Racjonalista - Strona głównaDo treści
Globalizacja i EndGame. Czego się obawiać?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Gospodarka i ekonomia
NapisanoAutorTytuł
01-04-2009 15:46Piotr G. /Grim/ (288 punktów)Globalizacja i EndGame. Czego się obawiać?
Ocena 1 na 1
Przyznaję szczerze, że film EndGame (do obejrzenia video.goog(*)lay?docid=-5739634563260751371) mnie poruszył. Ten dokument ucieka od bełkotu typowych spiskowych oszołomów używających bez umiaru terminologii typu "oni" "tajne" "ludzie rządu" etc.
Zamiast tego przedstawia prawdziwe wydarzenia, prawdziwych ludzi i prawdziwe miejsca, gdzie światowa elita finansowo-polityczna dokonuje decyzji ponad systemem demokratycznym, ponad głowami osób, których ich działania dotykają.
Aby szybciej dowiedzieć się o czym dokładnie mówię polecam wyszukać "Bilderberg" na wikipedii (więcej szczegółów na angielskiej stronie).

Film jednoznacznie wskazuje członków Grupy Bilderberg jako zbrodniarzy przeciwko ludzkości, dążących do unicestwienia wielkiej porcji ludności i utworzenia rządu światowego by zmaksymalizować stopień kontroli nad życiem obywateli. Trudno zaprzeczyć kierunkowi przemian- UE, NATO, Unia Afrykańska już istnieją. Powstają plany Unii Północno Amerykańskiej oraz Unii Azjatyckiej. Perspektywy utworzenia rządu światowego należy traktować z powagą, jak i obawy o złożeniu zbyt wielkiej władzy w ręce niewielu osób. W USA rząd ma dostęp do olbrzymich ilości informacji o swoich obywatelach, w Wielkiej Brytanii ludzie protestują przeciwko lawinowo rosnącym ilościom kamer na ulicach. Wszędzie gdzie spojrzę, widzę świat zmierzający w kierunku wymarzonym przez ludzi obsesyjnie pragnących władzy.

Moje pytanie jest następujące: Jeżeli przyjmiemy na chwilę, że rząd globalny nie jest złem samym w sobie, z jakich powodów mamy się obawiać obecnego kierunku przemian? Jakie konsekwencje może on mieć dla życia obywateli? Czy cena jaką zapłacimy za bezpieczeństwo od kryminalistów, epidemii, globalnych zmian klimatu faktycznie będzie niemożliwa do zaakceptowania?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

siarkofrut (2125 punktów)
(zablokowany)
Dlaczego rząd globalny miałby być czymś złym?
Film zbyt przypomina mi teorie moich znajomych anarchistów, a ich nie można brać na poważnie.
02-04-2009 20:35 
 Ocena 3 na 3
kanik (3636 punktów)
(zablokowany)
>Dlaczego rząd globalny miałby być czymś złym?
>Film zbyt przypomina mi teorie moich znajomych anarchistów, a ich nie można brać na poważnie.

Ano chociażby dlatego, że jakby Ci się nie spodobało owe globalne rządzenie to nie miałbyś dokąd przed nim zwiać . Dzisiaj w ramach ucieczki jest kilka opcji, w przypadku globalnego rządu nie będzie żadnej.
02-04-2009 22:08 
 Ocena 1 na 1
siarkofrut (2125 punktów)
(zablokowany)
Znam wiele osób o anarchistycznych poglądach, którym nie podoba się Unia Europejska, ale nie wyobrażam sobie żeby którakolwiek z nich chciała uciekać - bo gdzie? Do USA? Rosji? Dla anarchistów to byłby horror. Już teraz nie mają gdzie się podziać, więc zostają tutaj . Ewentualnie mogliby uciec do Australii, i na tym się kończy.
Z tego płynie taki wniosek, że Australię z jej kangurami należy pozostawić wolną, poza Rządem Światowym, a wszyscy będą szczęśliwi
rexus (2343 punktów)
Domagam się całej Oceanii z Nową Zelandią i Hawajami, i Grenlandią bo mam przypuszczenia że po następnej aktywności słońca która przypadnie na 2011 rok pański, Grenlandia będzie idealna do zamieszkania. Więc wszystkim anarchistom visy na grenladię. Więc tak: Australia, Nowa Zelandia, Hawaje, jak Australia to i Tasmania wiadomo a że blisko antarktyda to i ją weźmiemy.
>
marcus (876 punktów)
>Przyznaję szczerze, że film EndGame (do obejrzenia
>video.goog(*)lay?docid=-5739634563260751371) mnie poruszył.

