Racjonalista - Strona głównaDo treści
W oczekiwaniu na Perseidy

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Bazgroły
NapisanoAutorTytuł
12-08-2009 23:12spray (5875 punktów)W oczekiwaniu na Perseidy
Ocena 8 na 8
Mialam nadzieje, ze sie troche wypogodzi. Nie wypogodzilo sie. Perseidow w tym roku nie zobacze. Ciagle najpiekniejszym wspomnieniem spotkania tego roju z Ziemia pozostaje obserwacja z roku 2004. W ciagu mniej wiecej godziny (zanim nie nadciagneley chmury i to doslownie polgodziny przed spodziewanym maximum!) zobaczylam calkiem ladny deszcz meteorow.
Polazlam za miasto i znalazlam w polach zupelnie przyzwoita dziure w ziemi. Polozylam sie na jej dnie , dzieki czemu widowisko znacznie zyskalo na charakterze i napieciu dramatycznym.
Prawde mowiac, to nie ten deszc mnie zachwycil. Jeno jeden z meteorow.
Wierzcie, lub nie : jeden lecial prawie dokladnie na mnie i widzialam pioropusz ognia we wszystkich kolorach teczy ! I zupelnie przyzwoity huk po paru minutach.
To musialo byc cos wiekszego, co uswiadomilam sobie od razu, gdy ten ogien wielobarwny zobaczylam. Prawde mowiac - mialam niezlego pietra
Jak to Lem w Cyberiadzie pisal przy okazji tunelu w Gaurozauronie - klamry magnetyczne w tym czerwonym olbrzymie tylko teoretycznie moga nie wytrzymac. Ale podroznik, ktory w takim momencie znalzby sie wlasnie w tunelu, powinien zamkanc o czy i polecic dusze Bogu, bo na modlitwe czasu juz nie starczy, hehehe...
Ale... jakos obeszlo sie bez katastrofy.

Za to w tym roku... W tym roku , jak zawsze w sierpniu, czekalam na Perseidy.
Calkiem udana koniunkcje Ksiezyca i Jowisza mialam jak na obstalunek. A Pereidy - nie !
Wychodze, zeby choc ocenic, czy jest szansa na przejasnienie. Nie ma. Leje.
Na pocieszenie tyle, ze deszcz przecudny !
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Sylwek (15472 punktów)
Maximum może i dzisiaj, ale zwiększona liczba będzie jeszcze prze jakiś czas.
A ja mam chyba nawet ładna pogodę za oknem ale nie mam siły - trzy dni spania po 2-3 godziny nie pozwolą mi już dzisiaj zachować aktywności.

Pozdrawiam i dobranoc.
13-08-2009 00:21 
 Ocena 2 na 2
spray (5875 punktów)
>Maximum może i dzisiaj, ale zwiększona liczba będzie jeszcze prze jakiś czas.
>A ja mam chyba nawet ładna pogodę za oknem ale nie mam siły - trzy dni spania po 2-3 godziny nie pozwolą mi już dzisiaj zachować aktywności.
>Pozdrawiam i dobranoc.
Zwiekszona liczba, to juz od lipca.
Ale... ciagle przeciez mniej tego z roku na rok. To sie czlek troche martwi. Ze najlepsze wymiecie i spali. Sie.
A raczej cieszyc sie trzeba, ze na leb nie spadnie jakies "cus". Nie ?
Ech... ludzie, to dla dobrego widowiska gotowi wlasna chalupe podpalic.
Ja tam od normy nie odstaje...
Kowalska (14008 punktów)
>Mialam nadzieje, ze sie troche wypogodzi. Nie wypogodzilo sie. Perseidow w tym roku nie zobacze.

