Racjonalista - Strona głównaDo treści
Chrześcijaństwo i ja

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
11-08-2009 11:16oportunista (1711 punktów)Chrześcijaństwo i ja
Ocena 1 na 3
Chciałbym zaproponować Tobie, drogi forumowiczu, byś na chwileczkę odsunął na dalszy plan ważne sprawy tego świata i po małej refleksji odpowiedział sobie na pytanie, czym jest dla mnie chrześcijaństwo. Żyjemy w kraju katolickim, dlatego wszyscy nosimy piętno chrześcijaństwa na sobie, bez względu na to czy nam się to podoba czy nie. Ciekawi mnie jaki jest wasz "obiektywny" stosunek do chrześcijaństwa jako fundamentu kultury cywilizacji Zachodu. Prywatne doświadczenia determinują nasze późniejsze postawy społeczne, ciekawi mnie jak dalece identyfikujemy się jako obywatele cywilizowanego świata z perspektywy dominujących religii, czy czasami bezmyślnymi atakami, we wspólne wartości, nie podcinamy gałęzi na której siedzimy. Pluralizm w imię poprawności politycznej jest naszym sprzymierzeńcem czy wrogiem. Jesteśmy już gotowi podzielić się dobrami tego świata z biednymi czy też nie.
Należę do pokolenia prawie pięćdziesięciolatków, okres edukacji przypadł mi na czasy gdy, Bóg w szkole nie istniał, ideologią był materializm naukowy. Dom był jego ostoją, a kościół miejscem gdzie ktoś od czasu do czasu odważył się powiedzieć co myśli naprawdę. Dziś wszystko wolno (prawie na szczęście) klepiemy co nam ślina na język przyniesie, obrzucamy błotem ludzi wybitnych, tworzymy idoli na zamówienie, a może warto zastanowić się przez chwilę, co ja tu robię, jaka jest moja rola w tym cyrku.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

11-08-2009 12:13
 Ocena 31 na 31
placownik (17853 punktów)

>Ciekawi mnie jaki jest wasz "obiektywny" stosunek do chrześcijaństwa jako fundamentu kultury cywilizacji Zachodu.

   Ilekroć słyszę, kiedy ktoś rozprawia o chrześcijaństwie jako fundamencie zachodniej cywilizacji, zawsze zadaję sobie pytanie skąd się bierze taka historyczna niepamięć. Co sprawia, że tak łatwo w niepamięć idzie oczywisty i bezdyskusyjny fakt, że chrześcijaństwo narodziło się w ramach o wiele od niego starszego judaizmu. A czym dzisiaj byłby ten rzekomy fundament, gdyby nie powtórne "odkrycie" myśli Arystotelesa, które przetrwały początki chrześcijańskiej cywilizacji tylko dzięki dojrzałości ówczesnych islamskich intelektualnych elit.

   Dlaczego mieszkańcy pierwszego piętra z takim bezrozumnym uporem twierdzą, że ich piętro jest fundamentem?

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
11-08-2009 13:16 
 Ocena 7 na 7
Slayerized (691 punktów)
>Ilekroć słyszę, kiedy ktoś rozprawia o chrześcijaństwie jako fundamencie zachodniej cywilizacji...

Jakby na to nie patrzeć gdyby nie chrześcijaństwo kultura Zachodu byłaby mniej brutalna i technologicznie oraz pod względem wiedzy co najmniej 500 lat do przodu.
11-08-2009 15:34 
 Ocena 3 na 3
anty_k (954 punktów)
>>Ilekroć słyszę, kiedy ktoś rozprawia o chrześcijaństwie jako fundamencie zachodniej cywilizacji...
>Jakby na to nie patrzeć gdyby nie chrześcijaństwo kultura Zachodu byłaby mniej brutalna i technologicznie oraz pod względem wiedzy co najmniej 500 lat do przodu.

Istotnie. Przypomnijmy, że kościół znacząco przyczynił się do zniszczenia wielu dzieł kultury antycznej. Obecnie naukowcy próbują odzyskać np. zapiski Archimedesa na których jakiś klecha nagryzmolił modlitewnik. Niszczenie dzieł, terror dotykający "nieprawomyślnych" - dzięki takim działaniom ludzkość jest o setki lat "do tyłu".
11-08-2009 15:39 
 Ocena 1 na 1
oportunista (1711 punktów)
a kto nie zacierał śladów po poprzednikach
11-08-2009 16:42 
 Ocena 3 na 3
Adamiak (36436 punktów)
>Niszczenie dzieł, terror dotykający "nieprawomyślnych" - dzięki takim działaniom ludzkość jest o setki lat "do tyłu".
    Ludzkość jest tam, gdzie jest, przecież chrześcijanie to nie kosmici... chyba.
11-08-2009 20:32 
 Ocena 4 na 4
Kowalska (14008 punktów)
>Istotnie. Przypomnijmy, że kościół znacząco przyczynił się do zniszczenia wielu dzieł kultury antycznej. Obecnie naukowcy próbują odzyskać np. zapiski Archimedesa na których jakiś klecha nagryzmolił modlitewnik.

   Przez Rzym wystarczy się przejść. Wszystko, ale to całkowicie wszystko, zostało pozamieniane na kościoły, katedry czy inne kaplice. Wcześniej oczywiście zniszczono lub "zaadaptowano" każdą rzecz znajdującą się w tych budowlach do wymogów jedynie słusznej religii.
   Panteon! Basilica Aemilia, wzniesiona w 179 r. p.n.e. - jak wszystkie bazyliki była miejscem zebrań, trybunałem, a nie kościołem!. Curia, czyli gmach senatu...
   Wierzcie mi, naprawdę może trafić człowieka szlag, jak na to wszystko patrzy...
11-08-2009 13:31 
 Ocena 4 na 4
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)

>   Dlaczego mieszkańcy pierwszego piętra z takim bezrozumnym uporem twierdzą, że ich piętro jest fundamentem?

Z prostego powodu. Fundament dotyczy innego domu, w innym mieście. Tu wszystko stoi na tym, jak to nazwałeś pierwszym pietrze.

Pozdrawiam.
11-08-2009 14:10 
 Ocena 7 na 7
placownik (17853 punktów)

>Tu wszystko stoi na tym, jak to nazwałeś pierwszym pietrze.

   To właśnie sprawia, że jako jeden z mieszkańców wyższych pięter, nie zawsze czuję się pewnie. Wolałbym gdzieś tę cudowną konstrukcję zakotwiczyć.

   Najlepiej w Europie.

   Pozdrawiam

Niech strój słów podkreśla urodę myśli
11-08-2009 15:45 
 Ocena 1 na 1
oportunista (1711 punktów)
>>Tu wszystko stoi na tym, jak to nazwałeś pierwszym pietrze.
>   To właśnie sprawia, że jako jeden z mieszkańców wyższych pięter, nie zawsze czuję się pewnie. Wolałbym gdzieś tę cudowną konstrukcję zakotwiczyć.
>   Najlepiej w Europie

Wolnej od demagogi, tolerancyjnej i silnej- mrzonka niestety
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)
>>Tu wszystko stoi na tym, jak to nazwałeś pierwszym pietrze.
>   To właśnie sprawia, że jako jeden z mieszkańców wyższych pięter, nie zawsze czuję się pewnie. Wolałbym gdzieś tę cudowną konstrukcję zakotwiczyć.
>   Najlepiej w Europie.

Uważaj płacowniku, jesteś na niebezpiecznej ścieżce. To zostawmy chrześcijaństwo i Biblię, bo to nie podstawa, zajmijmy się fundamentem. Jeżeli to co tu się przedstawia jako zło, mroki Średniowiecza, Wojny Krzyżowe, Inkwizycję, ma według Ciebie tę podstawę to napieprzmy w nią. Walmy w ten semicki, koszerny lud pastuchów, ile wlezie, i w Torę. Wszak to źródło wszelkiego zła. Zastanawiam sie, czy nie zostaniesz okrzyknięty antysemitą. Zobaczymy.