A ja przyznaję szczerze, że naprawdę nie rozumiem, dlaczego wszyscy, którzy oglądają takie filmy od razu mają głębokie przemyślenia na temat przedstawionych teorii spiskowych, ale bezkrytycznie podchodzą do samego filmu... Nie zastanawialiście się nigdy, jak "ogólnoświatowa elita rządzących" chcąca pozostać w ukryciu mogłaby pozwalać na ujawnianie tej "niewygodnej prawdy" w serwisach takich, jak YouTube? :/
02-04-2009 19:21 
 Ocena 2 na 2
Piotr G. /Grim/ (288 punktów)
>>Przyznaję szczerze, że film EndGame (do obejrzenia
>>video.goog(*)lay?docid=-5739634563260751371) mnie poruszył.
>A ja przyznaję szczerze, że naprawdę nie rozumiem, dlaczego wszyscy, którzy oglądają takie filmy od razu mają głębokie przemyślenia na temat przedstawionych teorii spiskowych, ale bezkrytycznie podchodzą do samego filmu.

Czytanie ze zrozumieniem jest trudne, wiem. Gdyby było ono powszechną zdolnością nie trudno byłoby zauważyć, że pytanie które postawiłem na koniec postu wyraża jednoznacznie moje zwątpienie w tezy postawione w filmie. Nie stawiaj siebie ponad mną dlatego, że robisz tak w stosunku do każdego kto używa słów "teoria" i "spisek" w jednym zdaniu.

>Nie zastanawialiście się nigdy, jak "ogólnoświatowa elita rządzących" chcąca pozostać w ukryciu mogłaby pozwalać na ujawnianie tej "niewygodnej prawdy" w serwisach takich, jak YouTube? :/

Przekonanie, że taka grupa rządząca byłaby ściśle tajna jest infantylne. Prawdą jest jednak to, że mimo że na spotkania grupy Bilderberg przybywają wielcy politycy i magnaci bardzo niewiele osób jest świadoma, że takie spotkania mają miejsce! Porównaj demonstrację pod hotelem gdzie odbywało się spotkanie Bilderbergów chociażby z wydarzeniami otaczającymi G20.

Ci ludzie nie utrzymują swojej grupy w tajemnicy. Nie muszą. Za to lubią medialną ciszę. Jak widzisz, udaje im się to bardzo dobrze. Minimalna ilość osób interesuje się ich spotkaniami. To wystarczy. Czy przypominasz sobie jakikolwiek artykuł o ostatnim spotkaniu? Dlaczego nie, skoro w gazetach jest miejsce choćby na spotkanie dajmy na to Obamy z Sarkozym.

And the man said:
Let there be light.
Grzegorz (2117 punktów)
Ci którzy mają pieniądze, mają władzę, realnie i od tysięcy lat
Na prawdę sądzisz, że nagle, poza władzą chcą też odpowiedzialności?
Ja osobiście na ich miejscu wolałbym nadal sprawować sobie władzę z za kulis, a po głowie niech biorą moje marionetki. Dodatkowo ludzie będą mieli złudzenie że sami o sobie decydują. Nie wiem czy wierzyć czy nie w "spiskowców", ale zupełnie nie wierzę w "głupich spiskowców".

Pozdrawiam
02-04-2009 19:30 
 Ocena 2 na 2
Piotr G. /Grim/ (288 punktów)
Nie wiem, skąd pochodzi ten cytat, nie wiem więc nawet, czy to do mnie kierujesz swoją odpowiedź?

Dobrze mówisz. Są ludzie, którzy pragnę jedynie władzy. Pieniądze, prestiż mają znaczenie podrzędne.
Jest to jedna z rzeczy, która przemawia za korzyściami płynącymi z globalnego rządu. W zachodnim świecie, w ciągu ostatniej dekady do najbardziej bulwersujących przypadków łamania praw obywatela dochodziło z powodu pogoni za pieniędzmi. Korporacje, dążące do maksymalizacji zysku często robiły to kosztem ludzi.
Jeżeli są ludzie, których jedynym pragnieniem jest władza, czy nie są oni najlepsza alternatywą dla ludzi, których priorytetem jest dobro obywateli- przyjmując, że druga kategoria jest fantazją?

And the man said:
Let there be light.
Grzegorz (2117 punktów)
>Nie wiem, skąd pochodzi ten cytat, nie wiem więc nawet, czy to do mnie kierujesz swoją odpowiedź?

