Racjonalista - Strona głównaDo treści
Czy papież skrzywdził dzieci?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
NapisanoAutorTytuł
10-08-2009 20:52panTeista (6808 punktów)Czy papież skrzywdził dzieci?
Ocena 1 na 1
Jan Paweł II przebaczył dzieciom ofiarom molestowania seksualnego przez księży. www.racjonalista.pl/kk.php/s,6564/i,6
Czy przeprosił ofiary? Wybaczył im. Czyli sugeruje że to molestowane ofiary powinny przeprosić. Według papieża to molestowane dzieci są winne pogwałcenia przez księży ślubów zachowania celibatu.
W moim odczuciu Jan Paweł II obwiniając dzieci skrzywdził je.
Zastosował psychomanipulację mającą wprowadzić w nasze umysły informację, że to dzieci są winne, a molestujący księża są ofiarami.
Czy podzielacie moje głębokie przekonanie, że Jan Paweł II obwiniając dzieci wyrządził im krzywdę?
Czy dostrzegacie manipulacyjne pranie umysłów mające wyrobić przeświadczenia: że molestowane dzieci są winne występków księży; że papież niby po chreścijańsku przebacza, choć w rzeczywistości obwinia; że to nie Kościół powinien przepraszać lecz być przeproszonym?

Maitrea
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Testral (166 punktów)
Mam wrażenie, że ten artykuł to jest jakiś żart...

-jad- (18783 punktów)
>Mam wrażenie, że ten artykuł to jest jakiś żart...
>

Wystarczy uważnie przeczytać wstęp do artykułu aby wrażenie zamienić na pewność


"Fakty to mają do siebie, że racja jest zawsze po ich stronie." Wuch.
Sledziu (1058 punktów)

>Czy podzielacie moje głębokie przekonanie, że Jan Paweł II obwiniając dzieci wyrządził im krzywdę?

Zdaje się, że nie dość uważnie przeczytałeś początek artykułu. Jest tam napisane wyraźnie, że serwis, z którego pochodzi tekst, celuje w publikowaniu niebezpiecznie do prawdy podobnych, ale jednak nieprawdziwych informacji o charakterze satyrycznym.

Wszelako, dzieci skrzywdzonych przez Papieża Polaka nie trzeba szukać długo - starczy pomyśleć o Afryce, gdzie przeludnienie i epidemia AIDS, spotęgowane przez moralny ekstremizm Wojtyły i wynikające zeń praktyki chrześcijańskiej ludności, nabrały już przez lata zabarwienia anegdotycznego.

Pozdrawiam.
10-08-2009 22:54 
 Ocena 7 na 7
anty_k (954 punktów)
> Zdaje się, że nie dość uważnie przeczytałeś początek artykułu. Jest tam napisane wyraźnie, że serwis, z którego pochodzi tekst, celuje w publikowaniu niebezpiecznie do prawdy podobnych, ale jednak nieprawdziwych informacji o charakterze satyrycznym.

Zgadza się, "wiadomość" z portalu Onion to fikcja, ale z tego co rozumiem cytat podany na początku artykułu na racjonaliście:

"Myślę o tych ludziach w zakonach i o niektórych księżach w Dublinie, którzy muszą stanąć twarzą w twarz z faktami z własnej przeszłości, a których instynktownie i z naturalnych powodów woleliby zapomnieć. Wymaga to odwagi i również my nie powinniśmy zapominać, iż to dzisiejsze rozliczenie nie powinno przesłaniać dobra, które również czynili."

nie jest satyrą. Czyli nowy arcybiskup Westminsteru, Wielebny Vicent Nichols uważa, że jeżeli np. złapią złodzieja i go zamkną, to "wymaga to od niego wielkiej odwagi" a także "nie powinno przesłaniać dobra, które tenże być może uczynił". Kościół zawsze przodował w zamiataniu spraw pod dywan ale takie teksty to jest skandaliczna wprost bezczelność.

>Wszelako, dzieci skrzywdzonych przez Papieża Polaka nie trzeba szukać długo - starczy pomyśleć o Afryce, gdzie przeludnienie i epidemia AIDS, spotęgowane przez moralny ekstremizm Wojtyły i wynikające zeń praktyki chrześcijańskiej ludności, nabrały już przez lata zabarwienia anegdotycznego.

