tylko do spłuczki to i tak byłaby to już ogromna oszczędność. Chyba 
"Fakty to mają do siebie, że racja jest zawsze po ich stronie." Wuch.
|
|
| | |  | 2 na 2 | diogenes (42753 punktów) | >Już od jakiegoś czasu zastanawia mnie czemu do klopa lejemy czystą wodę.
Kiedyś być może w ogóle minie era water-closetu (która zdaje się najlepiej opisuje aktualny rozwój ducha). Zmodyfikujemy sobie kupry i będziemy załatwiać się od razu w opakowaniu. WC przejdzie w PC - plastic-closet. Skoro miłość w łóżku przechodzi na in vitro...
|
|
| | | |  | 2 na 2 | jad11 (18783 punktów) | >>Już od jakiegoś czasu zastanawia mnie czemu do klopa lejemy czystą wodę. >Kiedyś być może w ogóle minie era water-closetu (która zdaje się najlepiej opisuje aktualny rozwój ducha). Zmodyfikujemy sobie kupry i będziemy załatwiać się od razu w opakowaniu. WC przejdzie w PC - plastic-closet.
Może nawet lepiej. Jeśli odzwyczaimy się od trawienia a żywić będziemy się tylko tabletkami, które organizm wchłonie niemal w stu procentach to w procesie ewolucji dupy nam zarosną i będzie problem z głowy. Niewchłonięta część pigułek wyjdzie z potem albo z moczem. Chyba, że i na mocz znajdzie się sposób...
>Skoro miłość w łóżku przechodzi na in vitro...
Nie tyle miłość, co zapładnianie.
"Fakty to mają do siebie, że racja jest zawsze po ich stronie." Wuch.
|
|
| | |  | | Zawecki (4718 punktów) | Coraz bardziej niezbędny staje się dualny system dystrybucji wody.
Oddzielnie dla wody zdatnej do picia - raczej przez system zbiorników, jak w biurach, a nie rurociągów. I oddzielnie dla wody do celów użytkowych - standardowymi rurociągami.
Realnie w moim mieście wody z kranu nie da się pić, bo jest okropna.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | jad11 (18783 punktów) | Na marginesie, skoro już o kiblach mowa - to jest ciekawy pomysł. Załatwiasz dużą potrzebę i zaraz potem myjesz, co należy a co nieraz może nastręczać kłopotów czy daremnej straty czasu.
"Fakty to mają do siebie, że racja jest zawsze po ich stronie." Wuch.
|
|
| |  | 2 na 2 | Zawecki (4718 punktów) | > Oszczędność nie jest kwestią ceny. Nawet gdyby woda była za darmo nie należy jej marnowaćMarnować wodę... wbrew pierwszemu wrażeniu to wcale nie jest takie proste, za to mocno zideologizowane. 1. Weźmy taką scenkę - hydrant końcowy, przyjeżdża ekipa, odkręca wodę i jak gdyby nigdy nic wylewa hektolitry wody zdatnej do picia wprost do kanalizacji deszczowej. W pierwszej chwili zakrzykniemy - straszne marnotrawstwo! Jednak jest też druga strona medalu - to standardowa procedura służąca płukaniu rurociągu, aby zapobiec rozwojowi zabójczych dla zdrowia drobnoustrojów i poprawić jakość wody. Zatem marnotrawstwo czy nie? 2. Codziennie biorę natrysk, więc pewnie marnotrawię wodę. Natomiast mój sąsiad wyraźnie przykłada się do oszczędzania wody, bo jak wchodzi do sklepu, to kto tylko może z niego wychodzi - pewnie jakiś ekolog.  Zatem marnotrawię wodę czy nie? 3. Mój ojciec jest zapalonym działkowcem i potrafi zużyć do podlewania ogródka nawet 75m3 wody miesięcznie - niewyobrażalne marnotrawstwo?! A ile wody deszcz zmarnotrawi na podlanie ogródków, pól, lasów i umycie całego miasta? ----- Marnotrawstwo wody - łatwo powiedzieć - ale przecież woda jest źródłem naszego życia i nie możemy się jej pozbawiać. Woda w sposób naturalny cyrkuluje w przyrodzie - patrz:  Woda nie znika - jak więcej jej wypiję, to więcej wypocę i wysiusiam, zatem nic z tej wody przyrodzie nie ubędzie, a tym bardziej następnym pokoleniom! W imię jakiej to idei moja konsumpcja wody, za którą płacę, ma być nazywana marnotrawstwem?
|
|
| | |  | 5 na 5 | Adamiak (36436 punktów) | > W imię jakiej to idei moja konsumpcja wody, za którą płacę, ma być nazywana marnotrawstwem?W Twoim landszafcie najbardziej mnie ten deszczyk ucieszył.  Jako dekarza cieszy mnie "marnowanie" wody przez chmurki, bo jak kogoś krew zalewa wraz z deszczówką z nieszczelnego dachu, to mnie zalewa przypływ świeżej gotówki z jego "krwawicy". A na temat: uważam, że woda w przyrodzie nie ginie, ale oszczędzając wodę oszczędzamy na kosztach jej uzdatniania, na ogół przy użyciu maszyn i chemikaliów wyprodukowanych również kosztem jej (wody) brudzenia. (Pewnie "nie zdałem"...  )
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Zawecki (4718 punktów) | > Jako dekarza cieszy mnie "marnowanie" wody przez chmurki, bo jak kogoś krew zalewa wraz z deszczówką z nieszczelnego dachu, to mnie zalewa przypływ świeżej gotówki z jego "krwawicy".Dobrze prawisz, w każdym fachu występują takie "życiodajne" zjawiska.  A przy okazji - tak sobie obserwuję i sądzę, że sierpień/wrzesień będzie optymalnym momentem rozpoczęcia budowy chatki. A u Ciebie jak to widać? > uważam, że woda w przyrodzie nie ginie, ale oszczędzając wodę oszczędzamy na kosztach jej uzdatniania, na ogół przy użyciu maszyn i chemikaliów wyprodukowanych również kosztem jej (wody) brudzenia.> (Pewnie "nie zdałem"...Wg mnie "zdałeś" - konsumpcja wody jest naturalnym zjawiskiem i sumarycznie nie powoduje ubytku wody na naszej planecie. Natomiast przygotowanie, uzdatnienie, dostarczenie i odprowadzenie wody jest działalnością gospodarczą, która podlega rachunkowi ekonomicznemu - powstają koszty i odbiorca musi je pokryć. Więcej korzysta, więcej płaci. Oszczędzać warto, ale w trosce o swój portfel.