Na marginesie, śmieszna ta Twoja teoria. Nie bierz tego jako ad personam.

Pozdrawiam.
11-08-2009 18:42 
 Ocena 4 na 4
placownik (17853 punktów)

>To zostawmy chrześcijaństwo i Biblię, bo to nie podstawa, zajmijmy się fundamentem.

   Nie odrzucam ani chrześcijaństwa, ani Biblii. Uważam jedynie, że stanowią one, spory bo spory, ale przecież fragment tylko, fundamentu cywilizacji Zachodu. Fragment o tyle ważny, że przez wieki określał jej kształt. Uważam też, że to dobrze, że ta epoka powoli przechodzi do historii.

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)
>>To zostawmy chrześcijaństwo i Biblię, bo to nie podstawa, zajmijmy się fundamentem.
>   Nie odrzucam ani chrześcijaństwa, ani Biblii. Uważam jedynie, że stanowią one, spory bo spory, ale przecież fragment tylko, fundamentu cywilizacji Zachodu. Fragment o tyle ważny, że przez wieki określał jej kształt. Uważam też, że to dobrze, że ta epoka powoli przechodzi do historii.

Na tę cywilizację wpłynęło wiele kultur i religii, wystarczy przejrzeć historie wojen. Nie ulega jednak wątpliwości, że były one prowadzone w obronie chrześcijaństwa. Nie da się również pominąć wpływu judaizmu, czy starożytnej myśli filozoficznej. Jest to jednak, historia chrześcijaństwa. Patrzmy na to od początku naszej ery. Nie można biec wstecz w nieskończoność. Dojdziesz do BB. (Albo gdzieś?)

Już nie piszesz,ze bazą cywilizacji europejskiej jest judaizm?
Zobacz jak zostałeś nagrodzony za podżeganie do antysemityzmu. Zadziwiające.

Pozdrawiam.
11-08-2009 20:07 
 Ocena 3 na 3
placownik (17853 punktów)

>Już nie piszesz,ze bazą cywilizacji europejskiej jest judaizm?

   Judaizm to spory fragment tego fundamentu, o którym mówimy. Różnicy pomiędzy sporym fragmentem, a bazą chyba nie muszę Ci tłumaczyć?

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)
>>Już nie piszesz,ze bazą cywilizacji europejskiej jest judaizm?
>   Judaizm to spory fragment tego fundamentu, o którym mówimy. Różnicy pomiędzy sporym fragmentem, a bazą chyba nie muszę Ci tłumaczyć?

Napisałeś: Co sprawia, że tak łatwo w niepamięć idzie oczywisty i bezdyskusyjny fakt, że chrześcijaństwo narodziło się w ramach o wiele od niego starszego judaizmu.

Jeżeli chrześcijaństwo narodziło się z judaizmu, to zło o którym mowa w wątkach o chrześcijaństwie i jego historii należny odnieść do jego źródła. Doszukujesz się historii i pochodzenia kultury europejskiej miedzy innymi, w tym źródle. Wyeliminujmy więc z wszystkich wątków dotyczących mrocznego Średniowiecza, wojen krzyżowych, inkwizycji i tym podobnych, słowa Bóg i Biblia i zastąpmy Jahwe i Tora.

Co to znaczy, nie muszę chyba Ci tłumaczyć?

>
Niech strój słów podkreśla urodę myśli


Niech podkreśla.
11-08-2009 21:32 
 Ocena 7 na 7
placownik (17853 punktów)

>Jeżeli chrześcijaństwo narodziło się z judaizmu, to zło o którym mowa w wątkach o chrześcijaństwie i jego historii należny odnieść do jego źródła.

   Również do jego źródła.

>Doszukujesz się historii i pochodzenia kultury europejskiej miedzy innymi, w tym źródle.

   O właśnie. Między innymi.

>Wyeliminujmy więc z wszystkich wątków dotyczących mrocznego Średniowiecza, wojen krzyżowych, inkwizycji i tym podobnych, słowa Bóg i Biblia i zastąpmy Jahwe i Tora.
>Co to znaczy, nie muszę chyba Ci tłumaczyć?

   Według mnie, znaczy to tyle, że chcesz na siłę zrobić ze mnie piewcę wyższości judaizmu nad chrześcijaństwem. Z chrześcijaństwem mamy w Polsce do czynienia na co dzień i stąd jego zalety każdy z nas odczuwa na własnej skórze. Zalet judaizmu posmakować można w pełni jedynie w Izraelu, co dla Polaków nie jest doświadczeniem powszechnym. Zapewniam Cię jednak, że "przyjemność" jest bardzo podobna.

   Pozdrawiam

Niech strój słów podkreśla urodę myśli
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)
>>Jeżeli chrześcijaństwo narodziło się z judaizmu, to zło o którym mowa w wątkach o chrześcijaństwie i jego historii należny odnieść do jego źródła.
>   Również do jego źródła.

No to się odnieś, bo jakoś tego nie widzę.

>>Doszukujesz się historii i pochodzenia kultury europejskiej miedzy innymi, w tym źródle.
>   O właśnie. Między innymi.>

Znasz nastawienie gawiedzi doskonale. Wiesz co lubi. Kiedy mowa o rzeczach złych, wypływających z historii chrześcijaństwa, to nie odnosisz zła do jego źródła, kiedy mowa, o pochodzeniu wartości, norm moralnych, kultury europejskiej, to pomijasz chrześcijaństwo i jego wielowiekową dominację, aż do dziś i znajdujesz te wartości w judaizmie. Możesz liczyć tu na wdzięczność żydów.

>Wyeliminujmy więc z wszystkich wątków dotyczących mrocznego Średniowiecza, wojen krzyżowych, inkwizycji i tym podobnych, słowa Bóg i Biblia i zastąpmy Jahwe i Tora.
>>Co to znaczy, nie muszę chyba Ci tłumaczyć?
>   Według mnie, znaczy to tyle, że chcesz na siłę zrobić ze mnie piewcę wyższości judaizmu nad chrześcijaństwem. Z chrześcijaństwem mamy w Polsce do czynienia

A mowa tu o chrześcijaństwie i cywilizacji europejskiej, jej wartościach kulturowych moralnych. A odnosisz się do swojej regionalnej fobii.

Nie sposób pominąć wpływu innych religii i kultur na obecna kształt naszej cywilizacji. Nie sposób pominąć judaizmu i przedstawicieli narodu żydowskiego w jej tworzenia. Żydzi byli obecni w tym cały czas. Negacja wpływu chrześcijaństwa , w takiej formie, jaka przyjąłeś, jest przeinaczeniem prawdy.

Pozdrawiam
12-08-2009 18:58 
 Ocena 2 na 2
placownik (17853 punktów)

>Negacja wpływu chrześcijaństwa , w takiej formie, jaka przyjąłeś, jest przeinaczeniem prawdy.

   Bez judaizmu nie byłoby chrześcijaństwa. Bez chrześcijaństwa nie byłoby cywilizacji zachodniej w jej obecnym kształcie. Uznają to nawet przedstawiciele Kościoła mówiąc o judeochrześcijańskich korzeniach Europy. Ty wolisz pisać na okrągło: "Nie sposób pominąć wpływu innych religii i kultur na obecna kształt naszej cywilizacji". To Twoje dobre prawo, a moje nie zgadzać się z tym.

   A dobrym prawem "gawiedzi" jest ocena naszych stanowisk.

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
12-08-2009 18:03 
 Ocena 2 na 2
jkl; (5859 punktów)
>Judaizm to spory fragment tego fundamentu, o którym mówimy.

Jedynym prawdziwym fundamentem religii jest ludzka psychika i potrzeby. A co na tym żyznym gruncie wyrasta to i tak jeden chwast...
11-08-2009 12:18
 Ocena 18 na 18
Marian (5438 punktów)
>Chciałbym zaproponować Tobie, drogi forumowiczu, byś na chwileczkę odsunął na dalszy plan ważne sprawy tego świata i po małej refleksji odpowiedział sobie na pytanie, czym jest dla mnie chrześcijaństwo.
   Kolejną z ludzkich paranoi, zwanych religiami.

