Racjonalista - Strona głównaDo treści
Szczeciniaki i szczeciny - propozycja!

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » O wszystkim i o niczym
NapisanoAutorTytuł
22-07-2009 21:12J.S. (4752 punktów)
(zablokowany)
Szczeciniaki i szczeciny - propozycja!
Ocena 4 na 4
Czołem!
Na forum jest kilka osób ze Szczecina (jawnie lub tajnie). Może skrzykniemy się na jakieś spotkanie na żywo?
Znamy się od miesięcy i mamy odmienne poglądy, ale łączy nas to forum.

Może Zbyszek Bryłowski wsiądzie ma motor i dojedzie? (przenocuję!)

Co wy na to?

Liliac jest chętna, ale w przyszłym roku dopiero...

Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>Liliac jest chętna, ale w przyszłym roku dopiero...
Kończy 15 lat w 2010 roku?


PS Robertowi Zaweckiemu nie proponuj, że go przenocujesz.



Gdyby wybory coś naprawdę mogły zmienić już dawno by ich zakazano. (K. Livingstone)
22-07-2009 23:31 
 Ocena 4 na 4
J.S. (4752 punktów)
(zablokowany)
>PS Robertowi Zaweckiemu nie proponuj, że go przenocujesz.
Mam niespodziankę Nie tylko Sylwek na forum jest gejem Tego niespodziankę zaproszę specjalnie dla Roberta
Ups...
barycki
>Tego niespodziankę zaproszę specjalnie dla Roberta

Dobrze jest też zorganizować niedźwiedzia, co robi różne sztuczki. Atrakcyjność takich spotkań niedźwiedź bardzo podnosi, geje przy niedźwiedziu to pryszcz.

Adam Barycki
Sylwek (15472 punktów)
> geje przy niedźwiedziu to pryszcz.
Nie sposób się nie zgodzić. Działa to i w druga stronę - homofob (o przepraszam, zwolennik tradycyjnych wartości) to w porównaniu do niedźwiedzia także pryszcz.
J.S. (4752 punktów)
(zablokowany)
>Kończy 15 lat w 2010 roku?
14, w maju
23-07-2009 15:05 
 Ocena-1 na 1
kanik (3636 punktów)
(zablokowany)
Się nie mądruj, bo rozmiar pieści mam dość duży, o stopie nie wspomnę
-jad- (18783 punktów)
Pewnie popełniam jakieś nadużycie ale chciałbym się podłączyć pod ten wątek z podobnym pytaniem. Rzecz w tym, że jestem mieszkańcem Kędzierzyna-Koźla (czyli nie skrzykniemy się, nie dojadę ) i zastanawiam się czy na forum są jacyś aktywni uczestnicy z mojego miasta. Według wyszukiwarki czterech (nie wiadomo czy aktywnych) ale wiadomo, że nie każdy to zaznacza. Pytam na razie tylko z ciekawości a chęć na skrzyknięcie się może nastąpi później


"Fakty to mają do siebie, że racja jest zawsze po ich stronie." Wuch.
barycki
>jestem mieszkańcem Kędzierzyna-Koźla
>chęć na skrzyknięcie się może nastąpi później

Nie ma co odkładać na później, co dwie kupy to nie jedna. Jak na forum będą dwie kupy, będziecie się mogli lać dowoli. I w dwie kupy lejąc Adamiaka nie zmęczycie się tak bardzo.

Adam Barycki
23-07-2009 21:03 
 Ocena 3 na 3
Adamiak (36436 punktów)
>... lejąc Adamiaka...
>Adam Barycki

   Pewnie zasypiasz też myśląc o mnie.
barycki
>Na forum jest kilka osób ze Szczecina (jawnie lub tajnie). Może skrzykniemy się na jakieś spotkanie na żywo?

Najwyższa pora zacząć się organizować w kupy, w kupie raźniej. Na spotkaniu poza chlaniem trzeba znaleźć chwilkę na omówienie planu działania kupy. Będąc w kupie da się radę wszystkim innym forumowiczom, da się im takiego łupnia, że ho ho. Kupą mości panowie, kupą.

>Czołem!

Czołem druhu.

Adam Barycki

PS. Adamiak jest z Gdańska, już się cieszę na myśl o łomocie, jaki mu sprawicie.
23-07-2009 21:08 
 Ocena 4 na 4
Adamiak (36436 punktów)
>PS. Adamiak jest z Gdańska, już się cieszę na myśl o łomocie, jaki mu sprawicie.

