Racjonalista - Strona głównaDo treści
Co jest przyczyna popularnosci religii

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
26-03-2009 15:14goncerz (138 punktów)Co jest przyczyna popularnosci religii
Ocena 1 na 1
Jest wiele koncepcji na temat powodzenie czy tez popularnosci religii, chcialbym poznac wasze zdanie w tej kwestii
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

belvedere (5304 punktów)
(zablokowany)
Odp: co jest przyczyna popularnosci religii
   
   O popularności religii decyduje pakiet obietnic oraz jej specyfika. Na przykład do islamu garną się mężczyźni, bo im obiecuje hurysy po śmierci i zapewnia dominację nad kobietami. Kobiety przyciąga chrześcijaństwo ze względu na obietnicę bycia związaną z tym samym mężczyzną po śmierci, co wyklucza konieczność szukania kolejnego chłopa. Wyjątkowo błogosławione są w tej religii wdowy: ile mężów miały za życia, tylu będą mieć na całą wieczność. Buddyzm jest atrakcyjny dla ludzi dbających o linię i lubiących spokój, a judaizm dla tych, co cenią dyscyplinę i lubią mieć wszystko uregulowane. Dla tych, co lubią sprzeciwiać się i kwestionować jest protestantyzm. A ci, co lubią na świat przychodzić kilka razy, nawet w ciele zwierzęcia, najlepszy będzie hinduizm. Kilka kobiet zapisało się do tej religii trochę nieroztropnie, bowiem nie doczytały w pismach, że po śmierci męża je spalą.
Dla niezdecydowanych dobry jest sikhizm lub bahaizm, kilka religii w jednej.
   
27-03-2009 16:58 
 Ocena 2 na 2
Sylwek (15472 punktów)
>      O popularności religii decyduje pakiet obietnic oraz jej specyfika. Na przykład do islamu garną się mężczyźni, bo im obiecuje hurysy po śmierci i zapewnia dominację nad kobietami. Kobiety przyciąga chrześcijaństwo ze względu na obietnicę bycia związaną z tym samym mężczyzną po śmierci, co wyklucza konieczność szukania kolejnego chłopa. Wyjątkowo błogosławione są w tej religii wdowy: ile mężów miały za życia, tylu będą mieć na całą wieczność. Buddyzm jest atrakcyjny dla ludzi dbających o linię i lubiących spokój, a judaizm dla tych, co cenią dyscyplinę i lubią mieć wszystko uregulowane. Dla tych, co lubią sprzeciwiać się i kwestionować jest protestantyzm. A ci, co lubią na świat przychodzić kilka razy, nawet w ciele zwierzęcia, najlepszy będzie hinduizm. Kilka kobiet zapisało się do tej religii trochę nieroztropnie, bowiem nie doczytały w pismach, że po śmierci męża je spalą.
>Dla niezdecydowanych dobry jest sikhizm lub bahaizm, kilka religii w jednej.

Ta a dla tych co boją się boga i diabła dobry jest ateizm.
27-03-2009 18:14 
 Ocena 1 na 1
Lucyna Sępska Quenallata (4714 punktów)
>       Kobiety przyciąga chrześcijaństwo ze względu na obietnicę bycia związaną z tym samym mężczyzną po śmierci, co wyklucza konieczność szukania kolejnego chłopa. Wyjątkowo błogosławione są w tej religii wdowy: ile mężów miały za życia, tylu będą mieć na całą wieczność. >   

To chyba jakieś analfabetki, albo biblii nie czytają, tylko wierzą w to co ksiądz dobrodziej im powie, bo Jezus powiedział, a ewangeliści zapisali, że:

Mt 22:30 BT "Przy zmartwychwstaniu bowiem nie będą się ani żenić, ani za mąż wychodzić, lecz będą jak aniołowie Boży w niebie."

Mk 12:25 BT "Gdy bowiem powstaną z martwych, nie będą się ani żenić, ani za mąż wychodzić, ale będą jak aniołowie w niebie."