   U mnie też nic z tego Od wczoraj latam po nocy z jednego balkonu na drugi, ale za dużo chmur.
A światło z samolotów się przebija, kurka wodna.
   Najpierw pomyślałam, że jak będzie taki deszcz spadających "gwiazd", to każde życzenie wypowiem osobno, a co tam.
Dzisiaj poszłam już na całkowity kompromis. Wypowiem tylko jedno: Żeby się spełniły wszystkie moje życzenia
13-08-2009 00:14 
 Ocena 2 na 2
spray (5875 punktów)

>    U mnie też nic z tego Od wczoraj latam po nocy z jednego balkonu na drugi, ale za dużo chmur.
>A światło z samolotów się przebija, kurka wodna.
>    Najpierw pomyślałam, że jak będzie taki deszcz spadających "gwiazd", to każde życzenie wypowiem osobno, a co tam.
>Dzisiaj poszłam już na całkowity kompromis. Wypowiem tylko jedno: Żeby się spełniły wszystkie moje życzenia
>
Samoloty sa niezawodne U mnie to samo !
Alec o zyczeniach, to ja mysle nie przy spodziewanym deszczu Perseidow.
Co to klasyk wyjawil byl ?
A ludzie mowia, i mowia uczenie,
ze to nie lzy sa, ale ze kamienie,
i ze nikt na nie nie czeka...

No, to ja czekam na kamienie. A lez... lez zawsze ci u mnie dostatek ...
Albo ze zgryzoty, albo ze szczescia.
Taka karma.
Gdybym jednak miala sie z kims szczesliwszym zamienic... Nie. Nie zamienilabym sie.
A juz Ty, Kowalska, wiesz, dlaczego

/Eeee... zaczna nas po tym tekscie posadzac o nadzwyczajna sklonnosc? Jak myslisz?/
Kowalska (14008 punktów)
>/Eeee... zaczna nas po tym tekscie posadzac o nadzwyczajna sklonnosc? Jak myslisz?/

   Już od dawna jesteśmy posądzane o nadzwyczajną skłonność. Nie tylko ku sobie
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)
>>/Eeee... zaczna nas po tym tekscie posadzac o nadzwyczajna sklonnosc? Jak myslisz?/
>    Już od dawna jesteśmy posądzane o nadzwyczajną skłonność. Nie tylko ku sobie

Bo Wy, jak te bliźniacze części z jednego rowerka.
13-08-2009 10:08 
 Ocena 1 na 1
spray (5875 punktów)
>>>/Eeee... zaczna nas po tym tekscie posadzac o nadzwyczajna sklonnosc? Jak myslisz?/
>>    Już od dawna jesteśmy posądzane o nadzwyczajną skłonność. Nie tylko ku sobie
>Bo Wy, jak te bliźniacze części z jednego rowerka.
>
Uderz w stol, a nozyce same sie odezwa
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)

>Uderz w stol, a nozyce same sie odezwa

Witaj siostro
Autografka (10638 punktów)
U mnie się wypogodziło i pierwszą turę oglądania mam za sobą. Teraz oczekuję spełnienia życzeń.
A Ty się nie martw zanadto - jutro też będzie noc.


Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
spray (5875 punktów)
>U mnie się wypogodziło i pierwszą turę oglądania mam za sobą. Teraz oczekuję spełnienia życzeń.
>A Ty się nie martw zanadto - jutro też będzie noc.
>
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]

I jak bylo ???
Bo u mnie ciagle chmury... cholera...
13-08-2009 00:46 
 Ocena 2 na 2
Autografka (10638 punktów)

>I jak bylo ???
>Bo u mnie ciagle chmury... cholera...

Było przepięknie. W uszach muzyczka, a w oczach spadające gwiazdy. Tylko miejsce odpowiednie niełatwo było znaleźć - takie, gdzie latarnie nie zakłócają odbioru.


Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
13-08-2009 11:07 
 Ocena 2 na 2
jkl; (5859 punktów)
>Było przepięknie.
Oglądałam wczoraj wieczorem, chmur prawie nie było.
Naliczyłam z 10 sztuk przez 20 minut, aż mi się zrobiło zimno od leżenia na tarasie i skończyły najważniejsze prośby do Wszechświata.
Autografka (10638 punktów)
No i niestety, u mnie drugiej tury też dziś nie będzie.


Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
spray (5875 punktów)
Jednak ! Dopiero dzisiaj !
Lepiej pozno , niz wcale.
Dwa. Dwa dorodne Perseidy.
Jeden przecial Oriona w pasie. Na pol. Tylko Maly Pies krotko zawyl i zmruzyl oko Syriusza. Heros, jak to heros - nie plakal.
Drugi o maly wlos przecialby struny Lutni! Ufff... Nie przecial. Harmonia sfer tylko na chwile zabrzmiala gornym C. Wega trzymala sie swietnie. Stad wiadomo, ze harmonia przedustawna nie zostala naruszona.
15-08-2009 00:31 
 Ocena 1 na 1
Kowalska (14008 punktów)
>Jeden przecial Oriona w pasie. Na pol. Tylko Maly Pies krotko zawyl i zmruzyl oko Syriusza. Heros, jak to heros - nie plakal.
>Drugi o maly wlos przecialby struny Lutni! Ufff... Nie przecial. Harmonia sfer tylko na chwile zabrzmiala gornym C. Wega trzymala sie swietnie. Stad wiadomo, ze harmonia przedustawna nie zostala naruszona.

   Moja Wariatka....

   A u mnie dziś też nic z tego. Zachmurzone. Choć z maciupkimi przerwami w chmurach. Popatrzę jeszcze ze dwie godziny.
Ale nie ma wiatru, więc nadzieja płonna chyba.
spray (5875 punktów)
Czatowalam przed chwila na spoznione Perseidy i...
Nie wiem, co widzialam !
Nagle zorientowalam sie, ze w Orionie sa dwie bardzo jasne gwiazdy, tak jasne, jak Syriusz, ktorych tam byc nie powinno !!!! Tuz ponizej "pasa Oriona".
Prze chwile byly nieruchome, a potem zaczely sie przemieszczac, nie zmieniajac wzajemnej odleglosci, w kierunku "glowy" robiac niewielki luk. Wygladalo to jak jeden wydluzony obiekt z silnymi swiatlami na koncach. Wgapialam sie dluzsza chwile, zeby w czasie ruchu tego obiektu(?) odgadnac jego ksztalt , gdyby zaslanial po drodze gwiazdy. Albo nie zaslanial, albo byl bardzo wydluzony i nic na tyle wyraznie nie przeslonil, zebym cos o ksztalcie mogla powiedziec. Swiatla slably z sekundy na sekunde i przed "glowa" Oriona calkiem znikly. Caly spektakl trwal okolo 1-1,5 minuty.
Co to bylo ???!!!
Juz dwa razy widzialam cos takiego na niebie, ale wczesniej byly to pojedyncze swiatla. Pierwszy raz : dokladnie 25 lipca 1978 roku po zachodzie slonca i przy zachmurzonym niebie w miejscu, gdzie mogla byc Wenus i nawet w pierwszej chwili tak zidentyfikowalam, drugi : w czerwcu lub lipcu 2000 roku tuz po zmroku , prawie w zenicie. Zawsze tak samo to wygladalo : silne swiatlo, ktore w pierwszej chwili bralam za gwiazde, potem sie to zaczynalo powoli poruszac i slabnac, do zaniku.
Czy ktos z Was cos takiego widywal ?
15-08-2009 01:33 
 Ocena 4 na 4
Zbyszek Bryłowski (7257 punktów)

>Juz dwa razy widzialam cos takiego na niebie, ale wczesniej byly to pojedyncze swiatla. Pierwszy raz : dokladnie 25 lipca 1978 roku po zachodzie slonca i przy zachmurzonym niebie w miejscu, gdzie mogla byc Wenus i nawet w pierwszej chwili tak zidentyfikowalam, drugi : w czerwcu lub lipcu 2000 roku tuz po zmroku , prawie w zenicie. Zawsze tak samo to wygladalo : silne swiatlo, ktore w pierwszej chwili bralam za gwiazde, potem sie to zaczynalo powoli poruszac i slabnac, do zaniku.
>Czy ktos z Was cos takiego widywal ?
Jedyne, co przychodzi mi do głowy, to sztuczne satelity. Widywałem nawet trzy lecące równolegle.
Wskazywałby na to nawet Twój opis, że zjawiska miały miejsce po zachodzie Słońca. Satelity świecą światłem odbitym, poruszając się zatem w kierunku przeciwnym do miejsca w którym zaszło Słońce, wchodzą w cień Ziemi i stopniowo "gasną".
Polecam obserwacje ISS Alpha, efemerydy można znaleźć w sieci
spaceflight.nasa.gov/realdata/tracking/index.html
Polecam również błyski satelitów z serii Iridium - bywają nawet -8 mag.!!!
To fascynujące i efektowne zjawiska:
www.heaven(*)0&loc=Bremerhaven&TZ=CET&Dur=7

Zapraszam do ARKI.
www.racjonalista.pl/forum.php/s,184878

Pozdrawiam - Zbyszek

P.S: Jeśli interesujesz się astronomią, to może warto byłoby wybrać się tu?
A tu znajdziesz informacje o PPSAE i dużo zdjęć z wcześniejszych zlotów.
Aha - gratuluję Ci tego bolidu, który leciał na Ciebie.