Jak najbardziej do Ciebie to pogrubione to tylko moja opinia. Pogrubiłem aby ją podkreślić - ludzie którzy dysponują środkami, sprawują realną władzę, od zawsze. Chodzi mi o to, że nie ma żadnej potrzeby aby tworzyć jakieś dziwaczne kluby czy jakieś "nowe porządki świata".

>Dobrze mówisz. Są ludzie, którzy pragnę jedynie władzy. Pieniądze, prestiż mają znaczenie podrzędne.

Pieniądze a ściślej, kontrola nad nimi i możliwość ich łatwego zdobycia, mają, IMHO, znaczenie decydujące - Ci którzy je mają "rządzą". Popatrz na to czym de facto były rewolucje i przewroty i czym się kończyły.

>Jest to jedna z rzeczy, która przemawia za korzyściami płynącymi z globalnego rządu. W zachodnim świecie, w ciągu ostatniej dekady do najbardziej bulwersujących przypadków łamania praw obywatela dochodziło z powodu pogoni za pieniędzmi. Korporacje, dążące do maksymalizacji zysku często robiły to kosztem ludzi.

To prawda. Pogoń za zyskiem jest przyczyną wielu złych zjawisk. Nie zapominajmy jednak też i o tym, że jedną z ważniejszych przyczyn biedy biednej części świata jest, polityka protekcjonizmu tej bogatszej części.

>Jeżeli są ludzie, których jedynym pragnieniem jest władza ...

Myślę, że nie ma ludzi których pragnieniem jest "władza" jako taka, natomiast posiadanie owej władzy ułatwia realizację rozmaitych, często dość prymitywnych, potrzeb, czy też leczenie kompleksów (przykłady liczne w naszej bieżącej polityce).

Ogólnie myślę, że nie powstanie żaden światowy rząd, a jeśli, to będzie marionetkowy i pozbawiony realnego znaczenia. Z punktu widzenia każdej grupy interesów i każdej grupy nacisku znacznie lepiej kierować z tylnego rzędu.

Inną sprawą jest czy ów hipotetyczny rząd byłby sprawą złą.
Moim zdaniem nie tyle złą, co kompletnie niepotrzebną. Kolejny twór biurokratyczno - etatystycznej hydry.

Pozdrawiam
kanik (3636 punktów)
(zablokowany)
Zdaje się, że ONZ miał być takim światowym rządem . Jaka jego ranga obecna no to wiadomo. Myślę, że takie cudo jak rząd ogólnoświatowy jest niemożliwy do zrealizowania. Każde państwo ma swoje interesy, a w związku z tym nawet jakby coś takiego powstało to szybko zniknie z powodu kłótni . Nie wyobrażam sobie ogólnoświatowego rządu wraz np z Rosją i Chinami. Poza tym można spojrzeć sobie na Bałkany. Było jedno państwo, a teraz co trochę to chcą się dzielić .

Myślę, że świat będzie zmieniał się w kierunku rządów lokalnych i społeczności lokalnych. Zawsze znajdzie się grupa ludzi, której nie spodoba się to, że jakaś inna odległa grupa ludzi próbuje wypływać na ich życie. Każdy rejon ma swoją specyfikę więc niemożliwym jest narzucić mu globalne rządy, bo to co sprawdza się w Afganistanie niekoniecznie będzie się sprawdzać w Polsce. Oczywiście moje optymistyczne przewidywania mogą się nie sprawdzić .
rexus (2343 punktów)
Na pocieszenie powiem ci że Iluminaci którzy organizują się jako grupa bilderberg, wie co robi. Oni nie pospadali z księżyców wczoraj, a tym bardziej nie są hybrydami genetycznie spowinowaconymi z gadami. Tylko z zupełnie czymś innym, ale to długa historia, więc jej nie pociągnę dalej. Słyszeliśta o zakonie Syjonu? Czarna magia i te rzeczy. Wiemy dobrze jak w racjonalnym obrządku pojmowania trudno jest posługiwać się telepatią. Mózg to swego rodzaju antena która więcej "czuje" niż widzi. Jest silnie podatny na programowanie, lecz są wyjątki (i nimi wyjątkami też się zajmujemy). Budowanie nowego porządku świata, jest jak gdyby naturalną konsekwencją rozwoju społeczenstw, ich technologicznego etosu jak i zasobów intelektualnych. Centralizacja zarządznia jest sprawniejsza. Po co ci na świecie 100 prezydentów jak można ich zastapić jednym? Inaczej obce cywilizacje nie będą chciały z nami gadać. Rozumiesz?

Wróć do listy wątków działu Gospodarka i ekonomia
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365