Jak najbardziej.
11-08-2009 13:05 
 Ocena 2 na 2
guerilla (63 punktów)

>Wszelako, dzieci skrzywdzonych przez Papieża Polaka nie trzeba szukać długo - starczy pomyśleć o Afryce, gdzie przeludnienie i epidemia AIDS, spotęgowane przez moralny ekstremizm Wojtyły i wynikające zeń praktyki chrześcijańskiej ludności, nabrały już przez lata zabarwienia anegdotycznego.
>Pozdrawiam.
>
Ajaj, ale tu chodzi o co innego. Duchowni uważają, że prezerwatywy nie chronią przed AIDS i tak naprawdę nic nie chroni przed tym wirusem. Tylko wstrzemięźliwość. Wiem, bo próbowali mi wyprać mózg w szkole że "guma nie chroni przed wirusami". Ciekawa jestem tylko dlaczego chirurdzy zakładają gumowe rękawiczki.
Ideologię oczywiście zapoczątkował JPII...Ech.

I'm worse at what I do best
11-08-2009 15:22 
 Ocena 3 na 3
anty_k (954 punktów)
> Ajaj, ale tu chodzi o co innego. Duchowni uważają, że prezerwatywy nie chronią przed AIDS i tak naprawdę nic nie chroni przed tym wirusem. Tylko wstrzemięźliwość. Wiem, bo próbowali mi wyprać mózg w szkole że "guma nie chroni przed wirusami". Ciekawa jestem tylko dlaczego chirurdzy zakładają gumowe rękawiczki.
> Ideologię oczywiście zapoczątkował JPII...Ech.

Proponuję przy następnej okazji, gdy będą znów ględzić, że "HIV bez trudu przenika przez gumę" przytoczyć następujące dane:

Wielkość cząsteczki azotu (N2): 300 pm (czyli 3 * 10^-10m)
Wielkość cząsteczki tlenu (O2): 292 pm (czyli 2.92 * 10^-10m)
Średnica HIV: 100-150 nm (czyli 1-1.5 * 10^-7m)

i zapytać, jak to się dzieje, że powietrze z prezerwatywy nie ucieka (balonik z kondoma można nadmuchać) mimo, że cząsteczki powietrza są od 300 do 500 razy mniejsze od wirusa HIV.
guerilla (63 punktów)
>> Ajaj, ale tu chodzi o co innego. Duchowni uważają, że prezerwatywy nie chronią przed AIDS i tak naprawdę nic nie chroni przed tym wirusem. Tylko wstrzemięźliwość. Wiem, bo próbowali mi wyprać mózg w szkole że "guma nie chroni przed wirusami". Ciekawa jestem tylko dlaczego chirurdzy zakładają gumowe rękawiczki.
>> Ideologię oczywiście zapoczątkował JPII...Ech.
>Proponuję przy następnej okazji, gdy będą znów ględzić, że "HIV bez trudu przenika przez gumę" przytoczyć następujące dane:
>Wielkość cząsteczki azotu (N2): 300 pm (czyli 3 * 10^-10m)
>Wielkość cząsteczki tlenu (O2): 292 pm (czyli 2.92 * 10^-10m)
>Średnica HIV: 100-150 nm (czyli 1-1.5 * 10^-7m)
>i zapytać, jak to się dzieje, że powietrze z prezerwatywy nie ucieka (balonik z kondoma można nadmuchać) mimo, że cząsteczki powietrza są od 300 do 500 razy mniejsze od wirusa HIV.
>
Mają swoje własne źródła i do tego obrazki. Ich się nie przekona. wszyscy się śmiali z tego, co kler mówił, a on i tak swoje i "to nadmuchajcie i zobaczycie!". Śmiałam się, bo potem przeczytałam stronę, z której wszystko wyczytał.
www.embrion.pl/npr/hivprez.htm

I'm worse at what I do best
11-08-2009 20:12 
 Ocena 1 na 1
anty_k (954 punktów)
> Ich się nie przekona.

Ich nie, ale warto zadawać niewygodne pytania, żeby jak najmniej ogłupili słuchaczy.