Lk 20:35 BT "Lecz ci, którzy uznani zostaną za godnych udziału w świecie przyszłym i w powstaniu z martwych, ani się żenić nie będą, ani za mąż wychodzić."

A może po prostu autor postu nie wie o czym pisze?
Ojciec Ateusz (9201 punktów)
Jeżeli podajesz dziecku alkohol od małego, to się później nie dziw, że wyrosło na pijaka.
rudyment (3233 punktów)
>Jest wiele koncepcji na temat powodzenie czy tez popularnosci religii, chcialbym poznac wasze
>zdanie w tej kwesti

Stadność i juwenilność, oraz wynikająca stąd potrzeba autorytetu dostatecznie potężnego, by nie dał się kwestionować.


"Człowiek siądzie, pomyśli i wymyśli" (N. Dyzma)
Vytautas (4394 punktów)
>Jest wiele koncepcji na temat powodzenie czy tez popularnosci religii, chcialbym poznac wasze
>zdanie w tej kwesti

   Niemal za każdym razem, kiedy komuś powiem, że nie wierzę, słyszę, że on (ona) by się bał, albo pytają mnie, czy się nie boję. Widać ludzie wierzą ze strachu, bo kto wie, czy ten tam Bóg nie istnieje, więc lepiej na zimne dmuchać.
   Poza tym bywają sytuacje rozpaczliwie nieznośne, kiedy człowiek tak się boi, lub tak jest zrozpaczony, że chwyta się wszystkiego, co daje jakąkolwiek nadzieję na pomoc. Także magii. Także modlitwy.
diogenes (42753 punktów)
>Jest wiele koncepcji na temat powodzenie czy tez popularnosci religii...

Podstawową sprawą jest to, że religia jest elementem kultury pop. Jej wyznawcy, a zwłaszcza religijne elity (kapłani) skłonni są umieszczać religię na innym, "wyższym" planie, ale to moim zdaniem jest jedna z religijnych iluzji, którą kupują nawet jej przeciwnicy. Naiwniacy doszukują się źródeł religii w spowitej tajemnicami i cudami przeszłości. Uważam, że to kompletne nieporozumienie (przeszłość to w końcu jedynie sposób interpretacji tego, co jest). Źródłem religii jest wyłącznie teraźniejszość, mistyfikacja obrazu człowieka, przeszłości i specyficzne stosunki władzy (historyczne metamorfozy sojuszu krzyża i tronu). Mechanizmy tej popularności są wypadkową praw rynku (za zbawienie trzeba płacić podobnie jak za telewizję kablową czy internet) i pewnych iluzorycznych potrzeb, które tworzą i podsycają religijne elity. Za nieporozumienie uważam też rozpatrywanie języka religii w kategoriach prawdy. Cała jej treść i przesłanie - podobnie jak serialu telewizyjnego czy meczu piłki nożnej - leży po stronie różnego rodzaju przyjemności. Religia jest pop_ularna, bo jest po prostu pop.
26-03-2009 18:28 
 Ocena 3 na 3
Scorp (5381 punktów)
>... (przeszłość to w końcu jedynie sposób interpretacji tego, co jest).

Co Ty powiesz? No to w jaki sposób moja przeszłość, kiedy byłem małym chłopcem hej! - jest sposobem interpretacji tego co jest?

> Religia jest pop_ularna, bo jest po prostu pop.

No właśnie! Ale dlaczego stale jest tak pop? Lecą lata, mijają wieki, a ona ciągle top pop!
-
26-03-2009 18:40 
 Ocena 6 na 6
diogenes (42753 punktów)
>w jaki sposób moja przeszłość, kiedy byłem małym chłopcem hej! - jest sposobem interpretacji tego co jest?

Ludzie stają przed lustrem.
Co widzą? Ano gębę. No i zaczynają dorabiać jej buzię.
To proste jak szprycha.

>Lecą lata, mijają wieki, a ona ciągle top pop!

Jakie lata? Jakie wieki? Religia powstaje na naszych oczach. A to, że ją ubieramy w stare łachy - to już inna sprawa. I to jest właśnie iluzja: patrzeć na to, co jest, w kategoriach przeszłości.