   Tobie Bozia rączki też odebrała?
   Malutki...
24-07-2009 11:14 
 Ocena 1 na 1
Szymańska (191 punktów)
>>Na forum jest kilka osób ze Szczecina (jawnie lub tajnie). Może skrzykniemy się na jakieś spotkanie na żywo?
>Najwyższa pora zacząć się organizować w kupy, w kupie raźniej. Na spotkaniu poza chlaniem trzeba znaleźć chwilkę na omówienie planu działania kupy. Będąc w kupie da się radę wszystkim innym forumowiczom, da się im takiego łupnia, że ho ho. Kupą mości panowie, kupą.
>>Czołem!
>Czołem druhu.
>Adam Barycki
>PS. Adamiak jest z Gdańska, już się cieszę na myśl o łomocie, jaki mu sprawicie.
>
Adamiak jest z innego miasta
Nie mam ochoty siedzieć w kupie, jakby nie gustuję. Zapaszki rzucają się mnie na powonienie
Nie chleję. Nie palę. Rozmawiać mogę i lubię.
Za kilka dni wyjeżdżam Wrócę do Szczecina dopiero pod koniec sierpnia, na dwa-trzy dni i znowu wybywam
J.S. (4752 punktów)
(zablokowany)
>Adamiak jest z innego miasta
Jest z tego samego

>Za kilka dni wyjeżdżam Wrócę do Szczecina dopiero pod koniec sierpnia, na dwa-trzy dni i znowu wybywam
No to już jest jakiś termin
Szymańska (191 punktów)
>>Adamiak jest z innego miasta
>Jest z tego samego
nie jest z Gdańska
>>Za kilka dni wyjeżdżam Wrócę do Szczecina dopiero pod koniec sierpnia, na dwa-trzy dni i znowu wybywam
>No to już jest jakiś termin
>
U mnie z określeniem terminu nie ma kłopotu. Kalendarz działa zupełnie dobrze W zarysie ogólnym, aż do 30 kwietnia 2010 r.
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)

>>Za kilka dni wyjeżdżam Wrócę do Szczecina dopiero pod koniec sierpnia, na dwa-trzy dni i znowu wybywam
>No to już jest jakiś termin

A nasza powabna racjonalistka przyjedzie? Chyba mówiła, że w przyszłym roku. To też jest jakiś termin. Nawet sporo czasy, żeby zamówić "mokrą pogodę"

Pozdrawiam.
J.S. (4752 punktów)
(zablokowany)
Witwos?
Jesteś zainteresowany propozycją? Sam ze sobą spotykał się kurcze nie będę
Szymańska (191 punktów)
>>>Za kilka dni wyjeżdżam Wrócę do Szczecina dopiero pod koniec sierpnia, na dwa-trzy dni i znowu wybywam
>>No to już jest jakiś termin
>A nasza powabna racjonalistka przyjedzie? Chyba mówiła, że w przyszłym roku. To też jest jakiś termin. Nawet sporo czasy, żeby zamówić "mokrą pogodę"
>Pozdrawiam.
>
Mokrą pogodę mamy w Szczecinie teraz
Na terenie Szczecina wszędzie mam w miarę blisko, więc nie widzę kłopotu z dotarciem na spotkanie Tylko zdecydowanie będę się upierała przy miejscu, gdzie ewentualni palacze nikotynowi, będą dla mnie do wytrzymania
Pozdrawiam
J.S. (4752 punktów)
(zablokowany)
>Na terenie Szczecina wszędzie mam w miarę blisko, więc nie widzę kłopotu z dotarciem na spotkanie Tylko zdecydowanie będę się upierała przy miejscu, gdzie ewentualni palacze nikotynowi, będą dla mnie do wytrzymania
>Pozdrawiam
Jako palacz zapewniam, że miejsc niechętnych palaczom jest sporo - nie ma problemu
belvedere (5304 punktów)
(zablokowany)
>nie ma problemu

Ty zdrajco, co ci zrobiła złego ta udręczona nikotyna, że tak ją lekceważysz?

Aneta Dziwińska
26-07-2009 12:03 
 Ocena 2 na 2
J.S. (4752 punktów)
(zablokowany)
>>nie ma problemu
>Ty zdrajco, co ci zrobiła złego ta udręczona nikotyna, że tak ją lekceważysz?
Nie lekceważę
Dym dla niepalących jest bardziej uciążliwy niż niezadymione powietrze dla palacza.
Z łatwością zdradzam nikotynę z dobrym towarzystwem
Jestem palaczem i wrogiem palenia, wszelkie zakazy i utrudnienia w pielęgnowaniu nałogu pochwalam.