"Nie patrzeć na to, co widzialne, ale na to, co niewidzialne; albowiem to, co widzialne jest doczesne, a to, co niewidzialne, jest wieczne" (2 Koryntian 4:18).
spray (5875 punktów)
>
>Jedyne, co przychodzi mi do głowy, to sztuczne satelity. Widywałem nawet trzy lecące równolegle.
>Wskazywałby na to nawet Twój opis, że zjawiska miały miejsce po zachodzie Słońca. Satelity świecą światłem odbitym, poruszając się zatem w kierunku przeciwnym do miejsca w którym zaszło Słońce, wchodzą w cień Ziemi i stopniowo "gasną".

Tak, tylko ze to na pewno nie byly satelity ! Nie maja one zwyczaju "stania w miejscu" , a potem przemieszczania sie i to nie po prostej. No i nie sa widoczne, przy zachmurzonym niebie.
ISS kilka razy widzialam swiecaca dosc silnie. Rozblysku Iridium nie widzialam na wlasne oczy, ale wiem, jak powinien wygladac. Poza tym one sa stacjonarne, wiec w ogole sie nie poruszaja wzgledem powierzchni Ziemi, a korekty orbity nie sa chyba az takie, zeby dalo sie zauwazyc zmiane polozenia o jakies 10-15 stopni.
A to, co widzialam dzis w nocy, to tez nie sztuczne satelity, bo to podwojne cos tez najpierw sie nie poruszalo i wtedy swiecilo bardzo silnie, a potem zrobilo manewr wokol pasa Oriona, stopniowo gasnac. Po luku. Tak sie zdecydowanie satelity nie zachowuja.

>P.S: Jeśli interesujesz się astronomią, to może warto byłoby wybrać się tu?

Pewnie, ze warto ! Tylko ze ja nie mam szans na urlop w tym czasie, hehehe

P.S. Dzieki za linki ! Niektorych nie znalam.
15-08-2009 12:40 
 Ocena 1 na 1
pavvel (8272 punktów)
Nie wiem co widziałaś, ale satelita geostacjonarny jest stacjonarny tylko względem Ziemi.
Na tle gwiazd będzie wyglądał na obiekt ruchomy.
Gwiazdy po łuku przesuną się w jedną stronę, ale ludzkie oko daje się łatwo oszukać i raczej będzie widzieć ruch satelity w stronę przeciwną. Też po łuku.

A zatem, jeżeli na tle gwiazd wyglądało to na obiekt przesuwający się z zachodu na wschód, to jak najbardziej mógł to być satelita.

P.S. Stanie w miejscu też może być usprawiedliwione naszym postrzeganiem. Ruch satelity jest dość wolny, więc początkowo widzimy obiekt jako nieruchomy. Dopiero po pewnym czasie zauważamy przesunięcie, gdy jest już dość znaczne.

P.S.2. Nadal nie twierdzę, że to był na pewno satelita. Twierdzę tylko, że Twój opis nie pozwala tego jednoznacznie wykluczyć. Co widziałaś możesz ocenić tylko Ty.