>Żyjemy w kraju katolickim [...]
   Poprawka: żyjemy w kraju, w którym większość obywateli uważa się za katolików. Kraj nie jest ani katolicki, ani chrześcijański. To właściwość ludzi, nie państw.

>wszyscy nosimy piętno chrześcijaństwa na sobie, bez względu na to czy nam się to podoba czy nie.
   Piętno – to ładnie powiedziane.

>Ciekawi mnie jaki jest wasz "obiektywny" stosunek do chrześcijaństwa jako fundamentu kultury cywilizacji Zachodu.
   Przede wszystkim nie uważam chrześcijaństwa na fundament naszej kultury ani cywilizacji. Za taki fundament uważam idee wolności i równości, z którymi chrześcijaństwo zawsze było na bakier. To nie chrześcijaństwo oswobodziło niewolników. Przeciwnie, chrześcijanie używali swojej tradycji i świętych ksiąg, aby niewolnictwo usprawiedliwić. To nie chrześcijaństwo dało nam wolność ekspresji i wypowiedzi. Pamiętamy przecież z lekcji historii inkwizycję, indeks ksiąg zakazanych, przypadki Kopernika, Bruno, czy Galileusza.
   Chrześcijaństwo zawsze wlekło się gdzieś z tyłu i próbowało zapobiec społecznym przemianom, których skutki obserwujemy dzisiaj.

   Pozdrawiam.
11-08-2009 15:40 
 Ocena 11 na 13
anty_k (954 punktów)
>   Przede wszystkim nie uważam chrześcijaństwa na fundament naszej kultury ani cywilizacji. Za taki fundament uważam idee wolności i równości, z którymi chrześcijaństwo zawsze było na bakier.

Warto zauważyć, chrześcijaństwo jest w miarę "cywilizowane" gdyż zmieszało się z nurtami kulturowymi opartymi na tych ideach, o których piszesz. Same fundamenty tej religii są równie zacofane jak np. w przypadku islamu. Przykładowo, jeśli chodzi o pozycję kobiet w społeczeństwie Nowy Testament (w wersji jak najbardziej aktualnej i dziś obowiązującej) wypowiada się tak:

1 Tym 2:11-14
(11) Kobieta niechaj się uczy w cichości z całym poddaniem się. (12) Nauczać zaś kobiecie nie pozwalam ani też przewodzić nad mężem lecz [chcę, by] trwała w cichości. (13) Albowiem Adam został pierwszy ukształtowany, potem - Ewa. (14) I nie Adam został zwiedziony, lecz zwiedziona kobieta popadła w przestępstwo.

1 Kor 14:34-35
(34) kobiety mają na tych zgromadzeniach milczeć; nie dozwala się im bowiem mówić, lecz mają być poddane, jak to Prawo nakazuje. (35) A jeśli pragną się czego nauczyć, niech zapytają w domu swoich mężów! Nie wypada bowiem kobiecie przemawiać na zgromadzeniu.

1 Kor 11:7-10
(7) Mężczyzna zaś nie powinien nakrywać głowy, bo jest obrazem i chwałą Boga, a kobieta jest chwałą mężczyzny. (8) To nie mężczyzna powstał z kobiety, lecz kobieta z mężczyzny. (9) Podobnie też mężczyzna nie został stworzony dla kobiety, lecz kobieta dla mężczyzny. (10) Oto dlaczego kobieta winna mieć na głowie znak poddania, ze względu na aniołów

Ef 5:22-23
(22) Żony niechaj będą poddane swym mężom, jak Panu, (23) bo mąż jest głową żony, jak i Chrystus - Głową Kościoła: On - Zbawca Ciała.

Kol 3:18
(18) Żony bądźcie poddane mężom, jak przystało w Panu.

Tyt 2:4-5
(4) Niech pouczają młode kobiety, jak mają kochać mężów, dzieci, (5) jak mają być rozumne, czyste, gospodarne, dobre, poddane swym mężom - aby nie bluźniono słowu Bożemu.

1 P 3:1
(1) Tak samo żony niech będą poddane swoim mężom, aby nawet wtedy, gdy niektórzy z nich nie słuchają nauki, przez samo postępowanie żon zostali [dla wiary] pozyskani bez nauki

Gdyby nie przemiany oświeceniowe w świecie zachodnim to chrześcijanie byliby zacofanym ludem o prymitywnej strukturze społecznej.
11-08-2009 12:19
 Ocena 17 na 17
(Alicja)Duda (25557 punktów)
>Chciałbym zaproponować Tobie, drogi forumowiczu, byś na chwileczkę odsunął na dalszy plan ważne
>sprawy tego świata i po małej refleksji odpowiedział sobie na pytanie, czym jest dla mnie
>chrześcijaństwo. Żyjemy w kraju katolickim, dlatego wszyscy nosimy piętno chrześcijaństwa na sobie,
>bez względu na to czy nam się to podoba czy nie. Ciekawi mnie jaki jest wasz "obiektywny" stosunek
>do chrześcijaństwa jako fundamentu kultury cywilizacji Zachodu.

Rozróżnijmy dwie rzeczy - kościół katolicki i chrześcijaństwo.
Chrześcijaństwo jest spuścizną historyczną i kulturową, wspólną dla całej Europy.
Niewątpliwie przyczyniło się do likwidacji rodzimej kultury i wprowadziło jej unifikację. Ocenić pozytywnie czy negatywnie chrześcijaństwo w Europie jest trudno. Jest to domena historyków i pewnie każdy z nich jest w stanie wymienić olbrzymią ilość pozytywów jak i negatywów a jedynie własne sympatie takiego historyka będą rzutować na ocenę.

Kościół katolicki w Polsce można nazwać organizacją przestępczą, o strukturze i sposobie działania mafii, okradającą państwo i obywateli oraz stawiająca się ponad obowiązującym w Polsce prawem. Jest niewątpliwie hamulcowym rozwoju Polski i uniemożliwia dołączenie Polski do krajów demokratycznych stojących na straży wolności obywatelskich. Jest nośnikiem naszych najbardziej wrednych cech narodowych jak antysemityzm , homofobia, mizoginizm a także pokazuje jak lekceważyć obowiązuje prawo.
guerilla (63 punktów)
Nie żyjemy w kraju katolickim. Może być nawet i 100% wierzących, 100% chrześcijan, 100% katolików, to nie ma znaczenia. Nie jesteśmy krajem katolickim. Jesteśmy krajem demokratycznym, a nie wyznaniowym.
Chrześcijaństwo to bardzo ładna religia, ale niemożliwa do zrealizowania. Sądzę, że nauki Chrystusa są rewolucją, bo na pierwszym miejscu stawia się bliźniego, a później siebie samego. Bardzo ładne, ale katolicyzm zmienił to na obowiązek i bilet do raju.
Każda ideologia jest ładna, dopóki władza się za nią nie weźmie.


I'm worse at what I do best
11-08-2009 13:36
 Ocena 10 na 10
sosnicki (54 punktów)
Chrześcijaństwo jest jedynie naleciałością historii, z której większośc ludzi nie potrafi się otrząsnąc, tak jak to zrobiło z mitami o bogach greckich. Faktycznie może byc moralną ostoją tej części społeczeństwa która nie potrafi samemu "stworzyc" dla siebie moralności. (Chociaż czytając biblię powątpiewam w tą religie jako źródło takowej.:D)

Nie sądze żeby można nazwac chrześcijaństwo fundamentem czegokolwiek, skoro samo powstało jako zlepek wcześniejszych wyznań i innych powtarzanych z pokolenia na pokolenie bzdur, które de facto ewoluowały aby przybrac obecną postac.

Krytykując religię wcale nie podcinamy gałęzi na której siedzimy - ewentualnie możemy ją wzmacniac wytykając błedy i anachronizmy. Pluralizm jest fajną rzeczą tylko, że istnieje kosztem innych ludzi. Wszyscy możemy się chlubic naszą róznorodnością, ale czy na pewno chcielibyśmy ją tworzyc w niektórych przypadkach? Nie sądze żeby ktokolwiek tu obecny chciał siedziec w społeczności amiszów.

