Racjonalista - Strona głównaDo treści
Kryzys, banki i co dalej...

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Gospodarka i ekonomia
NapisanoAutorTytuł
06-06-2009 19:44Skymen (621 punktów)Kryzys, banki i co dalej...
Ocena 1 na 1
Ot znów pozwolę sobie polecić wam coś wg mnie logicznego [ratio] a więc wartościowego w temacie tzw. "kryzysu":

"System bankowy – kolos na glinianych nogach"
(Gazeta Finansowa/05.06.2009, godz. 18:52)
biznes.onet.pl/7,1560617,prasa.html

Uważam ze autor bedąc dość przenikliwym daje dobra diagnozę, choć na dość ograniczonym obszarze zjawiska...ciekawe dlacego nikt nie ma odwagi powiedzieć "B" jesli już niejeden mówi "A"...
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

rudyment (3233 punktów)
>Uważam ze autor bedąc dość przenikliwym daje dobra diagnozę, choć na dość ograniczonym obszarze
>zjawiska...ciekawe dlacego nikt nie ma odwagi powiedzieć "B" jesli już niejeden mówi "A"...

Rynek powie.

"Człowiek siądzie, pomyśli i wymyśli" (N. Dyzma)
Skymen (621 punktów)
>>Uważam ze autor bedąc dość przenikliwym daje dobra diagnozę, choć na dość ograniczonym obszarze
>>zjawiska...ciekawe dlacego nikt nie ma odwagi powiedzieć "B" jesli już niejeden mówi "A"...
>Rynek powie.

Rynek to my!
rudyment (3233 punktów)
>>Rynek powie.
>Rynek to my!

Toteż poślemy nadmiar bankierów na grzybki


"Człowiek siądzie, pomyśli i wymyśli" (N. Dyzma)
Skymen (621 punktów)
>>>Rynek powie.
>>Rynek to my!
>Toteż poślemy nadmiar bankierów na grzybki
>
Lub oni nas...
Wóz albo przewóz!

Celtyk (3337 punktów)
>Uważam ze autor bedąc dość przenikliwym daje dobra diagnozę, choć na dość ograniczonym obszarze
>zjawiska...ciekawe dlacego nikt nie ma odwagi powiedzieć "B" jesli już niejeden mówi "A"...
   Powiedzenie "B..." zmusi banki do dokonania restrukturyzacji. Jeśli dokonają restrukturyzacji to nie będą mogły wyciągać ręki po pieniądze od Rządu. Jeśli można coś dostać za "darmo" to dlaczego z tego rezygnować?

Władza doprowadza do obłędu w stopniu większym, niż demoralizuje, uciszając głos sumienia i wyostrzając chęć działania.- WILL I ARIEL DURANT -
Skymen (621 punktów)
>>Uważam ze autor bedąc dość przenikliwym daje dobra diagnozę, choć na dość ograniczonym obszarze
>>zjawiska...ciekawe dlacego nikt nie ma odwagi powiedzieć "B" jesli już niejeden mówi "A"...
>   Powiedzenie "B..." zmusi banki do dokonania restrukturyzacji. Jeśli dokonają restrukturyzacji to nie będą mogły wyciągać ręki po pieniądze od Rządu. Jeśli można coś dostać za "darmo" to dlaczego z tego rezygnować?

żeby ocaleć...
Celtyk (3337 punktów)
>żeby ocaleć...
   A kto powiedział, że po dostaniu dodatkowej kasy nie zrobią restrukturyzacji? Tylko, że koszty restrukturyzacji pokryjemy my wszyscy


Władza doprowadza do obłędu w stopniu większym, niż demoralizuje, uciszając głos sumienia i wyostrzając chęć działania.- WILL I ARIEL DURANT -
Skymen (621 punktów)
>>żeby ocaleć...
>   A kto powiedział, że po dostaniu dodatkowej kasy nie zrobią restrukturyzacji? Tylko, że koszty restrukturyzacji pokryjemy my wszyscy

Proponuję więc rozwiązać banki i wycofać się z hołdowania idei pieniądza jako zapośredniczającego niepotrzebnie wzajemnie zaufanie społeczne
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
   
Wielokrotnie już pisałem na forum R, i jeszcze raz powtórzę - przyczyną kryzysu finansowego, a co za tym idzie - gospodarczego, jest brak parytetu pieniądza.