Pozdrawiam
15-08-2009 15:09 
 Ocena 1 na 1
spray (5875 punktów)
>Nie wiem co widziałaś, ale satelita geostacjonarny jest stacjonarny tylko względem Ziemi.
>Na tle gwiazd będzie wyglądał na obiekt ruchomy.
>Gwiazdy po łuku przesuną się w jedną stronę, ale ludzkie oko daje się łatwo oszukać i raczej będzie widzieć ruch satelity w stronę przeciwną. Też po łuku.
>A zatem, jeżeli na tle gwiazd wyglądało to na obiekt przesuwający się z zachodu na wschód, to jak najbardziej mógł to być satelita.
Alez ja wiem, jak wyglada satelita ! I wiem, jak sie porusza, i wiem, ze geostacjonarny
jest nieruchomy wzgledem Ziemi (geostacjonarny przecie...), wiec musi na tle gwiazd sie poruszac.
To, co widzialam - jak juz pisalam - w chwili, gdy to zauwazylam, bylo nieruchome i swiecilo bardzo silnie (na oko jakies -5, moze -6), potem zaczelo sie poruszac i slabnac. Droga byla lukiem ok. 3/4 kola (tak na oko wygladalo na kolo, nie elipse)o malym promieniu, nie wiekszym , niz ok. 1/5 calej "wysokosci" Oriona. Tak sie satelity nie poruszaja!
Sposob, w jaki te dwa swiatla swiecily, w najlepszym wypadku przypominal flary Iridium, tylko Iridium tak sie nie porusza, a poza tym dwa satelity Iriudium tak blisko siebie? Niemozliwe. Odleglosc na planisferze byla troche mniejsza, niz miedzy dwiema skrajnymi gwiazdami Pasa.

>P.S. Stanie w miejscu też może być usprawiedliwione naszym postrzeganiem. Ruch satelity jest dość wolny, więc początkowo widzimy obiekt jako nieruchomy. Dopiero po pewnym czasie zauważamy przesunięcie, gdy jest już dość znaczne.
Tak, tylko to cos najpierw przez kilkanascie sekund wygladalo na zupelnie nieruchome, a potem zaczelo sie przemieszczac w sposob bardzo wyrazny i stosunkowo szybki.

Ot, zagwozdka ! A moze jakies dziwne zjawisko meteorologiczne ?
W koncu w zaden sposob nie jestem w stanie stwierdzic, czy mialo to charakter sztuczny, czy naturalny ! A od tego, zeby kazde dziwne swiatlo na niebie uznawac za UFO, jestem naprawde daleka.
Zbyszek Bryłowski (7257 punktów)

>>P.S. Stanie w miejscu też może być usprawiedliwione naszym postrzeganiem. Ruch satelity jest dość wolny, więc początkowo widzimy obiekt jako nieruchomy. Dopiero po pewnym czasie zauważamy przesunięcie, gdy jest już dość znaczne.
Właśnie to miałem Ci napisać. Jeżeli jednak, jak piszesz, przez kilkanaście sekund obiekt pozostawał nieruchomy to satelity odpadają. UFO, jak sądzę, również możemy sobie darować. Pozostaje więc np. śmigłowiec. Te z kolei posiadają kolorowe, pulsujące światła pozycyjne. Chyba, że wojskowy, i reflektory. Jeśli nie dobiegał do Ciebie dźwięk silnika, to odległość musiała być duża. W związku z tym nie mógł to być jeden obiekt z dwoma reflektorami, bo te "zlałyby się" w jeden. Załóżmy więc, że były to dwa śmigłowce lecące w szyku. Wtedy lecąc w pewnej odległości od siebie(równolegle) w Twoim kierunku, sprawiały wrażenie, że stoją w miejscu a następnie stopniowo "gasły", kiedy zmieniały kurs.
Z Twojej perspektywy wyglądało, jakby dwa światła przemieszczały się na tle gwiazd.
Czy to możliwe?

>Tak, tylko to cos najpierw przez kilkanascie sekund wygladalo na zupelnie nieruchome, a potem zaczelo sie przemieszczac w sposob bardzo wyrazny i stosunkowo szybki.
To "stosunkowo szybki" nie za bardzo mi się podoba. Zakładając, że śmigłowce były odległe od Ciebie o kilkanaście kilometrów, należałoby policzyć, czy byłyby w stanie przemieścić się na tle gwiazd o konkretny kąt w ciągu czasu, przez który obserwowałaś ten ruch.
Czy w pobliżu miejsca, gdzie obserwowałaś zjawisko znajdują się jakieś lotniska bądź bazy wojskowe?