>Należę do pokolenia prawie pięćdziesięciolatków, okres edukacji przypadł mi na czasy gdy, Bóg w
>szkole nie istniał, ideologią był materializm naukowy. Dom był jego ostoją, a kościół miejscem gdzie
>ktoś od czasu do czasu odważył się powiedzieć co myśli naprawdę. Dziś wszystko wolno (prawie na
>szczęście) klepiemy co nam ślina na język przyniesie,

Powiedziałbym że miałeś szczęscie w nieszczęsciu że udało ci się życ w czasach w których wiara nie była przynajmniej narzucana w szkołach. Obecnie w wielu szkołach nie uczestniczenie w religii katolickiej jest utrudnione.
Czy każdy klepie co ślina na język przyniesie? W to akurat wątpię. Niektórzy klepią to co mają przemyślane, a co niektórzy z tej nielicznej grupy potrafią swoje poglądy modyfikowac przy odpowiedniej argumentacji. A tak naprawdę to czy kościół jest miejscem w którym można(można było) mówic co się myśli? Przecież kościół jakikolwiek by nie był narzuca swoje racje.

W tym cyrku niestety nie sądze żeby można by się doszukiwac głebszych powodów egzystencji. Człowiek jest jak każde zwierze - żyje żeby przetrwac i pozostawic po sobie potomstwo(pomijając czysto hedonistyczne aspekty życia:D). I ewentualnie coś z czego to potomstwo może czerpac korzyści.
oportunista (1711 punktów)
Nie zamierzałem prowadzić debaty o spuściźnie czy kolebce naszej cywilizacji, tylko o naszym tu i teraz. Islam jest także owocem wspólnej kolebki. Rozmowa o tym kto jest większym hamulcowym, nie ma za bardzo sensu , ( tak czy inaczej hamulce być muszą) nic też nie wynika z przypuszczenia, że bylibyśmy technologicznie 500 lat do przodu gdyby nie chrześcijaństwo. Technologia nie rozwiązuje żadnego problemu, wręcz przeciwnie zaostrza je. Przeciętny Amerykanin czy Europejczyk konsumuje dziennie tyle co obywatel Trzeciego Świata przez rok, technologia tylko powiększa dzielącą nas przepaść. Spuścizna historyczna może kształtować naszą postawę i osądy, jednak nie zmieni rzeczywistości w jakiej żyjemy, wyciągając słuszne wnioski z historii czy jesteśmy w stanie stworzyć nową lepszą ideologię funkcjonowania świata? Demokracja którą tak się zachłystujemy, nie jest najnowszym wynalazkiem, raz się sprawdza , innym razem nie, jest w dodatku bardzo krucha niestabilna i bardzo łatwo się ją obala. Walka o byt, to wszystko, czy coś jeszcze?
11-08-2009 15:17 
 Ocena 12 na 12
Bartek Górecki (1514 punktów)
>... Rozmowa o tym kto jest większym hamulcowym, nie ma za bardzo sensu , ( tak czy inaczej hamulce być muszą)

Przepraszam ... np. po co hamować postęp?

>... Technologia nie rozwiązuje żadnego problemu, wręcz przeciwnie zaostrza je.

Naprawdę żadnego? W związku z tym żyjesz w ziemiance w lesie?
Faktem jest, że technologia nie zastąpi relacji międzyludzkich i jeszcze paru innych rzeczy, ale - właściwie stosowana - rozwiązuje masę problemów.

>Przeciętny amerykanin czy europejczyk konsumuje dziennie tyle co obywatel trzeciego świata przez rok, technologia tylko powiększa dzielącą nas przepaść.

Tylko co do tego ma technologia? To problem społeczno-ekonomiczny.

>... wyciągając słuszne wnioski z historii czy jesteśmy w stanie stworzyć nową lepszą ideologię funkcjonowania świata?

Po co od razu tworzyć ideologię? Wyciąganie słusznych wniosków z historii to zwykła konieczność.

>Walka o byt, to wszystko, czy coś jeszcze?

Np. dzięki technologii można żyć wygodnie, dostatnio i znaleźć czas na na zadawanie pytań o "coś jeszcze".

"Sensem świata jest oddzielenie życzenia od faktu" K. Gödel
11-08-2009 16:27 
 Ocena 1 na 1
oportunista (1711 punktów)

>Przepraszam ... np. po co hamować postęp

Choćby po to by człowiek Zachodu nie umierał z przeżarcia, a Trzeciego Świata z głodu, tylko pozornie nie ma to związku.

>Naprawdę żadnego? W związku z tym żyjesz w ziemiance w lesie?

Dzikie plemiona do niedawna żyjące w dżungli, nie znały głodu, wyzysku i nędzy. Dziś cywilizowane na siłę, wymierają katastrofalnym tempie np. Aborygeni

>Faktem jest, że technologia nie zastąpi relacji międzyludzkich i jeszcze paru innych rzeczy, ale - właściwie stosowana - rozwiązuje masę problemów.

Podaj choć jeden przykład, taki kompleksowy najlepiej

>Tylko co do tego ma technologia? To problem społeczno-ekonomiczny.

Tyle, że świat nie należy tylko do nas. Technologia jest problemem moralnym niestety także.

>Po co od razu tworzyć ideologię? Wyciąganie słusznych wniosków z historii to zwykła konieczność.

Podaj choćby jeden przykład sensownego użycia nauki płynącej z historii, nawet małe dziecko musi samo się oparzyć, bo nie chce skorzystać z wiedzy rodziców. Ludzi zjednoczy cel, nigdy wiedza płynąca z historii.

>Np. dzięki technologii można żyć wygodnie, dostatnio i znaleźć czas na na zadawanie pytań o "coś jeszcze".

Wygoda jest wartością samą w sobie, doświadczasz jej jeśli masz szczęście, czasami musi być go naprawdę dużo, dlatego tak wielkim przywilejem jest zadawanie pytań
11-08-2009 16:51 
 Ocena 1 na 1
Bartek Górecki (1514 punktów)
>>Przepraszam ... np. po co hamować postęp
>Choćby po to by człowiek zachodu nie umierał z przeżarcia, a trzeciego świata z głodu, tylko pozornie nie ma to związku.

Ale co ma wspólnego np. projekt nowego szybszego procesora do przeżarcia?

>>Faktem jest, że technologia nie zastąpi relacji międzyludzkich i jeszcze paru innych rzeczy, ale - właściwie stosowana - rozwiązuje masę problemów.
>Podaj choć jeden przykład, taki kompleksowy najlepiej

Choć jeden przykład? Proszę Cię ...
Szeroko rozumiany postęp w informatyce i telekomunikacji istotnie ułatwia np. moje życie.

>>Tylko co do tego ma technologia? To problem społeczno-ekonomiczny.
>Tyle, że świat nie należy tylko do nas. Technologia jest problemem moralnym niestety także.

Co rozumiesz po pojęciem technologii? Bo jeśli technologia to całokształt wiedzy dotyczącej konkretnej metody wytworzenia jakiegoś dobra lub uzyskania określonego efektu przemysłowego lub usługowego (cytuję za wiki) - co ta wiedza ma do sprawiedliwości społecznej? Chcesz równać do dołu - niech nikt nic nie ma - to będzie dobrze i sprawiedliwie?

"Sensem świata jest oddzielenie życzenia od faktu" K. Gödel
11-08-2009 15:46 
 Ocena 6 na 6
anty_k (954 punktów)
> Technologia nie rozwiązuje żadnego problemu, wręcz przeciwnie zaostrza je.