Wszyscy posługujemy się się pieniądzem pozornym, który nie ma żadnej wartości.

Kolejny przykład z mojej strony:

Wyprodukowanie towaru X producent wycenia na N zł. Tyle musi zapłacić za materiał, za media potrzebne w produkcji, na wypłaty dla pracowników i cokolwiek tam jeszcze uwzględni jako koszty produkcji. Ale producent musi mieć zysk, a nie tylko zwrot kosztów, więc do N zł dolicza M zł zysku.

Oferuje towar X po cenie N+M zł. Już w tym momencie rodzi się pytanie - a skąd ma się wziąć owe M zł, skoro wartość towaru X wynosi jedynie N zł?
Jedyna właściwa odpowiedź brzmi znikąd. M zł nie ma żadnego, rzeczywistego odpowiednika w niczym. M zł istnieje wyłącznie w głowie producenta, jako wymyślony przez niego zysk.

Dopóki nie powróci system pieniądza opartego na jakimkolwiek parytecie, dopóty kryzysy finansowe będą objawiać się jako te baloniki rozpadające się po dotknięciu szpilką.

Banki pożyczają wielokrotnie więcej niż posiadają - to nie żadne oszustwo, to działanie usankcjonowane prawem. Co więc pożyczają? Otóż NIC. Potem żądają spłaty pożyczki powiększonej jeszcze o odsetki, czyli za nic żądają jeszcze więcej niczego.

Skąd to zdziwienie, że jako spłatę pożyczki i odsetki dostają także NIC?

Skąd to zdziwienie, że mamy oto kolejny kryzys finansowy?

Uczciwe powiedzenie "B" może oznaczać tylko jedno - rezygnację z wirtualnego pieniądza niemającego żadnego pokrycia w niczym istniejącym w rzeczywistości.

   


Gdyby wybory coś naprawdę mogły zmienić już dawno by ich zakazano. (K. Livingstone)
07-06-2009 01:33 
 Ocena 4 na 4
Satyr (4285 punktów)
>Wielokrotnie już pisałem na forum R, i jeszcze raz powtórzę - przyczyną kryzysu finansowego, a co za tym idzie - gospodarczego, jest brak parytetu pieniądza.
>Wszyscy posługujemy się się pieniądzem pozornym, który nie ma żadnej wartości.

To prawda. Typowym kryzysem kapitalizmu jest kryzys nadprodukcji. To, z czym mamy teraz do czynienia jest czymś zupełnie odmiennym. W obiegu są miliardy wirtualnej makulatury. Nieruchomości wcale nie tracą lawinowo na wartości. Ich ceny po prostu wracają do realnego, a nie napompowanego poziomu.

Zwróć uwagę, że przywrócenie parytetu, np. złota, to koniec lewicowego pomysłu na "sprawiedliwość społeczną", czyli drukowania forsy i dotowania kredytów (jak to w USA robił FED). Z tego względu nie wierzę, że politycy zgodzą się na podjęcie decyzji racjonalnej, aczkolwiek niepopularnej wśród ludzi myślących żołądkami (a to oni mają władzę w demokracji).

Pozdrawiam
07-06-2009 10:30 
 Ocena 1 na 1
Matix (5786 punktów)
Dokładnie, ale naszym hasłem powinno być precz z komuną więc trzeba robić co w naszej mocy, żeby ludzie zmienili swoje poglądy z socjalistycznych na liberalne. Lecz dzisiaj już wiemy, że pomimo iż mamy (podobno) kapitalizm to paradoksalnie jest to system socjalistyczny, bo nie wystarczy tylko sprywatyzować, być może ważniejsze od tego jest prowadzenie odpowiedniej polityki finansowej, czyli parytetu złota, dla mnie tym jest właśnie liberalizm gospodarczy. Jednym z jego propagatorów jest kongresmen Ron Paul.
Skymen (621 punktów)
>Dokładnie, ale naszym hasłem powinno być precz z komuną...

