Kwestia Biblii i ogólnie rzecz biorąc wiary zawsze była dla mnie sprawą kontrowersyjną.Jako racjonalista nie mogłam po prostu uwierzyć klerowi na słowo.Biblia była i jest dla mnie zapiskiem stricte historycznym.Jej niewątpliwą popularność wyjaśniam sobie faktem iż jest to jeden z najstarszych dzieł świata, nie znam osób które wertują epos o Gilgameszu co sobotę, o dziełach najprowdopodobniej Homerowskich nie wspomnę.Biblia jest po prostu zbiorem mądrości narodu, który stał się podstawą dwóch relig, a wpływając na trzecią. Jednakże nie można nie brać pod uwagę faktu, że ta zakurzona księga jest oazą duchowości milionów od średniowiecza. Niestety przez jej długowieczność stała się ona instytucją, urzędem, którego wyjątkowość stała się jego przekleństwem. |