Racjonalista - Strona głównaDo treści
Jak o tym myśleć?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Gospodarka i ekonomia
NapisanoAutorTytuł
22-03-2009 23:48rexus (2343 punktów)Jak o tym myśleć?
Ocena 1 na 1
Na wprost, na wspak? Nie wiem.
Itryguje mnie wiele rzeczy w tym całym aktualnym kryzysie finansowym. Czemu pęknięcie bańki spekulacyjnej na miedzi, ryżu, ropie no i największej hipotecznej zbiegło się w czasie. I czemu pęknięcie tych baniątek zapowiadał z rocznym wyprzedzeniem Pan Soros? Co jest? Ludzie niezależnie myślący, byli w jakiejś malignie, halucynacji zbiorowej czy czymś takim, że wespół w zespół pompowali te bańki. Przecież każdy wie kto te bańki pompował, i rządy to widziały, i chwaliły, że to tak powinno być- powtarzały. To nie jest żadne pompowanie, tylko rozwój gospodarczy w przyspieszonym tempie, a tempo przyspiesza bo ma dobrych polityków, itp. itd. Wypowiadali się.
Ta niewidzialna ręka rynku, mało że jest niewidzialna to jeszcze ślepa. Naiwna, bo można ją przekupić. Centralizując przedsiębiorstwa i banki, można by regulować produkcję i towaru i pieniędzy, i popytu i podaży. Jak towar zacznie zalegać na półkach to się pieniędzy dodrukuje i się kręci. Czemu tyle krzyku o coś, co funkcjonuje od lat? Przecież pieniądz nie odparuje jak woda, zawsze wraca do obiegu. Po co go kitrać. Chyba że ktoś tam na górze, nie w niebie tylko na łolstrit w niujork, strasznie nie lubi ludzi. Bo to by się zgadzało, komuś wadzi to, że ludzie mają jeszcze jakiekolwiek swobody. W ten mit o terrorystach to już nawet gimnazjaliści nie chcą wierzyć. Wiem co mówię.
Mi ta sytuacja śmierdzi na kilometr. Bankierzy ci od banków centralnych, wywinęli taki szwindel dając komercji hajs na pożyczki które dawała na taką lichwę idiotom że ci i tak brali, bo co nie brać jak dają. Stare powiedzonko, "jak dają to bierz, jak biją to uciekaj" zadziałało. Przecież ta Ameryka zadławi się tą nadprodukcją dolara. Ja miałem trochę tej makulatury i upłynniłem póki coś jest warta.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Satyr (4285 punktów)

>Ameryka zadławi się tą nadprodukcją dolara. Ja miałem trochę tej makulatury i upłynniłem póki coś jest warta.

Święte słowa i trafne czyny. Niestety, socjaliści trąbią na lewo i prawo, że to wszystko wina liberałów. A czy, do licha, to liberałowie wymyślili drukowanie pieniędzy niemających pokrycia w złocie? To był pomysł lewicowych cudotwórców, pragnących uczynić biedakom raj na ziemi. Obecnie w obiegu znajduje się masa bezwartościowych papierków.

Do 1971 roku na dolarach widniał napis: "wymienialne na złoto", a potem już tylko "legalny środek płatniczy". Wiesz dlaczego? Otóż dlatego, że po 1971 część dolarów była bezwartościową, dodrukowaną makulaturą. Pieniądz fiducjarny - ma wartość tylko wtedy, gdy ludzie wierzą, że ma, bo sam w sobie jest bezwartościowym świstkiem
(łac. fides - wiara).

Dołączam link do świetnego artykułu Roberta Gwiazdowskiego, eksperta od podatków z Centrum im. Adama Smitha: www.rp.pl/(*)cjalizmu_na_Wall_Street__.html

Pozdrawiam i życzę, abyś nie dał się nabrać jak Ci jakiś dobrotliwy socjalista zacznie wtykać, że pieniądze można od tak drukować.
Zawecki (4718 punktów)
Postawiłeś dużo kwestii, ale mało pytań. Sprawy były wielokrotnie omawiane.