Zdecydowanie się nie zgodzę. Myślę, że najbardziej adekwatną odpowiedź można sformułować słowami Isaaca Asimova: "Jeśli wiedza może stworzyć problemy, to niewiedza nie jest czymś dzięki czemu je rozwiążemy."
11-08-2009 16:31 
 Ocena 1 na 1
oportunista (1711 punktów)
niewiedza nie rozwiązuje niczego, podobnie jest mendrkowaniem.
11-08-2009 15:57 
 Ocena 1 na 1
checkmate (1197 punktów)
>Walka o byt, to wszystko, czy coś jeszcze?
Myślę,że parę drobiazgów da się jeszcze znaleźć.
A jakie idee warte (Twojej) uwagi mógłbyś zaproponowac?


Elemele dutki...
11-08-2009 16:49 
 Ocena 3 na 3
oportunista (1711 punktów)
Szacunek dla wartości wyznawanych przez swoich rodziców, nawet gdyby wydawały się śmieszne.
Dialog bez uprzedzeń, nawet gdy druga strona nas nie lubi.
Unikanie zaostrzania konfliktów, jeśli to nie jest konieczne.
I takie tam pierdoły jak proszę, przepraszam, dziękuje, dzień dobry, miejsce w tramwaju dla babci itp. itd.
Wielkich idei w zanadrzu nie trzymam, nikogo nie chcę nawracać szczególnie młodych, wapnem już trące.
11-08-2009 18:05 
 Ocena 1 na 1
checkmate (1197 punktów)
>Szacunek dla wartości wyznawanych przez swoich rodziców, nawet gdyby wydawały się śmieszne.
Popieram, o ile nie jest to tożsame z przyjmowaniem owych wartości jako swoje.
>Dialog bez uprzedzeń, nawet gdy druga strona nas nie lubi.
>Unikanie zaostrzania konfliktów, jeśli to nie jest konieczne.
> I takie tam pierdoły jak proszę, przepraszam, dziękuje, dzień dobry, miejsce w tramwaju dla babci itp. itd.
Całej reszcie chrześcijaństwo jest zupełnie niepotrzebne do ich istnienia.
>Wielkich idei w zanadrzu nie trzymam, nikogo nie chcę nawracać szczególnie młodych, wapnem już trące.
Chyba chcesz mnie nastraszyć
Patrz na to pozytywnie - wapno jest nam potrzebne na nasze stare kości

Elemele dutki...
rexus (2343 punktów)
Bo to jest, że jak masz podporządkowanego sobie psa, i mu możesz nawymyślać, albo go pogłaskać kiedy masz ochotę, a on ci jest posłuszny, chcesz mieć posłuszną żonę, dwie żony, trzy żony. Osiem rodzin. Królestwo.
A może nawet i kontynent. Jak 100 lat temu wpuścili do stawu przepływowego w Lisach, Sumika Karłowatego
to do dziś pozbyć się go nie mogą, bo nawet kormorany żreć ich nie chcą. A namnaża się ta ryba, jak króliki.
Prawdą jest, jak twierdzą tu niektórzy, iż Judaizm i jego gałęzie czyli Chrześcijaństwo jest Fundamentem tej kultury, ale nawyki kochani to w Polsce są ciągle pogańskie. Dzielą sie jajkiem, stawiają drzewko w noc przesilenia zimowego.
Złorzeczą jeden drugiemu.
Ba, archeologom nie pozwala się rozkopać miejsc w okolicach kościołów, bo są tam resztki świątyń pogańskich. Sam oglądałem kilka takich pogańskich swiątyń, które się uchowały w Polsce, jako kopce, dziwnie zadbane kopce.
Wiadomo że wszystkie nazwy świętych są w brzmieniu łacińskie albo jakie hebrajskie, tyle te same święte osoby nazywały się kiedyś Świętopełek czy coś. Fundamenty są głębokie, i wywierają wpływ na całokształt budowli.
xarion (917 punktów)
> czym jest dla mnie chrześcijaństwo.
   Jedną z trzech wielkich religii monoteistycznych - i najmniej z nich "mono"...
> Żyjemy w kraju katolickim, dlatego wszyscy nosimy piętno chrześcijaństwa na sobie, bez względu na to czy nam się to podoba czy nie.
   Fakt, nie pytano nas (w ogromnej większości) o zgodę na chrzest...
I nie w "kraju katolickim", ponieważ oficjalnie nie jesteśmy państwem wyznaniowym...
>jaki jest wasz "obiektywny" stosunek do chrześcijaństwa jako fundamentu kultury cywilizacji Zachodu
   Kwestię owego "fundamentu" rozpatrywałbym w dwóch płaszczyznach:
1.Wpływu chrześcijaństwa na rozwój cywilizacji Zachodu (czy też szerzej - Europy)...
2.Sloganu/słowa-wytrychu "chrześcijańskie korzenie Europy"...
Add.1 - oczywistość...
Add.2 - twórcy i nawiedzeni propagatorzy tego kuriozum zapomnieli najwyraźniej, że Europa liczy sobie trochę więcej wiosen, niż owe XVII wieków...(chociażby to i był poziom "barbaros"), że święte gaje czy celtyckie mity były tu wczesniej, aniżeli chrześcijaństwo.
Miecze rzymskich legionów rozwlokły chrześcijaństwo po Europie, ale i przyniosły wiele innych wartości kultury śródziemnomorskiej, odrobinę starszych...


"Rozmyślanie o śmierci - jest rozmyślaniem o wolności" - Jim Morrison
11-08-2009 22:35 
 Ocena 4 na 4
mirka (403 punktów)
>> czym jest dla mnie chrześcijaństwo.
Religią narzuconą siłą, nieludzką agresją jawnie kolidującą z pięknymi hasłami. Nie ma kraju w Europie gdzie chrześcijaństwo nie rozprzestrzeniło się bez przymusu, kar, niszczenia, krucjat. Sami misjonarze (ludzie napewno wielkiej odwagi i wiary) czesto przybierali metody nawracań mało pokojowe.Na palcach jednej ręki można policzyc
ludzi którzy mieli serce dla pogan lub wierzacych w coś innego.Wystarczy przypomniec Jacwingów, słowian połabskich,albigensów,waldensów itd.
Jeśli brac pod uwagę agresywnośc tej religi to rzeczywiście jest jak najbardziej fundamentem.... wyścigu szczurów,
bezpardonowej walki, zmierzania do celu po trupach.
13-08-2009 22:00 
 Ocena 2 na 2
spray (5875 punktów)
>>> czym jest dla mnie chrześcijaństwo.
>Religią narzuconą siłą, nieludzką agresją jawnie kolidującą z pięknymi hasłami. Nie ma kraju w Europie gdzie chrześcijaństwo nie rozprzestrzeniło się bez przymusu, kar, niszczenia, krucjat. Sami misjonarze (ludzie napewno wielkiej odwagi i wiary) czesto przybierali metody nawracań mało pokojowe.Na palcach jednej ręki można policzyc
>ludzi którzy mieli serce dla pogan lub wierzacych w coś innego.Wystarczy przypomniec Jacwingów, słowian połabskich,albigensów,waldensów itd.
>Jeśli brac pod uwagę agresywnośc tej religi to rzeczywiście jest jak najbardziej fundamentem.... wyścigu szczurów,
>bezpardonowej walki, zmierzania do celu po trupach.
>
No... nie przesadzaj !
Taki nieludzki system dlugo by nie przetrwal. Z braku innego skutecznego wroga - sam by sie wykonczyl, hehehe...
Spojrz na chrzescijanstwo z perspektywy historycznej : najpierw jako religie, ktora dawala nadzieje ucisnionym masom. I nawet niewazne, ze w jej "kolebce" byla czyms nieco innym. Potem - gdy do sterowania tymi masami okazala sie nagle najskuteczniejszym narzedziem - wtedy zaczela byc religia panstwowa.
Represje wobec pogan w tym ujeciu nie byly realizacja zadnych zbrodniczych zamiarow wyplywajacych z psychopatycznych pobudek, lecz sposobem prowadzenia polityki ekspansywnej. Takie wtedy byly metody i standardy. Zreszta, powszechnie akceptowane, zwlaszcza przez zwyciezcow
Chcesz mierzyc tamte czasy wspolczesnym poczuciem sprawiedliwosci spolecznej.
Blad !
Zauwaz tez, ze ja niczego nie chce oceniac. Ty chcesz to robic.
Ja chce rozumiec.
BTW : gdyby tacy Jadzwingowie dysponowali odpowiednia sila militarna i wiekszym zapleczem spolecznym, pewnie teraz wygladaloby wszystko jak wyglada, tylko bozie inaczej bysmy nazywali. A nawet mogloby byc gorzej !
Moze to prawda, ze zyjemy na najlepszym ze swiatow ???
Scorp (5381 punktów)
>Chciałbym zaproponować Tobie, drogi forumowiczu, byś na chwileczkę odsunął na dalszy plan ważne
>sprawy tego świata i po małej refleksji odpowiedział sobie na pytanie, czym jest dla mnie
>chrześcijaństwo.