|
|
| | | | |  | | Adamiak (36436 punktów) | > A przy okazji - tak sobie obserwuję i sądzę, że sierpień/wrzesień będzie optymalnym momentem rozpoczęcia budowy chatki. A u Ciebie jak to widać?Powiem tyle, że usługi dekarskie są lekko tańsze na wiosnę; we wrześniu zaczynają się żniwa dekarskie, więc i ceny są wyższe - ludziska chcą przykryć dachem to, co wybudowali, by w zimie spokojnie coś działać w środku... a w sierpniu jeszcze żyli urlopem i nie myśleli, że zima będzie jak co roku. Piszę o tym, co obserwuję dookoła, bo sam działam na trochę innych zasadach - ja nie muszę pracować lecz chcę, by zarobić na leniuchowanie. Więc ci co "muszą" pracować są z reguły tańsi...  Jako "dekarz-filozofek" powiem Ci tak - podejdź do budowy podobnie, jak ja do roboty: przecie nie musisz chatki budować, tylko chcesz, prawda? ... wyjdzie taniej  Wracając do wody:> > Oszczędzać warto, ale w trosce o swój portfel.Czy nie przełoży się to na zysk długoterminowy, gdy na wolnym rynku ceny nie będą brane z nieba (jak deszcz) i przy zmniejszonym popycie (bo oszczędzasz) będą realnie niższe?
|
|
| | | | | |  | | Zawecki (4718 punktów) | Rzecz w tym, że rynek wody w żaden sposób nie jest wolny. A wodociągi, niezależnie od zużycia, muszą utrzymać tyle samo pracowników gminnych i sieć też im się nie zmniejszy. Na dodatek ilość wody zużywana na płukanie będzie większa w stosunku do ilości zużywanej do konsumpcji.
PS: A wracając do chatki - surówka langsam od sierpnia, daszek wczesną wiosną, latem wykończeniówka. Generalnie langsam i w przeciwfazie do typowego cyklu.
|
|
| | | | | | |  | 2 na 2 | Adamiak (36436 punktów) | > Rzecz w tym, że rynek wody w żaden sposób nie jest wolny. A wodociągi, niezależnie od zużycia, muszą utrzymać tyle samo pracowników gminnych i sieć też im się nie zmniejszy. Na dodatek ilość wody zużywana na płukanie będzie większa w stosunku do ilości zużywanej do konsumpcji.Muszę się zastanowić... jeszcze nie wiem, czy mnie namówiłeś do rezygnacji z kąpieli razem z moją Kobitą.  > PS: A wracając do chatki - surówka langsam od sierpnia, daszek wczesną wiosną, latem wykończeniówka. Generalnie langsam i w przeciwfazie do typowego cyklu.Chyba dobra koncepcja - powinieneś zaoszczędzić na robociźnie.
|
|
| | |  | 2 na 2 | diogenes (42753 punktów) | >jak wchodzi do sklepu, to kto tylko może z niego wychodzi...
Dobry sposób na kolejkę.
|
|
|  | 1 na 1 | Adamiak (36436 punktów) | >Sądzisz, że jak zaczniemy mniej zużywać, to producenci i dostawcy prądu nie podniosą cen?
Tak się dzieje tylko w warunkach monopolu na dostawę tych mediów - zmniejszony popyt na wolnym rynku powinien skutkować spadkiem cen usługi.
|
|
| |  | 2 na 2 | Zawecki (4718 punktów) | >Tak się dzieje tylko w warunkach monopolu na dostawę tych mediów - zmniejszony popyt na wolnym rynku powinien skutkować spadkiem cen usługi. Niestety monopol, a przynajmniej brak konkurencji, jest standardem w dostawie takich mediów jak: woda, prąd, gaz.
|
|
5 na 5 | Adam Wojtkiewicz (3958 punktów) | > wyborcza.p(*)e_zwarcie_Tuska_i_Pawlaka.html> Tragedia. Nasz "ukochany" wicepremier Pawlak znowu chce dołożyć do kieszeni rolnikom i chce> pozyskiwać energie z biogazu, który jak wiadomo jest strasznie nieekologiczny. Jak według was> powinnyśmy pozyskiwać energię?Osobiście jestem za energią geotermalną i atomową , a wy?> Atomowa tak. Oprócz tego gaz ale pozyskiwany z wysypisk śmieci. Widziałem w Dani coś takiego wdrożone. Małe bo małe ale działało. Jałowienie ziemi na celowe pozyskiwanie biomasy jest bez sensu. Biomasa z odpadów które i tak powstają? Czemu nie. Adam
Rzeczy nie są takie, jakimi wydają się być. Nie są też inne.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|