1. Prawa rynku działają na wolnym rynku, a nie na manipulowanym. Rynek walutowy jest lewarowany nawet do 1000x, czyli mając 1000$ możesz robić transakcje na 1 mln USD. Tylko, że nie wszyscy mogą lewarować, bo państwo niezbyt. Zatem do spekulacji staje gracz mający np. 1.000USD, operujący kwotą 1.000.000USD i np. państwo operujące realną kwotą 100.000USD. Oczywiście państwo przegrywa a gracz wygrywa.

2. Pompując balon widzimy jak pięknie rośnie. Większość - zupełnie nie wiadomo czemu - myśli, że balon będzie rosnąć zawsze, wystarczy coraz mocniej pompować, czyli zwiększać wydatki np. państwa. Mniejszość znająca się na rzeczy wie, że musi nastąpić bum i on prędzej czy później następuje.

3. Faktycznie, przyszłość dolara nie wygląda optymistycznie. Jak, a w zasadzie kiedy, walnie, to tsunami przejdzie po całym świecie. Jeśli w tym czasie nie będziemy już w euro, to będzie tragedia.
rexus (2343 punktów)
Sprawy tego typu są ciągle omawiane, a propos uwagi że już były omawiane.
Skąd u ciebie przekonanie że rynki są wolne? Skoro dziecko wie że są regulowane. Lewarowanie to ruletka generalnie dotycząca giełdy papierów wartościowych, więc mówisz o bańce na Akcjach, która też pękła. Powiedz mi jak można lewarować na rynku nawozów sztucznych? Albo ryżu? Nie kupisz tony ryżu za dolara. Spekulacje na takich rynkach robią korporacje w nich działające, bo przeciętny gracz giełdowy raczej tu świata nie zadziwi. Żeby nie wiem ile ropy skupił i przytrzymał.
Czy ktoś monitorował tankowce pływające po oceanach w czasie gdy ropa drożała- i teraz gdy spadła? Dogrzebać się do takich informacji nie sposób. Rynki ropy są wolne. Tak. Ale tylko w krajach które ją mają. W Iranie litr benzyny w przeliczeniu na złotówki kosztuje około 50 groszy. Bo benzyna jest, a sprzedawać ją ciężko , bo wszyscy chcą płacić dolarami, a Irańczycy nie chcą dolarów, więc jest tanio. Tam jest wolny rynek. I ten wolny rynek chce nam sprzedawać ropę w Euro, ale wielki brat wszystko widzi i nie pozwala kupować. Więc dzięki tej niewidzialnej ręce rynku, którą nazywasz "wolnym rynkiem" mamy benzynę po 3,50.
Gdyby zaś wdrożono projekt prof. Nazimka, co mam nadzieję stanie się niebawem, benzynę robilibyśmy sobie sami z Co2, którego mamy nadprodukcję. Znaczy się cementownie, elektrownie i cieżki przemysł idzie na pół gwizdka bo limity zabraniają- w tym twoim wolnym rynku. Ten twój wolny rynek, chce podateku od efektu cieplarnianego, który od 5 lat jest efektem zimniarnianym, bo statystyki pomiaru temperatur swoje, a Bruksela swoje, powtarza ciągle i mówi i śmie twierdzić, że jej pomiary są lepsze od jakichś tam niezależnych naukowców.
Nie mam żadnych wątpliwości teraz gdy to wszystko analizuję, że ten kryzys jest tym samym kryzysem który miał się zacząć w 2001r. Ale Greenspan i jego świta odepchnęła go do dziś, poprzez dodruk pieniędzy bez pokrycia a potem rozdawania ich komukolwiek. Jestem zdeterminowany w swojej postawie i uważam ją za absolutnie racjonalną.
Ten przepychany kryzys, uderza o tyle razy mocniej o ile razy został odepchnięty razy kwadrat. Jeśli Aktualny Plan Pomocowy Obamy (psia jego mać) uratuje system, to za pięć lat pogrzebie go ostatecznie. I o to chodzi panom w czarnych garniturach. Chcą nowych form rozliczeń. Nowego systemu. NWO. Nie uważasz?
Zawecki (4718 punktów)
>Skąd u ciebie przekonanie że rynki są wolne?
A wyraziłem takie przekonanie?