Ile lat ma czas?
26-03-2009 19:13 
 Ocena 2 na 2
Scorp (5381 punktów)

>Ludzie stają przed lustrem.
>Co widzą? A no gębę. No i zaczynają dorabiać jej buzię.
>To proste jak szprycha.

Nie wykręcaj się metaforami tylko wytłumacz, w jaki sposób przeszłość jest sposobem interpretacji tego co jest. Albo przyznaj się, że palnąłeś i teraz nie wiesz jak się wyplątać... A najlepiej daj sobie spokój z takimi tematami.

>>Lecą lata, mijają wieki, a ona ciągle top pop!
>Jakie lata? Jakie wieki? Religia powstaje na naszych oczach. A to, że ją ubieramy w stare łachy - to już inna sprawa. I to jest właśnie iluzja: patrzeć na to, co jest, w kategoriach przeszłości.

Zaczyna mi się wydawać, że Twoją metodą dyskusji staje się kwestionowanie pojęć, albo sensu...

>Ile lat ma czas?

albo ucieczka w bezsens pseudofilozoficznych żarcików.
-
27-03-2009 06:53 
 Ocena 4 na 4
diogenes (42753 punktów)
>Nie wykręcaj się metaforami...

Skąd ta nieufność do metafory? Nie sądzę, aby można było odcedzić metaforyczność z języka, również nauki.

>w jaki sposób przeszłość jest sposobem interpretacji tego co jest.

Nie wchodząc w szczegóły: oto mój znajomy rolnik wyorał brązowy czerep garnka. Jednego, drugiego, trzeciego. Było przy tym jeszcze trochę szarego popiołu. Tyle. No, jeszcze kilka polnych k****. Kiedy rzucił na to okiem archeolog, zrobiło się z tego odkrycie cmentarzyska. Przykłady można mnożyć. Weź po uwagę historię widzenia (różne rodzaje perspektywy), psychologiczną analizę percepcji i rolę doświadczenia (pamięci). Teraz pewne dane percepcyjne interpretujemy tak, kiedyś było inaczej i będzie inaczej. Argument neurofizjologiczny: mózg pracuje tylko w czasie teraźniejszym. Pamięć nie jest patrzeniem przez dziurkę od klucza u wrót jednej, obiektywnej przeszłości. Zwróć uwagę, że w takiej koncepcji przeszłość jest czymś zmiennym, zależnym od interpretacji. Przykład z politycznego grajdołka: doświadcza tego biedaczysko Wałęsa.

>A najlepiej daj sobie spokój z takimi tematami.

Bo?

>Zaczyna mi się wydawać...

Ciekawe...daj może znać, jak ci się skończy wydawać. Interesuje mnie kolejna faza.

>albo ucieczka w bezsens pseudofilozoficznych żarcików.

Ile lat ma czas?
27-03-2009 08:29 
 Ocena 2 na 2
Scorp (5381 punktów)
> Weź po uwagę historię widzenia (różne rodzaje perspektywy), psychologiczną analizę percepcji i rolę doświadczenia (pamięci). Teraz pewne dane percepcyjne interpretujemy tak, kiedyś było inaczej i będzie inaczej. Argument neurofizjologiczny: mózg pracuje tylko w czasie teraźniejszym. Pamięć nie jest patrzeniem przez dziurkę od klucza u wrót jednej, obiektywnej przeszłości. Zwróć uwagę, że w takiej koncepcji przeszłość jest czymś zmiennym, zależnym od interpretacji. Przykład z politycznego grajdołka: doświadcza tego biedaczysko Wałęsa.

Czy potrafisz odróżnić przeszłość, czyli miniony stan rzeczy materialnych od interpretacji przeszłości, czyli informacji, jaką o nim posiadamy lub generujemy współcześnie? Żeby się nie gubić, musisz przy każdym użyciu słowa przeszłość mieć na uwadze tę różnicę znaczeń. Przykład przeszłości Wałęsy, która jest zależna od tego, z kim rozmawiasz, wskazuje, że używasz tego słowa w drugim znaczeniu, które nie jest podstawowe.