A nie przypadkiem: "Precz z pieniądzem!"?
08-06-2009 08:36 
 Ocena 1 na 1
dnak (1340 punktów)
>Wyprodukowanie towaru X producent wycenia na N zł. Tyle musi zapłacić za materiał, za media potrzebne w produkcji, na wypłaty dla pracowników i cokolwiek tam jeszcze uwzględni jako koszty produkcji. Ale producent musi mieć zysk, a nie tylko zwrot kosztów, więc do N zł dolicza M zł zysku.
>Oferuje towar X po cenie N+M zł. Już w tym momencie rodzi się pytanie - a skąd ma się wziąć owe M zł, skoro wartość towaru X wynosi jedynie N zł?
>Jedyna właściwa odpowiedź brzmi znikąd. M zł nie ma żadnego, rzeczywistego odpowiednika w niczym. M zł istnieje wyłącznie w głowie producenta, jako wymyślony przez niego zysk.

To co piszesz ma, przynajmniej tak mi się wydaje, jeden podstawowy błąd:
Sama wycena też bierze się znikąd. Ten sam towar produkowany w tym samym miejscu teoretyczne dwa dni później moze mieć cenę różną o dowolną wartość. Produkowany 50km dalej może być 100 razy tańszy, albo droższy.
Skoro towar nie posiada bezwzględnej wartości to producent kalkuluje koszt na podstawie podaży i popytu na surowiec, którego używa do produkcji. Skoro więc na podstawie niestałych i trudnych do określenia czynników producent ocenia swój wkład na N zł to dodane M zł można również do tego wliczyć przy zachowaniu pewnej dozy zdrowego rozsądku. Cena końcowa jest tym, co konsument jest w stanie zapłacić, a nie kalkulacją samych kosztów, bo towar często posiada wartość pozamaterialną.
Mona Lisa nie jest warta kilkunastu groszy, jako kawałek zbutwiałego płótna i barników, a iPod nie jest tylko sumą jego części. Te ( i inne) przedmioty wpływają na pozycję społeczną, a jej wartość każdy wycenia sam dla siebie.
08-06-2009 09:15 
 Ocena-1 na 1
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
   
Oczywiście, że mój przykład jest uproszczony, co nie zmienia ani sensu wywodu, ani wniosku końcowego.
   


Gdyby wybory coś naprawdę mogły zmienić już dawno by ich zakazano. (K. Livingstone)
08-06-2009 22:34 
 Ocena 1 na 1
Skymen (621 punktów)
>   Oczywiście, że mój przykład jest uproszczony, co nie zmienia ani sensu wywodu, ani wniosku końcowego.

Uproszczenia zazwyczaj [zawsze] zubażają, zniekształcają i karykaturyzują daną rzeczywistość.

>   
Gdyby wybory coś naprawdę mogły zmienić już dawno by ich zakazano. (K. Livingstone)


Ano. Tak samo jest z jow-ami [ www.jow.pl ] Mogą coś zmienić więc nikt [kto już w polityce siedzi] do nich ręki przyłożyć nie chce...
09-06-2009 14:52 
 0 na 2
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>Uproszczenia zazwyczaj [zawsze] zubażają, zniekształcają i karykaturyzują daną rzeczywistość.
Jak bardzo zubożona, zniekształcona i skarykaturyzowana zostaje rzeczywistość przez uproszczenie Π=3,14 ?
   


Gdyby wybory coś naprawdę mogły zmienić już dawno by ich zakazano. (K. Livingstone)
16-06-2009 04:12 
 Ocena 2 na 2
Skymen (621 punktów)
>>Uproszczenia zazwyczaj [zawsze] zubażają, zniekształcają i karykaturyzują daną rzeczywistość.
>Jak bardzo zubożona, zniekształcona i skarykaturyzowana zostaje rzeczywistość przez uproszczenie Π=3,14 ?

...tak bardzo jak rozwinięcie liczby pi do n-tej liczby po przecinku jest dla coponiektórych obsesyjnym dopełnieniem jej rzeczywistego opisu świata...

Jedni wolą liczyć [co się im tylko uda] by mieć złudzenie panowania nad światem, inni wolą cieszyć się światem, bez "liczenia" że nad nim zapanują

Wróć do listy wątków działu Gospodarka i ekonomia
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365