A teraz czas na moje ulubione Reveny
J.S. (4752 punktów)
(zablokowany)
No dobra...
Entuzjazm umiarkowany

Pobratać się można przy różnych okazjach W naszym regionie okazji jest sporo.
Przedwczoraj byłem w Wolinie, okazją była inwazja wikingów

WIKING Z NIEMIEC, WERSJA EKONOMICZNA


BRATAŁEM SIĘ Z RACJONALNYMI WIKINGAMI Z KASZUB



WIKINGOWIE SĄ RZECZ JASNA WEGETARIANAMI


A TU WIKING BEZ KOMENTARZA


TO TEŻ NIE WYMAGA


AURA SKŁANIAŁA DO GŁĘBOKIEJ ZADUMY


FINALIŚCI KONKURSU NA NAJSEKSOWNIEJSZĄ BRODĘ


"DZIĘKI ODYNIE!"


Polecam za rok
Zbyszek Bryłowski (7257 punktów)

>Może Zbyszek Bryłowski wsiądzie ma motor i dojedzie? (przenocuję!)
Dziękuję Ci za zaproszenie.
Niestety, remont werandy w moim wykonaniu potrwa pewnie do jesieni, jak nie dłużej.

Pozdrawiam - Zbyszek


"Nie patrzeć na to, co widzialne, ale na to, co niewidzialne; albowiem to, co widzialne jest doczesne, a to, co niewidzialne, jest wieczne" (2 Koryntian 4:18).
04-08-2009 10:29 
 Ocena 3 na 3
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)
>>Może Zbyszek Bryłowski wsiądzie ma motor i dojedzie? (przenocuję!)
>Dziękuję Ci za zaproszenie.
>Niestety, remont werandy w moim wykonaniu potrwa pewnie do jesieni, jak nie dłużej.

Zaproś do siebie tych ze Szczecina i okolic, niech wezmą młotki i gwoździe. Zapędzisz przy okazji do roboty. Przy pracy też można pogadać, oczywiście jak komuś starczy sił. To jest właśnie racjonalne.

Pozdrawiam.
J.S. (4752 punktów)
(zablokowany)
> Zaproś do siebie tych ze Szczecina i okolic, niech wezmą młotki i gwoździe. Zapędzisz przy okazji do roboty. Przy pracy też można pogadać, oczywiście jak komuś starczy sił. To jest właśnie racjonalne.

Dobry pomysł, niektórzy nawet się znają trochę na remontach
04-08-2009 18:39 
 Ocena 1 na 1
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)
>> Zaproś do siebie tych ze Szczecina i okolic, niech wezmą młotki i gwoździe. Zapędzisz przy okazji do roboty. Przy pracy też można pogadać, oczywiście jak komuś starczy sił. To jest właśnie racjonalne.
>Dobry pomysł, niektórzy nawet się znają trochę na remontach

Ja się znam. Kiedyś musiałem umieć zrobić wszystko, no prawie. Kłopot dla Zbyszka jest taki. Jak siądziemy przy skrzynce piwa, którą on oczywiście postawi i zaczniemy rozmowę na temat konkursu mokrych podkoszulków, oraz urody koleżanek racjonalistek, to nici z roboty, a koszty Zbyszkowi lecą. A on racjonalista. No chyba, ze znajdzie w tym przyjemność, w takim nierobieniu werandy.
>
Zbyszek Bryłowski (7257 punktów)

>Jak siądziemy przy skrzynce piwa, którą on oczywiście postawi i zaczniemy rozmowę na temat konkursu mokrych podkoszulków, oraz urody koleżanek racjonalistek...
Mniam, mniam...

>... a koszty Zbyszkowi lecą.
Czytaj moją stopkę, jakby co.