Z drugiej strony, jeżeli piszesz, że "Pamięć nie jest patrzeniem przez dziurkę od klucza u wrót jednej, obiektywnej przeszłości", to zgoda, oczywiście, że nie jest. Patrzeniem przez dziurkę od klucza jest interpretacja.

Co do tego, że "mózg pracuje tylko w czasie teraźniejszym", zgoda, wszystkie materialne urządzenia pracują tylko w czasie teraźniejszym, silniki, zużywające energię do wykonania pracy i generatory zużywające pracę do wytworzenia energii. Ale umysły Twój i mój, już nie, umysł pracuje głównie na danych archiwalnych, pamięciowych. Regulator i komputer tak samo: w czasie rzeczywistym ale na danych pamiętanych. Można więc powiedzieć, że pracując na danych z przeszłości w pewnym sensie pracują w przeszłości, jak ten profesor, który po śniadaniu pogrąża się w księgach sprzed stuleci, zapominając o całym świecie.

>>A najlepiej daj sobie spokój z takimi tematami.
>Bo?
Bo nie traktujesz ich poważnie

>Ile lat ma czas?
Pytanie nie ma sensu, bo słowo 'czas' w oderwaniu od zdarzeń, czyli 'czas jako taki', nie ma żadnego znaczenia. Rok, jednostka czasu, liczy się od zdarzeń astronomicznych, 'czas' bez dodatkowych określeń nie opiera się na niczym. Porównywanie tych dwu określeń jest bez sensu. Czas nie ma lat.
-
26-03-2009 19:19 
 Ocena 1 na 1
placownik (17853 punktów)

>Ale dlaczego stale jest tak pop? Lecą lata, mijają wieki, a ona ciągle top pop!

   Która niby odwiecznie jest na topie? Jakiś religijny przebój wszech czasów?

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
26-03-2009 19:53 
 Ocena 2 na 2
Scorp (5381 punktów)
>>Ale dlaczego stale jest tak pop? Lecą lata, mijają wieki, a ona ciągle top pop!
>   Która niby odwiecznie jest na topie? Jakiś religijny przebój wszech czasów?

Znajdujesz argumenty w niedokładności wypowiedzi? Ok, poprawiam się. Nie jedna religia, ale różne, następujące po sobie. To religijność, mówiąc ściśle, jest zawsze top pop. Pięćdziesiąt, sto, dwieście pokoleń ludzkich żyć może określona religia, przy niemal stuprocentowej powszechności. A potem zastępuje ją inna. Jeżeli nie czynniki transcendentne, to co utrzymuje ten stan, placowniku?
Marne i niegodne racjonalisty wydają mi się próby lekceważenia tego zjawiska. Nie wiem, to zlekceważę, jakie to proste i łatwe!
-
26-03-2009 20:15 
 Ocena 3 na 3
placownik (17853 punktów)

>To religijność, mówiąc ściśle, jest zawsze top pop.

   Lista przebojów też nie jest wieczna. Były czasy, kiedy jej nie było i chorały gregoriańskie były bezkonkurencyjne. Poza tym z list przebojów z czasem się wyrasta.

>Marne i niegodne racjonalisty wydają mi się próby lekceważenia tego zjawiska. Nie wiem, to zlekceważę, jakie to proste i łatwe!

   Ani proste, ani łatwe, ani zasługujące na lekceważenie. Przyjrzyj się Ameryce. Tam lista przebojów jest w pełnym rozkwicie. Nieomal każde hrabstwo ma swój Kościół, a do tego dochodzą liczne "telewizyjne" Kościoły. Tam rzeczywiście się wybiera. Co wpływa na te wybory? Fascynujący temat.

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
26-03-2009 20:36 
 Ocena 1 na 1
Scorp (5381 punktów)
>   Przyjrzyj się Ameryce. Tam lista przebojów jest w pełnym rozkwicie. Nieomal każde hrabstwo ma swój Kościół, a do tego dochodzą liczne "telewizyjne" Kościoły. Tam rzeczywiście się wybiera. Co wpływa na te wybory? Fascynujący temat.