>Skoro dziecko wie że są regulowane
Dziecko wie, ale lewicowcy jakoś tego nie mogą pojąć.

>Lewarowanie to ruletka generalnie dotycząca giełdy papierów wartościowych
Nie, lewarowanie, inaczej dźwignia finansowa, to instrument finansowy doskonale powiększający kapitał dyspozycyjny. Firma produkcyjna kupując maszynę produkcyjną na kredyt posługuje się dźwignią finansową (ang. financial leverage), czyli lewarowaniem (od zasady działania podnośnika samochodowego). Ruletką jest rynek pochodnych, w tym różnych opcji i kontraktów - w dziedzinie nazewnictwa polecam: www.youtube.com/watch?v=sA7lURtsNnU

>Powiedz mi jak można lewarować na rynku nawozów sztucznych? Albo ryżu? Nie kupisz tony ryżu za dolara
Rynki towarowe, poza barterowymi, mają dwie strony - towarową i finansową. A skoro mamy finansową, to... lewarujemy.
1. Wieloletnie prace nad inżynierią finansową stworzyły wiele pomysłowych instrumentów, np. dajesz do banku 1$, bank udostępnia 10$, podpisujesz kontrakt terminowy na dostawę ryżu za miesiąc z płatnością za dwa miesiące, po 10$. Następnie odsprzedajesz ten kontrakt za 12$. I powtarzasz takie transakcje na spadkach i wzrostach. A jak masz już 20$, to rozliczasz transakcję dzieląc się zyskiem z bankiem. Zauważ, że spekulantowi jest zupełnie obojętne, czym handluje, bo niczego nie kupuje. Sprzedawcy jest obojętne, że jego ryż 10x zmienił właściciela, a nawet statek na morzu 2x zmienił port docelowy.
2. Popatrzmy teraz jeszcze raz na ten rynek - z jednej strony wciąż mamy tyle samo ryżu, a z drugiej strony jest coraz więcej pieniędzy. Do czego to prowadzi? Ano ryż drożeje, bo jest coraz więcej $ na jego zakup = inflacja. Sprzedawca ryżu staje się coraz "bogatszy", więc kupuje sobie nowy dom. Ale rynek nieruchomości jest też rynkiem towarowo-finansowym, więc mocno zlewarowanym, zatem kupowany dom też jest dużo droższy, itd. I tak piesek goni swój ogon... To Ponzi system, inaczej rodzaj piramidki, póki rynek finansowy jest w stanie poprzez inżynierię "wytwarzać" coraz więcej pieniądza (wszystko zgodnie z regulacjami), to wszystko kwitnie. Jednak na rynku finansowym część osób zachowuje resztki rozsądku i myśli - zaraz wszystko walnie! Zatem udaje się do banku i mówi: dajcie moją kasę. Jeśli jednocześnie zaczyna się zmniejszać pula osób, którym można jeszcze coś sprzedać, to system robi bum!

Kiedyś widziałem świetny filmik - porównanie pieniądza przygotowanego przez FED na potrzeby I i II wojny, zimnej wojny, wojny wietnamskiej i obecne - szokujące!
Ale mam coś podobnego - prezentacja pokazująca jak w pełni legalnie, zgodnie z regulacjami i pod kontrolą banku centralnego, system bankowy dokonał cudownego rozmnożenia 1000zł w >28.000zł: www.nbport(*)/prezentacje/mechanizm-kreacji

>Spekulacje na takich rynkach robią korporacje w nich działające, bo przeciętny gracz giełdowy raczej tu świata nie zadziwi
W ślad za rekinami podążają zbiorowiska płotek i tak ruch rekina zostaje zwielokrotniony przez jego świtę. Przy spekulacjach walutowych rekin odpowiada za jakieś 10% operacji (np. Soros). Dzieła zniszczenia dopełnia drobnica, która się bogaci lub... pożycza więcej.

