konieczność w grach. Kto modlił się o wygraną ten gapa. Gra w totka od początku do końca jest konieczna, ułożenie piłek, czas dmuchania(może i dałoby się to przedłużyć, ale wynik i tak nie jest wiadomy - więc to jest przypadek) wynik. Konieczność na pewno to sześć piłek wylosowanych to zasady. Ale wolności w tym nie ma. Chodzi mi o to czy Bóg umiałby sprawić że ja wygram. Zresztą dla Boga jestem niczym, że akurat ja miałbym wygrać, Bóg musi traktować wszystkich po równo - to nasza konieczność. Nie ma forów. Myśli że modlitwa daje coś więcej, że Bóg to nasz znajomy? Natomiast wolność jest wtedy gdy pies daje nam znak że chce siku i mamy go wyprowadzić to taka zaprogramowana konieczność. Tyle o wolności. Ale chyba dalej pozostaje zagadką czy rządzi konieczność wolność czy przypadek. Determinizm.
|