Zgoda.

> Żyjemy w kraju katolickim,

Powiedzmy: w dużym stopniu opanowanym przez katolików

> dlatego wszyscy nosimy piętno chrześcijaństwa na sobie,

Zgoda.

>Ciekawi mnie jaki jest wasz "obiektywny" stosunek do chrześcijaństwa jako fundamentu kultury cywilizacji Zachodu.

Najpierw rozróżnijmy cywilizację od kultury, według starego powiedzonka, że cywilizacja to posiadanie wanny a kultura to używanie jej.

Chrześcijaństwo nie jest fundamentem cywilizacji. Jej podwaliny położyła praca wielu pokoleń bezimiennych oraczy, tkaczy i kowali, wysilających swe mózgi nad rozwiązaniem problemów praktycznych, alchemików, astronomów, uzdrawiaczy, którzy przebijali proste myśli przez opary zabobonu. Mnichów zakładających winnice i budujących klasztory też pominąć nie można. Cywilizację ufundowała myśl praktyczna a nie opowieści biblijne.

Chrześcijaństwo jest przecież tylko religią jedną z wielu, mega-wirusem umysłowym, a nie ogólnoludzkim czy ogólnoeuropejskim projektem budowy cywilizacji. Ludzie nim opanowani realizowali przede wszystkim jeden cel: rozprzestrzenianie chrześcijaństwa tam, gdzie go jeszcze nie ma i umacnianie tam, gdzie już jest. Jeżeli służyły temu jakieś przedsięwzięcia praktyczne (jak te klasztory albo katedry) to budowali je, przykładając rękę do budowy cywilizacji, ale jeżeli jakieś budowle należały do innej religii, to je niszczyli albo przerabiali dla siebie. Nie budowali więc fundamentów cywilizacji ale fundamenty materialne dla swojego mega-wirusa, czyli miejsca pracy dla ludzi, którzy mu służą, o pałacach do mieszkania i plebaniach nie zapominając. Tak jest do dzisiaj, kto nie wierzy, niech pomyśli o majątku Kościołów chrześcijańskich.

Czy chrześcijaństwo jest chociaż fundamentem kultury europejskiej? Niewątpliwie obecnie zajmuje w niej duży udział i wyjątkowy, ale czy jest fundamentem? Tak można by powiedzieć, gdyby przed nim nic na tych ziemiach nie było, nie istniały języki, wiedza, systemy wierzeń. Ale tak przecież nie było. Chrześcijaństwo ładowało się bezceremonialnie do Europy, tak niemalże jak do imperium Inków, na siłę albo sposobem, fundując swoje świątynie na świętych wzgórzach, niszcząc poprzednie wierzenia albo dostosowując się do nich. Kładli więc fundamenty tylko pod własny interes.

Nie jest więc chrześcijaństwo fundamentem ani cywilizacji ani kultury. Zbudowało swoje piętro (jak to wyżej ujął placownik), ale na tym piętrze w oknach światła jest niewiele, mniej niż w podziemiu u starożytnych greków i oczywiście mniej niż na tym piętrze, które buduje się obecnie - kondygnacja nauki. Mity nie znoszą światła, ot co.
-
11-08-2009 22:42 
 Ocena 3 na 3
mirka (403 punktów)
>>
>> dlatego wszyscy nosimy piętno chrześcijaństwa na sobie,
Piętno to polega tylko na tym że ciągle jeszcze musimy liczyc sie z władzą KK.I nie dziwi już nikogo duchowny w ekstra samochodzie, wtrącający się do polityki, wtracający sie do spraw intymnych, mądrzący się na tematy zupełnie inne nia rozwój duchowy i wiara
mirka (403 punktów)
> Żyjemy w kraju katolickim, dlatego wszyscy nosimy piętno chrześcijaństwa na sobie,
Gdyby wprowadzic podatek " od wiary" jak to jest w Niemczech nagle okazałoby się że z 98 procent katolików w Polsce zostalo 8%
Bartek Górecki (1514 punktów)
>Gdyby wprowadzic podatek " od wiary" jak to jest w Niemczech nagle okazałoby się że z 98 procent katolików w Polsce zostalo 8%
>
Buahaha, szkoda , że mogę dać za to tylko jednego plusa
Pozdrawiam

"Sensem świata jest oddzielenie życzenia od faktu" K. Gödel
14-08-2009 17:10 
 Ocena 1 na 1
-jad- (18783 punktów)

>Gdyby wprowadzic podatek " od wiary" jak to jest w Niemczech nagle okazałoby się że z 98 procent katolików w Polsce zostalo 8%

Niekoniecznie. Zależy to od wysokości podatku i od tego czy deklaracja płacenia byłaby w jakiś sposób jawna.
Jeśli tak, to Kościół nic by, chyba, nie stracił. W końcu teraz ludzie dają jakieś pieniądze na tacę.


"Ważne są zasady, czym głupsze tym lepsze." Kazik
spray (5875 punktów)
Chcialabym przypomniec inicjujacy post Oportunisty. Cytowac nie bede, bo macie pod reka.
Przeczytajcie raz jeszcze, tylko ze zrozumieniem, a zauwazycie , ile przelalscie z pustego w prozne !

Swoja droga i w moim tylko imieniu moge powiedziec, ze chrzescijanstwo mnie uksztaltowalo, choc nie moge powiedziec, ze z chrzescijanstwa wynika moj swiatopoglad.
Albo i poniekad wynika - na zasadzie negacji.
Ale do tej negacji doszlam juz jako czlowiek dorosly, swiadomy i w trakcie ksztalcenia. I wlasnie to ksztalcenie, ktore wymagalo naukowej analizy ikonografii, oraz ikonologii chrzescijanskiej, przypadkiem skazalo mnie na myslenie. A z myslenia wyszedl mi agnostycyzm ateistyczny (tak, jest taki dziwolog, prawde mowiac prawie wcale sie od ateizmu nie rozni )

Chyba jestem jedyna osoba, ktora zrozumiala Oportuniste ?

Albo wydaje mi sie, ze zrozumialam. W takim razie czekam na sprostowania ze strony Oportumisty.

edit :
Natluklam w tym watku plusow Oportuniscie wszedzie tam, gdzie uznalam, ze na nie zasluguje. I natluklabym przynajmniej kilka razy po kilka plusow. Niestety, tak sie nie da.
Autografka (10638 punktów)

Oportunista zapytał między innymi:

>Ciekawi mnie jaki jest wasz "obiektywny" stosunek do chrześcijaństwa jako fundamentu kultury cywilizacji Zachodu.

No to dyskutanci odnieśli się do tego fundamentu.


Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
spray (5875 punktów)
>Oportunista zapytał między innymi:
>>Ciekawi mnie jaki jest wasz "obiektywny" stosunek do chrześcijaństwa jako fundamentu kultury cywilizacji Zachodu.
>No to dyskutanci odnieśli się do tego fundamentu.
Z moich obserwacji tez wynika, ze sie odniesli. Jak dzieci.
I ja tez jeszcze troche takim dzieckiem jestem.
I troche tez z buntu dziecka buduje osad oparty na tym ,czego dziecka uczono mimo woli.
12-08-2009 01:17 
 Ocena 3 na 3
Autografka (10638 punktów)
>>Oportunista zapytał między innymi:
>>>Ciekawi mnie jaki jest wasz "obiektywny" stosunek do chrześcijaństwa jako fundamentu kultury cywilizacji Zachodu.
>>No to dyskutanci odnieśli się do tego fundamentu.
>Z moich obserwacji tez wynika, ze sie odniesli. Jak dzieci.
>I ja tez jeszcze troche takim dzieckiem jestem.
>I troche tez z buntu dziecka buduje osad oparty na tym ,czego dziecka uczono mimo woli.