>Żeby nie wiem ile ropy skupił i przytrzymał.
Nie musiał nic kupić, wystarczyła obróbka papierów i szybkie transakcje - tzn. wielokrotne zakupy i sprzedaże rozliczane dopiero na koniec dnia.

>Czy ktoś monitorował tankowce pływające po oceanach w czasie gdy ropa drożała- i teraz gdy spadła? Dogrzebać się do takich informacji nie sposób
Musisz zrozumieć, że większość transakcji ma charakter stricte finansowy. Towarem mało kto się zajmuje. A ropa, którą się handluje jeszcze długa spoczywa gotowa do wydobycia.

>Rynki ropy są wolne
Jezus Maria! Nie strasz mnie, bo jeszcze uwierzę - OPEC nic innego nie robi tylko dba o wolność rynku ropy!

>litr benzyny w przeliczeniu na złotówki kosztuje około 50 groszy. Bo benzyna jest, a sprzedawać ją ciężko
Albowiem oni są w izolacji od światowego systemu finansowego i nie zaimplmentowali u siebie cudów inżynierii finansowej, więc muszą płacić "nędznymi" realnymi pieniędzmi.

>Tam jest wolny rynek
Iran z wolnością słabo mi się kojarzy. Jesteś przekonany, że Iran sprzeda nam ropę poniżej cen rynku światowego, poniżej cen rosyjskich? Byliby chyba najgłupszym państwem na świecie. A w cenie benzyny większość to podatki, których bez wyjścia z UE nie zmniejszymy.

>Gdyby zaś wdrożono projekt prof. Nazimka, co mam nadzieję stanie się niebawem, benzynę robilibyśmy sobie sami z Co2, którego mamy nadprodukcję
Jestem w stanie uwierzyć, że przy cenie ropy >150$ będziemy wzorem hitlerowców produkować benzynę syntetyczną z węgla, ale przecież nie z CO2.

>Znaczy się cementownie, elektrownie i cieżki przemysł idzie na pół gwizdka bo limity zabraniają- w tym twoim wolnym rynku
Jak są limity, to nie jest to wolny rynek - podziękuj ekologom.

>Ten twój wolny rynek, chce podateku od efektu cieplarnianego
To jakaś mantra, czy inne zaklinanie rzeczywistości? Podziękuj ekologom.

>Nie mam żadnych wątpliwości teraz gdy to wszystko analizuję, że ten kryzys jest tym samym kryzysem który miał się zacząć w 2001r. Ale Greenspan i jego świta odepchnęła go do dziś, poprzez dodruk pieniędzy bez pokrycia a potem rozdawania ich komukolwiek. Jestem zdeterminowany w swojej postawie i uważam ją za absolutnie racjonalną.
Wreszcie coś z czym się można zgodzić, ale grzech pierworodny nastąpił znacznie wcześniej niż w 2001r., ale rak w początkowej fazie nie był tak dokuczliwy.

>Ten przepychany kryzys, uderza o tyle razy mocniej o ile razy został odepchnięty razy kwadrat
Dokładnie, pisałem o tym w wątku o "neocośtam" - efekt tamy.

>Jeśli uratuje system, to za pięć lat pogrzebie go ostatecznie. I o to chodzi panom w czarnych garniturach. Chcą nowych form rozliczeń. Nowego systemu. NWO. Nie uważasz?
Jak zwał tak zwał, ale benzyną nie ugasi się pożaru.
26-03-2009 16:09 
 Ocena 1 na 1
rexus (2343 punktów)
Jaki ja głupi jestem. Wydawało mi się, że system prawny dotyczący handlu międzynarodowego lepiej zabezpiecza świat przed zorganizowaną akcją spekulantów. Niestety twój wywód potwierdza, iż prawodawcy są skorumpowani i tworzą prawo względem banków. Więc?
Rynki chyba jednak są regulowane i manipulowane.

Wróć do listy wątków działu Gospodarka i ekonomia
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365