> Chociaż, powinni zrobić darmową wycieczkę do British Museum dla ateistów którzy wytrwają przy swoim Wtedy by było fair.Chciałbyś coś za nic? Nie, tak dobrze to być nie może.  Przyjmiesz religię (którąkolwiek) i będziesz dawał na tacę do końca swych dni, to Ci dadzą na zachętę "darmową" wycieczkę (koszty szybko się zwrócą).  A przy tym jaka reklama !!! PS. Jak wyraziłem swą wiarę w miłość, to dostałem awansem "darmowego" buziaka. A teraz .... ech! 
Pozdrowienia dla wszystkich miłych i rozsądnych tak ateistów jak i teistów piszących na tym forum.
|