Pozdrawiam - Zbyszek

"Nie patrzeć na to, co widzialne, ale na to, co niewidzialne; albowiem to, co widzialne jest doczesne, a to, co niewidzialne, jest wieczne" (2 Koryntian 4:18).
spray (5875 punktów)
>Pozostaje więc np. śmigłowiec. Te z kolei posiadają kolorowe, pulsujące światła pozycyjne. Chyba, że wojskowy, i reflektory. Jeśli nie dobiegał do Ciebie dźwięk silnika, to odległość musiała być duża. W związku z tym nie mógł to być jeden obiekt z dwoma reflektorami, bo te "zlałyby się" w jeden. Załóżmy więc, że były to dwa śmigłowce lecące w szyku. Wtedy lecąc w pewnej odległości od siebie(równolegle) w Twoim kierunku, sprawiały wrażenie, że stoją w miejscu a następnie stopniowo "gasły", kiedy zmieniały kurs.
Tez myslalam o dwoch smiglowcach , ale pozorne stanie w miejscu raczej nie wchodzi w rachube. Swiatla znajdowaly sie o odleglosci ok. 30 stopni od zenitu, smiglowce musialyby wiec doslownie pikowac na mnie z gory pod katem ok. 60 stopni. Hm... A potem zrobic manewr, ktory sprawil, ze dla mnie znikaly. Tym razem ostro w gore po spirali. Ogdy bylyby juz odwrocone, widzialabym kolorowe swiatla. I musialyby byc na zawrotnej wysokosci, jak na helikoptery, bo nie slyszalam silnikow.

>To "stosunkowo szybki" nie za bardzo mi się podoba. Zakładając, że śmigłowce były odległe od Ciebie o kilkanaście kilometrów, należałoby policzyć, czy byłyby w stanie przemieścić się na tle gwiazd o konkretny kąt w ciągu czasu, przez który obserwowałaś ten ruch.
>Czy w pobliżu miejsca, gdzie obserwowałaś zjawisko znajdują się jakieś lotniska bądź bazy wojskowe?
Jesli smiglowce, to starsznie szybkie maszyny, bo z kilkunastu kilometrow ta szybkosc wygladalaby, cholera wie, moze pi razy oko : 1 Macha.
No, ale niech przez chwile to beda smiglowce. Zebym tak je widziala, musialyby albo pikowac dokladnie w moim kierunku przez kilkanascie sekund ( a wtedy zaobserwowalabym rosnaca jasnosc, a tak nie bylo) , albo wisiec w miejscu na wysokosci przynajmniej 5-6 km.
I tu kolejna zagwozdka.
Bo ja wlasnie mam w poblizu lotnisko !
Ok. 30 km ode mnie jest najwieksze lotnisko w Europie. Samoloty (pasazerskie) na roznych wysokosciach lataja jak psy bezpanskie, w te i wewte, rano, wieczor, we dnie, w nocy, na czczo i po jedzeniu. Smiglowce tez sie widuje, choc rzadko i nie na wysokosciach, w ktorych poruszalaj sie samoloty.
Smiglowce na niskim pulapie wiec odpadaja, slyszalabym silniki. Na wysokim pulapie? Jak wysokim? Bo mam wrazenie, ze na takim, iz swiatla nie bylyby az tak jasne.
Obsluge lotniska zapytac, jakie sa maksymalne pulapy w tej okolicy dla stalej klientali?
A... wlasciwie, czemu nie ?
16-08-2009 07:57 
 Ocena 1 na 1
pavvel (8272 punktów)
>! A od tego, zeby kazde dziwne swiatlo na niebie uznawac za UFO, jestem naprawde daleka.

Ale przecież jak na razie to jak najbardziej było UFO.
Wręcz dosłownie.
spray (5875 punktów)
>(...)
>Aha - gratuluję Ci tego bolidu, który leciał na Ciebie.
No, Ty sobie rob podsmiechujki, a ja naprawde widzialam takiego potwora, tyle tylko ze potworem to on byl tylko dla mnie, bo ja nieduza kobieta jestem, choc mala... tez nie !
O bolidach to ja juz sobie poczytywalam, jak internetu na swiecie nie bylo, a co dopiero Wiki !
Mozesz nie wierzyc, ale to co ja zobaczylam, prawdopodobnie nie bylo wytworem mojej imaginacji, bo ludzie znacznie powazniejsi ode mnie tez takie zjawiska czasem obserwowali. Ale ja linkow nie mam...