Bo może to pytanie trzeba było zadać na końcu? Ale było zadane na początku, to i odpowiedzi się posypały, zwłaszcza, że pytanie to jest z gatunku tych, które powodują włączenie się czerwonej, ostrzegawczej lampki w głowie (i moim zdaniem też nie powinno zostać zignorowane). Odpowiedzi (szczere) na pytanie zasadnicze - co jest w tobie z chrześcijaństwa - byłyby bardzo ciekawe, to prawda, ale może (z drugiej strony patrząc) rzeczywiście wcześniej, należało dojść do tego, co z czego pochodzi?


Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
spray (5875 punktów)
>Bo może to pytanie trzeba było zadać na końcu? Ale było zadane na początku, to i odpowiedzi się posypały, zwłaszcza, że pytanie to jest z gatunku tych, które powodują włączenie się czerwonej, ostrzegawczej lampki w głowie (i moim zdaniem też nie powinno zostać zignorowane). Odpowiedzi (szczere) na pytanie zasadnicze - co jest w tobie z chrześcijaństwa - byłyby bardzo ciekawe, to prawda, ale może (z drugiej strony patrząc) rzeczywiście wcześniej, należało dojść do tego, co z czego pochodzi?
>
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]

O!
Calkiem niezle!
Holistyczna metoda porzadkowania zjawisk wyglada jakby ... coraz bardziej... sensownie.
A to z tej przyczyny, ze teoria strun wydaje sie najbardziej uprawniona w tlumaczeniu zjawisk na ppoziomie zarowno makro, jak i mikro.
12-08-2009 02:00 
 Ocena 1 na 1
Autografka (10638 punktów)
>>Bo może to pytanie trzeba było zadać na końcu? Ale było zadane na początku, to i odpowiedzi się posypały, zwłaszcza, że pytanie to jest z gatunku tych, które powodują włączenie się czerwonej, ostrzegawczej lampki w głowie (i moim zdaniem też nie powinno zostać zignorowane). Odpowiedzi (szczere) na pytanie zasadnicze - co jest w tobie z chrześcijaństwa - byłyby bardzo ciekawe, to prawda, ale może (z drugiej strony patrząc) rzeczywiście wcześniej, należało dojść do tego, co z czego pochodzi?
>>
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]

>O!
>Calkiem niezle!
>Holistyczna metoda porzadkowania zjawisk wyglada jakby ... coraz bardziej... sensownie.
>A to z tej przyczyny, ze teoria strun wydaje sie najbardziej uprawniona w tlumaczeniu zjawisk na ppoziomie zarowno makro, jak i mikro.

No, może polityczna poprawność (dotycząca tego forum ) miała tu trochę do powiedzenia. . Biję się w piersi (aczkolwiek niezbyt mocno - bez przesady w końcu, nie mam zamiaru się uszkodzić).
Ale to nie znaczy wcale, że należy zadawać pytania "bez głowy" - tzn. nie przewidując kierunku dyskusji, który może się objawić.


Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
oportunista (1711 punktów)
Odpowiadam z opóźnieniem bo nie zawsze mam czas, dzięki za post, rzeczywiście więcej tu bełkotu niż dyskusji. Odnoszę wrażenie, że tak bardzo przesiąknięci jesteśmy stereotypowym myśleniem, aż nas samych to przeraża. Im bardziej czujemy wpływ chrześcijaństwa na własnej skórze, tym mocniej temu zaprzeczamy. Krzyczymy, chrześcijaństwo to nie my, ono jest beee, ja jestem przecież fajny. Każdy kto powie, że zapakowano nam w dzieciństwie i nie tylko, szare komórki pewnymi schematami, przez które oglądamy świat, też jest beee, jestem przecież odporny i niezłomny. Jakie tam fundamenty chrześcijańskie, jaka tam kultura, Celtowie nas ukształtowali, może lepiej Wikingowie, albo ktoś inny najlepiej UFO . Broń Boże aby czasem sposobu w jaki widzę i postrzegam, nie był efektem wychowania, bliskich kontaktów z wujkami, ciociami, dziadkami, pani w szkole i ksiądz na religii niczego przecież mnie nie nauczyli nie zakodowali, o programowaniu nas nie było w ogóle mowy. Aby się odciąć spróbowalibyśmy jeszcze raz nawet materializmu naukowego, ta opcja przypada do gustu szczególnie tym, co komuny nie pamiętają. Jesteśmy kim jesteśmy, trochę szkoda, że chcielibyśmy być kimś innym. Z uwagą obserwuje ofensywę islamu w krajach Europy Zachodniej, może czegoś się nauczymy, choć wątpię.
13-08-2009 19:37 
 Ocena 3 na 3
placownik (17853 punktów)

   Gdybyś zadał naszym milusińskim, tak - powiedzmy - przed bierzmowaniem, następujące pytanie:

   Z kim kojarzą ci się: prawda, dobro i piękno?
   a) z Jezusem,
   b) z Platonem,
   c) z Janem Pawłem II.

   to jakich odpowiedzi byś oczekiwał?

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
13-08-2009 21:00 
 Ocena 3 na 3
mirka (403 punktów)
>Odpowiadam z opóźnieniem bo nie zawsze mam czas, dzięki za post, rzeczywiście więcej tu bełkotu niż dyskusji. Odnoszę wrażenie, że tak bardzo przesiąknięci jesteśmy stereotypowym myśleniem, aż nas samych to przeraża. Im bardziej czujemy wpływ chrześcijaństwa na własnej skórze, tym mocniej temu zaprzeczamy. Krzyczymy, chrześcijaństwo to nie my, ono jest beee, ja jestem przecież fajny. Każdy kto powie, że zapakowano nam w dzieciństwie i nie tylko, szare komórki pewnymi schematami, przez które oglądamy świat, też jest beee, jestem przecież odporny i niezłomny. Jakie tam fundamenty chrześcijańskie, jaka tam kultura, Celtowie nas ukształtowali, może lepiej Wikingowie, albo ktoś inny najlepiej UFO . Broń Boże aby czasem sposobu w jaki widzę i postrzegam, nie był efektem wychowania, bliskich kontaktów z wujkami, ciociami, dziadkami, pani w szkole i ksiądz na religii niczego przecież mnie nie nauczyli nie zakodowali, o programowaniu nas nie było w ogóle mowy. Aby się odciąć spróbowalibyśmy jeszcze raz nawet materializmu naukowego, ta opcja przypada do gustu szczególnie tym, co komuny nie pamiętają. Jesteśmy kim jesteśmy, trochę szkoda, że chcielibyśmy być kimś innym. Z uwagą obserwuje ofensywę islamu w krajach Europy Zachodniej, może czegoś się nauczymy, choć wątpię.
>