BTW: na tej stronce najbardziej podoba mi się stwierdzenie "Oznacza to, że dla większości osób stosowanie prezerwatywy jedynie opóźnia zakażenie." tuż pod tabelką, z której jasno wynika, że nawet po 40 latach "wykładniczego wzrostu zachorowań" stosowanie prezerwatywy jest korzystniejsze niż niestosowanie.
11-08-2009 17:20 
 Ocena 2 na 2
panTeista (6808 punktów)
>Duchowni uważają, że prezerwatywy nie chronią przed AIDS i tak naprawdę nic nie chroni przed tym wirusem. Tylko wstrzemięźliwość. Wiem, bo próbowali mi wyprać mózg w szkole że "guma nie chroni przed wirusami". Ciekawa jestem tylko dlaczego chirurdzy zakładają gumowe rękawiczki.
>Ideologię oczywiście zapoczątkował JPII...

Dodatkowo prezerwatywy pozwalają skuteczniej ograniczyć liczbę dzieci w rodzinie, niż zawodny kalendarzyk małżeński promowany przez kler. W Afryce więcej dzieci w rodzinie to często więcej ofiar głodu.

Maitrea

Męki w piekle, nagroda w niebie, zmartwychwstanie to wytwory ludzkich umysłów. (Stanisław Gejo)
guerilla (63 punktów)
>>Duchowni uważają, że prezerwatywy nie chronią przed AIDS i tak naprawdę nic nie chroni przed tym wirusem. Tylko wstrzemięźliwość. Wiem, bo próbowali mi wyprać mózg w szkole że "guma nie chroni przed wirusami". Ciekawa jestem tylko dlaczego chirurdzy zakładają gumowe rękawiczki.
>>Ideologię oczywiście zapoczątkował JPII...
>Dodatkowo prezerwatywy pozwalają skuteczniej ograniczyć liczbę dzieci w rodzinie, niż zawodny kalendarzyk małżeński promowany przez kler. W Afryce więcej dzieci w rodzinie to często więcej ofiar głodu.
>Maitrea
>
Męki w piekle, nagroda w niebie, zmartwychwstanie to wytwory ludzkich umysłów. (Stanisław Gejo)

Wydaje mi się, że w sumie o to chodzi. Więcej rodzi się dzieci w biednej Afryce niż w bogatej Europie i to ich przeraża. Chrzest w Europie kosztuje, kosztuje bierzmowanie, ślub kosztuje...Wszystko to dużo pieniędzy. Natomiast Afryka jest biedna i na nią należy dawać pieniądze. Jest to strach przed tym, że europejczycy ograniczają liczbę bogatych dzieci.

I'm worse at what I do best
anty_k (954 punktów)
> Wydaje mi się, że w sumie o to chodzi. Więcej rodzi się dzieci w biednej Afryce niż w bogatej Europie i to ich przeraża. Chrzest w Europie kosztuje, kosztuje bierzmowanie, ślub kosztuje...Wszystko to dużo pieniędzy. Natomiast Afryka jest biedna i na nią należy dawać pieniądze. Jest to strach przed tym, że europejczycy ograniczają liczbę bogatych dzieci.

Myślę, że są dwa aspekty tej sprawy.

1. liczba wyznawców. Jak słusznie zauważył R. Dawkins religia przenosi się drogą "wirusową" z rodziców na dzieci. Upewnienie się, że wyznawcy mają dużo potomstwa jest kluczowe dla pozyskania jak największej liczby wyznawców. Niebagatelna też jest kwestia wieku, w którym pojawia się potomstwo. Jeśli rodzice są młodzi to dużo do powiedzenia mają dziadkowie, którzy najczęściej są bardziej religijni od rodziców.
Inną kwestią z tym związaną jest liczba tzw. "powołań" do stanu duchownego. Spotkałem się z wypowiedzią pewnego biskupa (źródła niestety nie pomnę), który wprost powiedział, że dużo dzieci w rodzinie = więcej powołań (co jest dość oczywiste, biorąc pod uwagę, że wykarmienie dużej gromady dzieci jest trudne).