P.S. ARKA jest watkiem przedawnionym !
A ja bym sie moze zapisala?
Bede wkrotce miala takiego refraktora Sky Watch, a co! Teleskop juz zaklepany, trzeba bedzie porzadny statyw, zeby nie trzeslo (namierzony) i dwa okulary (juz chyba sa w drodze).

edit:
Tak sobie pozagladalam...
To moze "ARKA - Reaktywacja"?
Latwo mi mowic, bo i tak za wiele czasu na to nie mam, ale - jak widzac - czasem troche znajduje , hehehe...
15-08-2009 11:39 
 Ocena 3 na 3
Autografka (10638 punktów)
>Czatowalam przed chwila na spoznione Perseidy i...
>Nie wiem, co widzialam !
>Nagle zorientowalam sie, ze w Orionie sa dwie bardzo jasne gwiazdy, tak jasne, jak Syriusz, ktorych tam byc nie powinno !!!! Tuz ponizej "pasa Oriona".
>Prze chwile byly nieruchome, a potem zaczely sie przemieszczac, nie zmieniajac wzajemnej odleglosci, w kierunku "glowy" robiac niewielki luk. Wygladalo to jak jeden wydluzony obiekt z silnymi swiatlami na koncach.

To była Matka Boska Zielna zdążająca na dzisiejsze uroczystości.


Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
15-08-2009 22:49 
 Ocena 1 na 1
spray (5875 punktów)
>>Nagle zorientowalam sie, ze w Orionie sa dwie bardzo jasne gwiazdy, tak jasne, jak Syriusz, ktorych tam byc nie powinno !!!! Tuz ponizej "pasa Oriona".
>>Prze chwile byly nieruchome, a potem zaczely sie przemieszczac, nie zmieniajac wzajemnej odleglosci, w kierunku "glowy" robiac niewielki luk. Wygladalo to jak jeden wydluzony obiekt z silnymi swiatlami na koncach.
>To była Matka Boska Zielna zdążająca na dzisiejsze uroczystości.
W dwoch osobach. Jedna na Himmelfahrt, druga na koncert .
Chyba ten koncert bedzie bardziej bogaty w doswiaczenia mistyczne, tak tylko statystycznie rzecz ujmujac, hehehe...
A! Wlasnie ! Koncert, to chyba sie jednak odbywa, co ?
15-08-2009 23:11 
 Ocena 1 na 1
Autografka (10638 punktów)
>>>Nagle zorientowalam sie, ze w Orionie sa dwie bardzo jasne gwiazdy, tak jasne, jak Syriusz, ktorych tam byc nie powinno !!!! Tuz ponizej "pasa Oriona".
>>>Prze chwile byly nieruchome, a potem zaczely sie przemieszczac, nie zmieniajac wzajemnej odleglosci, w kierunku "glowy" robiac niewielki luk. Wygladalo to jak jeden wydluzony obiekt z silnymi swiatlami na koncach.
>>To była Matka Boska Zielna zdążająca na dzisiejsze uroczystości.
>W dwoch osobach. Jedna na Himmelfahrt, druga na koncert .

Co to tam, dla Matki Boskiej, jeszcze jedną swoją postać wygenerować na potrzeby (pop)kultury?

>Chyba ten koncert bedzie bardziej bogaty w doswiaczenia mistyczne, tak tylko statystycznie rzecz ujmujac, hehehe...
>A! Wlasnie ! Koncert, to chyba sie jednak odbywa, co ?

A odbywa się. W końcu, jakże by inaczej, skoro sama Ona po to zstąpiła.


Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
16-08-2009 09:03 
 Ocena 2 na 2
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)

>>>To była Matka Boska Zielna zdążająca na dzisiejsze uroczystości.
>>W dwoch osobach. Jedna na Himmelfahrt, druga na koncert .
>Co to tam, dla Matki Boskiej, jeszcze jedną swoją postać wygenerować na potrzeby (pop)kultury?

Nie musiała nawet generować ( choć i to, dla tak płodnej dziewicy, przecie pikuś ). Wystarczyło, że częstochowska fatimską dla towarzystwa zabrała.
spray (5875 punktów)
Auu!!! Alez pieknego Perseide przed chwila upolowalam !
Przedwczoraj i przed przedwczoraj tez, po dwa na kazdy wieczor. Ale ten dzisiejszy byl wyjatkowo dorodny
A w ogole, to samoloty dzisiaj tak nisko lataja... Bedzie padac.

Wróć do listy wątków działu Bazgroły

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365