>To jest właśnie racjonalne.
>A on racjonalista.
Przestań już wytykać ten racjonalizm.
Wygląda na to, że racjonalista to człowiek pozbawiony emocji i uczuć, że wszystko kalkuluje na zimno. To bzdura. Nie wierzę, że istnieją tacy ludzie. A jeżeli istnieją, to dobrymi kandydatami są ŚJ. Wyuczona grzeczność i uprzejmość, kierowanie się wyłącznie Słowem Bożym w życiu. Oni muszą się naprawdę kontrolować. Nie palić, nie pić, nie współżyć przed ślubem, nie przeklinać. Człowiek powinien być w pełni człowiekiem z emocjami, uczuciami, wzruszeniami, wrażliwością. Pozbawiony tego staje się robotem, sztucznym tworem. Nie jestem jednym z nich.

>No chyba, ze znajdzie w tym przyjemność, w takim nierobieniu werandy.
Starczy tej przyjemności. Odwlekałem ten moment tak długo jak mogłem(20 lat). "W międzyczasie" wyremontowałem cały dom. Z dachem również nie mogłem dłużej czekać. Przedwojenne dachówki i tak długo wytrzymały. W końcu na strychu więcej było misek i wiaderek, niż wolnej podłogi. Mimo, że staram się wszystko wykonywać samodzielnie, tym razem musiałem wynająć "fachowców". Przy moim tempie pracy wymiana pokrycia dachowego trwałaby pewnie ze dwa lata. Na fachowców miałem oko, zwróciłem im m.in. uwagę na to, że kładą folię paroprzepuszczalną do góry nogami(spodem do góry), poprosiłem, by połać dachowa była płaszczyzną.
Szkoda, że wówczas(2002) nie znałem Jurka. Z pewnością doradziłby lepsze rozwiązania.
Wierzę, że kiedyś siądziemy przy tym piwie i okaże się, że się lubimy. A może lepiej pozostać w sieci? Wyobraźnia tworzy jakiś obraz danej osoby(często bardzo pozytywny), a spotkanie twarzą w twarz mogłoby okazać się zawodem...

A może spotkamy się w Koszalinie? Zawsze to w połowie drogi między Gdańskiem a Szczecinem. No i Koszalin nabierze jakiegoś większego znaczenia, jego ranga wzrośnie.
Polecam nocleg pod namiotami na ogrodzie. Sklep z piwem po drugiej stronie ulicy(30m), ścieżka przez trawnik wydeptana. Tyle, że zostanę wówczas pozbawiony przyjemności przejażdżki do Szczecina.
Ostatnio byliśmy zresztą w Szczecinie przy okazji zakupu strojów i butów do jazdy motocyklem dla mnie i dla syna. Było to jakoś późną jesienią zeszłego roku. Sklep znajdował się przy ul. Niemierzyńskiej. Przy pobliskim skrzyżowaniu stał budynek ze śladami kul na ścianach(ul. Lenartowicza). Po raz kolejny stwierdziłem, że sporo tam u Was w Szczecinie pozostało do zrobienia. Sześćdziesiąt lat to za mało. Zapytany o ciekawe miejsca, sprzedający polecił nam Jasne Błonia i muszę przyznać, że byliśmy zachwyceni. Ta przestrzeń - coś wspaniałego. Szkoda, że róże już nie kwitły. Spotkaliśmy za to parę państwa młodych ze świadkami, którzy robili sobie zdjęcia nad jeziorem, stali na mostku. Amfiteatr był w remoncie.

Pozdrawiam - Zbyszek


"Nie patrzeć na to, co widzialne, ale na to, co niewidzialne; albowiem to, co widzialne jest doczesne, a to, co niewidzialne, jest wieczne" (2 Koryntian 4:18).
04-08-2009 21:01 
 Ocena 1 na 1
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)
. Zapytany o ciekawe miejsca, sprzedający polecił nam Jasne Błonia i muszę przyznać, że byliśmy zachwyceni. Ta przestrzeń - coś wspaniałego. Szkoda, że róże już nie kwitły. Spotkaliśmy za to parę państwa młodych ze świadkami, którzy robili sobie zdjęcia nad jeziorem, stali na mostku. Amfiteatr był w remoncie.

Wały Chrobrego, Zbyszku, Zamek Książąt Pomorskich. Z Wałów piechotą na Jasne BŁonia. To początek Puszczy Wkrzańskiej, dalej Park Kasprowicza, Lasek Arkoński i jesteś na Głębokim, jezioro w mieście. Bardzo ładne i niemałe, jakieś trzy kilometry długie. Tu się kąpiesz, potem Puszcze Wkrzańska.

Może być Koszalin. Jak przyjedzie lilic, to ja też. To w związku z tym konkursem.

Wróć do listy wątków działu O wszystkim i o niczym

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365