No cóż.... może nasze wypowiedzi to bełkot, ale z drugiej strony patrzysz równie stereotypowo na biorących udział w dyskusji.Wyjaśnij mi na czym polega wpływ chrześcijaństwa na moją osobę?Muszę wyznać,że nie jestem osobą która zerwała z religią w miarę jak dorastała i zaczynała samodzielnie myśleć.Jestem wychowana bez religii, a to zaczęło się juz w domu moich dziadków (i chwała im za to!). Zaowocowało to tym że moje spojrzenie na jakąkolwiek religie jest zupełnie bezstronne, a jednocześnie zawsze patrzę na wierzących z pewnym zaciekawieniem.I ci jest znamienne w swoich podróżach stykałam sie z różnymi poglądami,ale najwięcej przykrości spotykało mnie ze strony moich własnych chrześcijańskich rodaków.Więc akurat ja mam zdanie takie że kształtuje nas rodzina , środowisko w którym żyjemy,potem również kraj oraz religia jaka wyznajemy bądź nas otacza.Kształtujemy się również sami chociażby pracując nad sobą.Chrześcijaństwo ma wpływ na jednych większy na innych mniejszy a uogólnianie tego wpływu na kulturę europejską zawsze mnie trochę mierził.Wpływ miały bowiem i religie chrześcijańskie, i islam, i judaizm i wszelkie heretyckie sekty. Znamienne jest to, że tam gdzie religie się mieszały, lub miały ze sobą stały kontakt (chociażby południe Francji) tam kwitła kultura, była większa tolerancja oraz rozwijała się nauka.Jakże uboga
byłaby historia Europy bez wpływu np.Żydów.
Nie krzyczę że to nie chrześcijaństwo nas ukształtowało, ale mam nadzieję że wpisu do konstytucji europejskiej i tym podobnych pomysłów nie będzie nikt wysuwał bo na rozwój składa się zawsze dużo więcej i należy o tym pamiętać.
13-08-2009 21:09 
 Ocena 1 na 1
spray (5875 punktów)
>(...) Jakie tam fundamenty chrześcijańskie, jaka tam kultura, Celtowie nas ukształtowali, może lepiej Wikingowie, albo ktoś inny najlepiej UFO . Broń Boże aby czasem sposobu w jaki widzę i postrzegam, nie był efektem wychowania, bliskich kontaktów z wujkami, ciociami, dziadkami, pani w szkole i ksiądz na religii niczego przecież mnie nie nauczyli nie zakodowali, o programowaniu nas nie było w ogóle mowy.

Nie masz czasu, jak przyznajesz. I pewnie dlatego czytasz "po lebkach"?
Ja Cie chcialam bronic, ale mi wlasnie przeszlo.
Nikt tu przeciez nie wypiera sie wplywu , jaki niezaprzeczalnie chrzescijanstwo wywiera na kazdego z nas. Mialo ono taki udzial w ksztaltowaniu kultury europejskiej, ze tylko idiota moze temu przeczyc. Ale tez tylko idiota moze sie upierac, to chrzescijanstwo stworzylo Europe !

>Aby się odciąć spróbowalibyśmy jeszcze raz nawet materializmu naukowego, ta opcja przypada do gustu szczególnie tym, co komuny nie pamiętają.

Ach... wiec takim swiezym wynalazkiem jest materializm naukowy ?
W zyciu bym na to nie wpadla ! Tym bardziej, ze ja tzw. komune pamietam dosc dobrze, choc tylko z jej schylkowego okresu. Na szczescie dysponuje nie tylko moimi osobniczymi wspomnieniami..

>Jesteśmy kim jesteśmy, trochę szkoda, że chcielibyśmy być kimś innym. Z uwagą obserwuje ofensywę islamu w krajach Europy Zachodniej, może czegoś się nauczymy, choć wątpię.

Sprawdzmy, czego Ty sie nauczyles !
Swietnym probierzem bedzie test Placownika:

Z kim kojarzą ci się: prawda, dobro i piękno?
a) z Jezusem,
b) z Platonem,
c) z Janem Pawłem II.

Ktora odpowiedz wybierasz? I dlaczego ? Milo byloby, gdybys uzasadnil
Rigoletto (3891 punktów)
>Chciałbym zaproponować Tobie, drogi forumowiczu, byś na chwileczkę odsunął na dalszy plan ważne
>sprawy tego świata i po małej refleksji odpowiedział sobie na pytanie, czym jest dla mnie
>chrześcijaństwo.

Patrząc na chrześcijaństwo, chłodnym okiem agnostyka, traktuje je w pewnym sensie za rodzaj kulturowego wynalazku, na podobnej zasadzie jak koło, czy maszyna parowa są wynalazkami technicznymi. Dlatego dobrze jest porównywać tego rodzaju "produkty" ludzkiej myśli, z podobnymi, w tym wypadku z innymi religiami - islamem, buddyzmem, hinduizmem itd. Kiedy z takiej perspektywy spojrzymy na chrześcijaństwo, można dojść do wniosku, że w relacji do innych religii, jest całkiem udanym "wynalazkiem". Bądź co bądź w pewnym momencie dziejów, to kraje chrześcijańskie zdobyły dominację na świecie, czyli okazały się być bardziej skuteczne od krajów, które korzystały z innego "wynalazku".

>Żyjemy w kraju katolickim, dlatego wszyscy nosimy piętno chrześcijaństwa na sobie,
>bez względu na to czy nam się to podoba czy nie. Ciekawi mnie jaki jest wasz "obiektywny" stosunek
>do chrześcijaństwa jako fundamentu kultury cywilizacji Zachodu.

Chrześcijaństwo miało bardzo duży wpływ na rozwój cywilizacji Zachodu, z tej prostej przyczyny, że panujące religie zawsze mają znaczący wpływ na wszelkie aspekty funkcjonowania społeczeństw. Oczywiście nie jest jedynym źródłem kultury europejskiej, ale na pewno jednym z najważniejszych. Tym wszystkim, którzy twierdzą inaczej, chciałem przypomnieć, że wpływ chrześcijaństwa na kraje europejskie, zmalał dopiero w ciagu ostatnich 200 lat, a zupełnie osłabł dopiero w okresie ostatnich kilkudziesięciu lat. Wpływ chrześcijaństwa, zależnie od punktu widzenia oceniającego, można uznać za pozytywny lub negatywny, ale że ten wpływ istniał i pewnym stopniu nadal istnieje, nie ulega żadnej wątpliwości.
Jako anegdotkę przypomnę, że projektanci (ech ci podstępni Włosi), którzy wygrali konkurs na flagę Unii Europejskiej, przemycili do niej motyw 12 gwiazd otaczających NMP z obrazu znajdującego się w jednym z rzymskich kościołów (zresztą stosowny werset o niewieście w otoczeniu 12 gwiazd, każdy może sobie znaleźć w Apokalipsie św. Jana) ...

>Prywatne doświadczenia determinują
>nasze późniejsze postawy społeczne, ciekawi mnie jak dalece identyfikujemy się jako obywatele
>cywilizowanego świata z perspektywy dominujących religii, czy czasami bezmyślnymi atakami, we
>wspólne wartości, nie podcinamy gałęzi na której siedzimy. Pluralizm w imię poprawności politycznej
>jest naszym sprzymierzeńcem czy wrogiem.

Ale w czym ten pluralizm miałby być sprzymierzeńcem albo wrogiem?

> Jesteśmy już gotowi podzielić się dobrami tego świata z
>biednymi czy też nie.

Ja tam wolałbym się nie dzielić, ani z biednymi ani z bogatymi.
13-08-2009 15:56 
 Ocena 1 na 1
oportunista (1711 punktów)
Staram się być konkretny, nie lubię abstrakcyjnych odniesień, jeśli pisze o poprawności politycznej, to wyjaśniam, nie lubię jej, przykładowo jeśli jestem garbaty, wolę by mówiono o moim garbie, a nie o wadzie postawy, jeśli ktoś woli może zamienić przykład bardziej dosadny. Pluralizm słowo to swego czasu robiło zawrotną karierę w naszym kraju, a to za sprawą LW, który jak mniemam używał go w szlachetnych intencjach, ja jednak kojarzę go bardziej z reklamą piwa bezalkoholowego i mrugającym okiem, jakoś to będzie i mrugamy, niech sobie każdy robi co chce, mrugamy, zobaczymy co z tego wyniknie, mrugamy, jakoś się dogadamy...
Co do dzielenia się pogląd mam niestety do twojego podobny, taki chrześcijański bardzo wbrew pozorom.
Rigoletto (3891 punktów)

>Co do dzielenia się pogląd mam niestety do twojego podobny, taki chrześcijański bardzo wbrew pozorom.

Dlaczego niestety? Daj spokój, po co się dręczysz przesądami, że trzeba się dzielić z innymi.

Wróć do listy wątków działu Religie
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365