2. wpływ religii na ludzi biednych. Nie od dziś wiadomo, że "jak trwoga to do boga", więc można założyć, że korelacja religijności z biedą jest nieprzypadkowa. Kościołowi zależy na utrzymywaniu ludzi w biedzie bo wbrew pozorom więcej wówczas z nich wyciąga kasy niż gdyby byli bogaci. W ten model wpasowuje się opanowywanie przez KK Afryki oraz Ameryki Południowej. Obszary poza Europą (które zapewne z czasem zaczną się w końcu bogacić) to przyszłościowe rynki zbytu dla Watykanu. Do tej samej kategorii zalicza się "walka" kościoła z komunizmem w PRLu, to był jeden z korzystniejszych biznesów tej instytucji w Europie. Gdzie indziej kościoły świecą pustkami a u nas ciągle tłumy wiernych walą drzwiami i oknami.
Myflowers (2721 punktów)

>Wszelako, dzieci skrzywdzonych przez Papieża Polaka nie trzeba szukać długo - starczy pomyśleć o Afryce, gdzie przeludnienie i epidemia AIDS, spotęgowane przez moralny ekstremizm Wojtyły i wynikające zeń praktyki chrześcijańskiej ludności, nabrały już przez lata zabarwienia anegdotycznego.
>Pozdrawiam.
>

No i wystarczy przypomnieć wezwanie JPII do dziewczynek muzułmańskich, gwałconych podczas wojny w b. Jugosławii, aby ciązy nie usuwały i nie dodawały do grzechu, grzechu jeszcze większego. Chrześcijan jakos do zaprzestania tych geałtów tak juz niekoniecznie namawiał, a jeszcze beatyfikował Alojze Stepinaca, ludobójcę, co to chciał ze wszystkich zrobić katolików....Ale o tym już była mowa, przypominam tylko:
www.racjonalista.pl/forum.php/s,148243

(...) Nie wszyscy mogą być mądrzy, panie oberlejtnant Głupi muszą stanowić wyjątek, bo gdyby wszyscy ludzie byli mądrzy, to na świecie byłoby tyle rozumu, że co drugi człowiek zgłupiałby z tego.../Wojak Szwejk/
marta (887 punktów)
>Jan Paweł II przebaczył dzieciom ofiarom molestowania seksualnego przez księży.
>www.racjonalista.pl/kk.php/s,6564/i,6
>Czy przeprosił ofiary? Wybaczył im. Czyli sugeruje że to molestowane ofiary powinny przeprosić.
>Według papieża to molestowane dzieci są winne pogwałcenia przez księży ślubów zachowania celibatu.
>W moim odczuciu Jan Paweł II obwiniając dzieci skrzywdził je.
>Zastosował psychomanipulację mającą wprowadzić w nasze umysły informację, że to dzieci są winne, a
>molestujący księża są ofiarami.
>Czy podzielacie moje głębokie przekonanie, że Jan Paweł II obwiniając dzieci wyrządził im krzywdę?
>Czy dostrzegacie manipulacyjne pranie umysłów mające wyrobić przeświadczenia: że molestowane dzieci
>są winne występków księży; że papież niby po chreścijańsku przebacza, choć w rzeczywistości obwinia;
>że to nie Kościół powinien przepraszać lecz być przeproszonym?
>Maitrea
Niestety(a może "stety" wydaje mi się że odpowiedż na oba pytania brzmi TAK. Przebaczenie zawsze wiąże się z winą. Winą tego, komu się ją przebacza. To dzieci molestowane przez niewyżytych "duchownych" powinny być przeproszone. Chć nawet słowo "przepraszam" za trwałą ranę w psychice, przewrócenie do góry nogami caego świata wartości wydaje się czymś zbyt symbolicznym, za małym.Łaskawe "przebaczenie" rzeczywiście sugeruje winę.Winę dziewczynki łapanej "za dupcię", bo w swojej chęci zrobienia czegoś dobrego chciała przychodzić na zajęcia "małego chórku" czy czegoś podobnego???Winy ministranta z rozbitej rodziny, który szukając ciepła i zrozumienia zaufał księdzu, a ten usiłował zrobić z niego swojego kochanka??? A może winne są dzieci dlatego tylko, że chodziły do kościoła?Coś tu nie tak! To czysta psychomanipulacja.Mylenie przysłowiowego konia z wozem, lub jak kto chce- przyczyny ze skutkiem.To księża psychopaci i pedofile powinni być jednoznacznie potępieni i napiętnowani a dzieci przeproszone."Łaskawe" przebaczenie już raz doznaną krzywdę jeszcze pogłębia.
11-08-2009 14:28 
 Ocena 4 na 4
placownik (17853 punktów)

>Coś tu nie tak!