Jest tam, jak wszędzie, jedna alternatywa główna, której towarzyszy wielkie dlaczego: wierzyć lub nie - i mnóstwo opcji wyznaniowych, które są wtórne, incydentalne i mniej ważne, jak mi się wydaje, choć mogą rzeczywiście być fascynujące nie tylko dla socjologa.
-
26-03-2009 20:45 
 Ocena 1 na 1
placownik (17853 punktów)

>Jest tam, jak wszędzie, jedna alternatywa główna, której towarzyszy wielkie dlaczego: wierzyć lub nie - i mnóstwo opcji wyznaniowych, które są wtórne, incydentalne i mniej ważne

   Ta mnogość opcji, wtórnych, incydentalnych i mniej ważnych, sprawia, jak mi się wydaje, że pozostaje głównie główna alternatywa, wierzyć lub nie, a w co i jak wierzyć staje się wtórne, incydentalne i mniej ważne.

   Pozdrawiam

Niech strój słów podkreśla urodę myśli
lipschitz (1674 punktów)
Stworzyć realne poczucie śmiertelnego zagrożenia - to podstawa rozpowszechniania się każdej religii i nie tylko religii. Nie widzę innej przyczyny, indywidualna bojaźliwość przed nieznanym nie jest zdolna tworzyć konkretnych, religijnych form, natomiast doskonale wpasowuje się w formy już istniejące, właśnie te, które swój początek miały w brutalnym procesie upowszechniania.
JATO (Jarosław Tomczyk) (2644 punktów)Odp: Co jest przyczyna popularnosci religii
Moje zdanie? Moje zdanie ...
Strach maluczkich (owieczek).
JATO


Zasada wyjaśniania Conrada: Wszystko co powiesz, zostanie ocenione przez innych , zupełnie sprzecznie z twoimi intencjami.
Kowalski (1042 punktów)
>Jest wiele koncepcji na temat powodzenie czy tez popularnosci religii, chcialbym poznac wasze
>zdanie w tej kwestii

1. Religijne wychowanie. Kolejne pokolenia wchodzą w świat, w którym religia jest czymś naturalnym; czymś co nie rodzi obowiązkowych pytań o sens i miejsce. Ubocznym elementem (może najważniejszym) jest wpajane od dziecka przekonanie, że religia jest czymś dobrym (co trzeba wyznawać, albo przynajmniej szanować).

2. Religia bywa istotnym elementem tradycji i tożsamości. Chyba do tego bardziej pasuje przypadek islamu, niż do fascynacji hurysami. (Znam ateistę, który motywując to jako konserwatysta, posłał dziecko do szkoły katolickiej... właśnie dla poczucia wartości tradycji i jej kodeksu moralnego.)

3. Religia dobrze wpisuje się w sposób myślenia człowieka (owszem, jaki 'antynaukowy' i 'spiskowy'), co znowu ilustrują różne 'świeckie religie', jakimi był i komunizm i nazizm, jak i pojawiające się teorie spiskowe.

4. Element pocieszenia w obliczu pytań ostatecznych. (O ile trudno mi rozstrzygnąć znaczenie punktów 2 i 3, o tyle 1 i 4 celowo zajmują miejsca skrajne.)
Sylwek (15472 punktów)
Dosyć płytka, ale najbliższa prawdy będzie chyba odpowiedź: bo ludzki umysł w specyficznych warunkach przejawia łatwość do bezkrytycznego przyjmowania wyjaśnień. Jest to szczególnie widoczne w wieku dziecięcym. Zarazem ludzie (a i większość zwierząt też pewnie) mają tendencję do szukania intencjonalnego podłoża w różnych zjawiskach zachodzących w ich środowisku.
Obie cechy mają dodatnią wartość ewolucyjną - pozwalają łatwiej wykrywać zagrożenia i łatwiej uczyć o nich dzieci. A że przy okazji produkują tony zmyśleń to nie ważne dopóty dopóki korzyści przeważają nad stratami. Korzyści ewolucyjne a nie etyczne czy intelektualne.

Wróć do listy wątków działu Religie
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365