   Od dawna to mówię. Jeśli lekcje polskiego są poświęcane na mozolne przerabiania historii literatury i kształtowanie bałwochwalczego stosunku do słowa pisanego, to potem nie ma się czemu dziwić.

   Pozdrawiam

Niech strój słów podkreśla urodę myśli
11-08-2009 19:30 
 Ocena 1 na 1
Guzik (2020 punktów)
>>Coś tu nie tak!
>   O d dawna to mówię. Jeśli lekcje polskiego są poświęcane na mozolne przerabiania historii literatury i kształtowanie bałwochwalczego stosunku do słowa pisanego, to potem nie ma się czemu dziwić.


Chciałeś powiedzieć: Zobaczył na płocie napis DUPA, chciał go pogłaskać i nabił sobie drzazgę?

A tak na serio... Jeśli to nie jest prawdą, że papież przepraszał te dzieci to i tak ich poczucie winy będące skutkiem tego co wpaja się im na katechezie, mówienia, że wszystko co jest związane z seksem jest brudne, sama idea chrztu w celu zmazania grzechu poczęcia, czy to wciągnięcie ich w tę sferę, nawet bez przeproszenia papieża nie stwarza w tych dzieciach niepokoju, poczucia winy i wielu złych uczuć?
placownik (17853 punktów)

>A tak na serio... Jeśli to nie jest prawdą, że papież przepraszał te dzieci to i tak ich poczucie winy będące skutkiem tego co wpaja się im na katechezie, mówienia, że wszystko co jest związane z seksem jest brudne, sama idea chrztu w celu zmazania grzechu poczęcia, czy to wciągnięcie ich w tę sferę, nawet bez przeproszenia papieża nie stwarza w tych dzieciach niepokoju, poczucia winy i wielu złych uczuć?

   A co to ma wspólnego z tekstem, tak opacznie zrozumianym przez martę?

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
Guzik (2020 punktów)
>A co to ma wspólnego z tekstem, tak opacznie zrozumianym przez martę?

W na serio, odniosłam się do całości dyskusji a nie do Marty. Zrozumiałam, że nie jest pewne czy papież te słowa powiedział i do tego dałam komentarz. Przepraszam za niejasnny przekaz. Obiecuję poprawę po wakacyjnej przerwie.
13-08-2009 00:46 
 Ocena 1 na 1
Myflowers (2721 punktów)
>>A tak na serio... Jeśli to nie jest prawdą, że papież przepraszał te dzieci to i tak ich poczucie winy będące skutkiem tego co wpaja się im na katechezie, mówienia, że wszystko co jest związane z seksem jest brudne, sama idea chrztu w celu zmazania grzechu poczęcia, czy to wciągnięcie ich w tę sferę, nawet bez przeproszenia papieża nie stwarza w tych dzieciach niepokoju, poczucia winy i wielu złych uczuć?
>   A co to ma wspólnego z tekstem, tak opacznie zrozumianym przez martę?
>   Pozdrawiam
>
Niech strój słów podkreśla urodę myśli


Ma, zastanów się, ma ....I chyba takie było zadanie tego tekstu, aby przypomnieć to, co się działo i dalej w tym zakresie dzieje... (Księża, zamiast do pudła, wędrują do innej parafii, Poetz jest dalej abp, itd.).. W końcu taka jest funkcja pastiszu...


(...) Nie wszyscy mogą być mądrzy, panie oberlejtnant Głupi muszą stanowić wyjątek, bo gdyby wszyscy ludzie byli mądrzy, to na świecie byłoby tyle rozumu, że co drugi człowiek zgłupiałby z tego.../Wojak Szwejk/
placownik (17853 punktów)

>W końcu taka jest funkcja pastiszu...

   Co tu dużo gadać. Masz rację.

   Pozdrawiam

Niech strój słów podkreśla urodę myśli
P.R.Wieczorek DSM (207 punktów)
Nie znam dokładnie sytuacji; nie wiem, co mówił Jan Paweł 2; czy obwiniał dzieci, czy nie. Ale, jeśli to prawda, jeśli JP 2 to robił, to proste, że postąpił, co najmniej - skandalicznie. Co tu długo o tym pisać; obwiniać molestowane dzieci za to, że zostały molestowane, to wielki skandal i rzecz straszna.

Wróć do listy wątków działu Kościół i antyklerykalizm
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365